
Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'
Z zamieszczanych przez Danutę Sternę na jej blogu najnowszych postów wybraliśmy do dzisiejszej lektury tekst z poniedziałku 11 września 2023 roku:
Rys. Danuta Sterna
Trzy wskazówki dla nauczycielek* wczesnoszkolnych
Wskazówki w tym wpisie nadają się na każdy wiek uczniów, ale są przedstawione na przykładzie klas młodszych.
Teoria samostanowienia, która mnie samą zachwyciła przez swoja prostotę i trafność, mówi, że każdy uczący się ma trzy potrzeby: autonomii, kompetencji i więzi.
Trzy wskazówki będą oparte na sposobach zaspokojenia tych trzech potrzeb.
1.Więź
Pierwsze kilka tygodni warto poświęć na budowanie poczucia bezpieczeństwa i przynależności.
Jedną z ważnych aktywności budujących bezpieczeństwo, to ustalenia reguł obowiązujących w klasie. Dzieci potrzebują reguł i rytuałów. Jeśli nie są one dla nich jasne to dzieci mogą próbować na ile mogą sobie pozwolić, i tym często sprawiać nam dorosłym kłopot.
Bardzo ważne są rytuały, one przyczyniają się do poczucia bezpieczeństwa. Na przykład powinien to być stały układ dnia, specjalny sposób rozpoczynania dnia, stały harmonogram lekcji, powtarzane rymowanki itp.
Dla bezpieczeństwa potrzebne jest również budowanie więzi pomiędzy uczniami. Można to osiągnąć poprzez organizowanie interakcji pomiędzy uczniami, pracę zespołową i wzajemne poznanie się dzieci.
Warto poświęcić czas, aby dzieci mówiły o sobie, i poznawały się. Można to zrobić na przykład zaczynając dzień od kręgu czasu, podczas którego dzieci siedzą w kręgu odpowiadają kolejno na pytanie nauczycielki.
Więcej o sposobach budowania więzi – TUTAJ
2.Kompetencja
Poświęć czas na uczenie uczniów samoregulacji i odpowiedzialności za siebie i swoje zachowanie. Bardzo ważne jest, aby uczniowie widzieli, że się uczą, że poznają coś nowego, że się w szkole rozwijają. Dlatego warto z dziećmi świętować nawet małe sukcesy. Trzeba pamiętać, że każde osiągnięcie uczniów warte jest docenienia. Dzieci nie rodzą się na przykład z umiejętnością mnożenia liczb, dlatego warto docenić, że potrafią już mnożyć.
Inna sprawa to reagowanie nauczycielki na niewłaściwe zachowanie dzieci.
Liczy się konsekwencja, ale też spokój i nieobciążanie dziecka winą. Trzeba pamiętać, że dziecko jest w procesie wychowania, dopiero rozwija się i „próbuje” nas dorosłych.
Dzieci w tym wieku uczą się przez naśladownictwo, dlatego to dorośli muszą wykazać się spokojem i umiejętnością rozwiązywania konfliktu.
Krzykiem i karaniem podważamy u dziecka poczucie kompetencji. Lepiej jest doceniać dziecko za właściwe zachowania, niż karać za niewłaściwe.
Można wprowadzić w rytm dnia ćwiczenia oddechowe, które uspokoją uczniów.
Aby dzieci czuły, że są w czymś kompetentne, trzeba dawać im takie zadania, które są oni w stanie wykonać, trafiające w ich strefę najbliższego rozwoju. Oznacza to możliwości ich wykonania, ale jednocześnie nienudne i nie za łatwe.
3.Autonomia
Dziecko we wczesnych latach uczy się przez naśladowanie. Ale nie można wykonywać zadań za dziecko lub podawać ścisłe instrukcje. Każdy ma większą satysfakcję, gdy wykona coś z sukcesem i samodzielnie.
Trzeba zostawić dzieciom miejsce na wybór, tego, co i jak chcą robić. Dobrze, gdy dzieci widzą, że nauczycielka liczy się z ich zdaniem. Warto pytać je o opinię, co nie oznacza postępowania zawsze zgodnie z nią.
Korzystałam z artykułu Ariel Gilreath
Źródło: www.osswiata.ceo.org.pl
*Czyżby Autorka tego tekstu znała statystyki i wiedziała kto pracuje w polskich szkołach w nauczaniu początkowym? W ogóle nie ma tam mężczyzn?
Dzisiaj proponujemy lekturę posta z bloga prof. Czachorowskiego, zamieszczonego tam 7 września 2023 r. Przeczytajcie – NAPRAWDĘ WARTO!
Refleksje eduzmieniacza – w przygotowaniu do konferencji
Znaczące sugestie teoretyczne, co do zmiany sposobu nauczania szkolnego, pojawiły się już ponad 50 lat temu, u schyłku epoki przemysłowej. A może jeszcze wcześniej. Tradycja zmian w edukacji, bazująca na refleksjach i badaniach naukowych, ma długą tradycję. Powstało co najmniej kilka poważnie uzasadnionych wynikami eksperymentów koncepcji teoretycznych, np. edukacja nastawiona na rozwój, uczenie się na doświadczaniu itd. Nie wspominając o wielu mniejszych koncepcjach. W sukurs teoriom pedagogicznym przyszły wyniki badań nad mózgiem ludzkim (neuronauki). Uzyskano biologiczne potwierdzenie niektórych pedagogicznych intuicji i obserwacji. Dodatkowo zaszły ogromne zmiany cywilizacyjne i społeczne, wpływające na proces uczenia się, np. w postaci internetu, technologii cyfrowych a ostatnio także gwałtownego rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji. Teoria i praktyka wskazują na potrzebę głębokich zmian. Potrzebna jest refleksja nad tym, kim ma być nauczyciel oraz jakie ma być nauczanie/uczenie się. Zanosi się na kolejną wielką rewolucję w edukacji. Co można traktować jako uboczny skutek trzeciej wielkiej rewolucji technologicznej. Za pierwszą należałyby uznać powstanie pisma w cywilizacji rolniczej. Za drugą masowy druk w epoce przemysłowej. Teraz, za sprawą komputeryzacji i internetu, przechodzimy trzecią zasadniczą rewolucję technologiczną. Mimo to zmiany w systemie edukacji zachodzą bardzo wolno. W zasadzie lokalnie i na zasadzie eksperymentów edukacyjnych zmieniaczy (eduzmieniaczy). Dlaczego proces ten zachodzi tak wolno i dlaczego rośnie niezadowolenie z formalnej edukacji? Moda czy konieczność? Ja oczywiście upieram się przy konieczności. Bo zmienił się nawet nasz sposób komunikacji i pojawia się nowa oralność, nowa piśmienność jak i następuje połączenie we współpracy znacznie liczniejszych społeczności (dużo większy konektom). Można chyba mówić dodatkowo o rozwoju Noosfery, w analogii do biosfery (ale to już inna opowieść).
Od ponad 20 lat we własnej jednostce uniwersyteckiej próbuję namówić do wprowadzenia realnego wybierania zajęć przez studentów. Bezowocnie. A przecież to tak niewiele znacząca zmiana. W zasadzie kosmetyczna. Dająca studentom jednak trochę większe poczucie sprawstwa i sterowności własną ścieżką edukacyjną. Potrzeba znacznie głębszych i bardziej istotnych zmian. Dlaczego tak wolno do środowisk akademickich i nauczycielskich docierają nowe teorie pedagogiczne i rozwiązania praktyczne oraz dlaczego tak wolno się implementują? Można chyba porównać to do sukcesji ekologicznej – pozostaje glebowy bank nasion, które kiełkują jeszcze przez wiele lat. Siła bezwładu instytucjonalnego jest bardzo duża. Ekosystemowego także.
Jedną z ostatnich moich innowacji dydaktycznych (dla mnie to innowacja, choć dla innych będzie to znana praktyka i coś ugruntowanego w codzienności edukacyjnej) jest studencki dziennik refleksji. Zdobyte doświadczenia odnoszę do różnych koncepcji pedagogicznych, w tym do konstruktywizmu i konektywizmu. Odkrywam w tym uczenie się na bazie doświadczania i cykl uczenia się, opisany przez Kolbów.
To, co mnie mocno ostatnio pochłania to pytanie „jak motywować studentów do uczenia się”? Czy jedynym sposobem są oceny i sprawdzanie obecności? Próbuję odchodzić od ocen cyfrowych ku ocenianiu kształtującemu, by student otrzymywał więcej wartościowych informacji zwrotnych. W 2023 r. w trzech grupach studenckich (mikrobiologia oraz pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna) zaproponowałem do wyboru zamiast tradycyjnego egzaminu pisemnego założenie i prowadzenie dziennika refleksji. Jedną grupę stanowili studenci zaoczni (były widoczne różnice w efektach). Studenci musieli zacząć pisanie w ciągu dwóch tygodni i zamieścić minimum 15 wpisów o określonej minimalnej licznie znaków, wraz z grafiką lub filmami. Taka forma zaliczenia to odpowiedź na upowszechnianie się algorytmów generatywnej sztucznej inteligencji (np. ChatGPT) i uznanie, że ważniejsze jest motywowanie niż pilnowanie by nie ściągali. Efekty krótkotrwałe poznałem i opisałem – TUTAJ. A jakie będą efekty długofalowe i jak je zmierzyć? W nadchodzącym roku akademickim, mądrzejszy po popełnionych błędach i dostrzeżeniu brakujących elementów, spróbuję ponownie z kolejnymi innowacjami i udoskonalaniem tych starszych.
Wiedza przez Internet jest dostępna dla każdego, dlatego obecnie ważniejsza jest wewnętrzna motywacja do rozwoju. Nie da się reglamentować dostępu do wiedzy. W najbliższym roku akademickim będę kontynuował wdrażanie dziennika refleksji. Spróbuję także z mikrocertyfikatami, powiązanymi z przedmiotami, które prowadzę.
Jako projekczyciel (nauczyciel + projektant przestrzeni i sytuacji edukacyjnych) zaprojektuję coś nowego. Razem ze studentami będę obserwował rezultaty i pokuszę się o kolejne refleksje i próby osadzenia w szerszym kontekście teoretycznym (to element cyklu uczenia się, bo i ja się uczę).
Eduzmieniacz czyli ktoś, kto próbuje zmieniać edukację na lepsze. Przechodzenie od słów do czynu. Narzekać można lecz nie może być to jedyna aktywność wokół systemu edukacji. Narzekanie jako wyraz niezadowolenia ze stanu obecnego. Ale nie po to by jedynie marudzić. Po to, żeby mieć motywację do zmian i przemyśleć te zmiany. Wiedzieć co jest wadliwe to jeszcze nie znaczy jeszcze wiedzieć co jest dobre i skuteczne.
Źródło: www.profesorskiegadanie.blogspot.com
Nowy tydzień rozpoczynamy od lektury tekstu, zamieszczonego przez dr Tomasza Tokarza wczoraj (10 września 2023 r.) na jego Fb profilu:
Czytam co chwilę recepty na uzdrowienie szkoły. O likwidacji klas, przedmiotów, lekcji, ławek, dzwonków czy ocen. Wg mnie to sprawy drugorzędne. Co więcej, większość z tych rzeczy jest też u nas w szkole. I nie przeszkadzają w realizacji potrzeb uczniów
1.Szkoła jest przede wszystkim narzędziem realizowania interesów państwa a nauczyciel jest funkcjonariuszem państwowym wyznaczonym do ich realizacji.
2.Istnieje jeden optymalny program dokładnie taki sam dla wszystkich, jednolite metody i narzędzia pasujące do każdego ucznia.
3.Proces nauczania oraz pozycja nauczyciela opiera się na posłuszeństwie
Zamiast tego należy przyjąć trzy inne zasady:
1.Szkoła jest miejscem wspierania rozwoju uczniów, narzędziem odpowiadania na ich rozwojowe potrzeby. Nauczyciel jest przede wszystkim facylitatorem, a jego zadaniem jest pomaganie uczniom w poznawaniu siebie, w odkrywaniu i wykorzystywaniu mocnych stron oraz wyznaczaniu i realizacji ważnych dla nich celów.
2.Uczniowie są różnorodni i mają zróżnicowane zainteresowania, aspiracje, cele i strategie ich realizacji. Mają także własne preferencje uczenia się. Szkoła powinna zapewniać różnorodne ścieżki rozwoju. Nawet na bazie samej podstawy programowej można konstruować różne trasy. To jak klocki/moduły, który układamy w różne kształty.
3.Edukacja to relacja. Proces nauczania oraz pozycja nauczyciela opera się na więzi – z uczniami oraz między samymi uczniami.
To jest zdecydowanie ważniejsze niż to, czy w szkole zlikwidujemy te elementy z drugiego zdania.
Nacisk na realne wspieranie rozwoju —> Otwarcie na różnorodność uczniów –> Dobre relacje w grupie.
Wystarczy…
Źródło: www.facebook.com/tomasztokarzIE/
Postanowiliśmy na zakończenie pierwszego tygodnia nowego roku szkolnego zamieścić post ze Fb-profilu Wiesławy Mitulskiej, zamieszczonego tam 4 września tego roku:
Początek nowego roku szkolnego, to dla mnie zawsze ważny POCZĄTEK
Moje życie od dziecka upływa w rytmie początków i końców roku szkolnego. Zawsze z początkiem września zastanawiam się, co będzie dalej, co przyniesie życie, i co ja z tym zrobię.
Dzisiaj robię stop klatkę na refleksję i namysł nad procesem zmiany, której jestem uczestniczką i autorką równocześnie.
Trzy lata temu ten proces przyspieszył. Jego dramatyczny początek nie wróżył nic dobrego. Wydawało mi się, że dół jest tak głęboki, że zostanę w nim na zawsze.
Życie pokazało jednak, że przyzwyczajenie do działania, ćwiczenia w pokonywaniu trudności i sieć rodzinno-przyjacielsko-koleżeńska nie pozwoliły na długie pozostawanie w smutku i stagnacji.
Powoli, z pomocą i samodzielnie buduję drabinkę w przyszłość.
Piszę to dla wszystkich, którzy z niepokojem i z nadzieją patrzą na rozpoczynający się rok szkolny. Czy proces, który tutaj opisałam nie przypomina Wam tego, o czym pisali i wprowadzali w życie między innymi John Dewey, Jerome Brunner, Lew Wygotski?
(To może dziwić, ale ja zawsze znajduję powiązania teorii i praktyki pedagogicznej z własnym życiem)
Wszystko, co ważne w życiu i w edukacji dzieje się w interakcji z innymi ludźmi. Doświadczam tego codziennie. W szkole, korzystając z wiedzy i doświadczenia, starałam się budować środowisko przyjazne rozwojowi KAŻDEGO dziecka. Budowałam sytuacje i dawałam narzędzia, z których każdy mógł wziąć to, czego w tym właśnie momencie rozwoju najbardziej potrzebował. Budowałam drabinkę, dawałam pomocną dłoń, by każde dziecko mogło osiągać sukcesy na własną miarę. Zapraszałam do refleksji nad własnym procesem uczenia się i nad sposobami radzenia sobie w różnych sytuacjach społecznych. To był mój sposób na bycie w roli nauczycielki.
To również mój sposób na bycie w rozmaitych rolach życiowych.
Refleksja, namysł i szukanie rozwiązań w miejsce narzekania i szukania pretekstów.
Nastawienie na rozwój, nie na przeczekanie, bo życie dzieje się teraz.
Szkoła jest życiem, więc zróbmy wszystko, by nie zmarnować nadchodzących miesięcy na szukanie powodów, dla których „się nie da”.
* Zostawiam sobie na pamiątkę zdjęcie miejsca, które sprowokowało mnie do wrześniowej refleksji.
Ten krajobraz niesie z sobą metaforyczne przesłanie.
Zastanawiamy się, co tam jest za horyzontem. Już wiemy, że świat nie kończy się w miejscu, do którego sięga nasz wzrok. Zmiana miejsca obserwacji to nowe horyzonty, nowi ludzie, nowe szanse, nowe pomysły i… nowe problemy do rozwiązania.
Wszystkiego nowego Wam życzę
Źródło: www.facebook.com/wiesia.mitulska/
Oto informacja o godnej poparcia i upowszechnienia inicjatywie, zaczerpnięta z Fb profilu Oli Rodzewicz:
Zapraszamy szkoły do udziału w ogólnopolskim, bezpłatnym i ogólnodostępnym
Programie Profilaktycznym „Godzina dla MŁODYCH GŁÓW” !
Przygotowany przez nasz zespół Program Profilaktyczny ma na celu wsparcie dzieci i młodzieży, a także nauczycieli i nauczycielek w działaniach z obszaru profilaktyki zdrowia psychicznego. Porozmawiajmy otwarcie o zdrowiu psychicznym .
W pierwszym półroczu zajęcia dotyczyć będą:
>pierwszej pomocy psychologicznej (PPP),
a w drugim półroczu:
>higieny cyfrowej i bezpieczeństwa w sieci.
Program skierowany jest do osób uczniowskich szkół podstawowych i szkół ponadpodstawowych, a pośrednimi odbiorcami programu są nauczyciele i nauczycielki oraz rodzice.
Informacje organizacyjne:
1. Szkoła, która wyrazi chęć realizacji Programu Profilaktycznego i zgłosi się (lub już zgłosiła) poprzez formularz zgłoszeniowy na stronie [TUTAJ] powinna POTWIERDZIĆ swoje zgłoszenie poprzez odesłanie dokumentu „Pełnomocnictwo” podpisanego przed Dyrektora placówki, gdzie wskazane jest imię i nazwisko Szkolnego Lidera Projektu w danej szkole.
2.W programie udział wezmą jedynie te szkoły, które dostarczą podpisany dokument na adres: kontakt@mlodeglowy.pl
l
3.W każdej szkole konieczna jest obecność Lidera Projektu, do zadań którego należy przygotowanie pozostałych nauczycieli w szkole do przeprowadzenia lekcji psychoedukacyjnych.
4.Liderzy wyłonieni w szkole będą mogli korzystać z pomocy i wsparcia Koordynatora w swoim województwie.
Pytania prosimy kierować na poniższe adresy koordynatorów wojewódzkich – TUTAJ
W przypadku pytań dotyczących współpracy z Koordynatorami wojewódzkimi zapraszamy do kontaktu z Koordynatorką Aleksandrą Rodzewicz – aleksandra.rodzewicz@mlodeglowy.pl
W sprawach merytorycznych dotyczących realizacji Programu Profilaktycznego: z Koordynatorką ds. Programu Profilaktycznego „Godzina dla MŁODYCH GŁÓW” Justyną Żukowską-Gołębiewską – justyna.zukowska-golebiewska@mlodeglowy.pl lub na mail – kontakt@mlodeglowy.pl
Kiedy zaczynamy ?
Czekamy na zgłoszenia szkół i potwierdzenia realizacji Programu Profilaktycznego do 20 września 2023 r na adres kontakt@mlodeglowy.pl
Oficjalna inauguracja Programu Profilaktycznego odbędzie się 10 października 2023 r.
Strona projektu https://mlodeglowy.pl/zapisz-szkole-do-programu/
Źródło: https://www.facebook.com/ola.rodzewicz.35
x x x
Więcej o programie profilaktycznym „Godzina dla Młodych Głów” – TUTAJ
Portal Prawo.pl zamieścił wczoraj (6 września 2023 r.) informacje o wynikach badania opinii, przeprowadzonego przez serwis kariery LiveCareer Polska. Choć nie udało się nam dotrzeć do informacji o tym badaniu „z pierwszej ręki”, to zdecydowaliśmy się na udostępnienie obszernych fragmentów tego tekstu:
Badanie: Szkoła nie przygotowuje uczniów do potrzeb rynku pracy
Aż 79 proc. Polaków uważa, że polska szkoła nie przygotowuje uczniów do realiów rynku pracy ani do jego przyszłej wizji. Badani domagają się większej autonomii uczniów – wynika z badania „Szkoła przyszłości” przeprowadzonego przez serwis kariery LiveCareer Polska. Według 87 proc. badanych nauczyciel powinien mieć pewien stopień autonomii w zakresie programu nauczania. Co do wynagrodzeń nauczycieli, 52 proc. uważa je za adekwatne do ich roli, a 35 proc. za zbyt niskie.
Badanie przeprowadzono na grupie 971 respondentów. Wykazało, że 71 proc. badanych nie jest zadowolonych z obecnego sposobu oceniania uczniów. Jednak 64 proc. twierdzi, że skala ocen od 1 do 6 sprawdza się w klasach IV–VIII oraz szkołach średnich. Dla klas I–III szkół podstawowych 44 proc. popiera tradycyjny sposób oceniania, a kolejne 44 proc. wskazuje na indywidualne oceny opisowe dla każdego ucznia. Niemal każdy respondent (91 proc.) uważa, że uczeń powinien mieć możliwość przedyskutowania oceny z nauczycielem. […]
Żaneta Spadło, ekspertka kariery LiveCareer, komentuje: – Nastawienie Polaków do kadry pedagogicznej jest generalnie pozytywne. Niemal 60 proc. dobrze ocenia kompetencje zawodowe nauczycieli. Jednak według ankietowanych wymaga poprawy kształcenie nauczycieli na etapie ich edukacji.
Dalsze wyniki badania pokazują:
55 proc. respondentów popiera dyskusje grupowe w szkołach,
46 proc. uważa za istotne korzystanie z nowoczesnych technologii,
58 proc. chciałoby powszechności nauki zdalnej w szkołach, o ile byłoby to odpowiednio realizowane. […]
Małgorzata Sury, ekspertka ds. kariery z LiveCareer.pl, podkreśla konieczność głębszych zmian w systemie edukacji, które nie powinny ograniczać się do powierzchownych reform.
Dodatkowo, badanie wykazało:
68 proc. uważa, że system oceniania w szkołach nie przygotowuje do oceniania pracy przez klientów/przełożonych,
65 proc. twierdzi, że wysokość zarobków nauczycieli wpływa na jakość nauczania,
25 proc. respondentów przyznaje, że oceny szkolne negatywnie wpłynęły na ich samoocenę,
tylko 27 proc. poznało podstawy prawa pracy w trakcie edukacji.
Cały tekst „Badanie: Szkoła nie przygotowuje uczniów do potrzeb rynku pracy” – TUTAJ
Źródło: www.prawo.pl/oswiata/
x x x
Poszukując informacji o badaniu, którego wyniki powyżej zaprezentowaliśmy, trafiliśmy na stronie livecareer.pl na obszerną relację o wynikach innego badania, którego przedmiotem było poznanie opinii na temat „Jak Polacy z perspektywy czasu oceniają swoją edukację?”.
Cóż tam, Panie, w edukacji?
Zainteresowanych zapraszamy TUTAJ
Foto: https://www.gissv.org/gissv-home-english
German International School of Silicon Valley – Międzynarodowa Szkoła Doliny Krzemowej – prywatna szkoła kształcąca dzieci od przedszkola do klasy 12. Ma oddziały w Mountain View i San Francisco w Kalifornii.
Prof. Śliwerski, jako antytezę do zachwytów naszych rządzących nad polską oświatą, wygłaszanych z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego, zamieścił na swoim blogu tekst, informujący o niemieckiej dwujęzycznej szkole, działającej w USA, będącej przykładem rzeczywistych zmian w metodyce kształcenia, stawiającej sobie za cel przegotowanie jej uczniów do wyzwań przeszłości. Oto ten post – bez skrótów:
Kluczowe umiejętności uczenia się w XXI wieku
Polityka oświatowa wysoko rozwiniętych gospodarczo państw świata reorientuje cele kształcenia w takim zakresie, by uwzględniały one dynamikę zmian technologicznych w innowacyjnej gospodarce. Niemcy ulokowali się już kilka lat temu w Dolinie Krzemowej, a więc w pobliżu potentatów światowej technologii cyfrowej w USA dwujęzyczną szkołę (Deutsche Schule w Silicon Valley), która stała się forpocztą szkoły przyszłości.
Foto: www.google.com
Chociaż umiejętności uczenia się w XXI wieku nie są jednoznacznie zdefiniowane w literaturze pedagogicznej, to w powyższej placówce realizowane są następujące zakresy kompetencji. Przedmiotem transformatywnej dydaktyki czyni się rozwijanie u uczniów umiejętności w zakresie:
-myślenia krytycznego, umiejętności rozwiązywania problemów, analizy i interpretacji a także wyszukiwania wiarygodnych informacji i naukowej wiedzy w Internecie;
-weryfikowania informacji i formułowania pytań;
-kreatywności, ekspresji artystycznej, ciekawości, innowacyjnego myślenia, wyobraźni i myślenia;
-samodzielnej i odpowiedzialnej pracy;
-prezentowania wyników własnej aktywności poznawczej;
-pracy w zespole, współpracy, przywództwa, angażowania się w wirtualnym środowisku pracy;
-analizy i interpretacji danych, programowania;
-dostrzegania i zrozumienia wzajemnych powiązań między wartościami etycznymi, społecznymi, socjalnymi, ekologicznymi, kulturowymi, humanitarnymi, naukowymi i ekonomicznymi;
-przedsiębiorczego myślenia (przedsiębiorczości);
-myślenia naukowego i zastosowania we własnej działalności metod naukowych.
„Projekt lekcji odgrywa w tej eksperymentalnej szkole kluczową rolę. Proces uczenia się jest tu wysoce zindywidualizowany. Uczniowie stają się producentami treści cyfrowych. Środowisko cyfrowe stanowi dla nich nową przestrzeń »makerspace« do uczenia się w ramach kreatywnych warsztatów. Media cyfrowe umożliwiają im autentyczne spotkania z ludźmi z innych kultur. Nauczyciele i uczniowie postrzegają siebie jako część globalnej społeczności edukacyjnej, która jest połączona w sieci na całym świecie.
W tej „szkole” smartfony, tablety, notebooki są uważane za „inteligentnych” sojuszników w uczeniu się. Wykorzystuje się w tym procesie naukowe blogi, które służą uczniom jako medium do interakcji i dyskusji. Materiały dydaktyczne są zdygitalizowane, a wiedza jest cyfrowo usystematyzowana i uporządkowana. Są one zawsze dostępne i można je udostępnić koleżankom i kolegom jednym kliknięciem.
Zmieniła się rola nauczyciela. Media cyfrowe intensyfikują współpracę między nauczycielem a uczniami zarówno w klasie (synchronicznie), jak i poza nią (asynchronicznie). Nauka jest tu oparta na metodzie projektów, w ramach której uczniowie szukają odpowiedzi na sformułowane także przez siebie pytania, kontaktują się z ekspertami, tworzą prezentacje własnych projektów i udostępniają je innym. Nauczyciele zaś zapewniają uczniom wsparcie i wskazówki”.
Z wypowiedzi polityków władzy z wczorajszego dnia inaugurującego rok szkolny 2023/2024 wynika, że mamy patologiczną politykę oświatową w kraju. […]
Źródło:www.sliwerski-pedagog.blogspot.com
Dzisiaj proponujemy obejrzenie i wysłuchanie krótkiej wypowiedzi dr. Waldemara Jakubowskiego – od kilku miesięcy przewodniczącego Krajowej Sekcji Oświata i Wychowanie NSZZ „Solidarność”, adresowanej do premiera Mateusza Morawieckiego:
Panie Premierze, co Pan na to!!! (2’16”) – TUTAJ
Kolejny tekst, który może stanowić inspirację do doskonalenia mikrośrodowiska edukacyjnego szkoły już na początku nowego roku szkolnego. Pochodzi on z bloga Danuty Sterny i był tam zamieszczony wczoraj – 5 września 2023 roku:
Rys. Danuta Sterna
Klimat w szkole
Czy w naszej szkole jest dobry klimat? Jak się o tym przekonać?
Najlepiej o tym rozmawiać w jak najszerszym gronie. Dyrektor może zapytać nauczycieli w ankiecie lub rozmowie:
>Co z tego, co robię pomaga Ci nauczać?
>Co mógłbym zrobić inaczej?
Podobne pytania może zadać nauczyciel uczniom:
>Co z tego, co robię pomaga Ci uczyć?
>Co mógłbym zrobić inaczej?
W ten sposób można uzyskać informację, co działa dobrze i co należy kultywować, a co można ewentualnie zmienić. Pytania zostały zaproponowane przez Jacka Strzemiecznego na Studiach Półdyplomach Liderów Oświaty. Zostały wypróbowane i zostały uznane za bardzo dobrą metodę pozyskania opinii nauczycieli i uczniów.
Najlepiej, gdy szkoła na stale zajmuje się pozyskiwaniem informacji i jej wykorzystaniem. Można zawiązać w szkole specjalny zespół, który może czuwać nad poprawianiem klimatu w szkole. Zdaniem autora artykułu z którego korzystam warto ustalić cykliczne daty spotkań zespołu i zaprosić do niej przedstawicieli różnych grup nauczycielskich.
Na początku roku, gdy wszyscy mają jeszcze wiele energii i nadziei, warto już zawiązać taki zespół. Trudniej będzie zacząć wtedy, gdy rok się zacznie i przytoczą nas problemy dnia powszedniego.
Zespół może zdecydować o pozyskiwaniu opinii też od rodziców uczniów. Jednak najważniejsze jest, co szkoła zrobi z pozyskaną informacją. Nie powinna służyć rozliczaniu dyrektora i nauczycieli. Powinna być to anonimowa ewaluacja sytuacji w szkole, a płynące z niej wnioski powinny posłużyć do planowania zmian.
Poniżej 4 kroki do oceny klimatu w szkole
1.Badanie stanu początkowego
Trzeba dokonać przeglądu tego, co szkoła robi obecnie, aby poprawić klimat w szkole. Pomocne mogą być pytania powyższe do nauczycieli i uczniów. Bez diagnozy wstępnej wszelkie pomysły mogą okazać się niepotrzebne, a przynajmniej nietrafione.
2.Analiza wyników badania stanu obecnego
Analizy najlepiej dokonać poprzez odniesienie się do potrzeb, jakie stoją za wskazówkami zawartymi w opiniach.
Wnioski z przeprowadzanych ankiet i wywiadów powinno się przedstawić w kilku kategoriach, takich jak na przykład: nowe lub proponowane inicjatywy; zasady dotyczące zachowania, wychowania i dyscypliny; sposób organizowania imprez szkolnych; ocenianie i nagradzanie uczniów i nauczycieli; możliwości wsparcia nauczycieli, opieka ze strony dyrekcji itp. Kategorie powinny być opracowane przez zespół zajmujący się klimatem i wynikać z odpowiedzi w ankietach.
Podstawowym pytaniem, które warto sobie zadać to:
-Jak potrzeba stoi za deklarowaną opinią?
-Co do tej pory było robione w danej sprawie i co warto utrzymać i co nowego wprowadzić?
-Kto i jak mógłby zadbać o to, aby ta potrzeba mogła być spełniona, o ile jest w ogóle taka możliwość.
-Kto powinien być odpowiedzialny za wprowadzenie zmiany?
-Jak planowane zmiany mają się do innych zmian związanych z dobrym klimatem w szkole?
3.Przedstawienie propozycji zmian społeczności szkolnej i uzyskanie jej akceptacji co do zapowiedzianych zmian.
4.Monitorowanie procesu
Wyznaczenie osób, które będą monitorować wprowadzenie zmian. Trzeba tez zaplanować sposoby świętowania sukcesu. Ważne, aby zapewnić tym osobom czas i miejsce na podzielenie się z innymi zainteresowanymi efektami wprowadzanych zmian.
Podstawą jest jednak to, że osoby ankietowane, czy pytane o opinie, widzą, że jest ona brana pod uwagę i dzięki niej mogą w szkole zajść zmiany. Nie oznacza to, że każde żądanie czy sugestia mają być spełnione, ale trzeba również poinformować, dlaczego nie jest to możliwe.
Korzystałam z artykułu profesora psychologii Maurice J. Eliasa
Źródło: www.osswiata.ceo.org.pl
Portal „Krytyka Polityczna” zamieścił wczoraj (4 września 2023 r.) obszerny tekst dwojga autorów: Marty Cwaliny i Przemyslawa Sadury, zatytułowany „Szkolna autokracja, czyli o zgrozie edukacji obywatelskiej w Polsce”. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:
[…]
Wszyscy znamy frazę łączącą stan Rzeczypospolitej z „młodzieży chowaniem”. Łatwo jednak zapominamy o tym związku, kiedy po kolejnych wyborach narzekamy na „ciemny lud”, który „dał się kupić”, na młodych, którym się nie chciało iść na wybory, albo na tych, którzy poszli i podbili wynik aktualnej inkarnacji politycznej Korwin-Mikkego.
Kiedy mleko już się rozleje i kolejne wybory wygrywają populiści, nam zostaje pomstowanie na tych, którzy wybrali partię gotówki zamiast partii reform, i rozważanie, „co trzeba mieć w głowie, żeby będąc kobietą, głosować na Konfederację”. (To autentyczny cytat z wypowiedzi liberalnej polityczki w trakcie niedawnej konferencji poświęconej równości płci na listach wyborczych). […]
Obawy krytyków pisowskiej krucjaty edukacyjnej są równie bezpodstawne co nadzieje jej apologetów. Program wychowania „nowego człowieka” się nie powiedzie, bo polska szkoła jest skrajnie nieefektywna i niewydolna. Dyskusja wokół podręcznika odwraca uwagę od tego, co jest istotne, a mianowicie od tego, że wychowanie obywatelskie w polskiej szkole nie działało, nie działa i nie będzie działać. Nasza szkoła nie jest wehikułem nowoczesności, ale pasem transmisyjnym przekazującym kolejnym pokoleniom brak zaufania do współobywateli, państwa i jego instytucji. Jest sferą reprodukcji relacji folwarcznej i feudalnej struktury społecznej.
Żeby to zrozumieć, trzeba choć na chwilę dać się cofnąć do szkoły. Znaleźć się w jej murach, usiąść w ławce, przeczytać szkolne gazetki, posłuchać dyrektora i nauczycieli, porozmawiać z uczniami. Dać się upupić. Przeprowadziliśmy taki eksperyment.
Profesora Pimkę w naszym przypadku zastąpiła Fundacja Civis Polonus, która poprosiła o zbadanie stanu demokracji szkolnej w warmińsko-mazurskich szkołach branżowych pierwszego stopnia. Dawne zawodówki to szkoły idealne do takich badań. Choć zwykle nie są przedmiotem zainteresowania ani reformatorów, ani opinii publicznej, to jednak działają jak soczewki, które zwielokrotnią każdy absurd i każdą dysfunkcję naszego systemu edukacyjnego. Kiedy wszyscy przejmowali się sytuacją dzieciaków pozbawionych ruchu i piszących na lekcjach WF-u on-line plany treningowe, mało kto zastanawiał się nad losem uczniów branżówek, zdobywających wiedzę w czasie „zdalnych praktyk zawodowych”. Dlatego weszliśmy do tych szkół, zebraliśmy wśród jej uczniów i uczennic ankiety, a później zaprosiliśmy ich do udziału w wywiadach fokusowych. […]
Nasi rozmówcy zdawali sobie sprawę, że w szkołach branżowych jest mniej edukacji obywatelskiej oraz że jest ona traktowana mniej poważnie niż w liceach. Czuli, że są uważani za obywateli drugiej kategorii, ale byli zdania, że to nawet lepiej. Dlaczego? Mieli już wychowanie do życia w rodzinie i lekcje przedsiębiorczości – i co? Na tych pierwszych zajęciach dowiedzieli się, gdzie zagnieżdża się zarodek po zapłodnieniu, ale nie mieli pojęcia, jak uprawiać (konsensualny) seks ani jak skutecznie stosować antykoncepcję. Na drugich poznali wszystkie rodzaje spółek, ale nie nauczyli się wypełniać zeznania podatkowego czy porównywać oferty kont bankowych. […]













