
Foto:www.ahe.lodz.pl
Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi, wspólnie z Urzędem Miasta Łodzi, na specjalnie w tym celu zwołanej konferencji prasowej, ogłosiły Konkurs im. Wojciecha Słodkowskiego na najlepszą realizację dziennikarską. Jest on adresowany do uczniów, nie tylko łódzkich, szkół ponadgimnazjalnych, którzy marzą o pracy dziennikarza, tworzą materiały filmowe, video czy szkolne gazetki.
Celem konkursu jest stymulowanie pasji dziennikarskich, wspieranie uczniów uzdolnionych dziennikarsko, propagowanie sztuki dziennikarskiej, stworzenie młodzieży możliwości szerszej prezentacji swojej twórczości, rozbudzanie kreatywności.
Przedmiotem konkursu jest stworzenie autorskiego projektu dziennikarskiego. Temat projektu jest dowolny. Konkurs odbędzie się w trzech kategoriach:
>materiał telewizyjny, filmowy lub video, projekt multimedialny
>materiał prasowy
>najlepsza gazeta szkolna lub cykliczny program telewizyjny
Termin zgłaszania się do konkursu: 10 marca 2017 r.
Termin zgłaszania prac: 31 marca 2017 r.
Uroczyste wręczenie nagród odbędzie się podczas Gali Finałowej, która odbędzie się w czerwcu 2017 r. w Patio Akademii-Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi.
Zgłoszeń do konkursu mogą dokonywać szkoły lub indywidualnie uczniowie.
Na portalu < mamaDu > zamieszczono tekst, którego treści nie pozostawią nikogo z czytelników obojętnym. Już sam jego tytuł uzasadnia to twierdzenie: „Szkoła nie uczy, tylko produkuje ludzi upośledzonych życiowo.”
Foto:www.google.pl
Angelika M. Talaga podczas wykładu na konferencji TEDxKoninED.
Jest to relacja z wykładu, jaki Angelika M. Talaga wygłosiła podczas swojego wystąpienia na konferencji TEDxKoninED. Oto fragmenty tego tekstu:
Nowe czasy, stare metody
Angelika M. Talaga mówi o sobie, że jej misją jest opracowywanie metod i narzędzi, które pomogą wychować dzieci mądre, zaradne i myślące. Rzeczą, która jej w tym przeszkadza jest szkoła. Szkoła, której program nauczania od lat przypomina uczenie się na pamięć encyklopedii. Rewolucja technologiczna, która całkowicie zmieniła sposób myślenia dzieci, w żaden sposób nie odbiła się na sposobach nauczania. Świat poszedł do przodu, a uczniowie niezmiennie uczą się na pamięć dat i pojęć, nie próbując ich nawet zrozumieć. Korzystanie z nowoczesnych źródeł informacji wymaga zupełnie innych kompetencji niż tych, które były potrzebne do szukania wiedzy w książkach.
We współczesnym świecie mamy dostęp do tak dużej ilości informacji, że niemożliwością jest nauczenie się wszystkiego na pamięć. Dzieci trzeba nauczyć więc skutecznego szukania informacji, odnajdywania się w różnorakich źródłach, selekcji i filtrowania znalezionych informacji oraz analizy i wyciągania wniosków.[…]
Ponadto, Angelika M. Talaga zwraca uwagę na jeszcze jedną ważną kwestię. Wiedza, przekazywana dzieciom, jest w dominującej części werbalna, a to jest niestety sposób, który dociera w mózgu tylko do części odbierającej dźwięk, pomijając najbardziej aktywne w procesie nauczania części, czyli struktury korowe.[…]
Smutne wnioski
Słuchając wykładu, trudno nie przyznać prowadzącej racji. Spróbujcie przypomnieć sobie swoje lata szkolne. Co pamiętamy najlepiej? Wyścigi na korytarzach, rozmowy z koleżankami, pierwszą jedynkę, sukces na konkursie z fizyki… Wszystkie te wspomnienia związane są z emocjami, żadne nie jest elementem wiedzy. Z przerażeniem uświadamiam sobie ile informacji, które kiedyś przyswoiłam, już zapomniałam. Zdawałam maturę z historii, wiedzy o społeczeństwie, matematyki… dzisiaj (zaledwie po 6 latach) pewna jestem, że nie napisałabym zadowalająco ani jednego z tych egzaminów…
Swój wykład, Angelika M. Talaga kwituje w następujący sposób:
> Szkoła jest przejawem nieznajomości ludzkiej psychiki i ludzkiego mózgu, w całej swojej okazałości.
> Szkoła podaje dzieciom wiedzę w najtrudniejszej dla mózgu formie.
> Szkoła nie tylko nie jest zdolna przygotować dzieci do życia w przyszłości, ale szkoła nie jest zdolna wyposażyć dzieci w tak najprostsze kompetencje, jak czytanie.
> Szkoła nie jest jedynym możliwym wyborem.
I to ostatnie zdanie jest w tym kontekście kluczowe. Mamy do wyboru mnóstwo innych alternatyw niż zwyczajna szkoła, warto się z nimi zapoznać, zanim zabijemy potencjał naszych dzieci.
Cały artykuł z portalu < mamaDu > – TUTAJ
Źródło: www.mamadu.pl
Nagranie wideo (You Tube) wykładu „Co szkoła robi z mózgami dzieci?” Angeliki M. Talagi – TUTAJ
Foto: www.facebook.com/justynasucheckagw/
Potrzebna była prawie ryza papieru na wydrukowanie opublikowanych opinii do podstaw programowych.
Na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji zamieszczono kilkadziesiąt nadesłanych opinii o projekcie podstaw programowych. Nie są to wszystkie przesłane do MEN stanowiska w tej sprawie, gdyż nie ma tam choćby tak znanego już dokumentu, jak opinia, jaką o projektach Podstawy Programowej Wychowania Przedszkolnego oraz Podstawy Programowej edukacji wczesnoszkolnej skierował do MEN Zespół Edukacji Elementarnej przy Komitecie Nauk Pedagogicznych PAN. Jest co prawda stanowisko ZNP, ale są także stanowiska wielu stowarzyszeń „przedmiotowych” (Polskie Towarzystwo Historyczne, Polskie Towarzystwo Matematyczne, a także Stowarzyszenie Nauczycieli Polonistów, Stowarzyszenie Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych i Technicznych oraz Stowarzyszenie Nauczycieli Fizyki) i tak „niszowych”, jak Grupa Zagranica (?) lub Stowarzyszenie Romów w Polsce.
Można tam zapoznać się nie tylko z opiniami tak poważanych środowisk, jak Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich czy Komitetu Nauk o Literaturze PAN, ale także naszego Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli (zamieszczono tam aż 6 dokumentów, sygnowanych tą nazwą) jak i tak bliskiego strukturalnie organu społecznego, jakim jest powołana przez MEN Rada Dzieci i Młodzieży!
Zachęcamy wszystkich, którzy będą chcieli sprawdzić czy pani minister Zalewska mówiła prawdę, że w tych opiniach są tylko „epitety i przymiotniki”, czy raczej przygniatające merytoryką argumentów opinie negatywne wobec przedłożonego przez MEN projektu nowych podstaw programowych:
Stanowiska zgłoszone w ramach konsultacji publicznych – TUTAJ
Foto: www.google.pl
Anna Zalewska (zdjęcie archiwalne)
Dzisiaj w porannej audycji „Gość Radia Z” na pytania redaktora Konrada Piaseckiego odpowiadała minister Anna Zalewska. Redakcja, zamieszczając zapis tej rozmowy na swej stronie internetowej, opatrzyła go tytułem: „Anna Zalewska: Uwagi dotyczące podstawy programowej to epitety i przymiotniki”. Oto fragment zamieszczonego tam wprowadzenia do relacji z tego wywiadu:
[…] Minister edukacji, pytana przez Konrada Piaseckiego o krytykę podstaw programowych, ocenia, że większość jest zadowolona z podstaw programowych, a „wiele uwag to epitety i przymiotniki”. Dodaje, że „podstawy programowe są tylko zapisem ogólnym, który daje możliwości realizacji określonego programu”. „Zapraszam 14. lutego. Przy podpisywaniu rozporządzenia będziemy odnosić się do merytorycznych uwag dotyczących podstawy programowej” – mówi minister edukacji narodowej.[…]
A oto zapis początku tej rozmowy:
Konrad Piasecki: Minister edukacji narodowej Anna Zalewska, gościem Radia ZET, dzień dobry, witam.
Anna Zalewska: – Dzień dobry.
Pani minister zróbmy referendum w sprawie gimnazjów.
– Ja referendum realizuję. Przypominam w 2013 r. referendum w sprawie sześciolatka, bo tak zapamiętaliśmy z milionem podpisów, to również pytanie o gimnazja i o historię.
No właśnie, wobec czego jest świetna okazja dzisiaj, kiedy pani chce likwidować gimnazja żeby zrobić referendum, raz wreszcie odpowiedzieć na pytanie, czy Polacy chcą tych gimnazjów czy nie chcą.
Dzisiaj do „Obserwatorium Edukacji” dotarła wiadomość, że na stronie portalu NaszeMiasto zamieszczono informację o nietypowej inicjatywie uczniów ZSP nr 2 w Piotrkowie Trybunalskim: „Radio Pioma w Piotrkowie rozpoczęło nadawanie”.
Można się tam dowiedzieć, że szkoła ta otrzymała 12 tys. zł dofinansowania w ramach programu „Bank Ambitnej Młodzieży” i za te pieniądze sfinansowano wyposażenie szkolnego radia. Właśnie radia, nie radiowęzła, gdyż pozyskane środki pozwoliły na zakup profesjonalnego sprzętu, który umożliwia nie tylko nagrywanie autorskich audycji, słuchanych przez uczniów na terenie szkoły, ale także odsłuchiwanie na stronie internetowej oraz kanale na You Tubie. Oto fragmenty tego artykułu:
– Od września chcemy uruchomić klasę humanistyczną o profilu dziennikarskim i w związku z tym przydałoby się studio radiowe – mówi Lidia Łopusiewicz, dyrektor ZSP nr 2 w Piotrkowie. – Mamy już odpowiednie pomieszczenie, trzeba je tylko wygłuszyć. Dysponujemy także podstawowym sprzętem, ale dzięki dofinansowaniu będziemy mogli wyposażyć nasze radio w bardziej profesjonalne narzędzia do pracy – dodaje. […]
Na razie nie wiadomo jeszcze, jaką nazwę będzie nosić radio, choć robocza nazwa to „Radio Pioma”. Ogłoszony ma jednak zostać konkurs na najbardziej kreatywną nazwę dla szkolnego radia, które będą współtworzyć wszyscy chętni uczniowie. Audycji będzie mógł odsłuchać każdy kto ma dostęp do internetu, nie tylko w naszym regionie, a radio ma mieć zasięg globalny. Szkole marzy się, że w przyszłości radio będzie nadawać na żywo. […]
Cały artykuł Katarzyny Renkiel „Radio Pioma w Piotrkowie rozpoczęło nadawanie” – TUTAJ
Źródło: www.piotrkowtrybunalski.naszemiasto.pl
Więcej szczegółów o tej inicjatywie można poznać na stronie szkoły. Oto fragment:
Foto: www.google.pl
Dzięki portalowi pulsHR.pl mogliśmy zapoznać się z obszernym wywiadem, jakiego udzielił serwisowi PortalSamorzadowy prezes ZNP Sławomir Broniarz. Z wielu poruszanych tam wątków tematycznych zainteresowały nas dwa: referendum i strajk szkolny. Oto wybrane z całości fragmenty tej rozmowy, dotyczące tych problemów:
Pytałem o referendum dlatego, bo marszałek Karczewski powiedział, że protestowanie przeciwko reformie edukacji nie ma obecnie najmniejszego sensu. […] Sondaże pokazują też, że podobnie uważa 83 proc. społeczeństwa. Może zatem warto odstąpić od tego pomysłu i pogodzić się z reformą?
– Nie można było tego zrobić wcześniej. Wprawdzie już 27 czerwca ub.r. minister Zalewska ogłosiła w Toruniu swoje urbi et orbi, informując, że zaczynamy wielką zmianę w edukacji i debatę o niej. Jednak przez całe wakacje nic się nie działo. Dopiero jesienią wrócono do reformy, ale na stole leżała tylko propozycja likwidacji gimnazjów.[…] Liczyliśmy na prezydenta Andrzeja Dudę, że wykaże się proobywatelską refleksją. Tym bardziej, że sam ma odmienne zdanie co do ustroju szkolnego, przynajmniej tak to zwerbalizował w rozmowie ze mną. Mimo to w ostatnim dniu ustawowego terminu podpisał reformę, która likwiduje gimnazja.[…]
– Istotą reformy nie jest tylko i wyłącznie likwidacja gimnazjów. To jedynie element dodatkowy. Reforma, którą chce wprowadzić rząd, ma nastąpić przede wszystkim w sferze światopoglądowo – programowej. Przy tej okazji oczywiście rozwala się ustrój szkolny.
Foro:www.google.pl
Dzisiaj na stronie portalu oswiata.abc.com zamieszczono, opublikowany w całości w najnowszym (lutowym) numerze miesięcznika „Dyrektor Szkoły” materiał, informujący o tym jak odmienne cele przyświecają różnym stowarzyszeniom zrzeszającym rodziców w ich działaniach podejmowanych związku z reformą edukacyji. Opinie ich liderów zebrał Bogdan Bugdalski. Oto fragmenty tej publikacji:
Elżbieta Piotrowska–Gromniak, prezes Stowarzyszenia „Rodzice w Edukacji”:
[…] Celem ruchu „Obywatele dla Edukacji” jest monitorowanie działań rządu w obszarze edukacji, zgodności z prawem wprowadzanych zmian czy budowanie koalicji (np. Koalicja „NIE dla chaosu w szkole”) w celu zablokowania zmian, które są złe i destrukcyjne dla polskiej szkoły. Pracując w partnerstwie, staramy się informować rodziców, dzieci, nauczycieli i samorządy o wprowadzanych zmianach i ich konsekwencjach. Szczególną troską otaczamy rodziców, gdyż ich poziom świadomości dotyczącej edukacji jest najniższy – popierają obecne zmiany tylko dlatego, że sami chodzili do ośmioklasowej szkoły. Dlatego skierowana do nich akcja informacyjna jest jednym z priorytetowych działań zarówno Stowarzyszenia „Rodzice w Edukacji”, jak i ruchu „Obywatele dla Edukacji” oraz zbudowanej Koalicji, która ma wzmocnić działania organizacji pozarządowych przez pozyskanie takich partnerów jak np. ZNP. […]
Wojciech Starzyński, prezes Fundacji „Rodzice Szkole”:
Do 24 lutego będą przyjmowane zapisy do II biegu eduRun. To jedna z imprez towarzyszących XX Łódzkim Targom Edukacyjnym, które odbędą się w dniach 2-3 marca 2017. Drugim akcentem sportowym targów będzie pokazowa lekcja WF z udziałem 200 uczniów.
„Zachęcamy wszystkich młodych mieszkańców naszego miasta do udziału w biegu eduRun na jedną milę. To impreza, która po raz drugi będzie towarzyszyła największym targom edukacyjnym w Polsce. Tegoroczną nowością będzie natomiast pokazowa lekcja wychowania fizycznego, którą poprowadzi nasza znakomita koszykarka Elżbieta Nowak. Lekcja odbędzie się w hali na Skorupki, a weźmie w niej udział 200 uczniów” – powiedział na konferencji prasowej pierwszy wiceprezydent Łodzi Tomasz Trela.
Dodał, że zajęcie przeprowadzone przez wielokrotną mistrzynię i reprezentantkę Polski będą elementem promocji programu Mój przyjaciel WF, który jest wdrażany w łódzkich szkołach.[…]
Do Rzecznika Praw Dziecka wpływają skargi dotyczące organizacji zajęć szkolnych niezgodnie z zasadami higieny pracy umysłowej. Chodzi o nierównomierne obciążanie uczniów trudnymi przedmiotami: łączenie ich w kilkugodzinne bloki, albo planowanie tych zajęć na ostatnich godzinach lekcyjnych. RPD uważa, że problem może się nasilić po wprowadzeniu reformy oświaty. Kontrole w tym zakresie planuje Najwyższa Izba Kontroli.
NIK – jak wynika z informacji na stronie internetowej – weźmie pod lupę higienę pracę umysłowej w szkołach w całej Polsce. Kilka lat temu Zielonogórska delegatura NIK przeprowadziła kontrolę w dziesięciu lubuskich szkołach oraz w Kuratorium Oświaty w Gorzowie Wielkopolskim. Tylko połowa szkół objętych kontrolą wywiązała się z ustawowego obowiązku zapewnienia wszystkim uczniom możliwości pozostawienia w szkole podręczników i przyborów szkolnych. Szafki w szkołach mają zadanie odciążyć dziecięce kręgosłupy, ponieważ bardzo często plecaki dzieci są zbyt ciężkie (RPD monitoruje tę kwestię od 2003 r.). Pozostałe szkoły możliwość taką stworzyły tylko dla części uczniów, w tym cztery – za opłatą. Ponadto – jak stwierdzono w raporcie „żadna ze skontrolowanych przez NIK szkół na terenie województwa lubuskiego nie organizowała uczniom zajęć z zachowaniem wszystkich reguł higieny pracy umysłowej. Powszechne było nierównomierne obciążanie uczniów trudnymi przedmiotami: łączenie ich w kilkugodzinne bloki, albo planowanie tych zajęć na ostatnich godzinach lekcyjnych”.
Obserwacje NIK zbieżne są ze skargami kierowanymi do Rzecznika Praw Dziecka. Zgłaszający zwracają uwagę na organizację zajęć szkolnych niezgodnie z zasadami higieny pracy umysłowej.
– Problem może się nasilić po wprowadzeniu planowanej reformy systemu oświaty w roku szkolnym 2017/2018 i przewidywaną już w tej chwili potrzebą zmianowości pracy placówek oświatowych. Zwracam się o uwzględnienie wskazanego problemu w toku planowanej kontroli – pisze Marek Michalak w wystąpieniu do Krzysztofa Kwiatkowskiego, szefa NIK.
Wystąpienie Rzecznika Praw Dziecka do Prezesa Najwyższej Izby Kontroli – TUTAJ
Źródło: www.brpd.gov.pl
Dzisiaj na stronie portalu EDUNEWS.PL zamieszczono pierwszą część publikacji Aleksandra Pawlickiego, zatytułowanej „Szczęśliwe błędy”. Całość, jako publikacja pokonferencyjna (w dniach 26 – 27 sierpnia 2016r., w Centrum Nauki Kopernik, odbyła się konferencja „Pokazać-Przekazać”), dostępna jest na stronie www.kopernik.org.pl [s. 29 w pliku PDF (58 s. publikacji)].
„Obserwatorium Edukacji” polecając lekturę tej publikacji w całości – proponuje na początek zapoznać się z jej fragmentami:
Foto: www.grupatrampolina.pl
Aleksander Pawlicki
Szczęśliwe błędy
„Nic się nie stało. Uczymy się na przecież na błędach” – w rozmaitych polskich klasach powtarzają dobrotliwie nauczycielki i nauczyciele. „Każdemu się zdarza” – twierdzi wyrozumiały pedagog; „Najważniejsze, że poprawiłeś” – podkreśla efekt dobra nauczycielka; „Zróbmy to jeszcze raz razem” – proponuje troskliwy profesor. Aż dziw, że dzieci jakoś nie lubią popełniać błędów! Co ciekawsze, nas samych, nauczycieli i nauczycielki, też jakoś nie cieszy, kiedy otrzymujemy szansę, żeby uczyć się na własnych błędach! Miało zachwycać, ale nie zachwyca?
Na dokładkę nad wszystkim unosi się zdroworozsądkowe powiedzonko głoszące, że tylko ludzie głupi uczą się na własnych błędach; ludzie mądrzy – uczą się na błędach cudzych.
Ta niekonsekwencja (błąd niby potrzebny, lecz dziwnie niechciany) da się objaśnić. Chodzi tu bodaj o zwykłe nieporozumienie. Po prostu: co innego akceptować błędy, traktując je jak ślepą uliczkę, a co innego cieszyć się z ciekawego błędu, widząc w nim niezastąpione źródło wiedzy. Innymi jeszcze słowy: czym innym jest pomyłka, a czym innym błąd. W naszej szkole nie uczymy się na błędach, ale po prostu poprawiamy pomyłki! Wynika to zapewne z dominujących metod pracy. Rozważmy pod tym kątem spostrzeżenie salezjańskiego nauczyciela matematyki o. Michele Pellereya SDB: „Osoby wystawione na ryzyko błędów to te, które dokonują odkryć, osoby wystawione na ryzyko pomyłek to te, które nie mają czego odkrywać – po prostu nieuważnie stosują algorytm. Dobra szkoła to taka, która pozwala popełniać uczniom więcej błędów niż pomyłek„
Poprawmy zatem deklarację, która padła w pierwszym zdaniu naszego tekstu: pomagamy naszym uczniom poprawiać pomyłki w algorytmach, których się jeszcze dobrze nie wyuczyli, natomiast nie uczymy na błędach.[…]
Notka o autorze:
Aleksander Pawlicki – Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Warszawskiego, Szkoły Nauk Społecznych Polskiej Akademii Nauk oraz Szkoły Trenerów Akademii SET. Wykładowca dydaktyki w Szkole Edukacji Uniwersytetu Warszawskiego i Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Prowadził badania w Forschugstelle Osteuropa Uniwersytetu w Bremie, uczestniczył w pracach Zakładu Studiów Interdyscyplinarnych nad Edukacją Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, pracował na Uniwersytecie Jagiellońskim (z którym nadal współpracuje). Obecnie trener nauczycieli w „Grupie Trampolina”.
Źródło:www.edunews.pl










