Najpierw (29 sierpnia) na facebookowym profilu B. Olejniczaka pojawiło się zdjęcie z montażu szyldu nowego liceum:

 

 

Pod nim taki tekst:

 

A mówili, że nie powstanie. Jako Pełnomocnik Prezydenta Miasta Łodzi dzisiaj mogę powiedzieć :

 

Melduję wykonanie zadania. XI LO zorganizowałem. Gotowe.

Licealiści – pierwszoklasiści, zapraszamy Was 3 września o godz 12.00.

 

A ja? Radość tworzenia miesza się ze smutkiem niszczenia. Dziękuję Pani dyrektor Teresa Zięba za gościnę i pomoc

 

 

Dzisiaj na tym samym profilu znaleźliśmy kolejną, tym razem pożegnalną fotkę:

 

 

 

Fotkę opatrzył ten, który ją zamieścił takim podpisem:

 

Żegnaj Gimnazjum nr 1. Moja jedynko. Moja kochana szkoło. Warto było dla Ciebie moich 19 lat. Moja szkoła w moim kochanym mieście.

 

 

Bo dziś już wszystko wiadomo! Wczoraj Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska podpisała dokument, powierzający Bogusławowi Olejniczakowi stanowisko Dyrektora XI Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi:

 



Foto: www.nobell.edu.pl

 

Szkoła No Bell w Konstancinie-Jeziornej. On właśnie „się uczy”, bo nie siedzi karnie w ławkach i nie jest „nauczany”.

 

We wtorek na stronie portalu „Juniorowo” redakcja zamieściła tekst, zatytułowany „Czy nasze szkoły są nowoczesne czy są dwustuletnim skansenem?” Jego autorką jest nasza dobra znajoma – dr Marzena Żylińska, która tym razem nie skorzystała z prowadzonego przez siebie na stronie „Budzącej się Szkoły” bloga, a wystąpiła gościnnie w „Juniorowie” – portalu adresowanym do rodziców.

 

Mamy wrażenie, że jest to przejaw „działalności misyjnej” pani dr Żylińskiej, gdyż to obszerne opracowanie jest syntezą filozofii zmian w szkole, od lat promowanych nie tylko przez nią słownie, ale także czynnie przez coraz liczniejsze szkoły skupione w ruchu, który ostatnio woli nazywać się „Szkołami w Drodze”.

 

 

Oto wybrane fragmenty, których lektura – na progu kolejnego roku szkolnego – raz jeszcze przypomni jaką to drogę mamy do pokonania, my – wszyscy, nie tylko nauczyciele, ale i rodzice aktualnych i potencjalnych uczniów, a przede wszystkim politycy, odpowiedzialni za decyzje, hamujące lub pobudzające do zmiany:

 

 

Gdybyśmy nagle cofnęli się o sto lat i naszym prapradziadkom pokazali smartfon, nie wiedzieliby, że służy on do tego samego, co używany przez nich telefon. Telefony podobnie jak wiele innych urządzeń i – ogólniej rzecz ujmując – dziedzin życia, przez ostatnie dziesiątki lat niezwykle się rozwinęły, czerpiąc z odkryć nauki, z rozwoju naszej wiedzy i z możliwości coraz to nowszych technologii.

 

Ale jeśli ktoś żyjący przed stu laty wszedłby do dzisiejszej szkolnej klasy, od razu wiedziałby, że jest w szkole. […]

 

Są tacy, którzy mówią „Przecież mamy nowoczesne szkoły. Popatrzcie, mamy tablice interaktywne, mamy tablety, mamy tyle nowoczesnych urządzeń”. Ale jeśli z przodu klasy wisi nowoczesna tablica interaktywna, a przed nią stoi nauczyciel, który – jak kiedyś – wszystko wyjaśnia, a potem oczekuje od dzieci, że będą to wiernie reprodukować, to zmieniły się didaskalia, ale model został taki sam. Jeśli dzieci na tabletach robią to samo co w zeszytach ćwiczeń, tzn. zaznaczają A, B, C, D, to cóż za różnica, że robią to na tablecie? […]

 

Spróbujmy przez chwilę uwolnić się od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, od tego, co wydaje się oczywiste. Zobaczmy, co tak naprawdę jest w edukacji herezją, a co jest lub powinno być oczywistością i normą. […]

 

Czytaj dalej »



 

Widok ogólny „narady” dla szkół podstawowych i gimnazjów w dn. 30.08.2018 r.

 

 

Już od kilku tygodni na stronie ŁKO witał każdego kto ją otworzył taki banerek:

 

Foto: www.kuratorium.lodz.pl

 

 

Pod zakładką <Komunikaty> poszukiwacz konkretnych informacji mógł przeczytać, konsekwentnie, takie oto zdanie:

 

W załączniku przedstawiamy harmonogram narad Łódzkiego Kuratora Oświaty z dyrektorami szkół i placówek z województwa łódzkiego.”

 

… gdzie, nadal konsekwentnie, napisano:

 

„... zapraszam na narady podsumowujące rok szkolny 2017/2018 oraz inaugurujące nowy rok 2018/2019, które zostaną przeprowadzone zgodnie z poniższym harmonogramem” [Ten załącznik   –   TUTAJ]

 

 

I oto dzisiaj, nie tylko dyrektorzy łódzkich przedszkoli, szkół i placówek oświatowo-wychowawczych, ale także z powiatów: pabianickiego, zgierskiego, łęczyckiego, brzezińskiego i łódzkiego wschodniego doczekali się, że wreszcie także i do nich przemówił nasz wojewódzki reprezentant MEN.

 

Cóż z tego, ze organizatorzy zaprosili na trzy różne terminy dyrektorów: przedszkoli (na godz.9:00), szkół podstawowych i gimnazjów (na godz. 11:30), a szkół ponadgimnazjalnych, placówek, poradni psychologiczno – pedagogicznych, placówek doskonalenia nauczycieli (na godz. 14:00), to nie przewidzieli, że na to wydarzenie, jakby to by koncert Rolling Stones’ów, waliły tłumy zdyscyplinowanych podwładnych ŁKO.

 

 

Oto obraz sytuacji w holu Sali Widowiskowej PŁ przy Al. Politechniki o godz. 11:30, kiedy to powinna rozpoczynać się druga tura „narad”.

 

 

Czytaj dalej »



„Obserwatorium Edukacji” już w relacjach z zakończenia roku szkolnego, zapowiadało wywiady z dyrektorami-weteranami, którzy po kilkudzięsięciu latach kierowania szkołą przechodzą właśnie na emeryturę. Dzisiaj pierwszy zapis takiej rozmowy -z Panią Dyrektor Alicją Wojciechowską – która pre 34 lata kierowała nieprzerwanie XXV Liceum Ogólnokształcącym im. S. Żeromskiego w Łodzi:

 

 

 

Pani Dyrektor Wojciechowska odbiera z rąk Prezydenta Łodzi Hanny Zdanowskiej list z podziękowaniami za jej wieloletni trud w kierowaniu szkołą.

 

Włodzisław Kuzitowicz: – Zanim zaczniemy rozmawiać o tych 34 latach pracy na stanowisku dyrektora jednej szkoły – XXV LO w Łodzi – zapytam o genezę: Jak trafiła Pani do zawodu?

 

Alicja Wojciechowska: – W roku 1972 ukończyłam filologię rosyjską na Uniwersytecie Łódzkim i dostałam „nakaz pracy” (kiedyś takie były) – do VI LO w Łodzi przy ul. Podmiejskiej, gdzie – oczywiście – uczyłam j. rosyjskiego. Po przerwie spowodowanej urodzeniem dziecka powróciłam do pracy, ale już w XXV LO – wówczas mieszczącym się przy ul. Łęczyckiej. Jednak wkrótce podjęłam pracę w Liceum dla Dorosłych na Podmiejskiej, Była to doskonała „szkoła życia” nauczycielskiego – moimi uczniami byli ludzie starsi ode mnie, kobiety-matki, milicjanci, ludzie innych zawodów, w których wówczas wprowadzono wymóg posiadania średniego wykształcenia. Miałam także kilka godzin w XX LO.

 

Pewnego dnia (w 1984 r.) dostałam propozycę pracy w XXV liceum – ale tym razem na stanowisku dyrektora. Oferta pochodziła od inspektora Wydziału – pana Zygmunta Fiderka. Długoletni Dyrektor liceum p. Stefan Korycki właśnie odchodził na emeryturę. Przemyślałam tę propozycję, przyjęłam ją, i z dniem 1 września 1984 roku zostałam powołana przez ówczesne władze oświatowe na stanowisko dyrektora XXV LO – nadal mieszczącego się przy ul. Łęczyckiej. Liceum wchodziło wówczas w skład zespołu szkół, wraz ze Szkołą Podstawową.nr 5. Nowy rok szkolny 1985/86 po przeprowadzce wakacyjnej licealiści rozpoczęli naukę w nowej siedzibie przy ul Podhalańskiej, gdzie wcześniej miała swoją siedzibę Szkoła Podstawowa nr 191 im. Heleny Marusarzówny. I pod tym adresem kierowałam XXV LO aż do teraz.

 

 

WK: – Powrócę jeszcze do początku Pani drogi zawodowej. Właściwie co spowodowało, że została Pani nauczycielką? Bo chyba nie nakaz pracy?

 

AW: – Trafiłam do tego zawody dlatego, że lubiłam pracę z młodzieżą. A także dlatego, że w szkole podstawowej miałam wspaniałą nauczycielkę, która była dla nas wzorem nauczyciela, wychowawcy. Byliśmy w nią wszyscy wpatrzeni, była jak matka – ciepła, mądra i do tego bardzo ładna. I to zaowocowało – po latach poszłam pracować w szkole, bo lubiłam pracę z dziećmi. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś pracował w szkol, jeżeli nie lubi tej pracy. Robi krzywdę sobie, a jeszcze większą dzieciom.

 

 

Czytaj dalej »



Dzisiaj na stronie MEN zamieszczono „longplay„, zatytułowany: „’Rok szkolny 2018/2019 Niepodległa’ – drugi rok wprowadzania zmian w systemie edukacji”. Z obowiązku obserwujących polską edukację zamieszczamy początkowy fragment tego elaboratu, który – prawdopodobnie – w intencji jego autorów ma być świadectwem ogromu osiągnięć, dokonanych przez ten resort pod światłym kierownictwem kandydatki do Parlamentu Europejskiego:

 

 

Foto: www.men.gov.pl

 

Minister Anna Zalewska w takich sytuacjach czuje się jak Cezar, ogłaszający, że „veni, vidi, vici”

 

 

Nowy rok szkolny 2018/2019 to kolejny etap wdrażania zmian w edukacji. Następna tura podwyżek dla nauczycieli, wsparcie finansowe dla samorządów, szerokopasmowy internet i multimedialne tablice w szkołach, a także nowa podstawa programowa dla kolejnych klas szkoły podstawowej oraz zmiany w egzaminach – to tylko kilka z elementów, które będą dotyczyć nadchodzącego roku szkolnego.

 

W poniedziałek, 3 września br. ponad 4,5 mln uczniów z blisko 24 tys. szkół rozpocznie zajęcia dydaktyczno-wychowawcze w roku szkolnym 2018/2019. W szkołach podstawowych będzie uczyć się ponad 3 mln uczniów, w tym w I klasie około 361 tys. dzieci. W szkołach ponadgimnazjalnych, ponadpodstawowych (liceach ogólnokształcących, technikach, oddziałach zasadniczych szkół zawodowych w szkołach branżowych i szkołach przysposabiających do pracy) – ok. 1 019 tys. uczniów, natomiast w branżowej szkole I stopnia w klasach I i II – 113 tys. uczniów. Do klasy III gimnazjum będzie uczęszczać ok. 355 tys. uczniów. W szkołach policealnych nowy rok szkolny rozpocznie ok. 226 tys. słuchaczy, a w liceach ogólnokształcących dla dorosłych 146 tys. słuchaczy.

 

Poniedziałek, 3 września br. to również pierwszy dzień zajęć dydaktyczno-wychowawczych dla ponad 1,4 mln dzieci w wieku 3-6 lat z blisko 22 tys. przedszkoli, oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych i innych formach wychowania przedszkolnego.

 

 

Nowy rok szkolny to czas, w którym wprowadzamy zaplanowane wcześniej zmiany w polskiej oświacie, oczekiwane przez rodziców, nauczycieli, uczniów i przedstawicieli samorządów. […]

 

A dalej, osoba która się na to zdecyduje, będzie jeszcze mogła dowiedzieć się, że:

 

Czytaj dalej »



Dziś proponujemy lekturę artykułu O uczeniu się przez konstruowanie” Marcina Polaka, zamieszczonego na portalu EDUNEWS. Jest to tekst, w którym jego autor – redaktor naczelny tego portalu – przybliża czytelnikowi idee, które towarzyszyły organizatorom konferencji w Centrum Nauki Kopernik”Pokazać Przekazać 2018″.

 

Oto kilka wybranych fragmentów tej publikacji i link do całego tekstu:

 

[…] Czy technologia faktycznie odmienia edukację, czy też obecność nowoczesnych narzędzi w edukacji kończy się na poznaniu ich działania bez umiejętności celowego i twórczego wykorzystania? – oto pytania, które postawili organizatorzy konferencji Pokazać Przekazać 2018 w Centrum Nauki Kopernik.

 

Szkoła (a zatem i metody uczenia się) powinny nadążać za zmianami i przygotowywać do życia i pracy w świecie, który dopiero nastąpi. Raczej trudno się z tym nie zgodzić. Ale jak to robić? Na co położyć nacisk, na jakie przedmioty? Jakie zadanie przypisać technologii w nauczaniu tych przedmiotów? Organizatorzy Pokazać Przekazać 2018 chcieli, aby tegoroczna konferencja była przestrzenią dyskusji nad zmianą podejścia do edukacji – nauczania i uczenia się poprzez konstruowanie. Same wątki konstrukcjonizmu nie są nowe w dyskusji o edukacji (żeby wspomnieć tylko prace Seymoura Paperta) – natomiast z pewnością mamy dziś bogactwo nowych narzędzi, które mogą pomóc na nowo wprowadzać do szkolnej edukacji elementów tej koncepcji pedagogicznej. […]

 

Foto:www.edunews.pl

 

Paulo Blikstein z Graduate School of Education na Uniwersytecie Stanforda,

 

Gościem specjalnym Pokazać Przekzać 2018 był prof. Paulo Blikstein z Graduate School of Education na Uniwersytecie Stanforda, w którym kieruje laboratorium Transformative Learning Technologies i globalnym programem makerspace FabLearn. […]

Czytaj dalej »



 

Wczoraj (27 sierpnia) „Dziennik Gazeta Prawna” opublikował artykuł Artura Radwana, zatytułowany „MEN łagodnieje i zapowiada zmiany zasad nowej oceny nauczycieli”.

 

We wprowadzeniu do głównego tematu tej publikacji jej autor informuje czytelników niekoniecznie orientujących się w problemie, że dotychczas minister Zalewska, mimo fali krytyki płynącej z różnych środowisk oświatowych (w tym z nauczycielskich związków zawodowych) nie godziła się na zmiany w prawie o zasadach oceniania nauczycieli. Dowiadujemy się też, że projekt PO, zakładający likwidację regulaminów opracowywanych i zatwierdzanych dla każdej placówki oświatowej oddzielnie, trafił po pierwszym posiedzeniu sejmowej komisji edukacji do zamrażarki. Oto wybrane fragmenty tego artykułu:

 

Jak jednak udało się nam ustalić, tuż przed początkiem nowego roku szkolnego MEN postanowiło wyjść naprzeciw postulatom m.in. oświatowej Solidarności. Choć nie rezygnuje całkowicie z weryfikacji pracy nauczycieli, chce, by byli oceniani co pięć, a nie co trzy lata. Taka zmiana ma się znaleźć w projekcie nowelizacji ustawy – Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw. Dokument od 26 czerwca jest w konsultacjach i w najbliższym czasie ma trafić pod obrady Rady Ministrów.

 

Dalej autor odpowiada na pytanie „Co z nauczycielskim 500+?”, którego przyznanie może nastąpić dopiero w wyniku wyróżniającej oceny nauczyciela, dokonanej już na nowych zasadach.

 

Oto dalsze fragmenty artykułu:

 

Czytaj dalej »



Wczoraj na stronie blogów „Budzącej się Szkoły” Zofia Wrześniewska – nowa dyrektorka łódzkiego „Gastronomika”, zamieściła krótki post, ale sygnalizujący, że w tej szkole „idzie nowe”. Oto on, zatytułowany „Na koniec wakacji… Naprzeciw oczekiwaniom” – wraz z dwiema ilustracjami:

 


Foto: www.budzacasieszkola.pl/zofia_wrzesniewska

 

Zgodnie z sugestiami moich uczniów, o których pisałam poprzednio, okres wakacji wykorzystałam na częściowe chociaż zaaranżowanie szkolnej przestrzeni. Udało mi się stworzyć kącik wypoczynkowy, w którym uczniowie na wygodnych kanapach będą mogli odpocząć w czasie przerw lub zaczekać na rozpoczęcie zajęć. Wielu spośród moich uczniów dojeżdża z innych miejscowości, są uzależnieni od rozkładu jazdy pociągów/ autobusów, stąd często są w szkole o wiele dłużej niż tylko w czasie lekcji. Ważne, by mieli miejsce, gdzie mogą zaczekać w komfortowych warunkach. Na ich prośbę udało się również zorganizować kącik śniadaniowy, gdzie przy okrągłych stolikach (i mam nadzieję, miłej rozmowie) będą mogli zjeść drugie śniadanie.

 

Czytaj dalej »



 

Dzisiaj, 27 sierpnia 2018 roku, w Dużej Sali Obrad UMŁ odbyły się tradycyjne spotkania, na które władze miasta zaprosiły dyrektorki i dyrektorów szkół, przedszkoli i innych placówek oświatowo-wychowawczych, aby tym którzy zakończyli swoją działalność na tych stanowiskach w związku z przejściem na emerytury podziękować za ich dotychczasową pracę, a tym którzy obejmują po nich kierowanie tymi placówkami wręczyć akty powołani na stanowiska dyrektorskie, jak również tych dyrektorów, którym organ prowadzący powierzył kontynuowanie ich misji na kolejną kadencję.

 

Uroczystość odbyła się w trzech terminach: o 8:30 dla dyrektorów szkół podstawowych i gimnazjów, o 10:30 – dla dyrektorów przedszkoli, a o 12:30 dla dyrektorów szkół ponadgimnazjalnych i innych placówek oświatowo-wychowawczych. Wszystkie te spotkania przebiegały według takiego samego programu. „Obserwatorium Edukacji” zainstalowało swój obiektyw w tym trzecim terminie.

 

Po powitaniu przybyłych przez dyrektorkę Wydziału Edukacji UMŁ panią Berenikę Bardzką – w tym w pierwszej kolejności pani Prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej, jako pierwsza wygłosiła okolicznościowe wystąpienie Pani Prezydent. Po niej głos zabrali jeszcze szefowie dwu głównych nauczycielskich związków zawodowych: ZNP i „Solidarności”.

 

Po takim wstępie przystąpiono do wręczania przybyłym szefom łódzkich szkół ponadpodstawowych i innych placówek oświatowo-wychowawczych oficjalnych dokumentów.

 

Czytaj dalej »



Na pierwszy dzień ostatniego tygodnia wakacji, tygodnia, który dla wielu z naszych czytelników w praktyce do wakacji już nie należy (zebrania, narady, rady pedagogiczne) proponujemy tekst autorstwa Witolda Kołodziejczyka, zamieszczony na stronie portalu „Edukacja, Internet, Dialog” akurat w dniu, w którym zawieszone zostało redagowanie „Obserwatorium Edukacji”,

 

Jest to tekst, zatytułowany „Przejmowanie odpowiedzialności”, który należy odczytywać jako jeszcze jeden głos w dyskusji o tym, czym powinna być edukacja, adekwatna nie tylko do warunków dyktowanych przez otaczający nas świat, ale przede wszystkim do wyzwań przyszłości, w którym będą musieli sobie radzić nasi dzisiejsi uczniowie.

 

Foto:www.facebook.com/witold.kolodziejczyk

 

Witold Kołodziejczyk w działaniu

 

 

Oto fragmenty tych rozważań, w których pogrubienia tekstu są dziełem redakcji OE:

 

[…] W codziennym działaniu mamy okazję nadania znaczenia naszej pracy zawodowej. Jeżeli nie udaje się zainteresować wszystkich uczniów wszystkimi szkolnymi przedmiotami, to miejmy świadomość, że i tak mamy na nich wpływ. Bądźmy pewni, że sposób, w jaki prowadzimy zajęcia, jakie środowisko uczenia się tworzymy, jakie doświadczenia dydaktyczne im organizujemy, to właśnie będzie miało wpływ w ich przyszłym życiu. Szkoła obok ważnej funkcji zaspakajania potrzeb psychicznych – akceptacji, szacunku, przyjaźni, miłości – powinna uczyć jak się uczyć. Obok kształtowania i rozwijania przedmiotowych kompetencji, to przygotowanie uczniów do uczenia się przez całe życie, powinno stać się w czasach łatwego dostępu do informacji, ważnym zadaniem szkoły. Wiemy to, ale praktyka pokazuje coś zupełnie innego – wiedza ta nie jest powszechna. […] Dlatego tak ważna jest świadomość znaczenia właśnie doświadczeń w tworzeniu przez uczniów obrazu samych siebie. Posiadanie przez nich właściwych kompetencji w uczeniu się, to wynik naszych osobistych oddziaływań. A to z kolei sposób kształtowania postaw skutecznego działania opartego na kluczowych cechach charakteru.

 

Czytaj dalej »