W dzisiejszym „Dzienniku Łódzkim” redaktor Maciej Kałach informuje, że magistrat Łodzi nie zostawi bez pomocy 348 nauczycieli oraz 104 pracowników obsługi i administracji, zwalnianych właśnie z zamykanych gimnazjów. Oto jakie formy wsparcia owych bezrobotnych nie z własnej woli byłych pracowników definitywnie zlikwidowanych w tym roku gimnazjów oferowali: Tomasz Trela – pierwszy wiceprezydent Łodzi i Krzysztof Barański – dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Łodzi

 

Foto:www.facebook.com/puplodz

 

 

UMŁ obiecuje, że nie zostawi bez pomocy 348 nauczycieli oraz 104 pracowników obsługi i administracji, zwalnianych właśnie z zamykanych gimnazjów. Podobne deklaracje padały przed dwoma laty – gdy zaczynał się proces likwidacji tych szkół – jednak urzędnicy nie dysponują wiedzą, jak przełożyły się one na sytuację tracących wtedy zajęcie pracowników oświaty.

 

[…] Według obu (panów: Treli i Barańskiego – OE), z dotychczasowym nauczycielem sam skontaktuje się doradca zawodowy. Zaraz potem, gdy PUP stwierdzi, że jako osoba bezrobotna zarejestrował się ktoś z przeszłością pod tablicą. Taki doradca zawodowy ma omawiać z nauczycielem możliwość znalezienia pracy poza oświatą.

 

Matematyk po szkoleniu może zostać np. świetnym programistą, a to bardzo ceniony dziś zawódmówił Tomasz Trela. PUP w Łodzi może sfinansować szkolenia do wysokości 15 tys. zł, zaś chętni do prowadzenia własnego biznesu mogą ubiegać się o 29 tys. zł pomocy. […]

 

Co do pracowników obsługi, ich umiejętności przydadzą się w wielu łódzkich firmach, np. zakładach produkcyjnych*.

 

Duża skala zwolnień w Łodzi wynika m.in. ze sposobu likwidacji miejskich gimnazjów. Władze miasta zdecydowały, że wygasną one samodzielnie – m.in. w wyniku sporu z kuratorem oświaty. Zaś w większości samorządów zapadła decyzja o dołączeniu oddziałów gimnazjalnych do podstawówek. Zatem teoretycznie dyrektorzy takich tworów mogli w ostatnich latach stworzyć jakiś system rozdzielania godzin między dotychczasowych nauczycieli SP oraz przybyłych z gimnazjalistami – aby utrzymać na etatach obie te grupy. Ale związkowcy sygnalizują, że poza Łodzią nauczyciele także tracą pracę.

 

 

Cały artykuł „Matematyk zwalniany z łódzkiego gimnazjum będzie cenionym programistą? Urząd miasta deklaruje pomoc tracącym pracę w szkołach”   –   TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.dzienniklodzki.pl

 

 

 

UWAGA: Pogrubienia (za wyjątkiem oznaczonego*) oraz podkreślenia fragmentów cytowanego tekstu – redakcja OE.

 

 

 

Komentarz Redakcji:

Wygląda na to, że Łódź, na tle innych miast, jest „zieloną wyspą”, wolną od deficytu nauczycieli. Zobacz artykuł Artura Radwana z 21 maja 2019 r. w „Gazecie Prawnej” – Zwolnień nie będzie. Jest praca dla nauczycieli”   –   TUTAJ



Foto:www.facebook.com/anna.walczak.

Konferencja zaczęła się odśpiewaniem hymnu

 

Dzisiaj (25 czerwca 2029 r.) w jednej z sal wykładowych Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi (przy ul. Rewo- lucji 1905 r.) odbyła się Okręgowa Konferencja Sprawozdawczo-Wyborcza Okręgu Łódzkiego ZNP

 

Foto:www.facebook.com/anna.walczak

 

.Marek Ćwiek

 

Prezesem ZOŁ ZNP, na kolejną kadencję, został wybrany dotychczasowy prezes, nauczyciel SOSz-W w Łasku – Marek Ćwiek (lat 54). W tajnych wyborach rywalizującego z nim kontrkandydata pokonał stosunkiem głosów 76:49!

 

 

SERDECZNIE GRATULUJEMY!

 

 

Redakcja „Obserwatorium Edukacji”  

 

 



Foto: www.niedlachaosuwszkole.pl

 

 

 

 

Niewielkim zainteresowaniem ogólnopolskich mediów cieszyła się informacja o pierwszych efektach prac tzw. „Kwadratowego Stołu” w sprawie modelu oświaty w Polsce. Poniżej zamieszczamy obszerne fragmenty informacji na ten temat, zaczerpnięte ze strony www.glos24.pl

 

[…] „Przekazuję zestawienie postulatów, których pilne podjęcie pozwoliłoby na złagodzenie negatywnych skutków ubocznych reformy systemu edukacji” – napisał Zygmunt Frankiewicz, prezes Związku Miast Polskich do szefa MEN. W naszej opinii realizacja przedstawianych propozycji, począwszy od roku szkolnego 2019/2020, mogłaby także pomóc w rozładowaniu napięcia, jakie w środowisku nauczycieli, rodziców i uczniów wywołały zmiany w systemie edukacji” – dodał.

 

Kwadratowy Stół – Koalicja dla edukacji na pierwszym miejscu domaga się dostosowania podstaw programowych nauczania do potrzeb i możliwości uczniów. Ma to być możliwe dzięki przyznaniu nauczycielom większej autonomii w doborze treści nauczania i metod pracy dydaktycznej.[…]

 

Według Koalicji w każdej szkole niezbędny jest pedagog lub psycholog, ale z uwzględnieniem liczby uczniów w placówce. „Etat takiego specjalisty powinien przypadać na nie więcej niż 150-200 uczniów” – wskazują uczestnicy Kwadratowego Stołu. […]

 

Koalicja domaga się również gwarancji odpowiednich nakładów finansowych na edukację dzieci i młodzieży. Postuluje, by pracując nad budżetem państwa na rok 2020, rozpocząć proces zwiększania nakładów na system oświaty w Polsce tak, żeby osiągnąć w 2024 roku wskaźnik 6,0 proc. PKB. W krótszej perspektywie czasowej Koalicja prosi o zagwarantowanie samorządom terytorialnym środków finansowych na podwyżki płac nauczycieli od września 2019 br.

 

Koalicja opowiada się również za wzrostem wynagrodzeń nauczycieli. „Reforma edukacji nie jest możliwa bez podniesienia prestiżu zawodu nauczyciela. Konieczne jest zapewnienie nauczycielom godziwej płacy” – uważają uczestnicy Kwadratowego Stołu. „Istnieje szansa, że wzrost wynagrodzeń powstrzyma niepokojącą falę rezygnacji z pracy  w szkołach doświadczonych nauczycieli, a także zachęci młodych ludzi do wybierania zawodu nauczyciela” – dodają.

 

Listę pilnych postulatów zamyka przyznanie samorządom terytorialnym prawa do decydowania o tworzeniu sieci szkół na swoim terenie i o zasadach rejonizacji. […]

 

Głównym celem Kwadratowego Stołu – Koalicji dla edukacji jest przygotowanie do września tego roku Raportu Polska Edukacja 2035, czyli założeń do modelu systemu oświaty. W pracach biorą udział nauczyciele, rodzice, dyrektorzy szkół, organizacje pozarządowe i samorządy terytorialne.

 

 

W ramach Kwadratowego stołu działa pięć podstolików:

 

>Uczeń – rodzic – nauczyciel – szkoła (Fundacja Edukacyjna ODITK),

>Jakość i standardy oświatowe (OSKKO),

>Finansowanie oświaty (ZMP),

>Organizacja systemu oświaty (ZGW RP i FIO)

>Pracownicy oświaty (JaNauczyciel).

 

 

Cała informacja „Kwadratowy Stół w sprawie edukacji przekazał MEN swoje postulaty”    –    TUTAJ

 

 

Źródło: www.glos24.pl



 

Od dziś, czyli od 24 czerwca, do 18 sierpnia tego roku „Obserwatorium Edukacji” będzie redagowane w wakacyjnym rytmie. Oznacza to, że w tym okresie zawieszona zostaje zasada zamieszczania przynajmniej dwu nowych materiałów. Będą one pojawiały się wtedy, kiedy ich treści będą rzeczywiście istotne ze względu na tematykę naszego informatora edukacyjnego. Także niedzielne felietony mogą nie być zamieszczane każdej niedzieli. Natomiast, podobnie jak miało to miejsce w porze wakacji przed rokiem, będzie to czas, kiedy częściej mogą być zamieszczane eseje autorstwa niżej podpisanego.

 

Włodzisław Kuzitowicz

 

 



Jak ten czas szybko leci. Tak niedawno, przynajmniej ja tak to odczuwam, świętowałem 250-y felieton. Był wtedy 30 grudnia ub. roku. I – nie wiadomo kiedy – dotarłem do dnia, w którym ten dzisiejszy zacząłem od napisania „Felieton nr 275.” Wniosek – już niedługo „dojadę” do dnia, w którym pisany wówczas felieton opatrzę liczbą 300!

 

Ale dzisiejsza liczba 275 to nie nie jest jeszcze okazja do jakichkolwiek refleksji i podsumowań. Natomiast mam inny powód do odbycia „podróży w czasie”: data 23. czerwca 2006 roku – pamiętna, bo wtedy też był to „Dzień Ojca”. Na ten dzień, na wczesne godziny popołudniowe, zostałem zaproszony do gabinetu ówczesnego rektora Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Łodzi – profesora Bogusława Śliwerskiego „w ważnej sprawie”. Byłem już wówczas nauczycielskim emerytem i uczelnia ta zatrudniała mnie (na umowy o dzieło) jako wykładowcę.

 

Szedłem na to spotkanie prosto z cmentarza, gdzie byłem zapalić znicz na grobie mojego, zmarłego przed dwunastoma laty, ojca i zastanawiałem się co może być powodem tego – przekazanego mi przez sekretarkę Rektora bez bliższych informacji, ale w trybie nieomal wezwania – zaproszenia. Zupełnie nie kojarzyłem sobie tego ze świeżo wydrukowanym, ostatnim papierowym, numerem „Gazety Edukacyjnej”:

 

 

Ostatni numer „papierowej” „Gazety Edukacyjnej”

 

Gazeta Edukacyjna” była takim, nieregularnie ukazującym się periodykiem, którego wydawcą, od roku 2000, był pierwszy w Łodzi, niepubliczny ośrodek doskonalenia nauczycieli Centrum Szkoleniowo-Promocyjne „Edukacja”, którego założycielką była Małgorzata Cyperling. Redaktorem naczelnym GE, od pierwszego numeru, był Juliusz Cyperling, prywatnie mąż Małgorzaty, wieloletni dziennikarz „Dziennika Łódzkiego”. Po utworzeniu w roku 2003 Wyższej Szkoły Pedagogicznej, której założycielką, właścicielką i kanclerzem została ta sama Małgorzata Cyperling, „Gazeta Edukacyjna”, pod tą samą nazwą i redakcją, ukazywała się nadal. Aż do początku 2006 roku, kiedy to po krótkiej i ciężkiej chorobie, zmarł Juliusz Cyperling. Ten ostatni numer (patrz zdjęcie powyżej) był wydany przez przyjaciół Julka, a decyzją Jego żony – kanclerza WSP – zapowiedziano w nim, że od wakacji tamtego roku wychodzić będzie w wersji elektronicznej on line, pod adresem www.gazeta.edu.pl .

 

 

Oto jedyna pamiątka po „Gazecie Edukacyjnej” – archiwalny screen z jedynej dostępnej w Internecie notatki o jej istnieniu. Nowy właściciel WSP nie tylko doprowadził do likwidacji uczelni, ale także zlikwidował domenę o tej nazwie i wszystkie zapisy na serwerze.

 

 

W gabinecie siedziało już Kierownictwo WSP in corpore, t.zn. Pani Kanclerz Cyperling i Pan Rektor Śliwerski. Oboje z poważnymi minami… Rozmowę rozpoczęła Kanclerz Cyperling, informując, że „zdecydowaliśmy, iż gazeta.edu.pl ruszy jeszcze przed początkiem nowego roku szkolnego, a tobie proponujemy, abyś był jej redaktorem naczelnym. I jest to propozycja nie do odrzucenia.”

 

Czytaj dalej »



Foto:PTWP [www.portalsamorzadowy.pl]

 

Posiedzenie Zespołu ds. Edukacji, Kultury i Sportu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego – wtorek 18 czerwca 2019 r.

 

Na portalu samorząd.pap.pl zamieszczono informację o fiasku wtorkowego (18 czerwca) posiedzenia Zespołu ds. edukacji Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, podczas którego miał być opiniowany projekt nowelizacji Karty nauczyciela, otwierający procedurę podwyżek dla nauczycieli, obiecanych przez rząd oświatowej „Solidarności”. Oto fragmenty tego tekstu:

 

 

[…] Do dyskusji nie doszło – w ramach protestu wobec sposobu przeprowadzenia nowelizacji Karty nauczyciela. Poselski projekt, realizujący porozumienie zawarte z oświatową „Solidarnością”, nie był opiniowany przez stronę samorządową. Chodzi m.in. o 9,6 proc. podwyżki dla nauczycieli, minimum 300 zł dodatku za wychowawstwo oraz 1000 zł dodatku „na start” dla stażystów.


Prezydent Lublina, Krzysztof Żuk, który przejął właśnie współprzewodniczenie Komisji Wspólnej, zwrócił się w piśmie do ministerstwa edukacji o odwołanie wtorkowych obrad zespołu i przełożenie ich na za tydzień. Do tego czasu MEN ma przedstawić wyliczenia skutków finansowych przepisów, uchwalonych w ubiegłym tygodniu przez Sejm.


„Wnosimy o zwołanie posiedzenia Zespołu na 25 czerwca br. pod warunkiem przekazania do tego terminu szczegółowych wyliczeń dotyczących skutków wdrażania przepisów o zmianie ustawy Karta nauczyciela oraz niektórych innych ustaw, a także informacji o środkach w budżecie państwa na rok 2019”wskazał prezydent Żuk.

 

Resort edukacji podkreśla, że źródła finansowania wrześniowej podwyżki płac nauczycieli zostały opisane w uzasadnieniu do poselskiego projektu.[…]

 

Do czasu przedstawienia szczegółowych wyliczeń samorządowcy odstąpili od opiniowania projektów. Wyjątek uczynili dla wniosków o pieniądze z rezerwy, które zostaną zaopiniowane w trybie obiegowym.

Ponowne spotkanie zespołu wstępnie planowane jest na wtorek, 25 czerwca. W środę, 26 czerwca na dodatkowym posiedzeniu Senat zajmie się zmianami w Karcie Nauczyciela.

 

Do sprawy odniósł się we wtorek minister edukacji Dariusz Piontkowski.Jesteśmy otwarci na spotkania z przedstawicielami samorządu terytorialnego” – zapewnił. „Trzeba pamiętać o tym, że jesteśmy na razie na etapie procedowania projektu ustawy, on dopiero przeszedł przez Sejm, w przyszłym tygodniu trafi do Senatu, potem jeżeli będzie pozytywna opinia, będziemy czekali na podpis prezydenta. W dalszym toku procedowania tej ustawy i rozporządzeń wskażemy źródła finansowania” – powiedział. […]


Całość informacji „Zaprotestowali. Samorządowcy czekają na wyliczenia skutków nowelizacji Karty nauczyciela”   –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.samorzad.pap.pl

 

 

UWAGA:

Podkreślenia i pogrubienia fragmentów cytowanego tekstu – redakcja OE

 

 

Zobacz także:

 

Portal Samorządowy: Samorządowcy nie chcą dokładać do podwyżek nauczycieli   –   TUTAJ

 

Związek Miast Polskich: Protest samorządowców w Komisji Wspólnej   –   TUTAJ

 



Na sobotnią lekturę proponujemy tekst autorstwa Klary Klinger i Grzegorza Osieckiego, zatytułowany „Sprawdzamy teorie spiskowe po reformie edukacji. Podwójny rocznik nikomu nie służy”. Choć był on dostępny na stronie „Gazety Prawnej” już w poniedziałek 17 czerwca, to dopiero dzisiaj, po wystąpieniach kierownictwa ministerstwa edukacji i licznych kuratorów, można docenić wartość„niezależnych” konstatacji jego autorów.

 

Jak zwykle – zamieszczamy fragmenty tego artykułu i link do jego pełnej wersji:

 

 

Sprawdzamy teorie spiskowe po reformie edukacji. Podwójny rocznik nikomu nie służy

 

Przed ogłoszeniem wyników pierwszych po reformie egzaminów na koniec podstawówki pojawiło się kilka teorii spiskowych. Jedna głosiła, że testy będą tak przygotowane, żeby lepiej wypadły dzieci po ósmej klasie. Po to, żeby móc się pochwalić, jak świetnie przygotowano reformę edukacji.

 

Według drugiej miało być wręcz odwrotnie – egzamin będzie makabrycznie trudny – głównie po to, żeby jak najwięcej dzieci wysłać do zawodówek. Postanowiliśmy zweryfikować te tezy, przyglądając się wynikom egzaminów.

 

Jeden z zaskakujących wniosków jest taki, że to jednak gimnazja były bardziej egalitarne. Taki wniosek płynie z porównania egzaminu gimnazjalnego z egzaminem ósmoklasisty, jeśli chodzi o rozpiętość wyników w zależności od tego, czy dzieci były z miasta, czy ze wsi. Celem wprowadzenia gimnazjów było zmniejszenie różnic między terenami miejskimi i wiejskimi. Tymczasem może się okazać, że przywrócenie ósmych klas, wbrew założeniom obecnej władzy, może te różnice zwiększyć.

 

Czytaj dalej »



W dniu, w którym w szkołach wręczano uczniom świadectwa (19 czerwca), w tym – ostatnim absolwentom gimnazjów i pierwszym absolwentom reaktywowanej ośmioklasowej podstawówki, Łódzki Kurator Oświaty zorganizował konferencje prasową. Na zdjęciach załączonych do zamieszczonego na kuratoryjnej stronie komunikatu nie widać ilu przedstawicieli mediów w niej uczestniczyło, a sądząc po nikłych owocach tej próby medialnego zaistnienia (nie napisał o tym żaden łódzki dziennik, nie poinformowało Radio Łódź ani TV TOYA, jedynie w głównym wydaniu Łódzkich Wiadomości Dnia pojawiła się, trwająca 1 minutę i 10 sekund, „migawka”),  tak naprawdę niewiele redakcji uznało to wydarzenie za ważne.

 

Z kronikarskiego obowiązku postanowiliśmy udostępnić naszym czytelnikom fragmenty komunikatu „Konferencja prasowa kuratora oświaty na koniec roku szkolnego”:

 

Foto: www.kuratorium.lodz.pl

 

Siedzą (od lewej): Dorota Kubiak – zastępca naczelnika Wydziału Zdrowia, Pomocy Społecznej, Oświaty i Kultury Starostwa Powiatowego w Poddębicach, dr Grzegorz Wierzchowski – Łódzki Kurator Oświaty, Marcin Baranowski – starosta powiatu opoczyńskiego. Na krzesełku obok – Ewa Sobór – dyrektorka Wydziału Nadzoru Pedagogicznego łódzkiego Kuratorium Oświaty.

 

 

[…] Podczas spotkania Grzegorz Wierzchowski podkreślił, że minione 10 miesięcy były  dla polskiej edukacji czasem bardzo ważnym. Był to bowiem drugi rok reformy edukacji, z nową strukturą szkół, zmianami programowymi, z pierwszym egzaminem ósmoklasisty i ostatnim egzaminem gimnazjalnym. Ich wyniki zadecydują teraz o przyjęciu uczniów do wybranych szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych.

 

Foto: www.kuratorium.lodz.pl

 

Kurator zapewnił, że z danych przekazanych przez samorządy wynika, że w województwie łódzkim nie zabraknie miejsc ani dla absolwentów szkół podstawowych, ani dla absolwentów gimnazjów. Przypomniał, że szkoły we współpracy z samorządami na długo przed początkiem rekrutacji podejmowały liczne działania zmierzające do zwiększenia liczby wolnych miejsc. W wielu szkołach przygotowano dodatkowe sale lekcyjne, niezagospodarowane wcześniej pomieszczenia zostały wyremontowane i przystosowane do prowadzenia w nich zajęć dla młodzieży. Obecnie w naszym regionie na 21 197 absolwentów gimnazjów czeka 32 415 wolnych miejsc, a na 22 \ 912 absolwentów szkół podstawowych – 34 075 miejsc. […]

 

W podobnym tonie wypowiadali się obecni na konferencji Marcin Baranowski, starosta powiatu opoczyńskiego, oraz Dorota Kubiak, zastępca naczelnika Wydziału Zdrowia, Pomocy Społecznej, Oświaty i Kultury Starostwa Powiatowego w Poddębicach. Przedstawiciele samorządu zapewnili, że także na ich terenie szkoły są gotowe na przyjęcie większej liczby uczniów, więc miejsc dla absolwentów na pewno nie zabraknie.

 

Na zakończenie kurator zaapelował za pośrednictwem mediów do wychowawców, rodziców i opiekunów, aby przypominali dzieciom i młodzieży o zasadach bezpiecznego wypoczynku w miejscu zamieszkania i w trakcie wyjazdów. Zwrócił się także do uczniów, prosząc by podczas wakacyjnych zabaw pozostali rozważni i ostrożni.

 

 

Cały komunikat „Konferencja prasowa kuratora oświaty na koniec roku szkolnego”    –    TUTAJ

 

 

Źródło: www.kuratorium.lodz.pl



Foto: www.agereaude.pl

 

Dr hab. Ewa Jarosz, prof. Uniwersytetu Sląskiego w Katowicach

 

W spontanicznym odruchu na informacje o poglądach Mikołaja Pawlaka – RPD w kwestii wymierzania dzieciom klapsów – proponujemy poniższy tekst. Jest to zapis rozmowy Patrycji Rojek-Sochy z dr hab. Ewa Jarosz *, zatytułowany „Od klapsów do… terroryzmu – badania potwierdzają” . Został on zamieszczony 27 października 2018 roku na portalu Prawo.pl Oto jego fragmenty:

 

Kary cielesne, w tym także klapsy nie są skuteczną metodą wychowawczą – wynika z badań. Dzieci, które ich doświadczają mają niską samoocenę, częściej stosują przemoc, a jako dorośli … częściej wrogie postawy wobec świata. Efekt? Są łatwym narybkiem dla grup nacjonalistycznych, a nawet terrorystycznych – mówi w rozmowie z Prawo.pl dr hab. Ewa Jarosz.

 

[…] Patrycja Rojek-Socha: Polscy rodzice nie kryją, że czasem zdarza się im stosować klapsy. Co więcej wielu z nich wierzy, że jest to łagodna i skuteczna metoda wychowawcza…

 

Ewa Jarosz: Od wielu dekad prowadzono badania dotyczące kar cielesnych, w pewnym momencie wyspecjalizowały się one mocno w kierunku tych pozornie niewinnych klapsów. Był to też efekt dyskusji, czy klapsy mogą powodować skutki porównywalne do systematycznych ciężkich kar cielesnych oraz tego, czy mają one jakieś korzyści wychowawcze.

 

 

I co wynika z badań? Dziecko nie będzie grzeczniejsze?


Nie, będzie się się zachowywało w określony sposób tylko dlatego, że będzie się bało kary. Ale jak wizja kary się oddali, albo w pobliżu nie będzie nikogo kto kontroluje, wówczas dalej będzie robiło to samo. Klapsy nie przyczyniają się do tego o co w wychowaniu przede wszystkim chodzi, do uwewnętrzniania pewnych wartość, norm społecznych, reguł postępowania,  do rozwoju wewnętrznej dyscypliny i uczenia się przestrzegania pewnych zasad, z powodu ich sensu i wartości. Nie są skuteczne także w tych sytuacjach, które rodzice postrzegają jako niebezpieczne – wbieganie dziecka na ulice, ataków złości w sklepie.  Wręcz odwrotnie. Osoby, które doświadczały w dzieciństwie tego typu kar działają na zasadzie kija i marchewki. W ich wewnętrznej konstrukcji etyczno-społecznej nie ma reguł norm życia społecznego a jest obawa przed karą. Doświadczanie klapsów i emocji, które się z tym wiążą blokują owo uwewnętrznianie norm. Innymi słowy jeżeli istnieje ryzyko kary, kontroli – osoby takie reguł się trzymają, jeżeli nie ma takiego ryzyka … nie. Także w życiu dorosłym.[…]

 

 

Mówiła Pani wcześniej, że dzieci bite, mogą być też bardziej agresywne…

 

W ten sposób uzewnętrzniają wewnętrzne napięcia i przeżywane problemy czy trudności. Wyuczyły się też, że tak można postępować wobec innych. Ale są też inne konsekwencje kar cielesnych. Według nowych badań kary cielesne mogą prowadzić do zmian w budowie i funkcjonowaniu mózgu. Co to oznacza? Problemy związane z koncentracją, utrzymaniem uwagi, nauką, pamięcią. To też efekt stanu ciągłego wewnętrznego napięcia i podniesionego poziomu wydzielania hormonu stresu kortyzolu. Kiedyś sądzono, że powodują to tylko ciężkie formy maltretowania. Wyniki badań to zweryfikowały. Bicie dzieci może powodować zmiany organiczne i na ich tle wiele zaburzeń, ale też skłonność do określonych chorób.

 

 

Cały wywiad z dr hab. Ewą Jarosz „Od klapsów do… terroryzmu – badania potwierdzają”    –    TUTAJ

 

 

Źródło: www.prawo.pl

 

 

*Dr hab. Ewa Jarosz z Katedry Pedagogiki Społecznej Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego jesienią ub. roku była kandydatką na urząd Rzecznika Praw Dziecka. Wniosek o nominację podpisało ponad trzydzieści organizacji pozarządowych, swoje poparcie wyrazili również przedstawiciele środowisk naukowych. Niestety w dniu 12 września 2018 r., podczas połączonego posiedzenia dwóch Komisji Sejmowych: Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Polityki Społecznej i Rodziny, posłowie PiS, stanowiący w składach tych komisji większość, odmówili poparcia kandydaturze pani dr Ewy Jarosz. Jak wiemy, po kilku miesiącach Sejm wybrał na urząd Rzecznika Praw Dziecka Mikołaja Pawlaka



Foto:Archiwum CAF’PAP [www. dzieje.pl]

 

Procesja Bożego Ciała – Warszawa 1947r. Z monstrancją Kardynał August Hlond, po jego lewej ręce – ówczesny wiceszef MON Piotr Jaroszewicz

 

 

W dzisiejszy świąteczny czwartek, który we wszystkich kalendarzach, obok informacji, że imieniny obchodzą dziś Bogna i Florentyna, zaznaczony jest ten dzień kolorem czerwonym z dodatkową informacją: „Boże Ciało”, przeto nie wypada, aby na stronie „Obserwatorium Edukacji” dzień ten niczym nie różnił się od innych „dni powszednich”. Pełna, właściwa nazwa tego Święta, to Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa i zostało ono ustanowione jako święto powszechne dla całego Kościoła Rzymskokatolickiego w roku 1317. W Polsce jest obchodzone od 1320 roku. Właśnie uświadomiłem sobie, że jest to jedyne święto kościelne (poza Bożym Narodzeniem i Wielkanocą), które w okresie PRL nie zostało zlikwidowane, tak jak stało się to z dniem 6. stycznia – Świętem Trzech Króli, zlikwidowanym decyzją Gomułki w 1960 roku czy z dniem 15. sierpnia – Dniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, który decyzją władz komunistycznych przestał być dniem wolnym od pracy w 1955 r.

 

Jak wyczytałem – święto to zostało przez władze Kościoła Zachodniego ustanowione niejako pod naciskiem mas wiernych, które to masy domagały się wyraźnej afirmacji obecność Chrystusa pod postacią chleba w hostii. A wszystko wzięło się stąd, że w XI i XII wieku w gronach „specjalistów” (teologów) toczyły się spory o to, czy w „chlebie i winie” podczas Mszy Św. rzeczywiście dochodzi do obecności Chrystusa, czy jak to dowodzili inni (np. Berengara z Tours), jest to tylko symbol tej obecności.

 

Ale skoro „lud boży” chciał wierzyć, że „w tej Hostyi jest Bóg żywy, choć zakryty lecz prawdziwy”, to hierarchowie Kościoła nie mieli innego wyjścia i dali ludowi doroczne święto publicznej, rzekłbym – ulicznej manifestacji tej wiary. I nawet komuniści bali się narazić w tej sprawie wierzącym (jeszcze) „robotnikom, chłopom, a także inteligencji pracującej miast i wsi”…

 

Jako że historia vitae magistra est, uświadomienie sobie tej historycznie potwierdzonej prawdy, iż wiedza uczonych z trudem, a często wręcz bezskutecznie, toruje sobie drogę do mas, postanowiłem moje dalsze rozważania poprowadzić w oparciu o informację, którą w swoim tekście zamieszczonym na blogi „Pedagog” zamieścił wczoraj prof. Śliwerski. Tekst ma tytuł „Komitet Nauk Pedagogicznych PAN o sytuacji w szkolnictwie publicznym w III RP” i z oczywistych dla mnie względów godny jest przeczytania.

 

Nim rozwinę moje rozważania wokół zasygnalizowanych tam problemów, upraszam Szanownych Czytelników o przeczytanie tego tekstu, gdyż z powodu większej klarowności moich myśli, nie będą dalej posługiwał się obszernymi z niego cytatami.

 

Post z bloga „Pedagog”    –    TUTAJ

 

 

Czytaj dalej »