Gdyby to zależało ode mnie, to odwołałbym Annę Zalewską  ze stanowiska ministra  choćby tylko za to jedno rozporządzenie –  w sprawie szczegółowych kryteriów i trybu dokonywania oceny pracy nauczycieli…

 

Według tego tworu chorych i oderwanych całkowicie od szkolnej rzeczywistości umysłów, w  których „to coś”: się ulęgło  i – niestety –  nie prawem kaduka, a na mocy prawa, nie tyle suwerena, co „niepełnosprawnego szeregowego posła z Żoliborza” przybrało formę obowiązującego od 1 września 2018 r. rozporządzenia – dyrektorzy szkół i innych placówek oświatowo-wychowawczych będą musieli ustalić regulamin określający (procentowe!) wskaźniki oceny pracy nauczycieli, odnoszące się do poziomu spełniania poszczególnych kryteriów oceny pracy nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego. I to po  zasięgnięciu opinii rady pedagogicznej oraz zakładowych organizacji związkowych!  I później go stosować.

 

A tych kryteriów, na każdy kolejny stopień awansu zawodowego, jak wiadomo, jest niemało:

9 kryteriów dla nauczyciela stażysty;

14 kryteriów dla nauczyciela kontraktowego;

19 kryteriów dla nauczyciela mianowanego

21 kryteriów dla nauczyciela dyplomowanego oraz 2 spośród 4 do wyboru.

 

Nie należy zapominać, że poza tymi „przykazaniami” (i pomyśleć, że Pan Bóg, dając Mojżeszowi na Synaju tablice zmieścił się w 10-u punktach!) dyrektor będzie jeszcze musiał dokonać (jedynej oczywistej) oceny stopnia realizacji planu rozwoju zawodowego – w przypadku oceny pracy na wszystkie stopnie awansu zawodowego..

 

Jak to mawiali nasi praojcowie – „konia z rzędem” temu, kto bez żadnych wątpliwości etycznych potrafi w prosty sposób „centymetrem miłość wymierzyć”…  Bo tylko z takim zadaniem porównać można budowanie skali procentowych dla takich (przykłady wybrane przypadkowo) kryteriów jak „dbałość o bezpieczne i higieniczne warunki nauki, wychowania i opieki”, „współpracę z innymi nauczycielami” lub „wykorzystywanie w pracy wiedzy i umiejętności nabytych w wyniku doskonalenia zawodowego’? Nie mówiąc już o wyskalowaniu stopnia spełnienia kryterium przewidzianego przy ocenie na stopień nauczyciela mianowanego, opisanego jako „pobudzanie inicjatyw uczniów przez inspirowanie ich do działań w szkole i środowisku pozaszkolnym oraz sprawowanie opieki nad uczniami podejmującymi te inicjatywy”, albo na dyplomowanego: „ewaluacja własnej pracy dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej oraz wykorzystywanie jej wyników do doskonalenia własnej pracy i pracy szkoły”…

 

Nawet jeśli dyrektor szkoły zdecyduje, czy ów „termometr” mierzący nasilenie „natężenia” osiągnięcia przez nauczyciela owego wymagania będzie sześcio- (co 20%), pięcio-  (co 25%), czy tylko czterostopniowy (co 33%), nawet jeśli zaakceptują to nauczyciele i działające w szkole związki zawodowe, to jakimi wskaźnikami te stopnie opisać?

 

 

Czytaj dalej »



Foto: www.wsiz.rzeszow.pl

 

Uczestnicy ogólnopolskim seminarium „Czy w Polsce potrzebna jest edukacja alternatywna?”

 

 

Aby bilans informacji o wydarzeniach kończącego się tygodnia był zamknięty zamieszczamy fragmenty relacji o ogólno- polskim seminarium „Czy w Polsce potrzebna jest edukacja alternatywna?”, które odbyło się 11 czerwca w Rze- szowie w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania. Relację zamieszczono na oficjalnej stronie tej uczelni:

 

[…] Seminarium otworzył dr Andrzej Rozmus – Prorektor ds. Nauczania Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania   z siedzibą w Rzeszowie oraz pomysłodawca spotkania – Edukacja to proces i każdy z jej etapów jest ważny. Więc dzisiaj będziemy rozmawiać o problemach na niższych poziomach edukacji, gdyż bardzo często problem oświaty  jest problemem na agendzie publicznej władzy.

 

Uczenie się jest naturalną cechą człowieka, potrzebą – ono może i sprawia radość. W pierwszych miesiącach          i latach człowiek przeżywa zachwyt, jednak później ta chęć zanika. Ważne jest żebyśmy wspierali, analizowali rozwój szkół progresywnych i pozytywnie nastawionych – mówił dr Andrzej Rozmus, Prorektor WSIiZ. […]

 

Kolejnymi  mówcami, którzy prezentowali swe referaty byli:

 

>Prof. dr hab. Bogusław Śliwerski, który wygłosił wykład pt. „Edukacja alternatywna: próba syntezy i określenie współczesnej roli”. W swojej prezentacji podkreślał m.in. że szkoła powinna być apolityczna i nie być nastawiona na jakiekolwiek idee partyjne i biurokratyczne, ale być  nakierowana na dobro dziecka. […]

 

>Jako druga zabrała głos dr Katarzyna Gawlicz z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej, której wystąpienie pt. „Szkoły demokratyczne w Polsce: raport z badań Dolnośląskiej Szkoły Wyższej i Instytutu Badań Edukacyjnych”  zawierało i takie stwierdzenia: – Szkoły demokratyczne bądź wolne to inicjatywa rodziców, a zwłaszcza, jak pokazują badania – osób, dla których macierzyństwo, rodzicielstwo jest punktem wyjścia. To myślenie o tym, jakim się jest rodzicem, kim jest moje dziecko. Świadomi rodzice w momencie, kiedy ich dziecko osiąga wiek szkolny, stwierdzają, że nie ma miejsca         w systemie dla dziecka i zaczynają organizować miejsce dla swoich dzieci.

 

>Ostatnią prelegentką Dorota Cudna-Sławińska – współzałożycielka  Wolnej Szkoły Wilanów. której wypowiedź  została zatytułowana . „Alternatywa w działaniu: refleksje na temat zakładania i prowadzenia »szkoły innej niż wszystkie«”  W swoim wystąpieniu  zdiagnozowała stan takich szkół oraz przedstawiła doświadczenia w prowadzeniu tzw. szkoły alternatywnej, demokratycznej.

 

 

Czytaj dalej »



Na stronie Centrum Prasowego „KURIER PAP” zamieszczono informację, zatytułowaną „Powszechne smartfony, ale książka wraca do łask”. Poniżej proponujemy lekturę fragmentów tego materiału prasowego, ale także odsyłamy linkiem do źródła:

 

93 proc. nastolatków posiada smartfony i wykorzystuje je do wyszukiwania informacji, komunikacji ze znajomymi, słuchania muzyki oraz do gier cyfrowych – wynika z badania przeprowadzonego przez Bibliotekę Narodową. Smartfony umożliwiają także lekturę tekstu cyfrowego w każdej sytuacji. W efekcie aż 37 proc. respondentów znajduje informacje o książkach i recenzje właśnie w internecie, podczas gdy do analogicznych materiałów publikowanych na papierze sięga zaledwie 2 proc. gimnazjalistów.

 

Jednocześnie badanie wykazało, że w ostatnich czterech latach nastąpił wzrost poziomu czytelnictwa nastolatków w czasie wolnym – z 62 do 65 proc. Dotyczy to w szczególności  dziewcząt; dziewcząt; w ich przypadku odsetek czytających w czasie wolnym wzrósł z 72 proc. do 82 proc. […]

 

 

Foto: Anna Klaman [www.pomorska.pl]

 

 

Badania prowadzone przez Bibliotekę Narodową od 14 lat zawsze wykazywały, że dorastające dziewczęta czytają więcej od chłopców, ale tendencje wzrostów lub spadków były dotychczas podobne dla obu płci. Szczególnie widoczny był i pozostawał stabilny odsetek uczniów, zwłaszcza chłopców (ok. 20 proc.), którzy omijają czytanie książek – tak lektur szkolnych jak i pozycji wybieranych spontanicznie. Tymczasem w ostatnich latach różnice się pogłębiły; u dziewcząt nastąpił wyraźny wzrost czytelnictwa, szczególnie w czasie wolnym, u chłopców zaś – wyraźny spadek. […]  [Źródło: www.kurier.pap.pl]

 

 

Więcej informacji o czwartej edycji tego ogólnopolskiego badania czytelnictwa, przeprowadzonego w IV kwartale 2017 roku na losowej, ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie uczniów III klasy gimnazjum (ankiety wypełniło 1794 uczniów III klasy gimnazjum, 1785 rodziców, 104 dyrektorów i 104 polonistów uczących w wylosowanych klasach ze 104 gimnazjów) można znaleźć w publikacji „Wzrost czytelnictwa nastoletnich dziewcząt, zamieszczonej na stronie Biblioteki Narodowej.

 

Poniżej udostępniamy wybrany fragment tego komunikatu o wynikach badania:

 

Czytanie ma płeć

Dorastające dziewczęta badane w ciągu ostatnich 14 lat zawsze czytały więcej od chłopców, ale tendencje wzrostów lub spadków były dotychczas podobne dla obu płci. Szczególnie widoczny był i pozostaje stabilny odsetek uczniów, zwłaszcza chłopców (tu ok. 20%), którzy omijają czytanie książek – tak lektur szkolnych jak i pozycji wybieranych spontanicznie, poza obowiązkiem. Tymczasem w ostatnim badanym okresie różnice się pogłębiły – u dziewcząt możemy mówić o wyraźnym wzroście czytelnictwa, szczególnie w czasie wolnym, przy stałym spadku chłopięcego zainteresowania czytaniem dla przyjemności. 

 

Młodzież – czytelnicy książek w czasie wolnym, poza obowiązkiem szkolnym

 

 

Źródło:  www.bn.org.pl



Foto: www.google.pl

 

 

Centralna Komisja Egzaminacyjna ogłosiła dziś wstępne wyniki  tegorocznego egzaminu gimnazjalnego. Oto początkowe fragmenty (bez tabel) głównego komunikatu Wstępne informacje o wynikach egzaminu gimnazjalnego w 2018 r. Zestawienie ogólnopolskie”:

 

 

 

[…] Wyniki tegorocznego egzaminu pokazują, że uczniowie dobrze poradzili sobie z zadaniem z języka polskiego, które sprawdzało umiejętność odbioru tekstu kultury i wykorzystania zawartych w nim informacji. Większości gimnazjalistów nie przysporzyło również problemów zadanie z historii sprawdzające umiejętność analizy i interpretacji źródła kartograficznego (por. tutaj). Z matematyki uczniowie wykazali się umiejętnością odczytywania i interpretowania informacji przedstawionych za pomocą wykresów funkcji , a z biologii − umiejętnością posługiwania się podstawowymi pojęciami z zakresu genetyki.

 

Gimnazjaliści przystępujący do egzaminu z języka angielskiego, rosyjskiego, francuskiego oraz hiszpańskiego na poziomie podstawowym najlepiej poradzili sobie z rozwiązaniem zadań z zakresu rozumienia ze słuchu. Dla zdających język włoski najłatwiejsze okazały się zadania sprawdzające znajomość funkcji językowych, a dla uczniów przystępujących do egzaminu z języka niemieckiego – zadania sprawdzające znajomość środków językowych. Na poziomie rozszerzonym uczniowie przystępujący do egzaminu z języka angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego oraz hiszpańskiego najlepiej poradzili sobie z zadaniami sprawdzającymi rozumienie ze słuchu. W przypadku języka francuskiego zdający uzyskali najwyższe wyniki za zadania sprawdzające rozumienie tekstów pisanych oraz tworzenie wypowiedzi pisemnej.

 

Egzamin wskazał również umiejętności, które gimnazjaliści opanowali słabiej. W części humanistycznej z języka polskiego trudność sprawiło uczniom między innymi zadanie sprawdzające funkcjonalne wykorzystanie wiadomości z zakresu świadomości językowej), a z historii zadanie dotyczące chronologii historycznej. Z matematyki najtrudniejsze okazało się zadanie na dowodzenie, które wymagało znajomości pojęcia mediany, a także samodzielnej analizy problemu i przedstawienia argumentacji matematycznej, natomiast z geografii – zadanie dotyczące związku głównych cech klimatu Polski z czynnikami je kształtującymi

 

 

Czytaj dalej »



Foto: google.pl

 

Na swym blogu „Co z tą edukacją”, po trzytygodniowej przerwie w aktywności, Jarosław Bloch zamieścił nowy tekst, w którym punktem wyjścia prezentowanych opinii jest założenie alternatywności dwu cech szkoły, co uczynił tytułem tego postu: Szkoła fajna czy skuteczna?

 

Foto: google.pl

 

 

Oto wybrane fragmenty tego tekstu i link do źródła:

 

Jaka tak właściwie ma być współczesna szkoła? Fajna czy skuteczna?* W ostatnich latach zbyt często słyszę, że fajna. Dlaczego zbyt często? Bo ta fajność coraz mniej wynika z poziomu szkoły, z jej oferty, czy też z atrakcyjności zajęć pozalekcyjnych, a coraz częściej z obniżania wymagań. Wielu nauczycieli narzeka, szczególnie starszych. Lecz wielu, głównie młodszych, mówi brutalnie, że trzeba mniej wymagać by młodzież w ogóle do szkoły raczyła przyjść. Coraz mniej wymagań, coraz więcej imprez… Doliny Krzemowej chyba tym sposobem nie zbudujemy. Raczej będziemy największymi ściemniaczami w UE. Niby szkoła to nie koncert życzeń, ale mam wrażenie, że w ostatnich czasach mocno zaburzyła się proporcja pomiędzy spełnianiem życzeń przez szkołę, a wykonywaniem przez uczniów swoich obowiązków.

 

A może pytanie czy szkoła powinna być fajna czy skuteczna, jest po prostu źle zadane? Może zapytać: Kiedy szkoła powinna być fajna a kiedy skuteczna? Może szkoła powinna być najpierw fajna, a im starsze dzieci do niej uczęszczają, to już bardziej skuteczna. […]

 

Czytaj dalej »



 

We wtorek, 12 czerwca, w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana odbyła się Wojewódzka Konferencja „Doradztwo zawodowe – forum nowych inspiracji”. Jej współorganizatorami były: Wojewódzki Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Łodzi, Poradnia Psychologiczno – Pedagogiczna dla Młodzieży w Łodzi oraz Specjalistyczna Poradnia Psychologiczno Pedagogiczna Doradztwa Zawodowego i dla Dzieci z Wadami Rozwojowymi.

 

Celem tego wydarzenia, na które zaproszono dyrektorów i nauczycieli łódzkich szkół podstawowych, gimnazjów, szkół ponadgimnazjalnych i zawodowych było zapoznanie uczestników z organizacją doradztwa zawodowego w szkole w świetle aktualnie obowiązujących aktów prawnych, a także z czynnikami warunkującymi decyzje młodzieży w edukacji zawodowej, a także ze współczesnymi teoriami rozwoju zawodowego.

 

Prezentujemy krótką fotorelację z tego wydarzenia, posiłkując się zdjęciami, nadesłanymi przez jednego z jej uczestników – kol. Henryka Nowackiego.

 

 

 

Konferencję otworzyli dyrektorzy trzech organizujących ją placówek: (od lewej) Agnieszka Nowak – Specjalistycznej Poradni Psych. Ped. Doradztwa Zawodowego i dla Dzieci z Wadami Rozwojowymi, dr Jan Kamiński –  Wojewódzkiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Łodzi oraz Dariusz Nowak – Poradnia Psychologiczno – Pedagogiczna dla Młodzieży.

 

 

Czytaj dalej »



Na stronie portalu EDUNEWS znaleźliśmy zamieszczony tam wczoraj wywiad  z Wiolettą Krzyżanowską – dyrektorką Szkoły Podstawowej nr 323 im. Polskich Olimpijczyków w Warszawie, który przeprowadził z nią Marcin Wandałowski – redaktor thinklettera Kongresu Obywatelskiego.

 

 

Niedawno dotarła do nas opinia jednego z czytelników, że „Obserwatorium Edukacji” jest taką „ekumeniczną” stroną, zamieszczającą teksty różnych nurtów edukacyjnych. Fakt, że proponujemy Wam dzisiaj lekturę rozmowy z osobą, której nazwisko już  pojawiło się u nas, przy okazji publikacji materiału, który wywołał stanowczą reakcję liderki środowiska „Budzących się Szkół”, niech będzie owej „ekumeniczności” kolejnym przykładem.

 

 

Foto: www.google.pl

 

Dyrektor Wioletta Krzyżanowska

 

 

Oto początek zapisu tej rozmowy, zatytułowanego „Wspierająca szkoła buduje zaufanie”:

 

 

Dyskusja o tym, jak zmieniać szkoły publiczne w Polsce, toczy się od dawna. Można mieć wrażenie, że mimo wielu lat debat i rozmów ciągle nie następuje zmiana. System pruski jak był, tak trzyma się mocno. A jednak można w tym systemie zmieniać szkoły oddolnie, tworzyć inne podejście do nauki, ucznia, rodziców. Tych zmian nie widać, chociaż one się dzieją. Z Wiolettą Krzyżanowską, dyrektorką Szkoły Podstawowej nr 323 im. Polskich Olimpijczyków w Warszawie rozmawia Marcin Wandałowski – redaktor thinklettera Kongresu Obywatelskiego.

 

MW: Nie od dziś twierdzi Pani, że polska szkoła tkwi w systemie dziewiętnastowiecznym. Dlaczego?

WK: Nie powiem, że dotyczy to każdej placówki, ale zdecydowanej większości – owszem. Dziewiętnastowieczny system edukacji cechował się dyrektywnym podejściem do uczenia dzieci. Najpowszechniejszą metodą nauczania był wykład. Wymagania edukacyjne obowiązywały jednakowo dla wszystkich – każdy w klasie musiał spełniać te same oczekiwania bez względu na cechy indywidualne. Każdą lekcję przeprowadzano w identycznym schemacie – wchodzi nauczyciel, sprawdza obecność, następnie pracę domową, a później zostaje już tylko około 20 minut na wykład i zadanie kolejnej pracy domowej. Myślę, że taki paradygmat nauczania nadal jest w polskich szkołach dominujący.

 

 

Czytaj dalej »



Foto: www.kuratorium.lodz.pl

 

 

Dzisiaj (13 czerwca) na stronie ŁKO, pod zakładką <Aktualności>  pojawił się komunikat o wydarzeniu, które odbyło się… 24 maja!!! Jednak nie ono było powodem zamieszczenia tej informacji, a zorganizowana w poniedziałek (11 czerwca) uroczystość wręczania pucharów, dyplomów i nagród zwycięzcom XLI Wojewódzkich Zawodów Sportowo-Obronnych „Sprawni jak Żołnierze” – 2018

 

Postanowiliśmy upowszechnić ten materiał z dwu powodów: Po pierwsze, aby zilustrować jaki profil edukacji jest bliski naszej wojewódzkiej władzy oświatowej, a po drugie – bo jedną z wyróżnionych ekip uczestniczących w tym, zaszczyconym obecnością samego Łódzkiego Kuratora Oświaty (który nie znalazł czasu aby uczestniczyć w XXXII Podsumowaniu ruchu innowacyjnego w edukacji) była    reprezentacja  uczennic XVIII LO w Łodzi,* która zajęła w tych zawodach trzecie miejsce.

 

Ale przytoczmy ten komunikat (prawie) w całości:

 

Kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski spotkał się w poniedziałek z laureatami Wojewódzkich Zawodów Sportowo – Obronnych „Sprawni jak żołnierze – 2018”. Zwycięskie drużyny dziewcząt i chłopców otrzymały puchary i upominki.

 

XLI Wojewódzkie Zawody Sportowo-Obronne „Sprawni jak Żołnierze – 2018” zostały rozegrane 24 maja w Wieluniu. Wzięło w nich udział 17 drużyn dziewcząt i 19 drużyn chłopców. Uczniowie  rywalizowali w pięciu konkurencjach: strzelanie, pierwsza pomoc przedmedyczna, rzut granatem, tor sprawnościowy oraz bieg na orientację.

 

W kategorii dziewcząt pierwsze miejsce wywalczyły uczennice Zespołu Szkół nr 1 w Wieluniu. Miejsce drugie zajęła drużyna z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Kleszczowie, a trzecie – drużyna z XVIII Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi.

 

W kategorii chłopców zwyciężyli uczniowie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Kleszczowie. Za nimi uplasowały się kolejno drużyny z Liceum Ogólnokształcącego w Poddębicach i Zespołu Szkół nr 1 w Wieluniu.

 

Puchary i nagrody laureatom wręczył kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski. – Chcemy, aby ten konkurs się rozwijał, bo zarówno obronność, jak i ogólny rozwój sprawności fizycznej młodzieży, to nasze priorytety – powiedział Grzegorz Wierzchowski podczas uroczystości zorganizowanej 11 czerwca w Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Kurator podziękował także nauczycielom, którzy przygotowali uczniów do startu w zawodach oraz osobom, które wsparły organizację turnieju. […]

 

Źródło: www.kuratorium.lodz.pl

 

 

*Zastanawiające, że ani na oficjalnej stronie  XVIII LO, ani na jego  fanpage, nic o tym sukcesie nie napisano…



Foto: www.supermamy.pl

 

 

„Niemal każdy rozumny człowiek wie, że klaps to przemoc”. Tak zatytułował swój najnowszy tekst zamieszczony po miesięcznym nicniepisaniu na stronie „Blog Ojciec”, poznany przez nas w kwietniu z powodu zamieszczonego tam „Listu otwartego do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej Nr 5 w Łodzi” Kamil Nowak.

 

Od razu informujemy, że jest to odpowiedź blogującego ojca, na fragment tekstu bardzo znanego publicysty –  Łukasza Warzechy, który w piątek, 8 czerwca, na stronie TYGODNIK TVP, co nie jest tu bez znaczenia – pod nagłówkiem „cywilizacja”,  opublikował obszerny artykuł, zatytułowany „Wychowanie dzieci wymaga pewnych form przymusu. A czasem przemocy”.

 

Zanim przejdziecie do lektury obszernej repliki na ten tekst, którą jest – także długawy jak na reguły bloga – przytaczany przez nas post Kamila Nowaka, zapoznajcie się z owym credo pedagogicznym tego czołowego publicysty prawicowo-hiperpatriotycznego (żeby nie powiedzieć – narodowego), urodzonego przed 43 laty w Łodzi ojca dwóch synów  –  TUTAJ.

 

A teraz proponujemy kilka „testowych” fragmentów z liczącego 13 239 znaków tekstu Kamila Nowaka:

 

 

Ten tekst jest odpowiedzią na publikację niejakiego Łukasza Warzechy, która rozpoczyna się słowami „Niemal każdy człowiek, posługujący się własnym rozumem, jest w stanie odróżnić dopuszczalną karę fizyczną od niedopuszczalnego dręczenia i nadużywania siły wobec dziecka.”

Chodź no kolego na słówko. Mamy do pogadania. […]

 

Twór Łukasza (bo na miano artykułu czy felietonu trzeba sobie zasłużyć) zaczyna się od zarzucenia przeciwnikom klapsów, że próbują zrównać „zwykły” klaps z przemocą. To znaczy wcześniej przytacza tweet Pani Sylwi Spurek, która opisała badania potwierdzające, że 48% Polaków akceptuje przemoc wobec dzieci, jako „Najsmutniejszy sondaż tego tygodnia”. Niemniej pierwszy zarzut pojawia się dopiero w tym fragmencie:

 

„Najpoważniejsza, choć nie nowa, manipulacja znalazła się jednak w tłicie pani Spurek, która niby mimochodem zrównała danie klapsa z „biciem dzieci”. Zatarcie granicy pomiędzy klapsem a katowaniem lub przynajmniej biciem to od dawna żelazny punkt w agendzie społecznej i politycznej lewicy, do którego to obozu ideowego pani Spurek bez żadnych wątpliwości się zalicza.”

 

 

Czytaj dalej »



Foto:  www.solidarnosc.org.pl/oswiata/

 

Delegaci na X Kongres  Sekretariatu NiO NSZZ „Solidarność głosują

 

W minioną sobotę, 9 czerwca, w gdańskim hotelu Dal spotkali się delegaci na X Kongres  Sekretariatu Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność”. Podjęto tam kilka uchwał i przyjęto stanowisko w sprawie zorganizowania olimpiady dotyczącej historii i osiągnięć NSZZ „Solidarność”. W ssprawach personalnych najważniejszym był ponowny wybór Ryszarda Proksy na  przewodniczącym Krajowego Sekretariatu Nauki i Oświaty. Na 54 oddane ważne głosy – 45 było za jego wyborem.

 

Wcześniej, 17 maja. Ryszard Proksa po raz trzeci został przewodniczącym Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” – podczas walnego zjazdu delegatów tej Sekcji w Ostrowcu Świętokrzyskim. [Źródło: www.radio.kielce.pl]

 

Zanim skierujemy czytelników do komunikatu, jaki o tym wydarzeniu zamieszczono na oficjalnej stronie KSOiW NSZZ „Solidarność” , zacytujemy kilka najciekawszych jego fragmentów:

 

 

Ryszard Proksa został ponownie wybrany przewodniczącym Krajowego Sekretariatu Nauki i Oświaty podczas X Kongresu, który odbył się 9 czerwca w hotelu Dal w Gdańsku. Wynik głosowania potwierdził mocną pozycję lidera. Ryszarda Proksę poparło 46 delegatów; oddano 54 głosy ważne.

 

 

Gorącą dyskusję wywołał temat rozważenia przez „Solidarność” podjęcia akcji protestacyjnych, w tym manifestacji przeciwko MEN i rządowi PiS.

 

Wielu delegatów twierdziło, że nauczyciele i pracownicy oświaty oczekują takich działań od naszego Związku. Przypomniano, że podczas WZD Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania delegaci domagali się dymisji minister Anny Zalewskiej. Temat manifestacji był również i wtedy podejmowany.[…]

 

Zwrócono się z pytaniem, czy Krajowa Sekcja Nauka i Krajowa Sekcja Polskiej Akademii Nauki poparłyby akcję protestacyjną. Przedstawiciele obu Sekcji zapewnili, że w razie podjęcia przez KSOiW decyzji o manifestacji, można liczyć na ich wsparcie.

 

Delegaci przyjęli istotne dla oświaty dokumenty, między innymi uchwałę zobowiązującą Prezydium Krajowego Sekretariatu Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność” do pilnego zorganizowania spotkania z przedstawicielem Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawach dotyczących działalności sądów pracy.[…]

 

Kolejna uchwała dotyczyła podjęcia działań przez Krajową Sekcję Nauki oraz Komisję Krajową przeciwko zmuszaniu pracowników uczelni do pracy w niedziele. Zajęcia dydaktyczne prowadzą pracownicy niejednokrotnie do wykonywania swoich obowiązków przymuszani, a przy tym bardzo słabo wynagradzani za pracę w niedziele – napisano w uchwale. […]

 

Delegaci wybrali 13-osobową Radę Krajowego Sekretariatu (wraz z przewodniczącym) oraz 5-osobowe Prezydium Rady, a także 5-osobowy skład Komisji Rewizyjnej. […]

 

 

Komunikat z posiedzenia Kongresu Krajowego Sekretariatu Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.solidarnosc.org.pl