W ramach naszej oferty sobotniej lektury proponujemy dzisiaj (28 października 2023 r.) tekst informacji ze strony RPO, gdzie dziś zamieszczono informację o wystąpieniu Marcina Wiącka do Ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka oraz do dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcina Smolika w sprawie ulepszenia systemu matur oraz odpowiedzi, jakiej w tej sprawie udzielił dyrektor CKE. Oto obszerne fragmenty tego tekstu oraz linki: do pełnej wersji tej informacji oraz do dokumentów źródłowych:

 

 

Jak ulepszyć system oceny matur. Marcin Wiącek występuje do MEiN i CKE.

Odpowiedź dyrektora CKE

 

[…]

 

Rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek występuje w tej sprawie do ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka oraz do dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcina Smolika.

 

Do Rzecznika od dłuższego czasu wpływały sygnały o możliwych skutkach nowych zasad organizacji egzaminu maturalnego. Obawy zgłaszali m. in. nauczyciele języka polskiego, którzy po zapoznaniu się z materiałami przygotowanymi przez CKE wskazywali, że wymagania maturalne oraz kryteria oceniania są niejasne i mogą prowadzić do niesprawiedliwego traktowania uczniów.

 

W wystąpieniu generalnym do MEiN z 4 marca 2022 r. RPO zwrócił uwagę na list otwarty polonistów w sprawie nowej formuły Matury 2023 z języka polskiego, który zawierał wiele krytycznych uwag. Wskazywano na konsekwencje zdalnej nauki, późne opublikowanie informatorów maturalnych, małą liczbę materiałów ćwiczeniowych, niedostateczne przeszkolenie nauczycieli. Poloniści domagali się ograniczenia wymagań dla maturzystów oraz zorganizowania w trybie pilnym rzetelnych i merytorycznych szkoleń dla nauczycieli języka polskiego, zwłaszcza w zakresie dookreślenia formy wypracowania, funkcjonalności kontekstów oraz kryteriów i sposobów oceniania arkuszy egzaminacyjnych i wypowiedzi ustnych (ze szczególnym uwzględnieniem egzaminatorów i kandydatów na egzaminatorów) oraz umieszczenie na stronach CKE przykładowych zestawów maturalnych oraz poradników dla nauczycieli i uczniów.

 

W grudniu 2022 r. opublikowano petycję do CKE „O ludzki wymiar nowej matury z języka polskiego, czyli murem za maturzystami (albo głową w mur)”. Jej autorzy odnosili się do kryteriów oceniania pracy pisemnej, a także do samej filozofii egzaminu. Krytykowano zwłaszcza szczegółowe tabele określające liczbę punktów, jakie miały być przyznane na podstawie błędów popełnionych przez osobę zdającą. Zdaniem polonistów „także kryteria oceniania zawartości merytorycznej wypracowania są niejasne, nieczytelne, niespójne, uznaniowe, a w efekcie krzywdzące uczniów„. Część postulatów, m.in. ograniczenie wymagań egzaminacyjnych oraz złagodzenie zasad oceniania, została zrealizowana.

 

W tym roku do okręgowych komisji egzaminacyjnych wpłynęło 41 630 wniosków o wgląd do prac maturalnych (na 253 495 osób zdających maturę w maju), co świadczy o wysokim poziomie nieufności. Opinia publiczna była szczególnie poruszona sprawą maturzystki, która po rozpatrzeniu odwołania przez Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego, już po napisaniu przez nią egzaminu poprawkowego z języka polskiego, uzyskała informację, że ostateczny wynik jej egzaminu to 72 %. Z uwagi na niezdaną maturę absolwentka nie wzięła udziału w pierwszej rekrutacji na uczelnie. […]

 

Dla zapewnienia wysokiej wartości egzaminów zewnętrznych konieczne jest określenie takich kryteriów oceny, które są możliwie sprawiedliwe, obiektywne i akceptowalne dla osób zainteresowanych. […] Rzecznik zwraca się do ministra o stanowisko. Dyrektora CKE RPO pyta, czy rozważa podjęcie działań dla poprawy systemu sprawdzania prac. Prosi także o informację o sposobie weryfikowania poprawności oceniania egzaminów i trybie postępowania CKE w przypadku stwierdzenia, że w pracy konkretnego egzaminatora pojawiają się liczne uchybienia.

 

Odpowiedź dyrektora CKE Marcina Smolika

 

Dyrektor CKE szczegółowo odnosi się do pytań i argumentacji RPO. Podkreśla, że zapewnienie zdającym sprawiedliwych, rzetelnych i obiektywnych wyników egzaminacyjnych jest sprawą najważniejszą. Zwraca uwagę, że pomimo braku w przepisach prawa mechanizmów kontrolnych lub weryfikacyjnych na etapie sprawdzania i oceniania prac egzaminacyjnych, CKE – kierując się dobrymi praktykami – każdego roku określa taki mechanizm w Procedurze organizowania i przeprowadzania oceniania przez egzaminatorów prac danego egzaminu. Mechanizm ten przewiduje sprawdzenie określonego w Procedurze odsetka prac egzaminacyjnych przez egzaminatora-weryfikatora, który pracuje w danym zespole lub zespołach egzaminatorów pod kierunkiem przewodniczącego, co umożliwia porównanie oceny tej samej pracy przez dwóch niezależnych egzaminatorów (egzaminatora oraz egzaminatora-weryfikatora). Odsetek prac sprawdzanych przez egzaminatorów weryfikatorów oscyluje w przedziale 8–10% wszystkich prac egzaminacyjnych. […]

 

Czytaj dalej »



Screen z relacji filmowej w TN24[www,tn24/polska/]

 

 

Portal Prawo.pl zamieścił dzisiaj (27 października 2023 r.) tekst, informujący o dwu punktach wodzenia obchodzonego dziś w niektórych szkołach „Tęczowego Piątku”. Oto jego obszerne fragmenty:

 

 

W szkołach akcja „Tęczowy Piątek”

 

W piątek, 27 października, w szkołach odbywa się Tęczowy Piątek, obchodzi go ponad 100 szkół z różnych miast i miejscowości w Polsce. Celem akcji jest stworzenie bezpiecznej dla osób ze społeczności LGBTQ+. Akcja odbywa się co roku i przez ostatnie kilka lat nie cieszyła się poparciem władz oświatowych.

 

W tym roku organizatorem Tęczowego Piątku jest Fundacja GrowSPACE. – W tegorocznej edycji Tęczowego Piątku chcemy wzmocnić sprawczość młodzieży i pomóc im zbudować szkolne wspólnoty pełne wsparcia. Jestem pewna, że to właśnie osoby uczniowskie najlepiej wiedzą, czego potrzebują, żeby czuć się bezpiecznie, dlatego zapewniamy im niezbędne narzędzia, wiedzę i wsparcie, które pozwolą zorganizować tęczowe święta w ich szkołach.” – mówi Aleksandra Stube, Koordynatorka Projektu Tęczowy Piątek.

 

Dane Fundacji GrowSPACE wskazują, że w polskich szkołach aż 93 proc. osób uczniowskich wie o obecności osób LGBTQ+ w ich szkole. Jednak ponad połowa, bo aż 53 proc. uważa, że ich sytuacja jest trudna lub niewystarczająco dobra. […]

 

Polskie szkoły w poprzednich latach głęboko dotknął efekt mrożący. Projekty takie jak Lex Czarnek i kampania nienawiści rządu, także ta w stronę osób LGBTQ+, wstrzymały organizację wydarzeń mających wspierać młodzież. Dzisiaj, zadaniem organizacji pozarządowych jest odmrozić polską szkołę i dać osobom uczniowskim i nauczycielskim narzędzia do tworzenia bezpiecznej przestrzeni w swoich szkołach. Dlatego w ponad 100 szkołach w Polsce organizowany jest Tęczowy Piątek.

 

Ten Tęczowy Piątek zapoczątkuje zmiany szczególnie tam, gdzie są one najbardziej potrzebne – w mniejszych miejscowościach takich jak ta, z której pochodzę. Jestem z Podkarpacia i nigdy nie miałem Tęczowego Piątku, dlatego chcę go dać całej Polsce. Stąd moja determinacja, by planując tegoroczne święto polskich tęczowych osób uczniowskich, uwzględnić w nim wszystkich bez wyjątku. Już wiem, że to się nam uda i jestem z tego dumny! W tym roku odmrozimy Polską szkołę z efektu mrożącegoMówi Mateusz Trzaska z Fundacji GrowSPACE, jeden z organizatorów. […]

 

W związku z zapowiedziami organizacji akcji tzw. „Tęczowy piątek” dementuję pogłoski jakoby w polskim prawie oświatowym dokonała się rewolucyjna zmiana – w następstwie październikowych wyborów do Sejmu i Senatu. Nic podobnego! Szkoła w dalszym ciągu jest miejscem, w którym obowiązuje Prawo Oświatowe, a Nauczyciele podlegają zapisom Karty Nauczyciela. Rodzice nadal sprawują opiekę nad swoimi dziećmi i nikt, wbrew ich woli, nie może przejmować kontroli nad wychowaniem ich dzieci i narzucać innego niż przez Rodziców wyznawanego systemu wartości. Szczególnie odpowiedzialna rola dbania o wychowanie Uczniów, zgodnie z zapisami Preambuły Prawa Oświatowego spoczywa na Dyrektorach Szkółpisze Barbara Nowak, Małopolska Kurator Oświaty.

 

Twierdzenie, że można już organizować tzw. „Tęczowe piątki” i stygmatyzować Uczniów jest oczywistą pomyłką i niezrozumieniem roli pedagoga, czyli osoby odgrywającej istotną rolę w kształtowaniu młodych ludzi. Proszę powstrzymać się od działań, które wprost przeczą godności zawodu Nauczyciela. Nauczyciel w Polsce uczy i wychowuje, kształtuje uczniów dla Prawdy, Dobra i Piękna. Tylko ludzie złej woli, cynicznie nastawieni na niszczenie Polski i Polaków są zdolni do insynuowania, że Nauczyciele działają wbrew uczniom, z zamiarem ich deprawowania, ideologizowania z równoczesnym zaprzeczeniem osiągnięć nauki – dodaje (pis. oryg.). […]

 

W tym kontekście należy przypomnieć, że Karta Nauczyciela pozostawia pedagogom autonomię w realizacji podstawy programowej. Prawo oświatowe natomiast nie zakazuje szkołom angażowania się w różnego rodzaju inicjatywy. Stanowi natomiast – w art. 86 ust. 2, że podjęcie działalności w szkole lub placówce przez stowarzyszenie lub inną organizację wymaga uzyskania zgody dyrektora szkoły lub placówki, wyrażonej po uprzednim uzgodnieniu warunków tej działalności oraz po uzyskaniu pozytywnej opinii rady szkoły lub placówki i rady rodziców. Mimo kilkukrotnych prób podejmowanych przez ministra Przemysława Czarnka oraz posłów Zjednoczonej Prawicy, treść tego przepisu się nie zmieniła.[…]

 

 

Cały tekst „W szkołach akcja ‘Tęczowy Piątek’” –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.prawo.pl/oswiata/akcja

 

 

*W roku szkolnym 2021/22 w Polsce działało łącznie 6678 ponadpodstawowych szkół dla młodzieży, w tym 3166 liceów ogólnokształcących. 100 szkół t0 1,49%  [Źródło: www.aatat.go.pl/files/gfxportalinformacyjny/pl/]

 

 

**Jak było w latach minionych:

 

OKO.press: „Narodowcy, MEN, Episkopat i Ordo Iuris grożą szkołom, które organizują Tęczowy Piątek

–  TUTAJ

 

 

wPolityce.pl: „Tęczowy piątek” w szkołach? Minister Czarnek: Na pewno nie odbędzie się w całej Polsce i na pewno nie we wszystkich szkołach”  –  TUTAJ

 

 

BelferBlog: „Odwołaliśmy Tęczowy Piątek”  –  TUTAJ

 



Oto (niedługi) tekst, zamieszczony wczoraj (26 października 2023 r.) przez dr Tomasza Tokarza na jego fb profilu –  o kontekstach obsady stanowiska ministra/y edukacji:

 

 

 

Wcale mi się jakoś nie wydaje, aby akurat o ministerstwo edukacji była jakaś zacięta rywalizacja. To jednak stanowisko partyjne, a przestrzeni do swobodnych działań nie ma wiele. Bo co tu jeszcze można zrobić?

 

 

– zapowiadane podwyżki dla nauczycieli raczej zrekompensują jedynie inflację i pomogą przetrwać szkołom, a nie będą zastrzykiem motywacyjnym,

 

– idea obiadu dla każdego to dobra inicjatywa, ale czy to jest w gestii ministra edukacji? to raczej opieka społeczna,

 

– odchudzenie podstaw – i co to da? Serio w szkołach zacznie się mniej wymagać? Przecież czymś trzeba zapełnić lekcje,

 

– zakaz zadań domowych nie rozwiąże problemów strukturalnych, a poza tym – sensowne dobrowolne zadania domowe też mają sens,

 

– ponowne zastąpienie HITU Wosem – zmiana kosmetyczna,

 

– zwiększenie liczby psychologów przy jednoczesnym mocnym ograniczeniem do zawodu (nowa ustawa o zawodzie psychologia), plus przeciętne zarobki… spoko, ale skąd tych psychologów nagle wziąć, skoro prywatnie to on/ona bierze 150-200 zł za godzinę.

 

 

Można to potraktować jako narzędzie do promocji – jak zrobił Czarnek, ale ideowiec szybko się wypali na tym stanowisku.

 

Najpewniej trafi ten resort w ręce jakiegoś urzędnika PO i jakoś będzie próbować ciągnąć ten wózek…

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/tomasztokarzIE/



Foto: go.pl[www.portalsamorzadowy.pl]

 

 

„Portal Samorządowy” zamieścił dzisiaj tekst o najnowszej inicjatywie ministra Czarnka, adresowanej do młodych  ze środowisk wiejskich. Oto fragmenty tego materiału:

 

 

Minister Czarnek ogłasza swój prawdopodobnie ostatni program. Będzie kosztował 400 mln zł

 

 […]

 

>Projekt dotyczący programu wsparcia dla młodzieżowych drużyn pożarniczych opublikowano wykazie prac legislacyjnych rządu. Jego start planowany jest na IV kwartał 2023 r.

 

>Dofinansowanie z programu może zostać przeznaczone na: organizowanie działalności kulturalno-oświatowej i historycznej, organizację obozów szkoleniowo-wypoczynkowych, prowadzenie zajęć w zakresie działań ratowniczych, szkolenie kadry MDP.

 

>Wnioski o wsparcie składać mają OSP do właściwego komendanta powiatowego/miejskiego PSP. Dotacje przekazywać będzie Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej.

 

 

Ministerstwo Edukacji i Nauki uzasadnia uruchomienie programu pilną potrzebą zahamowania negatywnych skutków sytuacji popandemicznej, stanowiącej przyczynę spadku zaangażowania młodzieży w 62 proc. jednostek OSP. Poza tym z perspektywy ciągłości ochotniczego ruchu pożarniczego niepokój resort budzi brak „struktur dedykowanych młodzieży” w ponad połowie jednostek ochotniczych. […]

 

Dofinansowanie z programu może zostać przeznaczone na:

-organizowanie działalności kulturalno-oświatowej i historycznej,

-organizację obozów szkoleniowo-wypoczynkowych,

-prowadzenie zajęć w zakresie działań ratowniczych,

-szkolenie kadry MDP.

 

Zakładany kosz realizacji programu to 400 mln zł.

 

Przewidywana wysokość alokacji na poszczególne działania MDP wygląda następująco:

-obozy szkoleniowo-wypoczynkowe – 20,3 mln zł,

-przygotowanie programu merytorycznego przez PSP – 25 tys. zł,

-szkolenie merytoryczne kadry (opiekunów) – 9 mln 673,5 tys. zł,

-organizacja kursów kwalifikowanej pierwszej pomocy – 9 mln 675 tys. zł,

-Ogólnopolski Turniej Wiedzy Pożarniczej (szczebel gminny, powiatowy, wojewódzki, ogólnopolski oraz akcja promocyjna) – 20 mln 284 tys. zł,

-realizacja działań wynikających z programu bezpośrednio przez MDP (organizowanie działalności kulturalno-oświatowej i historycznej w środowisku) – 345 mln 75 tys. zł,

– koszty obsługi przez PSP – 150 tys. zł.

 

 […]

 

 

Cały tekst Minister Czarnek ogłasza swój prawdopodobnie ostatni program. Będzie kosztował 400 mln zł”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

 



Wczorajsze spotkanie w „Akademickim Zaciszu”  wypełniła rozmowa dwu uczonych pedagogów na „trudny” temat:  Co łączy pedagogikę jako dyscyplinę naukową i praktykę edukacyjną (a raczej praktyki edukacyjne). Gospodarz „Zacisza” – profesor Roman Leppert zaprosił profesora Bogusława Śliwerskiego z  Wydziału Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego, zatrudnionego także na Akademii Pedagogiki Specjalnej im. M. Grzegorzewskiej w Warszawie.

 

Oto utrwalona relacja z tego wczorajszego wydarzenia:

 

 

Pytanie o związek pedagogiki z praktyką edukacyjną  –  plik z nagraniem  –  TUTAJ

 

 



Poniższy materiał był  zredagowany wczoraj rano i miał poprzedzać informację o wieczornym spotkaniu w „Akademickim Zaciszu”. Jednak z powodów od redakcji niezależnych przez całą środę 25  października 2023 r. zablokowany był dostęp do panelu administracyjnego strony OE. Postanowiliśmy jednak, że udostępnimy ten tekst dzisiaj:

 

 

Źródło: www.taniaksiazka.pl

 

 

Na dwa dni przed wystąpieniem prof. Bogusława Śliwerskiego w „Akademickim Zaciszu” gdzie został zaproszony przez gospodarza tych spotkań – prof. Romana Lepperta na środową rozmowę o  związku  pedagogiki z praktyką edukacyjną, prof. Śliwerski zamieścił w poniedziałek  23 października na swoim blogu tekst, w którym zaprezentował swoje stanowisko w sprawie przyszłości kuratoriów oświaty. Prezentujemy go bez skrótów:

 

 

Zlikwidować kuratoria oświaty. Subito*!

 

Z badań sondażowych Wolters Kluwer wynika, że dyrektorzy szkół nie mogli liczyć na pomoc ze strony kuratoriów oświaty. Wiem to bez tych badań, bo od trzech dekad prowadzę badania makropolityki oświatowej, z których jednoznacznie wynika powrót ministrów edukacji i tych urzędów do niechlubnych praktyk z czasów PRL.

 

Nie jest w tej chwili ważne, kto będzie ministrem edukacji, bo nadal jest na tym stanowisku Przemysław Czarnek. Być może odpowiedzialni za jakość edukacji dojdą do wniosku, że minister edukacji nie jest w ogóle potrzebny. Wystarczy Departament Edukacji w Ministerstwie Finansów, by zabezpieczyć właściwe środki budżetowe na jak najwyższy poziom kształcenia młodych pokoleń.

 

Do tego nie są potrzebne departamenty w resorcie, który w nazwie ma edukację i naukę, ale edukacja nie jest zarządzana naukowo. Zmarnowane są zatem środki publiczne wydawane przez trzy dekady na urzędników, którzy nie służą jakości edukacji, nie wspominając już o jakości szkolnictwa wyższego i nauki. To ostatnie wymaga jednak odrębnej analizy.

 

Nie po to 10 milionów członków „Solidarności” upomniało się o zmianę ustroju szkolnego i polityki zarządzania nim, by nadal utrzymywać organ władzy państwowej, a w istocie – partyjnej, który, jak w totalitarnym rządzie PRL, traktuje system szkolny wraz z jego administracją jak zdobycz wyborczą dla kolejnych ignorantów i partyjnych nominatów wraz z ich znajomymi i członkami „rodzin”. Polska miała być samorządna a ustrój oświatowy prowadzony przez profesjonalistów a nie przez nomenklaturę partyjną. Polityka oświatowa miała być objęta kontrolą społeczną.

 

Najwyższy czas zlikwidować kuratoria oświaty, które nie pełniły ustawowej roli wspierania kadr kierowniczych i nauczycielskich w doskonaleniu procesu kształcenia i wychowania, tylko były wprzęgnięte w partyjno-ideologiczny nadzór egzekucyjny, pozbawiający nauczycieli przedszkoli i szkół ogólnodostępnych profesjonalnej, suwerennej i godnie wynagradzanej pracy pedagogicznej.

 

To oczywiste, że rolą państwa jest zapewnienie młodym pokoleniom realizacji najwyższej jakości edukacji. Nie są do tego potrzebne kuratoria oświaty, w żadnej mierze. To są synekury dla urzędników, którzy za nic nie odpowiadają, natomiast nadymają się poczuciem władzy w stosunku do tych, którzy pracują na co dzień z dziećmi czy młodzieżą i otrzymują pensję na poziomie kompromitującym każdy rząd (od 1993 roku:  SLD-PSL, AWS, PiS- z przystawkami, SLD-PSL, PO-PSL i ponownie PiS z przystawkami).

 

Polityka oświatowa nie powinna już więcej służyć ideokratom, partyjnej nomenklaturze do powiększania stanu poparcia wyborczego. Jej rolą jest prowadzenie racjonalnej, odpowiedzialnej przed narodem działalności osób kompetentnych na rzecz rozwoju instytucji edukacyjnych z jak najlepiej wykształconą kadrą nauczycielską. Jeśli będzie ona godnie wynagradzana, to będzie można także od niej wymagać jakości kształcenia i wychowywania młodych pokoleń.

 

Związek Zawodowy „Solidarność” partycypując od 1993 roku w działalności rządzącej lub opozycyjnej wobec władz państwowych, wielokrotnie już zdradził złożone polskiemu społeczeństwu zobowiązanie do koniecznej transformacji szkolnictwa i zarządzania nim przez polityków. Nie liczcie na jakąkolwiek zmianę z udziałem tych czy innych związków zawodowych, bo w ich interesie jest utrzymywanie nauczycielskiego stanu w ustawicznym konflikcie i nędzy finansowej.

 

Obywatele III RP zażądali swoim głosem wyborczym w dn. 15 października 2023 roku zmian, które muszą stać się rzeczywistością a nie kolejną utopią i odraczaną w czasie nadzieją. Tak szkolnictwo powszechne jak i wyższe, nauka i badania naukowe muszą stać się bazą dla zarządzania państwem i instytucjami publicznymi niezależnie od tego, która partia jest u władzy. Edukacja, nauka, kultura, zdrowie i bezpieczeństwo są dobrem wspólnym, niezależnym od różnic indywidualnych, światopoglądowych, afiliacji partyjnych i wyznaniowych. To dobro nie może być zawłaszczane przez kolejnych nominatów partyjnych.

 

Niech młodzi wyborcy, którzy obudzili się ze snu w czasie tegorocznych wyborów parlamentarnych dopilnują, by ci, którym zostanie powierzona władza, podjęli skuteczne działania. Dość słów, obietnic, deklaracji. Niech realna polityka oświatowa stanie się sprawdzianem wiarygodności, rzetelności, uczciwości a przede wszystkim profesjonalnej mądrości w tworzeniu warunków, dzięki którym młode pokolenia nie stracą szans rozwojowych i możliwości samorealizacji.

 

 

 

Źródło: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com

 

 

 

*Znaczenie łacińskiego słowa „subito”  –  TUTAJ    

 

 

 

 

Za niedługo zaprosimy  wszystkich zainteresowanych tematem wczorajszej rozmowy dwu panów profesorów pedagogiki o związku (?) tej dyscypliny z praktyką edukacyjną, którzy wczoraj to wydarzenie przeoczyli lub nie mogli w nim zdalnie uczestniczyć. [WK]



Foto: Jakub Orzechowski/ Agencja Wyborcza.pl[www.wyborcza.pl]

 

Na „Portalu Samorządowym” zamieszczono dzisiaj (24 października 2023 r) materiał o charakterystycznym dla okresu rządowego „intetrregium”  tytule: Minister Czarnek już im nie straszny. „Tęczowy Piątek” za 3 dni”. Oto jego fragmenty:

 

[…]

 

„Tęczowy Piątek” zorganizowany zostanie już po raz siódmy – tradycyjnie w ostatni piątek października. Tegoroczna edycja koncentruje się na tworzeniu bezpiecznych przestrzeni szkolnych poprzez zwiększanie widoczności młodzieży LGBTQ+ i edukację w zakresie zdrowia psychicznego, praw człowieka i antydyskryminacji.

 

Warszawa, Chojnice, Tarnobrzeg – m.in. w tych miastach akcja się odbędzie

 

Organizatorom, którymi są w tym roku Fundacja GrowSPACE w partnerstwie z Kampanią Przeciw Homofobii, zależy wsparciu takiej młodzieży i pokazaniu, że każdy uczeń zasługuje na szkołę bezpieczną i przyjazną, niezależnie od orientacji psychoseksualnej, tożsamości płciowej czy cech płciowych.

 

W około 100 szkołach w całej Polsce m.in. w Warszawie, Chojnicach, Tarnobrzegu, Nowej Wsi czy Elblągu, 27 października przeprowadzone mają być warsztaty z tworzenia bezpiecznej przestrzeni oraz konkursy.[…]

 

Nie boimy się już ministra Czarnka ani kuratorów. Wierzymy, że tegoroczny Tęczowy Piątek odmrozi polską szkołę i pokaże, że społeczność LGBT+ w niej była, jest i będzie, niezależnie od tego, kto funkcję ministra sprawuje” – stwierdził w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Dominik Kuc, członek Rady Fundacji GrowSPACE oraz inicjator projektu Ranking Szkół Przyjaznych LGBTQ+. […]

 

 

Cały tekst Minister Czarnek już im nie straszny. „Tęczowy Piątek” za 3 dni” – TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

 

 

x            x            x

 

 

Przeczytaj także:

 

 

Na Portalu osób LGBT+ „QUEER” „Rusza Tęczowy Piątek – czy organizatorzy boją się ministra Czarnka?”

–  TUTAJ

 

 

Na stronie  LGBTplusMR.com „Tęczowy Piątek” – można  tam pobrać pakiet okolicznościowych materiałów do druku: „Tęczowy Piątek”  –  TUTAJ

 



Dzisiejsza propozycja lektury pochodzi z bloga Danuty Sterny. Tekst pt. „Drobnostki” zamieściła tam wczoraj 23 października 2023 r. i jak zwykle jest on inspirowany anglojęzycznym tekstem Jima Dillona – pedagoga z 40-letnim stażem, w tym 20 lat jako dyrektor szkoły. Aktualnie jest on konsultantem ds. edukacji w Centrum Bezpieczeństwa Szkolnego stanu Nowy Jork w USA:

 

Rys. Danuta Sterna

 

 

Drobnostki

 

Dlaczego małe rzeczy – drobnostki mają znaczenie w szkole?

 

Często słyszymy radę – Nie przejmuj się drobnostkami! Ale to właśnie z drobnostek składa się całość, i często one mają wpływ na sprawy zasadnicze.

 

Co może być uznane za drobnostką w szkole?

 

Drobnostka to zwykle proste zwykle gesty, słowa wypowiedziane mimo chodem w trakcie codziennego dnia, uśmiechy, upomnienia itp. Te drobnostki mogą zranić, a mogą też pokazać komuś, że jest ceniony, że ktoś się o niego troszczy. To one często zaspakajają trzy główne potrzeby ucznia (na które wskazuje teoria samostanowienia): autonomii, kompetencji i więzi.

 

Szczególnie duży wpływ mają one na budowanie więzi. Przynależność i akceptacja to nie tylko miłe uczucia, których doświadczają uczniowie; są one niezbędnym warunkiem, aby uczenie było możliwe. Aby można było się uczyć, potrzebne jest przekonanie, że się przynależy i jest się akceptowanym. To przekonanie może wynikać właśnie z drobnych gestów.

 

Podstawową pożądaną przez ucznia informacją jest to, że nauczyciel się o niego troszczy. Uczniowie nie będą wiedzieć, o tym, dopóki nie zostanie im to przekazane za pomocą jasnych, bezpośrednich słów i namacalnych działań.

 

Zaletą drobnostek jest to, że nie wymagają wielkiego wysiłku i nakładu pracy, można je zrealizować mimochodem.

 

Przykłady kilku znaczących drobnostek, które wpływają na zaspokojenie potrzeby więzi:

 

-Zwracanie się po imieniu, a nawet zdrobnieniu, które uczeń lubi.

-Uśmiech na powitanie.

-Deklaracja pomocy, o ile będzie potrzebna,

-Używanie słów: „proszę”, „dziękuję”, „witam” i „przepraszam”.

-Zapytanie ucznia o samopoczucie.

-Okazanie zainteresowania.

-Przyznanie się do błędu i przeproszenie.

-Rozwiązywanie problemów w osobistym kontakcie, a nie publicznie.

-Zapytanie ucznia o przyczynę niewłaściwego zachowania, zamiast wyciąganie zapowiedzianych konsekwencji.

-Pokazywanie na własnym przykładzie sposobów wychodzenia z trudnej sytuacji.

-Oferowanie pomocy – możesz na mnie liczyć.

-Okazywania zaufania i wiary w możliwości ucznia.

-Okazywanie zainteresowania, tym czym uczeń się interesuje.

-Zainteresowanie życiem poza szkolnym ucznia.

-Okazywania zaufania uczniowi.

-Dawanie możliwości wyboru.

-Włączanie uczniów w podejmowanie decyzji.

-Wyjaśnianie powodów dlaczego uczniowie mają się czegoś uczyć.

-Określanie i przekazywanie uczniom kryteriów sukcesu, przed wykonaniem przez nich zadania.

-Umożliwianie poprawy pracy.

-Pytanie uczniów – jak chcą być nauczani o oceniani.

-Docenianie za konkrety.

 

Inspiracja  artykułem  Jima Dillona

 

 

Źródło: www.osswiata.ceo.org.pl

 



Screen z relacji filmowej [www.youtube.com]

 

Andrzej Domański, doradca Donalda Tuska,  gościł dziś w Radiu ZET

 

 

 

„Portal Samorządowy – Portal dla Edukacji” zamieścił dzisiaj (23 października 2023 r.) informację o planach przeszłej koalicji rządowej dla edukacji. Oto fragmenty tego tekstu:

 

 

Koalicja ma plan na oświatę. Podwyżki dla nauczycieli,

ale też więcej wymagań wobec szkół

 

[…].

 

>Opozycja zapowiedziała 30-procentowe podwyżki dla nauczycieli.

 

>Zdaniem współautora programu PO, konieczna jest likwidacja prac domowych to zmiana, której oczekują Polacy.

 

>Podwyżki dla nauczycieli i likwidacja prac domowych była zapowiadana przez Koalicję Obywatelską w czasie kampanii wyborczej.

 

Jeśli dajemy 30 proc. podwyżek nauczycielom, to chcemy też, żeby szkoła wzięła na siebie cały ciężar edukacji, bo nie jest rolą pana, ani moją, by kolejny raz uczyć się fizyki czy biologii na potrzeby córki mówił Andrzej Domański, doradca Donalda Tuska w Radiu ZET. Ekonomista dodał, że „doświadczenia państw skandynawskich pokazują, że to szkoła musi wziąć na siebie ciężar edukacji”. […]

 

Jego zdaniem rodzice muszą wprowadzać młodego człowieka w dorosłość, a nie powracać do fizyki czy matematyki w wieku 35-40 lat. Zdaniem współautora programu Platformy Obywatelskiej, likwidacja prac domowych to zmiana, której oczekują Polacy. […]

 

Podwyżki dla nauczycieli i likwidacja prac domowych były zapowiadana przez Koalicję Obywatelską w czasie kampanii wyborczej. O rezygnacji z prac domowych mówił także podczas debaty wyborczej w TVP – lider Polski 2050 Szymon Hołownia.

 

Podwyżki dla nauczycieli są zaplanowane na styczeń przyszłego roku. Mają wynieść 30 proc., ale nie mniej niż 1500 zł na osobę – w zależności od tego, która kwota będzie wyższa. Jedną z pierwszych inicjatyw KO ma być właśnie autopoprawka do budżetu dotycząca wzrostu wynagrodzeń nauczycieli.[…]

 

 

Cały tekst „Koalicja ma plan na oświatę. Podwyżki dla nauczycieli, ale też więcej wymagań wobec szkół” –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/

 

 



Dzisiaj (23 października 2023 r.) prezentujemy obszerne fragmenty jeszcze obszerniejszego tekstu Jarosława Pytlaka, który zamieści on na blogu „Wokół Szkoły” w minioną sobotę:

 

 

Co dalej po wyborach?

 

A więc wygrana opozycji – tak upragniona przez wielu – i powszechny niepokój, czy przekazanie władzy odbędzie się bez przeszkód. Owa niepewność najdobitniej świadczy, jak bardzo chora jest obecnie polska demokracja.

 

Osobiście jestem dobrej myśli. Nie tak łatwo będzie rządzącym zrobić we frontowym kraju Unii Europejskiej rewolucję październikową, by dalej „w imieniu ludu” umacniać swoją autorytarną władzę. Na takim właśnie przekonaniu opieram myśli, którymi wybiegam w najbliższą przyszłość.

 

Wszyscy jesteśmy idiotami?

 

Wynik wyborów wywołał miliony komentarzy. W mojej bańce informacyjnej powszechnie dawano wyraz zdumieniu, że pomimo licznych, poważnych deliktów politycznych Prawa i Sprawiedliwości, kłamstw i manipulacji oraz zagarniania we własnym interesie całych połaci życia społecznego, ponad jedna trzecia wyborców głosowała jednak na tę partię. Podobnie komentowano dający miejsca w parlamencie wynik wyborczy Konfederacji. Reprezentatywnym głosem w obu tych kwestiach było dramatyczne pytanie: „43% idiotów głosujących na PiS i Konfederację?! Co za choroba toczy nasz naród?!!!”. Pozwoliłem sobie wtedy na wyjaśnienie, że dokładnie w tym samym momencie owe „43%” nie może wyjść ze zdumienia, że aż 57% elektoratu wybrało hegemonię Niemiec, pogardę elit dla prostego ludu, zgodę na zalanie kraju przez migrantów i konieczność pracy „aż do śmierci”, w razie podniesienia wieku emerytalnego. Miałem przed tą wyliczanką napisać słowo „rzekomą”, problem jednak w tym, że po obu stronach zdziwieni są jednakowo przekonani o swojej racji. Czyżby więc trzy czwarte narodu, biorące udział w wyborach, w stu procentach składało się z idiotów?! […]

 

Demokracja wymaga mozołu

 

W świecie, który funkcjonuje z obłędną prędkością, zdominowanym przez powszechne dążenie do poprawiania wszystkiego i wszystkich oraz pełne złości zniecierpliwienie, jeśli jakieś działania nie przynoszą od razu pożądanego skutku, demokracja wcale nie jest atrakcyjnym wyborem. Wymaga czasu, mozolnego dogadywania się, szacunku dla woli większości, ale również poszanowania interesów mniejszości. Stąd marzenia znacznej części ludzi o mocnej, skutecznej, choćby nawet autorytarnej władzy, działającej w interesie ludu i troszczącej się o zaspokojenie jego potrzeb, bez wymagania w zamian aktywności, poza oddaniem głosu w wyborach. I choć historia uczy na wielu przykładach, że to utopia, że władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje absolutnie, taki pogląd cały czas ma wielu zwolenników. […]

 

Zwolennicy opozycji oczekują po wyborach szybkich i skutecznych działań. Póki co, otrzymują raczej komunikaty o takich czy innych kwestiach spornych pomiędzy koalicjantami, co nagłaśniają szukające sensacji media, a próbują rozgrywać propagandowo przegrani w wyborach. „Minął dzień, a Tusk nie załatwił jeszcze w Brukseli pieniędzy z KPO!” – to przykład takiego zarzutu, obecnego w przekazie dnia PiS. Warto mieć świadomość, że w miarę upływu czasu zniecierpliwienie będzie zataczać coraz szersze kręgi, także wśród ludzi skądinąd dobrej woli.

 

Z punktu widzenia demokracji konieczność dogadywania się czterech dużych ugrupowań i całego szeregu mniejszych, tworzących razem opozycyjną koalicję, jest najlepszym, co mogło nas spotkać. Trzeba „tylko” pogodzić się z tym, że nie każdy, najsłuszniejszy nawet postulat zostanie zrealizowany. Zamiast narodowo-katolicko-patriotycznej jednomyślności władzy, wybraliśmy procesy mozolnego ucierania stanowisk, konieczność brania pod uwagę wielu punktów widzenia, a to wszystko potrwa i niejeden raz nas jeszcze wkurzy. Po prostu wybraliśmy demokrację. Z surowymi ocenami trzeba więc będzie się wstrzymać, podobnie jak z pretensjami za niezrealizowanie postulatów, szczególnie tych, o których od razu było wiadomo, że nie mieszczą się zgodnie w agendzie wszystkich koalicjantów.

 

Sprzątanie po Przemysławie Czarnku

 

Z uwagą śledzę wydarzenia polityczne, a ze szczególnymi emocjami to, co dotyczy zmiany na funkcji ministra edukacji narodowej (nawiasem mówiąc, ciekawe, czy nadal w połączeniu z nauką?). Nie dziwi mnie, gdy resort ten wymieniany jest pod koniec, ani że spekuluje się oddanie go najmniejszemu koalicjantowi, czyli Lewicy (choć podobno w Koalicji Obywatelskiej też jest osoba chętna). W polityce niemal każda dziedzina jest od edukacji ważniejsza, niezależnie od milionów zaklęć, jakie publicznie padają w tej kwestii. Uwierzę, że jest inaczej dopiero wtedy, gdy w komunikacie o nominacjach rządowych obsada MEiN zostanie symbolicznie podana na początku, albo choćby przez Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ostatecznie w kolejności alfabetycznej. Tyle dobrego, że w zasadzie każdy, kto zacznie czyścić MEiN (i polską edukację w ogóle) po Przemysławie Czarnku, jest do przyjęcia. A padające nazwiska chętnych na stanowisko ministerialne, pań Dziemianowicz-Bąk i Lubnauer, oznaczają osoby nieźle zorientowane w obecnych realiach. Mam tylko uwagę na marginesie. W zasadzie wszystkie kandydatury, rozważane w kontekście różnych resortów, to parlamentarzyści. Zastanawiam się, że nie jest możliwe, by posłowie i senatorowie (płci obojga) zajmowali się przede wszystkim stanowieniem dobrego prawa i nadzorowaniem rządu, a nie bieżącą polityką, przez co w parlamencie kontrolują… sami siebie. Oczywiście ten stan rzeczy istnieje od dziesięcioleci, ale marzy mi się rząd złożony z fachowców, desygnowany tylko i koordynowany przez polityków. No cóż, marzyć jest rzeczą ludzką…

 

Lista spraw wołających o nowe rozwiązania jest bardzo długa. W swoim unikalnym stylu zrekapitulował je Paweł Lęcki, wyjaśniając dlaczego, póki co, nie będzie tańczył z radości z powodu rychłego odejścia ministra Czarnka. Pozwolę sobie przytoczyć tutaj jego słowa:

 

„Poczekam z tym tańcem do momentu, aż zostaną podjęte działania w sprawie niekompetencji CKE, złych egzaminów, złego systemu sprawdzania, złej rekrutacji do szkół średnich, …” [Cały cytat  – TUTAJ]

 

Z całą mocą chciałbym w tym miejscu poprzeć Pana Pawła, także w konkluzji, którą zakończył swój tekst: „(…) to przecież tylko garstka zmian, działań, które należy podjąć i określić harmonogram rozpisany na lata. Szkoła nie potrzebuje rewolucji, ale mądrej i konsultowanej ewolucji”. Otóż to! […]

 

Czytaj dalej »