
Archiwum kategorii 'Aktualności'
25 października zamieściliśmy materiał, zatytułowany „Oto dowód, że nie wolno przekreślać szans żadnego ucznia na jego rozwój”. Były tam obszerne fragmenty tekstu, opublikowanego w kolportowanej na terenie łodzi bezpłatnej gazetce „ŁÓDŹ.pl, zatytułowanego „Nauczyciel ma tę moc”. Jego bohaterem był Bartek Rosiak – jak tam napisaliśmy „najmłodszy nauczycielu – w Łodzi na pewno, a nie wykluczone, że i w całym kraju.”
Pod tekstem zamieściliśmy informację, ze 26 października 0o 16:30, w Fabryce Aktywności Miejskiej przy ul. Tuwima, odbędzie się spotkanie z Bartkiem. Jednak z przyczyn obiektywnych nie mogliśmy w nim uczestniczyć i dlatego z radością powitaliśmy dzisiaj (2 listopada 2022 r.) na stronie łódzkiego dodatku do „Gazety Wyborczej” < wyborcza.pl ŁÓDŹ > zamieszczono dzisiaj artykuł Justyny Mysior-Pajęckiei pt.„Najmłodszy nauczyciel w Polsce: Nie chcę, żeby uczniowie wchodzili na moje lekcje z bólem brzucha”.
Oto jego obszerne fragmenty i link do pełnej wersji, której lekturę bardzo polecamy:
Foto: Tomasz Stańczak/Agencja Wyborcza[www lodz.wyborcza.pl/lodz/]
Bartek Rosiak w przystosowanej do pacy metodami aktywizującymi sali lekcyjnej
Szkoły Podstawowej nr 182 im. im. Tadeusza Zawadzkiego „Zośki”,
w budynku „B” przy ul. Traktorowej 35
[…]
Najmłodszy nauczyciel pierwsze zajęcia prowadził w wieku 17 lat
– Myślałem o tym zawodzie, kiedy nie działo się jeszcze tak źle w oświacie i nauczycieli było sporo, szczególnie polonistów. Żartowano, że dyrektor ma w czym przebierać i nie przyjmuje np. za brzydki nos. To były takie czasy. Pomyślałem sobie: „Skończysz studia, pójdziesz z dyplomikiem i co dalej, nawet nie zaprosi cię na rozmowę, bo po co”. Uznałem, że muszę uprzedzić fakty i wtedy na pewno zostanę zapamiętany jako młody z doświadczeniem – przyznaje Rosiak.
W wieku 17 lat poszedł do podstawówki, którą ukończył i powiedział, że chce tam uczyć. Dyrekcja dobrze go znała, więc wyrażono zgodę, żeby w ramach wolontariatu prowadził dodatkowe lekcje. Podkreśla więc, że w praktyce ma cztery lata doświadczenia.
– To, że mi tam nie płacono i nie prowadziłem klas na stałe nie ma żadnego znaczenia. Byłem nauczycielem. Prowadziłem olimpijczyków – mówi. – Szczególnie specjalizowałem się w wyciąganiu dzieci, które mają tróje, a później wygrywają olimpiady.
Nie ukrywa, że sam był marnym uczniem, ale usłyszał od polonistki, że on również mógłby zostać polonistą, i w to uwierzył. – Mocno wierzę w psychologię i efekt aureoli. Są dzieci, które jeśli im się powie, że są w czymś dobre, to zadziałają tak jak ja w dzieciństwie. Zrobią wszystko, żeby ktoś nie zmienił zdania. Czasami warto w dziecku zbudować pewien mit tego, że ma jakąś umiejętność – zaznacza – To jest jak z jazdą na rowerze. Ktoś słyszy „trzymam cię”, chociaż nikt nie trzyma tego kija i dzięki temu się uczy. Nie wchodzę do sali z myślą: „ja was wyuczę”, ale „zainspiruję was do tego, żebyście sami to pociągnęli”. Myślę, że można mieć dyplom filologii polskiej, ale jeśli nie ma się wrażliwości polonistycznej, to najlepiej wyuczone teorie literatury czy poetyki w niczym nie pomogą.
Bartek Rosiak ma duże plany. Mówi wprost, że chce zostać dyrektorem szkoły, kiedy tylko nadarzy się taka możliwość. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, mogłoby mu się to udać jeszcze przed trzydziestką.[…]
Na „Portalu Samorządowym” zamieszczono dzisiaj (28 października 2022 r.) artykuł Bogdana Bugdalskiego, zawierający bardzo przygnębiające nauczycieli informacje, pochodzące z raportu jaki w lipcu 2022 roku przedstawiła Komisja Europejska. Przedstawiła tam dane dotyczące wynagrodzeń nauczycieli państw europejskich – z podziałem na nauczycieli wychowania przedszkolnego, szkół podstawowych, gimnazjalnych oraz ponadgimnazjalnych – za rok szkolny 2020/2021. Raport ten pozwala porównać zarobki roczne nauczycieli na podstawie zbioru danych Eurydice-NESLI
Oto obszerne fragmenty tego artykułu:
Polscy nauczyciele w tyle za Niemcami. Zarabiają 3-4 razy mniej
Jeśli chodzi o realną wartość wynagrodzenia, to polscy nauczyciele niemal zamykają stawkę krajów Unii Europejskiej… Gorzej od nich mają tylko nauczyciele na Węgrzech i Słowacji – tak wynika z raportu „Wynagrodzenia polskich nauczycieli”. Ta sytuacja nie jawi się też najlepiej, gdy zestawić ich zarobki z wynagrodzeniem osób z porównywalnym wykształceniem w Polsce. Trudno się dziwić, że zaczyna ich brakować.
>Początkujący nauczyciele w Polsce otrzymują jedne z najniższych wynagrodzeń w Unii Europejskiej, gdy chodzi o ich siłę nabywczą.
>Ta sytuacja nie zmienia się po 15 latach pracy, a nawet pod koniec kariery zawodowej.
>W kraju nauczyciele zarabiają o około 1000 zł mniej w stosunku do osób o porównywalnych kwalifikacjach.
[…]
Polski nauczyciel na końcu listy UE
W celu przedstawienia zarobków nauczycieli polskich na tle nauczycieli w innych krajach Unii Europejskiej, wykorzystano dane z raportu Komisji Europejskiej „Teachers’ and School Heads’ Salaries and Allowances in Europe – 2020/2021”, dotyczące wynagrodzeń nauczycieli państw europejskich – z podziałem na nauczycieli wychowania przedszkolnego, szkół podstawowych, gimnazjalnych oraz ponadgimnazjalnych za rok szkolny 2020/2021.
A żeby pokazać różnice w cenach między krajami, w raporcie wykorzystano jednostkę parytetu siły nabywczej, określającą wartość wynagrodzenia – właśnie z uwzględnieniem różnic w cenach. Oznacza to, że 1000 jednostek wynagrodzenia np. w Niemczech jest równe 1000 jednostkom w Polsce pod względem możliwości zakupu dóbr i usług.
Na wykresie do każdego kraju przyporządkowano dwie wartości liczbowe, z których jedna określa wartość wynagrodzenia u progu kariery, a druga – po przepracowaniu 15 lat w zawodzie. […]
Źródło: www.znp.edu.pl
W momencie wejścia na rynek pracy pensje polskich nauczycieli są wyższe jedynie w porównaniu do Węgier i Słowacji. Nauczyciele szkół podstawowych z państw, takich jak Hiszpania, Holandia, Austria czy Dania, zaczynają karierę z ponad dwukrotnie wyższą pensją (według parytetu siły nabywczej) niż polscy pedagodzy.
W zestawieniu z zarobkami nauczycieli z Niemiec, którzy przodują w stawce, te zarobki są prawie trzykrotnie mniejsze, a po 15 latach pracy – już czterokrotnie. W tej kategorii polscy nauczyciele znaleźli się na czwartym miejscu od końca.[…]
Bez szans na poprawę
Niepokojące są też wnioski z analizy zmian wynagrodzeń realnych nauczycieli w okresie styczeń 2022 do stycznia 2023 r. Wynika z niej, że przy obecnej inflacji nawet oczekiwana przez nauczycieli podwyżka płac o 20 proc. nie zatrzyma znaczącego spadku realnych wynagrodzeń nauczycieli względem stycznia 2022 roku.
„Utrzymanie wynagrodzeń na poziomie tych po podwyżce w maju 2022 roku sprawiłoby, że wynagrodzenia nauczycieli byłyby – po uwzględnieniu inflacji – o 10-12 proc. niższe niż w roku ubiegłym. W przypadku poparcia propozycji Związku Nauczycielstwa Polskiego o podwyższeniu pensji nauczycieli o 20 proc., realny wzrost kształtowałby się w przedziale od 5 do 8 proc.” – wskazują twórcy raportu „Wynagrodzenia polskich nauczycieli”.
Cały artykuł „Polscy nauczyciele w tyle za Niemcami. Zarabiają 3-4 razy mniej” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
x x x
Więcej informacji na ten temat: POLICY NOTE 3/2022, WYNAGRODZENIA POLSKICH NAUCZYCIELI. Porównanie z krajami UE i zarobkami pracowników o podobnych kwalifikacjach w Polsce – TUTAJ
Foto: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com
Wczoraj zakończyło swoje prace XXXIV Forum Pedagogów, które w dniach 26 i 27 października, w obiektach Uniwersytetu Wrocławskiego, podczas którego jego uczestnicy dzielili się swoimi poglądami na temat: „Oblicza pedagogiki – przestrzenie edukacyjne i społeczne (przeszłość, współczesność, perspektywy}”.
Już pierwszego dnia, tu po uroczystym otwarciu Forum, swoje wystąpienia mieli dwaj nasi dobrzy znajomi:
A po przerwie moderatorem drugiego bloku prac plenarnych był prof. Bogusław Śliwerski:
Zainteresowanych programem tego wydarzenia odsyłamy do programu XXXIV Forum Pedagogów – TUTAJ
Nie ukrywamy, ze jedynym źródłem informacji o przebiegu tego Forum (nie licząc postów naa Fejsbuku u jego uczestników – np. prof. Leppeerta – np. TUTAJ, czy prof. Dziemianowicz – np. TUTAJ) do jakiego udało się nam dotrzeć był blog. Prof. Śliwerskiego, który zamieścił tam dwa teksty – pierwszy datowany na 27 października – „XXXIV Forum Pedagogów na Uniwersytecie Wrocławskim” i drugi –dziś po północy– „XXXIV Forum Pedagogów na Uniwersytecie Wrocławskim”.
Z pierwszego można dowiedzieć się jedynie tego, jak sobie owo Forum wyobrażali jego organizatorzy. Post ten kończą takie zdania:
[…] Z tym większą przyjemnością wezmę udział w kolejnym Forum, gdyż każde z dotychczasowych spotkań stawało się dla mnie inspiracją do badań, recenzji czy studiów teoretyczno-empirycznych. Cieszę się, że mogłem przypomnieć problematykę badań, które jeszcze w okresie Polski Ludowej prowadził w Zakładzie Teorii Wychowania prof. UWr Zygmunt Szulc.
To dzięki uczonym tego Instytutu rozwijają się takie subdyscypliny nauk pedagogicznych, jak poradnictwo pedagogiczne, pedagogika ogólna, polityka oświatowa, teoretyczne podstawy wychowania, pedagogika społeczna, w tym wychowanie w rodzinie, pedagogika resocjalizacyjna, historia oświaty i wychowania, pedagogika szkoły wyższej, edukacja międzykulturowa, pedagogika alternatywna czy wczesnoszkolna. Spotkaliśmy się w znaczącym naukowo środowisku akademickim, prowadząc spory o miniony i aktualny stan nauk o wychowaniu.
[Źródło: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com]
W tym dzisiejszym wpisie prof. Śliwerski zaprezentował jedynie skrót referatu profesora Mieczysława Malewskiego o przesunięciach edukacyjnych w andragogice:
W czerwcu br. miałem okazję wysłuchania referatu profesora Mieczysława Malewskiego o przesunięciach edukacyjnych w andragogice. Tym razem, w ramach cyklicznego Forum Pedagogicznego na Uniwersytecie Wrocławskim andragog pogłębił swoje analizy, wskazując na trzy fazy rewolucji w kształceniu dorosłych. Swoje wystąpienie otworzył maksymą Gerta Biesty:
Edukacja nie jest napełnianiem kubła, ale rozniecaniem ognia.
Każda metafora, którą posługują się pedagodzy, stwarza szansę do refleksji i otwartej dyskuji na temat tego, jak w XXI wieku kształcić młode pokolenia. W tym jednak przypadku dotyczy ona osób dorosłych, a więc tych, które powinny być już wykształcone, tymczasem – zdaniem M. Malewskiego – jest ono niepełne, parcjalne, a być może także obciążone zniechęcaniem do ustawicznego uczenia się tych, którzy dopiero rozpoczynali swoją edukacyjną przygodę. […]
Więcej – TUTAJ
22 października na oficjalnej stronie Biura Rzecznika Praw Dziecka zamieszczona została taka informacja – zamieszczamy jej obszerne fragmenty i link do pełnej wersji:
Kontrola Rzecznika: edukatorzy seksualni nie byli sprawdzani w rejestrze pedofilów, są wnioski o ukaranie
Znane fundacje i stowarzyszenia zajmujące się m.in. edukacją seksualną dzieci pomimo obowiązku prawnego nie sprawdzały swoich współpracowników w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Grozi za to nawet kara aresztu – pierwsze wnioski o ukaranie trafiły już do sądu. Rzecznik Praw Dziecka apeluje do dyrektorów placówek oświatowych i organizacji, które kontaktują się z dziećmi, o ścisłe przestrzeganie przepisów zapewniających najmłodszym bezpieczeństwo, w tym wypełnianie obowiązku weryfikacji w rejestrze. […]
Rzecznik przeprowadził kontrolę w związku z sygnałami o niewypełnianiu przez stowarzyszenia i fundacje zajmujące się m.in. edukacją seksualną dzieci i młodzieży ustawowego obowiązku weryfikacji w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym swoich pracowników lub osób prowadzących działalność związaną z wychowaniem czy edukacją.
Od 1 października 2017 r. osoby, które mają być zatrudnione na podstawie stosunku pracy lub wykonywać inną działalność związaną z wychowaniem, edukacją, wypoczynkiem, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi, muszą być zweryfikowane w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, który uruchomiło Ministerstwo Sprawiedliwości.[…]
Rzecznik Praw Dziecka skontrolował dotychczas 48 organizacji pozarządowych, w tym także organizacji religijnych. Kontrola prowadzona za pośrednictwem Krajowego Rejestru Karnego wykazała przypadki, w których fundacje i stowarzyszenia podlegające takiemu obowiązkowi nie tylko nie zweryfikowały swoich pracowników i współpracowników w rejestrze, ale niektóre nawet nie założyły kont w tym rejestrze.
Wśród takich organizacji są:
–Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny z siedzibą w Warszawie – w jej ramach Grupa Ponton prowadziła zajęcia w szkołach;
–Stowarzyszenie Lambda z siedzibą w Warszawie, które prowadziło warsztaty z dziećmi;
–Fundacja Edukacji Społecznej z siedzibą w Warszawie, która prowadziło zajęcia edukacyjne w szkołach;
–Stowarzyszenie Kampania Przeciwko Homofobii z siedzibą w Warszawie, które prowadziło akcję Tęczowy Piątek w szkołach;
–Stowarzyszenie Polskie Towarzystwo Programów Zdrowotnych z siedzibą w Gdańsku, prowadzące program Zdrovve Love z udziałem dzieci i młodzieży;
–Stowarzyszenie Grupa Stonewall z siedzibą w Poznaniu, prowadzące zajęcia edukacji seksualnej w szkołach;
–Fundacja Edukabe z siedzibą w Łodzi, która realizowała projekty w szkołach podstawowych.
O wszystkich ujawnionych przypadkach łamania prawa została zawiadomiona policja i prokuratura. Pierwszy wniosek o ukaranie policja już przekazała do sądu. Będą kolejne. Sprawa została przekazana również do wiadomości Ministra Edukacji i Nauki, Ministra Sprawiedliwości oraz Państwowej komisji do spraw wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15.
Rzecznik Praw Dziecka będzie kontynuował takie kontrole. Dlatego apeluje do dyrektorów placówek szkolno-wychowawczych, domów kultury i wszelkich instytucji, które w zakresie swojej działalności mają kontakt z dziećmi i młodzieżą, o rygorystyczne przestrzeganie obowiązujących przepisów, aby wychowywanie naszych najmłodszych pokoleń odbywało się w pełni bezpiecznych warunkach.
Cały tekst „Kontrola Rzecznika: edukatorzy seksualni nie byli sprawdzani w rejestrze pedofilów, są wnioski o ukaranie” – TUTAJ
Źródło: www.brpd.gov.pl
9 października 2022 r. na fanpage Ośrodka Działań Ekologicznych „Źródła” zamieszczono taką, ilustrowaną zdjęciem, informację:
Choć formalnie wystartował pod koniec września, a pracowaliśmy nad nim już od późnej wiosny to czujemy, że prawdziwy start odbył się właśnie dzisiaj. Szkoleniem dla nauczycieli rozpoczęliśmy realizację projektu „Łódzkie szkoły dla klimatu”.
Kiedy ze strony Urzędu Miasta Łodzi padła propozycja wspólnej realizacji projektu dotyczącego kryzysu zasobów, sprawiedliwości społecznej, zmian klimatu razem wziętych – poczuliśmy podekscytowanie. Masa pomysłów, ale też wątpliwości pojawiła się w naszych głowach. Wątpliwości, bo podejmujemy niezwykle trudne tematy, które, jak wynika z badań są bardzo obciążające dla młodych ludzi. Młodzież martwi się zmianą klimatu, odczuwa lęk, smutek, złość i bezsilność, a przyszłość wydaje się im przerażająca. Przy zaangażowaniu nauczycieli i rodziców oraz przy wsparciu psychologa chcemy te trudne emocje przekształcić w poczucie sprawczości, wiarę w siłę wspólnoty.
Praca z młodzieżą poprzedzona będzie cyklem warsztatów dla nauczycieli. I choć to my, dorośli, jesteśmy odpowiedzialni za to jak wygląda obecnie świat, to nie zawsze jesteśmy gotowi na szczerą rozmowę o zmianie klimatu, bo sami nie chcemy w nią uwierzyć, panikujemy albo wypieramy skalę zagrożeń. Nie starcza nam wyobraźni i odwagi, by rozmawiać o tak daleko idącym kryzysie. W dodatku młodzież ma do nas bardzo uzasadniony żal za to, że mając świadomość kryzysu nic nie zrobiliśmy. W pierwszym etapie projektu będziemy zastanawiać się jak rozmawiać z młodzieżą, by nie pogłębiać ich leków, jak ich wspierać, co zrobić by nie czuli się przytłoczeni odpowiedzialnością. Będziemy zastanawiać się czy indywidualne działania wystarczą, jak unikać prywatyzacji winy, jak budować poparcie dla zmian systemowych.
„Łódzkie szkoły dla klimatu” to projekt łączący edukację globalną z edukacją ekologiczną i w dodatku naprawdę angażujący uczestników w realne działania. Najważniejszym elementem projektu jest eksperyment, do którego zaprosimy młodzież wraz z rodzicami, a wcześniej także nauczycieli i kadrę projektu. Chcemy, żeby młodzi ludzie nie czuli się osamotnieni w swojej trosce o przyszłość planety. Chcemy dać im trochę nadziei i poczucia, że nie są sami. Że są wśród nich odważni, aktywni dorośli, którym zależy i którzy się starają. […]
W projekcie bierze udział sześć szkół: IX LO w Łodzi, XXIV LO w Łodzi, XXXII Liceum Ogólnokształcące im. H. Poświatowskiej w Łodzi, Szkoła Podstawowa nr 23 w Łodzi, Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 111 i Szkoła Podstawowa nr 37 w Łodzi
Źródło: https://www.facebook.com/ode.zrodla
x x x
O tym projekcie napisano także 21 października br. w bezpłatnej gazetce rozdawanej trzy razy w tygodniu w Łodzi – < ŁÓDŹ.pl >:
UCZNIOWSKI EKSPERYMENT
„Łódzkie Szkoły dla Klimatu. Kompetencje przyszłości” – to pilotażowy projekt, który startuje w kilku szkołach w Łodzi. Jego celem ma być przekonanie dzieci do tego, by starały się rezygnować z konsumpcyjnych nawyków.
Czy można żyć bez telefonu i komputera? Wyjść ze strefy komfortu, zrezygnować z nowoczesnych technologii i skupić się na tym, co nas otacza? Łódzka młodzież ma przed sobą prawdziwy challenge. Celem jest przekonanie dzieci i młodzieży do tego, by zrezygnowały z konsumpcyjnych nawyków i skupiły się na tym, co je otacza. – Mądra edukacja ekologiczna to klucz do lepszej przyszłości. Chcemy wyjść poza schemat prowadzenia lekcji, teorię zastąpić praktyką, nauczyć takich wartości jak szacunek dla posiadanych zasobów, współpraca w imię wyższego celu i rezygnacja z konsumpcyjnych nawyków – podkreśla Anna Wierzbicka, Dyrektor Wydziału Kształtowania Środowiska.
Akcja prowadzona będzie w 6 miejskich szkołach – 3 podstawowych i 3 średnich. Uczestników wspierać będzie doświadczony partner lokalny – Ośrodek Działań Ekologicznych „Źródła” oraz psycholog, który będzie czuwał nad przebiegiem eksperymentu. – Młodzież martwi się zmianą klimatu, odczuwa lęk, smutek, złość i bezsilność, a przyszłość wydaje się jej przerażająca. Przy zaangażowaniu nauczycieli i rodziców oraz przy wsparciu psychologa chcemy te trudne emocje przekształcić w poczucie sprawczości, wiarę w siłę wspólnoty – mówi Małgorzata Świderek, Prezeska Ośrodka Działań Ekologicznych „Źródła”.
Jak tradycja każe – także dzisiaj zamieszczamy informację o możliwości obejrzenia relacji z wczorajszego spotkania w „Akademickim Zaciszu”, które z powodu pobytu jego Gospodarza na XXXIV Forum Pedagogów przeniosło się na ten wieczór do Wrocławia.
Tym razem o zespołowych badaniach terenowych w instytucji resocjalizacyjnych mówili, rozpytywani przez prof. Romana Lepperta:
– redaktorki książki „Zakład Poprawczy w Białymstoku w systemie resocjalizacji z perspektywy zespołowych badań terenowych”
-dr hab. Krzysztof Sawicki, prof. UwB z Uniwersytetu w Białymstoku;
– dr Urszula Markowska-Manista z Uniwersytetu Warszawskiego
– bada(cz)ki, których raporty znalazły się we wspomnianej wyżej książce, doktorantki: Anna Łukasiak, Jessica Kristin-Nowak i Izabela Waszkiewicz,
O zespołowych badaniach terenowych w instytucji resocjalizacyjnych – TUTAJ
Oto najważniejsze fragmenty z tekstu Santona Ambroziaka, informującego o nocnych obradach sejmowej Komisji Edukacji, Młodzieży i Sportu, zamieszczonego dzisiaj (25 października 2022 r.) na portalu OKO.press:
To była burzliwa noc w komisji edukacji. Obrady trwały do 01:00. PiS przegłosował Lex Czarnek oraz swoje własne poprawki. „Nasz projekt ma charakter państwowy. Bo państwo nie powinno abdykować w sferze wychowania dzieci i młodzieży. Autonomia szkół to absurd”
Po 7-godzinnych obradach komisji edukacji, nauki i młodzieży PiSowi udało się przyjąć Lex Czarnek 2.0. wraz z własnymi poprawkami. Za projektem było 18 posłów, przeciw 16, nikt nie wstrzymał się od głosu. Podczas posiedzenia posłowie zajmowali się także projektem prezydenta Dudy – posłowie postanowili, że projekt poselski będzie wiodący wobec prezydenckiego i w zasadzie wyrzucili go do kosza. […]
Posłowie PiS, w lekkiej przewadze, odrzucali wszystkie wnioski, a także poprawki opozycji. Dominacja PiS wcale nie była oczywista, bo na sali na początku nie było aż trzech stałych członków komisji z rządzącej partii. Nie było też koalicjanta Zbigniewa Girzyńskiego z Polskich Spraw. Gdy głosowano nad prezydenckim projektem ustawy, PiS miał w sumie cztery głosy mniej niż zazwyczaj (później już tylko trzy). […]
PiS przyjął własne poprawki dotyczące zasad prowadzenia edukacji domowej, uprzedzając głosy oburzenia tego środowiska, w tym rodzin z organizacji prawicowych:
-wydłużył okres, w którym można zgłosić ucznia do edukacji domowej od 1 lipca do 21 września (wcześniej zakładał tylko trzy tygodnie września);
-zrezygnował z zapisu, że szkoła musi mieć warunki do przyjęcia dziecka na naukę stacjonarną, na wypadek gdyby cofnięte będzie zezwolenie na edukację domową (trzymanie miejsc „na wszelki wypadek”);
-rozszerzył rejonizację edukacji domowej na obszar sąsiadującego województwa;
-zrezygnował z maksymalnej liczby 50 proc. uczniów w edukacji domowej w szkole. […]
Przewodnicząca komisji Mirosława Stachowiak-Różycka (PiS) bezwzględnie przerywała wypowiedzi tłumnie zgromadzonym na sali przedstawicielom strony społecznej, mimo że ci domagali się, by choć w takiej formie (i bez ograniczeń czasowych) rząd pozwolił im zrecenzować ustawy, które drastycznie przemodelują rzeczywistość szkół publicznych i niepublicznych.[…]
Cały tekst „Nocą PiS przepchnął Lex Czarnek 2.0 przez komisję i… skarcił prezydenta za weto z marca” – TUTAJ
Źródło: www.oko.press
Na portalu i.pl, będącym częścią Grupy Polska Press, zamieszczono dziś wieczorem tekst, zatytułowany „Prawo oświatowe. Sejmowa komisja o projekcie prezydenta i ‘lex Czarnek 2.0’”. Oto jego – najbardziej nas interesujący – fragment początkowy:
Foto:Adam Jankowski/Polska Press[www.i.pl]
Na posiedzeniu sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży rozpoczęło się pierwsze czytanie złożonego przez prezydenta* projektu nowelizującego ustawę Prawo oświatowe. Reguluje on kwestie działalności organizacji i stowarzyszeń w szkołach. W planach prac komisji jest jeszcze projekt określany jako „lex Czarnek 2.0”.
Po rozpatrzeniu prezydenckiego projektu komisja ma się zająć projektem złożonym przez posłów PiS, który również dotyczy działalności organizacji w szkołach.
Na początku wtorkowych obrad komisja odrzuciła wnioski formalne złożone przez opozycję o odroczenie posiedzenia. Posłowie argumentowali m.in., że przedstawione rozwiązania nie zostały odpowiednio skonsultowane.
[…]
Cały tekst „Prawo oświatowe. Sejmowa komisja o projekcie prezydenta i ‘lex Czarnek 2.0’” – TUTAJ
Źródło: www.i.pl
*Projekt wpłynął do Sejmu 3 lipca 2020 roku!!! [Źródło: www.sejm.gov.pl]
x x x
Natomiast na stronie Superexpessu Poinformowano o poprzedzającym obrady sejmowej komisji proteście:
Lex Czarnek powraca! Protest pod Sejmem przeciw zmianom prawa oświatowego
Foto: Jacek Szydłowski/Forum[www.popityka.se.pl]
[…]
Po godz. 17 pod Sejmem rozpoczął się protest przeciwników zmian w ustawie prawo oświatowe zorganizowany m.in. przez koalicję Wolna Szkoła. – Ustawa Lex Czarnek 2.0 wprowadza do edukacji kontrolę, uderza w autonomię szkół i nauczycieli, a także w istocie odbiera decyzyjność rodzicom – napisali organizatorzy w opisie wydarzenia na Facebooku.
Jak podkreślili, po wejściu w życie nowelizacji to kurator będzie decydować o tym, jakie organizacje będą mogły współpracować ze szkołą, a nauczyciele zostaną wykluczeni z procesu decydowania o zajęciach prowadzonych przez organizacje społeczne. Według organizatorów protestu „Lex Czarnek 2.0” to także „zamach na edukację domową” – „wymuszona rejonizacja, 21-dniowe okienko czasowe na przechodzenie na edukację domową, zakaz egzaminów online, egzaminy pod kontrolą kuratorium”.
Źródło: www.polityka.se.pl
Dzisiaj (24 października 2022 r.) przed Sejmem miała miejsce konferencja prasowa „Wolnej Szkoły”, podczas której przedstawiciele kilku organizacji pozarządowych.prezentowali swoje stanowiska w sprawie „Lex Czarnek 2.0”.
Oto jej „amatorskie” nagranie filmowe, pochodzące z fanpage „Nie dla chaosu w szkole” – TUTAJ
Jak informowaliśmy 9 września w materiale zatytułowanym „Znasz kogoś, kto zasługuje na tytuł „Superdyrektor”? Zgłoś!”, 19 października 2022 roku, w ramach IX Kongresu Edukacja i Rozwój ogłoszono wyniki konkursu na tytuły Super Dyrektora Przedszkola i Super Dyrektora Szkoły. Oto informacja o tym wydarzeniu, opracowana na podstawie tekstu zamieszczonego 19 października na portalu Prawo.pl.
Zamieszczamy ją z kilkudniowym opóźnieniem, gdyż liczyliśmy, że organizatorzy zamieszczą serwis fotograficzny z gali ogłoszenia wyników tego konkursy. Nie doczekaliśmy się – jedną fotkę którą ilustrujemy nasz materiał znaleźliśmy na stronie Szkoły Podstawowej nr 58 im. Tadeusza Gajcego w Warszawie:
Przewodnicząca kapituły prof. Małgorzata Żytko podkreślała, że w tym roku przed jury stało wyjątkowo trudne zadanie. – To była trudna decyzja, ale w końcu udało nam się ją podjąć – podkreślała.
Super Dyrektorem Przedszkola została Bożena Kochanowska, dyrektor Przedszkola Miejskiego nr 20 im. Smoka Felusia w Mielcu.
– Pani dyrektor stworzyła wyjątkowe przedszkole otwarte na potrzeby dzieci ze specjalnymi potrzebami. Zmotywowani nauczyciele, to efekt aktywności podejmowanych działań przez panią dyrektor – brzmiało uzasadnienie decyzji o przyznaniu tytułu.
Super Dyrektorem Szkoły została natomiast Wiesława Dziklińska ze Szkoły Podstawowej nr 58 im. Tadeusza Gajcego w Warszawie.
Nagrodę przyznano za podejmowanie działań wyjątkowo ważnych w obliczu kryzysu spowodowanego wojną w Ukrainie. – Połowa uczniów jej szkoły pochodzi ze środowisk cudzoziemskich, a migracja poszerzyła liczbę uczniów. Pani dyrektor udało się stworzyć szkołę, w którym wszyscy czują się dobrze i bezpiecznie, to działania, które zasługują na najwyższe uznanie. Jej otwartość na różnorodność pozwoliła urzeczywistnić kulturę szkoły na miarę współczesnych potrzeb – wskazywano, uzasadniając decyzję.
„Rodzinne zdjęcie” z gali – po wręczeniu laureatkom i wyróżnionym statuetek, dyplomów i nagród. Obie Superdyrektorki – z dyplomami – stoją w ostatnim rzędzie: Wiesława Dziklińska (trzecia od lewej) i Bożena Kochanowska (piąta od lewej)
Ponadto wyróżnienia otrzymali:
Renata Czuj – dyrektorka Zespołu Szkół Ponadpodstawowych im. A. Mickiewicza w Lubaniu,
Katarzyna Jakimiuk-Baran – dyrektorka Ośrodka Wychowawczego im. św. Jana Pawła II w Długoborzu,
Marek Radyko – dyrektor I Społecznej Szkoły im. Dzieci Zjednoczonej Europy w Gdyni,
Kazimierz Wojnicki – dyrektor z Zespołu Szkół i Przedszkola im. ks. prof. Józefa Tischnera w Domosławicach;
Źródło: www.prawo.pl/oswiata/














