
Archiwum kategorii 'Aktualności'
Źródło: www.szkolazklasa.org.pl
Wczoraj (w22 listopada 2022 r.) na „Portalu Samorządowym” zamieszczono informację o trwającym od sierpnia bezpłatnym programie „Krople Uważności” – realizowanym przez Fundację „Szkoła z Klasą”. Oto ten tekst:
Uczą nauczycieli jak radzić sobie z kryzysem
140 nauczycielek i nauczycieli z blisko 70 miast w całej Polsce bierze udział w projekcie „Krople Uważności” realizowanym przez Fundację „Szkoła z Klasą„. Celem programu jest wzmocnienie emocjonalne oraz psychologiczne nauczycielek i nauczycieli szkół podstawowych, tak aby potrafili wykorzystać to w pracy z uczniami.
Inicjatywa Krople Uważności jest realizowana w ramach programu Fundacji Szkoła z Klasą „Rozmawiaj z Klasą”. W 2020 roku fundacja przeprowadziła badań dotyczące stanu wiedzy polskich nauczycieli i nauczycielek w zakresie reagowania na kryzysy psychiczne wśród uczniów i uczennic. To pozwoliło zidentyfikować mocne strony i słabości polskiej szkoły w tym zakresie. Kursy uważności skupiają się na nauczycielach, bo, jak twierdzą przedstawiciele fundacji, dzięki uważnym, skupionym, spokojnym nauczycielkom i nauczycielom, dzieci stają się uważniejsze, bardziej skupione i spokojne. Nauczyciele potrafią swoim zachowaniem prezentować i modelować uważność w kontaktach z klasą.
Kurs Krople Uważności odbywa się w formie online. Składa się z dwóch obligatoryjnych elementów 8-tygodniowego Treningu Uważności dla nauczyciela (20 godzin), podczas którego weźmie on udział między innymi w warsztatach otwierających czy spotkaniach z trenerką. Druga część kursu to mentoring dla nauczycieli i nauczycielek wokół praktyki Kropli Uważności w klasie (10 godzin). W skład mentoringu dla nauczycieli i nauczycielek wchodzą cztery spotkania co 2 tygodnie.
– Kiedy nauczyciele uczą się mindfulness, nie tylko czerpią osobiste korzyści jak redukcja stresu i wypalenia, ale także korzystają na tym ich szkoły -zwiększa się ich skuteczność w pracy i dają więcej emocjonalnego wsparcia podczas zajęć w klasie. Dodatkowo – praktykując uważność – obserwują u siebie zwiększony poziom satysfakcji z pracy – tłumaczy Marta Puciłowska z Fundacji Szkoła z Klasą.
Dla kogo?
W Kursie Uważności udział mogą wziąć co najmniej dwie osoby z jednej szkoły lub innej placówki oświatowej, pracującej na co dzień z dziećmi i młodzieżą, które otrzymają zgodę dyrektora placówki.
Udział w projekcie jest bezpłatny.
Źródło: https://www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/ucza-nauczycieli-jak-radzic-sobie-z-kryzysem,420656.html
Więcej o programie „Krople Uważności” na stronie Fundacji „Szkoła z Klasą” – TUTAJ
Foto: www.projektpulsar.pl
Oto tekst w języku – zdaniem Kierownictwa MEiN – niezbędnym młodym Polkom i Polakom w ich przyszłych karierach zawodowych XXI wieku
Portal „Serwis Samorządowy PAP” zamieścił dzisiaj (22 listopada 2022 r.) obszerny materiał, informujący o uwagach samorządowców zrzeszonych w Związku Powiatów Polskich do projektów rozporządzeń w sprawie podstawy programowej oraz ramowych planów nauczania. Poniżej zamieszczamy wybrane fragmenty tego tekstu i link do jego pełnej wersji:
Powiaty ws. podstawy programowej: wycofanie łaciny i lepsze przygotowanie kadry do nauczania biznesu
Związek Powiatów Polskich w opinii do projektów rozporządzeń w sprawie podstawy programowej oraz ramowych planów nauczania wnioskuje o wycofanie łaciny, a także przesuniecie przedmiotu biznes i zarządzanie do starszych klas szkół ponadpodstawowych. Samorządowcy chcą też lepszego przygotowania nauczycieli do prowadzenia zajęć z biznesu.
ZPP w ramach uzgodnień z Komisją Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego zgłosił szereg uwag do proponowanych przez resort edukacji rozporządzeń dotyczących podstawy programowej dla szkół ponadpodstawowych oraz ramowych planów nauczania.
Najdalej idącą poprawką jest propozycja usunięcia z podstawy programowej języka łacińskiego, który został wprowadzony jako alternatywa dla drugiego języka nowożytnego. […]
ZPP proponuje również, by naukę przedmiotu biznes i zarządzanie realizować w ostatnich klasach szkół średnich, a nie jak zaproponowano w rozporządzeniu w pierwszej i drugiej klasie. […]
Samorządowcy zauważają również, że „przewidziane w podstawie programowej zagadnienia np. związane z prawem pracy mogą po zakończeniu przez ucznia szkoły się zdezaktualizować biorąc pod uwagę częste zmiany przepisów w tym zakresie”.
Przedstawiciele powiatów wskazują też na problem związany z niedostatecznym przygotowaniem kadry pedagogicznej mającej prowadzić zajęcia z biznesu i zarządzania. Zdaniem samorządowców „nauczyciele uczący dotychczas podstaw przedsiębiorczości mogą mieć zbyt małą wiedzę z zakresu gospodarki, a zwłaszcza rynku finansowego i zarządzania kadrami, aby realizować biznes i zarządzanie w zakresie rozszerzonym i przygotować uczniów do zdawania matury z tego przedmiotu w zakresie rozszerzonym”.
Zdaniem ZPP konieczne jest pilne przygotowanie kadry do nauczania zmodyfikowanej podstawy programowej. Samorządowcy proponują również, by uprawnienia do nauczania biznesu i zarządzania zostały rozszerzone na absolwentów studiów magisterskich w zakresie ekonomii lub zarządzania. […]
Cały tekst „Powiaty ws. podstawy programowej: wycofanie łaciny i lepsze przygotowanie kadry do nauczania biznesu” – TUTAJ
Źródło: www.samorzad.pap.pl
Foto: www.bip.brpo.gov.pl
Dr hab. Marcin Wiącek, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, kierownik Zakładu Praw Człowieka w Instytucie Nauk Prawno-Administracyjnych Wydziału Prawa i Administracji UW
Na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich zamieszczono w miniony piątek (18 listopada 2022 r.) informację o piśmie, jakie RPO Marcin Wiącek skierował do Marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego w sprawie uchwalonej przez Sejm 4 listopada przez Sejm ustawy o zmianach w prawie oświatowym, zwanej „Lex Czarnek” Poniżej zamieszczamy fragmenty tego tekstu, a także linki do jego pełnej wersji oraz do pisma RPO do Marszalka Senatu:
Nowelizacja Prawa oświatowego. Uwagi Marcina Wiącka dla Senatu
[…]
4 listopada 2022 r. Sejm uchwalił nowelizację Prawa oświatowego i niektórych innych ustaw. Stojąc na straży praw i wolności, na podstawie wniosków obywateli, rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek przedstawia uwagi do ustawy marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu.
Weto prezydenta do poprzedniej ustawy
Ustawa przewiduje m.in. rozszerzenie kompetencji kuratorów oświaty oraz specjalistycznych jednostek nadzoru. Było to już przedmiotem interwencji Rzecznika w trakcie procedowania projektu nowelizacji Prawa oświatowego w 2021 r. RPO zwracał wówczas uwagę na ryzyko ograniczenia samorządności i naruszenia zasady decentralizacji władzy publicznej, wynikającej z art. 15 i art. 166 Konstytucji, a także zasady pomocniczości z preambuły Konstytucji. Przedstawił także uwagi dotyczące wpływu proponowanych zmian na realizację prawa do nauki (art. 70 Konstytucji) oraz prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami (art. 48 Konstytucji). […]
Ustawa przyjęta 4 listopada 2022 r. zawiera rozwiązania, które mogą być korzystne dla systemu oświaty (m. in. postulowane wcześniej przez RPO określenie warunków likwidacji szkoły). Jednocześnie ustawodawca ponownie wprowadza zmiany, które zostały negatywnie ocenione i które mogą również budzić wątpliwości z punktu widzenia ochrony praw i wolności.
Współpraca organizacji ze szkołami
Warunkiem współpracy szkoły ze stowarzyszeniem lub organizacją (których celem statutowym jest działalność wychowawcza albo rozszerzanie i wzbogacanie form działalności dydaktycznej, wychowawczej, opiekuńczej i innowacyjnej szkoły), ma być obecnie długotrwała procedura, która zakłada m. in. wydanie przez radę szkoły lub placówki i radę rodziców opinii po konsultacjach z rodzicami.[…]
Przepisy przewidują zatem długotrwały proces akceptacji współpracy edukacyjnej szkoły ze stowarzyszeniem. Jeśli w jego trakcie rodzice lub uczniowie pełnoletni wyrażą zainteresowanie zajęciami o wskazanej tematyce, kurator oświaty będzie miał prawo zakazać realizacji danej działalności edukacyjnej stowarzyszenia lub organizacji w szkole. […]
Niepewność co do efektu działań, w połączeniu z nakładem pracy i długością procedur, może zniechęcać szkoły do podejmowania inicjatywy w zakresie organizowania zajęć pozalekcyjnych. Może to prowadzić do zubożenia oferty edukacyjnej polskich szkół, a także do zahamowania rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.
A ogromna jest wartość pracy organizacji edukacyjnych, które wielokrotnie odpowiadały na potrzeby młodzieży (udzielanie pomocy psychologicznej, rozwijanie zainteresowań, prowadzenie edukacji w obszarach szczególnie ważnych dla młodych ludzi, reagowanie na zagrożenia, promowanie wolontariatu). W ostatnich miesiącach pomoc organizacji społecznych uczniom i uczennicom z Ukrainy oraz innych państw stanowiła ważne i cenne uzupełnienie działań państwa. szkół
Nadzór kuratora
Foto: www.google.com
Od 1 września 2022 roku obowiązuje Ustawa z dnia 9 czerwca 2022 r. o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Dyrektorki i dyrektorzy szkół zobowiązani zostali jej Art. 4.p. 4 do stosowania wobec ucznia – osoby nieletniej, która „wykazuje przejawy demoralizacji lub dopuściła się czynu karalnego na terenie szkoły lub w związku z realizacją obowiązku szkolnego czy obowiązku nauki’, środka oddziaływania wychowawczego. Takim środkiem może być „pouczenie, ostrzeżenie ustne lub na piśmie, zobowiązanie do przeproszenia pokrzywdzonego, przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania określonych prac porządkowych na rzecz szkoły”.
I ten problem jest tematem artykułu Pauliny Nowosielskiej pt. „Dyrektorzy chcą wysyłać uczniów na prace społeczne, ale nie mogą”. Oto jego obszerny fragment:
Wśród nauczycieli i szefów szkół jest poparcie dla nowych przepisów pozwalających na kierowanie uczniów za mniej poważne występki do prac porządkowych. I zwolennicy, i przeciwnicy tego rozwiązania wskazują jednak, że trudno po nie sięgnąć.
Tak wynika z sondy zrealizowanej na prośbę DGP przez Ogólnopolskie Forum Oświatowe Nauczycieli i Dyrektorów wśród swoich członków. Poparcie dla nowych przepisów zadeklarowało 57 proc. uczestników ankiety. Przeciwko było 25 proc. W niemal 87 proc. szkół nie było jeszcze konieczności sięgnięcia po nowe narzędzie. Ale w pozostałych podjęto próbę skorzystania z niego. Wśród wymienianych powodów dominowały: zniszczenie mienia szkoły, niewłaściwe zachowanie względem drugiej osoby, agresja słowna wobec innego ucznia.
Praktyka stosowania tych przepisów wskazuje, że problemem jest konieczność uzyskania zgód opiekunów ucznia. Mówi o tym ponad 53 proc. pytanych. Inny kłopot to niemożność samego wyegzekwowania wykonania prac porządkowych (17,5 proc.).
– Skoro uczeń narozrabiał, to powinien ponieść konsekwencje, a rodzice zostać jedynie powiadomieni o takiej „karze”. Niestety, zazwyczaj kontakt z nimi jest utrudniony lub nie wyrażają zgody, co w praktyce wytrąca dyrektorowi narzędzie z rąk – mówią ankietowani. Podkreślają, że takie kary mają szansę nauczyć uczniów więcej niż rozmowy u dyrektora na dywaniku i wzywanie rodziców.
– Potrzeba jednoczesnej zgody rodziców i ucznia jest nieporozumieniem – dodaje Janusz Aftyka, szef Ogólnopolskiego Forum Oświatowego Nauczycieli i Dyrektorów. Zwraca uwagę, że rozwiązaniem pośrednim mogłoby być dopracowanie listy prac na rzecz szkoły, zawartej w statucie placówki, która wcześniej zyskałaby opinię rady rodziców. To leży w gestii każdej szkoły.
Pytani przez DGP prawnicy zwracają uwagę, że zgoda rodzica działa jak zabezpieczenie. – Istnieje ryzyko, że tego rodzaju kary mogą stanowić naruszenie godności osobistej ucznia. A na pewno, w jego mniemaniu, upokorzyć go na tle społeczności szkolnej. Kara może więc spowodować szkody, szczególnie gdy zostanie jej poddany wrażliwy uczeń – ocenia Marek Walaszek, radca prawny. Ale i on zaznacza, że konieczność uzyskania zgody od rodzica to potencjalny czynnik konfliktogenny na linii szkoła-dom. – Może zaostrzać wzajemne relacje, co nie jest dobre – mówi, podkreślając, że kary nie powinny być wymierzane uczniom publicznie. […]
Cały tekst „Dyrektorzy chcą wysyłać uczniów na prace społeczne, ale nie mogą” – TUTAJ
Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/
Oto obszerne fragmenty sprostowania nieprawdziwych informacji, przekazanych przez ministra Czarnka w wywiadzie, zamieszczonym wczoraj w „Gazecie Prawnej”, jakie opublikowano na oficjalnej stronie ZG ZNP:
Sprostowanie nieprawdziwych informacji zawartych w wywiadzie z ministrem edukacji
(DGP, 16.11.2022)
Nieprawdziwe są informacje zawarte w treści wywiadu z Ministrem Edukacji i Nauki Przemysławem Czarnkiem opublikowanym 16 listopada 2022 r. na stronie B8 Dziennika Gazety Prawnej pt. „Porażki nie mam żadnej”, w myśl których:
1.wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego w okresie styczeń 2022 r. – styczeń 2023 r. wzrośnie o 814 zł brutto miesięcznie,
2.kwoty średniego wynagrodzenie nauczyciela, którymi posługuje się Ministerstwo Edukacji i Nauki obejmują tylko i wyłącznie składniki o charakterze płacowym,
3.zachodzą przypadki, iż nauczyciel pracujący w warszawskich szkołach w wymiarze 1,5 etatu zarabia ponad 6 tys. na rękę w pierwszym roku pracy,
4.minister Przemysław Czarnek powiedział Prezesowi ZNP, iż Karta Nauczyciela winna być zlikwidowana.
UZASADNIENIE
Informacje powyższe są nieprawdziwe, gdyż kwota 814 zł brutto dotyczy średniego wynagrodzenie nauczyciela, które Minister Edukacji i Nauki błędnie utożsamia z wynagrodzeniem.
Średnie wynagrodzenie nauczyciela jest skomplikowaną, teoretyczną konstrukcją prawną, a nie realną pensją, wpływającą co miesiąc na konto nauczycielskie. […]
Jednocześnie Minister Edukacji i Nauki w sposób niczym nieuzasadniony uwzględnia w kwocie 814 zł brutto dodatki funkcyjne należne nie „szeregowym” nauczycielom, a kadrze kierowniczej (dyrektorom i wicedyrektorom szkół) za pracę nienauczycielską.
Ponadto Minister Edukacji i Nauki sugeruje, iż 814 zł brutto miesięcznie otrzyma nauczyciel przeprowadzający w ciągu tygodnia 18 godzin zajęć dydaktycznych. Tymczasem w kwocie tej mieści się także wynagrodzenie za pracę ponad „etat” tj. wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe i godziny doraźnych zastępstw, które ze względu na braki kadry nauczycielskiej są obecnie przydzielane w wielu przypadkach w maksymalnej liczbie, co z kolei skutkuje tym, iż nauczyciele przeprowadzają nie 18 godzin dydaktycznych w tygodniu a 30 godzin i więcej za to samo średnie wynagrodzenie.
Odnosząc się do twierdzenia zawartego w jednym z pytań jakie zadano Ministrowi Edukacji i Nauki ww. wywiadzie, jakoby nauczyciel poczatkujący zatrudniony w wymiarze półtora etatu łącznie w dwóch szkołach, miał zarabiać w pierwszym roku pracy miesięcznie ponad 6 tys. złotych „na rękę” należy wskazać, iż twierdzenie to pozostaje w jaskrawej sprzeczności z treścią Karty Nauczyciela i innych aktów prawnych regulujących maksymalne stawki wynagrodzenia i dodatków przysługujących nauczycielom szkół prowadzonym przez m. st. Warszawy. Stawki wynagrodzenia zasadniczego tych nauczycieli względem stawek ministerialnych wynoszących od 3329 zł do 3424 złotych brutto miesięcznie są wprawdzie wyższe, ale jedynie od 65 do 100 zł brutto (§ 3 pkt 1 i 2 zał. do uchwała Rady Miasta Stołecznego Warszawy z 30.08.2018 r. nr LXXIII/1966/2018 ze zm.) i nie umożliwiają zarobków na ww. poziomie.
Jednocześnie należy kategorycznie stwierdzić, iż podczas żadnego ze spotkań Prezesa ZNP z ministrem Przemysławem Czarnkiem minister nie informował Prezesa ZNP, iż Kartę Nauczyciela należy zlikwidować.
ZNP będzie domagać się opublikowania sprostowania ww. nieprawdziwych informacji na łamach Dziennika Gazety Prawnej.
W przypadku odmowy ZNP wykorzysta procedury określone w ustawie Prawo Prasowe, aby nieprawdziwe informacje sprostować.
Źródło: www.znp.edu.pl
Foto: www.oko.press/autor/antonina-lewandowska
Antonina Lewandowska – edukatorka seksualna – autorka poniższego tekstu
Wczoraj (15 listopada 2022 r.) na portalu OKO.press zamieszczono tekst Antoniny Lewandowskiej*, tak w ogóle adresowany do ministra Czarnka. Ale warto go przeczytać – poniżej zamieszczamy jego obszerne fragmenty i link do pełnej wersji:
Podłość Polska. Antonina Lewandowska wyjaśnia min. Czarnkowi, czym jest edukacja seksualna
Dziś, 15 listopada rano, minister Czarnek powiedział na antenie Polskiego Radia 24:
Skrajna demoralizacja i podłość ze strony edukatorów seksualnych, których wspierają posłowie opozycji. Robią dzieciom wodę z mózgu. Dziecko, które ma problem z tożsamością płci potrzebuje specjalistycznej opieki.
Edukatorzy seksualni powinni wziąć odpowiedzialność za próby samobójcze i problemy psychologiczne, które wynikają właśnie z demoralizacji dzieci przez tych ludzi, których nie chcemy wpuszczać do szkół. (…)
Informację o tych słowach przysłał mi znajomy, kiedy jechałam metrem do pracy. Najpierw wywróciłam oczami, ale z czasem zaczęła rosnąć we mnie złość.
I mam do Pana ministra pytanie: Jak Pan śmie?
Jak Pan śmie twierdzić, że ja i moje koleżanki jesteśmy odpowiedzialne za samobójstwa młodzieży?
Podczas gdy Pan urzęduje w gmachu przy warszawskiej Alei Szucha, my rozmawiamy, wspieramy, odpowiadamy na pytania, chronimy przed przemocą, kierujemy po wsparcie psychologiczne.
Projektujemy akcje i kampanie, które powinien przygotowywać Pański resort, a nie organizacje pozarządowe i osoby, które działają w nich wolontaryjnie. Wie pan, że za lata działalności ogromna część z nas nie dostaje pieniędzy? Działamy, bo chcemy, bo nam zależy, bo ktoś musi. Bujdy o horrendalnych pieniądzach wypłacanych przez mistyczne międzynarodowe organizacje czy „plecy” u opozycji proszę włożyć między bajki.
Wygląda na to, że nie ma Pan pojęcia o naszej pracy – słychać to w każdym kolejnym wywiadzie. […]
Czym edukacja seksualna różni się od prawicowych fantazji o masturbacji
Rzetelna edukacja seksualna uczy nas asertywnego stawiania granic, dbania o siebie i swoje bezpieczeństwo.
Uczy otwartości i tolerancji, bezpiecznie wspiera w rozwoju. Wbrew fantazjom niektórych środowisk – nie uczymy kilkulatków masturbacji. Odpowiadamy za to na pytania rodziców, co zrobić, kiedy ich przedszkolak zaczyna eksplorować swoją seksualność. Jak wytłumaczyć, czym jest intymność? Jakich słów używać, jak rozmawiać, by nie zaszkodzić?
Starsi powinni usłyszeć, seks ma być przyjemny. Groza? Tylko jeśli nie rozumie się, dlaczego to ważne. Bolesność w trakcie stosunku to zawsze sygnał ostrzegawczy – może ktoś tak naprawdę nie chce, a się zmusza? Może u kogoś rozwija się infekcja? Może to po prostu zły moment? Zrozumienie, że każde z nas ma prawo do przyjemności, stanowi element szerszego horyzontu działań ochronnych.
Podobne przykłady mogę mnożyć. Mówiłam o znaczeniu edukacji seksualnej wielokrotnie – w samym OKO.press na przykład o tym, że rzetelna edukacja seksualna opóźnia inicjację seksualną i zmniejsza ryzyko doświadczenia przemocy, zakaz pornografii nic nie da bez rozmowy o różnorodności ludzkich ciał, a brak wiedzy o chorobach i infekcjach przenoszonych drogą płciową swoje źródło ma we wstydzie i tabu.
Nie wierzę, że człowiek tak wykształcony nie rozumie wyników badań czy złożoności wyzwań stojących przed dzisiejszą młodzieżą.
Zastanawiam się więc dlaczego uparcie ignoruje Pan rzeczywistość i brnie w rozwiązania, które nie działają, ograniczają za to podstawowe prawa dzieci.
Zamiast szczuć nas wywiadami udzielanymi z wygodnego fotela w centrum Warszawy, niech Pan spojrzy w oczy przerażonej szesnastolatki z bliznami na nadgarstkach, która pyta, gdzie szukać pomocy po gwałcie.
Proszę spróbować to unieść, dać jej zrozumienie i wsparcie, pokierować po wsparcie psychiatryczne, terapeutyczne i prawne.
Proszę modlić się w duchu, żeby dożyła konsultacji w ramach NFZ za rok, a może nawet łóżka na nieistniejącym oddziale psychiatrycznym – za półtora.
Może wtedy zrozumie Pan, czym naprawdę jest podłość w tym kraju.
Cały tekst „Podłość Polska. Antonina Lewandowska wyjaśnia min. Czarnkowi, czym jest edukacja seksualna”
– TUTAJ
Źródło: www.oko.press
*Antonina Lewandowska – socjolożka, wieloletnia edukatorka seksualna, koordynatorka ASTRA Network, międzynarodowej sieci organizacji zajmujących się prawami seksualnymi i reprodukcyjnymi w Europie Środkowo-Wschodniej i Azji Centralnej, członkini Fundacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz Grupy Ponton.
Screen z pliku filmowego [www.youtube.com/]
15 listopada 1022 r. Poranek Polskiego Radia 24. Z Przemysławem Czarnkiem rozmawia Danuta Kania.
Na portalu Polskiej Agencji Prasowej zamieszczono dzisiaj (!5 listopada 2022 r.) tekst o przyciągającym wzrok tytule, którego wybrane przez nas fragmenty przytaczamy poniżej :
Minister edukacji: szkoła to miejsce pracy nauczycieli i tych organizacji pozarządowych, które wpierają ich w edukacji
[…]
Szef MEiN był pytany w Polskim Radiu 24 o wypowiedzi niektórych nauczycieli, którzy mają się skarżyć, że „dzieci są wykorzystywane w okresie dojrzewania”, kiedy „nie zawsze się identyfikują ze swoją płcią i to jest podsycane, żeby dziewczyny się uznawały za chłopców i odwrotnie„.
„To jest skrajna demoralizacja i podłość ze strony tzw. edukatorów seksualnych, wspieranych przez takie osoby jak posłowie PO czy Lewicy. Podłość, polegająca na robieniu z mózgu wody dzieciom” – ocenił Czarnek.
Jego zdaniem „dziecku, które ma jakiekolwiek problemy tego rodzaju, powinno się rzeczywiście znaleźć pomoc, a nie utwierdzać w przekonaniu, że błąd, w jakim tkwi, błąd antropologiczny jest rzeczywiście właściwy„.
„Jak się dziecku robi wodę z mózgu, to później powinno się brać odpowiedzialność za te wszystkie próby samobójcze, za problemy psychologiczne dzieci, bo one wynikają właśnie z tego, że dzieci są demoralizowane przez ludzi, których my nie chcemy wpuszczać do szkoły” – powiedział szef MEiN.
Podkreślił, że „szkoła jest miejscem pracy nauczycieli i tych organizacji pozarządowych, które rzeczywiście mogą wspierać nauczycieli w edukacji”.
Nawiązując do nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, Czarnek przyznał, że „tutaj rzeczywiście chcemy, by każda organizacja pozarządowa, która wchodzi do szkoły, pokazała, czego chce uczyć. Tylko tyle„. […]
Cały tekst „Minister edukacji: szkoła to miejsce pracy nauczycieli i tych organizacji pozarządowych, które wpierają ich w edukacji” – TUTAJ
Źródło: www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/
Plik filmowy z nagraniem „Poranek Polskiego Radia 24 – Arkadiusz Mularczyk, Przemysław Czarnek, Arkadiusz Jabłoński” (Rozmowa z min. Czarnkiem od 30. minuty) – TUTAJ
Oto obszerne fragmenty ilustrowanej informacji, zamieszczonej wczoraj (11 listopada 2022 r.) na oficjalnej stronie MREiN:
Obchody Narodowego Święta Niepodległości w Baranowie
Foto: www,gov.pl/veb/edukacja-i-nauka/
[…]
Minister Przemysław Czarnek wraz z mieszkańcami gminy Baranów uczestniczył w uroczystych obchodach upamiętniających bohaterów naszej wolności. Uroczystość rozpoczęła się od mszy świętej w intencji Ojczyzny w kościele w Baranowie. Następnie minister udał się pod pomnik upamiętniający 10-lecie odzyskania przez Polskę Niepodległości. Pod pomnikiem odśpiewano hymn narodowy oraz złożono wieńce.
– Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli – powiedział minister powołując się na konstytucję z 1997 r. oraz konstytucję z 1935 r.
– Samo państwo, nie jest celem samym w sobie, tak jak dom nie jest celem samym w sobie. Jest środkiem do realizacji wszystkiego tego, co w życiu człowieka, rodziny, społeczeństwa oraz narodu jest najważniejsze. Bez domu nie da się rozwijać rodziny, bez państwa nie da się rozwijać narodu. Dom to nie tylko środek do realizacji rozwoju intelektualnego, edukacji, wychowania, ale też celu, jakim dla ludzi wierzących jest zbawienie– podkreślił minister.[…]
Ojczyzna jest naszą matką, o matce nie mówi się źle. Bez niej by nas nie było, bez niej nie jesteśmy w stanie się rozwijać, bez niej nie będzie przyszłych pokoleń.
– To jest nasza matka, ta ojczyzna – mówił jeden z najwybitniejszych Polaków Jan Paweł II. O matce nie mówi się źle, powtarzają to chociażby Polacy z macierzy polskiej w Niemczech, którzy takie przykazanie, piąte swoje przykazanie mają jeszcze od lat 30. XX wieku – powiedział minister zwracając się do uczestników obchodów.[…]
– Dbać o ten nasz dom, szanować naszą matkę – ojczyznę, oraz rozwijać naród i w ten sposób przekazywać pałeczkę niepodległości i suwerenności państwa polskiego na przyszłe pokolenia. Potrzeba nam więcej solidarności z przyszłymi pokoleniami – wskazał na nasz obowiązek minister.
Minister podziękował uczestnikom obchodów, wskazując że jest ono wyrazem podjęcia się tego obowiązku: – Bardzo serdecznie Państwu za to dziękuję w imieniu władz Rzeczypospolitej Polskiej. Życzę dobrego świętowania Narodowego Święta Niepodległości. Radości z faktu, że jesteśmy Polakami. Dumy z tego, że jesteśmy Polakami.
Plik YoyTube z przemówieniem ministra Czarnka w Baranowie w dniu 11 listopada 2022 roku – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
Foto: www.tvn24.pl/tvnwarszawa/
[…]
Widziałem rozliczne tłumy
Z pustą, leniwą duszą,
Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej
Resztki sumienia głuszą.
Sztandary i proporczyki,
Przemowy i procesyje,
Oto jest treść Majestatu,
Który w niewielu żyje. […]
Jan Kasprowicz, Księga ubogich, 1927
[Cały wiersz – TUTAJ]
X X X
Na portalu organizacji pozarządowych < ngo.pl > znaleźliśmy publikację, zamieszczoną tam w styczniu 2017 roku. Jest to zbiór wypowiedzi kilku osób, które odpowiedziały na pytanie „co o współczesnym patriotyzmie myślą ludzie związani z woj. lubelskim, ale nie tylko, trzecim sektorem oraz z miastem”. Oto początkowe fragmenty ich wypowiedzi:
Patriotyzm. Czy może być nowoczesny i co to znaczy?
[…]
Katarzyna Pudło, Warsztaty Kultury
Czym jest patriotyzm?
Patriotyzm to dla mnie szacunek do historii i tradycji ojczystego kraju, przetykany szacunkiem do każdego człowieka. Oraz dbałość o państwo w każdym wymiarze, tym najbardziej podstawowym również (jako „najbardziej podstawowy wymiar” rozumiem na przykład: kulturę osobistą w autobusach czy nieśmiecenie w parku czy lesie).
Gdzie przebiega granica między patriotyzmem a nacjonalizmem?
Patriotyzm dla mnie to jeszcze ten moment, kiedy chcemy rozmawiać nie tylko o naszym patriotyzmie, ale potrafimy też docenić patriotyzm innych państw. W przypadku nacjonalizmu mam wrażenie, że na taki dialog nie ma już miejsca. Jeśli to zobrazować, to patriotyzm jest domem, w którym dba się o wnętrze i obejście, ale przez okno widać resztę świata, podczas gdy nacjonalizm ma zasłonięte szczelnie rolety, przez które nie widać nic. […]
Piotr Nowak, Kurier Lubelski
Czym jest patriotyzm?
Z definicji patriotyzm to miłość do ojczyzny (małej i dużej) i gotowość do poświęceń. Dodałbym jeszcze, że miłości znającej słabe i mocne strony kraju (lub regionu) oraz gotowości pomnażania odziedziczonych zasobów. Poświęceniem byłaby w takim zakresie także ciężka i uczciwa praca. Dobrze zarządzana, dająca pracę, eksportująca towary i płacąca podatki firma jest bowiem równie ważna (lub nawet ważniejsza) dla państwa niż kolejna dywizja.
Gdzie przebiega granica między patriotyzmem a nacjonalizmem?
Patriotyzm często sprowadza się jedynie do ulotnego uczucia, podczas gdy nacjonalizm jest postawą przedkładającą interes narodu (utożsamianego z państwem polskim) nad partykularne interesy. Przykre jest, że wielu utożsamia nacjonalizm z faszyzmem lub nazizmem. Ale jeszcze bardziej przykry jest fakt, że część osób określających się mianem narodowca lub nacjonalisty pewnie chętnie widziałaby się w roli fuhrera. […]
Paula Langnerowicz – związana z edukacją globalną i obywatelską, pracuje w III sektorze
Czym jest patriotyzm?
Patriotyzm to dla mnie nie tylko pamięć o historii i uczestnictwo w wyborach, ale też świadomość, że moje codzienne działania i wybory mogą przekładać się (pozytywnie lub negatywnie) na wspólnotę ludzi i rozwój państwa. Zaczynając od dbania o najbliższe otoczenie czy świadome decyzje konsumenckie, a kończąc na zaangażowaniu w sprawy społeczne i polityczne.
Gdzie przebiega granica między patriotyzmem a nacjonalizmem?
Tam, gdzie zaczyna się dzielenie ludzi na gorszych i lepszych z powodu ich pochodzenia. […]
Szymon Pietrasiewicz, Centrum Kultury w Lublinie
Czym jest patriotyzm?
Myślę, że na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Oczywiste jest, że wiąże się z umiłowaniem Ojczyzny, natomiast to umiłowanie może przybierać różne kształty i mieć różne oblicza. Od wariantów powściągliwych, ograniczających się do płacenia podatków, kasowania biletów w autobusie i sprzątania psich kup, do skrajnie radykalnych postaw z postulatami monoreligijnego i monoetnicznego państwa. Ten ostatni model stał się swego rodzaju modą, którą epatują na wszelkie sposoby środowiska skrajnie prawicowe.
Gdzie przebiega granica między patriotyzmem a nacjonalizmem?
W mojej ocenie nacjonalizm zaczyna się w momencie, kiedy jedna grupa „patriotów” zaczyna narzucać innej części społeczeństwa swoje poglądy najczęściej w sposób opresyjny. Znamienne jest to, że narzucane są zazwyczaj skrajne warianty podszyte szowinizmem, ksenofobią, homofobią, czy antysemityzmem. […]
„Portal Samorządowy” zamieścił dzisiaj tekst Natalii Rasiewicz, z którego dowiadujemy się o mało znanych praktykach niektórych szkolnych rad rodziców. Oto jego fragmenty:
Kto da więcej i szybciej na Radę Rodziców. Szkolne konkursy budzą kontrowersje
To stygmatyzujące zarówno dla dzieci, jak i dla nas – tak rodzice komentują praktykowany przez niektóre szkoły konkurs na najwyższą wpłatę na Radę Rodziców. Bo przecież składka nie dość, że z założenia jest dobrowolna, to także jej kwota różni się w zależności od szkoły.[…]
To nie pierwszy raz, kiedy Rada Rodziców szkoły podstawowej lub ponadpodstawowej ogłasza konkurs na najwyższe wpłaty na jej rzecz lub na ich terminowość (jeśli wszyscy w klasie zapłacą składkę do określonego dnia, dana klasa otrzyma np. 10 proc. zebranych pieniędzy na „własne potrzeby”).
Cel? Prosty, bo konkursy z założenia mają jedynie zachęcić rodziców do przekazywania pieniędzy na rzecz Rady Rodziców. Efekt? Nie zawsze zadowalający.[…]
Konkurs na najwyższą wpłatę ogłosiła między innymi Rada Rodziców przy 81 LO im. A. Fredry w Warszawie. Jak możemy przeczytać na stronie szkoły, „Klasa, która na dzień 30.11.2022 będzie miała najwyższy stan wpłat w przeliczeniu na jednego ucznia i nie będzie to mniej niż 50 zł (na ucznia) uzyska nagrodę pieniężną. Nagroda, w kwocie 30 zł na ucznia, będzie mogła być przeznaczona na cel kulturalny danej klasy„.













