
Archiwum kategorii 'Aktualności'
Dziś (3 listopada w2021 r.) na stronie „Gazety Wyborczej ŁÓDŹ” zamieszczono tekst Sandry Kmieciak i Agnieszki Urazińskiej, zatytułowany „Lawina klas, które przechodzą na zdalne lekcje. Niektóre szkoły wyprzedzają kwarantannę. „Nie ma na co czekać”. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:
[…] – W tej chwili w 63 placówkach zajęcia są zdalne dla wszystkich albo dla niektórych klas. Najwięcej jest podstawówek, ponad 40, oprócz tego dziewięć przedszkoli, osiem liceów, reszta to zespoły szkół – mówi Urszula Jędrzejczyk, dyrektorka powiatowej stacji sanepidu. – Niestety, z całą pewnością te dane będą aktualizowane, bo przez cały czas napływają do nas zgłoszenia o kolejnych placówkach, w których doszło do zakażeń, gdzie trzeba nakładać kwarantanny i izolacje. Sytuacja epidemiczna systematycznie i zdecydowanie się pogarsza. Opanowanie jej jest niewyobrażalnie trudne. […]
Według danych Urzędu Miasta Łodzi nauka zdalna dla całych placówek obowiązuje w sześciu miejscach w mieście: Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 6, SP nr 206 (do 4 listopada), w SP nr 55, SP nr 149, PM nr 137 oraz PM nr 200 (do 5 listopada). Ale czy aby na pewno, nie są przekonani pracownicy niektórych z nich.
– Mam przed sobą gromadę dzieci, są w budynku szkoły – słyszymy od nauczycielki Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 6 przy ul. Janosika 136. – Po Wszystkich Świętych do nauki w szkole wrócili uczniowie klasy czwartej i siódmej, brakuje nam tylko dwóch klas, które jeszcze do końca tygodnia będą na nauczaniu zdalnym.
Nauczyciele z łódzkich szkół podkreślają, że czują się zagubieni w komunikatach, które do nich docierają. […]
Jak zaznacza nauczycielka [szkoły podstawowej na Widzewie – WK] , w szkole trudno jest zachować pozory normalności. Liczba klasówek i kartkówek robionych na akord, byle zgromadzić jak najwięcej ocen, jest przytłaczająca. Uczniowie są przeładowani obowiązkami, ale nauczyciele też nie mają łatwo, bo muszą gonić z materiałem w obawie przed nauką online, kiedy to wydajność uczniów bardzo spada. Na to nakłada się strach o zdrowie swoje i swoich bliskich.
– Siedzę na lekcjach i zastanawiam się, czy wszyscy w klasie są zdrowi. Jak słyszę kaszel, wzdrygam się i mimowolnie odsuwam. W pokoju nauczycielskim jest ciasno. Gdy wszyscy przyjdą na przerwę, robi się strasznie duszno. Są tam nauczyciele, którzy pracują też w innych szkołach. Zastanawiam się. czy nie przynieśli stamtąd choroby – opowiada. I podsumowuje: – Wiem, że dla dobra uczniów jak najdłużej powinniśmy trzymać się nauki stacjonarnej. Ale z troski o swoje zdrowie chętnie przeszłabym w tryb zdalny.
Cały artykuł „Lawina klas, które przechodzą na zdalne lekcje. Niektóre szkoły wyprzedzają kwarantannę. ‚Nie ma na co czekać’” – TUTAJ
Źródło: www.lodz.wyborcza.pl/lodz/
Funkcjonowanie szkół podstawowych i ponadpodstawowych w skali całej Polski
stan na dzień 2 listopada 2021 roku
Źródło: www.facebook.com/ministerstwo.edukacji.nauki/
Już na początku działalności „Obserwatorium Edukacji”, a konkretnie 1 listopada 2014 roku, powstała tradycja zamieszczania okolicznościowego materiału, poświęconego wspomnieniu „Osoby Znaczącej” – znaczącej dla mnie, ale także dla mojego środowiska społecznego, którym najpierw było harcerstwo, a później oświata. Złożyłem wtedy taką deklarację:
„Obserwatorium Edukacji” pragnie włączyć się w tą sztafetę wspomnień o Tych Którzy Odeszli – Nauczycielkach i Nauczycielach, tych którzy byli naszymi Koleżankami i Kolegami, a także tych, którzy dla nas, uczniów, byli Autorytetami, którym zawdzięczamy w naszym życiu to, kim się staliśmy. Niech każdy, patrząc na płomień tego znicza, wspomni ich takimi, jakimi ich pamięta…
Pierwszą postacią o której wówczas zamieściłem krótkie wspomnienia była Maria Wocalewska – łodzianka, nauczycielka przyrody w łódzkich szkołach, Harcmistrzyni Rzeczpospolitej, pierwsza Naczelniczka Głównej Kwatery Żeńskiej ZHP (w latach 1921-23), która poległa w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego.
[Źródło: www.obserwatoriumedukacji.pl]
A dalej, każdego 1. listopada zamieszczałem kolejne wspomnienia:
1 listopada 2015 r. – Felieton „Dzień Wspomnień o Tych Którzy Odeszli” poświęciłem wspomnieniu Osoby, która w młodzieńczym etapie mojego życia odegrała ważna, inspirującą rolę – dr Aleksandrze Majewskiej.
1 listopada 2016 r. – „Wspomnienie o rzeczywistej twórczyni gimnazjów – Irenie Dzierzgowskiej”
1 listopada 2017 r. – Wspomnienie o Annie Radziwiłł: „Wspomnienie o nauczycielce, wiceministrze edukacji – arystokratce nie tylko z nazwiska!”
1 listopada w 2018 r. zamieściłem jedynie taki apel:
Odwiedzając dzisiaj cmentarze, na których znajdują się groby naszych bliskich zmarłych: rodziców, krewnych, przyjaciół, wspomnijmy także naszych nauczycieli, tych, którzy byli dla nas przewodnikami w wędrówce od niewiedzy ku wiedzy, od nieodpowiedzialnego dzieciństwa do dojrzałości.
1 listopada 2019 r. – wspomnienie Danuty Falak – wieloletniej dyrektorce XXVI LO w Łodzi: „Dzień Pamięci o Naszych Bliskich i Znajomych, którzy odeszli.”
1 listopada 2020 roku – felieton „Dr Aleksandra Majewska – zapomniana pedagog nie tylko poradnictwa”
x x x
Dziś, podobnie jak uczyniłem to przed siedmioma laty, przywołam osobę nauczycielki i zasłużonej instruktorki ZHP, także łodzianki, nauczycielki szkolnictwa specjalnego i Komendantki Chorągwi Łódzkiej ZHP – Harcmistrzyni Władysławy Matuszewskiej.
Władysława Matuszewska urodziła się w Łodzi 28 listopada 1908.Jej droga do zawodu nauczycielskiego rozpoczęła się od ukończenia Miejskiego Seminarium Nauczycielskiego, a później Państwowego Instytutu Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Już w roku szkolnym 1929/30 rozpoczęła pracę nauczycielki w Ostrowiu Kaliskim. Po powrocie do Łodzi podjęła pracę, jako jedna z prekursorek, w szkołach specjalnych.
Już jako młoda dziewczyna wstąpiła do ZHP. Od 1926 roku należała do 4 Łódzkiej Drużyny Harcerek, której dwukrotnie (w latach 1927/28 i 1931/36 była drużynową. W latach 1932 – 1935 pelniła funkcje Komendantki II Hufca Harcerek. W latach 1936 – 1937 była Zastępczynią Komendantki Chorągwi Łódzkiej Harcerek, a podczas urlopu ówczesnej Komendantki – hm. Anny Dylikowej – kierowała pracą tej Chorągwi. W okresie poprzedzającym wybuch II Wojny Światowej została Komendantką Pogotowia Harcerek Chorągwi Łódzkiej.
W chwili wybuchu wojny Władysława Matuszewska miała niespełna 31 lat. Już od początku niemieckiej okupacji podjęła działalność konspiracyjną – kierowała działalnością harcerek, które pomagały więźniom w Radogoszczu, kolportowały prasę, pełniły rolę kurierek. Po aresztowaniu została wywieziona do obozu koncentracyjnego w Wolfen, gdzie prowadziła tajne nauczanie dla więzionych tam polskich dziewcząt. W latach 1943 – 1945 była więźniarką KL Ravensbrück, gdzie działała w konspiracyjnej drużyny harcerskiej „Mury”.
Po wyzwoleniu obozu została wraz z innymi więźniami ewakuowana do Szwecji, do miejscowości Doverstorp, gdzie utworzyła drużynę harcerską „Wędrowne Ptaki”, składającą się z 40 polskich dziewcząt w wieku od 14 do 20 lat.
Po powrocie do Polski w październiku 1945, już w marcu 1946 została Komendantką Chorągwi Łódzkiej ZHP i pełniła te obowiązki do likwidacji ZHP w 1949 roku.
Po reaktywowaniu na Zjeździe Łódzkim w grudniu 1957 roku Związku Harcerstwa Polskiego została ponownie Komendantką Chorągwi Łódzkiej ZHP i pełniła tą funkcję do 1961 roku.
To w tym okresie, jako młody chłopak, który w tym samym czasie kiedy Ona została ponownie komendantką łódzkich harcerek i harcerzy, wstąpił do ZHP i w czerwcu 1957 roku złożył Przyrzeczenie Harcerskie, a w 1959 roku jeździł na kurs dla zastępowych, zaś od jesieni 1960 roku gdy został drużynowym zuchów – widywałem Ją nie tylko podczas harcerskich uroczystości, co miało miejsce najpierw w ówczesnej siedzibie Komendy Chorągwi Łódzkiej, która tak jak i Komenda Hufca Polesie, mieściła się początkowo w pałacyku przy ul. Piotrkowskiej 262/264, a później, już w nowej siedzibie KCHŁ w dawnej willi Richtera przy ulicy – wówczas Gdańskiej, dziś Stefanowskiego 19.
I to w tym początkowym okresie mojej harcerskiej działalności była ona dla mnie i moich rówieśników symbolem tego odrodzonego, przedwojennego harcerstwa – obok pierwszego komendanta mojego poleskiego hufca – druha harcmistrza Mariana Pietrzyckiego (także nauczyciela) i – już wtedy legendy – Aleksandra Kamińskiego….
Ale nie mogę pominąć w tym wspomnieniu powojennej pracy Władysławy Matuszewskiej w szkolnictwie specjalnym. W latach 1945 – 1968 pracowała – najpierw w Szkole Podstawowej Specjalnej nr 8, a następnie w w Szkole Podstawowej Specjalnej nr 105, której po kilku latach została kierowniczką.
Przez wiele lat kierowała referatem Nieprzetartego szlaku ZHP w Łodzi, skupiającego drużyny harcerzy niepełnosprawnych w szkołach specjalnych.
Władysława Matuszewska była wielokrotnie odznaczana i nagradzana, w tym m.in.: Medalem Zwycięstwa i Wolności, Medalem za Udział w Wojnie Obronnej 1939 roku, Krzyżem Oświęcimskim, a także Krzyżami za zasługi dla ZHP: srebrnym, Złotym oraz z Rozetą i Krzyżami, Złotym i Srebrnym Krzyżem Zasługi, oraz Medalem Komisji Edukacji Narodowej. Została także wyróżniona Nagrodą Miasta Łodzi „za szczególne osiągnięcia społeczne i w działalności harcerskiej i oświatowej”.
Władysława Matuszewska zmarła 20 lipca 1999 roku i została pochowana na łódzkim cmentarzu na Mani (Św. Antoniego), w pobliżu wejścia na cmentarz od ul. Siewnej – z głównej alei druga alejka w lewo.
Przygotowując tekst tego wspomnienia korzystałem z notatki w Wikipedii oraz z pracy Stanisława Puchały „Poczet harcmistrzyń i harcmistrzów T II” (s. 76)
Włodzisław Kuzitowicz
Oto tytuł informacji, zamieszczonej dziś (29 października 2021r.) na „Portalu Samorządowym”: „Już co dziesiąta szkoła pracuje zdalnie”. Zamieszczając tą informacje portal powołuje się na „Rzeczpospolitą”. Udostępniamy fragment tekstu z „P S” :
Z dnia na dzień przybywa uczniów, którzy znów uczą się przez internet. Stacjonarnie pracuje obecnie 90,7 proc. szkół ponadpodstawowych i 90,2 proc. podstawówek – pisze w piątek „Rzeczpospolita”.
„W sumie zdalnie lub hybrydowo działa już 2131 placówek. Większość, bo 2037, działa w trybie mieszanym” – gazeta podaje dane Ministerstwa Edukacji i Nauki*.
„Niepokoi jednak dynamika zmian” – zauważa dziennik. Jak wylicza, codziennie liczba szkół, które przestają pracować stacjonarnie, wzrasta o 2 pkt proc. Kwarantanną obejmowani są również nauczyciele.[…]
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
*Oto dane zaczerpnięte z fanpage MEiN:
Źródło: www.facebook.com/ministerstwo.edukacji.nauki
x x x
Mamy 9 tys. 387 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem – przekazało (dziś – 29.10.2021 r.) Ministerstwo Zdrowia w najnowszym komunikacie. Z powodu COVID-19 zmarło 12 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 90 osób. [Razem to 102 osoby!] Dzisiejsza liczba nowych przypadków oznacza nowy rekord czwartej fali pandemii.
Aktualny wykaz zachorowań ostatniej doby – w podziale na województwa – TUTAJ
Wczoraj (27 października 2021r.) Zespół Szkół Gastronomicznych w Łodzi, znany także jako „Gastronomik” był gospodarzem finałowych zmagań, ogłoszonego wcześniej I Ogólnopolskiego Konkursu Gastronomicznego im. Zbigniewa Kopyckiego.
Patron konkursu – Zbigniew Kopycki – to absolwent tej szkoły, znany, ceniony i lubiany mistrz kuchni, który w wyniku urazów odniesionych podczas wypadku komunikacyjnego zmarł w grudniu 2020 roku.
Po ogłoszeniu konkursu do udziału w nim zgłosiło się – w rywalizacji kulinarnej 96 dwuosobowych drużyn, a w kategorii w kategorii carvingu, który był konkursem indywidualnym i polegał na wykonaniu rzeźby w warzywach – 16 osób. Wykaz szkół z których wpłynęły zgłoszenia – TUTAJ
Do finału zakwalifikowanych zostało 12 drużyn (plus 4 rezerwowe) oraz 9 osób w indywidualnej kategorii i carvingu.
Finał obył się w środę 27 października. Relację z tych rywalizacji zamieściła TV TOYA – TUTAJ
Oto kilka screenów z tej relacji:
W kuchni
Rzeźbienie w dyni
Po degustacji wszystkich przygotowanych potraw i obejrzeniu dzieł plastycznych jury dokonało wyboru zwycięzców:
Kategoria Carving:
I miejsce: Monika Konieczny z Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Opolu, opiekun: Piotr Wasik
II miejsce: Iga Kubicka z Zespołu Szkół Gastronomicznych w Łodzi, opiekun: Emilia Kaźmierczak
III miejsce: Bartosz Michalak z Zespołu Szkół Ekonomiczno – Usługowych w Żychlinie, opiekun: Katarzyna Hryciuk
Wyróżnienie: Katarzyna Ciesielczyk z Zespołu Szkół Ekonomiczno – Usługowych w Żychlinie, opiekun: Katarzyna Hryciuk
Kategoria Kuchnia Wegetariańska:
I miejsce: Marta Szcześniak, Krzysztof Krawczyk z Zespołu Szkół Gastronomicznych w Łodzi, opiekun: Dorota Andrzejewska
II miejsce: Adam Łodej, Michał Żak z Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego w Kielcach, opiekun: Michał Markowicz
III miejsce: Elżbieta Wróblewska, Zuzanna Kwiatkowska z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Ustawicznego w Gronowie, opiekun: Dawid Jaroszewski
Wyróżnienie: Mateusz Pluciński, Kacper Gustowski z Zespołu Szkół Gastronomicznych w Łodzi, opiekun: Marcin Kolasiński
Na podstawie dostępnych źródeł
zredagował i zamieścil
Włodzisław Kuzitowicz
Foto: www.google.com
Siedziba Szkoły Podstawowej nr 45 im. Jana Matejki w Łodzi
Maciej Kałach jest autorem tekstu zamieszczonego dziś w „Dzienniku Łódzkim”, którego tytuł wprowadza w problematykę jego zawartości: „Uczennice szkoły z Łodzi nie mogą nosić spodni jako stroju galowego. Łódzkie kuratorium zbadało, czy to dyskryminacja”. Oto jego fragmenty:
[…] W statucie SP nr 45 galowy strój u dziewcząt to spódnica lub sukienka. A spodnie? Na szkolnych akademiach w podstawówce w Łodzi tylko dla chłopców
–Strój dziewczęcy składa się z: białej bluzki oraz ciemnej spódnicy/sukienki – ten zapis w statucie SP nr 45 na Bałutach w Łodzi, odnoszący się do uczniowskiego ubioru galowego, uznało za nielegalny oraz dyskryminujący Stowarzyszenie Umarłych Statutów (SUS).
To organizacja (z siedzibą w Gródku na Podlasiu), która nagłaśnia przypadki zapisów w szkolnych dokumentach, jej zdaniem, sprzecznych z polskim prawem. […]
Co na to Małgorzata Zwolińska, dyrektor SP nr 45 w Łodzi? W środę (27 października), w odpowiedzi na nasze pytanie o sprawę spodni, stwierdziła, że zasady ubierania się uczniów zostały wprowadzone zgodnie z odnoszącym się do tej kwestii artykułem ustawy Prawo oświatowe.
-Zasady dotyczące codziennego stroju są bardzo liberalne. Dziewczynki mogą chodzić, i oczywiście chodzą do szkoły, także w spodniach. Wymogi dotyczące stroju, w tym rodzaju i kolorystyki stroju galowego, zostały ustalone w trybie uzgodnień całej społeczności szkolnej: nauczycieli, uczniów, rodziców. W podobnym trybie mogą zostać wprowadzone ewentualne zmiany – stwierdziła dyrektor.
Łódzkie kuratorium w swoim środowym stanowisku potwierdziło legalność wprowadzenia zapisu w statucie SP nr 45. […]
Cały artykuł „Uczennice szkoły z Łodzi nie mogą nosić spodni jako stroju galowego. Łódzkie kuratorium zbadało, czy to dyskryminacja” – TUTAJ
Źródło: www.dzienniklodzki.pl
I Liceum Ogólnokształcące w Zduńskiej Woli gościło w dniach 25-26 października 2021r. kolegów z Klubu Aktywnego Dyrektora W-M ODN w Olsztynie. Oto ilustrowana informacja o tej wizycie z fanpage tego klubu:
Klub Aktywnego Dyrektora W-M ODN w Olsztynie jest w I Liceum Ogólnokształcące w Zduńskiej Woli.
„Efektywne i innowacyjne nauczanie matematyki. Nadzór pedagogiczny dyrektora szkoły nad kształceniem kompetencji matematycznych – doskonalenie jakości nauczania” 25-26 października 2021r.
Wracamy z wizyty studyjnej w I Liceum Ogólnokształcącym w Zduńskiej Woli. Dwa bardzo intensywne dni, podczas których Dyrektorzy – członkowie KAD i uczący w szkołach, którymi zarządzają, Nauczyciele matematyki, spotkali się z Anną Szulc – nauczycielką matematyki, autorką i realizatorką innowacji w zakresie metodyki nauczania oraz oceniania. Razem uczestniczyliśmy jako obserwatorzy w sześciu lekcjach.
Dyrektorzy spotkali się również z Dyrektorem I LO, Panem Tomaszem Siemienkowiczem. Połączyliśmy się online z Panią Pedagog Alicją Piątkowską (interesowało nas funkcjonowanie uczniów z klas objętych innowacją), a z Panią Anną Szulc spotkaliśmy się wczoraj i dziś, omawiając prezentowane metody, sposoby oceniania i warsztat pracy.
Każdy wiezie ze sobą własne refleksje i przemyślenia, brzmią nam też słowa Anny „nie jestem w szkole po to, żeby przygotować do matury, moim zadaniem jest uczenie matematyki w taki sposób, żeby uczniowie chcieli się jej uczyć„. I słowa Dyrektora: „stosowanie metody innowacyjnej i tradycyjnej przynosi porównywalne zyski w wynikach matury. Ale tylko innowacja Anny przynosi dodatkowy zysk w postaci nabycia kompetencji, których egzamin maturalny nie sprawdzi, a bez których dobre życie jest nieosiągalne – to umiejętność uczenia się, współpracy, poszanowania potrzeb i talentów drugiej osoby, słuchania się nawzajem i brania odpowiedzialności przez ucznia za własne efekty uczenia się„.
Przed nami jeszcze długa droga do domów i przed nami różne odległości do rozumienia i stosowania tego, co widzieliśmy. Ale UCZYMY SIĘ.
Dziękuję Wam Dyrektorzy i Nauczyciele za wspólny wyjazd.
Źródło: www.facebook.com/KADWMODN/
Foto: Maciej Kaczanowski [www.dziennikwschodni.pl]
Przemysław Czarnek
Na „Portalu Samorządowym” zamieszczono dziś (26 października w2021r.) tekst zatytułowany „Nowy przedmiot „Historia i teraźniejszość”. Kto będzie go uczyć?”. Oto jego obszerny fragment
[…] Szef MEiN pytany był we wtorek w Polskim Radiu 24 o nowy przedmiot „Historia i teraźniejszość”, kto będzie uczył tego przedmiotu i od kiedy będzie on realizowany w szkołach podkreślił, że „na pewno nie będą to nowi nauczyciele, tylko ci, którzy już teraz w szkołach są„. „Mamy wielu historyków zatrudnionych w szkołach i oni będą tego przedmiotu uczyć” – odpowiedział Czarnek.
Jak zaznaczył, „zespół ekspertów, który pracuje intensywnie nad podstawami programowymi tego przedmiotu” spotkał się w poniedziałek z wiceministrem edukacji i nauki Dariuszem Piontkowskim.
„Chcemy, aby od 1 września 2022 r., czyli od przyszłego roku szkolnego wszedł on do siatki godzin w szkołach ponadpodstawowych, od klasy I szkoły ponadpodstawowej” – mówił szef MEiN.
Pytany, czy można już mówić o zrębach programowych tego przedmiotu, czy jest jeszcze na to za wcześnie odparł: „Od tego są eksperci. Nie jestem historykiem i nie wtrącam się w prace ekspertów, jak będą gotowe podstawy programowe przedstawimy je publicznie. Wszyscy muszą się z nimi zapoznać, zwłaszcza nauczyciele, po to by nie budził najmniejszych wątpliwości„.
Minister podał, że jednocześnie inne zespoły programowe pracują nad tym, żeby ograniczyć materiał w innych przedmiotach, również w historii w zakresie nauczania o Starożytności czy Średniowieczu. „Nie wyciąć całkowicie, bo jest nam potrzebna również wiedza na temat Starożytności i Średniowiecza, ale nieco ograniczyć, tak, aby nowy przedmiot – tu pragnę uspokoić – nie spowodował wydłużenia czasu przebywania uczniów w szkołach” – zaznaczył Czarnek. […]
Cały tekst „Nowy przedmiot „Historia i teraźniejszość„. Kto będzie go uczyć?” – TUTAJ
Źróło: www.portalsamorzadowy.pl
Foto: www.fakty.lca.pl
Dzisiaj (25 października 2021r.) „Dziennik Łódzki” zamieścił artykuł Magdaleny Jach pt. „Z papierosami i e-papierosami do szkoły – „rozpalone” łódzkie nastolatki. Dlaczego dzieci sięgają po ‚fajki’?”. Oto jego obszerne fragmenty:
Nastolatki palące o poranku, na osiedlowym skwerze w pobliżu szkoły, na przystankach tramwajowych czy idące przez park z papierosami w dłoniach przed lub po lekcjach – nie sposób nie zauważyć ich każdego dnia. Te obrazki wróciły wraz z powrotem młodzieży do szkół tej jesieni.
Eksperci alarmują: 50% uczniów próbowało palić papierosy, a co czwarta osoba w wieku 15–18 lat robi to codziennie – podaje ministerstwo zdrowia. Palenie zaczyna się już od szkoły podstawowej.[…]
Dyrektorzy i nauczyciele łódzkich szkół bardzo dobrze znają temat. Nie ukrywają, że walka z młodocianymi palaczami w tym roku jest chyba jeszcze trudniejsza niż kiedyś.
–Uczniowie po okresie lockdownu znów są razem, a w grupie chcą zaistnieć – zwracają uwagę wychowawcy. – Chcą się zintegrować, a wspólne „wychodzenie na fajkę”, „na macha” czy „na bucha” temu sprzyja. Poza tym manifestują swoją „dorosłość” – papieros zawsze był jej atrybutem.
Łódzcy nauczyciele obserwują, że najbardziej „rozpaloną” grupą są uczniowie klas pierwszych szkół ponadpodstawowych. Sięgają po tradycyjne papierosy, ale także po bardzo modne „elektryki”. Te mniej śmierdzą, łatwiej je schować i uchodzą za „zdrowsze”… […]
Lekarze zauważają też, że czas pandemii zdecydowanie pogorszył ogólną kondycję młodzieży. Wiele osób też chorowało na COVID-19, co może mieć nadal wpływ na ich rozwój i stan zdrowia. […]
–Tak jak co roku temat palenia poruszyłam z rodzicami uczniów klas pierwszych podczas zebrań – mówi Elżbieta Nowicka, dyrektor XX Liceum Ogólnokształcącego. – Przyznaję, że walczymy z tym problemem jak Don Kichot z wiatrakami. Z młodzieżą rozmawiają wychowawcy, biolodzy, tłumacząc, jakie skutki może przynieść palenie dla młodego, rozwijającego się organizmu. Ja sama często zwracam uwagę, jak palenie niszczy i zdrowie, i urodę, i głos. Ale to też nie robi wrażenia nawet na dziewczynach. Im bliżej matury tym – wydaje mi się – młodzież dojrzewa i bardziej świadomie już podchodzi do tematu. Wśród starszych uczniów jest mniej palących.
W szkołach, które są instytucjami użyteczności publicznej, palenie papierosów jest zabronione. Palarni tam nie ma, nawet dla nauczycieli. Wśród nich palących jest też na szczęście coraz mniej. W pracy są często zobowiązani do „gonienia uczniów – palaczy” – choć np. kontrola toalet czy zakamarków szkolnych bywa dla nich krępująca. W placówkach są też montowane kamery czy czujniki dymu.
Co grozi delikwentowi przyłapanemu? Punkty ujemne z zachowania, obniżona ocena? To nie robi na nikim raczej wrażenia. W Zespole Szkół Rzemiosła „za karę” trzeba przygotować prezentację o szkodliwości palenia, a „w nagrodę” potem taka prezentacja jest wyświetlana dla wszystkich na dużym ekranie.
–Jedyne, co jeszcze działa na niektórych to wezwanie rodziców do szkoły – mówi Marcin Józefaciuk, dyrektor Zespołu Szkół Rzemiosła. – Informacja o tym, że syn czy córka palili w szkole lub przebywali w towarzystwie osób palących to jest coś, czego dzieciaki wolałyby uniknąć. Niektórzy uczniowie twierdzą też, że muszą palić, bo są uzależnieni. W takiej sytuacji ja zawsze mówię: idź do specjalisty, niech wystawi ci zaświadczenie o uzależnieniu i wtedy będziemy myśleć, jak ci pomóc. Ale pozytywne jest też to, że część młodzieży przeciwstawia się paleniu i preferuje zdrowy tryb życia. […]
Nastolatki często zaczynają palić, bo:
-uważają, że to oznaka ich dorosłości,
-myślą, że z papierosem są bardziej atrakcyjne,
-naśladują przyjaciół, którzy palą,
-buntują się i w ten sposób okazują swoją niechęć wobec otoczenia i dorosłych,
-wierzą, że papierosy uspokajają,
-chcą schudnąć i mają przekonanie, że papieros im w tym pomoże,
-ulegają reklamom, modom, próbują czegoś nowego.
Cały artykuł „Z papierosami i e-papierosami do szkoły – „rozpalone” łódzkie nastolatki. Dlaczego dzieci sięgają po „fajki”?” – TUTAJ
Źródło: www.dzienniklodzki.pl






















