W przededniu rozpoczęcia roku szkolnego, z prawie tygodniowym opóźnieniem, ale jednak, postanowiliśmy udostępnić link z nagraniem programu „BEZ ETATU” w TV TOYA, w którym redaktor Marek Krzciuk rozmawiał – głównie, ale nie tylko, o przygotowaniach do nowego roku szkolnego w szkołach zawodowych z wiceprezydent m.Łodzi Małgorzatą Moskwa-Wodnicką i dyrektorem Zespołu Szkół Rzemiosła w Łodzi Marcinem Józefaciukiem.

 

 

Plik z programem „BEZ ETATU” – „Przygotowania do nowego roku szkolnego w szkołach zawodowych”  –  TUTAJ

 



W minioną sobotę, 28 lipca, w cotygodniowym dodatku „Gazety Wyborczej” „Tygodnik Łódź” zamieszczono zapis rozmowy red. Aleksandry Pucułek z prof. Bogusławem Śliwerskim – kierownikiem Katedry Teorii Wychowania na Wydziale Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego. Wywiad ten w wersji drukowanej ma tytuł „Syndrom homosovietikus”, zaś na internetowej stronie „Wyborczej” – „Szkoły podczas pandemii. ‚Nauczyciele muszą przestać oglądać się na władzę'”.

 

 

Prof. dr hab. Bogusław Śliwerski na zdjęciu w „Tygodniku Łódź” „Gazety Wyborczej”

 

 

Aby zachęcić Was do lektury całego zapisu tej rozmowy (możliwej tylko u tych, którzy wykupili prenumeratę internetowej strony GW) zamieszczamy kilka odpowiedzi prof. Śliwerskiego na wybrane pytania, naszym zdaniem inspirujące rozmówcę do głębszej refleksyjnej odpowiedzi:

 

[…]

 

Aleksandra Pucułek: – Za chwilę nowy rok szkolny. Jesteśmy mądrzejsi o te niemal cztery miesiące lekcji zdalnych, czegoś się nauczyliśmy?

 

Prof. Bogusław Śliwerski […] – Wydawało mi się, że to będzie tak jak w krajach, w których mamy do czynienia z decentralizacją, z traktowaniem edukacji jako służby publicznej. Tam nauczyciele wspólnie z ekspertami wykorzystali okres pandemii, żeby przygotować się do etapu kształcenia hybrydalnego, bo ono całkowicie zdalnym już nie będzie.

 

Szkoła jest dla dzieci, nie dla nauczycieli, Kościoła, związków zawodowych, nie dla władzy państwowej.* U nas, niestety, jest odwrotnie. Mamy ustrój centralistyczny, jeśli chodzi o edukację, to najbardziej patologiczne podejście, bo traktuje się wszystkich jednakowo i to z perspektywy Warszawy.

 

Dlatego polski system szkolny doznaje właśnie wielkiego szczęścia, ma nieprawdopodobną okazję, żeby przejąć od władzy stery zarządzania i skończyć z patologicznym centralizmem w edukacji.*  […]

 

 

-Taki kryzysowy moment jest dobry do tego?

 

To idealny moment, bo władza centralna została sparaliżowana, wizytatorzy z kuratorium nie mogą przyjść do szkoły, oceniać, ewaluować według indoktrynacyjnych norm.

 

Trzeba łapać wiatr w żagle i nadrobić kilkunastoletnie straty, jeśli chodzi o włączenie się w rewolucję edukacyjną na świecie. Można organizować uczenie dzieci np. metodą projektów, to metoda pracy poza szkołą, w przestrzeni, w środowisku, można tworzyć zespoły laboratoryjne, badawcze.

 

Trzeba odejść od systemu klasowo-lekcyjnego i przejść na kształcenie modułowe. Stosują to od lat Niemcy, Holendrzy, Austriacy. Od kilkudziesięciu lat mamy na ten temat wiedzę i materiały, ale kurczowo trzymamy się tego samego, czyli dyktowanie, pouczanie, zadawanie. To się w głowie nie mieści, żeby coś takiego utrzymywać. A wkraczamy w trzecią dekadę XXI wieku.

 

Jeśli nie przejmiemy teraz edukacji, to, gdy wróci systemowy sposób zarządzania, nie dość, że ona się nie zmieni, to nastąpi jeszcze większe wzmocnienie podejścia tradycyjnego. […]

 

 

 

-Skoro tak mocno odczuwamy dystans społeczny, to jest to kapitał, doskonały moment, żeby po powrocie do szkoły np. dzieci zaczęły się szanować, okazywać sobie więcej wsparcia, pomocy rówieśniczej.

 

Nauczyciele muszą się uczyć od najlepszych, nie od władzy, bo władza może dać im tylko reguły prawne, najczęściej destrukcyjne. Pytanie tylko, na ile będziemy gotowi zmieniać samych siebie i w jakim stopniu będziemy gotowi otwierać się na nowy świat i co zrobić, żeby innym pomóc się zmienić.

 

 

Cała rozmowa „Szkoły podczas pandemii. ‚Nauczyciele muszą przestać oglądać się na władzę'” – TUTAJ

 

 

Źródło: www.lodz.wyborcza.pl/lodz/

 

 

*Podkreślenia i pogrubienia fragmentów cytowanego tekstu – redakcja OE.

 

 

 



Felieton na dwa dni przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego, roku w którym – jak na razie – jedyną pewną rzeczą jest decyzja o jego rozpoczęciu „w trybie stacjonarnym”, powinien – jak od dłuższego czasu jest to we wszystkich mediach – dotyczyć tego jak pogodzić wodę z ogniem, aby powstała z tego para, napędzająca lokomobile indywidualnych rozwojów polskich uczniów.

 

Ogniem jest urzędowy optymizm rządu – jako całości, a szczególne ministerstwa edukacji, zdrowia i GIS. Że wszystko będzie dobrze, że uczniowie nie muszą nosić w szkole maseczek, że nauczyciele nie zachorują i dadzą radę za te same pieniądze realizować o wiele większe niż dotychczas zadania… A wodą jest sceptycyzm organów prowadzących szkoły, dyrektorów i nauczycieli tychże, kierownictwa Związku Nauczycielstwa Polskiego, dziennikarzy z niezależnych mediów i licznych organizacji pozarządowych.

 

Czy to, czyli edukacja stacjonarna w warunkach narastającej liczby zakażeń, jest słuszne i czy może się udać? Czy zastosowane powszechnie, dalsze zamykanie szkół, pozostawanie uczniów w domach i skazywanie ich na e-edukację, nie byłoby „zbrodnią na żywych organizmach” tychże?

 

Nie podejmę się odpowiedzi na tak postawione pytania. Jednak – wybaczcie – spróbuję poprowadzić Waszą wyobraźnię dwoma, skrajnymi co do wizji, ścieżkami antycypowanych, możliwych w najbliższej przyszłości trybów realizowania konstytucyjnego prawa uczniów do edukacji. Będą to oczywiście jedynie fragmentaryczne zarysy możliwych do zaistnienia sytuacji.

 

Jednak, zanim do tego przejdę, zaprezentuję graficzne podsumowanie sytuacji epidemicznej w Polsce „na dzień dzisiejszy”:

 

Wykres przedstawia liczbę nowych potwierdzonych zakażeń SARS-CoV-2, wyzdrowień i zgonów z powodu COVID-19 w Polsce od połowy marca do 29.08.2020 r.

 

 

 

Liczba mieszkańców województwa na jednego zakażonego w tym województwie

 

Źródło wszystkich grafik: https://koronawirusunas.pl/

 

 

Po co to wszystko? Wiem, że nie jest to „w formacie” felietonowej formuły wypowiedzi. Ale nie chcę, aby osoby czytające moje dalsze projekcje oceniały je bez oparcia o „nagie fakty ”.

 

 

x          x          x

 

 

Projekcja pierwsza: Rząd nie ugina się pod naporem krytyki i doprowadza do otwarcia szkół – z wyjątkiem lokalnych decyzji o ich zamykaniu w „strefach czerwonych”.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.google.com/search?q=Adam

 

Adam Leśniewicz dyrektor Kongresu Obywatelskiego. Z Instytutem Badań nad Gospodarką Rynkową związany jest od 2014 r. Jest absolwentem Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego.

 

W piątek 27 sierpnia na portalu EDUNEWS.PL zamieszczono artykuł Adama Leśniewicza – dyrektora Kongresu Obywatelskiego, organizowanego od kilkunastu lat przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, zatytułowany Posklejać podzielone – jakie „razem” w edukacji?”. Jak poinformowano, artykuł ten pochodzi z z książki,wydanej po XIV Kongresie Obywatelskim pt. „Jakie ‚Razem’ Polaków w XXI wieku”, którą bezpłatnie można pobrać TUTAJ. Program

 

Postanowiliśmy zaproponować lekturę tego tekstu, gdyż na progu nowego roku szkolnego może stanowić doskonałą okazję do oderwania się od aktualnych tematów i problemów „kowidowej” edukacji i powrotu do szerszej refleksji o istocie i sensie współczesnej edukacji.

 

Oto obszerne fragmenty tego tekstu – podkreślenia i pogrubienia – redakcja OE:

 

[…] Ostatnie zmiany w systemie edukacji ujawniły wiele nowych podziałów. W wyniku reformy likwidującej gimnazja dekompozycji uległy zespoły pedagogiczne oraz relacje zbudowane pomiędzy szkołami a samorządami. Masowemu strajkowi nauczycieli w 2019 r. towarzyszyły zaś skrajne postawy zwolenników i przeciwników takiej formy walki o poprawę warunków pracy i zmianę w edukacji widoczne wśród samych nauczycieli, dyrektorów szkół, a także uczniów i rodziców. Jesteśmy podzieleni jak nigdy wcześniej, podczas gdy współczesne globalne wyzwania, tj. rewolucja technologiczna, zmiany klimatyczno środowiskowe, nowego rodzaju konflikty społeczne itp., wymagają porozumienia i wielopoziomowej współpracy.

 

W warunkach wspólnej troski i kooperacji najlepiej można rozwijać kompetencje konieczne do zmierzenia się z wyzwaniami przyszłości. Dlaczego potrzebujemy współpracy w różnorodnych obszarach edukacyjnych? Jak zjednoczyć się dla dobra naszych dzieci? Nowego „Razem” w edukacji szukaliśmy wspólnie w szerokim gronie nauczycieli, edukatorów, uczniów, przedstawicieli organizacji pozarządowych, aktywnych rodziców i samorządowców podczas warsztatu Kongresu Obywatelskiego i Centrum Nauki Kopernik. […]

 

Prace w ramach warsztatu odbywały się w pięciu grupach tematycznych, wokół następujących pytań kierunkowych:

1.Jak na nowo zbudować zespoły nauczycielskie?

2. Jakie współdziałanie rodziców i nauczycieli najlepiej wspiera uczniów?

3.O jakiej szkole uczniowie powiedzą „nasza”?

4.Szkoła w społeczności lokalnej – jaka współpraca z samorządem lokalnym?

5.Jaka współpraca szkoły z innymi środowiskami edukacyjnymi (NGO, biblioteki, domy kultury itp.)?

 

Kluczowym założeniem było wydobycie „zbiorowej mądrości”, podjęcie próby wyjścia poza osobistą perspektywę i zrozumienia optyki innych podmiotów ekosystemu edukacji. Dlatego też w pierwszym etapie warsztatu uczestnicy byli przydzielani do grup warsztatowych losowo, dopiero w kolejnych rundach dołączali do grup, które sami wybrali. Wnioski z prac każdej z grup, odpowiadające na pytanie nadrzędne całego warsztatu – w jakich obszarach i w jaki sposób można zbudować edukacyjne „Razem” – były zapisywane w oparciu o model start-stop-continue.

 

 

I. Jak na nowo zbudować zespoły nauczycielskie?

 

Uczestnicy dyskusji w tej grupie zauważali, że zespoły nauczycielskie są podzielone tak głęboko jak nigdy w historii. Nałożyły się na to różne czynniki. Bardzo wiele relacji rozsypało się w wyniku likwidacji gimnazjów, ponieważ zespoły nauczycielskie zmieniły skład, nauczyciele przenosili się do innych szkół albo rezygnowali z zawodu. Nowe zespoły nie zdążyły się jeszcze „zgrać”. Niezwykle głęboką i trwałą osią podziału okazał się również stosunek nauczycieli do ostatniego strajku (osoby, które podjęły strajk, vs. osoby, które nie włączyły się w tę formę protestu). W wielu szkołach te podziały trwają do dziś. [,…]

 

Warto zadbać o współpracę międzypokoleniową zespołów nauczycielskich. Młodzi nauczyciele mogą ułatwić zrozumienie technologii cyfrowych i dzielić się informacjami na temat nowych badań i metodologii. Nauczyciele bardziej doświadczeni stażem są zaś naturalnym partnerem wskazującym metody dydaktyczne i wychowawcze, które sprawdziły się podczas ich wieloletniej pracy w szkole. […]

Za czynnik niesprzyjający budowaniu zespołów nauczycielskich uczestnicy warsztatu uznali przeciążenie nauczycieli różnorodnymi obowiązkami daleko wykraczającymi poza 40 godzinny tydzień pracy nauczyciela. Zgłaszano w związku z tym postulat zmniejszania biurokracji, zdjęcia z nauczycieli części zobowiązań związanych z organizacją wydarzeń szkolnych na rzecz zwiększenia partycypacji rodziców i uczniów w życiu szkoły, a nawet postulowano rezygnację z wystawiania ocen śródrocznych.

 

II. Jakie współdziałanie rodziców i nauczycieli najlepiej wspiera uczniów?

 

Jak zauważono już na początku prac tej grupy, niezwykle ważne jest, aby rodzice zrozumieli wspólnotę wartości i celów z nauczycielem, ponieważ kierunkuje to do dalszej pracy. Aby mogło to nastąpić, konieczna jest jednak zdrowa relacja rodziców i nauczycieli. W przeciwnym wypadku rodzice przyjmują postawę „trudnego klienta” lub „krytycznego recenzenta” i ich działania mogą sabotować pracę szkoły i wysiłki nauczycieli.

 

Obie strony powinny zauważyć, że pewne cele szkoły i oczekiwania rodziców są zbieżne – np. dobro dziecka, przygotowanie do dorosłego życia, zapewnienie jak najlepszych warunków do rozwoju talentów itp., ale są też cele rozbieżne. Zadaniem szkoły jest jak najlepsze przygotowanie do życia we wspólnocie, społeczeństwie – realizacji tego celu zostają podporządkowane interesy jednostkowe. Rodzice koncentrują się jednak przede wszystkim właśnie na jednostkowym dobru własnych dzieci, ich wynikach i perspektywie, dlatego też często trudno im zaakceptować, że interes klasy wymaga kompromisu, za który odpowiada nauczyciel. Ta znacząca różnica perspektyw powoduje, że już na etapie wzajemnego poznawania się rodziców i nauczycieli obie strony zamiast nastawić się na współpracę, przewidują krytykę i przyjmują defensywne, „zamykające” postawy. Warto o tej różnicy ról i interesów porozmawiać już na pierwszym zebraniu klasowym, ma to często zbawienny wpływ na współdziałanie. […]

 

Czytaj dalej »



 

Foto:www.gov.pl/web/edukacja

 

Minister Dariusz Piontkowski podczas dzisiejszej konferencji prasowej, w której towarzyszyli mu nie tylko jego zastępcy, ale także przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektora Sanitarnego, ale także pewna wicedyrektorka z warszawskiej szkoły. Obok kilku innych informacji minister przedstawił schematy postępowania powiatowego inspektora sanitarnego w razie pojawienia się zakażenia koronawirusem w szkołach w różnych sytuacjach.

 

Poniżej zamieszczamy fragmenty z dwu relacji tego wydarzenia – z portali ONET i TVN24

 

 

Portal ONET – „Co jeśli w szkole pojawi się koronawirus? MEN przedstawia schematy działania”:

 

[…] Minister edukacji Dariusz Piontkowski uważa, że rozpoczęcie roku szkolnego 1 września jest bezpieczne. Przypomniał o wytycznych przygotowanych wspólnie z Ministerstwem Zdrowia i głównym inspektorem sanitarnym, dotyczących sposobu przygotowania placówek na wypadek pojawienia się zagrożenia epidemiologicznego. Zaznaczył jednak, że nie są one „sztywnymi rozwiązaniami„. […]

 

Przypomniał też o spotkaniach dyrektorów z powiatowymi stacjami sanitarnymi i z kuratorami oświaty. Wyjaśnił, że na spotkaniach z sanepidem dyrektor otrzymał informacje o tym, w jakich sytuacjach podejmowana będzie interwencja inspektorów. Kuratorzy tłumaczyli dyrektorom przepisy i rozporządzenia. – Wiemy, że te spotkania cieszyły się dużym zainteresowanie, bo dyrektorzy mogli bezpośrednio wyjaśnić swoje wątpliwości. Mieli także okazję przekazać sposób kontaktu, by – gdyby zawiodła infolinia (sanepidu – red.) – mogli kontaktować się z powiatowym inspektorem sanitarnym w razie większego zagrożenia epidemicznego – wyjaśnił. […]

 

Jeśli w szkole będzie jeden uczeń zakażony koronawirusem, będzie podlegał on izolacji, a po dochodzeniu epidemiologicznym inspektor sanitarny zadecyduje, jak duża grupa osób zostanie objęta kwarantanną. Jeśli objęci kwarantanną nauczyciele będą dobrze się czuli, mogą wyrazić zgodę na pracę w trakcie kwarantanny. […]

 

Sytuacja druga, kiedy mamy kilka przypadków zakażeń w klasach na tym samym piętrze. Wówczas także jest decyzja o izolacji osób zakażonych, potem decyzja o wskazaniu osób, które podlegają kwarantannie. […]

 

Czytaj dalej »



Z dwudniowym opóźnieniem, bo też i organizatorka tego wydarzenia dopiero wczoraj zamieściła z niego relację, przekazujemy Naszym Czytelniczkom i Czytelnikom informację i fotki o odbytym w środę 26 sierpnia kolejnym spotkaniu, tym razem antycovidowym, w ramach cyklu Kawiarenek Budzących się Polonistów. Oto co „ściągnęliśmy” z fejsbukowego profilu Anety Jamiałkowskiej-Pabian:

 

Foto:Marcin Krysiński.

 

Antycovidowa Kawiarenka za nami. Jej cel był prosty, aczkolwiek ostatnio mało popularny. Zależało mi na odzyskaniu, choć w drobnym wymiarze, naszego belferskiego dobrostanu.

 

Foto:Marcin Krysiński

 

W ramach powrotu do „normalności”, tuż przed niełatwym nowym rokiem szkolnym, pod uważnym okiem psychologa Joanny Krawczyk dzieliłyśmy się naszymi refleksjami, lękami, sposobami na życie w czasach zarazy. Zastanawiałyśmy się też nad możliwymi metodami pracy w tych trudnych warunkach. Potrzebne nam takie wzajemne wsparcie, ono buduje, daje poczucie wspólnoty. […]

 

 

Źródło: www.facebook.com/aneta.japa

 

P.s.:

 

Koleżanka Jamiałkowska-Pabian zamieściła pod naszą informacją zamieszczoną na Fejsbuku taki komentarz:

 

Nie tylko polonistki. Były belferki różnych dziedzin. Szło wyjątkowo (!) o dobrostan nauczycieli. Od niego zależy relacja z uczniem i los „pandemicznej” szkoły.



Zgodnie z opublikowanym na stronie ŁKO harmonogramem, nadal z uporem godnym lepszej sprawy nazywanych naradami, zebrań kuratoryjnej władzy z dyrektorami szkół i placówek województwa łódzkiego – od wtorku 25 sierpnia trwają takie zgromadzenia, realizowane w Sieradzu, Piotrkowie Trybunalskim, Skierniewicach i – od dzisiaj – także w Łodzi.

 

Pierwszym takim łódzkim „spędem” było zorganizowane dziś o godz. 12-ej w auli XXVI LO przy ul. Wileńskiej spotkanie dyrektorek i dyrektorów szkół ponadpodstawowych, poradni psychologiczno-pedagogicznych, placówek (?) i placówek doskonalenia nauczycieli”.

 

Kierujący łódzkimi szkołami podstawowymi i przedszkolami, spotkają się jutro – 28 sierpnia – oddzielnie: dla (byłych) dzielnic Widzew i Górna, odpowiednio – o 9:00 i 10:30 oraz Bałuty, Śródmieście i Polesie – o 12:00 i 13:30.

 

Tym razem reporter OE postanowił nie narażać swego wiekowego organizmu i poniższą relację z dzisiejszego eventu sporządził na podstawie informacji i zdjęć, przekazanych przez zaprzyjaźnionych z OE uczestników owego mitingu. Dane personalne tych osób chronione są na mocy ustawy RODO.

 

 

Poniżej przedstawiamy bardzo lapidarną relację z pierwszego, historycznego spotkania kierownictwa Łódzkiego Kuratorium Oświaty, tradycyjnie poprzedzającego rozpoczęcie roku szkolnego 2020/2021, pierwszego, które nie poprowadził dotychczasowy boss tego urzędu, odwołany z tej funkcji w atmosferze „narodowego skandalu” (cokolwiek, dla kogokolwiek, mogłoby to znaczyć) w sobotę 23 sierpnia 2020 roku.

 

 

Oto uczestnicy spotkania przed wejściem do auli XXVI LO im. K.K.Baczyńskiego w Łodzi.

 

 

 

Ci, którzy przyszli najprędzej mogli oglądać tak przygotowaną dla nich aulę.

 

 

 

Oto widok auli tuż po rozpoczęciu spotkania – prawa strona sali.

 

Czytaj dalej »



Dzisiaj liczne media podały informację o najnowszym stanowisku ministra Piontkowskiego w sprawie noszenia w szkołach maseczek. Poniżej fragmenty informacji, zamieszczonej na stronie „Dzień Dobry TVN”:

 

Foto: Pixabay.com[www.bochnianin.pl]

 

 

[…] Nie zostanie wprowadzone zalecenie, aby obowiązkowo w każdej szkole, w miejscach wspólnych, wszyscy uczniowie, wszyscy nauczyciele musieli nosić osłonę nosa i ust. […]

 

– Rozważaliśmy jeszcze raz, co zrobić z obowiązkiem noszenia maseczek i pierwotnie wskazaliśmy, że takiego obowiązku nie będzie. Natomiast tam, gdzie warunki szkolne, bardzo wąskie korytarze, wielkość szkoły bądź stan zagrożenia epidemicznego będzie wskazywał na to, że trzeba będzie podjąć jakieś dodatkowe środki ostrożności, to wtedy dyrektor chyba powinien zalecić osłony nosa i usta w miejscach wspólnych – w korytarzach, klatka schodowych czy szatniach powiedział szef MEN.

 

Po ponownych dyskusjach z Głównym Inspektorem Sanitarnym – dodał – uznano, że wprowadzania obowiązku nie ma potrzeby, bo w każdej z tych placówek jest nieco inna sytuacja.” […] – Jednocześnie wskazujemy, że te osoby, które czują się bardziej zagrożone (…) mogą założyć maseczkę czy przyłbicę i w ten sposób na pewno będą bezpieczniejszepodkreślił Piontkowski.

 

 

Cały artykuł „Czy maseczki w szkołach będą obowiązkowe? Minister Piontkowski wyjaśnia”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www. dziendobry.tvn.pl

 

 

Natomiast na stronie MEN nic na ten temat nie ma, ale za to zamieszczono informację, zatytułowaną „Aktualne wytyczne GIS dla dyrektorów przedszkoli – ZOBACZ  –  TUTAJ

 



Foto:www.dzienniklodzki.pl

 

Dziennik Łódzki”, już w tytule artykułu, poinformował: ”Andrzej Krych będzie tymczasowo pełnił obowiązki łódzkiego kuratora oświaty. Wojewoda Tobiasz Bocheński wręczył nominację”

 

 

Oto fragment tej publikacji:

 

Andrzej Krych, dotychczasowy zastępca dyrektora Wydziału Rozwoju Edukacji w Kuratorium Oświaty w Łodzi, będzie pełnił tymczasowo obowiązki kuratora

 

O decyzji poinformował w środę (26 sierpnia) w mediach społecznościowych wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński. Wręczył też Krychowi uzgodnioną z ministrem edukacji Dariuszem Piontkowskim nominację.

 

Funkcję tę Andrzej Krych ma pełnić do czasu rozstrzygnięcia konkursu na nowego kuratora oświaty w Łodzi.[…]

 

 

Źródło: www.dzienniklodzki.pl

 

 

Komentarz redakcji:

 

Zaskakująca nominacja: pełniącym obowiązki kuratora został zastępca dyrektora Wydziału Rozwoju Edukacji, którego dyrektorką od wielu lat jest Dorota Derecka. Nawiasem mówiąc, zanim został jej zastępcą, przez kilka lat, do lata ub. roku, był dyrektorem Wydziału Nadzoru Pedagogicznego i w tej roli wielokrotnie występował, zwykle tuż po ŁKO Grzegorzu Wierzchowskim, na „naradach” inaugurujących pracę szkół w kolejnych latach – począwszy od pierwszej takiej – w roku 2016 – jeszcze w auli Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 19 w Łodzi.

 

Foto: www.kuratorium.lodz.pl

 

Andrzej Krych – jeszcze w roli dyrektora Wydziału Nadzoru Pedagogicznego – podczas narady przed inauguracją nowego roku szkolnego 2018/2019 w sali widowiskowej Politechniki Łódzkiej – 30 sierpnia 2018 r.



Foto: www. www.svtstatic.se

 

Dr Sergio Brusin – ekspert w Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).

 

 

Dzisiaj na stronie „Gazety Prawnej” zamieszczony został zapis wywiadu, jakiego udzielił dr Sergio Brusin, przedstawiony tam jako szef zespołu ds. koronawirusa w Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC). Zalecając lekturę całego tekstu, dla „posmakowania” jakości wypowiadanych przez dr Brusina tez, zamieszczamy kilka wybranych jego odpowiedzi na zadawane pytania:

 

 

[…]

 

Ostatnio też napisaliście, że to młodzi ludzie są główną siłą napędową stojącą za tym ponownym wzrostem w Europie.

 

Prawda jest taka, że widzimy o wiele więcej przypadków wśród młodych ludzi niż było wcześniej. I nic dziwnego – to oni najwięcej podróżują, spędzają wspólnie czas – w klubach, spotkaniach towarzyskich i niestety – prawdopodobnie nie stosują wszystkich środków ostrożności, które powinni. Nie czują takiego zagrożenia. W efekcie średni wiek chorego się obniżył, a większość wykrywanych przypadków jest w grupie 20-30 latków. Plusem jest to, że przechodzą chorobę o wiele łagodniej niż starsze osoby.[…]

 

 

Minęło 9 miesięcy od początku choroby, na początku mówiło się, że wygrać z chorobą możemy myjąc ręce. Mamy już jakieś lepsze sposoby?

 

Nic się nie zmieniło. To nadal główny sposób walki z chorobą. Mówimy o takiej trójcy: dystans społeczny, maseczki, no i właśnie mycie rąk. To są, jak do tej pory, najbardziej skuteczne i wydajne sposoby zapobiegania chorobie. Utrzymywanie odległości 1,5 metra do 2 metrów od innych ludzi, stosowanie maseczek, chociażby w zamkniętych pomieszczeniach, częste mycie rąk, nie wkładanie rąk do buzi, kasłanie do chusteczki czy łokieć etc. To podstawa, bez tego nie ograniczymy liczby przypadków. Kolejnym elementem jest testowanie – apelujemy do wszystkich krajów, żeby przeprowadzały jak najwięcej testów. Oczywiście najpierw chorych z symptomami, ale jeśli jest tylko taka możliwość to przesiewowe sprawdzanie najpierw w najbardziej zagrożonych grupach.

 

 

Co nas czeka w najbliższych miesiącach?

 

Prognozy są oczywiście trudne. Ale mamy kilka gotowych scenariuszy. Jeśli zdołamy utrzymać zasady epidemiczne – które wcześniej wymieniłem, to nadal będzie wzrost liczby przypadków… […]

 

 

Wrzesień to początek roku szkolnego. Otwierać szkoły?

 

Zamknięcie szkół nie poprawi w zasadniczy sposób sytuacji epidemicznej. Szkoły były już otwierane w niektórych państwach przed wakacjami i nie zaobserwowaliśmy, żeby stały ogniskami czy też miejscem rozprzestrzeniania się choroby. Tylko znów: najważniejsze jest, żeby przestrzegać środków ostrożności

 

Jak to może wyglądać w szkołach?

 

Czytaj dalej »