Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'

Foto: screen z pliku na www.youtube.com

 

Dr Łukasz Srokowski – screen z nagrania rozmowy z 13 lipca 2018 roku (Racjonalista.tv) „Jaka powinna być współczesna szkoła?”

 

 

Anna i Robert Sowińscy promują dziś na stronie Plandaltonski.pl najnowszy podcast zatytułowany Przyszłość edukacji zaczyna się dzisiaj. Jest to rozmowa z dr Łukaszem Srokowskim – twórcą m.in. Autorskiej Szkoły Podstawowej NAVIGO, Oto jak został tam zaprezentowany ich rozmówca:

 

Poznajemy podczas naszych spotkań różne wizje szkoły przyszłości, czasem możemy gościć twórców takich szkół. Niedzielnym rozmówcą był dr Łukasz Srokowski, założyciel grupy edukacyjnej NAVIGO, w skład której wchodzą NAVIGO – Centrum Innowacyjnej Edukacji oraz NAVIGO – Autorska Szkoła Podstawowa. Specjalizuje się w wykorzystywaniu narzędzi cyfrowych w edukacji oraz w tematyce wzmacniania skuteczności edukacji.

 

Jest wykładowcą na studiach MBA na uczelniach w Polsce i za granicą, w latach 2010-2013 prodziekan Wydziału Menedżersko-Ekonomicznego WSH we Wrocławiu. Autor książki „Zmienić myślenie o firmie: zarządzanie kulturą organizacyjną w Polsce”.W latach 2003-2012 związany z międzynarodowym programem edukacyjnym Odyseja Umysłu, w okresie 2009-2010 pełnił funkcję prezesa fundacji Odyssey of the Mind Polska, koordynując rozwój programu w całym kraju.

 

 

Przyszłość edukacji zaczyna się dzisiaj” – rozmowa z dr Łukaszem Srokowskim – jako podcast (64’13”) TUTAJ

 

 

Źródło:www.plandaltonski.pl

 

 

Przyszłość edukacji zaczyna się dzisiaj” – rozmowa z dr Łukaszem Srokowskim –  w wersji nagrania wideo TUTAJ

 

 



Katarzyna Przyborska – redaktorka strony KrytykaPolityczna.plprzeprowadziła, już po dniu w którym minister Piontkowski poinformował o najnowszych decyzjach, dotyczących zawieszenia zajęć w szkołach oraz terminów egzaminów, wywiad z prezesem ZG ZNP Sławomirem Broniarzem. Oto fragmenty zapisu tej rozmowy:

 

Foto: Sławomir Kamiński /Agencja Gazeta [www.natemat.pl]

 

Sławomir Broniarz

 

 

Katarzyna Przyborska: – Minister Piontkowski poinformował, że zawieszenie szkół zostało przedłużone o miesiąc, czyli do 24 maja. Decyzja została ogłoszona dosłownie w ostatniej chwili, bo według poprzedniej decyzji uczniowie mieli wrócić do szkół 26 kwietnia, czyli w poniedziałek. W czerwcu odbędą się egzaminy ósmoklasistów i matury. Ale, jak powiedział minprzprowadziła ister, wiele zależy od sytuacji epidemicznej, czyli wszystko może się jeszcze zmienić. Ministra adwiga Emilewicz mówi, że uczniowie nie wrócą do szkół przed wakacjami, ale jednocześnie słych ać, że trzeba ożywić gospodarkę, otworzyć przedszkola. Chaos.

 

Sławomir Broniarz: – Powrót do zajęć w szkołach oznaczałby wystawienie na ryzyko uczniów, nauczycieli i rodziców. Tak samo jak powrót do edukacji wczesnoszkolnej. Imperatywy zdrowia i bezpieczeństwa są dominujące, głos decydujący powinien należeć do ministra Szumowskiego. Nie mam jednak wątpliwości, że takie kapanie decyzjami jest nie tylko irytujące, ale także wprowadza daleko idący niepokój w głowach i sercach uczniów, rodziców i nauczycieli.

Nie chcę być tutaj osobą, która usprawiedliwia ministra Piontkowskiego, ale myślę, że to nie on podejmuje decyzje.

 

 

K.P. –Tylko jak w tych warunkach budować jakąś spójną strategię nauczania? Z doświadczenia innych krajów wiemy, jak przebiega pandemia. Czy nie łatwiej byłoby organizować pracę, mając perspektywę np. trzech miesięcy, a nie − po raz kolejny − paru tygodni?

 

Czytaj dalej »



Na blogu „Pedagog” jego autor – prof. Bogusław Sliwerski zamiścił wczoraj post, zatytułowany „Szkolna rewolucja, czyli edukacji w wolności ciąg dalszy”. Jest to profesorska promocja książki Ewy Radanowicz W szkole wcale nie chodzi o szkołę”.

 

 

 

Wierni naszej linii programowej – udostępniamy fragment tej, wzbogaconej kilkoma plikami z Yoy Tube, recenzji, odsyłając do całego postu. Polecamy także przeczytanie zamieszczonych pod nim komentarzy:

 

 

[…] EWA Radanowicz jest dyrektorką publicznej Szkoły Podstawowej w Radowie Małym. Nie w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie czy Poznaniu, ale w Radowie Małym, które stało się swoistego rodzaju centrum KONSTRUKTYWISTYCZNEJ EDUKACJI, środowiskiem bez czyjegokolwiek oraz jakiekolwiek patronatu, instytucjonalnego wsparcia. ZMIANA zawsze zaczyna się w CZŁOWIEKU, a w tym przypadku w NAUCZYCIELACH, ale i UCZNIACH i ich RODZICACH, w mentalności organu prowadzącego i nadzorującego szkołę, jeśli jest w stanie zmierzyć się z oddolną innowacją odwracającą utarte rozwiązania strukturalne – organizacyjne, materialne, ale i programowe, metodyczne i kulturowe.

 

Każdy nauczyciel, który TYLKO NIE CHCE GODZIĆ SIĘ NA ZASTANY, UTRWALONY I OBOWIĄZUJĄCY W SZKOLNICTWIE PUBLICZNYM STAN RZECZY, może sięgnąć po wyjątkową „BROŃ”, jaką stanowią jego kompetencje, a więc profesjonalizm, wyobraźnia, silne poczucie sprawstwa, wola działania, by – ujmując to metaforycznie – zmurszałą, zgniłą, szarą przestrzeń publicznej i zinstytucjonalizowanej edukacji WYSADZIĆ WRESZCIE W POWIETRZE, ZAMIENIĆ JĄ W PYŁ odchodzący w niepamięć. Ktoś musi zacząć pierwszy, by nadać szkole zupełnie nowe życie, usuwając z niej właśnie szkołę, a tworząc środowisko uczenia się siebie, innych oraz świata, które będzie satysfakcjonujące dla każdego.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.wikipen.pl

 

Dr hab. Stanisława Czachorowski, prof. Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego na Wydziale Biologii i Biotechnologii, w Katedrze Ekologii i Ochrony Środowiska.

 

 

Portal EDUNEWS.PL zamieścił dziś tekst dr hab. Stanisława Czachorowskiego, prof. Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, zatytułowany „Zdalna edukacja pokazała nam, jak ważne są kontakty bezpośrednie”. Uznaliśmy, że zawarte tam spostrzeżenia i postulaty warte są upowszechnienia – ponizej zamieszcamy jego pierwszą część i link do pełnej jego wersji:

 

Tak, teraz widzimy, że w edukacji kontakty bezpośrednie są bardzo ważne i niezastępowalne w pełni. Zarówno w odniesieniu do szkół jak i uniwersytetów. I nie chodzi mi tylko o zajęcia typowo laboratoryjne i eksperymentalne. Bezpośredni kontakt jest niezbędny do dyskusji i budowania relacji. Zdalne nauczanie może tylko uzupełniać taką edukację.

 

Z pewnością przyszłością jest edukacja hybrydowa (blended learning), w które część przestrzeni mentalnej i edukacyjnej realizowanej przez tradycyjne książki i podręczniki zajmować będą media wirtualne (i e-boooki). Będziemy chodzi do szkoły by się spotykać w grupie rówieśniczej i społecznej, na uniwersytety by się spotykać z innymi młodymi ludźmi i z ekspertami. A nie tylko po to, by zdobyć informacje (od wykładowcy czy z biblioteki). Nauczyciel i wykładowca bardziej będzie potrzebny nie jako jedyne źródło informacji i wiadomości ale jako ten, który pokaże sens, który pokaże do czego dana wiedza się przyda, pomoże odkryć co już na ten temat wiem, gdzie i jak mogę poszerzyć swoje wiedzą, jakie techniki zastosować by lepiej zapamiętać to, co chcę zapamiętać. Inne role. Czy jesteśmy na to przygotowani? Czy już widzimy, że świat się zmienił? Ta zmiana powoli dokonuje się już od kilkudziesięciu lat…. Epidemia COVID-19 i zdalna edukacja w społecznej samoizolacji tylko wyraźniej nam to uwidoczniła. Choć i teraz, wielu nie dostrzeże… bo emocję zakłócają procesy percepcji, refleksji i analizy.

 

Skoro namacalnie dostrzegamy wagą kontaktów bezpośrednich (to już mocno wybrzmiewa w wielu wypowiedziach rodziców, uczniów, nauczycieli, studentów, akademików), to dlaczego w dotychczasowej infrastrukturze kampusów uniwersyteckich brakuje przestrzeni do bezpośrednich i częstych spotkań pracowników z pracownikami, studentów ze studentami, pracowników ze studentami? Chodzi i o fizyczna przestrzeń, ułatwiającą spotykanie się, dyskutowanie, budowanie relacji i interakcji. Jest dużo budynków, dużo powierzchni, ale bardzo mało do interakcji i poznawania czy uczenia się w relacjach z innymi.

 

Czytaj dalej »



Foto: Krzysztof Szymczak[www.dzienniklodzki.pl]

 

Marek Szymański *– nowy dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi

 

 

Wczoraj redaktor Maciej Kalach zamieścił w „Dzienniku Łódzkim” artykuł, zatytułowanyNowy termin matury 2020. Egzaminy maturalne i ósmych klas w czerwcu. Nowy dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi 24.04.2020”. Oto jego fragmenty:

 

Centralna Komisja Egzaminacyjna w Warszawie potwierdziła „Dziennikowi Łódzkiemu”, że zakończył się konkurs na nowego dyrektora OKE w Łodzi, czyli instytucji nadzorującej matury oraz inne państwowe sprawdziany w naszym regionie i w województwie świętokrzyskim.[…]

 

Do konkursu zgłosiło się czterech kandydatów, z których dwoje nie spełniło wymogów formalnych: nie złożyli wszystkich wymaganych dokumentów, nie spełnili warunków np. dotyczącego czasu zajmowania stanowiska kierowniczego – wyliczył przed weekendem dr Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie.Pozostałe dwie osoby spełniły wymogi formalne, zatem zostały dopuszczone do drugiego etapu postępowania konkursowego. Po przeprowadzonej rozmowie komisja konkursowa zarekomendowała kandydaturę pana Marka Szymańskiego, którą, po zapoznaniu się z dokumentacją przebiegu postępowania konkursowego, przyjąłem. Pan Marek Szymański został z dniem 15 kwietnia powołany na dyrektora OKE w Łodzi.

 

Marek Szymański w ostatnich miesiącach kierował łódzką komisją jako p.o. dyrektora. Natomiast wcześniej był zastępcą Danuty Zakrzewskiej, dyrektor OKE w Łodzi w latach 2008-2019. Marcin Smolik odwołał ją ze stanowiska w grudniu. Pytany o to wydarzenie przez naszą redakcję powołał się na jeden z przepisów Ustawy o systemie oświaty. Zgodnie z nim „działalnością okręgowej komisji egzaminacyjnej kieruje dyrektor, którego powołuje i odwołuje dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej”.

 

 

Cały artykuł „Nowy termin matury 2020. Egzaminy maturalne i ósmych klas w czerwcu. Nowy dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi 24.04.2020”TUTAJ

 

 

Źródło: www.dzienniklodzki.pl

 

 

*Marek Szymański, zanim przeszedł do łódzkiej OKE, gdzie po paru latach został jej wicedyrektorem, był doradcą metodycznym w ŁCDNiKP. W okresie opracowywania programów dla liceów profilowanych był liderem zespołu, opracowującego profil mechatroniczny.

 

 



Foto: www.chojnice24.pl

 

Małgorzata Stankowska-Staszczyk – marzec 2017 roku – podczas protestu, zorganizowanego na Starym Rynku w Chojnicach, w ramach Strajku Kobiet”.

 

 

Na temat ten najpierw natrafiliśmy na 13 stronie piątkowego wydania (24 kwietnia 2020 r.) drukowanej wersji „Gazety Wyborczej”, gdzie naszą uwagę przykuł tytuł „Nauczycielka: Ogłaszam nieposłuszeństwo obywatelskie”. Oto pierwsza część tej publikacji:

 

[…] W wiadomości przesłanej uczniom za pośrednictwem jednego z komunikatorów Małgorzata Stankowska-Staszczyk, nauczycielka historii i społeczeństwa, etyki oraz WOS-u w Zespole Szkół Społecznych STO w Człuchowie, napisała do swoich uczniów: „pod wpływem kolejnych wydarzeń, rozporządzeń rządzących nie będę realizowała podstawy programowej, nie będę Was oceniała (…) poza pracami, które napiszecie z własnej potrzeby, (…) to co postanowiłam i ogłaszam, można nazwać nieposłuszeństwem obywatelskim”. Dodała też, że decyzję podjęła po nocnym głosowaniu Sejmu dotyczącym zmian kodeksu wyborczego, które w korespondencji z młodzieżą nazwała zamachem stanu.

 

-Dyrekcję szkoły poinformowałam o mojej decyzji zaraz po przesłaniu jej uczniom – podkreśla nauczycielka. Wysłałam uzasadnienie i dalej normalnie pracowałam. Zmienił się jedynie zakres tematyki, którą podejmowałam z uczniami. O całej aferze dowiedziałam się z mediów, ktoś podesłał mi linka do newsa zamieszczonego na portalu informacyjnym – opowiada nauczycielka.

 

Być może sprawa nie wyszłaby poza mury szkoły, gdyby nie wyjątkowe zaangażowanie jednego z rodziców. Lawina ruszyła, kiedy oburzony deklaracją złożoną przez nauczycielkę skierował najpierw skargę do dyrekcji szkoły, żądając przeprosin ze strony nauczycielki i wyciągnięcia wobec niej konsekwencji, a następnie upublicznił całą korespondencję. Według informacji podanej przez lokalny portal informacyjny nauczycielka miała całkowicie zrezygnować z nauczania online.

 

 

Po tym anonimie pani dyrektor poprosiła mnie o wysłanie wyszczególnienia, jakie tematy do tej pory przerabiałam z uczniami. Taką też informację jej przekazałam – wyjaśnia Małgorzata Stankowska-Staszczyk. […]

 

Pod artykułem zamieszczono informację: Cały tekst na Wysokie Obcasy

 

 

Odnaleźliśmy ten adres i zamieszczony tak tekst, zatytułowany „Nauczycielka odmówiła realizowania podstawy programowej w ramach protestu wobec działań rządu. Grożą jej konsekwencje” TUTAJ

 

 

Postanowiliśmy sięgnąć jednak do pierwotnego źródła tych informacji. Bo o tej sprawie, 16 kwietnia, jako pierwszy, poinformował lokalny portal iczłuchów.pl. To pod tym adresem znaleźliśmy treść wypowiedzi owego rodzica-skarżypyty, a także stanowiska, jakie w tej sprawie zajęli: wicewojewoda Mariusz Łuczyk, Pomorskie Kuratorium Oświaty oraz Mirosława Podgórska – dyrektorka Zespołu Szkół Społecznych STO w Człuchowie. Oto te wypowiedzi:

 

Czytaj dalej »



Foto: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com/

 

 

Nie odmówimy sobie tej przyjemności i przytoczymy kilka fragmentów najnowszego posta prof. Bogusława Śliwerskiego, któremu nadał tytuł „Czy minister Dariusz Piontkowski wciąż strajkuje?

 

To co tam szczególnie nas zainteresowało, to przypomnienie wypowiedzi sprzed roku kilkorga ważnych osób z obszaru „grupy trzymającej władzę”. Oto fragment wprowadzenia do tematu, autorstwa prof. Śliwerskiego i kilka przykładów tychże:

 

 

Czas biegnie tak szybko, że nawet nie spostrzegliśmy terminu zakończenia szkolnej kwarantanny. Hola, hola, jakiego zakończenia. Do wczoraj minister Dariusz Piontkowski nie był w stanie wydukać, czy szkoła nadal będzie zamknięta, czy może jednak od poniedziałku 27 kwietnia br. wrócą do niej uczniowie?

 

Po co jednak miałby ich o tym informować? W końcu, niech czekają cierpliwie, niech uczą się siedzenia w poczekalni. Niech wiedzą, kto tu jest najważniejszy i jak to jest możliwe, że jeszcze rok temu, o tej porze można było wieszać przysłowiowe psy na nauczycielach twierdząc, że nie zależy im na uczniach, że uczniowie są zakładnikami strajkujących.

 

Przypomnę zatem prawicowym mediom i obecnym rządzącym, co mówili rok temu – 24 kwietnia 2019 r. w 17 dniu strajku (dzisiaj mamy 42 dzień od zamknięcia szkół, przynajmniej w mojej wsi):

 

>Rada Ministrów przyjęła w środę projekt zmian w Prawie oświatowym przedstawiony przez premiera Mateusza Morawieckiego. Jeśli rada pedagogiczna odmówi podjęcia uchwały o klasyfikacji maturzystów, decyzję podejmie dyrektor szkoły. Gdyby i on nie mógł, uprawnienie przejdzie na organ prowadzący szkołę.” – Rok temu można było podjąć decyzję z wyprzedzeniem??? W tym roku jest to niemożliwe??? Nie działają szare komórki??? Maturzyści mają czekać???

 

>A gdzie jest prof. Andrzej Waśko, który jest odpowiedzialny w Kancelarii Prezydenta Dudy za monitorowanie reformy szkolnej??? Przypomnę – rok temu: Jak podała Wirtualna Polska Agata Duda nie będzie uczestniczyć w obradach tzw. okrągłego stołu. Żona prezydenta nie zabiera głosu w sprawie nauczycieli ani nie włącza się w mediacje z rządem. Portal dowiedział się, że prezydenta w rozmowach przy okrągłym stole z nauczycielami reprezentować będzie nie jego małżonka, tylko wyznaczona delegacja ekspertów. Przewodzić jej ma prof. Andrzej Waśko.. To już prof. A. Waśko nie przewodzi przewodniej sile oświatowej kraju? […]

 

>Gdzie jest Przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty I Wychowania NSZZ „Solidarność” Ryszard Proksa? Czyżby prowadził w TVP lekcje online, nie ma czasu dla nauczycieli i ich uczniów? Nie negocjuje z rządem? Nie podpisuje żadnego porozumienia? To znaczy, że godzi się z tym chaosem i uwięzieniem uczniów w niepewności, zaniku motywacji do uczenia się i utratą wiary w państwowe władze? […]

 

 

Cały post „Czy minister Dariusz Piontkowski wciąż strajkuje?”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com

 



Wczoraj na portalu INTERIA zamieszczono wywiad, jaki z dyrektorem biura OSKKO Markiem Pleśniarem przeprowadziła Justyna Kaczmarczyk, w którym wyraził on – nie wiemy, czy własne, czy całego Stowarzyszenia – opinie na temat egzaminu ósmoklasisty. Oto fragmenty zapisu tej rozmowy i link do jego pełnej wersji:

 

Foto: www.twitter.com/Marek_Plesniar

 

       Marek Pleśniar

 

[…] O wątpliwościach wokół egzaminu ósmoklasisty, rekrutacji do szkół średnich i ogromnym wyzwaniu, przed jakim stoją teraz polskie szkoły, rozmawiamy z Markiem Pleśniarem, szefem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO).

 

Justyna Kaczmarczyk, Interia: Jak ma wyglądać egzamin w późniejszym terminie? Na co się nastawiają dyrektorzy szkół?

 

Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO): – Na razie niewiele wiadomo poza tym, że najprawdopodobniej trzy tygodnie przed planowanym terminem dyrektorzy szkół zostaną o nim poinformowani. Nie wiemy, czy egzamin będzie przeprowadzony wirtualnie, czy na żywo, czy w maseczkach, czy w szkole, czy w jeszcze innym miejscu. Próbne sprawdziany online nie wyszły. Były dobrowolne, więc wielu dyrektorów zdecydowało, że ich szkoła do nich nie przystępuje, albo robią to tylko chętni uczniowie. Poza tym technika zawiodła. Trudno było dostać się do pytań egzaminacyjnych. Strona padła. Dopiero po jakimś czasie pojawiło się źródło alternatywne. Można by takiemu przedsięwzięciu życzliwie kibicować – może się kiedyś uda. Gdyby było ważne i potrzebne. Ale nie było.

 

Czytaj dalej »



Foto:www.goldenline.pl

 

Elżbieta Manthey

 

 

21 kwietnia na portalu „Juniorowo” Elżbieta Manthey zamieściła artykuł, zatytułowanySzkoła po epidemii będzie inna”. Zakładamy, że nie tylko nas ten tytuł zaciekawił, zamieszczamy poniżej jego fragmenty i link do pełnej wersji:

 

Szkoła po epidemii będzie inna

 

[…] Kiedy minie epidemia koronawirusa, kiedy jakoś go opanujemy – nauczymy się go leczyć, opracujemy szczepionkę – i wyjdziemy z domów, będziemy musieli zmierzyć się z psychologicznymi skutkami pandemii. Już je czujemy – obniżony nastrój, drażliwość, zwiększony poziom napięcia, niepokój, problemy ze snem, wyczerpanie emocjonalne – to skutki izolacji, nagłej zmiany trybu życia i znacznego obniżenia poczucia bezpieczeństwa (zdrowotnego, ekonomicznego). […]

 

Psychologiczne skutki epidemii nie znikną od razu *, gdy tylko wrócimy z życia online do tego realnego. Specjaliści ostrzegają, że psychiczne symptomy stresu po epidemii będą się pojawiać 3 do 6 miesięcy po zakończeniu kwarantanny i mogą się utrzymywać nawet do kilku lat. Społeczności szkolne, które spotkają się po epidemii to będą dzieci, nauczyciele i rodzice z różnorodnymi objawami stresu psychicznego z depresją i stresem pourazowym włącznie. Czego możemy się spodziewać? Wszelkich zachowań i stanów, które pojawiają się w reakcji na długotrwały stres, np.:

 

-regresji, czyli powrotu do zachowań właściwych dla wcześniejszych etapów rozwojowych,

-problemów z koncentracją,

-drażliwości, nerwowości, „nieadekwatnych” reakcji emocjonalnych,

-obniżonej efektywności nauki, pracy,

-zachowań agresywnych,

-depresji.

 

Czytaj dalej »



17 kwietnia, na fanpage grupy SUPERBELFRZY, tak reklamowano ten tekst:

 

Założyciel, nasz OjDyr Jacek Ścibor, zajął głos odnośnie obecnej sytuacji, w której się znaleźliśmy.”

 

Postanowiliśmy i my poszerzyć listę czytelników tego – jak by nie było – tryumfalnego oświadczenia Jacka Ścibora: „A nie mówiliśmy?!”.

 

Foto: www.gazetawroclawska.pl

 

 

Jacek Ścibor – pracuje w Zespole Szkół w Chrząstawie Wielkiej pod Wrocławiem. Redaktor Naczelny czasopisma „IT w Edukacji”. Pomysłodawca, założyciel i administrator grupy najbardziej innowacyjnych nauczycieli korzystających z TIK w edukacji – „SUPERBELFRZY RP”. Na zdjęciu – podczas pobytu w Łodzi w lipcu 2013 roku, z okazji spotkania fejsbukowej grupy Superbelfrów – w kompozycji w stylu Michała Anioła – z Misiem Uszatkiem.

 

 

A nie mówiliśmy?!

 

Wraz z pandemią i niekontrolowanym rozwojem koronawirusa, tuż po zamknięciu szkół i radosnym turbo-przejściu MEN na nauczanie zdalne (bo nauczyciele raczej ani radośnie, ani turbo na nauczanie zdalne nie przeszli) w Polskiej edukacji nastąpiła erupcja przyczajonych dotąd edukatorów on-line i „fahofcóf” od zdalnego nauczania. Słowem roku szkolnego 2019/2020 zostanie zapewne „WEBINAR”* – kto żyw rzucił się do nagrywania i publikacji webinarów. Co ciekawe, jak zwykle w naszej pogmatwanej rzeczywistości, największymi specami od nauczania z wykorzystaniem mediów stali się ci, którzy z nauczaniem mają niewiele wspólnego.

 

Dostaliśmy więc przecudnej urody programy TVP –  pozbawione merytorycznej weryfikacji gnioty, których poziom realizacji i wykorzystywanych metod zaiste przekonał całe rzesze oglądaczy, że z edukacją naprawdę jest źle. SuperbelfrzyOdmowy uczestnictwa w programie osób gwarantujących jakość i merytorykę, którym na zasadzie łapanki i hasła „cito” proponowano żałośnie małe wynagrodzenia traktowano jako „fochy” edu-gwiazdorów, a nie – słuszne jak się okazało – obawy o brak profesjonalnego wsparcia ze strony producentów. Katastrofa nastąpiła, była bolesna, wszyscy widzieli, amen. […]

 

Jako Superbelfrzy od 2011 roku pisaliśmy na blogu https://superbelfrzy.edu.pl, trąbiliśmy na fanpejdżu  https://www.facebook.com/superbelfrzy/,  a przede wszystkim konferencjach Inspir@cje a potem Inspir@cje Wczesnoszkolne, że edukacja w drugiej dekadzie XXI wieku MUSI biegle korzystać z e-narzędzi! Wielokrotnie podnosiliśmy, że włożenie płyty z podręcznika od wydawnictwa X, Y czy Z do komputera nauczycielskiego NIE JEST e-edukacją! […]

 

Stworzyliśmy więc przyczółek do Wielkiego Skoku w Nadprzestrzeń Edukacyjną – cykl webinariów „Superbelfrzy nocą” gdzie jako członkowie grupy SBRP dzieliliśmy się naszymi umiejętnościami i metodyką prowadzenia zajęć z ich wykorzystaniem. To był 2015 rok! Cały cykl prawe 60 spotkań dostępny jest na naszym kanale YouTube, poczynając od pierwszego: https://youtu.be/xwRxSvQmToI . Tradycyjnie za NULL.

 

Czytaj dalej »