Wykonując nasz rutynowy research nauczycielskich i edukacyjnych blogów, fanpage i osobistych profili Fb naszych systematycznie „podglądanych” autorów – oto na co trafiliśmy na profilu Dawida łasińskiego:

 

 

Wydarzenie online

 

Poniedziałek, 17 maja 2021 o 20:00

 

Cena: za darmo

 

Publiczne – Każdy na Facebooku lub poza nim

 

17.05 spotkamy się z częścią naszych uczniów pracując w trybie hybrydowym, a od 29.05 już wszyscy będziemy w szkole. Wiemy, że edukacja to relacja i chcemy wam podpowiedzieć, jak dbając o ten fundament, powitać swoich uczniów, dając im powody do budującego myślenia o samym sobie.

 

 

Dzięki naszemu bezpłatnemu szkoleniu:


-dowiesz się, jak wzmocnić zespół klasowy,


-poznasz ciekawy sposób na pobudzenie uczniów do poszukiwania swoich mocnych stron,


-otrzymasz gotowe scenariusze do pracy z uczniami na różnych etapach edukacyjnych,


-odbierzesz bezpłatny pakiet grafik do wykorzystania podczas spotkania ze swoimi uczniami.

 

 

Spotkanie poprowadzą dr Danuta Kitowska – Nauczona i Dawid Łasiński – Pan Belfer.

 

Przypominamy, że na nasze bezpłatne szkolenia nie obowiązują zapisy. Nie wystawiamy z nich również zaświadczeń/certyfikatów.

 

Chcesz być na bieżąco z naszymi działaniami wspierającymi rozwój nauczycieli i edukacji?

 

Zapisz się do naszego newslettera tutaj:https://bit.ly/NewsletterNwS

 

No to z kim widzimy się w poniedziałek 17.05 o 20:00 bezpośrednio na FB ?

 

Zespół Nauczycielwsieci.pl

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/nauczycielwsieci/

 



 

Jak poinformowano dziś (13 maja 2021 r.) po południu na portalu INTERIA.PL – „Minister Czarnek pytany, czy przywrócenie nauki stacjonarnej wśród części uczniów szkół podstawowych i uczniów szkół średnich jest rozwiązaniem bezpiecznym, zapewnił, że tak.

 

Jak zaznaczył, istotnie ryzykowne okazało się otwarcie szkół dla wszystkich we wrześniu i październiku. – Kilkanaście milionów ludzi przy pełnych szkołach codziennie to rzeczywiście było niebezpieczeństwo przy drugiej i trzeciej fali pandemii, dlatego trzeba było się zdecydować na naukę zdalną – powiedział.”

 

Oto jeszcze kilka innych fragmentów tego materiału:

 

[…] Tym razem, jak przekonuje minister Przemysław Czarnek, „szkoły są przygotowane, a reżim sanitarny jest przestrzegany*. Co więcej – zapewnia – przez najbliższe dwa tygodnie nauka odbywać się w trybie hybrydowym – harmonogram zostanie ułożony tak, aby maksymalnie połowa uczniów wybranych roczników przychodziła do szkoły, a reszta w tym czasie kontynuowała naukę zdalną. Decyzję o tym, która klasa danego dnia przyjdzie do szkoły, a która pozostanie w domu, będą podejmować dyrektorzy konkretnych szkół i rady pedagogiczne we wszystkich województwach. […]

 

Minister Czarnek podał dwa najistotniejsze powody, dla których wybrane roczniki uczniów powinny wrócić do trybu nauki stacjonarnej. – Po pierwsze, przebywanie cały czas w domu i nauka zdalna przed komputerem są mniej efektywne, i to jest oczywiste. Po drugie, dzieci potrzebują wspólnoty i te kilka miesięcy w domu, bez towarzystwa kolegów, ale też bez bezpośredniego kontaktu z nauczycielami na pewno nie wpływało pozytywnie na ich zdrowie, na ich samopoczucie, jak również na element samodowartościowania. To wszystko trzeba odbudowywać – mówi. 

 

Jestem przekonany, że wszyscy są tego świadomi, ale głównie nauczyciele, znakomici nauczyciele, entuzjastycznie podejdą do tych tygodni, zachowując dydaktyczną funkcję szkoły, bo przecież jesteśmy w roku szkolnym, nie w wakacje, ale stawiając w pierwszej kolejności na odbudowę więzi – zaznaczył.[…]

 

 

Cały tekst „Przemysław Czarnek o powrocie do szkół: Te roczniki są najsłabszym transmiterem koronawirusa” 

                                                                                                                                                                 – TUTAJ

 

 

Źródło: www.wydarzenia.interia.pl

 

 

 

*Pogrubienia czcionek we fragmentach cytowanego tekstu – redakcja OE

 

 

 

O tym samym wystąpieniu ministra Czarnka informuje także „Gazeta Prawna” w artykule „Czarnek: Spokojnie dokończymy rok szkolny w trybie stacjonarnym” – TUTAJ

 

 



 

 

Oto tekst, który wczoraj wieczorem zamieścił na swoim profilu dr Tomasz Tokarz:

 

Trudno mi patrzeć na te przepychanki z MEN, bo przecież widać, od razu, że nauczyciele nie mają mocy przetargowej. Czas tego zawodu (w obecnym kształcie) się kończy. Nie ma dziś potrzeby przekazywania danych f2f, egzekwowania, testowania, oceniania itd. To mogą zrobić maszyny. Można się uczyć na platformach.

 

Staram się racjonalnie uprzedzać środowisko, że szansą jest zmiana podejścia, może przekwalifikowanie (np na tutorów), ale wtedy jestem nazywany utopistą i ze się nie znam. , że piszący to, od kilku lat wciąż narzekają, nic się nie zmienia, a oni nie wyciągają wniosków z postawy władz. Kto tu żyje w świecie fantazji?

 

Wciąż ta sama śpiewka, że ten zawód niezwykle potrzebny, i że mury runą, i że losy kosmosu zależą od nakładów na nauczycieli. Tylko, że ta śpiewka działa tylko w pewnej bańce. Na grupie „ja, nauczyciel’, w pokojach nauczycielskich i … właściwie nigdzie więcej.

 

Powiem Wam jak będzie. MEN coś tam rzuci, ZNP zaprotestuje, nauczyciele napiszą na forach, że powinni zarabiać po 10 tys. i się skończy tak jak zawsze. Przecież to tylko taka gierka, bo MEN nic konkretnego nie da, bo nie musi. Co mogą zrobić nauczyciele? Zagrozić zaprzestaniem realizowania swego hobby?

 

Czytaj dalej »



Źródło: www.pl.dreamstime.com

 

 

Dziś – bez skrótów – prezentujemy tekst z bloga CEO, zamieszczony tam 10 maja 2021 roku”

 

 

Jak znów nauczyć się z sobą rozmawiać – 5 praktycznych propozycji

 

Powrót do szkoły – do klas, nauczycieli i nauczycielek, kolegów i koleżanek – może być wcale nie mniejszym stresem niż jej początkowe opuszczenie i przejście do nauki online. W końcu młodzież wraca o kilka miesięcy starsza, z nowymi doświadczeniami, innymi refleksjami o tym, co się zdarzyło. Dlatego cała szkolna społeczność musi na nowo nauczyć się wspólnie być, pracować i ze sobą rozmawiać.

 

Mówienie i jakościowe słuchanie mogą być trudniejsze niż się wydaje. A co gdyby potraktować rozmowę tak, jak inne umiejętności – czytanie, liczenie, analizowanie źródeł – i zacząć ich w szkole uczyć?

 

W dzisiejszej szkole nastawionej na realizację przeładowanej podstawy programowej oraz na dobry wynik egzaminu brakuje miejsca na rozmowy o wartościach, problemach i wyzwaniach współczesnego świata. Tymczasem w doświadczeniu szkolnej edukacji szczególne znaczenie ma spotkanie. Szkoła stwarza znakomite warunki do bezpośredniego spotkania osób o różnych spojrzeniach na rzeczywistość i odmiennych poglądach, wywodzących się z różnych środowisk czy reprezentujących inne pokolenia. W szkole zawiązują się relacje między trzema podmiotami: uczniami i uczennicami, nauczycielami i nauczycielkami oraz rodzicami, warto więc wykorzystać wielowymiarowy charakter szkolnego spotkania jako szansę na praktykowanie rozmowy i uczenie się dialogu o tym, co najważniejsze” – pisze w artykule o wartości rozmowy Mirosław Skrzypczyk, nauczyciel języka polskiego w Zespole Szkół w Szczekocinach oraz Społecznej Szkole Podstawowej w Szczekocinach, edukator, animator kultury i laureat Nagrody im. Ireny Sendlerowej.

 

Rozmawianie – o samopoczuciu, hobby uczniów i uczennic, literaturze i filmie, bieżących wydarzeniach czy ważnych problemach lokalnych i globalnych (jak migracje, równość płci, klimat) – buduje w klasie relacje, uczy formułowania myśli, uważności i empatii. Nauczyciele i nauczycielki oraz eksperci i ekspertki Centrum Edukacji Obywatelskiej z programu „I am European: Historie i fakty na XXI wiek” dzielą swoimi wskazówkami na praktykowanie dobrej rozmowy w klasie i w szkole.

 

 

1. Wspólnie ustalcie zasady dobrej rozmowy

Zanim zaczniecie rozmowę w klasie na dany temat, zastanówcie się, czym dla każdego z uczniów i uczennic jest dobra rozmowa oraz jakie warunki należy im stworzyć, aby czuli się bezpiecznie i na tyle komfortowo, by dzielić się swoimi opiniami i przemyśleniami. Spiszcie kontrakt, w którym uwzględnicie Wasze postanowienia (np. nie przerywamy sobie nawzajem).

 

.Inspirację może stanowić dla Was animowany film „Rozmowy o migracjach”. W  jego omówieniu może pomóc materiał „Miasto dobra rozmowa”.

 

 

2. Poznawajcie i opowiadajcie historie

Czasem łatwiej zacząć rozmowę na trudny, niewygodny lub zbyt abstrakcyjny temat, gdy mamy do niej punkt wyjścia. Takim przyczynkiem do rozmowy może być czyjaś historia – wysłuchana, obejrzana lub przeczytana. Najbardziej angażujące będzie oczywiście spotkanie z drugim człowiekiem, który podzieli się z uczniami i uczennicami swoim doświadczeniem. Taki bezpośredni kontakt uczy szacunku dla drugiego człowieka i jego punktu widzenia, otwartości, empatii, ale też umiejętności dociekania i zadawania pytań. Gdy osobiste spotkanie nie jest możliwe, interesujące historie można poznawać przez film, literaturę, reportaż. Oglądajcie więc lub czytajcie wspólnie, a następnie dyskutujcie o tym!

 

>Rozmowę o współczesnych migracjach możecie rozpocząć od obejrzenia filmu „Opowieści o migracjach”

 

>Do dyskusji o stereotypowych rolach społecznych wykorzystajcie film „Anita, Iga i Zosia, piłkarki – kobiety w sporcie”

 

Dzielcie się wrażeniami i emocjami, które wzbudziły w Was poznane historie, wyjaśniajcie niezrozumiałe fragmenty, zachęcajcie do dyskusji i refleksji na ich temat. A może poznana historia poruszy któregoś z uczniów na tyle, że zdecyduje się opowiedzieć własną? Dzielenie się swoimi doświadczeniami to doskonały sposób na lepsze poznanie się uczniów i uczennic w klasie i budowanie więzi między ludźmi.

 

Chcecie wiedzieć więcej o metodzie storytellingu w edukacji? Przeczytajcie poświęcony temu artykuł.

 

Czytaj dalej »




 

Dzisiejszy (11 maja 2021r.) briefing prasowy z udziałem ministra Przemysława Czarnka oraz wiceministra Dariusza Piontkowskiego na temat zmian w statusie zawodowym pracowników oświaty:

 

 

Na fanpage MEiN – TUTAJ   lub   na Yoy Tube – TUTAJ

 

 

 

x            x           x

 

 

Komunikat Prezydium Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” 

 

Przedstawiciele Prezydium Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” wzięli udział w posiedzeniu Zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty w dniu 29 kwietnia 2021 r.

 

Podczas spotkania Ministerstwo Edukacji i Nauki przedstawiło propozycje dotyczące dodatkowych zajęć dla uczniów mających na celu wsparcie psychologiczno-pedagogiczne, poprawę sprawności fizycznej, pomoc w uzupełnianiu wiedzy, a także profilaktyki zdrowotnej.

 

Bardzo ważną dla nas częścią posiedzenia była zapowiedź Ministra Przemysława Czarnka zorganizowania spotkania ze związkowcami 18 maja 2021 r. rozpoczynającego merytoryczną dyskusję na temat systemu wynagradzania nauczycieli, ich czasu pracy, awansu zawodowego i przerostu biurokracji. Usłyszeliśmy m.in. o propozycji zwiększenia tzw. pensum o 2 godziny połączonego z podwyżkami wynagrodzenia zasadniczego oraz zmniejszenia liczby stopni awansu zawodowego.

[…]

 

 

Więcej  –  TUTAJ

 

 

x           x           x

 

 

Związek Nauczycielstwa Polskiego

 

Komunikat ZG ZNP po rozmowach z MEiN

 

29 kwietnia odbyło się posiedzenie Zespołu do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty powołanego przez ministra edukacji w 2016 r. ZNP reprezentował wiceprezes ZG Krzysztof Baszczyński oraz członkowie Zarządu Głównego – Edyta Książek, Elżbieta Markowska, Adam Młynarski i Urszula Woźniak. […]

 

 

Więcej  –  TUTAJ

 

Czytaj dalej »



Z kilkudniowym opóźnieniem udostępniamy tekst, jaki na swym blogu „Profesorskie Gadanie” zamieścił dr hab. Stanisław Czachorowski, prof. Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego:

 

 

Czy przez rok zdalnej edukacji inaczej patrzysz na siebie i swoją przyszłość?

 

 

Pytanie zawarte w grafice skierowane jest do uczniów. Takie mniej więcej pytania zaproponowali nauczyciele (skupieni w grupie Superbelfrów) by zadać uczniom na powitanie w szkole, po długiej przerwie w kontaktach bezpośrednich. Nie sprawdziany i nadrabianie zaległości lecz kilka ważnych pytań. Bo może wcale żadnych zaległości po prostu nie ma. W edukacji nie chodzi o realizację podręczników czy przygotowanie do egzaminów. Kryzysowa sytuacja pozwoliła nam wiele przemyśleć. Jest czas podzielić się refleksjami nad sobą i nad edukacją.

 

Tak jak uczeń, spróbuję i ja odpowiedzieć na postawione w grafice pytanie. Tak, stało się. Inaczej patrzę na siebie i na moją przyszłość. Na przyszłość edukacji i tego, jak powinien wyglądać uniwersytet i szkoła w ogóle. Myśli te dojrzewały od dawna ale długa, zdalna edukacja przyspieszyła dojrzewanie refleksji. Ten kryzys jest zbyt cenny by go zmarnować. Po roku zdalnej edukacji wyraźniej dostrzegam to, co i tak już wcześniej się pojawiało.

 

Przyszłość nie będzie łatwa i bezproblemowa. Mam na myśli nie tylko globalne zmiany klimatu i nasilające się zmiany społeczne. Rok zdalnej edukacji pokazał mi jak wiele muszę się jeszcze nauczyć. I to tuż przed emeryturą. Nie da się dotrwać ze starymi nawykami. Zmieniło się dużo. Zbyt dużo.

 

Wracam do nauczania stacjonarnego by przygotować się… do nauczania hybrydowego z elementami nauczania zdalnego. Dostrzegłem swoje braki i zapóźnienie. I wiem, że czeka mnie i nas długa, gorąca dyskusja o edukacji. Nie możemy przespać kolejnych lat. 

 

Inaczej patrzę na relacje w edukacji. Kiedyś w dużo większym stopniu nawiązywały się one w czasie pracy w kole naukowym i na długich wyjazdach terenowych w trakcie praktyk wakacyjnych. Zniknęły te możliwości a nic innego się nie pojawiało. Ponad 20 lat temu, gdy powstawał Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, dużo pisałem i mówiłem o wybieralności zajęć, o modułach i wielu ścieżkach edukacji, o tutoringu i o tym, żeby zmienić studiowaniu by przypominało pracę w kole naukowych (bez ocen ale z zainteresowania i tworzenia relacji). Można powiedzieć, przegrałem te wszystkie dyskusje. Teraz dobitniej widzę, że miałem rację i należało jeszcze intensywniej o takie zmiany zabiegać. Może teraz, po wielu doświadczeniach, łatwiej będzie przekonywać innych do takich zmian w studiowaniu? Może tym razem nie będą to pojedyncze głosy wołających na puszczy?

 

Co spowodowało, że inaczej patrzę na siebie i na przyszłość? Znalezienie się w nowych i stresowych sytuacjach, doświadczenie braku bezpośrednich relacji i bezpośrednich spotkań. I w końcu braków w swoich umiejętnościach cyfrowych. Owszem, moje umiejętności są powyżej średniej przeciętnej w środowisku akademickim. A skoro tak, to skala problemów jest ogromna. Skoro ja się obawiam i nie daję rady, to inni może w jeszcze większym stopniu? 

 

Były też zmiany pozytywne. Tylu szkoleń dydaktycznych, skierowanych do kadry akademickiej, nigdy wcześniej nie było u nas. Może będzie to trwały trend inwestowania w kapitał ludzki? Może zderzamy się z silniejszą konkurencją i to nas wyrwie z letargu? Bo skoro zdalnie można studiować to potencjalni kandydaci nie są przywiązani do ziemi jak chłop pańszczyźniany. A skoro tak, to może będą bardziej wybierać a mniej musieć (bo blisko domu). 

 

Mijający rok bardziej uświadomił mi jak bardzo moje środowisko i moje miejsce pracy jest „na zakręcie”. Można będzie spodziewać się różnorodnych postaw, wynikających z syndromu tonącej tratwy i chaotycznego wypychania innych za burtę. Ale może ta trudna sytuacja wykreuje nowych, prospołecznych liderów i postawy diametralnie inne, nastawione nie na siebie ale na dobro całego uniwersytetu?

 

A dla Ciebie co i dlaczego się zmieniło w patrzeniu na siebie i Twoją przyszłość? Niezależnie od tego ile masz lat i czy uczysz się czy też nauczasz. Podzielisz się swoimi refleksjami?

 

 

 

Źródło: www.profesorskiegadanie.blogspot.com

 

 



Na portalu OKO.press zamieszczono dzisiaj (10 maja 2021r.) materiał autorstwa Magdaleny Chrzczonowicz, zatytułowany ”Czystość’ przed ślubem nauczana w szkole? Polacy i Polki mówią nie”. Zawiera on podstawowe informacje o wynikach badania sondażowego, jakie na zlecenie portalu przeprowadziła firma Ipsos. Oto fragmenty tej publikacji i link do jej pełnej wersji:

 

 

 

Antykoncepcja jest zła, a „czystość” przed ślubem najlepsza. Tego uczą młodzież podczas lekcji wychowania do życia w rodzinie. Aż 67 proc. Polek i Polaków w sondażu Ipsos dla OKO.press jest przeciwko katolickiej etyce seksualnej w szkole

 

W kwietniu 2021 roku podczas kongresu nauczycieli wychowania do życia w rodzinie w Częstochowie minister Przemysław Czarnek zapowiedział, że wychowanie do życia w rodzinie stanie się w kolejnym roku szkolnym priorytetem polityki oświatowej.

 

Czego młodzież dowiaduje się na WDŻ w Polsce? Że antykoncepcja jest zła i najlepiej planować rodzinę za pomocą „naturalnych metod”. Że aborcja jest zła, a antykoncepcja w zasadzie jest jak aborcja. Że masturbacja jest zła i prowadzi do uzależnienia od seksu. Że homoseksualizm jest zaburzeniem. […]

 

Minister Przemysław Czarnek idzie jeszcze dalej. W 2019 roku stwierdził jako wojewoda lubelski, że najważniejszą funkcją rodziny jest prokreacja: „Kariera w pierwszej kolejności, a później może dziecko. Prowadzi to do tragicznych konsekwencji. Jak się pierwsze dziecko rodzi w wieku 30 lat, to ile tych dzieci można urodzić? To są konsekwencje tłumaczenia kobiecie, że nie musi robić tego, do czego została przez pana Boga powołana. Zwierzęta to wiedzą, dziki to wiedzą, a my nie wiemy” – OKO.press nie podejmuje się wyjaśnić, dlaczego akurat dziki pojawiły się w głowie ministra jako wzór dla homo sapiens.

 

Ciekawi, co na to Polki i Polacy – w końcu lekcje WDŻ funkcjonują już 23 lata – zapytaliśmy o to w najnowszym sondażu Ipsos dla OKO.press.

 

Pytanie brzmiało: „Szkolne lekcje wychowania do życia w rodzinie w Polsce są oparte na katolickiej etyce seksualnej (m.in. zachęcają do wstrzemięźliwości seksualnej przed ślubem, zniechęcają do antykoncepcji). Czy uważa Pan/Pani, że to właściwy sposób wychowania młodzieży?

 

 

Zdaniem 67 proc. badanych tak nie powinny wyglądać lekcje WDŻ (a aż 44 proc. wszystkich uważa tak „zdecydowanie”), a 26 proc. taka podstawa programowa się podoba (13 proc. – „zdecydowanie”).

 

 

Młode kobiety i młodzi mężczyźni jednym głosem

 

Zarówno kobiety, jak i mężczyźni są przeciw nauczaniu katolickiej etyki seksualnej, ale nieco częściej „nie” wskazują mężczyźni.

 

 

 

Za tą różnicą stoją głównie starsze kobiety (60 plus). To nie zaskakuje: są zazwyczaj bardziej religijne niż starsi mężczyźni i co za tym idzie – bardziej konserwatywne. Częściej też uczestniczą w praktykach religijnych. […]

 

 

 

Więcej informacji o wynikach sondażu Ipsos, a także więcej informacji o obowiązującym programie WDŻ w całej wersji tekstu ”Czystość’ przed ślubem nauczana w szkole? Polacy i Polki mówią nie” TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.oko.press

 



Wczoraj (9 maja 2021r.) Tomasz Tokarz na swoim profilu zamieścił poniższe zaproszenie:

 

 

Czy młodzi mogą się uczyć poza szkołą? Czy można wyjść ze szkoły, by wreszcie zacząć się uczyć, tego czego chcemy… W najbliższy poniedziałek porozmawiam o tym z osobami, które zdecydowały się na taki krok – zapraszam.

 

Udział wezmą:

 

Rysiek Kurdej – mam 18 lat, dosłownie kilka dni temu ukończyłem I Liceum w Chmurze, oprócz tego przez dwa lata byłem uczniem w edukacji domowej. Na co dzień pasjonuję się filozofią, psychologią i duchowością.

 

Ada Brzezińska – mam 20 lat i właśnie skończyłam 3 klasę liceum będąc na edukacji domowej. Uwielbiam tworzyć, pisać, malować, grać na instrumentach, filozofować i robić to co kocham i czuję. Interesuje się astrologią i alternatywnymi sposobami życia i bycia. Jestem sobą.

 

Paweł Bagiński – mam 20 lat, rok temu wyprowadziłem się z domu i zacząłem samodzielne życie. Swój ostatni rok w liceum spędziłem na edukacji domowej. Uczę się poprzez pracę i robienie projektów, to mój ulubiony sposób zdobywania wiedzy i doświadczenia. Pasjonuję się podróżami i rozwojem osobistym.

 

Oliwia Bartosik – opowie o sobie sama.

 

 

10 maja, godz. 19.00

 



W minionym tygodniu w obszarze moich (naszych) zainteresowań dominowały dwa tematy-problemy: powrót do nauczania stacjonarnego, a w tle – egzaminy ósmoklasistów i właśnie odbywające się już – maturalne, oraz informacja o zamrożeniu, w perspektywie najbliższego roku, płac nauczycielskich. Oba te tematy, jak pod mikroskopem, można było wysłuchać (a później obejrzeć na You Tube)  podczas debaty, jaką w czwartek wieczorem, 6 maja, w studiu naszego lokalnego Radia Łódź poprowadził redaktor Tomasz Lasota.

 

Przyznam się, że gdyby nie podglądanie od czasu do czasu bloga profesora Śliwerskiego, to nigdy bym się o niej nie dowiedział. To mi nasunęło pytanie o słuchalność takich debat w ogóle, a w środowisku oświatowym – w szczególności….

 

Informację, którą o owym profesorskim poscie zamieściłem w piątek, opatrzyłem – nie ukrywam – lekko ironicznym tytułem: „Prof. Śliwerski chwali się uczestnictwem w debacie na antenie Radia Łódź”.

 

I w ramach tego felietonu postanowiłem „pociągnąć” ten temat, dzieląc się z Wami kilkoma refleksjami, zrodzonymi na kanwie wysłuchania owej debaty na You Tube.

 

Zacznę od rozwinięcia myśli od której zaczął także prof. Śliwerski: „…odbyła się Debata Radia Łódź, którą poprowadził redaktor Tomasz Lasota, jak zawsze dbający o rzetelny dobór uczestników.”

 

Pominę tu stylistykę zwrotu „Debata Radia Łódź”, a zajmę się tymi którzy tam debatowali, aby skonfrontować profesorską opinię o „rzetelnym doborze uczestników”. Wypada zacząć od przypomnienia tematu/tematów owej debaty. Tak zostały one sformułowane na stronie Yoy Tube:

 

Matury w pandemii. Jak przebiegają? Czy uczniowie dobrze przygotowali się w trakcie nauki zdalnej? Kiedy powrót do nauki stacjonarnej i jak powinno się to odbywać? Obawy uczniów i nauczycieli – oto tematy dzisiejszej debaty.

 

A w takiej kolejności przedstawiono tam jej uczestników:

 

Goście programu: Magdalena Marciniak – dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Sieradzu, Marek Ćwiek – prezes łódzkiego oddziału ZNP, Roman Laskowski – Przewodniczący Sekcji Oświaty łódzkiej Solidarności, Waldemar Flajszer – łódzki kurator oświaty oraz prof. Bogusław Śliwerski – Wydział Nauk o Wychowaniu UŁ.

 

Redaktor Lasota we wprowadzeniu powiedział: Porozmawiamy dziś o edukacji. Za nami, dobiega końca, pierwszy tydzień egzaminów maturalnych, to drugie takie matury w pandemii. Wyzwanie – zarówno dla uczniów, dla nauczycieli, dla dyrektorów, dla wszystkich organizatorów oświaty. Porozmawiamy o tym z naszymi gośćmi…” I przedstawił dyskutantów w takiej właśnie, jak powyżej napisałem, kolejności, bo też tak uszeregowano „okienka” z obrazkami, jako że była to debata online.

 

I już na tym etapie zrodziły się moje pierwsze wątpliwości co do słuszności opinii, że redaktor Lasota rzetelnie dobrał uczestników owej debaty. Mam na myśli zaproszenie obu panów liderów nauczycielskich/oświatowych związków zawodowych. I nie mam tu na myśli personalnych zarzutów o niekompetencję tych panów (dodam, że znam obu osobiście i cenię ich zaangażowanie oraz kompetencje w związkowych tematach), a zgłaszam moje zastrzeżenia „strategicznie” – w świetle regulacji zapisanej już w pierwszym artykule stosownej ustawy: „Związek zawodowy jest dobrowolną i samorządną organizacją ludzi pracy, powołaną do reprezentowania i obrony ich praw, interesów zawodowych i socjalnych.”

[Źródło: www.isap.sejm.gov.pl]

 

No cóż, pan redaktor Lasota nie był pierwszym pracownikiem mediów, który związkowców traktuje jak ekspertów nieomal we wszystkich, nieraz głęboko merytorycznych i specjalistycznych, tematach polskiej edukacji…

 

Jednak ja, po wysłuchaniu całej debaty, mam inne wyjaśnienie celu zaproszenia panów Ćwieka i Laskowskiego. Wbrew pierwszej informacji prowadzącego, od 31 minuty podjęto jednak tematy pracownicze: szczepienia nauczycieli, a od 37. minuty – o wynagrodzeniach nauczycieli. Najprawdopodobniej pan redaktor wiedział już na etapie ustalania listy dyskutantów, że ten temat także będzie podjęty. Szkoda tylko, że w jednej, niespełna godzinnej, debacie połączono te dwa tak ważne – każdy oddzielnie – problemy: powrotu uczniów do stacjonarnej nauki i zamrożenia wynagrodzeń nauczycieli.

 

Na przyszłość proponuję Panu Redaktorowi Lasocie, aby łączył tematy bardziej pokrewne – na przykład: płace nauczycieli z tematem obniżki płac, a ostatnio także redukcji etatów t.zw. „pracowników niepedagogicznych” w łódzkich szkołach i placówkach oświatowych.

 

Ale wracam do analizy trafności doboru pozostałych dyskutantów. Zaproszenia kuratora oświaty jest wobec tak zadeklarowanego tematu debaty czymś oczywistym. Oczywistym także dlatego, że wszyscy wiemy jakiej opcji politycznej służy Radio Łódź. Natomiast mnie bardzo pobudził do aktywności „dziennikarza śledczego” udział w debacie pani dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Sieradzu – Magdaleny Marciniak. Przyznam, że stało się to za sprawą jednego „wtrętu” red. Lasoty. Otóż po wypowiedzi kuratora Waldemar Flajszera, w której zaprezentował on postawę popierającą uruchomienie nauczania stacjonarnego – powiedział on: „Pani dyrektor nie ma teraz innego wyjścia, niż poprzeć pana kuratora…

 

Czytaj dalej »



 

W piątek 7 maja, na blogu PEDAGOG, prof. Śliwerski zamieścił tekst, pt. „Debata o sytuacji maturzystów, powrocie uczniów do szkół i ustawicznej deprecjacji nauczycielskiej profesji”. Oto ten materiał:

 

Wczoraj wieczorem odbyła się Debata Radia Łódź, którą poprowadził redaktor Tomasz Lasota, jak zawsze dbający o rzetelny dobór uczestników.

 

Gośćmi Debaty byli prezesi dwóch związków nauczycielskich/oświatowych: prezes łódzkiego oddziału ZNP – Marek Ćwiek oraz przewodniczący Sekcji Oświaty łódzkiej Solidarności – Roman Laskowski, łódzki kurator oświaty – Waldemar Flajszer, dyrektorka Zespołu Szkół Ponadpodstawowych* – Magdalena Marciniak oraz odnotowujący swój udział profesor pedagogiki z Wydziału Nauk o Wychowaniu UŁ.

 

Przedmiotem debaty były aktualne i częściowo kontrowersyjne kwestie, jak:

 

>sytuacja tegorocznych maturzystów w porównaniu z doświadczeniami i wynikami egzaminu dojrzałości w ubiegłym roku. Wszyscy mogli wypowiedzieć się na temat tego, jak przebiegają egzaminy w tym roku oraz jakich możemy spodziewać się wyników nie tylko matury, ale i dalszych losów młodych dorosłych.

 

>Czy uczniowie dobrze przygotowali się w trakcie nauki zdalnej?

 

>Co sądzimy o powrocie uczniów do nauki stacjonarnej jeszcze w tym semestrze?

 

>Jaki jest stan nastrojów nie tylko wśród uczniów, ale i nauczycieli?

 

>Jak powinien wyglądać ten come back school?

 

>Dlaczego w tym roku rząd nie przewiduje poprawy wynagrodzeń nauczycieli, co już sygnalizują oba związki zawodowe?

 

Fałszującym rzeczywistość oświatową publikuję (za Fb ) majową wypłatę nauczycielki:

 

 

Porównajcie to z pensjami w innych zawodach osób z wyższym wykształceniem i nie mówcie o trosce rządu o nauczycieli czy o negocjacjach związków zawodowych z władzą. Od 30 lat to „zatroskanie” o poziom godnych płac nauczycieli jest widoczne (2207, 42 netto). Tyle, to zarabia dziennie absolwent szkoły zawodowej czy po maturze, ale bez wyksztalcenia wyższego przy budowie lotniska, a dawniej – elektrowni atomowej.

 

Tego samego dnia pedagog – prof. UAM Jacek Pyżalski udzielił wywiadu Radiu Łódź na temat powrotu uczniów do szkół oraz ich petycji do ministra edukacji, by ów powrót nastąpił dopiero we wrześniu br. (petycję podpisało już 581 319 osób).

 

 

Źródło: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com

 

*Magdalena Marciniak – od września 2006 roku dyrektorka Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 2 w Sieradzu.

 

 

 

 

 

Plik z Yoy Tube – nagranie debaty w Radiu Łódź (52’13”) – TUTAJ

 

 

 

 

 

Plik z Yoy Tube – nagranie wywiadu, jakiego w Radiu Łódź udzielił prof. UAM Jacek Pyżalski (od 2′ 30”) – TUTAJ