
Oto obszerne fragmenty, zamieszczonego dzisiaj na portalu „Strefa Edukacji” tekstu Barbary Wesołej, z którego dowiadujemy się o reakcji środowiska uczniowskiego, reprezentowanego przez „Akcję Uczniowską” – w tym przypadku w osobie jej założyciela Pawła Mrozka. I – oczywiście – zamieściłem link do pełnej wersji tego tekstu:
Edukacyjna groteska w Polsce. Uczniowie bezlitośnie podsumowali spór o darmowe lody
[…]
Uczniowie krytykują spór o lody za czerwony pasek
Akcja Uczniowska, ogólnopolska inicjatywa reprezentująca uczniów i uczennice, odniosła się do sprawy lodziarni w Pszczynie, która przez 25 lat nagradzała darmowymi lodami uczniów ze świadectwem z czerwonym paskiem. Po interwencji Rzeczniczki Praw Dziecka akcja została zakończona.
W otrzymanym przez media, w tym redakcję Strefy Edukacji stanowisku, organizacja pisze o „politycznym spektaklu” i zwraca uwagę, że publiczna debata skupiła się na lokalnej akcji, zamiast na poważniejszych problemach szkoły.
– Ta sytuacja jest podręcznikowym przykładem edukacyjnej groteski. Poziom debaty publicznej wokół polskiej szkoły sięgnął dna. Instytucja powołana do ochrony dzieci angażuje się w spór o darmową gałkę lodów, podczas gdy każdego dnia tysiące młodych ludzi zmagają się z kryzysem psychicznym, przeciążeniem i presją systemu edukacji – komentuje Paweł Mrozek, założyciel Akcji Uczniowskiej. Organizacja sprzeciwia się uderzaniu w mały, prywatny biznes i podkreśla, że drobni przedsiębiorcy nie odpowiadają za konstrukcję systemu edukacji ani za presję, której doświadczają uczniowie.
[…]
Zdaniem Akcji Uczniowskiej problemem nie są same lody, ale to, jak duże znaczenie w polskiej szkole nadal przypisuje się średnim ocen, czerwonym paskom i rankingom.
– To porażające, że w państwie, które niemal codziennie alarmuje o kryzysie zdrowia psychicznego młodzieży i destrukcyjnym wyścigu szczurów, relikt w postaci czerwonego paska nadal traktowany jest jak symbol najwyższego sukcesu. Rodzice mówią dzieciom, że pasek nie definiuje ich wartości, a następnie wspólnie z nimi spędzają kolejne wieczory nad elektronicznym dziennikiem, gorączkowo licząc, czy średnia wyniesie 4,74 czy 4,75. Ta sprzeczność niszczy młodych ludzi. Jeśli Rzeczniczka Praw Dziecka chce realnie walczyć z kulturą presji i nieustannego porównywania, powinna wykorzystać swoje ustawowe kompetencje do inicjowania zmian systemowych i legislacyjnych, a nie kierować miękkie upomnienia do przypadkowych przedsiębiorców – podkreśla lider Akcji Uczniowskiej.
Do sprawy odniósł się także Paweł Lęcki, nauczyciel języka polskiego. W cytowanej przez Akcję Uczniowską wypowiedzi zwrócił uwagę, że inne problemy szkoły nie wywołują tak silnego publicznego poruszenia. – Czy ktoś wyobraża sobie takie potężne wzmożenie narodowe – jak w przypadku lodów i tego (…) paska – odnośnie mobbingu w szkołach, przemocy, agresji wobec uczniów i nauczycieli, samotności młodych i dorosłych, koszmarnego spadku motywacji wśród ludzi młodych, klęski kształcenia kompetencji związanych z posługiwaniem się w miarę poprawnym językiem polskim, znikania nauczycieli, braku systemowego tutoringu, braku systemowego wsparcia ciała pedagogicznego, potężnych problemów kształcenia zawodowego i technicznego, braku docenienia roli nauczycieli przedszkoli? Nie? Szok i niedowierzanie – napisał Paweł Lęcki.
[…]
W stanowisku Akcja Uczniowska wskazuje, że system wyliczania średnich ocen jest symbolem niesprawiedliwości i uznaniowości. Organizacja zwraca uwagę, że uczniowie rozliczani są z liczb, które mogą zależeć od różnych standardów oceniania w szkołach, a nawet u różnych nauczycieli tego samego przedmiotu. Szczególnie krytycznie organizacja odnosi się do wliczania do czerwonego paska oceny z zachowania, którą określa jako kategorię często subiektywną, niejednolitą i wykorzystywaną jako narzędzie dyscyplinowania uczniów.
[…]
Akcja Uczniowska postuluje całkowitą likwidację czerwonych pasków
oraz stopniowe zastępowanie tradycyjnych ocen ocenami opisowymi.
Zdaniem organizacji taki model pozwalałby szerzej opisywać mocne strony ucznia, obszary wymagające wsparcia oraz rzeczywisty postęp osiągnięty w danym przedmiocie. W ocenie Akcji Uczniowskiej szkoła powinna odchodzić od porównywania uczniów między sobą na rzecz informacji zwrotnej dotyczącej indywidualnego rozwoju. – Już teraz słyszymy zarzuty, że chcemy szkoły łatwej, niewymagającej i pozbawionej standardów. To całkowite niezrozumienie naszej propozycji. Nie chcemy unikać pracy. Chcemy po prostu przeżyć w rzeczywistości, która dla młodych ludzi staje się coraz bardziej wymagająca i coraz mniej przewidywalna. Oceny opisowe wymagają od ucznia znacznie większej samoświadomości i zaangażowania niż mechaniczne zaliczenie testu według zasady „zakuj, zdaj, zapomnij”. Chcemy szkoły, która stawia ambitne, życiowe wymagania, rozwija odporność psychiczną i uczy krytycznego myślenia, a nie pruskiej dyscypliny przygotowującej do roli posłusznego wykonawcy poleceń – wskazuje Paweł Mrozek.
[…]
Akcja Uczniowska kieruje otwarte zaproszenie do Ministry Edukacji Barbary Nowackiej, Rzeczniczki Praw Dziecka Moniki Horna-Cieślak oraz polityków opozycji. – Usiądźmy przy jednym stole. Przestańmy rozmawiać o darmowych lodach. Zacznijmy rozmawiać o systemowej zapaści polskiej edukacji, kryzysie zdrowia psychicznego młodzieży, nierównościach społecznych generowanych przez szkołę oraz o tym, jak stworzyć godny system na który zasługuje każde dziecko.
W ostatnim zdaniu apelu organizacja zwraca się bezpośrednio do polityków: – Politycy, pokażcie, czy naprawdę chcecie rozwiązywać problemy młodych ludzi, czy interesuje was wyłącznie kolejna medialna szopka. Dość!!!
Cały tekst „Edukacyjna groteska w Polsce. Uczniowie bezlitośnie podsumowali spór o darmowe lody” – TUTAJ
Źródło: www.strefaedukacji.pl
Zostaw odpowiedź

