Poniżej udostępniamy dwa zaproszenia na dwie konferencje, których organizatorem jest Fundacja „Centrum Edukacji Obywatelskiej”, a ktore adresowane są do nauczycielek i nauczycieli:

 

 

 

Zostałeś/aś  opiekunem/ką samorządu uczniowskiego i nie wiesz od czego zacząć pracę w tym roku szkolnym?

 

Pomożemy Ci postawić pierwsze kroki we współpracy z młodzieżą i podzielimy się inspiracją do działania!

 

Masz już doświadczenia pracy z SU? Dowiesz się jak prowadzić samorząd uczniowski, aby jego działania były włączające i dostępne dla wszystkich.

 

Weź udział w spotkaniu online, które odbędzie się 20 września 2023 roku (środa) w godz. 18:00-19:30 na platformie Zoom – rejestracja  TUTAJ

Zapisane osoby otrzymają linki do spotkania na platformie Zoom oraz materiały dodatkowe po webinarium, zachęcamy do rejestracji na Facebooku (transmisja live www.fb.com/fundacjaCEO)

 

Czego dowiesz się dzięki obecności na webinarium?

 

-czym może zajmować się samorząd uczniowski w szkole – inspiracje i pomysły na działania,

 

-jaka jest rola samorządu uczniowskiego w angażowaniu uczennic i uczniów w życie szkoły oraz budowania dobrych relacji

 

-od czego warto rozpocząć współpracę z samorządem uczniowskim,
jakie są podstawy prawne związane z działalnością samorządu uczniowskiego i czemu służy znajomość przepisów.

 

Spotkanie poprowadzą koordynatorzy programu oraz nauczyciele – opiekunowie samorządów, którzy w ubiegłym roku szkolnym 2022/2023 realizowali działania włączające w ramach programu “Szkoła Demokracji”.

 

Jeśli temat interesuje Cię bardziej i chciałbyś rozwijać się bardziej w prowadzeniu samorządu uczniowskiego, zapraszamy Cię do projektu – TUTAJ

 

Prowadzący:

 

Michał Tragarz – zajmuje się programami, które wspierają samorządność uczniowską i szkolną demokrację. Jest autorem lub współautorem materiałów edukacyjnych, scenariuszy zajęć i poradników (m.in. Szkoła demokracji. Praktyczny poradnik o współdecydowaniu w szkole; Samorząd uczniowski – poradnik dla opiekuna; Wybory do władz samorządu uczniowskiego).

 

Monika Prus – pedagożka specjalna, trenerka, tworzy materiały edukacyjne dla nauczycieli i treści szkoleń. Zajmuję się programami o angażowaniu uczniów i uczennic w działania społeczności szkolnej i lokalnej. Obecnie pracuje w Centrum Edukacji Obywatelskiej w programie Szkoła Demokracji i Młodzi w Akcji.

 

Webinarium jest finansowane Funduszu Narodów Zjednoczonych na Rzecz Dzieci (UNICEF)

 

 

 

Źródło: www.facebook.com

 

x          x          x

 

I jeszcze jedno zaproszenie z fanpage CEO na kolejną konferencję:

 

 

Ten zawód trudno jest wykonywać w pojedynkę. Bądź z nami 14 października na konferencji „Dzień (dla) nauczyciela”.

 

 

Więcej o tym wydarzeniu – na żywo” w Warszawie, ale także online  –  TUTAJ

 



Dzisiaj proponujemy lekturę dwuczęściowego opracowania, autorstwa Małgorzaty Ostrowskiej  i  Katarzyny Pijanowskiej, zatytułowanego „Motywacji da się nauczyć” Poniżej fragmenty tego opracowania i linki do ich pełnej wersji:

 

 

Nauczyciele często zastanawiają się, jak skłonić uczniów i uczennice do działania. Próbują „zmotywować” ich, sięgając po stopnie, pochwały, nagrody i kary. Rzadziej jednak zauważają, że uczniów motywują ich zainteresowania, ciekawość, cele lub wartości.

 

Odpowiedź na pytanie, co motywuje uczniów i uczennice, kryje się w umiejętności uczenia ich motywacji oraz w trzech potrzebach psychologicznych: autonomii, relacyjności oraz kompetencji (Fowler 2019). Bez zaspokojenia tych potrzeb efektywna praca nad motywacją nie jest możliwa.

Motywacja, która nam towarzyszy, ma różną jakość

 

Nie chodzi o jej siłę, lecz – o efekty. Motywacja ma dobrą jakość, jeśli prowadzi do dobrego samopoczucia i zaangażowania w działania, które są ważne dla danej osoby i przynoszą jej satysfakcję. Taka motywacja ma lepszą jakość niż motywacja wywołana przymusem, naciskiem lub chęcią zdobycia czyjegoś uznania.

 

Co ważne, jakość motywacji odnosi się do sposobu, w jaki motywacja wpływa na daną osobę, a nie do stopnia jej nasilenia. O optymalnej motywacji – czyli motywacji wysokiej jakości – mówimy na przykład gdy dana osoba uczy się, ponieważ zdobywanie wiedzy jest dla niej interesujące i wartościowe. Z kolei o nieprzyjemnej motywacji narzuconej – a więc motywacji niskiej jakości – mówilibyśmy, gdyby ta osoba uważała, że musi chodzić do szkoły albo uczy się dla ocen lub nagród.

 

Warto zaznaczyć, że jakość motywacji może zmieniać się wskutek zmiany warunków, w jakich przebiega, na przykład gdy towarzyszy jej wybór albo gdy go nie ma. Znaczenie może mieć też zmieniające się poczucie kompetencji, na przykład pewność, że potrafię wykonać dane zadanie lub przekonanie o tym, że nie umiem tego dokonać.

Jakość motywacji zależy od zaspokojenia trzech potrzeb psychologicznych: autonomii, przynależności oraz kompetencji

 

Motywacja jest przedmiotem wielu badań. Dlatego też istnieje wiele definicji, sposobów rozumienia i ujęć motywacji. Jednak podział motywacji na zewnętrzną i wewnętrzną to mylące uproszczenie. Nie odnosi się on bowiem do natury motywacji, lecz do pochodzenia czynników, które ją wywołują. Motywacja to stan wewnętrzny, co oznacza, że zawsze ulokowana jest w nas. Zatem każdy odpowiada za własną motywację i nie jest odpowiedzialny za motywację innych osób.

 

Wzajemne oddziaływanie pomiędzy zewnętrznymi siłami działającymi na ludzi a wewnętrznymi motywami i potrzebami wpisanymi w ludzką naturę to obszar teorii samostanowienia (Deci, Ryan 2008).

 

Jakość motywacji zależy od stopnia zaspokojenia trzech potrzeb psychologicznych: autonomii, przynależności (relacyjności) i kompetencji.

 

 

Potrzeba autonomii to potrzeba wyboru tego, co i jak robimy. Uczniowie i uczennice chcą mieć poczucie, że robią coś z własnej woli, wybierają czego i jak się uczą. […]

 

Potrzeba przynależności/relacyjności to potrzeba poczucia związku z innymi; potrzeba prawdziwej, szczerej więzi – również w obrębie klasy i szkoły. To potrzeba troszczenia się o innych oraz by inni troszczyli się o nas. […]

 

Potrzeba kompetencji, czyli poczucie rozwoju i nabywania nowej wiedzy oraz umiejętności, jak również możliwość ich zaprezentowania; „[…] to potrzeba poczucia, że skutecznie stawiamy czoła codziennym wyzwaniom i sytuacjom” (Fowler 2019). […]

 

 

Potrzeby autonomii, przynależności/relacyjności i kompetencji oddziałują na siebie wzajemnie

 

[…] Tylko poprzez zaspokojenie wszystkich trzech potrzeb jesteśmy w stanie pracować nad motywacją i uczyć się przyjmowania motywacji optymalnej. Daje nam ona energię, witalność i dobre samopoczucie. W przypadku braku zaspokojenia tych potrzeb, można oczekiwać poczucia obojętności lub przytłoczenia zadaniem. Może być ono odbierane jako narzucone, wykonywane dla nagrody lub ze strachu przed negatywnymi konsekwencjami. Motywacja staje się wtedy suboptymalna i nie sprzyja dobremu samopoczuciu ani chęci do wykonania zadania.[…]

 

 

 

Cały tekst  „Motywacji da się nauczyć! Część pierwsza”  –  TUTAJ

 

Czytaj dalej »



Z zamieszczanych przez Danutę Sternę na jej blogu najnowszych postów wybraliśmy do dzisiejszej lektury tekst z poniedziałku 11 września 2023 roku:

 

Rys. Danuta Sterna

 

 

                                         Trzy wskazówki dla nauczycielek* wczesnoszkolnych

 

Wskazówki w tym wpisie nadają się na każdy wiek uczniów, ale są przedstawione na przykładzie klas młodszych.

 

Teoria samostanowienia, która mnie samą zachwyciła przez swoja prostotę i trafność, mówi, że każdy uczący się ma trzy potrzeby: autonomii, kompetencji i więzi.

 

Trzy wskazówki będą oparte na sposobach zaspokojenia tych trzech potrzeb.

 

1.Więź

 

Pierwsze kilka tygodni warto poświęć na budowanie poczucia bezpieczeństwa i przynależności.

 

Jedną z ważnych aktywności budujących bezpieczeństwo, to ustalenia reguł obowiązujących w klasie. Dzieci potrzebują reguł i rytuałów. Jeśli nie są one dla nich jasne to dzieci mogą próbować na ile mogą sobie pozwolić, i tym często sprawiać nam dorosłym kłopot.

 

Bardzo ważne są rytuały, one przyczyniają się do poczucia bezpieczeństwa. Na przykład powinien to być stały układ dnia, specjalny sposób rozpoczynania dnia, stały harmonogram lekcji, powtarzane rymowanki itp.

 

Dla bezpieczeństwa  potrzebne jest również budowanie więzi pomiędzy uczniami.  Można to osiągnąć poprzez organizowanie interakcji pomiędzy uczniami, pracę zespołową i wzajemne poznanie się dzieci.

 

Warto poświęcić czas, aby dzieci mówiły o sobie, i poznawały się. Można to zrobić na przykład zaczynając dzień od kręgu czasu, podczas którego dzieci siedzą w kręgu odpowiadają kolejno na pytanie nauczycielki.

 

Więcej o sposobach budowania więzi  –  TUTAJ

 

2.Kompetencja

 

Poświęć czas na uczenie uczniów samoregulacji i odpowiedzialności za siebie i swoje zachowanie. Bardzo ważne jest, aby uczniowie widzieli, że się uczą, że poznają coś nowego, że się w szkole rozwijają. Dlatego warto z dziećmi świętować nawet małe sukcesy. Trzeba pamiętać, że każde osiągnięcie uczniów warte jest docenienia. Dzieci nie rodzą się na przykład z umiejętnością mnożenia liczb, dlatego warto docenić, że potrafią już mnożyć.

 

Inna sprawa to reagowanie nauczycielki na niewłaściwe zachowanie dzieci.

 

Liczy się konsekwencja, ale też spokój i nieobciążanie dziecka winą. Trzeba pamiętać, że dziecko jest w procesie wychowania, dopiero rozwija się i „próbuje” nas dorosłych.

 

Dzieci w tym wieku uczą się przez naśladownictwo, dlatego to dorośli muszą wykazać się spokojem i umiejętnością rozwiązywania konfliktu.

 

Krzykiem i karaniem podważamy u dziecka poczucie kompetencji. Lepiej jest doceniać dziecko za właściwe zachowania, niż karać za niewłaściwe.

 

Można wprowadzić w rytm dnia ćwiczenia oddechowe, które uspokoją uczniów.

 

Aby dzieci czuły, że są w czymś kompetentne, trzeba dawać im takie zadania, które są oni w stanie wykonać, trafiające w ich strefę najbliższego rozwoju. Oznacza to możliwości ich wykonania, ale jednocześnie nienudne i nie za łatwe.

 

3.Autonomia

 

Dziecko we wczesnych latach uczy się przez naśladowanie. Ale nie można wykonywać zadań za dziecko lub podawać ścisłe instrukcje. Każdy ma większą satysfakcję, gdy wykona coś z sukcesem i samodzielnie.

 

Trzeba zostawić dzieciom miejsce na wybór, tego, co i jak chcą robić. Dobrze, gdy dzieci widzą, że nauczycielka liczy się z ich zdaniem. Warto pytać je o opinię, co nie oznacza postępowania zawsze zgodnie z nią.

 

Korzystałam  z artykułu  Ariel Gilreath

 

 

 

Źródło: www.osswiata.ceo.org.pl

 

 

*Czyżby Autorka tego tekstu znała statystyki i wiedziała kto pracuje w polskich szkołach w nauczaniu początkowym? W ogóle nie ma tam mężczyzn?



Wczoraj (11 września 2023 r.) na stronie MEiN zamieszczono informację o zbliżającej się konferencji online, której tematyka warta jest zainteresowania:

 

 

„Edukacja dostępna – jak najbliżej każdego dziecka” – zapraszamy do udziału w konferencji

 

 […]

 

Podczas wydarzenia wystąpią przedstawiciele MEiN, UNICEF i Instytutu Badań Edukacyjnych, którzy wprowadzą uczestników w problematykę działań podejmowanych na rzecz wspierania dostępności edukacji dla każdego ucznia. Podczas panelu dyskusyjnego autorzy programów szkoleniowych przedstawią założenia modelu kształcenia Doradców ds. Dostępności Uczenia, na którym opiera się oferowany program doskonalenia zawodowego nauczycieli specjalistów.

 

Podczas konferencji zostaną zaprezentowane programy, przykładowe interwencje wraz ze wskazaniami do ich stosowania oraz zasady udziału szkół i placówek w projekcie. Omówione zostaną:

 

Program 1. Wdrożenie do praktyki szkolnej metod diagnostycznych wspierających pomoc psychologiczno-pedagogiczną.

 

Program 2. System wsparcia edukacyjno-specjalistycznego uwzględniający zróżnicowane potrzeby uczniów podczas zajęć lekcyjnych.

 

Program 3. Ochrona zdrowia psychicznego, zapobieganie zaburzeniom psychicznym dzieci i młodzieży oraz oddziaływanie edukacyjno-specjalistyczne skierowane do uczniów.

 

Program 4. Prowadzenie działań integracyjnych uczniów i ich rodzin z doświadczeniem migracji, w tym uchodźców z Ukrainy.

 

Program 5. Budowanie pozytywnego klimatu szkoły.

 

Zgłoszenia do udziału w konferencji

 

Konferencja odbędzie się online, a udział w niej jest bezpłatny. Wystąpienia będą tłumaczone symultanicznie na język angielski, polski oraz PJM. Liczba miejsc jest ograniczona, dlatego osoby zainteresowane udziałem proszone są o wypełnienie formularza rejestracyjnego. [TUTAJ] Zgłoszenia przyjmowane są do 14 września 2023 r. do godziny 09:00.

 

Głównym celem projektu jest podniesienie kompetencji nauczycieli specjalistów (pedagogów, psychologów, pedagogów specjalnych, logopedów, terapeutów pedagogicznych) w zakresie udzielania adekwatnego do potrzeb wsparcia dla wszystkich grup odbiorców (dzieci, uczniów, rodziców, nauczycieli), ze szczególnym uwzględnieniem uczniów uchodźców z Ukrainy. Cel ten będzie realizowany przez przygotowanie nauczycieli specjalistów do wdrażania w praktyce zawodowej  strategii reagowania na sytuacje problemowe, wynikające ze zróżnicowanych potrzeb dzieci i uczniów.

 

Przygotowanie do wdrażania tych interwencji będzie zapewnione poprzez udział w opracowanym we współpracy z uczelniami wyższymi i organizacjami pozarządowymi cyklu szkoleniowym, wspieranym superwizją i konsultacjami ze specjalistami z różnych dziedzin w trakcie trwania całego projektu.

 

 

Więcej informacji o projekcie „Szkoła dostępna dla wszystkich” (Accesssible School for All)  –  TUTAJ

 

 

PROGRAM  KONFERENCJI  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

 

*Dr hab. Beata Jachimczak, prof. UAM w Poznaniu jest łodzianką, absolwentką  nauczania początkowego  na Uniwersytecie Łódzkim. Była  13 lat nauczycielką w Szkole Podstawowej nr 111 z oddziałami integracyjnymi, pracowała w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Łodzi, obecnie jest profesorem uczelnianym na Wydziale Studiów Edukacyjnych w Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu  – w Pracowni Indywidualnych Potrzeb Edukacyjnych – razem z dr hab. Jackiem Pyżalskim. W okresie od 1 września 2012 do kwietnia 2015 była dyrektorką Wydziału Edukacji UM Łodzi – powołaną przez panią Prezydent Miasta  Hannę Zdanowską (PO). W ostatnich latach współpracuje z Instytutem Badań Edukacyjnych.

 

 



Dzisiaj proponujemy lekturę posta z bloga prof. Czachorowskiego, zamieszczonego tam 7 września 2023 r. Przeczytajcie – NAPRAWDĘ WARTO!

 

 

Refleksje eduzmieniacza – w przygotowaniu do konferencji

 

Znaczące sugestie teoretyczne, co do zmiany sposobu nauczania szkolnego, pojawiły się już ponad 50 lat temu, u schyłku epoki przemysłowej. A może jeszcze wcześniej. Tradycja zmian w edukacji, bazująca na refleksjach i badaniach naukowych, ma długą tradycję. Powstało co najmniej kilka poważnie uzasadnionych wynikami eksperymentów koncepcji teoretycznych, np. edukacja nastawiona na rozwój, uczenie się na doświadczaniu itd. Nie wspominając o wielu mniejszych koncepcjach. W sukurs teoriom pedagogicznym przyszły wyniki badań nad mózgiem ludzkim (neuronauki). Uzyskano biologiczne potwierdzenie niektórych pedagogicznych intuicji i obserwacji. Dodatkowo zaszły ogromne zmiany cywilizacyjne i społeczne, wpływające na proces uczenia się, np. w postaci internetu, technologii cyfrowych a ostatnio także gwałtownego rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji. Teoria i praktyka wskazują na potrzebę głębokich zmian. Potrzebna jest refleksja nad tym, kim ma być nauczyciel oraz jakie ma być nauczanie/uczenie się. Zanosi się na kolejną wielką rewolucję w edukacji. Co można traktować jako uboczny skutek trzeciej wielkiej rewolucji technologicznej. Za pierwszą należałyby uznać powstanie pisma w cywilizacji rolniczej. Za drugą masowy druk w epoce przemysłowej. Teraz, za sprawą komputeryzacji i internetu, przechodzimy trzecią zasadniczą rewolucję technologiczną. Mimo to zmiany w systemie edukacji zachodzą bardzo wolno. W zasadzie lokalnie i na zasadzie eksperymentów edukacyjnych zmieniaczy (eduzmieniaczy). Dlaczego proces ten zachodzi tak wolno i dlaczego rośnie niezadowolenie z formalnej edukacji? Moda czy konieczność? Ja oczywiście upieram się przy konieczności. Bo zmienił się nawet nasz sposób komunikacji i pojawia się nowa oralność, nowa piśmienność jak i następuje połączenie we współpracy znacznie liczniejszych społeczności (dużo większy konektom). Można chyba mówić dodatkowo o rozwoju Noosfery, w analogii do biosfery (ale to już inna opowieść).

 

Od ponad 20 lat we własnej jednostce uniwersyteckiej próbuję namówić do wprowadzenia realnego wybierania zajęć przez studentów. Bezowocnie. A przecież to tak niewiele znacząca zmiana. W zasadzie kosmetyczna. Dająca studentom jednak trochę większe poczucie sprawstwa i sterowności własną ścieżką edukacyjną. Potrzeba znacznie głębszych i bardziej istotnych zmian. Dlaczego tak wolno do środowisk akademickich i nauczycielskich docierają nowe teorie pedagogiczne i rozwiązania praktyczne oraz dlaczego tak wolno się implementują? Można chyba porównać  to do sukcesji ekologicznej – pozostaje glebowy bank nasion, które kiełkują jeszcze przez wiele lat. Siła bezwładu instytucjonalnego jest bardzo duża. Ekosystemowego także.

 

Jedną z ostatnich moich innowacji dydaktycznych (dla mnie to innowacja, choć dla innych będzie to znana praktyka i coś ugruntowanego w codzienności edukacyjnej) jest studencki dziennik refleksji. Zdobyte doświadczenia odnoszę do różnych koncepcji pedagogicznych, w tym do konstruktywizmu i konektywizmu. Odkrywam w tym uczenie się na bazie doświadczania i cykl uczenia się, opisany przez Kolbów.

 

To, co mnie mocno ostatnio pochłania to pytanie „jak motywować studentów do uczenia się”? Czy jedynym sposobem są oceny i sprawdzanie obecności? Próbuję odchodzić od ocen cyfrowych ku ocenianiu kształtującemu, by student otrzymywał więcej wartościowych informacji zwrotnych. W 2023 r. w trzech grupach studenckich (mikrobiologia oraz pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna) zaproponowałem do wyboru zamiast tradycyjnego egzaminu pisemnego założenie i prowadzenie dziennika refleksji. Jedną grupę stanowili studenci zaoczni (były widoczne różnice w efektach). Studenci musieli zacząć pisanie w ciągu dwóch tygodni i zamieścić minimum 15 wpisów o określonej minimalnej licznie znaków, wraz z grafiką lub filmami. Taka forma zaliczenia to odpowiedź na upowszechnianie się algorytmów generatywnej sztucznej inteligencji (np. ChatGPT) i uznanie, że ważniejsze jest motywowanie niż pilnowanie by nie ściągali. Efekty krótkotrwałe poznałem i opisałem  – TUTAJ. A jakie będą efekty długofalowe i jak je zmierzyć? W nadchodzącym roku akademickim, mądrzejszy po popełnionych błędach i dostrzeżeniu brakujących elementów, spróbuję ponownie z kolejnymi innowacjami i udoskonalaniem tych starszych.

 

Wiedza przez Internet jest dostępna dla każdego, dlatego obecnie ważniejsza jest wewnętrzna motywacja do rozwoju. Nie da się reglamentować dostępu do wiedzy. W najbliższym roku akademickim będę kontynuował wdrażanie dziennika refleksji. Spróbuję także z mikrocertyfikatami, powiązanymi z przedmiotami, które prowadzę.

 

Jako projekczyciel (nauczyciel + projektant przestrzeni i sytuacji edukacyjnych) zaprojektuję coś nowego. Razem ze studentami będę obserwował rezultaty i pokuszę się o kolejne refleksje i próby osadzenia w szerszym kontekście teoretycznym (to element cyklu uczenia się, bo i ja się uczę).

 

Eduzmieniacz czyli ktoś, kto próbuje zmieniać edukację na lepsze. Przechodzenie od słów do czynu. Narzekać można lecz nie może być to jedyna aktywność wokół systemu edukacji. Narzekanie jako wyraz niezadowolenia ze stanu obecnego. Ale nie po to by jedynie marudzić. Po to, żeby mieć motywację do zmian i przemyśleć te zmiany. Wiedzieć co jest wadliwe to jeszcze nie znaczy jeszcze wiedzieć co jest dobre i skuteczne.

 

 

 

Źródło: www.profesorskiegadanie.blogspot.com



Warto wiedzieć więcej, jaką przynętę założył PiS na haczyk wędki przedwyborczej. Dlatego postanowiliśmy udostępnić naszym Czytelniczkom i Czytelnikom fragmenty aktualnego programu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości, w które zawierają przedwyborcze obietnice w obszarze edukacji/oświaty. Ale najpierw  musicie przeczytać, choćby fragment, ogólno-ideowego wstępu. Dla bardziej dociekliwych dajemy także możliwość zapoznania się z całym dokumentem, ukrytym na oficjalnej stronie tej partii:

 

 

Oto spis treści tego, liczącego 302 strony dokumentu:

 

 

Na początek fragmenty pierwszej część tego tekstu, po lekturze której, przynajmniej nam, skojarzyła się stara prawda, ze najgłośniej krzyczy „łapaj złodzieja” ten co właśnie ukradł:

 

 

1.Wyzwania postkomunizmu

 

Rok 1989 stanowi cezurę w najnowszych dziejach naszego Narodu. To właśnie wówczas nadzieje Polaków uzyskały szansę na spełnienie po latach zmagania się z zewnętrznie narzuconą przez Sowietów, monopartyjną, totalitarną – a po 1956 r. umiarkowanie łagodzącą represje – władzą komunistyczną. Nowe rządy zastały Polskę w upadku: ubogą, niewydolną gospodarczo, zacofaną infrastrukturalnie, centralnie zarządzaną, zadłużoną, na marginesie zachodniego świata. Wszystkie sfery życia publicznego – społeczna, gospodarcza, polityczna czy prawna wymagały pilnych oraz gruntowanych reform. Niestety większość rządzącej w owym czasie klasy politycznej zdecydowała się na przeprowadzenie zmian powolnych i powierzchownych tam, gdzie potrzebne były działania szybkie i dogłębne, zaś tam, gdzie okoliczności wymagały roztropności i społecznej empatii, stosowała terapię szokową. […]

 

Faktyczne uprzywilejowanie ludzi dawnego ustroju było źródłem rażących niesprawiedliwości społecznych, którym towarzyszyły korupcja, rozgrabianie majątku narodowego i przenoszenie całego ekonomicznego ciężaru trans[1]formacji z gospodarki centralnie planowanej na wolnorynkową, na ubogą polską rodzinę. Procesy te rodziły uzasadnione poczucie krzywdy w społeczeństwie, silnie łączące się z rozgoryczeniem wynikającym z wszechpanującego tryumfu egoizmu nad wspólnotą, korupcji i zorganizowanej przestępczości nad sprawiedliwymi mechanizmami awansu społecznego. Powszechnemu lekceważeniu dobra wspólnego towarzyszył wyjątkowy klientelizm. W wymiarze wartości ówczesne rządy były przekonane o nieatrakcyjności Polski i jej dziedzictwa, zarówno w sensie kulturowym, jak i potencjału społeczno-gospodarczego. W polityce zagranicznej dominowała zasada rezygnacji z własnej podmiotowości, kreatywności w obronie interesu narodowego, a także złudnego poczucia bezpieczeństwa. Skutkowało to szerzeniem się kultu pesymistycznej myśli o konieczności płynięcia z głównym nurtem polityki europejskiej, postawą wyczekiwania na instrukcje z zagranicznych ośrodków władzy, niewiarą w sprawczość państwa oraz przyzwoleniem na moralne dryfowanie w sferze publicznej. […]

 

Fundamentalną zasadą, na której opierał się późny postkomunizm, było traktowanie władzy jako celu samego w sobie. Jej utrzymaniu miała służyć rozbudowana propaganda, walka z pluralizmem mediów, kreowanie wewnętrznego wroga oraz odwoływanie się do socjotechniki. System ten zasadzał się na społecznej apatii, zawłaszczaniu struktur państwa przez grupy interesu, oszczędzaniu na bezpieczeństwie (zewnętrznym i wewnętrznym), eliminowaniu pluralizmu mediów, zwalczaniu obywatelskiej krytyki władzy oraz podporządkowaniu polityki zagranicznej bezrefl eksyjnemu podążaniu za niemiecką koncepcją federacji europejskiej. Do rangi zasady podnoszono niesprawność, nieudolność i nieefektywność instytucji publicznych, w szczególności w sytuacjach kryzysowych, pozostawiając obywatela samemu sobie. Można powiedzieć, że w pełni realizowano system określony celnie przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego jako państwo silne wobec słabych i słabe wobec silnych.

 

Kres tym patologiom ustrojowo-społecznym postanowiło postawić społeczeństwo, oddając w 2015 r. większość parlamentarną w ręce Prawa i Sprawiedliwości. To wówczas rozpoczęła się systemowa, wszech[1]stronna oraz kompleksowa reforma wszystkich sfer życia publicznego – począwszy do odbudowy instytucji państwowych, przez wielką politykę społeczną, aż do kultury i sportu. Podczas ośmiu lat rządów Prawa i Sprawiedliwości dokonała się cywilizacyjna zmiana w życiu Polaków. Nie jest to jednak proces zamknięty. Jego dynamika trwa nadal i są realizowane aspiracje i nadzieje obecne w naszych sercach i umysłach. Zdając sobie sprawę z konieczności kontynuowania dzieła naprawy i rozwijania Rzeczypospolitej, oddajemy w Państwa ręce niniejszy program, którego celem oraz ambicją jest stworzenie ideowych i materialnych podstaw dla sukcesu naszej Ojczyzny u progu lat 30 XXI w. […]

 

Cały rozdział „1.Wyzwania postkomunizmu”  – TUTAJ

 

x           x           x

 

4.8.Oświata i zasoby intelektualne młodego pokolenia

 

Czytaj dalej »



Nowy tydzień rozpoczynamy od lektury tekstu, zamieszczonego przez dr Tomasza Tokarza wczoraj (10 września 2023 r.) na jego Fb profilu:

 

 

Czytam co chwilę recepty na uzdrowienie szkoły. O likwidacji klas, przedmiotów, lekcji, ławek, dzwonków czy ocen. Wg mnie to sprawy drugorzędne. Co więcej, większość z tych rzeczy jest też u nas w szkole. I nie przeszkadzają w realizacji potrzeb uczniów

 

1.Szkoła jest przede wszystkim narzędziem realizowania interesów państwa a nauczyciel jest funkcjonariuszem państwowym wyznaczonym do ich realizacji.

 

2.Istnieje jeden optymalny program dokładnie taki sam dla wszystkich, jednolite metody i narzędzia pasujące do każdego ucznia.

 

3.Proces nauczania oraz pozycja nauczyciela opiera się na posłuszeństwie

 

Zamiast tego należy przyjąć trzy inne zasady:

 

1.Szkoła jest miejscem wspierania rozwoju uczniów, narzędziem odpowiadania na ich rozwojowe potrzeby. Nauczyciel jest przede wszystkim facylitatorem, a jego zadaniem jest pomaganie uczniom w poznawaniu siebie, w odkrywaniu i wykorzystywaniu mocnych stron oraz wyznaczaniu i realizacji ważnych dla nich celów.

 

2.Uczniowie są różnorodni i mają zróżnicowane zainteresowania, aspiracje, cele i strategie ich realizacji. Mają także własne preferencje uczenia się. Szkoła powinna zapewniać różnorodne ścieżki rozwoju. Nawet na bazie samej podstawy programowej można konstruować różne trasy. To jak klocki/moduły, który układamy w różne kształty.

 

3.Edukacja to relacja. Proces nauczania oraz pozycja nauczyciela opera się na więzi – z uczniami oraz między samymi uczniami.

 

To jest zdecydowanie ważniejsze niż to, czy w szkole zlikwidujemy te elementy z drugiego zdania.

 

Nacisk na realne wspieranie rozwoju —> Otwarcie na różnorodność uczniów –> Dobre relacje w grupie.

 

Wystarczy…

 

 

Źródło: www.facebook.com/tomasztokarzIE/



 

Za nami pierwszy tydzień kolejnego za rządów PiS roku szkolnego. Aktualny minister edukacji ogłosił, że „w nowy rok wchodzimy pełni optymizmu I tak uzasadnił to stwierdzenie: „Optymizm ten czerpiemy z potężnych inwestycji zarówno tych materialnych, jak i tych inwestycji w ludzi”.

 

Nie wiem, czy na takie dictum mam reagować śmiechem, czy płaczem. I niechaj to zdanie będzie jedynym moim komentarzem do tego teatrzyku absurdu, którego reżyserem i głównym aktorem jest pan Czarnek. Bo ja tylko z jednego powodu mogę się zgodzić z tezą o optymistycznej wizji najbliższej przyszłości – bo zakładam ( bo chyba słowo „wierzę” nie byłoby tu adekwatne)  że „października piętnastego pogonimy Kaczyńskiego”, a wraz z nim ministrów jego…

 

Skąd takie założenie? A no z informacji, jakie wczoraj napłynęły z Tarnowa, gdzie odbyła się konwencja programowa Koalicji Obywatelskiej, podczas której ogłoszono deklarację tej koalicji co zrobią już w pierwszych 100-u dniach po objęciu władzy. W tym owych 9 zadeklarowanych decyzji z obszaru edukacji. [TUTAJ]

 

To tyle o pierwszym tygodniu szkoły w skali makro. A z naszego lokalnego, łódzkiego oświatowego podwórka nie mogę nie wrócić to tematu zmiany w gabinecie dyrektora ŁCDNiKP.  Poprzedni niedzielny felieton zakończyłem zdaniem: „To na razie tyle o owej pani od warsztatów kulinarnych i projektów unijnych. Będę obserwował jej działania w tej nowej roli i relacjonował na stronie OE.” Przypomnę, że ową „panią od warsztatów kulinarnych” jest powołana przez władzę miasta na funkcje dyrektora owego centrum pani Karolina Południkiewicz.

 

Dotrzymując obietnicy śpieszę donieść, że w miniony poniedziałek (4 września) owa pani spotkała się „z załogą” ŁCDNiKP. Całe spotkanie – z tego co udało mi się dowiedzieć – trwało zaledwie kilkanaście minut, podczas których obecny w jego otwarciu poprzedni dyrektor – Janusz Moos pożegnał się ze swoimi współpracownikami i opuścił zebranie. Pozostały czas nowa dyrektorka wypełniła ogólnikami na temat jej zamierzeń oraz krótkim przedstawieniem swojego wykształcenia, pomijając informację o swoich studiach z zakresu poradnictwa żywieniowego na SGGW, ale za to dodając dotąd nigdzie nie odnotowaną informację, iż ukończyła pedagogikę na Uniwersytecie  Łódzkim na kierunku, który aktualnie funkcjonuje pod nazwą Edukacja artystyczna z animacją kulturową”.  Jako żywo – nie przygotowuje  on do pracy w oświacie,  co najwyżej w placówkach k.o.

 

O dalszych działaniach pani Poludnikiewicz będę informował kiedy tylko posiądę nowe wiadomości.

 

 

Włodzisław Kuzitowicz

 

 



Dzisiaj (9 września 2023 r.) w Poznaniu odbyła się konwencja Lewicy. Oto fragmenty relacji, dotyczące edukacji, zaczerpnięte ze strony „Dziennika Bałtyckiego”:

 

Foto: Jakub Kaczmarczyk/PAP[www.dziennikbaltycki.pl]

 

 

Konwencja Lewicy. „Postulujemy 35-godzinny tydzień pracy i 35-dniowy urlop”

 

[…]

 

Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska mówiła, że w szkole ministra Czarnka młodzi ludzie dowiedzą się, jak zarejestrować firmę, ale większość z nich będzie w przyszłości pracownikami, do czego – jak oceniła – polska szkoła nie przygotowuje. […]

 

Posłanka Katarzyna Kretkowska powiedziała, że za rządów PiS nakłady na edukację spadły do poziomu poniżej 2 proc. PKB. Zapewniła, że Lewica podniesie je do co najmniej 3 proc. […]

 

Źródło: www.dziennikbaltycki.pl

x           x           x

 

Także dzisiaj, ale w Warszawie, odbyła się konwencja „Trzeciej Drogi” pod hasłem „Gospodarka, do przodu!”. Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz prezentowali  obietnice zmian, jakich dokonają po obaleniu PiS i dojściu do władzy.

 

Foto: twitter.com/nowePS

 

 

Trzecia Droga wie, że dobrobyt bierze się z wiedzy, edukacji i finalnie z pracy. To nasze wspólne wartości. Będziemy je akcentować. Chcemy odpowiadać za gospodarkę. Postawimy na przedsiębiorców, pracowników, rzemieślników i rolników.

 

 

Źródło: www.rp.pl/wybory

 

 

 

 

ja-zapowiada-nieunikniona-rewolucje



Także dzisiaj (9 września 2023 r.), w Końskich, odbyła się  konwencja PiS. Mimo naszych poszukiwań konkretnych informacji o zaprezentowanym tam programie wyborczym, adresowanym do sfery edukacji – niewiele udało się nam dowiedzieć.  Oto fragmenty relacji, zamieszczonej na stronie Radia TOK FM:

 

Konwencja PiS. Kaczyński o wartościach i 8 propozycjach programowych

 

 

Przemawia Jarosław Kaczyński – prezes partii Prawo i Sprawiedliwość

 

[…]

 

Jarosław Kaczyński rozpoczął od przedstawienia wartości przyświecających Prawu i Sprawiedliwości, które jak zapewnił „są niezmienne od lat”.

 

Pierwszą jest godność. – Każdy człowiek ma swoją godność i my to szanujemy i będziemy szanowali – stwierdził Kaczyński. Następnie wspomniał o prawie do życia. – Odrzucamy atak na życie bezbronnych – przyznał, ale jak dodał, z zachowaniem praw kobiet w ciąży. Kolejną kwestią jest wolność. – Nie jest zadaniem państwa, by tę wolność odbierać – apelował. „Władza jest w rękach Narodu, w rękach społeczeństwa”. Czwartą wartością jest solidarność. Piąta to równość „nie tylko wobec prawa”, ale także między ludźmi. Osiągnąć to można poprzez „odrzucenie wszelkiego egitaryzmu”. Szósta jest sprawiedliwość. Siódma to rodzina „monogamiczna”, jako związek kobiety i mężczyzny. – Jednej kobiety i jednego mężczyzny – uściślił prezes PiS. – To jedyne miejsce, gdzie mogą przyjść na świat i być dobrze wychowane dzieci – przyznał. Ósmą wartością jest Naród. – Odrzucamy ideologie, które odrzucają Naród – powiedział. Dziewiąta wartość to bezpieczeństwo. Dziesiątą jest państwo, „bo ono jest naturalną organizacją Narodu”. […]

 

8 propozycji programu PiS

1.800+

2.bezpłatne autostrady

3.bezpłatne leki dla seniorów od 65 r. z. i dla młodzieży

4.Przyjazne osiedle

5.Dobry posiłek w szpitalu

6Lokalna polska półka z lokalnymi wyrobami w sklepach

7.Bon dla młodzieży do zwiedzania Polski

8.Stażowe emerytury – 38 lat dla kobiet, 43 lat dla mężczyzn

Źródło: www.tokfm.pl