Archiwum kategorii 'Aktualności'

Dzisiaj (28 listopada 2023r.) na stronie Instytutu Badań Edukacyjnych zamieszczona została informacja o wynikach Międzynarodowego Badania Kompetencji Obywatelskich ICCS 2022. Oto obszerne fragmenty tego tekstu i link do tekstu raportu z tych badań – podkreślenia  w cytowanym tekście – redakcja OE:

 

 

ICCS 2022. Ogłoszono wyniki najnowszej edycji Międzynarodowego Badania Kompetencji Obywatelskich!

 

[…]

 

28 listopada zostały opublikowane wyniki Międzynarodowego Badania Kompetencji Obywatelskich ICCS 2022. Polski raport z badania przygotował Zespół Badań Międzynarodowych odpowiedzialny za przeprowadzenie badania w Polsce.

 

ICCS (International Civic and Citizenship Education Study) to największe międzynarodowe badanie dotyczące edukacji obywatelskiej prowadzone wśród uczniów w ósmym roku edukacji szkolnej – w Polsce uczestniczą w nim uczniowie klasy ósmej szkoły podstawowej. Celem badania jest sprawdzenie, w jakim stopniu młodzi ludzie są przygotowani do pełnienia roli obywatela w demokratycznym społeczeństwie. Badanie dostarcza informacji o wiedzy i rozumieniu kwestii obywatelskich, opiniach i postawach obywatelskich młodych ludzi, a także ich zaangażowaniu obywatelskim.

 

Poprzednie badanie ICCS, w którym wzięli udział polscy uczniowie, odbyło się w 2009 roku. Badanie ICCS 2022 pokazuje, jakie zmiany w wiedzy, postawach i deklarowanych zachowaniach obywatelskich polskiej młodzieży nastąpiły w ciągu 13 lat.

 

 

NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE

Wiedza i rozumienie kwestii obywatelskich

 

Polscy ósmoklasiści w 2022 roku uzyskali jeden z najwyższych średnich wyników (554 pkt.) w zakresie wiedzy i rozumienia kwestii obywatelskich spośród 20 krajów. Wyższe wyniki mieli jedynie uczniowie z Tajwanu (583 pkt.) i Szwecji (565 pkt.). Polscy uczniowie wraz z uczniami z Estonii (545 pkt.) znaleźli się na trzecim miejscu (różnica wyniku Polski i Estonii jest nieistotna statystycznie). […]

 

W badaniu wyróżniono cztery poziomy umiejętności uczniów – od najwyższego (A) do najniższego (D). W Polsce prawie połowa uczniów (48%) osiągnęła najwyższy poziom (A). Szczególnie pozytywnie można oceniać to, że jedynie 5% uczniów w Polsce znalazło się na najniższym poziomie (D) lub poniżej tego poziomu – tylko na Tajwanie odsetek ten był istotnie niższy.

 

Podobnie jak w innych krajach, dziewczęta w Polsce osiągnęły wyższe wyniki w zakresie wiedzy i rozumienia kwestii obywatelskich niż chłopcy (różnica 24 pkt.). […]

 

Polscy uczniowie bardzo dobrze sobie radzą z zadaniami wymagającymi odtwarzania informacji na temat systemu demokratycznego, dobrze poruszają się w obszarach dotyczących instytucji, systemów czy wartości obywatelskich. Nieco więcej trudności sprawiają im zadania nawiązujące do aktualnych problemów i zagrożeń współczesnego świata – związane np. ze zrównoważonym rozwojem czy tzw. fake newsami, weryfikacją informacji.

 

 

Średnie wyniki uczniów z krajów europejskich w zakresie wiedzy i rozumienia kwestii obywatelskich

 

Czytaj dalej »



Screen ze strony www.glos.pl

 

 

To już wiemy kto weźmie połowę miesięcznej pensji za zagranie roli Ministra Edukacji i Nauki.w „nibyrządzie tymczasowym”, na czele ze starym znajomym od „wciskania kitu” – Mateuszem Morawieckim. Oto fragmenty tekstu o tym „wydarzeniu” ze Portalu Samorządowego – Portalu dla Edukacji”

 

 

Krzysztof Szczucki – kim jest nowy minister edukacji i nauki?

 

[…]

 

W poniedziałek o godz. 16.30 w Sali Kolumnowej Pałacu Prezydenckiego prezydent Andrzej Duda dokonał zaprzysiężenia rządu Mateusza Morawieckiego. […]

 

Ministrem edukacji i nauki w nowym rządzie został Krzysztof Szczucki, który w latach 2020-2023 był prezesem Rządowego Centrum Legislacyjnego.

 

Skończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 2015-2016 pracował w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, a od 2017 do 2020 roku był związany z Kancelarią Prezydenta RP. W 2020 roku został prezesem Rządowego Centrum Legislacyjnego. Zasłynął m.in. niepublikowaniem przez ponad trzy miesiące wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. […]

 

 

Źródło:  www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/

 

x           x           x

 

Mamy swoją hipotezę czym ów pan „zasłużył sobie” u Prezesa. Otóż znaleźliśmy tekst o jego najnowszej (przed mianowaniem go ministrem) posadzie. To jest także pisowska farsa, której zgodził się dać swoja twarz. Oto fragment tekstu zamieszczonego 13 czerwca 2022 r. na stronie e-tygodnika „WPROST”:

 

 

Nasz news: Powstaje Akademia PiS. Jarosław Kaczyński wysłał list do swoich parlamentarzystów

 

Akademia Prawa i Sprawiedliwości rozpocznie się we wrześniu i potrwa do czerwca 2023 roku. Jej kierownikiem ma zostać Krzysztof Szczucki, szef Rządowego Centrum Legislacji, uważany za człowieka Mateusza Morawieckiego.

 

Prezes PiS kilka dni temu napisał list do parlamentarzystów PiS, w którym namawia ich do udziału w nowym przedsięwzięciu organizowanym przez partię. Chodzi o Akademię Prawa i Sprawiedliwości, która ma stać się zapleczem intelektualnym partii. Pierwszy etap rekrutacji na uczelnię jest adresowany do parlamentarzystów, będących członkami Prawa i Sprawiedliwości. P[…]

Kierownikiem Akademii PiS ma zostać Krzysztof Szczucki, szef Rządowego Centrum Legislacji, uważany za człowieka Mateusza Morawieckiego.

 

Człowiek premiera ma już osobiste relacje z prezesem. To może oznaczać, że Jarosław Kaczyński szykuje go na ministra – mówi nam polityk PiS.

 

Jego zdaniem nominacja osoby z zaplecza Mateusza Morawieckiego na kierownika partyjnej akademii, to sygnał na to, że prezes ugrupowania zaczyna wciągać w jego struktury zaufanych premiera.

 

O czym członkowie PiS będą się uczyć w Akademii? – Wykłady zostaną zorganizowane wokół trzech zagadnień wiodących, z których dwa mają odpowiadać na pytania o genezę naszej formacji (skąd jesteśmy?) oraz nasz cel (dokąd zmierzamy?), zaś trzecie ma dotyczyć problematyki prawa, ustroju oraz reguł niezbędnych do osiągnięcia naszych celów – pisze Jarosław Kaczyński. I zaznacza, że wśród wykładowców oprócz ludzi nauki znajdą się przede wszystkim osoby zaangażowane w działalność rządową i partyjną. […]

 

 

 

Źródło: wprost.pl



Przyznajemy się bez bicia: do dziś nie wiedzieliśmy o tej inicjatywie. I dopiero przypadkiem, słuchając dziś rano Radia Nowy Świat, usłyszeliśmy rozmowę z gospodarzami tego „Domu spokojne młodości”. Niezwłocznie rozpoczęliśmy  poszukiwania podstawowych informacji – oto tego efekty – na początek fragment informacji z  29 sierpnia tego roku::

 

 

Dom Spokojnej Młodości 4 września otwiera podwoje

 

Rusza pierwsza ogólnopolska szkoła bez nauczycieli. Uczniowie i uczennice będą sami podejmowali ważne dla nich tematy. Pomysłodawcami Domu Spokojnej Młodości są twórcy Fundacji OFF school – Agnieszka Święch, Grzegorz Święch i Zuza Karcz.

 

Fundacja OFF school opracowała edukacyjną platformę online i zbudowała ogólnopolską sieć inicjatorów – agentów zmian, którzy już niebawem przejmą rolę nauczycieli. Będą podejmowali tematy zaangażowania społecznego, psychologiczne i dojrzewania w czasach postprawdy.

 

– Oddajemy przywództwo młodym ludziom, którzy wiedzą najlepiej, jaki jest ich świat i potrafią skutecznie motywować kolegów i koleżanki oraz inspirować i wyzwalać energię do tworzenia. My z naszym doświadczeniem jesteśmy tylko wsparciem mówią Agnieszka i Grzegorz Święch z Fundacji OFF school. […]

 

[Więcej  –  TUTAJ]

 

                                               Dalszym krokiem było sięgnięcie „do źródła”:

 

 

 

 

Dom Spokojnej Młodości to projekt przede wszystkim dla osób uczniowskich ze szkół średnich w całej Polsce – każda osoba może wybrać temat, który ją interesuje, skorzystać z gotowych scenariuszy i przeprowadzić zajęcia w swojej szkole na swoich zasadach – samodzielnie lub we dwójkę; dowolnie.

 

Interesuje Cię rozmowa o wyzwaniach współczesnego świata: zmianach klimatycznych, zagrożeniach w sieci, komunikacji bez przemocy, zaangażowaniu społecznym lub migracjach? To tu, w Domu, jak w dobrze zaopatrzonej spiżarni, znajdziesz wsparcie i materiały.

 

Scenariusze lekcji są dostępne również dla nauczycieli i nauczycielek – większość tematów wpisuje się w podstawę programową – zachęcajcie młode osoby do prowadzenia lekcji – to buduje ich sprawczość i umiejętność prezentacji przed grupą.

 

Projekt powstał w ramach działań Fundacji OFF School

 

Fundacja OFF school posiada status Organizacji Pożytku Publicznego (OPP), co oznacza, że każdy podatnik rozliczający PIT może przekazać Fundacji 1,5% podatku dochodowego od osób fizycznych. Fundacja OFF school jest wpisana do KRS pod nr 0000640142

 

 

 

Więcej na stronie programu  –  TUTAJ

 



Poniżej prezentujemy fragmenty publikacji z „Gazety Wyborczej”, która – wg stanu na południe dnia 24 listopada jest (nie licząc portalu Wirtualna Polska”,  Radia Opole i portalu „Styl.fm) jedynym medium, które poinformowało o wczorajszym II Szczycie dla Edukacji, zorganizowanym w Warszawie przez koalicję organizacji społecznych „SOS dla Edukacji”:

 

II Szczyt dla Edukacji o tym, jak zmieniać szkołę. „Następnej rewolucji system już nie wytrzyma”

 

O powstaniu Komisji Edukacji Narodowej, zmianach w szkołach, kuratoriach oświaty i podstawach programowych dyskutowali aktywiści, politycy, uczniowie i nauczyciele, dyrektorzy, samorządowcy i akademicy podczas II Szczytu dla Edukacji.

 

Zależy nam na zaangażowaniu całej dotychczasowej opozycji parlamentarnej, by w nowym rządzie współpraca ze środowiskiem organizacji społecznych była priorytetemzaznaczają organizatorzy II Szczytu SOS dla Edukacji. To międzysektorowa konferencja przedstawicieli środowisk zajmujących się oświatą.

 

 Foto: Jacek Marczewski/Agencja Wyborcza.pl[www.wyborczapl]

 

Na zdjęciu, od lewej: Adam Bodnar, Joanna Mucha, Krystyna Szumilas, Kinga Gajewska i Agnieszka Dziemianowicz – Bąk podczas debaty ” podczas której wymieniono poglądy nt. kroków, które mogą doprowadzić do realizacji postulatów Obywatelskiego Paktu dla Edukacji – w perspektywie najbliższych miesięcy po utworzeniu rządu oraz dalszej, aż do 2040 r.”

 

 

W spotkaniu udział wzięły środowiska uczniowskie, nauczycielskie, akademickie, samorządowe, pozarządowe i polityczne. Byli też rodzice i dziadkowie. Pojawili się przedstawiciele i przedstawicielki wszystkich klubów parlamentarnych, m.in. b. ministra edukacji i obecna przewodnicząca sejmowej komisji edukacji Krystyna Szumilas, Kinga Gajewska, wiceprzewodnicząca sejmowej komisji edukacji z Platformy Obywatelskiej, Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy, Joanna Mucha z Polski 2050 oraz senator Adam Bodnar. Na sali pojawili się też: Dorota Łoboda, Joanna Sekuła, Marcin Józefaciuk z KO, Bożena Żelazowska z PSL, wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat z Lewicy.

 

Próbujemy tu uspołecznić politykę oświatowązapowiedziała Alicja Pacewicz z SOS dla Edukacji. – Mówimy o nowoczesnej, dobrej, otwartej demokratycznej szkole. Możemy sobie mówić. Bez was nigdy to się nie wydarzy – zwróciła się do obecnych na sali polityczek i polityków. […]

 

O tym co tam mówiły: była ministra edukacji Krystyna Szumilas, obecnie przewodnicząca sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży (PO), Kinga Gajewska – wiceprzewodnicząca tej komisji (PO), Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Lewica) – przyszła ministra rodziny i polityki społecznej, Joanna Mucha – była z PO, a od niedawna z  „Polski 2050”, typowana na ministrę zdrowia,, a także – choć krótko – senator Adam Bodnar, można dowiedzieć się czytając  cały tekst w „Gazecie Wyborczej”  – TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.wyborcza.pl

 

 

 

Pełna treść dokumentu „PAKT DLA EDUKACJI”  –  TUTAJ

 



„Portal Samorządowy – Portal dla Edukacji” zamieścił dzisiaj (23 listopada 2023 r.) tekst o wartej odnotowania i upowszechnienia inicjatywie władz miasta i gminy Pleszew w Wielkopolsce. Oto jego obszerne fragmenty:

 

 

Dawny przedmiot wraca do szkół. Nauczą uczniów… wiązać sznurowadła

 

Foto: Olena Yakobchuk/shutterstock

 

[…]

 

>Wielkopolski Pleszew uczy uczniów codziennych umiejętności, które – jak się okazuje – wielu przysparza problemów. 

 

>Przygotowujemy program, który wdrożymy również w przedszkolach, gdzie dzieciaki kończąc przedszkole, będą miały pewne kompetencje. To będzie wbijanie gwoździ czy przyszywanie guzika – mówi Izabela Świątek, zastępca burmistrza miasta i gminy Pleszew odpowiedzialna w gminie za oświatę. 

 

>Szkolne pracownie do rozwijania wspomnianych umiejętności już działają. Wyposażone są w różnorodne urządzenia jak wkrętarka, wyrzynarka czy drobny sprzęt niezbędny do szycia, obróbki materiałów i prostych prac budowlanych.

 

 

Plewszewski samorząd tłumaczy, że postępy w technologii i cyfrowe narzędzia edukacyjne sprawiają, że szkoły koncentrują się na rozwijaniu umiejętności cyfrowych, matematycznych i językowych – zapominając o rozwijaniu umiejętności manualnych i motorycznych.

 

– Zauważamy wśród młodych osób, że coraz częściej mają problemy z podstawowymi czynnościami jak np. wiązane sznurowadeł. Postanowiliśmy więc – oprócz rozwijania kompetencji przyszłości – zadbać o ich motorykę i umiejętności praktyczne mówi Izabela Świątek, zastępca burmistrza miasta i gminy Pleszew odpowiedzialna w gminie za oświatę.

 

Tamtejszy samorząd podjął inicjatywę, by w pleszewskich szkołach pojawiły się nowe pracownie techniczne. Wyposażone w profesjonalny sprzęt, mają nauczyć dzieci wykonywania praktycznych czynności. Młodzież pracować będzie m.in. z wkrętarką, maszyną do szycia, czy szlifierką. Władze miasta pomysł zamierzają rozwijać i już pracują nad tym, by umiejętności praktyczne zdobywały już przedszkolaki. […]

 

Aby przekonać i oswoić rodziców z pomysłem, by ich dzieci w szkole uczyły się  obsługi szlifierki, młotka czy maszyny do szycia, władze Pleszewa zdecydowały się zaprosić ich do udziały w lekcjach.

 

Na chwile obecną przygotowujemy zajęcia otwarte dla rodziców, żeby zobaczyli jak to działa, jak funkcjonuje ponieważ temat jest bardzo świeży. Liczę na to, że przyjdą zobaczyć jak wygląda sprzęt, jakie warunki pracy mają uczniowie i nauczyciele. Myślę, że to będzie moment na wymianę uwag – mówi Izabela Świątek.

 

 

 

Cały tekst „Dawny przedmiot wraca do szkół. Nauczą uczniów… wiązać sznurowadła”    TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/

 

 

                                                                 x           x           x

 

Foto: Izabela Dyrda[www.kuriernauczycielski.pl]

 

 

Już w 2010 roku w „Kurierze Nauczycielskim „ zamieszczono postulat powrotu do szkół prac ręcznych – w artykule „O potrzebie prac ręcznych”  –  TUTAJ

 



Foto: Jerzy Dudek/Fotorzepa[www.edukacja.rp.pl]

 

Przemysław Czarnek w Sejmie – przekonuje posłów do swojej ustawy

 

 

„Portal Samorządowy – Portal dla Edukacji” zamieścił dzisiaj (22 listopada 2023 r.) informację, która choć nikogo nie powinna zaskoczyć, to może wielu uspokoić. Oto jej fragmenty:

 

 

Co dalej z głośną ustawą ministra Czarnka?

 

[…]

 

Ustawa zwana lex Czarnek 3.0 to jeden z niedokończonych projektów wielkiej reformy systemu oświaty proponowanej przez ustępujący rząd Mateusza Morawieckiego. Zmiany, jakie tą nowelizacją zostały przyjęte przez Sejm 17 sierpnia zostały w całości odrzucone przez Senat 7 września 2023 r. […]

 

Zdaniem senatorów ustawa, wprowadzając zakaz prowadzenia w przedszkolach i w szkole podstawowej działalności przez stowarzyszenia i inne organizacje promujące zagadnienia związane z seksualizucją dzieci posługuje się nieostrym wyrażeniem. A w związku z tym regulacja może być interpretowana i stosowana w różny sposób przez poszczególnych dyrektorów szkół i placówek.

 

W konsekwencji w jednej szkole lub placówce zajęcia dodatkowe będą mogły być prowadzone przez dane stowarzyszenie lub inną organizację, a w innej prowadzenie zajęć przez tożsamy podmiot będzie zabronioneargumentował Senat w uzasadnieniu.

 

W cytowanej tu uchwale Senat wskazał również, że podziela poglądy zgłaszane w pracach nad ustawą przez polityków, organizacje pozarządowe oraz inne podmioty, zgodnie z którymi przedmiotowa ustawa wprowadza zbędne obowiązki biurokratyczne, które mogą stanowić barierę w nawiązywaniu współpracy między szkołami i placówkami a organizacjami pozarządowymi. Ponadto, konieczność przedstawiania szeregu informacji przed podjęciem działalności przez stowarzyszenie lub inną organizację uniemożliwi doraźne reagowanie na potrzeby szkoły w trudnych sytuacjach kryzysowych. […]

 

Ostatnia nowelizacja reguluje tylko i wyłącznie procedurę dopuszczania organizacji pozarządowych do prowadzenia zajęć dodatkowych w szkołach (całkowicie usuwając taką możliwość z przedszkoli), po to, by żadne edukatorki czy edukatorzy nie seksualizowały dzieci.

 

Problem w tym, że jeśli chodzi o „seksualizowanie” dzieci i uczniów to zdecydowana większość społeczeństwa polskiego mówi – nie, natomiast gdy chodzi o zajęcia organizowane przez NGO, które nie są:

 

>organizacjami wykonującymi zadania zlecone przez administrację rządową,

 

>organizacjami realizującymi zadania Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom,

 

>organizacją harcerską (objętą Honorowym Protektoratem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej),

 

>Polskim Czerwonym Krzyżem.

 

To ustawianie ich w proceduralnej kolejce budzi już zdecydowany sprzeciw.

 

Teraz jednak siły w parlamencie się zmieniły i przewagę mają te partie, ci posłowie, które raczej ciepło myśleli o wsparciu, jakiego udzielają szkołom organizacje pozarządowe. W tym kontekście losy regulacji wydają się przesądzone, jeśli w ogóle wrócą pod obrady Sejmu. […]

 

Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy dalej tę ustawę procedować. Tak naprawdę zarówno Sejm i Senat, jak i ludzie pokazali, że jest to niepotrzebne. W szkole również nie widzimy powodu, by ustawa lex Czarnek 3 0. miała wejść. Wręcz przeciwnie, byłoby to bardzo szkodliwe – mówi poseł Marcin Józefaciuk, jeszcze do niedawna dyrektor szkoły. […]

 

Również posłanka Dorota Łoboda, radna m.st. Warszawy, nie widzi przyszłości dla tej nowelizacji. – Jako osoba, która współtworzyła Ruch Wolna Szkoła walczący z kolejnymi odsłonami ustawy lex Czarnek jestem przeciwniczką usuwania organizacji pozarządowych ze szkół. Przeciwnie – uważam, że powinniśmy maksymalnie ułatwić im działanie w szkołach, dlatego, że często te organizacje są znakomitym uzupełnieniem oferty szkoły. Szczególnie w miejscowościach, które nie mają domów kultury, teatrów, kina, muzeów czy miejsc, w których dzieje się coś więcej niż to, co oferuje szkoła – powiedziała PortalSamorzadowy.Pl zaledwie kilka dni przed wyborami.

 

Jej zdaniem –  jak najbardziej te organizacje powinny móc działać w szkołach, przy czym oczywiście nie bez kontroli, która jest już stosowana.

 

Obowiązujące prawo wymaga uzyskania pozytywnej opinii Rady Rodziców przed wejściem danej organizacji do szkół. Moim zdaniem należy uzupełnić ten wymóg o to, co jest już praktyką, że szkoła zbiera od rodziców zgody na uczestnictwo dziecka w konkretnych zajęciach, które prowadzi ktoś spoza szkoły. I to jest absolutnie wystarczające –  wskazała.

I dodała: – Mam pełne zaufanie do nauczycieli. Uważam, że w porozumieniu z rodzicami czy też ze starszymi uczniami w szkołach ponadpodstawowych oni są w stanie odpowiednio wybrać treści i organizacje, które te organizacje będą w szkole prezentowały.

 

 

 

Cały tekst „Co dalej z głośną ustawą ministra Czarnka?”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/ https://

 

 

 



Z jakimże zdziwieniem zarejestrowaliśmy wczoraj (21 listopada 2023 r.) na stronie MEiN informację, zachęcającą do obejrzenia drugiego filmu dotyczącego szeroko pojętej tematyki fake newsów, dezinformacji i manipulacji w mediach. Bijemy się w piersi – przeoczyliśmy informację z 14 listopada o pierwszym takim filmie.

 

Zamieszczając poniżej fragmenty wczorajszego tekstu, nie możemy się oprzeć przed sparafrazowaniem „klasyczki” tematu – pani z broszką: Przez ostatnich osiem lat Polki i Polacy” byli karmieni przez media znajdujące się pod całkowitą waszą kontrola, nie tylko fake news’ami, ale ordynarnymi kłamstwami. Jednak kolejne kierownictwa MEiN nie lansowały materiałów o tym jak odróżniać manipulacje i kłamstwa od prawdy:

 

 

                  Fakty a opinie. Jak realizować politykę informacyjną? Materiały informacyjne MEiN

 

 

Zachęcamy do obejrzenia drugiego filmu dotyczącego szeroko pojętej tematyki fake newsów, dezinformacji i manipulacji w mediach. W tym odcinku usłyszymy o tym, jak weryfikować informacje i przekazy medialne, aby rozróżnić prawdziwe od fałszywych. Materiał powstał we współpracy Ministerstwa Edukacji i Nauki i Centrum Edukacji Medialnej w Kielcach.

 

Istota i sens edukacji medialnej

 

Media masowe stały się nieodłączną częścią współczesnej rzeczywistości, a większość ludzi już nie wyobraża sobie funkcjonowania bez nich. Przekazy medialne wpływają na nasze postrzeganie świata, sposób oceniania faktów, a nawet na indywidualne wybory każdego z nas. Kształtują też nasz światopogląd. Dlatego potrzeba dziś odpowiedzialnej edukacji medialnej, która wykształci umiejętność krytycznego i refleksyjnego odbioru takich informacji.

 

Zależy nam na tym, żeby przede wszystkim uczyć podchodzenia do informacji krytycznie, ale także do odróżniania, rozróżniania autorytetów. W dzisiejszym świecie mamy problem właśnie z tym, żeby ślepo nie wierzyć ludziom, którzy uważają, że znają się na wszystkim mówi Kamil Oleszkiewicz, specjalista ds. edukacyjno-informacyjnych w Naukowej Akademickiej Sieci Komputerowej. – Naszą rolą jest budowanie świadomości. To jest pierwszy krok do tego, żebyśmy bardziej odpowiedzialnie korzystali z mediów – dodaje. […]

 

Weryfikacja przekazów medialnych – czyli o tym, jak być krytycznym odbiorcą informacji w mediach

 

Fake newsy to potężne narzędzie wpływu na opinię publiczną. Odróżnienie ich od prawdziwych informacji jest coraz trudniejsze, a czasem nawet niemożliwe. Dezinformacja może spowodować ogromne szkody, dlatego należy jej przeciwdziałać. Szeroką edukację medialną w tym zakresie prowadzi Centrum Edukacji Medialnej w Kielcach.[…]

 

Nasza misja skupia się przede wszystkim na tym, aby podejmować różnego rodzaju współprace. Wiemy, że w grupie jesteśmy silniejsi. Między innymi współpraca z Naukową Akademicką Siecią Komputerową, Stowarzyszeniem Demagog czy Polską Agencją Prasową umożliwia nam informowanie różnych grup odbiorców na temat zjawiska fake newsów, na temat tego w jaki sposób skutecznie odróżniać informacje prawdziwe od informacji fałszywychmówi dr Paulina Prędotka, dyrektor Centrum Edukacji Medialnej w Kielcach.

 

Centrum Edukacji Medialnej to jedyne tego typu miejsce w Polsce. Placówka prowadzi szereg zajęć edukacyjnych na temat wykrywania medialnych manipulacji czy analizy przekazów docierających z mass mediów. [..]

 

Cykl edukacyjny powstał podczas „Sesji eksperckiej #CYFROWErozmowy: weryfikacja w dobie (dez)informacji”, zorganizowanej 8 listopada 2023 r. we współpracy z Centrum Edukacji Medialnej w Kielcach.

 

Mamy nadzieję, że przygotowane materiały filmowe przyczynią się do poszerzenia świadomości odbiorców w zakresie weryfikacji przekazów medialnych oraz odróżnienia fałszywych od prawdziwych informacji.

 

W kolejnej publikacji opowiemy m.in. o roli mediów w budowaniu przekazów medialnych.

 

 

 

Fakty a opinie. Jak realizować politykę informacyjną? – Plik filmowy na YoyTube – TUTAJ

 

 

 

 

Cały tekst „Fakty a opinie. Jak realizować politykę informacyjną? Materiały informacyjne MEiN”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 



 

Foto: Mateusz Skwarcek/Agencja Wyborcza PL[www.krakow.wyborcza.pl/krakow/]

 

 

Gabriela Olszowska -edukatorka  i trenerka nauczycieli, doświadczony metodyk, autorka licznych warsztatów dla polonistów i publikacji metodycznych, była dyrektorka Gimnazjum nr 2 im. Adama Mickiewicza w Krakowie – której opinie przytoczono w poniższym artykule w „Gazecie Wyborczej”

 

 

W czwartek ub. tygodnia zamieściliśmy fragmenty materiału, zaczerpniętego ze strony NIK, zatytułowanego „NIK ocenia ocenianie w świętokrzyskich szkołach”. W miniony poniedziałek krakowski dodatek „Gazety Wyborczej” także podjął ten temat, ale w wersji publicystycznej, zamieszczając tekst, którego fragmenty udostępniamy poniżej:

 

 

 Nauczyciele: w raporcie NIK o ocenianiu w szkole roi się od błędów. „Zasługuje na jedynkę”

 

[…]

 

Raport NIK o ocenianiu powstał na podstawie kontroli dokonanej w zaledwie dziesięciu szkołach w województwie świętokrzyskim. A i tak jest o nim głośno. W mediach pojawiły się informacje, że 90 procent szkół łamie prawo w zakresie oceniania, choć praktycznie wiemy o dziewięciu szkołach na dziesięć skontrolowanych. „W niektórych kręgach panuje moda na walenie w szkołę i nauczycieli. Walenie bez dystansu, bez refleksji, bez zasad, rękawiczek ochronnych, walenie dla walenia, byleby mocniej i bardziej spektakularnie (…) okazało się, że można przyp… w szkołę, cytując wybiórczo, manipulując danymi, w zasadzie kłamiąc” – podsumowuje raport Paweł Lęcki, polonista z Sopotu.

 

Raport, zwracając uwagę na szereg absurdów, takich jak punktowe systemy oceniania zachowania, obniżanie oceny za wygląd, podwyższanie jej za przyniesienie do szkoły ciasta, przy okazji najeżony jest błędami merytorycznymi.

 

– Czekałam na niego bardzo. Jak go przeczytałam, włos zjeżył mi się na głowie. Albo się coś wie, albo pisze bzdury. NIK niestety nie wie, o czym pisze. Skontrolowała ocenianie w szkole, nie rozumiejąc go w ogóle. Ba, nie mając w tym zakresie podstawowej wiedzy. Słusznie wskazując liczne usterki, niesłusznie odnosi się do procedur, których nie ma. Wymaga rzeczy, które nie są wymagane prawem – mówi „Wyborczej” Gabriela Olszowska, autorka książki * „O!cena w szkole. Nieodrobione lekcje. Od przepisów do sztuki”, prowadząca szkolenia dla nauczycieli i dyrektorów z oceniania. […]

 

Zdaniem NIK przyczynami stwierdzonych nieprawidłowości były niewłaściwie określone wewnątrzszkolne zasady oceniania, zwane w skrócie WZO. NIK zauważa, że w dziewięciu na dziesięć placówek opracowano je niezgodnie z przepisami; nie określono w nich np. sposobu, w jaki nauczyciel ma uzasadnić wystawioną ocenę, czy nawet wymagań edukacyjnych dotyczących poszczególnych ocen klasyfikacyjnych.

 

Uzupełnieniem WZO powinny być przedmiotowe zasady oceniania (PZO), które precyzują szczegółowe wymagania edukacyjne, od spełnienia których zależy ocena bieżąca z danego przedmiotu. W dokumentach tych powinny się znaleźć informacje na temat np. sposobów sprawdzania osiągnięć uczniów, wpływu ocen z poszczególnych aktywności na ocenę roczną, zasad zgłaszania nieprzygotowania, form i terminów poprawiania ocen lub ich uzupełniania np. ze sprawdzianów, na których uczniowie nie byli obecni” – czytamy w raporcie. Jest też w nim informacja, że większość skontrolowanych PZO była niezgodna z przepisami oświatowymi lub statutami szkół.

 

– Coś takiego jak wewnątrzszkolne zasady oceniania i przedmiotowe zasady oceniania nie istnieje! One się pojawiały i znikały w przepisach oświatowych przez chwilę, jakieś 15 lat temu, tymczasem NIK powołuje się na nie jak na obowiązujące prawo – denerwuje się Olszowska. I przypomina: – Szkoły nie powinny tworzyć własnych zasad oceniania, bo te są jednakowe w całej Polsce i zawarte w artykule 44 Ustawy o systemie oświaty w punktach od a do q. Zadaniem szkół jest stworzenie i zamieszczenie w statucie jedynie warunków i sposobów oceniania. Ja przepraszam, ale ten raport ktoś niedouczony robił. Tak jak niedouczeni w zakresie oceniania niestety jesteśmy my, nauczyciele, stąd w wielu szkołach te WZO i PZO faktycznie nadal zupełnie niesłusznie funkcjonują. I tu nie ma się co dziwić, bo nikt nauczycieli w zakresie oceniania nie uczy. Dlatego ośmieliłam się napisać książkę, w której omawiam sto naruszeń przepisów, ale nie tych, na które wskazuje NIK, bo w wielu przypadkach wskazuje na nie niesłusznie.

 

Podnosi na przykład, że nigdzie nie jest sprecyzowane, ile uczeń ma dostać ocen w ciągu roku, więc zarzut NIK, że tych ocen jest za mało, jest absurdalny. W raporcie czytamy:To właśnie oceny cząstkowe informują o postępach edukacyjnych ucznia i to na ich postawie jest on klasyfikowany na półrocze i koniec roku„.

 

– Nie ma czegoś takiego jak „oceny cząstkowe”, zastąpiło je określenie „oceny bieżące” i co najważniejsze, nauczyciel nie musi ich w ogóle stawiać, bo zamiast nich może wprowadzić ocenę opisową czy słowną, jeśli statut to dopuści – punktuje Olszowska. […]

 

NIK skontrolowała szkoły, co do których wpływały skargi na sposób oceniania, i takie, które miały średnie wyniki z egzaminów zewnętrznych w regionie. […] Izba zaapelowała m.in. do kuratorów oświaty o sprawowanie skutecznego nadzoru i wspomaganie nauczycieli w konstruowaniu statutów szkolnych. Zobowiązała też dyrektorów szkół do ich przeglądnięcia i poprawienia wytyczonych przez NIK błędów.

 

Olszowska: – W statutach szkolnych zawierających stworzone przez szkołę szczegółowe warunki i sposoby oceniania nagminnie i bezrozumnie przepisywane są fragmenty Ustawy o systemie oświaty, czego nie powinno się robić w aktach niższego rzędu, o czym w raporcie NIK akurat nie ma mowy. W efekcie powstają dokumenty liczące 150 stron, przez co przestają być funkcjonalne, bo nikt przecież tego nie przeczyta.

 

 x          x          x

 

Rażące błędy w raporcie NIK i błędy w szkolnych statutach pokazują, jak bardzo potrzebne jest w naszym kraju stworzenie Ośrodków Wspomagania Oświaty z prawnikiem, który będzie nauczycielom, dyrektorom i wszystkim innym mającym cokolwiek wspólnego z oświatą wyjaśniał obowiązujące przepisy i to, jak się w nich znaleźć. Bo, jak widać, łatwo nie jest.

 

Poprosiliśmy NIK, by skomentowała krytyczne zdania nauczycieli na temat raportu. Na odpowiedź czekamy.

 

 

Cały tekst „Nauczyciele: w raporcie NIK o ocenianiu w szkole roi się od błędów. „Zasługuje na jedynkę”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.krakow.wyborcza.pl/krakow

 

 



Screen z pliku filmowego na YouTube[ https://www.youtube.com ]

 

Monika Horna-Cieślak – laureatka I miejsca w Konkursie „Rising Stars 2019” – w pliku filmowym opowiada  o pomocy prawnej dzieciom krzywdzonym.

 

 

Na stronie „Gazety Wyborczej” zamieszczono dzisiaj po południu (20 listopada 2023 r.)  – w Międzynarodowym Dniu Praw Dziecka  – „wiadomość z ostatniej chwili”, której fragmenty udostępniamy poniżej:

 

Demokratyczna opozycja uzgodniła kandydata na rzecznika praw dziecka

 

Monika Horna-Cieślak ma zastąpić Mikołaja Pawlaka – nieoficjalnie dowiedziała się „Wyborcza”. Taka decyzja zapadła w poniedziałek po południu. To wspólna kandydatura KO, Trzeciej Drogi i Lewicy, którą musi zaaprobować Sejm.

 

O poparcie opozycji, która ma większość w parlamencie i niedługo utworzy rząd, walczyło pięciu kandydatów: prof. Marek Konopczyński, dr Konrad Ciesiołkiewicz, dr Grzegorz Wrona, dr Paweł Kukiz-Szczuciński i mec. Monika Horna-Cieślak.

 

W ostatniej chwili liderzy postawili na Hornę-Cieślak. Jest adwokatką, aktywistką i działaczką społeczną. Ochroną praw dzieci zajmuje się, od kiedy miała 19 lat. Współpracuje z wieloma organizacjami młodzieżowymi – Nastoletnim Azylem, fundacją Autism Team i Przyszłością dla Młodych. […]

 

Tworzyła kampanie społeczne, budowała przyjazny wymiar sprawiedliwości, świadczyła tysiące indywidualnych konsultacji na rzecz osób młodych – wylicza Naczelna Rada Adwokacka.

 

Renata Szredzińska, członkini zarządu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, komentuje: – Jeszcze nie było głosowania w Sejmie, jeśli te doniesienia się potwierdzą, nie będziemy ukrywać radości. Mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli powiedzieć, że mamy nową rzeczniczkę. Chociaż sytuacja była dosyć komfortowa, bo pozostałe kandydatury, w szczególności: dr Grzegorz Wrona czy dr Konrad Ciesiołkiewicz to też bardzo merytoryczne i zasłużone osoby – mówi. […]

 

Mikołaj Pawlak odchodzi w niesławie

 

Kadencja Mikołaja Pawlaka kończy się w połowie grudnia. Według aktywistów z fundacji GrowSPACE istnieje podejrzenie, że niegospodarnie wydawał środki publiczne. Miał wydać pół miliona na samochody. Złożono wniosek do NIK o kontrolę w tej sprawie.

 

Dominik Kuc z GrowSPACE wyliczył, że w ostatnim roku biuro RPD miało do czynienia z zaledwie 16 tys. spraw. Dla porównania poprzedni RPD Marek Michalak w ostatnim roku swojej działalności zajmował się 28 tys. spraw.

 

 

 

Cały tekst „Demokratyczna opozycja uzgodniła kandydata na rzecznika praw dziecka”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.wyborcza.pl

y

 

 

 

Poparcie Naczelnej Rady Adwokackiej dla kandydatury Moniki Horny-Cieślak na Rzecznika Praw Dziecka  –  TUTAJ

 



Poniżej prezentujemy obszerne fragmenty informacji, zamieszczonej dzisiaj (16 listopada 2023 r.) na stronie Najwyższej Izby Kontroli, z której można dowiedzieć się o wynikach kontroli szkół, którą NIK przeprowadziła w związku z napływającymi do niej informacjami o nieprawidłowościach w ocenianiu uczniów.

 

Kontrolę przeprowadzono w  roku szkolnym 2020/2021 oraz pierwszym półroczu roku 2022/2023. Skontrolowano ocenianie osiągnięć edukacyjnych i zachowania uczniów w 10-u szkołach w różnych powiatach województwa świętokrzyskiego.  Były to szkoły, z których do napływały do NIK sygnały o nieprawidłowościach lub takie, których uczniowie osiągali najwyżej średnie wyniki z egzaminów zewnętrznych w województwie.

 

 

 

 

NIK ocenia ocenianie w świętokrzyskich szkołach

 

[…]

 

W okresie objętym kontrolą w dziewięciu z 10 skontrolowanych szkół nie określano na przykład, jakie warunki trzeba spełnić, by z przedmiotu dostać ocenę roczną wyższą od przewidywanej. W przypadku stopnia celującego konieczne było wykazanie się wiedzą spoza programu nauczania, podczas gdy z ustawy o systemie oświaty wynika, że do uzyskania takiej oceny wystarczy pełne opanowanie treści ujętych w programie.

 

W ośmiu skontrolowanych placówkach niewłaściwe oceny roczne z co najmniej jednego przedmiotu (na cztery poddane szczegółowej analizie) oraz/lub zachowania otrzymało co najmniej 21% uczniów, a maksymalnie aż 63%. Nieprawidłowości dotyczyły nieuzasadnionego zaniżania stopni lub nieuwzględniania kryteriów przyjętych przez same szkoły. Przykładem może być podwyższanie oceny zachowania uczniom, którzy przynosili do szkoły papier do kserokopiarek czy karmę dla zwierząt i obniżanie takich ocen za wygląd – farbowane włosy, pomalowane paznokcie czy makijaż. W dwóch szkołach tylko uczniom, którzy na zajęciach nie sprawiali kłopotów wychowawczych przyznawano prawo do poprawienia stopnia z pracy pisemnej, mimo że zgodnie z ustawą o systemie oświaty, ocenianie osiągnięć edukacyjnych uczniów nie powinno być powiązane z ich zachowaniem. Z kolei w ośmiu szkołach wystawiano wzorowe i bardzo dobre oceny zachowania także tym, którzy opuścili bez usprawiedliwienia nawet 100 godzin lekcyjnych lub otrzymali naganę wychowawcy klasy.

 

Kontrola pokazała również, że w większości szkół (w ośmiu) niesystematycznie monitorowano pracę uczniów, a oceny wystawiano z mniejszą niż założoną w wewnętrznych przepisach częstotliwością. W efekcie z niektórych przedmiotów, np. z wychowania fizycznego uczeń dostawał najwyżej dwie oceny w ciągu całego półroczna i to tuż przed jego zakończeniem. Inna nieprawidłowość to rezygnowanie z wystawiania ocen za niektóre rodzaje aktywności, najczęściej dotyczyło to pomijania odpowiedzi ustnych na rzecz sprawdzianów lub innych form prac pisemnych. W sześciu szkołach od 15% do 75% uczniów, których dokumentacja była badana, nie otrzymywało żadnych ocen z odpowiedzi (także w czasie nauki stacjonarnej). W jednej szkole w ogóle zrezygnowano z oceniania tej formy aktywności, nawet w nauczaniu języków obcych. Nauczyciele tłumaczyli, że chcieli w ten sposób zmniejszyć stres odczuwany przez uczniów w związku z publicznymi wypowiedziami. Nie negując tego uzasadnienia, NIK zauważa, że takie podejście zasadniczo ograniczało możliwości rozwijania przez szkołę kompetencji językowych i komunikacyjnych uczniów.

 

Zdaniem NIK przyczynami stwierdzonych nieprawidłowości były niewłaściwie określone wewnątrzszkolne zasady oceniania osiągnięć edukacyjnych i zachowania uczniów (WZO), nieprzestrzeganie przez nauczycieli tych zasad albo niejednolita ich interpretacja. Trzeba jednak dodać, że w wyniku przeprowadzonej kontroli rady pedagogiczne większości poddanych jej placówek rozpoczęły prace nad modyfikacją wewnętrznych zasad oceniania. […]

 

Zasady oceniania ustalone, ale najczęściej niezgodnie z przepisami

 

Zgodnie z ustawą o systemie oświaty wszystkie skontrolowane przez NIK szkoły opracowały wewnętrzne zasady oceniania osiągnięć edukacyjnych oraz zachowania uczniów (WZO) i umieściły je w swoich, nie zawsze czytelnych i spójnych, statutach. W dziewięciu z 10 placówek zasady opracowano niezgodnie z przepisami; nie określono w nich np. sposobu, w jaki nauczyciel ma uzasadnić wystawioną ocenę czy nawet wymagań edukacyjnych dotyczących poszczególnych ocen klasyfikacyjnych. W siedmiu szkołach opracowane WZO zawierały wewnętrznie sprzeczne regulacje lub nie ujęto w nich pełnego albo prawidłowego brzmienia przywołanych przepisów, co mogło prowadzić do ich błędnej interpretacji.

 

Uzupełnieniem WZO powinny być przedmiotowe zasady oceniania (PZO), które precyzują szczegółowe wymagania edukacyjne, od spełnienia których zależy ocena bieżąca z danego przedmiotu. W dokumentach tych powinny się znaleźć informacje na temat np. sposobów sprawdzania osiągnięć uczniów, wpływu ocen z poszczególnych aktywności na ocenę roczną, zasad zgłaszania nieprzygotowania, form i terminów poprawiania ocen lub ich uzupełniania np. ze sprawdzianów, na których uczniowie nie byli obecni. W skontrolowanych przez NIK szkołach z 38 PZO poddanych szczegółowej analizie 31 było niezgodnych z przepisami oświatowymi i/lub niespójnych ze statutami szkół.

 

 

 

Z kolei zasady ustalania ocen zachowania nie zawsze uwzględniały wszystkie prawa ucznia, w tym prawo osoby pełnoletniej do usprawiedliwiania swojej nieobecności na zajęciach szkolnych. W sześciu szkołach przewidziano możliwość obniżenia oceny zachowania, jeśli wygląd ucznia był nieodpowiedni. Zgodnie z WZO osoba, która farbowała włosy, malowała paznokcie lub stosowała makijaż, nie mogła mieć wzorowej ani bardzo dobrej oceny, a nieprzestrzeganie zasad dotyczących wyglądu mogło być (w dwóch z tych szkół) podstawą do obniżenia oceny zachowania nawet do nieodpowiedniej. Co prawda przepisy oświatowe wymagają określenia w statucie obowiązków w zakresie przestrzegania zasad ubierania się uczniów na terenie szkoły, nie dotyczy to jednak, jak zauważa NIK, szeroko pojętego wyglądu.

 

Niejasne procedury oceniania zdobytej wiedzy i umiejętności

 

Czytaj dalej »