Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'

Z kilkudniowym opóźnieniem udostępniamy – bez skrótów – tekst, który Robert Raczyński zamieścił 1 lutego br. na swoim blogu „Eduopticum”:

 

 

                                                          Myślenie życzeniowe w pedagogice

 

Pedagogika nie może wyzwolić się z pułapki uogólnień i chciejstwa, która, pozwalając na kreację pozornie oczywistych rozwiązań godnych upowszechnienia, w większości przypadków, pozostawia chętnych do ich stosowania bezradnymi w obliczu realiów. Dotyczy to zarówno młodych nauczycieli, którzy jeszcze wierzą w istnienie pedagogicznego Graala, jak i tych, których wiara jest na wyczerpaniu, a którym wmawia się, że istnieją dość proste rozwiązania, których oni nie znają lub, z przyczyn do nie końca jasnych, nie chcą stosować. Pogłębia to jedynie ogólny nastrój zniechęcenia i poczucia klęski dydaktycznej oraz wychowawczej. Rozdźwięk między powszechnie głoszoną i dostępną laikom teorią, a codzienną praktyką zobowiązanych tę teorię stosować staje się coraz większy.

 

Na temat motywacji uczących się czegokolwiek napisano już tyle słów mądrych i niemądrych, że z łatwością zapełniłyby one niejedną bibliotekę. Do tego zbioru, dołącza garść wskazówek Ewa Przybysz-Gardyza,  w swoim najnowszym wpisie na łamach Edunews.pl. Wszystko, co pisze, to oczywiście prawda (a nawet truizm), znana (chyba) zdecydowanej większości nauczycieli. Diabeł, jak zwykle, tkwi jednak w szczegółach.

 

Po pierwsze, nastolatki nie są nieświadome manipulacji, której się na nich dokonuje, nawet jeśli w naszym mniemaniu ma ona im przynieść same korzyści. Udawanie, że jest inaczej uwłacza i im, i nauczycielom z nimi pracującym. Świadomość tej pedagogicznej manipulacji sprawia, że spora część działań nauczycieli jest torpedowana na zasadzie „Jestem na nie, bo to od was wychodzi.” Stworzone warunki mogą więc być doskonałe, ale będą takimi jedynie w naszej, czysto subiektywnej, lub co gorsze, instytucjonalnie pożądanej ocenie.

 

Po drugie, „sens” nie jest pojęciem uniwersalnym i ten, którego my upatrujemy w dowolnym działaniu może ewentualnie trafiać do garstki uczniów, ale niekoniecznie do większości grupy, więc trudno tu mówić o jakiejś zasadzie, czy recepcie. Nie uciekniemy od przykrej dla niektórych prawdy, że sens swoich poczynań odkrywa każdy na własny rachunek i jeśli nasi uczniowie nie będą chcieli nadać sensu swoim, istnieje znikome prawdopodobieństwo, że odnajdą go w narracji narzuconej, czy choćby proponowanej. O praktyczności szkolnych zajęć nie chce mi się nawet pisać, bo co miałoby być praktyczne, a co nie, wiedzą chyba jedynie autorzy takich „leków na całe zło”, jak ten właśnie proponowany. Nie znalazłem nigdzie choćby zarysu takiej listy praktycznego, edukacyjnego szczęścia.

 

Po trzecie, wysłuchać można jedynie tych, którzy swoje potrzeby komunikują (sama teoretyczna chęć bycia słuchanym i wysłuchanym niczego nie zagwarantuje), a chyba wszyscy jesteśmy świadomi, że lat naście, to wiek, w którym swoje racje artykułuje się raczej zachowaniem niż komunikatem. Konia z rzędem temu, kto jest w stanie bacznie obserwować dziesiątki osób naraz, wyciągać z tego właściwe wnioski, reagować w czasie rzeczywistym i indywidualizować te reakcje. To zadanie dla nauczycieli idealnych, którzy podobno gdzieś istnieją, ale ja takich nie znam. Uczniowie też raczej takich nie spotykają. Nie wiem, czy należy się temu dziwić. Założenie dialogu z osobą od dialogu stroniącą jest jednym z przykładów abstrakcyjnych wymogów, jakie pedagogika stawia nauczycielom, wysyłając ogółowi jasny komunikat, że za komunikację może być odpowiedzialna jedna jej strona, bo jest świadoma takiej potrzeby i rzekomo dysponuje środkami, służącymi jej sprowokowaniu. To, że taki wymuszony dialog nie jest już dialogiem, niewielu przeszkadza.

 

Czytaj dalej »



Dzisiejsza oferta na sobotnią lekturę pochodzi z portalu <MĄDRA OCHRONA MNIEJSZE RYZYKO. Strefa Specjalisty>. To tam znaleźliśmy obszerne opracowanie na bardzo ważny temat: Jak pomóc outsiderowi odnaleźć się w grupie?” Jego autorką jest Aleksandra Karasowskapsycholog, licencjonowany trener PTP, konsultant Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

 

Poniżej zamieszczamy obszerne fragmenty tego tekstu i link do jego pełnej wersji:

 

 

Jak pomóc outsiderowi odnaleźć się w grupie?

 

W każdej klasie może zdarzyć się dziecko, które, z racji swoich specyficznych trudności, popada często w konflikty z rówieśnikami. Sprzyja temu zazwyczaj niedojrzałość emocjonalna, niski poziom umiejętności społecznych, nadmierna impulsywność. Takie dziecko zwykle potrzebuje wsparcia dorosłych w budowaniu swojej pozycji w grupie. Pozostawione bez pomocy, uruchamia strategie adaptacyjne, które mogą mu przynosić chwilowe korzyści, ale w perspektywie czasu, wpływają destrukcyjnie na jego relacje z innymi.

 

Jak sobie radzi outsider?

 

[…] Obserwacja zachowań dzieci, które mają niską pozycję w grupie pokazuje, że stosują one kilka typowych strategii radzenia sobie w tej sytuacji.

 

STRATEGIE OUTSIDERA (Dumbach, 2003)

 

-Przyjmuje postawę nieufności, podejrzliwości; jest nadmiernie wyczulony na sposób traktowania go; czasami posuwa się do agresji wobec innych lub okazuje im pogardę.

 

-Robi z siebie błazna, rozśmieszając innych swoim kosztem.

 

-Kreuje się na kogoś innego, lepszego: chwali się markowymi ubraniami, modnymi gadżetami, osiągnięciami; opowiada historie (prawdziwe lub zmyślone), które mają wzbudzić uznanie lub zainteresowanie jego osobą.

 

-Chroni się w orbicie kogoś silniejszego, próbując zbudować z nim koalicję (np. z nauczycielem, z rodzicem).

 

-Ucieka od trudnych dla siebie sytuacji poprzez: wagary, choroby, wycofywanie się do wewnętrznego świata.

 

-Nadmiernie stara się i kontroluje siebie, co powoduje, że jego zachowanie jest nienaturalne. Zbyt silne napięcie mięśni prowadzi do niezdarności, a bycie pomocnym, usłużnym – wywołuje wrażenie przymilania się i podlizywania.

 

Każda z opisanych strategii ma służyć podniesieniu własnej pozycji w grupie. Jednak w efekcie pogarsza sytuację dziecka, przyczyniając się do jego odrzucenia. Działa tu mechanizm błędnego koła: im bardziej dziecko próbuje coś zmienić, tym bardziej się pogrąża w oczach innych. Jest więc jasne, że samo nie wybrnie z tej sytuacji. Wychowawca, który chce powstrzymać ten destrukcyjny proces, powinien działać w dwóch kierunkach: podjąć pracę z samym dzieckiem a także z klasą. Zmiana jest bowiem procesem dwustronnym: outsider musi porzucić swoje dawne strategie i w nowy sposób szukać miejsca w grupie, a grupa musi się na niego otworzyć i go przyjąć.

 

Jaką funkcję pełnią zasady?

 

Jednym z działań, jakie musi podjąć każdy wychowawca, jest wprowadzenie od samego początku odpowiednich zasad funkcjonowania w grupie. Mają one służyć budowaniu dobrego klimatu, przeciwdziałać niekorzystnym zjawiskom, np. odrzuceniu, stygmatyzacji, agresji. Zasady powinny wskazać dopuszczalne sposoby zachowania w określonych, trudnych sytuacjach. Powstrzymywanie się od robienia rzeczy niewłaściwych to bowiem za mało, aby zbudować przyjazną atmosferę. Konieczne jest również promowanie zachowań konstruktywnych, wartościowych społecznie. […]

 

Czytaj dalej »



W 2023 roku „Walentynki” przypadają we wtorek – 14 lutego. W szkołach ponadpodstawowych, które mają już za sobą ferie zimowe nauczyciele-wychowawcy klas mogą stanąć przed dylematem: organizować „coś” z klasą z tej okazji, czy nie? Jeśli tak, to jak?

 

Oto podpowiedź z portalu „SUPERBELFRZY RP”, autorstwa Zyty Czechowskiej:

 

 

Zadania i ćwiczenia z sercem

 

Wielu z nas zastanawia się nad tym, czy akcentować w szkole walentynki. Niektórzy podchodzą do tematu entuzjastycznie, inni krytykują, uznając, że to całkowicie zbyteczny temat.

 

Każdy ma prawo do swojej opinii. Moja jest taka, że szkoła nie funkcjonuje w izolacji. Do szkoły przychodzą uczniowie, którzy z tematem spotykają się w swoich domach i w przestrzeniach publicznych. Często dopytują, chcą organizować takie wydarzenia w szkole, przynoszą upominki dla swoich koleżanek i kolegów.

 

Dlatego warto ten czas wykorzystać do rozwijania kompetencji emocjonalno- społecznych, do naturalnego, spontanicznego i niekreowanego TUS- Treningu Umiejętności Społecznych. Podczas walentynek nie musimy rozmawiać tylko i wyłącznie o miłości, chociaż to bardzo ważny i piękny temat, ale o szacunku do innych osób, empatii, wdzięczności, sympatii, przyjaźni i koleżeństwa.

 

W tym obszarze mieści się mnóstwo zagadnień, emocji i postaw, które mogą stać się motywem  walentynkowych obchodów. Wszystkie te elementy są składowymi zajęć, w ramach których możemy rozwijać kompetencje emocjonalno- społeczne. Możemy integrować uczniów, stwarzać przestrzeń do rozwijania relacji itd.

 

To bardzo dobry moment do włączania uczniów, w szkolne inicjatywy, w tym także uczniów ze SPE.

 

 

Więcej na temat ćwiczeń na blogu TUTAJ

 

 

Propozycja walentynkowych aktywności:

 

1.Chmura wyrazowa ze skojarzeniami z miłością i przyjaźnią. Taką chmurę możecie wygenerować na stronie TUTAJ

 

 

2.Komiks z dialogiem o miłości. Proponujemy wykonanie takiego komiksu na stronie Canva, albo np. w aplikacji TonnyTool.

 

3.Znaczek z symbolem walentynek. Kreatywne działanie uczniów, które można zwizualizować na jakieś wirtualnej tablicy. Znaczek można spersonalizować imieniem sympatii. Znaczki wykonacie na stronie Remixer- TUTAJ.

 

4.Tańczące serce. Proponujemy kreatywną aktywność, przygotowanie animacji w bezpłatnej aplikacji na podstawie rysunku. Instrukcję jak wykonać taką animację prezentujemy TUTAJ

 

Czytaj dalej »



Jak zwykle w czwartki, także i dzisiaj (2 lutego 2023 r.) proponujemy tym z naszych czytelniczek i czytelników, którzy wczorajsze spotkanie w „Akademickim Zaciszu” przeoczyli, lub uniemożliwiły im jego oglądanie  inne obowiązki,  aby mogli to uczynić w dogodnej dla nich porze.

 

Temat wczorajszego spotkania :  „Przestrzeń w edukacji – edukacja w przestrzeni”. Jak zwykle – prof. Roman Leppert moderował wypowiedzi  trojga zaproszonych gości. Byli to :

 

Barbara Ostrowska – nauczycielka w Liceum Paderewski w Lublinie;

 

Marcin Polak – redaktor naczelny Edunews.pl

 

Marcin Zaród – nauczyciel języka angielskiego w V Liceum Ogólnokształcącym im. Janusza Korczaka w Tarnowie.

 

 

Oto link do pliku z nagraniem debaty „Przestrzeń w edukacji – edukacja w przestrzeni” – TUTAJ

 

 

 



Zdjęcie pochodzi z portalu pedagogika.pl

 

Jest to ilustracja tekstu Klasa o zróżnicowanym poziomie – jak pracować, oceniać i motywować uczniów”.

 

 

Na poniedziałkowe przedpołudnie proponujemy lekturę, która po półrocznej klasyfikacji może okazać się przydatna. Zaczerpnęliśmy go z portalu <nowa era>. Poniżej zamieściliśmy kilka fragmentów tego tekstu, zalecając po ich przeczytaniu do kliknięcia w link, otwierający jego pełna wersje:

 

 

Katarzyna Rygiel, Jak pracować z uczniem mającym trudności w nauce?

 

W każdej klasie szczególną uwagę nauczyciela zwracają uczniowie najsłabsi, którzy nie osiągają zadowalających wyników. Jak pracować z uczniem mającym trudności w nauce, by go wspierać, motywować do pracy i wzmacniać w nim poczucie własnej wartości?

 

Każdy uczeń, niezależnie od swoich zdolności i możliwości intelektualnych, potrzebuje odpowiedniego podejścia i takich metod nauczania, które jak najlepiej odpowiadają jego potrzebom. Uczeń słaby, mający trudności w nauce wymaga nie tylko większej uwagi nauczyciela niż jego zdolniejsi koledzy, lecz także stałego motywowania do pracy i doceniania jego wysiłków, nawet jeśli efekty wciąż nie są zadowalające. Warto zadać sobie pytania: Co sprawia, że postrzegamy go w taki sposób? Co jest przyczyną jego trudności w nauce? I wreszcie: Jak można mu pomóc?

 

Charakterystyka ucznia z trudnościami w nauce  […] 

 

Jakie mogą być przyczyny trudności w uczeniu się?

 

Na rozwój uczniów wpływ mają przede wszystkim dwa środowiska: domowe i szkolne. I to w nich w pierwszej kolejności należy szukać przyczyn trudności w uczeniu się uczniów słabych. Często nie zdajemy sobie sprawy, że niepowodzenia szkolne mają różne uwarunkowania. Warto przyjrzeć się, co może je powodować. Możemy wyodrębnić trzy grupy:

 

1.Trudności w uczeniu się wynikające z rozwoju ucznia, jego osobowości (cech, zdolności, umiejętności) czy też stanu zdrowia (np. słaby wzrok, obniżona sprawność intelektualna, deficyty rozwojowe, słaba wytrwałość przekładająca się na problemy z motywacją).

 

2.Trudności w uczeniu się będące skutkiem sytuacji rodzinnej (np. złej sytuacji materialnej, braku warunków do nauki, wielodzietności, zaniedbania przez rodziców, konfliktów w domu, wychowywania się w dysfunkcyjnej rodzinie).

 

3.Trudności w uczeniu się wynikające z warunków panujących w szkole (np. złych warunków lokalowych i niedostatecznego wyposażenia szkoły, nieprzyjaznej atmosfery, wpływu rówieśników oraz pracy i postawy nauczycieli).

 

Czytaj dalej »



Foto: www.linkedin.com/in/

 

Magdalena Boćko-Mysiorska – blogerka, autorka i współautorka podręczników, programów nauczania i licznych artykułów.

 

 

Dzisiaj 28 stycznia 2023 r.)  proponujemy zapoznanie się z opracowaniem Magdaleny Boćko-Mysiorskiej pt. „7 błędów systemu powszechnej edukacji (i 7 sposobów na poprawę jakości życia w szkole)” –  blogerki, autorki serii książek o Tosi i Julku –  o problemach rozwoju i wychowania małych dzieci, oraz kilku innych – także o problemach wychowania

 

Dla wzbudzenia zainteresowania tą publikacja zamieszczamy poniżej kilka jej  fragmentów, z nadzieją, że spowodują one chęć zapoznania się z jej  pełną wersją – zamieszczamy do niej link:

 

 

7 błędów systemu powszechnej edukacji (i 7 sposobów na poprawę jakości życia w szkole)

Magdalena Boćko-Mysiorska

 

Współczesne badania potwierdzają, że system edukacyjny nie sprzyja naturalnym procesom uczenia się oraz zdrowemu i twórczemu rozwojowi. Szkoła nie uczy ważnych życiowych cech i umiejętności, a tym samym nie najlepiej przygotowuje do swobodnego i odważnego poruszania się we współczesnym świecie. Zgodnie z opiniami licznych naukowców system edukacyjny skutecznie zabija w dzieciach wrodzony geniusz oraz wewnętrzną motywację do nauki i działania.

 

Szkoła, jaką znamy, jest przestarzałą, bo prawie dwustuletnią instytucją, ale jej główne idee systemowe i duch dawnych czasów ciągle jeszcze znajdują swoje odbicie w codziennej praktyce edukacyjnej. Można dostrzec w niej wiele schematów, w które muszą wpisywać się wszyscy uczestnicy procesu edukacyjnego. Każdy z nas zgodzi się ze stwierdzeniem, że funkcjonowanie w szkole i nauka w niej sprawiają wiele trudności zarówno dzieciom, jak i samym nauczycielom. Również dorośli mierzą się ze zniechęceniem ze strony dzieci i ich brakiem chęci do nauki. Młodzi ludzie narażeni są na przebywanie w otoczeniu pełnym presji i rywalizacji. Wszyscy funkcjonują w niełatwych warunkach, całymi dniami przebywając w świecie, którego odzwierciedlenia próżno szukać w realnym życiu. […]

 

Dzieci NIE uczą się efektywnie, słuchając monologowej wypowiedzi nauczyciela, wykonując żmudne zadania w zeszycie ćwiczeń czy ucząc się na pamięć – często zupełnie bez zrozumienia – setek definicji i reguł, których treści w żaden sposób nie da się wykorzystać w naturalnym kontekście sytuacyjnym. Zapamiętują – i to tylko na chwilę – jedynie to, co naprawdę konieczne, aby zaliczyć test i dobrze napisać egzamin. Kiedy są nieustannie zmuszane do nauki, ich mózg przestaje efektywnie pracować – nie zapisuje na stałe nowych informacji i nie tworzy cennych reprezentacji w swoich określonych strukturach.

 

Mózg młodego człowieka nie jest w stanie na długo zakodować informacje, jeśli:

 

1.Nie są one dla niego wystarczająco interesujące, zrozumiałe i nie odnoszą się do jego aktualnej wiedzy o sobie i świecie.

 

2.Dziecko samo ich nie odkryje przez działanie (np. podczas swobodnej zabawy, doświadczeń czy eksperymentów) oraz nie będzie miało okazji sprawdzić ich sensu i znaczenia.

 

3.Prezentowany materiał jest niejako wyrwany z kontekstu (z pewnej całości);

 

4.Nowe wiadomości odnoszą się jedynie do wiedzy nauczyciela, który o nim opowiada, a sama nauka ma odbywać się na podstawie tylko jego doświadczeń.

 

5.Dziecko uczy się w atmosferze pełnej lęku i stresu. W takich warunkach w jego mózgu zaczynają wydzielać się tzw. hormony stresu (kortyzol, adrenalina), osłabiające aktywność dopaminy oraz części mózgu (hipokampa) odpowiedzialnej za produktywne uczenie się i zapamiętywanie.[…]

 

 

Wnioski płynące z badań nad mózgiem jasno wskazują, że aktywność dopaminy i hipokampa, a w rezultacie uczenie się i trwałe zapamiętywanie mogą nastąpić tylko wówczas, kiedy dzieci:

 

Czytaj dalej »



Dzisiejsza (25 stycznia 2023 r.) propozycja lektury „poradnikowej” pochodzi z fb profilu Borysa Bińkowskiego. Tekst ten, wraz z ilustracją, zamieścił tam w piątek ub. tygodnia:

 

 

Zamiast przedmiotów?

 

Wiecie, że pracuję w szkole „Kooperatywa Akacja” w której w zasadzie nie ma przedmiotów?

 

Nie, nie jestem zwolennikiem wrzucania dzieciaków w przestrzeń bez organizacji i zasad. Raz tak spróbowałem i nie mam ochoty próbować ponownie.

 

Zamiast przedmiotów mamy kursy. Np. kurs astronomii, biegów na orientację, historii starożytnego Rzymu, kabaretu etc. Trwa on zwykle 4 spotkania i kończy się egzaminem dla chętnych. Egzamin może być różny – tradycyjny (karta i długopis), praktyczny (zrób coś na zaliczenie), projektowy (przedstawienie teatralne).

 

Ale nie o tym. Chciałbym Wam pokazać mój pomysł na notowanie przeprowadzonych zajęć.

 

1.biorę dużą kartkę papieru i wpisuję na niej temat,

 

2.dzielę ją na tyle części ile zajęć planuję,

 

3.w każdej kratce wpisuję planowany temat/tematy,

 

4.realizując zajęcia, wpisuję najważniejsze rzeczy w odpowiednie części kartki (najlepiej

stosując metodę mapy myśli),

 

5.na każdych kolejnych zajęciach robię krótkie powtórzenie z poprzednich,

 

6.po każdych zajęciach dzieciaki mają czas na przepisanie tego, co uznają za ważne,

 

7.na koniec robię podsumowanie i przypomnienie, a potem egzamin dla chętnych.

 

 

Metoda wyszła mi przypadkiem (zepsuła się nam tablica) i zaskakująco dobrze się sprawdza. Wydaje mi się, że umożliwia bardzo łatwe sięgnięcie pamięcią do tego, czego uczyliśmy się ostatnio i sprawne zapamiętywanie. Dzieciaki mogą się skupić na uczestniczeniu w zajęciach, zamiast na notowaniu, a notowanie po zajęciach jest już pierwszym przypomnieniem.

 

Może się wam spodoba? […]

 

Pozdrawiam, Borys Bińkowski

 

 

.

Źródło:  www.facebook.com/borys.binkowski.9/



Nowy tydzień zaczynamy od udostępnienia tekstu, który na swoim fb profilu zamieścił w sobotę 21 stycznia 2023 r. Jędrek Witkowski – prezes Zarządu Centrum Edukacji Obywatelskiej:

 

 

DOŚWIADCZENIE SAMOREALIZACJI

 

Budowanie podmiotowości uczennic i uczniów to jedna z trzech kluczowych funkcji szkoły (obok budowania wiedzy i rozwijania kompetencji).

 

PODMIOTOWOŚĆ młodych ludzi można budować w oparciu o DOŚWIADCZENIE SAMOREALIZACJI.

 

Doświadczenie samorealizacji to akt decydowania, że coś robię i skutecznego robienia tego.

Badacze identyfikują przynajmniej osiem dyspozycji, które pomagają uczennicom i uczniom w dążeniu do samorealizacji. Warto wzmacniać je w szkole:

 

-utrzymanie koncentracji na zadaniu, gdy odpowiedzi nie są jasne,

-wychodzenie poza dotychczasową wiedzę i umiejętności,

-stałe dążenie do doskonalenia siebie i tego, co robimy,

-poszukiwanie małych kroków do realizacji celu,

-weryfikowanie źródeł,

-weryfikowanie zdobywanych informacji,

-unikanie impulsywnego działania,

-zapewnianie spójności oraz synergii pomiędzy elementami.

 

Nauczycielki i nauczyciele mogą tworzyć uczniom okazję do doświadczania samorealizacji odpowiednio projektując DOBRE ZADANIA. Sprzyjają temu m.in:

 

-praca nad trudnym, złożonym zadaniem (które wymaga samodzielnej pracy i uczenia się, podzielenia pracy na etapy, stawiania i weryfikowania hipotez oraz samodzielnego zdobywania informacji),

-praca nad długofalowym projektem (trwającym przynajmniej kilka tygodni),

-samodzielne zdobywanie, porządkowanie i wykorzystywanie nowych informacji i nowej wiedzy w wybranej dziedzinie,

-samodzielne wyciąganie wniosków i ich weryfikowanie lub podejmowanie decyzji i ponoszenie ich konsekwencji,

-samodzielne lub grupowe tworzenie produktu składającego się z kilku części – elementów, które wchodzą ze sobą w interakcję (np. programowanie).

 

Więcej w tekście przygotowanym gościnnie dla WPT – Wrocławski Park Technologiczny S.A. i projektu Projektujemy przyszłość. Edukacja.

 

 

Jędrek Witkowski

 

 

 

Tekst „Samorealizacja – jak może pomóc w rozwijaniu kompetencji?”  – TUTAJ

 

 

 

Źródło:www.facebook.com/jedrek.witkowski.3/

 



Proponujemy dzisiaj (21 stycznia 2023 r.) lekturę dwu tekstów. Jako pierwszy udostępniamy fragmenty publikacji, zamieszczonej 22 lipca 2022 r. na portalu OKO.press: „Masowy odpływ uczniów z lekcji religii. Nowe badanie CBOS”, po którą sięgnęliśmy, aby stała się ona tłem dla tekstu, zamieszczonego 19 stycznia 2022 r. przez prof. Bogusława Śliwerskiego na jego blogu „Pedagog”. Tekst ten został zatytułowany  Socjologiczny portret falującej religijność młodzieży w czasach transformacji ustrojowej” i promuje warsztat badawczy pewnego – już dawno w wieku emerytalnym –  profesora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

 

Foto: Piotr Mecik/East News[www.mamadu.pl]

 

 

Masowy odpływ uczniów z lekcji religii. Nowe badanie CBOS*

 

W 2010 roku udział w lekcjach religii deklarowało 93 proc. uczniów w wieku 17-19 lat. Dziś jest ich tylko 54 proc.[..]

 

CBOS bada deklarację uczestnictwa w zajęciach wśród uczniów szkół ponadpodstawowych od 2010 roku. Przed dwunastu laty, w grupie 17-19 lat aż 93 proc. badanych uczęszczało na lekcje religii.

 

W 2018 roku ten odsetek spadł do 70 proc., a w 2022 — do 54 proc.

 

CBOS stwierdza, że „szkolna edukacja religijna w pewnym stopniu podtrzymuje religijność uczniów wyniesioną z domu, ale w niewielkim stopniu przyciąga tych, którzy z domu rodzinnego wynieśli niewiele”.

 

O tym, co naprawdę myślą uczniowie o lekcjach religii, z badań nie dowiemy się wiele. Pytanie, które zadała sondażownia, dotyczy tego, czy zajęcia, w porównaniu z innymi przedmiotami, są ciekawe. 42 proc. uważa, że nie różnią się od innych, za to tyle samo osób — po 29 proc. – stwierdziło, że są ciekawe lub nudne.

 

[…]

 

O odpływie młodych od szkolnych zajęć religii mówi się nie od dziś. Z danych zebranych przez stołeczny ratusz wynika, że podczas gdy w szkołach podstawowych 67 proc. uczniów chodzi na lekcje religii, w liceach, technikach i szkołach branżowych ten odsetek spada do 30,9 proc.

 

Badania przeprowadzono w październiku 2021 r. w ponad 440 placówkach publicznych prowadzonych przez warszawski magistrat.

 

 

[…]

 

Wciąż 1/4 szkół nie informuje nawet o możliwości organizacji zajęć z etyki. W 2015 Rzecznik Praw Obywatelskich opublikował raport dotyczący dostępności w szkołach publicznych lekcji religii mniejszościowych oraz etyki. Według danych udostępnionych przez MEN w roku szkolnym 2014/2015 tylko niewiele ponad 11 proc. szkół organizowało zajęcia z etyki. Dla porównania religia była dostępna w prawie 98 proc. placówek. […]

 

W ostatnich latach Kościół Katolicki w Polsce przeżywa poważny kryzys, a jego autorytet, szczególnie w roli wychowawczej, został poważnie nadszarpnięty. To widać nie tylko w odpływie młodych od lekcji religii. W sondażu OKO.press z grudnia 2020 zapytaliśmy, kto w zasadzie chce zajęć z religii w szkołach.

 

Obecnego rozwiązania broniło tylko 27 proc. badanych, za to aż 68 proc. odesłałoby religię do salek katechetycznych w parafiach. […]

 

Jak pisał w OKO.press Piotr Pacewicz, religia została wprowadzona do szkół instrukcją ministra edukacji, prof. Henryka Samsonowicza z 1990 roku. Był to jeden z gestów wdzięczności demokratycznych elit za popieranie opozycji przez Kościół w czasach PRL i pomoc w porozumieniu Okrągłego Stołu, a także nadziei na wsparcie Kościoła dla integracji Polski z Unią Europejską.

 

Tę decyzję rządu Mazowieckiego próbowała zablokować ówczesna rzeczniczka praw obywatelskich, prof. Ewa Łętowska, lecz Trybunał Konstytucyjny oddalił jej skargę, stwierdzając, że religia w szkołach nie będzie miała wpływu na świeckość państwa ani na jej egzekwowanie. […]

 

Znowelizowana ustawa o systemie oświaty z 1991 roku mówiła o organizacji religii przez publiczne placówki „na życzenie rodziców”. Rozporządzenie ministra edukacji z 1992 roku przyklepało obecność religii w planie lekcji, a także formalnie potwierdziło możliwość wieszania krzyży w salach szkolnych.

 

W 2007 roku decyzją ministra edukacji Romana Giertycha stopień z religii zaczęto wliczać do średniej ocen na świadectwie. Protestowali posłowie koalicji Lewica i Demokraci, jednak znów – bezskutecznie. Trybunał Konstytucyjny nie uznał niezgodności zapisu z konstytucją.[…]

 

Koalicja Obywatelska i Szymon Hołownia z Polską 2050 chcieliby doprowadzić do tego, by lekcje religii były realnie fakultatywne. […] Szymon Hołownia zaproponował, by proces decydowania o tym, co dzieje się w szkole był bardziej demokratyczny.

 

Czytaj dalej »



W środę 18 stycznia 2023 r. na fb profilu Magdaleny Sierockiej dostrzegliśmy zamieszczony przez nią tekst z fb profilu Katarzyny Pelc. Uznaliśmy, że warto go upowszechnić na naszym OE:

 

 

Jako nauczycielka języka angielskiego w polskim systemie edukacji interesuje mnie poczucie sprawstwa w kontekście konkretnych sposobów organizacji lekcji oraz pozyskiwania informacji zwrotnej, aby ciągle doskonalić swój warsztat pracy. Brak stopni jest symbolem oddania części odpowiedzialności za proces uczenia się uczniom.

 

Brak stopni – inne relacje – inne metody pracy.

 

Staram się na bieżąco korzystać z nowoczesnych metod pracy podpartych badaniami naukowymi jak w książce The power of revision” Agnieszki Cyluk

 

Stawiam na:

 

-indywidualizację procesu nauczania

 

-kreatywność

 

-myślenie głębokie

 

-rozwijanie kompetencji, nie tylko wielojęzyczności ale również tych przekrojowych

 

-zaangażowanie emocjonalne i intelektualne

 

-relacje

 

 

Poniżej zadanie: „Twoja babcia pokocha internet” , w czasie którego uczniowie starali się przekonać babcię używając randomowych słówek z kilku ostatnich lekcji. Zatem:

 

-efektywnie powtarzali słowa ,tworząc wypowiedzi ustne, używając poznane wyrażenia w nowym kontekście

 

 

Informacja zwrotna dla mnie;

 

niektórzy nie użyli nowych słówek w dobrym kontekście czyli trzeba ćwiczyć dalej

 

-zadanie okazało się dla nich ciekawe patrząc na ich poziom zaangażowania.

 

 

Więcej konkretnych rozwiązań  […]:    CO ZAMIAST STOPNI? – edycja druga. Proces rozwojowy

 

Zapraszamy –  ja  i  Magdalena Sierocka

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/permalink.php?