Archiwum kategorii 'Aktualności'

Wczoraj w MEN odbyło się spotkanie z oświatowymi związkami zawodowymi. Oto informacje o nim ze stron organizatora i uczestników:

 

Ministerstwo Edukacji Narodowej

 

Spotkanie z oświatowymi związkami zawodowymi w sprawie projektu rozporządzenia o wynagrodzeniach nauczycieli

 

 

Dzisiaj w Ministerstwie Edukacji Narodowej odbyło się spotkanie uzgodnieniowe z przedstawicielami oświatowych związków zawodowych na temat projektu rozporządzenia w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli w 2026 r. Udział w spotkaniu wzięła Minister Edukacji Barbara Nowacka oraz pozostali członkowie Kierownictwa.

 

MEN przekazało projekt rozporządzenia do konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych 22 stycznia 2026 r. Zgodnie z nim od 1 stycznia 2026 r. minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli zostaną zwiększone o 3% w stosunku do minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego obowiązujących od 1 stycznia 2025 r. Tym samym wzrosną również inne składniki wynagrodzenia nauczycieli uzależnione od wysokości wynagrodzenia zasadniczego. Zgodnie z przepisami ustawy Karta Nauczyciela, podwyższenie wynagrodzenia z wyrównaniem od 1 stycznia nastąpi nie później niż w ciągu trzech miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy budżetowej.

 

Minister Edukacji podziela opinię o konieczności zmian w wynagradzaniu nauczycieli dla zapewnienia adekwatnego poziomu płac do ich zadań i roli społecznej. Od początku kadencji obecnego Rządu wdrażane są kolejne podwyżki – w 2024 r. 30-33%, w kolejnych latach 5% i 3%, co daje skumulowany wzrost w latach 2024-2026 o 41-44% (przy prognozowanej inflacji 10,5%). Ostatnie nowelizacje ustawy Karta Nauczyciela wprowadziły korzystne rozwiązania: skrócenie okresu umowy na czas określony do roku, uregulowanie godzin ponadwymiarowych, nagrodę jubileuszową, wyższe odprawy emerytalne, usprawnienie ocen nauczycieli i ujednolicenie pensum. Trwają prace nad mechanizmem systematycznego wzrostu płac, rozliczaniem nadliczbowych godzin oraz w zakresie postępowań dyscyplinarnych.

 

Od początku kadencji Minister Edukacji podjęła współpracę z przedstawicielami środowiska oświatowego, zrzeszonymi w związkach zawodowych i razem z nimi omawia i przygotowuje kolejne propozycje na rzecz wzmocnienia ekonomicznego i prestiżu nauczycieli.

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/

 

x           x           x

 

 

Związek Nauczycielstwa Polskiego

 

Spotkanie uzgodnieniowe ws. podwyżek w 2026 roku

 

[…]

 

Delegacja Związku Nauczycielstwa Polskiego w składzie:Sławomir Broniarz, prezes ZNP, Urszula Woźniak, wiceprezes ZG ZNPi Krzysztof Lisowski, prawnik ZGprzedstawiła stanowisko Prezydium ZG ZNP, opinię ZNP i argumenty przemawiające za wzrostem wynagrodzeń nauczycieli w roku wprowadzania reformy.

 

Wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym po 3-procentowej waloryzacji wyniesie:

 

początkujący – 5 tys. 308 zł brutto,

mianowany — 5 tys. 469 zł brutto,

dyplomowany — 6 tys. 397 zł brutto.

 

Nasz postulat 15% podwyżki wynagrodzeń nauczycieli jest tym bardziej uzasadniony, że wzrost minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2026 r. do poziomu 4.806 zł sprawia, że wynagrodzenie nauczyciela początkującego nadal będzie bliskie minimalnemu wynagrodzeniu za pracę.

 

Ze względu na nieuprawnione i niesprawiedliwe spłaszczenie stawek wynagrodzenia zasadniczego ZNP wnosi o takie ustalenie wysokości ich wzrostu w tabeli płac, które będzie uwzględniało różnicę wynikającą z posiadania stopnia awansu zawodowego nauczyciela mianowanego/dyplomowanego i wyższego poziomu wykształcenia.

 

ZNP sformułował projekt nowelizacji i stał się patronem Inicjatywy Obywatelskiej, zgodnie z którą zapewniono powiązanie nauczycielskich wynagrodzeń, w tym stawek wynagrodzenia zasadniczego, z wysokością przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Takie rozwiązanie ma zagwarantować, że pensje nauczycieli będą automatycznie rosły wraz ze wzrostem „średnią krajową”, obowiązującą w gospodarce narodowej.

 

Poza posiedzeniem sejmowej podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Karta Nauczyciela, które odbyło się 6 marca 2025 r., Sejm nie podjął już żadnych innych działań legislacyjnych.

 

Nieuchwalenie zmian objętych treścią Inicjatywy Obywatelskiej będzie ze strony partii politycznych kolejnym gestem lekceważenia głosu ponad 250.000 obywateli, którzy podpisali się pod projektem.

 

 

Cały tekst „Spotkanie uzgodnieniowe ws. podwyżek w 2026 roku”  –  TUTAJ

 

x           x           x

 

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”

 

 

Komunikat po spotkaniu w MEN ws. projektu rozporządzenia o minimalnych stawkach wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli w 2026 r.

 

KSOiW NSZZ „Solidarność” podtrzymuje stanowisko, że propozycja 3% ma charakter wyłącznie nominalny i nie stanowi realnej odpowiedzi na kryzys płacowy w oświacie. Nie rekompensuje wzrostu kosztów życia ani spadku siły nabywczej wynagrodzeń, a także nie tworzy warunków do zatrzymania odpływu kadr ze szkół. W ujęciu kwotowym oznacza to wzrost rzędu ok. 151–186 zł brutto miesięcznie, co nie przekłada się na realną poprawę sytuacji materialnej nauczycieli i nie stanowi zachęty do podejmowania pracy w zawodzie.

 

W trakcie spotkania wskazaliśmy ponadto, że projekt nie zapewnia twardych gwarancji pełnego finansowania skutków regulacji z budżetu państwa, bez przerzucania kosztów na jednostki samorządu terytorialnego. Podnieśliśmy brak rozwiązań dotyczących wynagradzania pracy w dni wolne od pracy oraz podtrzymywanie wadliwego mechanizmu kształtowania stawek opartego na kwocie bazowej i uznaniowych decyzjach, bez ustawowego powiązania wynagrodzeń z obiektywnymi wskaźnikami ekonomicznymi. W naszej ocenie propozycja MEN sprzyja dalszemu spłaszczaniu struktury płac i pogłębia degradację finansową zawodu nauczyciela względem rynku pracy.

 

KSOiW NSZZ „Solidarność” nie akceptuje symbolicznych korekt i propagandowych podsumowań „skumulowanych wzrostów” w miejsce rzeczywistej polityki płacowej. Domagamy się w 2026 r. podwyżki co najmniej 10% ponad obecną propozycję oraz pełnej waloryzacji o wskaźnik inflacji, z wyrównaniem od 1 stycznia 2026 r. Oczekujemy ustawowego powiązania wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli z obiektywnymi wskaźnikami (np. przeciętnym wynagrodzeniem) oraz wprowadzenia automatycznej corocznej waloryzacji. Żądamy pełnego finansowania skutków podwyżek z budżetu państwa oraz uporządkowania zasad rozliczania pracy ponadwymiarowej i pracy w dni wolne.

 

Będziemy domagać się realnego dialogu i jednoznacznych decyzji płacowych. Utrzymanie propozycji 3% będzie oznaczało dalsze pogłębianie problemów kadrowych w szkołach oraz przerzucanie odpowiedzialności za kryzys w oświacie na nauczycieli i dyrektorów. O kolejnych krokach i działaniach zdecyduje Rada KSOiW na następnym posiedzeniu, zaplanowanym na początek marca. […]

 

 

Cały tekst „Komunikat po spotkaniu w MEN ws. projektu rozporządzenia o minimalnych stawkach wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli w 2026 r.”  –  TUTAJ

 

x           x           x

 

Wolny Związek Zawodowy „Forum Oświata”

 

Jedyną informacją o udziale przedstawicieli tego związku w spotkaniu w MEN,dostępną na stronie tego ZZ , jest taki screen:

 

 

Źródło: https://wzzfo.pl/aktualnosci/

 

x           x           x

 

Związek Zawodowy „Rada Poradnictwa”

 

Tutaj także niewiele można się dowiedzieć:

 

 

Źródło: www.radaporadnictwa.pl/index.php/komunikaty/813-stanowisko-w-sprawie-projektu-rozporzadzenia-placowego-2

 



Dzisiaj na stronie Radia Z zamieszczono tekst Aleksandry Puculek o aktualnej sytuacji w sprawie ostatecznej decyzji o pracach domowych uczniów – będą czy nie będą. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:

 

 

Prace domowe wrócą do szkół? Sprawdziliśmy, co z wyczekiwanymi rekomendacjami ekspertów

 

 

W ciągu najbliższych dwóch tygodni mają być gotowe rekomendacje ekspertów w sprawie prac domowych – dowiaduje się RadioZET.pl. To m.in. od tych opinii MEN uzależniało ewentualne zmiany w zasadach dotyczących zadawania uczniom ćwiczeń do domu.

 

Instytut Badań Edukacyjnych pierwsze rekomendacje dotyczące prac domowych przedstawił pod koniec października. Ale szybko je usunął. Jako jedną z ekspertek współtworzącą te zasady wskazano bowiem Danutę Kozakiewicz, dyrektorkę SP nr 103 w Warszawie. Ta jednak poinformowała, że brała udział tylko w dwóch spotkaniach na temat wprowadzonych ograniczeń i zaprzeczyła tworzeniu rekomendacji, z którymi zresztą w większości się nie zgadzała.

 

Po jej proteście dyrektor instytutu zapowiedział „powtórzenie procedury”. Oświadczył, że decyzja ta jest efektem „uzyskania informacji o niezgodnym ze standardami Instytutu sposobie procedowania projektu” i przeprosił ekspertów za zaistniałą sytuację.

 

Temat ucichł. Co teraz się dzieje z rekomendacjami, które – według pierwszych komunikatów MEN – miały być dostępne jesienią? – Jesteśmy już po ponownych spotkaniach zespołu ekspertów. Wszyscy przedstawili tam swoje pomysły, propozycje. Teraz czekamy na zatwierdzenie przez ekspertów dokumentu z rekomendacjami oraz na ewentualne poprawki i dodatkowe uwagi od nich – mówi w rozmowie z RadioZET.pl Ryszard Kamiński, rzecznik prasowy IBE.

 

Jak się dowiedzieliśmy, dokument nie będzie zawierał tym razem jednego konkretnego katalogu rekomendacji. Jeśli eksperci będą mieli odrębne opinie i różne zdania na dany temat, a takie się pojawiały w trakcie spotkań zespołu, to zostaną one uwzględnione w raporcie. Kiedy go poznamy? – Wszystko zależy od tego, jak szybko uda nam się uzyskać ostateczne potwierdzenie od ekspertów przedstawionej wersji dokumentu. Staramy się to zrobić jak najszybciej. Mam nadzieję, że to jest kwestia najbliższych dwóch tygodni – mówi nam rzecznik IBE.

 

[…]

 

Dyrektorka przypomina tu zresztą, że wszystkie materiały dotyczące oceny sytuacji już dawno są dostępne. Chodzi m.in. o raport IBE, z którego wynika, że nauczyciele wyraźnie domagają się prawa do zadawania prac domowych i oceniania ich. Podobne głosy płyną od uczelni i naukowców, którzy powtarzają, że należy powtarzać przedstawiony na zajęciach materiał, a inna sytuacja jest nie do przyjęcia. Pod wpływem tych opinii MEN ewidentnie nieco złagodziło przekaz na temat zadawania prac domowych. Przedstawiciele MEN pytani o tę kwestię podkreślają często, że prace domowe wciąż można zadawać. – Ale potrzebujemy jasnego komunikatu, że wydanie tego rozporządzenia było błędem. W tej chwili trzeba się z tego błędu wycofać i wprowadzić zmianę – uważa Danuta Kozakiewicz. […]

 

MEN po wielu krytycznych głosach od nauczycieli zlecił IBE przygotowanie raportu na temat skutków wprowadzonych zmian. Zapowiedziano też, że to od jego wyniku, a także rekomendacji ekspertów i ocen z egzaminów ósmoklasisty zostaną podjęte decyzje w sprawie prac domowych. Z liczącego ponad 200 stron dokumentu wynika, że tylko niespełna 10 proc. nauczycieli uważa, że zmiany były korzystne dla uczniów i uczennic. Zdecydowana większość szkolnej kadry bije na alarm: uczniowie gorzej utrwalają materiał, są mniej samodzielni, zaangażowani i zmotywowani – wyliczono w raporcie.

 

 

Cały tekst „Prace domowe wrócą do szkół? Sprawdziliśmy, co z wyczekiwanymi rekomendacjami ekspertów” 

–  TUTAJ

 

 

Źródło:www.wiadomosci.radiozet.pl

 



W ramach akcji informacyjnej, promującej założenia reformy „Kompas Jutra”, Ministra Barbara Nowacka spotkała się dzisiaj w Zespole Szkół Publicznych we wsi  Szewna  z nauczycielami z woj. świętokrzyskiego. Poniżej zamieszczam obszerny fragment informacji o tym spotkaniu, zaczerpnięty ze strony Polskiej Agencji Prasowej:

 

 

Nowacka: 1,5 mln dzieci w Polsce trafia na szkodliwe treści w sieci

 

[…]

 

Nowacka podkreśliła, że z mediów społecznościowych „wypływają bardzo często dramaty młodego pokolenia”. Zaznaczyła, że między 7. a 13. rokiem życia około półtora miliona dzieci korzysta z aplikacji zawierających niewłaściwe treści. Wśród nich wymieniła materiały „od treści zachęcających do samobójstwa po zachęcające do sięgnięcia po alkohol, używki, hejtujące, zachęcające do nienawiści, wykluczające”.

 

Podkreśliła, że młodzi ludzie są narażeni na „bombardowanie hejtem czy dezinformacją mediów społecznościowych”. Jej zdaniem potrzebne są zarówno rozwiązania prawne, jak i działania edukacyjne. Odpowiedzią resortu na te zagrożenia ma być reforma „Kompas Jutra”. – Co takiego zmienia reforma? Przede wszystkim więcej praktyki, praktycznego rozumienia wiedzy i przełożenia na realne działaniapowiedziała.

 

Zaznaczyła, że reforma ma sprawić, by uczniowie wiedzieli, „po co uczy się danego przedmiotu, jak z tej wiedzy skorzystać, jak zbudować relacje i jak wynieść jak najwięcej wiedzy i doświadczenia ze szkoły”. – Zakładamy nacisk na krytyczne myślenie, moduł edukacji medialnej, czyli rozróżnianie prawdy od fałszu, poszukiwanie prawdy, krytyczną ocenę tego, co przynoszą media społecznościowe czy media tradycyjne – wyjaśniła.

 

Odniosła się także do kwestii telefonów komórkowych w szkołach. Zaznaczyła, że należy rozróżnić samo urządzenie od sposobu jego używania. – Trzeba sobie bardzo poważnie odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę jest tym elementem szkodzącym dzieciom i młodzieży – powiedziała. Wskazała, że telefon może być wykorzystywany w sposób odpowiedzialny, na przykład do kontaktu z rodzicami. Przypomniała, że szkoły już dziś mają narzędzia do regulowania zasad korzystania z telefonów. – To jest regularny temat rozmów z nauczycielami i od tych rozmów uzależniam wprowadzenie bardziej restrykcyjnej polityki – dodała.

 

Jednocześnie przypomniała, że klub Koalicji Obywatelskiej przygotowuje projekt ustawy ograniczającej media społecznościowe dla osób poniżej 15. roku życia.[…]

 

 

Cały tekst „Nowacka: 1,5 mln dzieci w Polsce trafia na szkodliwe treści w sieci”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.pap.pl

 



Dzisiaj postanowiłem zamieścić – dla zachęty – kilka fragmentów z artykułu Karoliny Słowik, opublikowanego na stronie „Gazety Wyborczej”. Tytuł powie Wam wszystko, a więcej dowiecie się klikając w załączony link:

 

 

Dzieci z ADHD podpisują w szkole kontrakty na grzeczność. Kara za złamanie? Brak wycieczki

 

Karanie dzieci z ADHD za objawy jest bardzo krzywdzące – mówi aktywistka, która domaga się zmian w prawie. MEN zapowiada, że będą: projekt, który zmieni zasady wydawania orzeczeń, ma się pojawić już w marcu.

 

O kontraktach „nauki i zachowania” podsuwanych w szkołach dzieciom z ADHD, coraz częściej mówią aktywiści i rodzice. W kontrakcie, który widzieliśmy, jest mowa o tym, by zawsze mieć zeszyt, notować zadania z tablicy, zgłaszać się przynajmniej raz w tygodniu. Są też zapisy dotyczące zachowania. Np. „Koniec z przeszkadzaniem. Nie komentuję uwag nauczyciela, nie zagaduję kolegów”. Albo: „Zanim się odezwę, podnoszę rękę”.

 

Za złamanie kontraktu: natychmiastowy wpis do dziennika, telefon do rodziców, brak możliwości wyjazdu na wycieczkę szkolną.

 

Podobny kontrakt – podpisany przez anglistkę z drugoklasistą w gabinecie pedagoga – opublikowała w serwisie społecznościowym psycholożka dziecięca Agnieszka Misiak. Przyznaje, że na jego widok opadły jej ręce. […]

 

Z kontraktami zetknęła się też Magdalena Szerszeń, aktywistka i matka dziecka z ADHD. Zgłaszają się do niej rodzice, których dzieciom je podsuwano, i którzy nie wiedzą, jak zareagować. – To jest totalnie nieadekwatne, bo dziecko nie ma wpływu na swoje zaburzenie. Ono może się przestraszyć i podpisać, ale szybko się okazuje, że nie jest w stanie spełnić tych oczekiwań. Takie karanie za objawy przez np. wykluczanie z udziału w wycieczce szkolnej jest bardzo krzywdzące uważa Szerszeń.[…]

 

Szerszeń uważa, że potrzebne są zmiany w systemie. I dlatego napisała do ministerstwa edukacji petycję „Stop dyskryminacji dzieci z ADHD w systemie oświaty. Podpisało ją już prawie 35 tys. osób.

 

Wytyka rządzącym głównie to, że dzieci z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi nie mogą liczyć na orzeczenie o kształceniu specjalnym, jakie przysługuje dzieciom w spektrum autyzmu. A to oznacza brak dofinansowania na nauczyciela współorganizującego, zajęcia rewalidacyjne. Nie ma też odrębnego arkusza na egzaminie ósmoklasisty. Dzieci z ADHD otrzymują jedynie opinię, czyli miękkie wskazania dla szkół, które mogą, ale nie muszą być realizowane. […]

 

Co w tej sprawie planuje MEN? Zdaniem wiceministry edukacji Izabeli Ziętki z Polski 2050 dzieci z ADHD już na podstawie obecnych przepisów powinny być wspierane w szkole. Ale zmiany też w końcu mają być. […] Projekt w tej sprawie ma być gotowy na początku marca. – Będzie mowa o tym, by pomocy dziecku nie wyznaczała ściśle jednostka chorobowa, tylko potrzeba. Bo jeśli dziecko jest w spektrum, a nie potrzebuje pomocy nauczyciela wspomagającego, i analogicznie – gdy dziecko z ADHD, cukrzycą, czy FAS takiego wsparcia potrzebuje, to system obecnie nie reaguje identycznie wobec każdego dziecka – tłumaczy wiceministra. […]

 

 

Cały tekst „Dzieci z ADHD podpisują w szkole kontrakty na grzeczność. Kara za złamanie? Brak wycieczki”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.wyborcza.pl

 

 

 



Oto dwie, zamieszczone dzisiaj na stronie MEN, informacje – jedną publikuję w całości, drugiej jedynie fragment i zdjęcie:

 

 

Sejm RP przyjął projekt ustawy o zmianie Prawa oświatowego, przygotowany przez MEN, dostosowujący system oświaty do spadku liczby uczniów spowodowanego zmianami demograficznymi.

 

Z prognozy GUS wynika, że w Polsce do 2029 r. liczba dzieci w wieku 7–14 lat spadnie o ok. 5%, a do 2034 r. – o około 19,5%. Do 2060 r. spadek ten może wynieść około 30% (wg czarnego scenariusza – 48,3%). Proponujemy jednostkom samorządu terytorialnego pulę elastycznych rozwiązań organizacyjnych zamiast likwidacji szkoły, w tym pozostawienie kształcenia małych dzieci blisko domu (klasy I-III), konsolidację kształcenia uczniów klas IV-VII w dobrze wyposażonych i dających możliwość zatrudnienia nauczycieli na całe etaty, wykorzystanie nieużywanych części budynku szkoły na potrzeby np. seniorów czy opieki żłobkowej.

 

Projektowane przepisy ograniczają biurokrację w oświacie, wzmacniając nadzór kuratora oświaty w obszarach kluczowych w dobie niżu demograficznego (likwidacja lub przekształcenie szkół, zmiana obwodów szkolnych).  Ustawa wprowadza obowiązkowe konsultacje społeczne oraz przejrzyste informowanie o planowanych zmianach w sieci szkół.

 

Ustawa umożliwi wykorzystanie wolnych pomieszczeń szkolnych na potrzeby lokalnych społeczności, takie jak opieka nad dziećmi do lat 3, zajęcia dla seniorów, kultura, zdrowie czy aktywność obywatelska, a w szkołach do 70 uczniów organizację świetlic także dla oddziałów przedszkolnych oraz zapewnienie podwieczorków dbających o zdrowe żywienie. Dzięki temu zachowana zostanie wysoka jakość edukacji blisko domu.

 

Projekt trafia do dalszych prac parlamentarnych, będzie rozpatrywany przez Senat RP.

 

x           x           x

 

Konferencja „Jak szkoła może dbać o zdrowie mózgu?” w MEN

 

 13 lutego 2026 r. w Ministerstwie Edukacji Narodowej odbyła się konferencja poświęcona roli szkół w dbaniu o zdrowie mózgu uczniów.

 

 

Wydarzenie, które zgromadziło przedstawicieli: Ministerstwa Sportu i Turystyki, Biura Rzecznika Praw Dziecka, Sejmu RP, Senatu RP, Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, Polskiego Towarzystwa Neurologii Dziecięcej, Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów oraz organizacji pozarządowych takich jak Fundacja Nie Widać Po Mnie, Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci Chorych na Padaczkę czy Fundacja EPI-BOHATER, otworzyła Podsekretarz Stanu Paulina Piechna-Więckiewicz, Pełnomocnik Ministra Edukacji ds. zdrowia psychicznego uczniów. […]

 

 

Cały tekst informacji „Konferencja „Jak szkoła może dbać o zdrowie mózgu?” w MEN”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja

 



W  miniony poniedziałek (9 lutego) zamieściłem materiał, zatytułowany Paweł Mrozek obszernie o aferze w Instytucie Badań Edukacyjnych, w którym były informacje, pochodzące z portalu stowarzyszenia „Głos Pokolenia”

 

Dzisiaj proponuję obszerne fragmenty tekstu, zamieszczonego na portalu „Strefa Edukacji”, w którym Magdalena Konczal informuje o reakcji IBE  na ten teks z portalu „Glos Pokolenia” :

 

 

Instytut od reformy edukacji w ogniu krytyki. Jest oficjalne oświadczenie

 

[…]

 

IBE PIB nie pozostawił publikacji bez reakcji. W oświadczeniu z 11 lutego 2026 r. czytamy: „Stanowczo dementujemy tezy dotyczące IBE PIB zawarte w artykule »Akcji Uczniowskiej«, opublikowanym na stronie glospokolenia.pl.”

 

Instytut zapowiada również możliwość podjęcia dalszych kroków prawnych. Jak podkreślono, jednostka „zastrzega sobie prawo do wystąpienia o sprostowanie informacji, które są nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd”.

 

Artykuł opublikowany w „Głosie Pokolenia” zawierał szereg krytycznych tez dotyczących funkcjonowania IBE PIB. Autor – powołując się na anonimowych rozmówców – opisywał m.in. domniemany chaos organizacyjny, napięcia w relacjach pracowniczych, kontrowersje wokół projektu „Moc Relacji w Edukacji” (MoRE) oraz nieprawidłowości w zarządzaniu.

 

W publikacji „Głosu Pokolenia” pojawiły się sugestie, jakoby kontrola Najwyższej Izby Kontroli miała wykazać poważne uchybienia w działalności Instytutu. IBE PIB odniósł się do tej kwestii jednoznacznie.

 

Jak podkreślono w oświadczeniu:Faktem jest, że w IBE PIB miała miejsce kontrola Najwyższej Izby Kontroli. Do czasu opublikowania przez NIK raportu pokontrolnego jego wyniki nie są jawne, a jakiekolwiek komentowanie jest niedozwolone.”

 

Instytut przypomniał również, że trudna sytuacja finansowa z 2024 roku była – jak wskazano – skutkiem błędów zarządczych poprzedniego kierownictwa oraz nieprawidłowości z lat 2021–styczeń 2024. Sprawą zajmuje się obecnie Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

 

Jednocześnie IBE PIB zapewnia, że obecnie sytuacja jednostki jest stabilna, rośnie zatrudnienie oraz potencjał publikacyjny pracowników naukowych, a realizowane projekty mają także wymiar praktyczno-wdrożeniowy.

 

[…]

 

Jednym z głównych wątków krytycznego artykułu był projekt „Moc Relacji w Edukacji”. W publikacji sugerowano m.in. wysokie koszty przedsięwzięcia i niewystarczające efekty.

 

Instytut zdecydowanie odrzuca te zarzuty. W oświadczeniu podkreślono:Nieprawdziwa jest kwota wydatków w ramach projektu, która pojawiła się w mediach. W rzeczywistości była to dużo niższa kwota.”

 

IBE PIB wskazuje, że w ramach projektu w 16 województwach działało 22 koordynatorów regionalnych, powstała sieć 204 ambasadorów programu, a w ciągu dwóch miesięcy zorganizowano 64 konferencje, warsztaty i szkolenia z udziałem ok. 2000 osób. W ponad 200 szkołach przeprowadzono mini-pilotaże wybranych elementów reformy edukacji, a dla kuratoriów przygotowano zestawy materiałów diagnostyczno-szkoleniowych. […]

 

W artykule „Głosu Pokolenia” pojawiły się także relacje anonimowych pracowników dotyczące atmosfery w pracy i zarzutów o mobbing. IBE PIB odniósł się do tych kwestii wprost.

 

Jak czytamy: „W komisji antymobbingowej IBE PIB nie toczy się żadne postępowanie związane z działaniami dyrekcji Instytutu. Toczy się jedno postępowanie dotyczące relacji pracowniczych.

 

Instytut podkreśla, że dyrektorzy i kadra kierownicza odbyli obowiązkowe szkolenia antymobbingowe prowadzone przez zewnętrzną firmę, a jednostka „stanowczo sprzeciwia się wszelkim formom mobbingu i dyskryminacji”.

 

Odnosząc się do częstych zmian strukturalnych, IBE PIB wyjaśnia, że funkcjonuje jako organizacja projektowa, co oznacza naturalną zmienność struktury wraz z uruchamianiem i kończeniem programów. Obecnie planowane zmiany – jak zaznaczono – mają charakter adaptacyjny, a nie restrukturyzacyjny.

 

Na zakończenie oświadczenia Instytut akcentuje gotowość do dialogu, ale podkreśla konieczność rzetelności w debacie publicznej. „Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy pozostaje otwarty na dialog oparty na faktach i rzetelnych informacjach. Jednocześnie podkreślamy, że odpowiedzialność za debatę publiczną wymaga precyzji, weryfikacji źródeł i uwzględniania pełnego kontekstu działań instytucji publicznych.” […]

 

 

Cały tekst „Instytut od reformy edukacji w ogniu krytyki. Jest oficjalne oświadczenie”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło:www.strefaedukacji.pl

 



Wszyscy, którzy nie mogą żyć bez kolejnych informacji o losach reformy „Kompas Jutra” mogą się o tym dowiedzieć z zamieszczonej na portalu „Strefa Edukacji” publikacji, zatytułowanej „Koniec biegania między szkołami? MEN proponuje nowe rozwiązanie” – TUTAJ

 

A ja proponuję bardzo ważki materiał z portalu „Prawo.pl” z którego można dowiedzieć się o wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, który potwierdził, że dyrektor szkoły to organ władzy publicznej i jako taki jest zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej, nawet jeśli zarządza prywatną szkołą podstawową.

 

Poniżej udostępniam jedynie wybrane przeze mnie fragmenty tego tekstu, ale gorąco polecam zapoznanie się z jego pełną wersją ( załączam link), a także udostępnianie togo tekstu swoim znajomym:

 

 

Jedynki i dwójki stawiane uczniom stanowią informację publiczną

 

Dyrektor szkoły to podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej, nawet jeśli stoi na czele szkoły prywatnej. Jak pokazuje orzecznictwo, również oceny stawiane uczniom, w tym i te niedostateczne, i bez znaczenia z jakiego przedmiotu szkolnego stanowią informację publiczną podlegającą udostępnieniu.

 

Przedmiotem sprawy była skarga na bezczynność dyrektora szkoły podstawowej w zakresie udostępnienia informacji publicznej. Wnioskodawczyni zwróciła się z prośbą o udzielenie odpowiedzi na dziesięć pytań dotyczących stanu osobowego uczniów w klasach 7 i 8, ilości dokonanych skreśleń z listy uczniów oraz braku klasyfikacji do następnej klasy, liczby uzyskanych ocen niedostatecznych na poszczególnych lekcjach, a także uczestnictwa dzieci w olimpiadach tematycznych. Poza tym interesowała ją kwestia kwalifikacji zawodowych nauczyciela muzyki i kontroli kuratorium oświaty. Dyrektor udzielił odpowiedzi jedynie na dwa pytania – o kwalifikacje zawodowe nauczyciela oraz liczbę kontroli kuratorium oświaty. Pozostałe żądane dane nie stanowiły, zdaniem dyrektora szkoły, informacji publicznych i w tym zakresie on sam zaniechał udzielania odpowiedzi na pytania.

 

Bezczynność dyrektora podstawówki została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. Wnioskodawczyni zakwestionowała stanowisko dyrektora i brak przekazania danych rzekomo niestanowiących informacji publicznych. Zwróciła uwagę na fakt, że kierowana przez dyrektora placówka oświatowa to podmiot prywatny, ale korzystający z subwencji oświatowej. Z tego powodu dyrektor jako organ prowadzący podlega obowiązkowi udostępniania informacji publicznych.

 

[…]

 

Odnosząc się do odpowiedzi na pytania, które – zdaniem dyrektora szkoły – nie stanowiły informacji publicznych, sąd rozpatrzył indywidualnie każdą z nich. W pierwszej kolejności informacja dotycząca stanu osobowego w poszczególnych klasach, czyli innymi słowy liczba uczniów realizujących obowiązek szkolny i struktura klas w szkole kierowanej przez dyrektora to przejaw informacji publicznej. Mimo, że szkolnictwo jest powszechne, to coraz częściej szkoły nie posiadają obsady we wszystkich klasach. Społeczeństwo chce wiedzieć, czy program nauczania jest realizowany w każdej klasie, w której jest to obowiązkowe i zdaniem sądu, ma do tego pełne prawo.

 

Biorąc pod uwagę fakt, że skreślenie z listy uczniów stanowi sprawą administracyjną, w której dyrektor szkoły wydaje decyzję administracyjną, to dane dotyczące ilości uczniów skreślonych z listy stanowią wzorcową informację publiczną. Jak wyjaśnił WSA, obywatel ma prawo wiedzieć, czy dyrektor szkoły prawidłowo realizuje swoje obowiązki. Liczba uczniów nieklasyfikowanych to również informacja publiczna, bowiem brak klasyfikacji zazwyczaj stanowi podstawę skreślenia z listy uczniów albo nieudzielenia promocji do następnej klasy.

 

Statystyka ocen niedostatecznych wystawionych na poszczególnych lekcjach to również obszar zainteresowania obywateli. Jak wyjaśnił sąd, ocenianie i wystawianie ocen to jeden z fundamentalnych obszarów działalności szkoły. Skoro pytania ze sprawdzianów, kartkówek, egzaminów państwowych stanowią informację publiczną (służącą do prawidłowej oceny realizacji programu nauczania), to każda ze stawianych uczniom ocen, w tym niedostateczna, półroczna, roczna, cząstkowa jest również informacją publiczną podlegającą udostępnieniu bez względu na przedmiot szkolny.

[…]

 

Sąd pierwszej instancji doszedł do przekonania o zasadności skargi – dyrektor podstawówki dopuścił się bezczynności, ale bez rażącego naruszenia prawa. Wszystkie odpowiedzi na pytania zawarte we wniosku o udostępnienie informacji publicznej, także na te pominięte stanowią informację publiczną i podlegają udostępnieniu w ramach ustawy o dostępie do informacji publicznej. Dlatego też dyrektor został zobowiązany do rozpoznania wniosku skarżącej również w pozostałym, zaniechanym uprzednio zakresie.

 

 

Cały tekst „Jedynki i dwójki stawiane uczniom stanowią informację publiczną”  TUTAJ

 

 

 

Źródło:www.prawo.pl/oswiata/

 



Wczoraj, rutynowo przeglądając różne stront w Internecie, zobaczyłem na fanpage grupy „Nie dla chaosu w szkole” post, informujący o rozmowie, którą Marcin Fijołek przeprowadził z ministrą Nowacką w programie „Graffiti” , wyemitowaną w telewizji Polsat News.

 

Oto ów post, będący syntezą informacji, jakie w tej rozmowie uzyskał red. Fijołek:

 

 

 

Marcin Fijołek pyta min. Nowacką o kwestie, których „odwrócenie” zapowiada PIS – powrót obowiązkowych prac domowych i WDŻ (zamiast EZ):

 

Prace domowe są, nie można ich tylko oceniać cyfrowo. Nauczyciele przyzwyczaili się już do tego i znają sposoby na wyegzekwowanie wiedzy. Czy nie znacznie większy wymiar ma to, że uczniowie mają częste sprawdziany i kartkówki? To jest własna wiedza uczniów i to ich przygotowuje do egzaminów. Sprawdzanie wiedzy to immanentna część naszego życia.

 

Z decyzją dotyczącą prac domowych czekam na rekomendację IBE, oni tam powołali zespół złożony z nauczycieli praktyków. Ten zespół jak na razie zgodził się tylko że nie może być jak wcześniej [przed 1 IV 2024].

 

Zmian – wielkich – raczej nie będzie. Z perspektywy moich rozmów z nauczycielami – te zmiany nie są im potrzebne, bo oni umieją egzekwować wiedzę innymi sposobami. Ten brak kary [dla ucznia] za brak pracy domowej im nie przeszkadza. Wszelkie inne metody są stosowane w szkole.

 

EZ to przedmiot szalenie potrzebny. Rzetelna wiedza, żadnej ideologii. Są obawy rodziców, ale przecież EZ jest prowadzona przez nauczycielki i nauczycieli. Do kogo mieć większe zaufanie, jak nie do tych profesjonalistów, którzy są z naszymi dziećmi po kilka godzin dziennie?

 

Uważałam i uważam, ze ten przedmiot musi być obowiązkowy. Decyzja o zmianie statusu EZ musi musi zapaść do końca marca – szkoły muszą wiedzieć ilu nauczycieli zatrudnić. Jestem otwarta na różne rozwiązania. Mam nadzieję, że nie będzie politycznej awantury, bo coraz więcej ludzi wie, co to jest za przedmiot.

 

Część poświęcona seksualności – tu jest znak zapytania jak zapewnić spokój, a dać jak najwięcej wiedzy. Potrzebny jest jakiś kompromis, ale to powinien być taki kompromis, w którym dzieci zyskują potrzebną wiedzę.

 

Nauczyciel to jest najważniejsza – jedna z najważniejszych – osób w życiu dziecka. Nie wolno podważać jego autorytetu, trzeba dbać, by nauczyciele czuli się w szkołach dobrze. To jest kwestia wynagrodzeń – do końca kadencji powiążemy je ze wskaźnikami. 40% nauczycieli, m.in. dzięki podwyżkom, zobaczyło II próg podatkowy. Nasi nauczyciele potrafią uczyć, szczególnie przedmiotów ścisłych i to wzmacnia gospodarkę.

 

 

Źródło: www.facebook.com/NIEdlachaosuwszkole/

 

x          x           x

 

 

Zapis filmowy wywiadu, przeprowadzonego z ministrą Barbarą Nowacką przez red. Marcina Fijołka

w programie „Graffiti”  –  TUTAJ

 

 



Dzisiaj na „Portalu dla Edukacji” zamieszczono tekst Bogdana Bugdalskiego, z którego dowiecie się o stanowisku kolejnego nauczycielskiego związku zawodowego o projektach reformy. Oto jego obszerne fragmenty i link do pełnej wersji:

 

 

Forum-Oświata ostro o projektach MEN. „Mogą uderzyć w autonomię i czas pracy nauczycieli”

 

 […]

 

Zdaniem WZZ „Forum-Oświata” przedstawione przez minister edukacji projekty rozporządzeń stanowią próbę wprowadzenia do systemu oświaty rozwiązań, które nie mają umocowania w ustawie, a więc nie mogą stanowić podstawy do zmian w aktach wykonawczych.

 

Związek podkreśla, że regulacje, na które powołuje się resort, nie weszły w życie z uwagi na weto Prezydenta RP, co wyklucza możliwość ich implementacji do systemu rozporządzeniem. Takie działanie jest naruszeniem konstytucyjnej hierarchii źródeł prawa i przekroczenie uprawnień przez ministra.

 

[…]

 

Z kolei w stanowisku odnoszącym się do rozporządzenia w sprawie ramowych planów nauczania, obok wskazanych wyżej zastrzeżeń, związek zwraca uwagę na to, że projekt ingeruje w ustawowe uprawnienia nauczycieli dotyczące czasu pracy, które są zawarte w art. 42 ust. 1-3 ustawy – Karta Nauczyciela.

 

WZZ zauważa również uwagę, że wyznaczony przez MEN termin opiniowania ww. projektów (7 dni), narusza ustawowe kompetencje związków zawodowych wyrażone w art. 19 ustawy o związkach zawodowych, który wskazuje jednoznacznie, że termin przedstawienia opinii nie może być krótszy niż 30 dni, a w wyjątkowych wypadkach 21 dni.

 

 

 

Cały tekst „Forum-Oświata ostro o projektach MEN. ‘Mogą uderzyć w autonomię i czas pracy nauczycieli’”  –  TUTAJ

 

 

Źródło:  www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/

 

 



Oto post z fb-profilu Pawła Mrozka, w którym promuje swój obszerny tekst, opublikowany na stronie stowarzyszenia „Głos Pokolenia”:

 

 

Afera w Instytucie Badań Edukacyjnych. Awangarda kłamstw” – tekst nad którym pracowałem od dłuższego czasu. Ujawniam nowe nieprawidłowości w Instytucie, który odpowiada za reformę edukacji: 10 mln złotych w błoto, miażdżąca kontrola NIK, mobbing, manipulacje dokumentami…

 

[…] Zachęcam do przeczytania. Tekst jest długi, ale poruszający bardzo ważne problemy. Moi informatorzy wiele zaryzykowali, opowiadajac te historie. Obecnie trwa na nich „obława” w IBE. Pracownicy boją się zdemaskowania.

 

W ostatnich miesiącach zgłosiło się do mnie kilku obecnych oraz byłych pracowników Instytutu Badań Edukacyjnych – Państwowego Instytutu Badawczego (IBE-PIB), prosząc o pomoc i nagłośnienie poważnych problemów wewnętrznych w tej instytucji. Moi informatorzy – z obawy przed utratą pracy i wilczym biletem w środowisku – zdecydowali się zachować anonimowość. Dysponuję jednak obszerną dokumentacją oraz nagraniami, które potwierdzają stawiane zarzuty.

 

Dlaczego eksperci zajmujący się edukacją boją się mówić otwarcie? I co to mówi o instytucji odpowiedzialnej za kształtowanie przyszłości polskiej szkoły? Instytut realizuje obecnie sztandarowy projekt rządu w obszarze edukacji, reformę „Kompas Jutra”. Czy Ministra Edukacji Barbara Nowacka powinna powierzać tak kluczowe zadania takiej instytucji?

 

W reportażu znajdą Państwo m.in.:

 

-informacje dotyczące wydatkowania niemal 10 mln zł środków publicznych w sposób budzący poważne wątpliwości prawne;

 

-nowe ustalenia kontroli Najwyższej Izby Kontroli – zleconej na wniosek dyrekcji, która przyniosła nieoczekiwane i krytyczne wnioski wobec nich samych;

 

-relacje pracowników dotyczące mobbingu, kultury strachu oraz braku reakcji kierownictwa na zgłoszenia o znęcaniu się nad pracownikami, w tym niewykonany audyt i wyniki badania opinii pracowniczej – prawie, co druga osoba chce odejść;

 

-chaos organizacyjny – osiem zmian struktury od momentu powołania nowej dyrekcji, pracownicy nie wiedzą, w jakim dziale pracują i kto jest ich szefem;

 

-manipulacje dokumentacją: znikające i powracające pliki, podpisywanie dokumentów nazwiskami ekspertów bez ich wiedzy, używanie narzędzia AI do pracy na danych wrażliwych;

 

-kulisy sprawy rekomendacji dot. prac domowych i poszkodowanej wieloletniej dyrektorki szkoły, Danuta Kozakiewicz;

 

-przypadek tzw. „Profilu Absolwenta” – dokumentu, który wielokrotnie znikał i powracał, prowadząc do rezygnacji profesora przewodniczącego radzie i członków;

 

-kontrowersyjne zlecenia zewnętrzne (w tym umowy z firmą logistyczną realizującą usługi IT dla IBE-PIB), martwą licencję wartą ok. 1 mln zł oraz pomijanie działu prawnego;

 

-polityczne powiązania i funkcjonowanie Instytutu jako zaplecza Ministerstwa Edukacji – kontynuację patologicznych mechanizmów znanych z poprzednich lat.

 

 

W tekście przypominam również śledztwa

 

 

Anton Ambroziak,   Anna WittenbergJarosław Pytlak,   Roman Leppert,   Paweł Lęcki,              Radosław Potrac,   Dariusz Martynowicz,   Gabriel Wolosewicz,   Agnieszka Kopacz,                Urszula Woźniak,  Maria Kowalewska,   Iga Kazimierczyk,   Przemek Staroń,   Ola Korczak,               Anna Schmidt-FicLech Mankiewicz,   Protest z Wykrzyknikiem,   NIE dla chaosu w szkole,                                                                                     ZNP,   @wyróżnienie.

 

Źródło: www.facebook.com/pawelmrozek07/

 

 

 

 

Tekst Pawła Mrozka „Afera w Instytucie Badań Edukacyjnych. Awangarda kłamstw”,

zamieszczony na stronie stowarzyszenia „Głos Pokolenia”  –  TUTAJ

 

 

 

https://glospokolenia.pl/o-nas/