
Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'
10 stycznia na portalu Koalicji „Nie dla chaosu w szkole” zamieszczono apel:
Do Rodziców i Nauczycieli!
Razem zawalczmy o szkołę i dobro dzieci, bo od tego zależy przyszłość Polski! Jest nas wielu, razem stanowimy ogromną siłę. Wszystko zależy od tego, czy ją wykorzystamy.
Czy stać Was na determinację, jaką pokazują inne grupy zawodowe? Sukces zależy właśnie od tego! Ale determinacja nauczycieli zależy od poparcia całego społeczeństwa. Uczniowie nie mają związków zawodowych, nie ma dziś siły, która skutecznie mogłaby upominać się o ich prawa. O prawo do odpoczynku, do życia bez ciągłego stresu i presji, do szkół, w których nauka nie sprowadza się do siedzenia w ławkach, słuchania i uzupełniania luk w zeszytach ćwiczeń. Sytuacja dzieci i młodzieży jest dziś dramatycznie zła. Nowe, przeładowane i niespójne podstawy programowe powodują, że młodzi ludzie są zmuszani do nauki i w szkole, i w domu, a rodzice są wpychani w rolę, do której nie mają przygotowania. Życie dzieci i ich rodzin kręci się wokół szkoły, testów, kontroli, egzaminów. Młodzi Polacy uczą się w szkołach rywalizacji a nie współpracy. Czy tego chcemy? W UE jesteśmy na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o liczbę samobójstw osób przed 19 rokiem życia. Więcej polskich nastolatków popełnia dziś samobójstwo, niż ginie w wypadkach drogowych. Czy jesteśmy gotowi dostrzec związki przyczynowo – skutkowe? Wiedza o tym, jak na zdrowie fizyczne i psychiczne wpływa długotrwały stres jest ogólnie dostępna.
Są takie dni, które są dniami próby. Wtedy trzeba wykazać się charakterem i determinacją. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy godzimy się na obecny model szkoły, czy chcemy prawdziwych zmian. Taki dzień próby dla nauczycieli właśnie nadszedł.
Drodzy Nauczyciele, rodzice Waszych uczniów poprą Wasze postulaty jedynie wtedy, gdy zawalczycie zarówno o Wasze prawa do godnych wynagrodzeń, jak również o prawo uczniów do ludzkiej edukacji!
Drodzy Rodzice – sfrustrowani, traktowani bez szacunku nauczyciele nie są w stanie stworzyć Waszym dzieciom warunków do prawidłowego rozwoju. Obecny poziom płac zniechęca do pracy w szkole nawet osoby z największym powołaniem. Z zawodu rezygnuje dziś wielu wspaniałych nauczycieli. Tylko wspólny protest na rzecz zmian w edukacji może to zmienić.
Foto:www.facebook.com/weronika.gorskawolniewicz
Weronika Górska-Wolniewicz
Na portalu SUPERBELFRZY znaleźliśmy tekst, w którym jego autorka – Weronika Górska-Wolniewicz – po krótkim wprowadzeniu, opisującym pewną trudną sytuację do jakiej doszło na jednej z prowadzonych przez nią lekcji, obszernie informuje o metodzie rozwiązywania konfliktów, która nazywa się Kręgi Naprawcze.
Oto wybrane fragmenty tego artykułu, link do pełnej jego wersji, a także linki do innych materiałów, poszerzających te informacje:
Kręgi Naprawcze – alternatywa dla punktów i ocen za zachowanie
[…] Dzisiaj wiem, co mogłabym zaproponować jako inne podejście do poradzenia sobie z konfliktami w tamtej placówce – Kręgi Naprawcze (dalej zwane KN). Tym właśnie chciałabym się z Państwem podzielić w niniejszym artykule. Osobiście odkryłam ten sposób mediacji dopiero rok temu w piątym roku mojego zaznajamiania się z Porozumieniem bez Przemocy, co na pewno pomogło mi w przyswojeniu sobie podstaw tej metody.
Kręgi Naprawcze jest to sposób na rozwiązywanie konfliktu z zakresu tzw. sprawiedliwości naprawczej. Ich twórcą jest Dominic Barter z Brazylii, który od 90-tych lat wprowadza je skutecznie w różnego rodzaju środowiskach. Do Polski ten sposób mediacji trafił w 2010 roku i jest rozpowszechniany dzięki zaangażowaniu Tomasza Bagińskiego oraz paru innych osób skupionych wokół Fundacji Świadomego Rozwoju. Do tej grupy należałoby dodać wszystkich tych uczestników warsztatów prowadzonych przez Tomasza, którzy regularnie spotykają się w grupach ćwiczeniowych oraz próbują już od paru lat wprowadzać metodę KN w swoich miejscach pracy, między innymi w szkołach.
KN bazują na 3 podstawowych zasadach.
1.“Wszyscy są równi” – co przekłada się na dobrowolność w uczestniczeniu w takim kręgu oraz technicznie na mówieniu do siebie albo Pan/Pani albo na Ty (obojętnie kto jest uczestnikiem kręgu).
2.Celem jest naprawienie/zadośćuczynienie konfliktu, które ma dążyć do odnowienia relacji pomiędzy jego członkami.
3.Są oparte na koncepcji dialogowej pochodzącej z języka Porozumienia bez Przemocy Marshalla Rosenberga. Oznacza to przyjęcie takiego założenia, że wszyscy ludzie mają takie same potrzeby, które się wzajemnie nie wykluczają. To co powoduje konflikty to strategie obierane przez nas w celu zaspokojenia tych potrzeb. Mogą one podobać się innym bądź nie. Porozumienie nie etykietuje ich jako złych czy dobrych. Niektórzy trenerzy używają słowa “tragiczna strategia”, inni “niewspierająca”. Chodzi głównie o to, by nie używać słów oceniających, przez które ludzie nie są skłonni do przyznania się do swojego raniącego zachowania i do zmiany, ponieważ zwykle słysząc negatywną ocenę skupiają się na obronie.
- Dziś proponujemy tekst nauczycielki języka polskiego w prywatnych szkołach „Mikron” w Łodzi – Joanny Krzemińskiej, zatytułowany „Przysłówkowa ocena zachowania”. Został on wczoraj zamieszczony na portalu EDUNEWS, pod zakładką < Nowoczesna edukacja>:
Każda okazja jest dobra, by potraktować temat wielowymiarowo. A, że koniec półrocza, to czas podsumowań (również zachowania), przysłówki stopniowaliśmy dość nietypowo.
Przychodząc do szkoły w piątkowy ranek wiedziałam, że z klasą piątą mam do omówienia stopniowanie przysłówków. Nie było to jakimś wielkim wyzwaniem, wziąwszy pod uwagę, że stopniowaliśmy już przymiotniki. […] Zależało mi jednak na ukazaniu życiowego aspektu zagadnienia. I wtedy wpadłam na pomysł…
Ocena (z) zachowania
Potwornie Fajna Klasa powinna zmierzyć się z samooceną zachowania. To niezwykle istotne i trudne zadanie. Co prawda dzieciaki podczas RUN-ów (spotkań Rodzic-Uczeń-Nauczyciel) mówią o tym, co się im udało osiągnąć, a nad czym chciałyby jeszcze popracować. Czynią to jednak w dość wąskim gronie. A teraz postępowanie należało omówić na forum klasowym.
By było łatwiej zapisaliśmy na tablicy schemat, rozpoczynający się od słów: zachowuję się (jak?)… Po tym sformułowaniu następowała tabelka z różnymi, zaproponowanymi przez młodych ludzi, przysłówkami. Każdemu z przykładów przyporządkowaliśmy stopień wyższy i najwyższy. Część z nich zapisaliśmy, część pozostała wyłącznie w formie ustnej (nie to było najważniejsze).
Po takim wstępie każdy z uczniów przystępował do pracy indywidualnej. Na kartkach notowali spostrzeżenia dotyczące swojego zachowania. W trakcie ćwiczenia mieli wykorzystać przysłówki w różnych stopniach, tak by jak najlepiej zobrazować własne postępowanie.
Po upływie wyznaczonego czasu każda osoba prezentowała efekty przemyśleń. Pozostali mogli ewentualnie coś dodać, jeśli uznali, że warto uzupełnić wypowiedź koleżanki/kolegi. Muszę jednak przyznać, że niewiele było takich uwag. Przy okazji okazało się też, że młodzi ludzie dość realnie patrzą na to, na ile ich postępowanie mieści się w wyznaczonych ramach. Większość zaproponowanych przez nich ocen jest tożsama z moimi propozycjami (o czy sami zainteresowani wcześniej nie wiedzieli).
Można powiedzieć, że to ćwiczenie jest tak proste, że niemal banalne. Owszem. Można też powiedzieć, że w niewymuszony sposób ukazuje życiową wartość treści przekazywanych w szkole. A czy nie o to powinno chodzić w edukacji?
Joanna Krzemińska jest nauczycielką języka polskiego w Szkołach Prywatnych „Mikron” w Łodzi. Prowadzi własny blog edukacyjny Zakręcony Belfer, w którym ukazał się niniejszy artykuł. Należy do społeczności Superbelfrzy RP. Licencja CC-BY.
Źródło:www.edunews.p
Foto: www.plus.gloswielkopolski.pl
Marzena Kędra
Pierwszym w nowym roku podkastem, zamieszczonym na stronie Plandaltoński.PL jest nagranie rozmowy z Marzeną Kędrą – dyrektorką Publicznej Szkoły Podstawowej „Cogito” w Poznaniu, przewodniczącą Stowarzyszenia Animatorów Pedagogiki Celestyna Freineta. Podkast zatytułowano „Ponadczasowe prawdy pedagogiczne Celestyna Freineta”. Oto jak został on zapowiedziany przez redaktora – Roberta Sowińskiego:
Pierwszy odcinek tego roku to spotkanie z pedagogiką Celestyna Freineta. Obok Marii Montessori, Rudolfa Steinera, Petera Petersena i Helen Parkhurst to jeden z edukatorów nurtu Nowego Wychowania. W każdej z koncepcji promowanych przez te osoby znajdziemy wiele wspólnych zasad, pomysłów, a zawsze dziecko jest obecne jako podmiot nauczania i wychowania i mały ale człowiek. Dlatego też nasz Janusz Korczak tak pięknie wpisuje się ze swoimi przekonaniami i działaniami w ten ogólnoświatowy nurt, który jak widzimy z tego co dzieje się wokół nas nie stracił nic na swojej aktualności i nadal możemy, a nawet powinniśmy korzystać z jego zasobów.
Rozmowę z Marzeną Kędrą można wysłuchać – TUTAJ
Źródło: ww.plandaltonski.pl
W dniu święta Trzech Króli, zwanym kiedyś „Świętem Objawienia Pańskiego” (Epifanii), Jarosław Pytlak zamieścił na swym blogu – jedni powiedzą: obrazoburczy, inni zaś – boleśnie prawdziwy – tekst, zatytułowany „Wszyscy macie rację”, w którym – na przekór powszechnej tendencji obwiniania za wszelkie oświatowe patologie rządzących, a zwlaszcza MEN – odważył się ukazać prawdę o własnym środowisku: nauczycieli i dyrektorów szkół i przedszkoli.
Oto nasz redakcyjny „wypis” z tego długiego tekstu i link do pełnej jego wersji:
Foto: www.rp.pl
Jarosław Pytlak
Rodzice, Nauczyciele, Dyrektorzy przedszkoli i szkół!
Wszyscy, którzy zabieracie głos w publicznym dyskursie na temat obecnego stanu polskiej edukacji, wskazując i piętnując negatywne zjawiska dziejące się na co dzień w placówkach oświatowych oraz w rodzinach! – Macie rację!
Bez żadnych wątpliwości – wielu nauczycieli postępuje w swojej pracy nieprofesjonalnie, bezdusznie, a czasem po prostu głupio. Działa wbrew dobru powierzonych sobie dzieci, niekiedy wręcz czyni im krzywdę. Odnosi się do nich bez należytego szacunku. Zadaje prace domowe ponad siły i zdrowy rozsądek. Uczy dla stopni, a nie dla rozwoju. Nie sprawdza z wystarczającą starannością prac uczniów i nie docenia ich wysiłku. Nie pozostawia prawa do błędów. Bezkrytycznie stosuje źle dobrane albo pełne błędów podręczniki. Zmusza rodziców do pracy na domowym etacie korepetytora, albo do opłacania kogoś takiego, aby ich dziecko mogło sprostać szkolnym wymaganiom.
Co gorsza, znaczna część nie wykazuje gotowości do rozmowy o problemach, unika kontaktu, kryje się za bezdusznymi przepisami. Nie przyjmuje krytyki swojego postępowania.
Bez wątpienia również wielu rodziców popełnia błędy w wychowaniu. […]
Naturalną konsekwencją końcowej konkluzji wczorajszego felietonu jest dzisiejsza propozycja „lektur z różnych szuflad”, ale „z tej samej parafii”. Pierwszym z zamieszczonych poniżej tekstów jest wczorajszy post z fejsbukowego profilu dr Marzeny Żylińskiej, a dwa kolejne pochodzą ze strony „Budząca się Szkoła”. Zapraszamy:
Świat wokół nas się zmienia, ale bardzo wiele osób chce, żeby ich dzieci chodziły do takich samych szkół, do których same chodziły.
Dziś inaczej robimy zakupy, jeździmy innymi samochodami, a nasze telefony zupełnie nie przypominają tych sprzed 30 lat. Akceptujemy te zmiany i korzystamy z owoców postępu, ale … wiele osób chce, żeby szkoły pozostały takie, jak w czasach ich dzieciństwa.
Jak pokonać strach przed zmianą? Jak wyjaśnić, że człowiek uczy się nie dzięki sprawdzianom, ale dzięki własnej aktywności i pracy?
Jak rozmawiać z rodzicami, którzy od nauczycieli oczekują większej presji, więcej sprawdzianów i zadań domowych? Jakich użyć argumentów wobec osób, które nawet kilkadziesiąt razy dziennie zaglądają do Librusa?
Może będziecie chcieli zorganizować spotkanie poświęcone temu tematowi? Może wspólnie uda się znaleźć przekonujące argumenty? Może już sama informacja i podanie tematu spotkania skłoni kogoś do refleksji?
Na styczeń i luty mamy dla Was dwie propozycje tematyczne:
1. Jak upodmiotowić dzieci w szkole?
2. Co zrobić, by znaleźć w rodzicach sojuszników zmian systemu edukacji? […]
Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska
Bogatą twórczość legislacyjną – w tym zwławszcza w zakresie projektow rozporządzeń – jaką w ostatnich tygodniach starego roku przejawiło Ministerstwo Edukacji Narodowej (19 projektów rozporządzeń, zgłoszonych do konsultacji społecznych od dnia 18 grudnia), trudno jest poznać czytając samodzielnie wszystkie te propozycje z ich uzasadnieniami, gdy jest się czynnym zawodowo dyrektorem szkoły lub nauczycielem. Dlatego pomocną może w tej sytuacji być oferta mediów – w tym przypadku „Dziennika Gazeta Prawna”.
Poniżej zamieszczamy fragmenty – najpierw artykułu „Szkolnictwo branżowe 2019: Więcej uczniów w firmach, więcej firm w szkołach”, zamieszczonego dziś (5.01.2019) na stronie DGP:
Foto: www.ang.pl/slownictwo/zawody
Szkolnictwo branżowe 2019: Więcej uczniów w firmach, więcej firm w szkołach
Zmiany wprowadza ustawa z 22 listopada 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2245) wchodząca w życie co do zasady 1 września 2019 r. Z punktu widzenia firm jedną z najważniejszych zmian jest zwiększenie dofinansowania do kosztów kształcenia uczniów w zawodach deficytowych. Wzrasta ono z 8081 zł do 10 tys. zł dla całego 36-miesięcznego okresu kształcenia.
Nowością jest także wprowadzenie stażu uczniowskiego, jako nowej formy łączącej elementy kształcenia i zatrudnienia adresowanej zwłaszcza do uczniów techników. […] Staż co do zasady będzie odpłatny, jednak strony umowy o staż uczniowski (czyli pracodawca oraz uczeń lub jego rodzice, gdy ten jest niepełnoletni) mogą postanowić, że będzie on odbywany bez wynagrodzenia. Jeśli takie wyłączenie w umowie się nie pojawi, stażyście trzeba będzie zapłacić co miesiąc świadczenie nieprzekraczające kwoty minimalnego wynagrodzenia.
Nowe przepisy przewidują też ściślejszą współpracę firm z dyrektorami szkoły przy realizacji praktycznej nauki zawodu. Pracodawca, który zatrudnia młodocianych w celu przygotowania zawodowego odbywanego w formie nauki zawodu, kierując ich na dokształcanie teoretyczne do branżowej szkoły I stopnia, będzie musiał ustalić z dyrektorem szkoły zakres kształcenia przez obie stronach, liczbę dni w tygodniu z zajęciami praktycznymi w firmie oraz sposób monitorowania przez każdą ze stron realizacji programu nauczania zawodu. Ustalenia te będą stanowić załącznik do umowy o pracę w celu przygotowania zawodowego odbywanego w ww. formie.
29 grudnia ub. roku na portalu JUNIOROWO zamieszczono artykuł Marleny Kowalskiej – nayczycielki j. polskiego w Katolickiej Szkole Podstawowej im. Św. Jana Bosko w Piotrkowie Trybunalskim, którego tytuł przyciągnął naszą uwagę: „Relacje w klasie”.
Poniżej udostępniamy jego fragmenty – dla przypomnienia wagi tego aspektu funkcjonowania nauczyciela w roli organizatora szkolnego środowiska edukacji i wychowania. Pogrubienia tekstu – redakcja OE:
Foto: www.facebook.com/people/Marlena-Kowalska/
Marlena Kowalska
[…] W tym roku pierwszy raz po bardzo długiej przerwie zostałam wychowawcą klasy czwartej. Mając świadomość, że układ uczeń – nauczyciel – rodzic to system naczyń połączonych, postanowiłam z większą siłą zawalczyć o dobre relacje między nami. Poświęciłam wiele czasu na poznanie moich wychowanków. Dużo ze sobą rozmawialiśmy, uczyliśmy się siebie przez zabawę. Integracja była głównym celem pierwszych miesięcy wspólnego bycia ze sobą.
Przyszedł również czas na poznanie rodziców. Już podczas pierwszego spotkania zaplanowałam wspólną dla naszej całej klasowej społeczności wycieczkę. Wybraliśmy wyjazd w pobliskie Świętokrzyskie.
To był bardzo dobry krok w rozwoju naszych relacji. Rodzice mogli obserwować swoje pociechy, dzieci miały świadomość, że w ten dzień rodzice są tylko dla nich, że nic, ani nikt nie będzie im przeszkadzał w tym dniu – a ja poznawałam swoją klasę. Razem zwiedziliśmy Muzeum Wsi Kieleckiej. Dowiedzieliśmy się, jak żyło się na wsi ponad 100 lat temu, jak bawiły się dzieci, jakie rozrywki towarzyszyły starszym. [….]
Dzisiejsza propozycja lektury „z innch stron” jest kolejną wersją podsumowania edukacyjnych problemów ubiegłego roku. Przedstawiamy fragmenty tekstu autorstwa Witoda Kołodziejczyka, zamieszczonego 31 grudnia 2018 roku na jego blogu „Edukacja przyszłości”:
Foto: www.sto.org.pl
Witold Kołodziejczyk
O braku odwagi, wizji i systemowego myśleni
Szukam powodów braku zmian, odważnych decyzji i określenia funkcji współczesnej edukacji, odpowiadających potrzebom globalnej gospodarki w świecie mobilnej technologii, efektów badań nad mózgiem i nowych koncepcji dydaktycznych. Proponuję trzy kategorie zaniechań, które decydują o braku przełomu i są odpowiedzialne za dzisiejszy kryzys w edukacji. Obszary te wzajemnie się przenikają, tworząc część wspólną, a jest nią brak autentycznego przywództwa edukacyjnego.
Kategoria pierwsza – Wizja
Brak wizji edukacji i zrozumienia jej celu, brakuje wielkiej idei, czytelnych wartości, wizji narodowej edukacji i spójnej koncepcji. Stąd też trudno znaleźć jasny system i wyznawaną filozofię w pojedynczej szkole. Na szczęście są tacy, którzy próbują to robić na poziomie lokalnych strategii edukacyjnych unikając w ten sposób przypadkowych działań, problemów z podjęciem decyzji i nieświadomych wyborów dotyczących również zakupów, szkoleń, doboru nauczycieli i stylu zarządzania. […]
29 grudnia, na portalu „Jubiorowo” zamieszczono artykuł Wojciecha Musiała, zatytułowany „W mojej klasie nikt przez skrzypce płakać nie będzie” – jak uczy muzyki Monika Wrzos”. Postanowiliśmy dziś zapromować ten tekst – mając w pamięci doświadczenia, wyniesione z fragmentarycznych „wejść” na transmisje z trzech sylwestrowych koncertów: na Równi Krupowej (TVP), w „Kotle czarownic” (POLSAT) i pod oknami warszawskiego magistratu (TVN). Bo wygląda na to, ze najwyższy czas na porządne wychowania muzyczne Polaków.
Oto fragmenty tego artykułu i link do jego pełnej wersji:
Foto: www.juniorowo.pl
Muzyka to nie tylko radość słuchania. Dzięki muzykowaniu dziecko rozwija szereg umiejętności: uczy się nazywać emocje, pamięć, koncentrację, zdolności motoryczne, językowe, intelekt czy działanie w grupie. Nauka muzyki będzie skuteczna tylko wtedy, gdy będzie się odbywała poprzez zabawę – opowiada Monika Wrzos, skrzypaczka i nauczycielka muzyki.
Przyszło nam żyć w czasach, w których muzyka jest wszechobecna: towarzyszy nam w samochodzie, w sklepie, w windzie, w poczekalni do lekarza i w urzędzie. Słuchamy jej nawet wtedy, gdy nam się nie podoba. W jaki sposób wpływa ona na kształtowanie gustów dzieci?
Nieustanny muzyczny hałas sprawia, że dziecko traci naturalną wrażliwość muzyczną. Przyzwyczaja się do niego jednocześnie tracąc zainteresowanie muzyką klasyczną, o wiele bardziej złożoną, a jednocześnie delikatną. Tymczasem jeśli chcemy nauczyć dziecka czerpania przyjemności z odbioru muzyki klasycznej, musimy go do tego przygotować, nauczyć pewnych struktur, według których jest zbudowana. Muzyka jest językiem, który ma swoje struktury, swoją gramatykę.
Czy to znaczy, że powinniśmy dzieci uczyć teorii muzyki klasycznej?











