
„Obserwatorium Edukacji” sprzeniewierzyło by się swojej misji, gdyby 25 maja 2018 roku – w dniu wejścia w życie unijnego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych {RODO) – nie zamieściło materiałów, dostarczających czytelnikom – „na ostatni dzwonek” – podstaw\owych porad i informacji, przydatnych w konsekwencji obowiązków, jakie z tego wynikają dla dyrektorów i nauczycieli szkół. Tym bardziej czujemy taką potrzebą, że stwierdziliśmy, iż MEN ostatni raz na swej stronie internetowej zamieścił o ochronie danych osobowych materiał w dniu 14 kwietnia 2017 r [Obowiązki dyrektora szkoły z zakresu ochrony danych osobowych].
Dlatego proponujemy dzisiaj zapoznanie się z najnowszą publikacją z portalu firmy Wolters Kluwer, zatytułowaną „RODO – więcej obowiązków dla nauczycieli”:
Nauczycieli i wychowawców trzeba przeszkolić, a następnie systematycznie uczyć i wspierać, aby wiedzieli, jakie obowiązki wiążą się z przetwarzaniem danych – mówi Jarosław Feliński, prezes Stowarzyszenia Inspektorów Ochrony Danych Osobowych.
Monika Sewastianowicz: – RODO obowiązuje już od 25 maja. Na jakie problemy zwracają uwagę dyrektorzy szkół?
Jarosław Feliński: – Dyrektorzy zwracają uwagę przede wszystkim na brak wykwalifikowanej kadry. Problemem jest ogólnikowość traktowania przepisów RODO w wymiarze kwalifikacji zawodowych inspektora.
Komentarze i publikacje niekoniecznie biorą pod uwagę specyfikę działania szkół i placówek oświatowych. Nie zawsze rozumieją to też organy prowadzące, próbując zaoszczędzić na kosztach.
Mam wrażenie, że te dwa lata na przygotowanie się do RODO trochę zaprzepaszczono.
Nawet teraz pewne kwestie odkłada się na ostatnią chwilę, tak jest choćby z wyznaczeniem inspektora ochrony danych osobowych. Polska ustawa wskazuje okres do końca lipca 2018 r. jako czas na zakończenie procedury rejestracyjnej IOD i część podmiotów wychodzi z założenia, że może z wyznaczeniem inspektora może poczekać do tej daty, a to błąd, bo rozporządzenie działa od 25 maja 2018 r. […]
Poprzez portal EDUNEWS.PL trafiliśmy na ciekawy wywiad, zamieszczony na stronie Microsoft, z którego możemy dowiedzieć się nie tylko o tym, że w marcu 2018 czworo polskich uczestniczyło w światowym forum edukatorów Microsoft – Education Exchange w Singapurze, ale także poznać ich wrażenia, a przede wszystkim wizje szkoły ich marzeń, ich – uczestników tego światowego spotkania innowacyjnych edukatorów. Oto wybrane fragmenty tej publikacji i link do jej źródła:
Foto: www. news.microsoft.com
Uczestnicy światowego forum edukatorów Microsoft – Education Exchange w Singapurze.
W marcu 2018 czterech nauczycieli z Polski uczestniczyło w światowym forum edukatorów Microsoft – Education Exchange w Singapurze. Na co dzień uczą dzieci i młodzież w szkołach w Gdyni, Koziegłowach, Pogorzeli i Radomiu. Dla Karoliny Antkowiak, Oktawii Gorzeńskiej, Łukasza Gierka oraz Dawida Łasińskiego praca z uczniami to jednak nie tylko zawód. To pasja, za którą teraz zostali docenieni i wyróżnieni tytułem najbardziej innowacyjnych edukatorów na świecie.
Na zaproszenie Microsoft nauczyciele pojechali do Singapuru, mekki technologii, postępu i innowacji w niemal każdej dziedzinie, na światową wymianę najlepszych edukatorów. W tym roku wydarzenie zgromadziło 310 Microsoft Innovative Educator Expert’ów z 91 krajów z całego świata. Po powrocie podzielili się opinią na temat samej konferencji oraz doświadczeń prezentowanych w międzynarodowym środowisku. Rozmowa była również okazją do omówienia wizji przyszłości polskiej edukacji.
Agata Kapica, Microsoft: Co Was najbardziej zainspirowało na Education Exchange?
Dawid Łasiński: Konferencja E2 utwierdziła mnie w przekonaniu, że tradycyjna szkoła z podziałem na przedmioty i uczeniem się od A do Z mija się z potrzebami dzisiejszego świata. Przedstawione przez innych nauczycieli projekty prowadzone wspólnie z uczniami zainspirowały mnie do jeszcze szerszych poszukiwań tematów, które mógłbym zrealizować z moimi podopiecznymi.
Podczas konferencji najbardziej zaskoczyła mnie otwartość edukatorów z całego świata, chęć dzielenia się swoimi doświadczeniami. Wspaniała byłą też wszechobecna atmosfera radości z tego, że dane nam było spotkać się ze sobą, uczyć się od siebie, inspirować wzajemnie.
Po tych kilku dniach wróciłem z Singapuru z przeświadczeniem, że to był bardzo dobrze wykorzystany czas. Podobało mi się to, że organizatorzy stworzyli taki program, w którym była szansa na wiele różnych aktywności rozwijających nas zawodowo. Było mi też bardzo miło, ponieważ na każdym kroku widziałem, że nauczyciele są ważni dla Microsoftu i że firma docenia ich starania w budowaniu lepszej przyszłości dla kolejnych pokoleń.
Łukasz Gierek: Nie da się odpowiedzieć na to pytanie krótko i zwięźle tak samo, jak nie da się wymienić jednej rzeczy, która była inspirująca, bo cała konferencja taka jest. Nauczyciel, który tam jedzie, przesiąka całą otoczką konferencji, wszędzie czuć ekscytację spotkaniem nowych znajomych, poznaniem nowych rzeczy, nawiązaniem współpracy. Na tej konferencji każdy dzień należy wykorzystać w maksymalny sposób – czerpać z niego jak najwięcej, bo taka okazja może już się nie powtórzyć. Zaangażowani, niosący pomoc i rozwiązujący problemy nauczyciele, to jest właśnie coś, co jest najbardziej zaskakujące na pierwszy rzut oka. Pracując na co dzień w Polsce, możemy nie być do tego przyzwyczajeni. Tam każdy jest otwarty na pomoc, współpracę, jest zaangażowany – ale z drugiej strony, dlaczego mamy się temu dziwić – na konferencję E2 jedzie innowacyjne grono nauczycieli z każdego kraju.
Oktawia Gorzeńska: Najbardziej inspirujący był ostatni dzień – market learning place, podczas którego mogłam zobaczyć bardzo ciekawe projekty przygotowane przez MIEE z całego świata. Inspirująca była na przykład żywa wystawa zdjęć, która dzięki wykorzystaniu aplikacji Aurasma, dawała wspaniałe efekty wizualne. Ciekawe było także wykorzystanie microbitów przez nauczycielkę z Arabii Saudyjskiej. Podobał mi się także projekt dyrektora australijskiej szkoły, który angażuje się we wzmacnianie roli nauczycieli w rozwijaniu kompetencji przyszłości u swoich uczniów. […]
Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Piotrkowie Tryb. już po raz trzeci zorganizował w minioną środę 23 maja Piknik Nauki i Techniki „Explorer”. W imprezie uczestniczyło blisko 60 wystawców, którzy przygotowali swoje stoiska. Były to m.in. stanowiska: Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, Politechniki Częstochowskiej, CKP w Piotrkowie, Ośrodka Działań Artystycznych w Piotrkowie, muzeum w Piotrkowie, ale także Policji, WORD, Nadleśnictwa Piotrków, Żandarmerii Wojskowej, Związku Strzeleckiego „Strzelec”, a także wielu firm m.in. grupy Famur, Haeringa oraz stowarzyszeń pasjonatów – np. Klubu Motocyklowego Quo Vadis. Oczywiście najwięcej do pokazania mieli organizatorzy ZSP nr 2 w Piotrkowie..
Ofertę programowa pikniku przygotowano nie tylko w budynku szkoły, ale przede wszystkim na zewnątrz, gdzie można było np. podziwiać ciągniki siodłowe, motocykle czy samochody osobowe i terenowe – m.in. słynną polską „Warszawę”.
Od 9 maja musieliśmy czekać na nowy post na blogu „Co z tą edukacją”. I oto dzisiaj możemy przedstawić najnowszy (zamieszczony tam wczoraj) tekst Jarosława Blocha p.t. „Młodzi się nie zbuntują”.To kolejna, krytyczna/realistyczna diagnoza zawodu nauczycielskiego, zaprezentowana przez „jednego z nas”, ale osobę która zachowała zdolność do – w miarę bezstronnego – „oglądu z zewnątrz” sytuacji w środowisku oświatowym.
Foto: www.facebook.com/jaroslaw.bloch
Jarosław Bloch
Tym razem Jarosław Bloch zajął się sytuacją młodych nauczycieli i prezentuje w tym tekście swoje oceny i prognozy co do ich ewentualnej roli w reformowaniu naszej edukacji. Zapraszamy do lektury – u nas obszernych fragmentów, a „u źródła” – w całości:
Do niedawna myślałem, że nadzieja polskiej oświaty tkwi w młodych nauczycielach. Wychowanych w epoce cyfrowej, otwartych na świat, bez kompleksów patrzących na zachód, znających języki, śmiało wyrażających swe poglądy i żądania, rozumiejących dzisiejszą młodzież bardziej niż nauczyciele z poprzedniego, mojego pokolenia. Myliłem się. Zawsze wtłaczałem ich w swój schemat myślenia… I przyznaję, to był błąd. Kilkanaście potyczek słownych na forach internetowym uświadomiło mi, że oni są zupełnie inni niż ja, mają inne priorytety. To dobrze dla nich, bo nie pozwolą sobą pomiatać jak wielu nauczycieli w średnim i starszym wieku. Źle dla oświaty, bo kto będzie za nią umierał?
Do szkół wchodzi pokolenie nauczycieli dorastających już w wolnej Polsce. Rzecz w tym, że rzeczy oczywiste dla mojego pokolenia, nie są już oczywiste dla nich. Zarobki odkąd pamiętam były niskie, ale bonusy w postaci większej ilości wolnego i stałego etatu w trudnych czasach szalejącego bezrobocia jakoś to rekompensowały. Dziś bezrobocie nie szaleje, praca szuka człowieka. Atrakcyjność zawodu spada wraz ze wzrostem cen w sklepach…[…]
W Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych numer 20 na łódzkim Teofilowie zakończyła się tegoroczna odsłona Dni Doradztwa Zawodowego. Uczniowie trzecich klas gimnazjów, w ramach prezentowanej w kilku łódzkich zespołach szkół zawodowych oferty edukacyjnej, przygotowanej dla nich w łódzkich technikach i szkołach branżowych, mogli kolejny raz (po Łódzkich Targach Edukacyjnych), dowiedzieć się na czym polega prowadzona tam nauka zawodu i jakie możliwości znalezienia zatrudnienia istnieją dla ich absolwentów.
Foto: www.facebook.com/tomasz.trela.
We wtorek, 22 maja, w ZSP Nr 20 – popularnie zwanym „Warecka” – licznie przybyli tam potencjalni kandydaci mogli naocznie i w bezpośrednich rozmowach z uczniami prowadzonych tam szkół poznać specyfikę i metody kształcenia zawodowego.
Foto: www.facebook.com/tomasz.trela.
Jednak na początku spotkania byli świadkami uroczystego aktu podpisania umów patronackich z firmami: Erbud Industry, 3energy i Thermex, w którym uczestniczył obecny na sali Pierwszy Wiceprezydent Łodzi Tomasz Trela.
Na blogu Edukacja i Inspiracje Szkoły Paderewski w Lublinie dr Adam Kalbarczyk, powołując się na Simona Sineka – brytyjsko-amerykańskiego mówcę motywacyjnego i konsultanta marketingowego, autora kilku książek o zarządzaniu, prezentuje jeszcze jedną koncepcję uzasadniającą potrzebę zreformowania sposobu edukowania uczniów we współczesnych szkołach.
Foto: www.google.pl
Dr Adam Kalbarczyk
Oto (w całości) ten tekst, zatytułowany „Edukacja – dlaczego, jak i co?”:
Wraz z nową odsłoną strony internetowej szkół Paderewski w Lublinie rozpoczynamy działalność portalu Edukacja i Inspiracje, adresowanego do rodziców, uczniów, nauczycieli i wszystkich osób zainteresowanych problemami edukacji oraz rozwoju dzieci i młodzieży. Środowisko Paderewskiego będzie dzielić się na tych łamach swoją wiedzą, doświadczeniem i edukacyjnymi pasjami. Pierwsze wydanie portalu otwiera artykuł programowy, w którym współzałożyciel tych szkół przedstawia marzenie ich twórców o edukacji.
Współczesny filozof zarządzania, Simon Sinek, zasłynął koncepcją schematu opisującego każdą instytucję poprzez odpowiedzi na trzy pytania:
Foto: www.paderewski.lublin.pl/
Why? – dlaczego?
Dlaczego powołaliście swoją organizację do istnienia? Co chcecie osiągnąć? Co jest powodem – motywem waszego istnienia? Co jest waszym najważniejszym celem?
How? – jak?
Jak chcecie realizować motyw waszego istnienia? Jakie są najważniejsze zasady waszego działania?
What – co?
Co będziecie robić? Na czym będziecie się koncentrować, by zrealizować wasz cel?
Podobnie można opisać także każdą szkołę. Powołując w 1993 r. do istnienia Prywatne Liceum im. I. J. Paderewskiego w Lublinie, chcieliśmy zrealizować nasze marzenia o lepszej edukacji. W czasie ostatniego ćwierćwiecza świat zmieniał się wprawdzie nieustannie, ale najważniejsze cele, zasady i przedmiot naszej działalności pozostały te same. Niżej przedstawiam treść tego marzenia i jego uzasadnienie: dlaczego zajmujemy się edukacją, jak sobie ją wyobrażamy i czego chcemy uczyć.
Dlaczego? Ponieważ szkoła jest po to, by skutecznie uczyć, tj.:
-uczyć każdego ucznia – a nie tylko tych, którzy są zdolni w jakiejś dziedzinie albo nią zainteresowani; także tych, którzy nie odkryli jeszcze swych pasji ani nie wiedzą jeszcze, po co się uczą;
-uczyć w szkole – a nie w domu, pozostawiając ucznia z samym sobą czy z rodzicami lub korepetytorami i zarzucając go pracami domowymi oraz ograniczając się do stawiania wymagań i ich egzekwowania;
-uczyć się uczyć – a nie jedynie nauczać, nie reflektując się nad tym, czy uczniowie rzeczywiście opanowują to, czego się uczą.
Jak? Skuteczne uczenie odbywa się wtedy, gdy dobrze się spędza czas z innymi, czyli gdy:
-uczniowie i nauczyciele lubią swą szkołę – mają tutaj przyjaciół i dobrze się czują wśród tych, których uczą i z którymi się uczą; gdy współtworzą dobrą atmosferę nauki i przyjazne relacje pomiędzy sobą, także pomiędzy uczniami a nauczycielami;
-czas lekcji jest wykorzystany na uczenie się uczniów – a nauczyciele planując i organizując pracę w klasie, sprawiają, że uczniowie rzeczywiście się uczą i nie tracą czasu na zbędne działania, które temu nie służą, np. na tzw. „odpytywanie”;
-uczniowie są sprawiedliwie oceniani za wykonane zadania – a nie za to jacy lub kim są i są oceniani po to, by pomagać w ich dalszym rozwoju, a nie straszyć, dyscyplinować lub karać i tylko za to, czego się mieli się nauczyć.
Co? Przede wszystkim uczniowie powinni się uczyć myśleć, tzn.:
-rozumieć rzeczywistość – a nie recytować formuły i definicje lub bezrefleksyjnie przyjmować wszystko na wiarę i powtarzać to, czego się nauczyli na pamięć;
-rozwiązywać problemy – a nie tylko stosować schematy myślowe czy odtwarzać gotowe rozwiązania i ćwiczyć zadania egzaminacyjne;
-stosować wiedzę i umiejętności w praktyce – a nie zapamiętywać jedynie oderwane od życia informacje.
Źródło: www. paderewski.lublin.pl
Na internetowej stronie Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim zamieszczono wczoraj obszerną informację, zatytułowaną „Równoległe nauczanie j. niemieckiego jako języka mniejszości narodowej i jako języka niemieckiego, jako obcego zgodne z prawe”. Uznaliśmy, że zasługuje ona na upowszechnienie, jako kolejny przykład niekompetencji urzędników, ale i kierownictwa MEN, a jak się głębiej nad sprawą zastanowić – także arogancji tej władzy w stosunku do obywateli.
Oto obszerne fragmenty tego tekstu i link do jego pełnej wersji:
Opinia MEN zakwestionowała możliwość równoległego nauczania języka niemieckiego jako języka mniejszości narodowej i jako języka niemieckiego jako obcego. Prawo jednak nie zabrania takiej praktyki.
Foto: http://www.zso12.gliwice.pl
Konkurs Poezji i Piosenki Niemieckojęzycznej w ZSO nr 12 w Gliwicach
Opinia Dyrektor Departamentu Kształcenia Ogólnego Ministerstwa Edukacji Narodowej z 15 marca 2018r. zakwestionowała dotychczas obowiązującą, wcześniejszą interpretację prawną MEN pozwalająca na równoległe nauczanie języka niemieckiego jako języka mniejszości narodowej jak i jako języka obcego. W efekcie powstało wielkie zamieszanie związane z organizacją nowego roku szkolnego, gdzie szkoły organizujące naukę języka mniejszości narodowej niemieckiej zmuszane są do organizowania dla uczniów mniejszości niemieckiej zajęć innego języka obcego niż język niemiecki. Innym efektem są spotkania w niektórych szkołach z rodzicami, gdzie rodzice są zachęcani do wycofania wniosków o nauczanie języka niemieckiego jako języka mniejszości. Opinia MEN wywołała ogromne poruszenie przede wszystkim wśród rodziców, nauczycieli, ale także wśród samorządowców oraz członków mniejszości niemieckiej.[…]
Przedstawiciele Mniejszości Niemieckiej, Przewodniczący TSKN Rafał Bartek oraz poseł Ryszard Galla spotkali się zarówno z Minister Edukacji Narodowej panią Anną Zalewską, Panem Wiceministrem Maciejem Kopciem jak i pracownikami Ministerstwa, jednakże choć spotkania wydawały się konstruktywne, w ostateczności nie przyniosły rozwiązania sytuacji. Zarówno Pani Minister jak i Pan Wiceminister przy okazji tych spotkań podkreślali, że to dyrektorzy szkół i Kuratorzy są odpowiedzialni za ostateczną interpretację prawa.
W związku z powyższym Mniejszość Niemiecka zwróciła się do prawników o wydanie opinii we wskazanym zakresie, wskazując przy tym, że litera prawa w tym zakresie nie uległa zmianie. Opinie przekazano zainteresowanym wójtom, burmistrzom czy przedstawicielom szkół.
Zainspirowani wydarzeniami ostatnich dni, w których „pierwsze skrzypce” grali prezydenci naszego państwa: pierwszy „z bezpośrednich wyborów” – Lech Wałęsa, odwiedzając protestujących w Sejmie dorosłych niepełnosprawnych i ich rodziców, oraz aktualny – Andrzej Duda – odbywający wizytę w USA, zaznaczoną szeroko (w Polsce) komentowanym przemówieniem w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i spotkaniem z burmistrzem satelickiego miasta Nowego Jorku, postanowiliśmy przypomnieć tekst Zofii Wrześniewskiej z 23 marca, zatytułowany „Quiz z prezydentem”.
Foto: www.facebook.com/zofia.wrzesniewska
Zofia Wrześniewska
Mamy nadzieję, że znajdą się jeszcze nauczyciele, którzy nie zrażeni tym co przynosi każdy kolejny dzień skorzystają z opisanych doświadczeń koleżanki i zaproponują swoim uczniom – jeśli nawet nie z prezydentami w roli głównej – podobne lekcje WOS. Oto ten post zamieszczony na blogu „Budząca się Szkoła” – w całości:
Omawiając temat władzy wykonawczej na lekcjach WOS, pomyślałam o tym, by uczniowie sami przygotowali materiały, z których będą się uczyć. Nie chciałam narzucać im formy pracy, umówiliśmy się więc, że każda grupa sama wybiera w jaki sposób przygotuje swoje zagadnienia. Ustaliliśmy jedynie, zakres merytoryczny. Ostatecznie jedna grupa miała przygotować ordynację wyborczą, warunki, jakie musi spełniać kandydat na prezydenta RP i ogłoszenie wyborcze (na podstawie Konstytucji), druga opracowywała uprawnienia prezydenta względem innych organów władzy a trzecia mogła wybrać sobie sylwetkę jednego prezydenta i prześledzić szczegółowo jego biogram. A potem miała nastąpić wymiana wiadomości.
Foto: www.budzacasieszkola.pl
Przez 2 lekcje uczniowie przygotowywali swoje zadanie a efekty sprawdziliśmy na trzeciej z kolei lekcji. Okazało się, że na uczniów czeka plakat wyborczy z podobizną prezydenta i szczegółowymi kryteriami, quiz nt. życia Lecha Wałęsy i gra planszowa, dotycząca uprawnień głowy państwa. Grupy wymieniły się przygotowanymi materiałami i zorganizowaliśmy rozgrywkę, sporo się przy tym ucząc – sama dowiedziałam się kilku ciekawostek o prezydencie Wałęsie. Co cenne, uczniowie na tyle „wciągnęli” się w grę, że zwycięzców usatysfakcjonowało dotarcie do mety z napisem; „Teraz Ty możesz być prezydentem” i nie usłyszałam na końcu prześladującego polska szkołę pytania: „a to na ocenę było?”
A pytania z quizu posłużyły potem jako materiał do powtórzenia – w postaci małych fiszek (zagadnienie-odpowiedź). Zajęcia te były kolejnym dowodem na to, że nauka przez działanie ma znacznie większy sens, sprawia uczniom radość a pozostawienie swobody doboru metody nie powoduje, że uczniowie siedzą i nic nie robią – czekają na gotowca. Wręcz przeciwnie – robią dużo i ciekawie, inaczej niż zwykle…
Źródło: www.budzacasieszkola.pl
Foto: www.google.pl
Związek Nauczycielstwa Polskiego zareagował na wypowiedź minister Zalewskiej dla portalu money.pl, gdzie przytoczono jej wypowiedź, w której radośnie oświadczyła, że „nauczyciele z ocenę wyróżniającą będą co miesiąc otrzymywać 500 zł”. Oto prawda o tym rzekomym osiągnięciu władz – według ZNP:
Nauczyciele, nie wierzcie w opowieści o 500 plus, którymi raczy nas minister edukacji. Anna Zalewska.[…] Ale nie mówi, że ten dodatek będzie tylko dla niektórych, bo kryteria oceny są bardzo wyśrubowane. Poza tym, będą to pieniądze z własnej kieszeni. W tym roku wszedł w życie pakiet cięć w oświacie autorstwa Anny Zalewskiej.
1 stycznia br. nauczyciele stracili:
>prawo do lokalu mieszkalnego na terenie gminy – dotyczyło to nauczycieli zatrudnionych na wsi i w miastach do 5 tys. mieszkańców;
>dodatek mieszkaniowy – korzystało z niego 186 tys. pedagogów mieszkających na wsi i w małych miastach (MEN oszczędziło 129 mln zł rocznie);
>możliwość korzystania z urlopu dla poratowania zdrowia na dotychczasowych zasadach – oszczędności wyniosą 137 mln zł rocznie (od 2019 r.).
1 września br. nauczyciele stracą:
>dodatek na zagospodarowanie w wysokości dwumiesięcznego wynagrodzenia zasadniczego – dotyczy to nauczycieli kontraktowych, a więc początkujących w zawodzie (ministerstwo zaoszczędzi ok. 5 mln zł rocznie);
>dotychczasowe możliwości awansowania w zawodzie. Według nowych zasad uzyskanie najwyższego stopnia awansu (nauczyciel dyplomowany) będzie trwać średnio o pięć lat dłużej (wydłużenie ścieżki awansu z 10 do 15 lat). To oznacza, że dłużej trzeba będzie czekać na zwiększenie wynagrodzenia w związku z uzyskaniem kolejnego stopnia awansu. Budżet państwa już w 2019 r. zaoszczędzi na tym 23 mln zł, od 2021 r. – setki milionów złotych rocznie, a od 2023 r. co roku oszczędności z powodu zmian w awansie zawodowym wyniosą około 1 mld zł!
Te wszystkie ciecia sprawiają, że podwyżki dla nauczycieli (MEN obiecuje podwyżkę na poziomie 5 proc. także w przyszłym i kolejnym roku) zostaną w pewnej części sfinansowane przez samych nauczycieli z pieniędzy, które zabrano pedagogom. MEN przyznało, że już w tegorocznej podwyżce uwzględniono pieniądze zaoszczędzone na likwidacji dodatku mieszkaniowego.
Źródło: www.znp.edu.pl
UWAGA: Pogrubienia i podkreślenia fragmentów tekstu – redakcja OE.
Nic tak dobrze nie robi na pobudzenie własnych refleksji jak wartościowa lektura. Niedawno (19 maja) mieliśmy tego przykład, gdy przytoczyliśmy post dr. Marzeny Żylińskiej, która swój post osnuła na treściach książki Daniela Pinka „Drive”. Dzisiaj zapraszamy do zapoznania się z najnowszym tekstem Jarosława Pytlaka, zatytułowanym „Znaki czasów i dlaczego jest tak, jak jest?”. Tym razem otrzymujemy wiele trafnych spostrzeżeń i ocen naszej oświatowej (i nie tylko) codzienności, wyprowadzonych przez dyrektora Pytlaka w konsekwencji jego lektury kolejnej książki izraelskieg i historyka i filozofa, Youvala Noaha Harariego, profesora Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie , zatytułowanej „Homo deus. Krótka historia jutra”.
Foto: www.google.pl
Youval Noaha Harari
Dla zasmakowania tego kolejnego dowodu na efektywność zasady, że „czytanie rozwija” zamieściliśmy tylko kilka wybranych z obszernego postu z bloga „Wokół Szkoły” fragmentów. Po całość odsyłamy do źródła:
Już od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem napisania na blogu o zjawiskach, które w sposób szczególny odzwierciedlają zmiany, jakie zaszły w społeczeństwie na przestrzeni ostatnich lat; ważnych z punktu widzenia refleksji pedagogicznej. Muszę zresztą przyznać się do pewnej fascynacji tymi swoistymi „znakami czasów”, jeszcze niedawno trudnymi do wyobrażenia, a teraz spokojnie mieszczącymi się w spektrum normalności. Przedziwna to fascynacja, często pełna niedowierzania, czasem też zadumy nad społeczeństwem najwyraźniej pozbawionym drogowskazów, które kiedyś wydawały się ponadczasowe.
Po fragmencie poświęconym na prezentację zaskakującej wypowiedzi ks. prof. Edwarda Stańka o Papieżu Franciszku, autor bloga przechodzi na „nasze podwórko”:
Rzecznik Praw Dziecka niepokoi się nadmiarem prac domowych zadawanych uczniom w szkołach. Występuje w tej sprawie do Ministra Edukacji Narodowej pisząc, między innymi:
Warto w tym miejscu przywołać przykład systemu edukacji Finlandii, w którym normą jest niezadawanie prac domowych na poziomie edukacji podstawowej. W Polsce również istnieją bardzo dobrze funkcjonujące szkoły, w których nie ma prac domowych. Do takich należy Szkoła Podstawowa nr 323 im. Polskich Olimpijczyków w Warszawie oraz szkoły nauczające metodą Montessori.
Nie będę narzekał, że jeden z wysokich urzędników państwowych niezbyt trafnie przywołuje przykład Finlandii, w której jednak prace domowe bywają zadawane. Można to uznać za chwyt retoryczny, wykorzystujący aktualnie panującą w Polsce modę na system edukacyjny tego skandynawskiego kraju, która zresztą odzwierciedla bardziej nasze marzenia, niż tamtejsze realia. Ale przywołanie jako wzorca Szkoły Podstawowej nr 323 w Warszawie, zaledwie pół roku po podjęciu w tej placówce próby (podkr. moje – JP) ograniczenia prac domowych, bez jakiejkolwiek wiarygodnej oceny skutków tego eksperymentu (który niedługo później stał się zresztą w lokalnym środowisku zarzewiem konfliktu), to już prawdziwy znak czasów. Pokazujący, że jakość informacji nie ma dzisiaj żadnego znaczenia, ważne tylko, żeby pasowała do przyjętej tezy. I że ten uwiąd rzetelności, zaufania do źródeł, dotarł już nawet do tak szacownej instytucji, jak Urząd Rzecznika Praw Dziecka.[…]

















