
Oto obszerne fragmenty ilustrowanej informacji, zamieszczonej wczoraj (11 listopada 2022 r.) na oficjalnej stronie MREiN:
Obchody Narodowego Święta Niepodległości w Baranowie
Foto: www,gov.pl/veb/edukacja-i-nauka/
[…]
Minister Przemysław Czarnek wraz z mieszkańcami gminy Baranów uczestniczył w uroczystych obchodach upamiętniających bohaterów naszej wolności. Uroczystość rozpoczęła się od mszy świętej w intencji Ojczyzny w kościele w Baranowie. Następnie minister udał się pod pomnik upamiętniający 10-lecie odzyskania przez Polskę Niepodległości. Pod pomnikiem odśpiewano hymn narodowy oraz złożono wieńce.
– Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli – powiedział minister powołując się na konstytucję z 1997 r. oraz konstytucję z 1935 r.
– Samo państwo, nie jest celem samym w sobie, tak jak dom nie jest celem samym w sobie. Jest środkiem do realizacji wszystkiego tego, co w życiu człowieka, rodziny, społeczeństwa oraz narodu jest najważniejsze. Bez domu nie da się rozwijać rodziny, bez państwa nie da się rozwijać narodu. Dom to nie tylko środek do realizacji rozwoju intelektualnego, edukacji, wychowania, ale też celu, jakim dla ludzi wierzących jest zbawienie– podkreślił minister.[…]
Ojczyzna jest naszą matką, o matce nie mówi się źle. Bez niej by nas nie było, bez niej nie jesteśmy w stanie się rozwijać, bez niej nie będzie przyszłych pokoleń.
– To jest nasza matka, ta ojczyzna – mówił jeden z najwybitniejszych Polaków Jan Paweł II. O matce nie mówi się źle, powtarzają to chociażby Polacy z macierzy polskiej w Niemczech, którzy takie przykazanie, piąte swoje przykazanie mają jeszcze od lat 30. XX wieku – powiedział minister zwracając się do uczestników obchodów.[…]
– Dbać o ten nasz dom, szanować naszą matkę – ojczyznę, oraz rozwijać naród i w ten sposób przekazywać pałeczkę niepodległości i suwerenności państwa polskiego na przyszłe pokolenia. Potrzeba nam więcej solidarności z przyszłymi pokoleniami – wskazał na nasz obowiązek minister.
Minister podziękował uczestnikom obchodów, wskazując że jest ono wyrazem podjęcia się tego obowiązku: – Bardzo serdecznie Państwu za to dziękuję w imieniu władz Rzeczypospolitej Polskiej. Życzę dobrego świętowania Narodowego Święta Niepodległości. Radości z faktu, że jesteśmy Polakami. Dumy z tego, że jesteśmy Polakami.
Plik YoyTube z przemówieniem ministra Czarnka w Baranowie w dniu 11 listopada 2022 roku – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
Foto: www.facebook.com/KZEOstrowiec/
Siedziba Katolickiego Zespołu Edukacyjnego w Ostrowcu Świętokrzyskim, na remont którego jego „organ prowadzący” – Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi Prowincja Niepokalanej – otrzymało 3 mil. zł.
Kontynuując temat czarnkowego rozdawnictwa milionów „swoim” (o pierwszym etapie tej akcji pisaliśmy 4 października w materiale „10 mil. zł. rozdzielono. Szczęściarzy wybierali anonimowi „najemnicy” ministra!”), zamieszczamy dziś (12 listopada 2022 r.) obszerne fragmenty tekstu, opublikowanego na stronie „Gazety Wyborczej” :
Kolejne 31 mln zł od Czarnka dla diecezji, zakonów i katolickich organizacji
[…] Łączny budżet konkursu „Inwestycje w oświacie” to 100 mln zł. Pierwszą jego część ministerstwo rozstrzygnęło pod koniec października. Przypomnijmy: 55 mln zł z 60 pójdzie do organizacji katolickich, diecezji i parafii, które prowadzą katolickie placówki. Np. diecezja siedlecka otrzyma 12 mln zł.
We wtorek MEiN ogłosił wyniki drugiej części konkursu na 31 mln zł. Otrzymają je 52 organizacje, które prowadzą placówki edukacyjne. Znów znakomita większość to albo Kościół, albo zakony, albo organizacje katolickie.
Jeszcze przed rozstrzygnięciem minister Czarnek przekonywał, że „szkoły prowadzone przez stowarzyszenia czy szkoły katolickie, szkoły prowadzone przez różne fundacje nie mają takich możliwości [jak szkoły samorządowe]”. – 100 tys. dzieci, które uczęszcza do tych szkół, również potrzebuje sal gimnastycznych, nowoczesnych sal lekcyjnych, bardzo dobrych warunków do edukacji – zaznaczył.
Kto teraz otrzyma miliony? […]
Tym razem największa kwota, jaką ministerstwo Przemysława Czarnka przekaże jednej organizacji, to ok. 3,5 mln zł. Zwycięzcą w tej części konkursu jest zdecydowanie Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi Prowincja Niepokalanej. Otrzymają pół miniona na budowę parkingu przy podstawówce w Markach i 3 mln zł na remont budynków Katolickiego Zespołu Edukacyjnego w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Niewiele mniej otrzyma zakon pijarów: 2 mln zł Kolegium Zakonu Pijarów Warszawa na budowę obiektu oświatowo-sportowego przy szkole podstawowej w Warszawie, a ponad milion złotych – Polska Prowincja Zakonu Pijarów na inwestycje w trzech szkołach: w Bolesławcu, Elblągu i Poznaniu. Łącznie ponad 3 mln zł.
Zgromadzenie Świętego Michała Archanioła otrzyma milion złotych na budowę astrobazy przy Zespole Szkół Ponadpodstawowych i 1,85 mln zł na wyposażenie szkoły i internatu. Czyli prawie 3 mln zł.
Kolejne 2 mln zł dla Towarzystwa Salezjańskiego na budowę obiektu przy LO w Legionowie i kolejne 750 tys. na dostosowanie tego obiektu. A Zespół Szkół Publicznych w Świętochłowicach, również prowadzony przez Towarzystwo Salezjańskie, dostanie 200 tys. zł na remont. Razem prawie 3 mln zł.
Warto przypomnieć, że w pierwszej części konkursu Towarzystwo Salezjańskie otrzymało łącznie sześć dotacji o wartości 8,3 mln zł. Otrzymają więc od MEiN ponad 11 mln zł. […]
Po raz kolejny pieniądze otrzyma również diecezja pelplińska. Tym razem 2 mln zł na budowę obiektu przy katolickiej szkole podstawowej. W pierwszej edycji konkursu przyznano im pół miliona złotych. Łącznie – 2,5 mln zł. […]
Foto: www.tvn24.pl/tvnwarszawa/
[…]
Widziałem rozliczne tłumy
Z pustą, leniwą duszą,
Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej
Resztki sumienia głuszą.
Sztandary i proporczyki,
Przemowy i procesyje,
Oto jest treść Majestatu,
Który w niewielu żyje. […]
Jan Kasprowicz, Księga ubogich, 1927
[Cały wiersz – TUTAJ]
X X X
Na portalu organizacji pozarządowych < ngo.pl > znaleźliśmy publikację, zamieszczoną tam w styczniu 2017 roku. Jest to zbiór wypowiedzi kilku osób, które odpowiedziały na pytanie „co o współczesnym patriotyzmie myślą ludzie związani z woj. lubelskim, ale nie tylko, trzecim sektorem oraz z miastem”. Oto początkowe fragmenty ich wypowiedzi:
Patriotyzm. Czy może być nowoczesny i co to znaczy?
[…]
Katarzyna Pudło, Warsztaty Kultury
Czym jest patriotyzm?
Patriotyzm to dla mnie szacunek do historii i tradycji ojczystego kraju, przetykany szacunkiem do każdego człowieka. Oraz dbałość o państwo w każdym wymiarze, tym najbardziej podstawowym również (jako „najbardziej podstawowy wymiar” rozumiem na przykład: kulturę osobistą w autobusach czy nieśmiecenie w parku czy lesie).
Gdzie przebiega granica między patriotyzmem a nacjonalizmem?
Patriotyzm dla mnie to jeszcze ten moment, kiedy chcemy rozmawiać nie tylko o naszym patriotyzmie, ale potrafimy też docenić patriotyzm innych państw. W przypadku nacjonalizmu mam wrażenie, że na taki dialog nie ma już miejsca. Jeśli to zobrazować, to patriotyzm jest domem, w którym dba się o wnętrze i obejście, ale przez okno widać resztę świata, podczas gdy nacjonalizm ma zasłonięte szczelnie rolety, przez które nie widać nic. […]
Piotr Nowak, Kurier Lubelski
Czym jest patriotyzm?
Z definicji patriotyzm to miłość do ojczyzny (małej i dużej) i gotowość do poświęceń. Dodałbym jeszcze, że miłości znającej słabe i mocne strony kraju (lub regionu) oraz gotowości pomnażania odziedziczonych zasobów. Poświęceniem byłaby w takim zakresie także ciężka i uczciwa praca. Dobrze zarządzana, dająca pracę, eksportująca towary i płacąca podatki firma jest bowiem równie ważna (lub nawet ważniejsza) dla państwa niż kolejna dywizja.
Gdzie przebiega granica między patriotyzmem a nacjonalizmem?
Patriotyzm często sprowadza się jedynie do ulotnego uczucia, podczas gdy nacjonalizm jest postawą przedkładającą interes narodu (utożsamianego z państwem polskim) nad partykularne interesy. Przykre jest, że wielu utożsamia nacjonalizm z faszyzmem lub nazizmem. Ale jeszcze bardziej przykry jest fakt, że część osób określających się mianem narodowca lub nacjonalisty pewnie chętnie widziałaby się w roli fuhrera. […]
Paula Langnerowicz – związana z edukacją globalną i obywatelską, pracuje w III sektorze
Czym jest patriotyzm?
Patriotyzm to dla mnie nie tylko pamięć o historii i uczestnictwo w wyborach, ale też świadomość, że moje codzienne działania i wybory mogą przekładać się (pozytywnie lub negatywnie) na wspólnotę ludzi i rozwój państwa. Zaczynając od dbania o najbliższe otoczenie czy świadome decyzje konsumenckie, a kończąc na zaangażowaniu w sprawy społeczne i polityczne.
Gdzie przebiega granica między patriotyzmem a nacjonalizmem?
Tam, gdzie zaczyna się dzielenie ludzi na gorszych i lepszych z powodu ich pochodzenia. […]
Szymon Pietrasiewicz, Centrum Kultury w Lublinie
Czym jest patriotyzm?
Myślę, że na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Oczywiste jest, że wiąże się z umiłowaniem Ojczyzny, natomiast to umiłowanie może przybierać różne kształty i mieć różne oblicza. Od wariantów powściągliwych, ograniczających się do płacenia podatków, kasowania biletów w autobusie i sprzątania psich kup, do skrajnie radykalnych postaw z postulatami monoreligijnego i monoetnicznego państwa. Ten ostatni model stał się swego rodzaju modą, którą epatują na wszelkie sposoby środowiska skrajnie prawicowe.
Gdzie przebiega granica między patriotyzmem a nacjonalizmem?
W mojej ocenie nacjonalizm zaczyna się w momencie, kiedy jedna grupa „patriotów” zaczyna narzucać innej części społeczeństwa swoje poglądy najczęściej w sposób opresyjny. Znamienne jest to, że narzucane są zazwyczaj skrajne warianty podszyte szowinizmem, ksenofobią, homofobią, czy antysemityzmem. […]
„Portal Samorządowy” zamieścił dzisiaj tekst Natalii Rasiewicz, z którego dowiadujemy się o mało znanych praktykach niektórych szkolnych rad rodziców. Oto jego fragmenty:
Kto da więcej i szybciej na Radę Rodziców. Szkolne konkursy budzą kontrowersje
To stygmatyzujące zarówno dla dzieci, jak i dla nas – tak rodzice komentują praktykowany przez niektóre szkoły konkurs na najwyższą wpłatę na Radę Rodziców. Bo przecież składka nie dość, że z założenia jest dobrowolna, to także jej kwota różni się w zależności od szkoły.[…]
To nie pierwszy raz, kiedy Rada Rodziców szkoły podstawowej lub ponadpodstawowej ogłasza konkurs na najwyższe wpłaty na jej rzecz lub na ich terminowość (jeśli wszyscy w klasie zapłacą składkę do określonego dnia, dana klasa otrzyma np. 10 proc. zebranych pieniędzy na „własne potrzeby”).
Cel? Prosty, bo konkursy z założenia mają jedynie zachęcić rodziców do przekazywania pieniędzy na rzecz Rady Rodziców. Efekt? Nie zawsze zadowalający.[…]
Konkurs na najwyższą wpłatę ogłosiła między innymi Rada Rodziców przy 81 LO im. A. Fredry w Warszawie. Jak możemy przeczytać na stronie szkoły, „Klasa, która na dzień 30.11.2022 będzie miała najwyższy stan wpłat w przeliczeniu na jednego ucznia i nie będzie to mniej niż 50 zł (na ucznia) uzyska nagrodę pieniężną. Nagroda, w kwocie 30 zł na ucznia, będzie mogła być przeznaczona na cel kulturalny danej klasy„.
Wczoraj (9 listopada 2022 r.) dr Marzena Żylińska zamieściła na swoim fb-profilu taki tekst:
Mama pierwszoklasistki z Łodzi zadała mi pytanie: „Czy to jest zgodne z prawem oświatowym? Moje dziecko już nie chce chodzić do szkoły, a tak się na nią cieszyło.
Prawo oświatowe mówi, że w klasach 1-3 nauczyciel wystawia oceny opisowe, informując, co dziecko już opanowało i na jakim poziomie.”
Patrząc na tę kartkę z zeszytu metodycznym okiem, widzę, że nauczycielka wybrała najskuteczniejszą metodę niszczenia motywacji do nauki. To tak, jakby wysłała dziecku taki komunikat:
– Wiem, że dopiero zaczęłaś szkołę, że się uczysz, że to dla Ciebie zupełnie nowa sytuacja i nowe wymagania, wiem, że masz przed sobą wiele lat nauki, ale teraz oczekuję od Ciebie, że będziesz umiała zrobić wszystko, czego od Ciebie wymagam. A jeśli nie będziesz umiała tego zrobić, to będę Cię karać jedynkami, bo nie chce mi się czytać podstawy programowej dla klas 1-3 i Rozporządzenia o ocenianiu i promowaniu z 22.02.2019 roku. Nie interesuje mnie też, co się stanie z Twoją motywacją do nauki.
Co ciekawe, podstawa programowa dla klas 1-3 nie mówi, kiedy, która kompetencja ma być opanowana. Dzieci mają na wszystko 3 lata.
Autorzy podstawy programowej zdają sobie sprawę z tego, że dzieci, przychodząc do szkoły są na różnych poziomach. Nie można więc mierzyć wszystkich tą samą miarką.
Jeśli ktoś czyta podstawę ze zrozumieniem, to rozumie, że nie można oceniać czegoś, na co dziecko ma 3 lata, po dwóch miesiącach nauki. Nie chodzi tu tylko o wiedzę, ale i o wszystkie kompetencje. Do nich należy również umiejętność koncentracji niezbędna do przepisania wszystkiego z tablicy.
Niestety autorzy podstawy programowej nie zabronili wystawiania ocen cyfrowych, wychodząc zapewne, ze słusznego skądinąd założenia, że ten, kto czyta podstawę ze zrozumieniem i rozumie jej filozofię, wie, że przejście z cyferek do oceny opisowej ( a taka musi być na świadectwie), jest niemożliwe.
I takie myśli chodzą mi po głowie. Gdy dziecko czegoś nie umie, bo jest małe, bo dopiero zaczęło szkolną przygodę, to dostaje jedynki. A co, gdy nauczyciel nie przeczytał, albo nie rozumie podstawy programowej, gdy nie zna rozporządzenia, gdy niszczy motywację dzieci do nauki, gdy nie ma empatii, gdy liczą się dla niego tylko wyniki, nawet kosztem zniechęcenia pierwszaczków do nauki. To co wtedy?
A co odpowiada pani dyrektor? Mówi rodzicom, że ta pani ma wysokie wymagania i tak powinno być.
Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska/
Wczoraj (9 listopada 2022 r.) w „Akademickim Zaciszu” szukano odpowiedzi na pytanie: dlaczego matematyka jako szkolny przedmiot nauczania sprawia uczniom tyle kłopotów?
Do wymiany poglądów na ten temat prof. Roman Leppert zaprosił:
– Ewę Czajkę – prowadzącą stronę „matma prosta i półprosta”;
– Aleksandrę Jakubczak – znaną m.in. dzięki „Odczaruj matematykę – przestrzeń pozytywnej edukacji”;
– Dr Zuzannę Jastrzębską-Krajewską – kierującą Fundacją Wspomagania Rozwoju Dzieci Edyty Gruszczyk-Kolczyńskiej, znaną m.in. ze strony „Pani Zuzia”;
– Tomasza Pintala – który pokazuje m.in. jak łączyć matematykę z grą w szachy.
Wszystkich których ten temat interesuje, a którzy wczoraj nie widzieli i nie słuchali tej rozmowy, zapraszam na stronę YouTube:
O co chodzi z tą matematyką? – plik na YouTube – TUTAJ
Z fanpage „Autorytet nauczyciela” udostępniamy tekst, zamieszczony tam wczoraj – 9 listopada 2022 r.:
Uczeń jest całością i uczy się nie tylko polskiego czy matematyki, ale ucząc się innych przedmiotów rozwija różnorodne kompetencje przydatne do uczenia się tego, co przyda mu się zarówno podczas egzaminu jak i w życiu w ogóle. Jedna z tych kompetencji dotyczy samego uczenia się i stanowi element kompetencji osobistych oraz społecznych. Uwzględnia fakt, że uczenie się to zdolność do autorefleksji, skutecznego zarządzania czasem i informacjami.
Kompetencje w zakresie umiejętności uczenia się sprzyjają znajomość własnych preferowanych strategii uczenia się, swoich potrzeb w zakresie rozwoju kompetencji oraz różnych sposobów rozwijania kompetencji i szukania możliwości kształcenia, szkolenia i rozwoju kariery zawodowej czy dostępnego poradnictwa i wsparcia.
Obejmują zdolność określania swoich możliwości, koncentracji, radzenia sobie ze złożonością, krytycznej refleksji i podejmowania decyzji.
Mieszczą w sobie zdolność uczenia się i pracy w grupie i indywidualnie, a także organizacji swojej nauki, wytrwałości w nauce, jej oceny i dzielenia się nią, poszukiwania wsparcia, o ile to potrzebne, oraz skutecznego zarządzania własną karierą zawodową i interakcjami społecznymi.
Budują zdolność do konstruktywnego porozumiewania się w różnych środowiskach, do pracy zespołowej i negocjowania.
Sprzyjają okazywaniu tolerancji, wyrażanie i rozumienie różnych punktów widzenia, a także zdolność tworzenia poczucia pewności i odczuwania empatii. Kompetencje te opierają się na pozytywnej postawie wobec własnego dobrostanu osobistego, społecznego i fizycznego oraz uczenia się przez całe życie.
Opierają się na współpracy, asertywności i prawości.
Obejmują one poszanowanie różnorodności innych osób i ich po trzeb oraz gotowość do pokonywania uprzedzeń i osiągania kompromisu.
Ciekawa w ich kontekście jest również zdolność do określania i wyznaczania celów, motywowania się oraz rozwijania odporności i pewności, by dążyć do osiągania sukcesów w uczeniu się przez całe życie. Nastawienie na rozwiązywanie problemów sprzyja zarówno procesowi uczenia się, jak i zdolności do pokonywania przeszkód i do radzenia sobie ze zmianami.
Obejmuje to chęć wykorzystywania wcześniejszych doświadczeń w uczeniu się i doświadczeń życiowych, a także ciekawość w poszukiwaniu możliwości uczenia się i rozwijania w różnorodnych sytuacjach życiowych.
Źródło: www.facebook.com
Oto informacje o dzisiejszym spotkaniu kierownictwa ZNP z ministrem Carnkiem
Ze strony MEiN
Spotkanie Ministra Przemysława Czarnka z przedstawicielami ZNP
W gmachu Ministerstwa Edukacji i Nauki odbyło się spotkanie Ministra Przemysława Czarnka z przedstawicielami Związku Nauczycielstwa Polskiego. W rozmowach uczestniczyła Sekretarz Stanu Marzena Machałek oraz dyrektorzy departamentów. Głównym tematem rozmów były kwestie dotyczące wzrostu wynagrodzeń nauczycieli, subwencji oświatowej oraz nowelizacji ustawy Prawo oświatowe.
– To było dobre, konstruktywne spotkanie – mówiła po zakończeniu wiceminister Marzena Machałek. – Jesteśmy za tym, żeby wynagrodzenia dla nauczycieli wzrastały, nawet w większym tempie niż zostały zaplanowane w budżecie na 2023 rok – mówiła Sekretarz Stanu w MEiN. – Mamy zaplanowane podwyżki na poziomie 7,8 proc. Nie wykluczamy, i to też jasno powiedzieliśmy, zwiększenia wskaźnika w zależności od tego, jaka będzie sytuacja międzynarodowa i jakie będą wskaźniki finansowe oraz ekonomiczne – dodała.
Podczas spotkania rozmawiano również na temat świadczeń kompensacyjnych. Wiceminister Marzena Machałek zaznaczyła, że dzisiaj możliwość pracy na świadczeniach kompensacyjnych zarezerwowana jest dla nauczycieli, którzy realizują edukację w szkołach z dziećmi ukraińskimi. Resort edukacji jest gotowy rozważyć to w stosunku do wszystkich nauczycieli tak, by móc łączyć świadczenia kompensacyjne z możliwością pracy, będzie to decyzja dyrektora w zależności od sytuacji, jaka jest w szkole. – To jest postulat do szybkiego rozważenia, do szybkiego zrealizowania – powiedziała wiceminister.
Rozmawiano także o znowelizowanej ustawie Prawo oświatowe i zapisach dotyczących kryterium oceny pracy nauczycieli. – Rozważymy te zastrzeżenia jeszcze raz. Natomiast z doświadczenia wiemy, że niejasne kryteria wcale nie pomagają we właściwej i sprawiedliwej ocenie nauczycieli przez dyrektorów, dlatego to ma wspomóc nauczyciela, nawet w odwoływaniu się od oceny, którą będzie uważał za niesprawiedliwą – dodała wiceminister. […]
Następne spotkanie przedstawicieli kierownictwa resortu edukacji z przedstawicielami kierownictwa ZNP odbędzie się 30 listopada.
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
x x x
A oto jak o tym samym spotkaniu napisano na stronie ZG ZNP (fragmenty):
Informacja po spotkaniu kierownictwa ZNP z ministrem edukacji
Pierwsze spotkanie kierownictwa ZNP z ministrem edukacji Przemysławem Czarnkiem odbyło się 9 listopada br. Wzięli w nim udział Sławomir Broniarz, prezes ZNP oraz wiceprezesi ZG ZNP Krzysztof Baszczyński i Grzegorz Gruchlik. Związek domagał się spotkania z ministrem edukacji, ponieważ narastające problemy oświaty wymagają pilnych rozstrzygnięć. Kolejne spotkanie z szefem MEiN odbędzie się 30 listopada br.
W trakcie dzisiejszego spotkania Związek przekazał szefowi MEiN listę rekomendacji i postulatów m.in. płacowych i emerytalnych.[…]
Podczas dzisiejszego spotkania prezes ZNP wyjaśnił także, że od początku w posiedzeniach i pracach Zespołu ds. statusu zawodowego nauczycieli – od czasu jego powołania przez minister Annę Zalewską – bierze udział wiceprezes ZG ZNP Krzysztof Baszczyński wraz z grupą związkowców – ekspertów wyłonioną przez Prezydium ZG ZNP.
Szczegółowe propozycje, rekomendacje i uwagi Związku Nauczycielstwa Polskiego złożone w formie pisemnej 9.11.2022:
1) rekomendacje Miasteczka edukacyjnego
2) postulaty płacowe ZNP:
[Zobacz – TUTAJ ]
x x x
Konferencja prasowa Prezesa ZG ZNP Sławomira Broniarza po spotkaniu w MEiN – TUTAJ
Foto: Grzegorz Gałasiński[www.expressilustrowany.pl]
Foto: Jacek Szabela
Wczoraj (8 listopada 2022 r.) w Aulli im. A. Sołtana na Politechnice Łódzkiej odbyła się niecodzienna uroczystość, podczas której wręczano krzyże zasługi, medale i odznaki dla pracowników uczelni Ogółem odznaczono i wyróżniono 279 osób.
Odznaczenia państwowe i medale za długoletnią służbę wręczyli Wojewoda Łódzki – dr Tobiasz Bocheński: 83 osoby otrzymały medal złoty, 80 – srebrny oraz 85 – brązowy. Medal Komisji Edukacji Narodowej otrzymało 18 osób z rąk Kuratora Łódzkiego – Waldemara Flajszera.
Odznaki „Zasłużony dla Politechniki Łódzkiej” wręczył JM Rektor PŁ, prof. Krzysztof Jóźwik. Otrzymało je sześciu pracowników uczelni oraz cztery osoby spoza PŁ.
x x x
Czytający ten tekst zastanawiają się zapewne od kiedy „Obserwatorium Edukacji” interesuje się takimi okolicznościowymi wydarzeniami na PŁ. Otóż jest tego przyczyna, i do tego mająca swe korzenie w biografii redaktora OE.
Jedną z owych czterech osób spoza grona pracowników PŁ, którym wczoraj rektor PŁ, prof. Krzysztof Jóźwik wręczył odznakę „Zasłużony dla Politechniki Łódzkiej” był dr. Janusz Grębowicz – łodzianin, który od kilkudziesięciu lat mieszka w USA i od dawna jest profesorem fizyki na Uniwersytecie Houston-Downtown w Texasie. Dodatkowym „smaczkiem” tego wyróżnienia jest fakt, że dr Grębowicz nie studiował na PŁ (ukończył fizykę na UŁ), ani tam nie pracował… [Minibiogram dr J. Grębowicza – TUTAJ ]
A ów dr Janusz Grębowicz jest absolwentem XVIII LO im. J. Śnideckiego w Łodzi – matura 1963, czyli w roku, w którym w tym samym liceum maturę zrobił piszący te słowa. Janusz, to mój kolega z klasy, który wtedy należał do – utworzonej przeze mnie – „grupy samopomocy koleżeńskiej”, która to ekipa znakomicie przyczyniła się do tego, że dałem radę – mimo faktu iż uczniem tej szkoły zostałem na 16 miesięcy przed maturą – po przeniesieniu się z „BUDOWLANKI”.
A poza tym warto, aby dzisiejsi nauczyciele i uczniowie „Osiemnastki” wiedzieli, że szkoła ma takiego absolwenta….
Obiecujemy, ze przy następnej wizycie prof. Grębowicza w Łodzi przeprowadzimy z nim wywiad, w którym „odpytamy” Go ze szczegółów Jego kariery zawodowej….
Oto kilka zdjęć, dokumentujących wczorajszą obecność dr. Janusza Grębowicza na uroczystości wręczania medali, odznaczeń i wyróżnień na PŁ:
Foto: Jacek Szabela
JM Rektor PŁ, prof. Krzysztof Jóźwik wręcza Doktorowi Januszowi Grębowiczowi odznakę „Zasłużony dla Politechniki Łódzkiej”
Foto: Jacek Szabela
Dr Janusz Gr Dębowicz, prof. Uniwersytetu Houston-Downtow, przemawia po wręczeniu odznaczenia.
Na podstawie pozyskanych materiałów
opracował Włodzisław Kuzitowicz
Z kilkudniowym opóźnieniem, ale jednak, postanowiliśmy upublicznić fragmenty baaardzo długiego tekstu, jaki Robert Raczyńskie zamieścił 3 listopada 22022 r. na swoim blogu Eduopticum
Klient, nasz pan
[…] Opowiem dziś Państwu o dwóch skrajnych sytuacjach i postawach, które powinny uzmysłowić tym, którzy ze szkołą nie mają na co dzień zbyt wiele wspólnego, dlaczego rojenia o zaistnieniu u nas systemu oświaty rodem z wyobrażeń laików są marzeniem ściętej głowy. Dla kogoś z zewnątrz powinno po tym tekście stać się jasne, że dzieje się tak ze względu na niczym nieamortyzowane zderzenie instytucji, działającej na wewnętrznie sprzecznych zasadach, z mentalnością niewolnika, który właśnie dowiedział się, że jest tej instytucji klientem.
Nie ukrywam, że „ulewa mi się”, bo właśnie zostałem poszczuty kontrolą metodyczną, kuratorem, dyrektorem i czymś tam jeszcze, kolejności nie pomnę. Próbuję sobie wyobrazić, że jestem młodym nauczycielem, prosto po niewiele dających studiach, napompowanym po dziurki w nosie efemerydą dziecięcej ciekawości, paranoją wewnętrznego motywowania z zewnątrz, technikami aktywizującymi marazm i całą resztą tego nowomodnego badziewia, i po niespełna dwóch miesiącach pracy z nadzieją narodu, dowiedziałbym się, że nadzieja, a raczej jej rodzice, każe mi to wszystko, co zrobiłem (a w domyśle, nie zrobiłem) w buty sobie włożyć, bo inaczej… nie będzie na mnie marnować cennego czasu, ubierze się i wyjdzie. Prawdopodobnie, sam wziąłbym co mam w troki i też wyszedł ze szkoły na zawsze, bo na szczęście miałbym jeszcze jakieś kwalifikacje i parę lat na odnalezienie się w życiu, bez konieczności udowadniania za drobne, że nie jestem wielbłądem. Polska edukacja ma naprawdę ogromne szczęście, że, póki co, jest w zdecydowanej większości oparta na plecach osób 50+. Następnego pokolenia ideowych kretynów, chętnych do kopania się z całym stadem koni, może tak szybko nie znaleźć. […]
Szkoła dostosowuje więc swoje działania, by zadośćuczynić oczekiwaniom realnym, a nie ideowo pięknym. Oczywiście nie powie tego otwarcie. Nie może. Zostałaby skompromitowana jako instytucja. Opakowanie musi być tak piękne, żeby klienci nie chcieli go nawet zdejmować. Nic więc dziwnego, że niespodziewanie skonfrontowani z wnętrzem pudełka, odnajdują tam albo pustkę, albo treści ideowo im obce (jak najprawdopodobniej stało się w przypadku moich zajęć). Jak widać, odpowiedzialność i samodzielność ich własnych dzieci nie kojarzy im się wcale z postulatem ich „przygotowania do życia”. Niektórzy moi uczniowie, a przede wszystkim ich rodzice wcale prawdziwych zmian w szkole nie pragną, choć gdyby zapytać ich o to w jakiejś ankiecie, można by odnieść zupełnie inne wrażenie. […]
Rozkład gaussowski wskazuje, że od czasu do czasu, w każdej społeczności pojawiają się osoby odbiegające od ogólnie w niej przyjętej normy. W opisywanym niżej przypadku, mamy do czynienia z chłopakiem sprawiającym wrażenie totalnie aspołecznego, niezainteresowanego jakimikolwiek relacjami z otaczającymi go ludźmi. Na dodatek, cechuje go przekonanie o własnej wyższości (nieważne, czy usprawiedliwione), co skutkuje chyba zamierzonym wyalienowaniem i powoduje adekwatną odpowiedź grupy. Niestety, pojawiają się drobne (póki co) konflikty, najprawdopodobniej wynikające z faktu, że odrzucenie, nawet to z wyboru, powoduje u chłopca frustrację, a nie satysfakcję, mającą chyba płynąć z ogólnego podziwu rówieśników dla jego indywidualności i nonkonformizmu. Najwyraźniej, nasz bohater ubzdurał sobie, że nie dostosowując się do ogólnie przyjętych norm zachowania, zaskarbi sobie takie uznanie. Być może mógłby na to liczyć, gdyby jednocześnie był obiektem westchnień rówieśniczek, ale, ponieważ traktuje je z równą atencją, co resztę środowiska, również tego nieożywionego, raczej mu to nie grozi.
Nie będzie pewnie żadną niespodzianką, jeśli powiem, że postawa chłopaka, jego lekceważące odzywki, niezbyt kulturalne zachowanie i zerowe kompetencje społeczne wystawiają na ciężką próbę cierpliwość nie tylko zespołu klasowego, ale także ciała pedagogicznego. Staramy się zachować profesjonalny dystans do jego wybryków, ale nie jest to łatwe. Nauczycielki i nauczyciele, mający przyjemność sprawdzać na jego osobie swoje kwalifikacje pedagogiczne, starają się, nie zgadniecie Państwo, czegoś go nauczyć i jakoś go… Ucywilizować? Wszyscy dzielą się spostrzeżeniami, co zadziałało, co nie… Tego drugiego jest jakieś 99%. Inteligencja chyba wyższa od przeciętnej, typowa dla indywidualistów i introwertyków, ale na Aspergera to nie wygląda. Ciężko dociec, co go interesuje i czy w ogóle. Z poszczególnymi przedmiotami radzi sobie na 3, jeśli cokolwiek to znaczy. Wysiłki pedagoga szkolnego, póki co, spełzają na niczym; oczywisty pomysł wysłania chłopca na badania do poradni specjalistycznej spalił na panewce, z uwagi na sprzeciw rodziców.















