
Gdyby nie to, że od czasu do czasu odwiedzamy fejsbukowy profil Koleżanki Dyrektor Ewy Morzyszek-Banaszczyk, nie wiedzielibyśmy o istnieniu w Łodzi Instytutu Spraw Obywatelskich, nie dowiedzielibyśmy się, że jest on wydawcą internetowego „Tygodnika Spraw Obywatelskich”, ani nie mielibyśmy szansy zapoznania się z jego kolejnym Nr 66/(14) 2021 z 6 kwietnia tego roku, w którym opublikowano tekst, tak oto zapowiedziany:
Z prof. Bogusławem Śliwerskim rozmawiamy o społeczeństwie bez szkoły, postulatach Ivana Illicha i edukacji domowej.
Rozmówcą Profesora był Max Fojtuch – absolwent filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Gdańskim, a także kierunku wschodoznawstwo na UAM w Poznaniu oraz rozwoju międzynarodowego na University of Birmingham (Wielka Brytania).
Poniżej publikujemy tylko kilka początkowych fragmentów zapisu tej rozmowy, zachęcając Czytelniczki i Czytelników OE, którzy tego tekstu jeszcze nie poznali (dzięki Fecebook’owi), aby kliknęli zamieszczony link i przeczytali cały wywiad. Naprawdę warto:
Panie Profesorze, jakie były główne założenia przez Ivana Illicha kontrowersyjnej koncepcji „odszkolnienia szkół”?
Prof. Bogusław Śliwerski: Illich już 60 lat temu stwierdził, że szkoły na Zachodzie muszą zostać wymyślone na nowo – szkoła nie może być taką, jaką była wtedy i jaką jest dzisiaj. Istniały trzy przesłanki takiego myślenia.
Pierwsza przesłanka to zapewnienie wszystkim, którzy chcą się uczyć, prawa do korzystania z dostępnych zasobów edukacyjnych w każdym momencie ich życia. […]
Drugi postulat to upoważnienie i stworzenie narzędzi dla wszystkich, którzy chcą się dzielić swoją wiedzą i umiejętnościami, by wyszukiwali tych, którzy chcą się od nich uczyć. […]
Trzeci postulat zakładał, żeby ci, którzy chcą przedstawić jakąś kwestię społeczeństwu, mogli ją w prosty sposób podać do publicznej wiadomości. Ta arcyutopijna w czasach Illicha wizja zrealizowała się na naszych oczach, wymiana wiedzy trwa dziś mikrosekundy. Zatem również ten postulat doczekał się realizacji. […]
A jaki to ma związek z edukacją w Polsce?
Nieprawdopodobnie bliski, gdyż wizja Illicha dotyczyła osób, które mogą i chcą dzięki „odszkolnieniu szkoły” uczyć się lepiej i lepiej funkcjonować w otaczającym świecie, być zwyczajnie szczęśliwymi ludźmi, osiągającymi sukcesy na miarę swoich potrzeb, zainteresowań i możliwości. […]
Proszę sobie wyobrazić, że w latach 1989 -1991, kiedy Polska wchodziła w okres transformacji gospodarczo-polityczno-kulturalno-społecznej, trwała debata w środowiskach nauczycielskich i akademickich o potrzebie odrzucenia indoktrynacyjnego systemu edukacyjnego z czasów PRL i jego owocu w postaci tzw. homo sovieticusa.
Foto: www.echodnia.eu/swietokrzyskie/
4 marca 2021r. – uczniowie klasy maturalnej w Zespole Szkół numer 1 w Opatowie podczas próbnej matury – tuż przed rozdaniem testów z matematyki na poziomie podstawowym.
Na Portalu Samorządowym 6 kwietnia zamieszczono artykuł Bogdana Bugdalskiego, zatytułowany zatytułowany „Kiedy te matury?” Oto jego pierwsza, ogólnodostępna część:
Egzamin dojrzałości w czerwcu to zdaniem poseł Joanny Fabisiak jedyny rozsądny pomysł, żeby poprawić wyniki matur w tym roku. – Nie rekomendujemy takiego rozwiązania – mówią dyrektorzy liceów. Maturzyści są nastawieni na egzaminy w maju. Przesunięcie terminu egzaminów maturalnych o miesiąc może pomóc tylko najlepszym. Ministerstwo nie widzi w tej chwili takiej potrzeby. Jednak pandemia nie odpuszcza i trudno przewidywać, czym może się różnić sytuacja w maju od czerwca.
>Masowe szczepienia maturzystów w kwietniu, ostre uzupełnianie wiedzy w maju i egzamin w czerwcu – to pomysł na poprawę wiedzy maturzystów.
>Według dyrektorów liceów, w terminach matur niczego nie należy już zmieniać, bo korzyści takiego rozwiązania są niepewne.
>Matura w czerwcu to dla części dyrektorów rozwiązanie, które należy wziąć pod uwagę i wprowadzić. Ale już nie w tym roku. […]
Dalsza część artykułu jest dostępna dla subskrybentów Strefy Premium „Portalu Samorządowego” – TUTAJ
x x x
7 kwietnia redakcja dodatku ŁÓDŹ „Gazety Wyborczej” zamieściła zapis rozmowy Aleksandry Pucułek z Aleksandrą Dulas – nauczycielką, terapeutką, prezeską Fundacji Nowoczesnej Edukacji SPUNK, zatytułowany „Matura 2021. ‚Jeszcze nie jest za późno, by odwołać egzaminy!'”. Oto fragmenty tego tekstu:
Aleksandra Pucułek: – Rzeczywiście twoim zdaniem jeszcze nie jest za późno?
Aleksandra Dulas – Możemy zrobić jeszcze dużo ruchów, które ułatwiłyby młodym ludziom przejście z podstawówki do szkół średnich i ze szkół średnich na studia. I absolutnie wszystkie ruchy, które są możliwe, powinny być wykonane. Moim zdaniem, najlepszym rozwiązaniem byłoby odwołanie matur. Naprawdę nie musimy dręczyć tych młodych ludzi egzaminami, jeszcze nie jest za późno, by z tego zrezygnować.
Zwłaszcza że dzieciaki mamy w fatalnym stanie. Obserwuję cały przekrój wiekowy: mam syna w drugiej klasie liceum, uczę też wiedzy o społeczeństwie i etyki w podstawówce i w liceum. W zeszłym roku kamerki były włączone, młodzież chętnie dyskutowała, udzielała się, teraz licealistów nie mogę namówić na pokazanie się na lekcji. […]
A.P. – Skoro teraz młode osoby są w o wiele gorszej kondycji psychicznej, co zrobią po egzaminie, gdy np. test im nie pójdzie?
A.D. – Najchętniej nie puściłabym ich samych do domu, tylko doprowadziłabym po egzaminie do opiekunów. Nie wiemy, co młodemu człowiekowi siedzi w głowie. Gdy do szkół średnich szedł tzw. podwójny rocznik, słyszałam od ósmoklasistów zdania typu: „jak nie dostanę się do wymarzonego liceum, to wyskoczę z okna”. To były prowokacyjne stwierdzenia, tylko teraz przy takim obciążeniu i złym stanie psychicznym przestaje to być teorią, prowokacją. Stąd apel do rodziców, by też odpuścili, to jest ten moment, żeby powiedzieć sobie, co jest naprawdę ważne.'[…]
A.P. – A co na koniec szkoły średniej, po prostu oceny?
Tym razem proponujemy temat, który – mamy nadzieję – wprowadzi odmianę w dominujące od dawna problemy zdalnego nauczania i konsekwencje wielomiesięcznej izolacji uczniów od środowiska – w tym od środowiska społecznego. Przedsta- wiamy fragmenty artykułu Elżbiety Manthey, zatytułowanego „Patron szkoły – autorytet, czy ściema?” i zachęcamy do przeczytania jego pełnej wersji na portalu „Juniorowo”:
Kim jest patron szkoły dla jej uczniów? Może być odklejoną od rzeczywistości postacią, coś symbolizującą, może mającą jakiś związek z jakimiś wartościami, ale daleką i niezbyt obecną w uczniowskiej świadomości. Może być też postacią z apeli i akademii, czczoną obowiązkowo deklamacjami poezji na jej cześć. A czy patron szkoły może być kimś inspirującym, autorytetem, wzorem? Czy może być postacią, którą uczniowie znają nie tylko z nudnych akademii, ale z codziennego doświadczenia szkolnego, postacią, do której w jakiś sposób się odnoszą? Czy patron może być… kimś bliskim? A patronka?
Szkolny patron – (stracona?) szansa na inspirację i autorytet
Z mojego szkolnego życia wspomnienia związane z patronami szkół, do których chodziłam mam dwa. Pierwsze z podstawówki – to była nowa szkoła na nowym osiedlu, rozpoczęła działalność, gdy byłam w piątej klasie. Niedługo później uznano, że nie może pozostać bezimienna i należy znaleźć jej godnego patrona. Znaleziono Jana Kilińskiego. Pamiętam obowiązkowe wkuwanie życiorysu, apele ku czci, nudne wycieczki do Trzemeszna – rodzinnego miasta naszego bohatera. I ogólne poczucie nudy i odklejenia. Odklejenia od szkolnej rzeczywistości tej postaci, która niczym nie trafiała do naszych uczniowskich umysłów czy serc. Nikt z nas bowiem nie myślał, ani nie chciał wzniecać powstań z szablą w dłoni, raczej mieliśmy nadzieję, że wzorce reprezentowane przez Jana Kilińskiego, nigdy nam się nie przydadzą.
Druga przygoda z patronem zdarzyła mi się w liceum. Tym razem szkoła patrona miała i to całkiem zasiedziałego. Jego płaskorzeźba (tablica przedstawiającą popiersie, niezmiennie kojarząca się nam z płytą nagrobną) witała nas każdego ranka w głównym holu szkolnym. Lucjan Szenwald, bo on to był, okazał się postacią niepasującą do zmian ustrojowych, jakie wtedy następowały i zdecydowano, że trzeba go zdetronizować. Dziś ani nie pamiętam dobrze, kim był ów Szenwald, ani czy ktoś go zastąpił na stanowisku patrona, czy może miejsce po płaskorzeźbie w holu głównym zostało na dłużej puste. […]
Prawie 11 tysięcy szkół w Polsce nie ma jeszcze patrona. Inicjatywa Banku BNP Paribas zachęca do wyboru patronki i wspiera szkoły w tym procesie. Szkoły, które chciałaby mieć patronkę mogą zgłaszać się do programu. Każda placówka, która weźmie udział w naborze, będzie mogła też starać się o grant na promocję nowej patronki. O jego przyznaniu dla szkoły zdecyduje komisja złożona m.in. z przedstawicieli banku oraz fundacji BNP Paribas.
Dziś w „Radiu Zet”, w roli przepytywanego przez redaktorkę Beatę Lubecką „gościa Radia Zet”, wystąpił wiceminister Edukacji i Nauki Dariusz Piontkowski. Oto informacja o tym występie zamieszczona na stronie tego Radia:
Powrót do szkół przed wakacjami jest możliwy? – To będzie zależało od rozwoju epidemii* – powiedział Gość Radia ZET Dariusz Piontkowski. Jak dodał, możliwy termin to kwiecień. […]
Polityk dodał, że jeżeli uda się opanować epidemię – możemy rozmawiać o powrocie uczniów zarówno młodszych, jak i starszych*. – Decyzje będą podejmowane pod koniec tego tygodnia, gdy będzie znana liczba zakażeń i prognozy. Decyzję trzeba podjąć odpowiedzialnie, nie można robić tego w ciemno – podkreślił wiceszef MEiN. […]
Pytany o to, czy majowe matury zostaną przesunięte, Dariusz Piontkowski komentuje: – Na razie nie widać powodów, dla których mielibyśmy zmieniać termin. Jego zdaniem próbne matury i egzaminy ósmoklasisty pokazały, że podobnie, jak w ubiegłym roku, można przeprowadzić egzaminy w bezpieczny sposób, w reżimie sanitarnym. Matura i egzamin ósmoklasisty bez maseczek i bez kwarantanny? – Nic takiego nie powiedzieliśmy, że nakazujemy zdejmowanie maseczek – zaznacza wiceminister edukacji. – W sposobie organizowania egzaminów CKE wyraźnie wskazała, że trzeba doprowadzić do tego, by uczniowie gromadzili się w jak najmniejszych grupach. Zalecamy otwieranie dodatkowych wejść do szkoły, nawet rozpoczynanie egzaminu z poślizgiem, by jak najmniejsze grupy wchodziły do szkoły jednocześnie – tłumaczy Gość Radia ZET. Piontkowski zaznacza, że dopóki uczniowie nie zajmą swoich miejsc w ławkach, nie będą w pewnej odległości, to nie powinni zdejmować masek i tak samo jest z nauczycielami. – Jeśli będą takie wskazania ekspertów, ten element może ulec zmianie, ale inne elementy się sprawdziły – zapowiada wiceminister.
Cała rozmowa z Dariuszem Piontkowskim – TUTAJ
Źródło: www.wiadomosci.radiozet.pl
*Podkreślenia i pogrubienia czcionek cytowanego tekstu – redakcja OE.
Zamiast komentarza redakcji:
„Gdy na świętego Prota jest pogoda albo słota, to na świętego Hieronima jest deszcz albo go ni ma.”
„Jak na świętego Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to pod koniec listopada pada albo nie pada.”
We wtorek 30 marca 2021 roku na stronie MEiN zamieszczono komunikat: „Rekrutacja do Sejmu Dzieci i Młodzieży rozpoczęta!”. Informujemy o tym dopiero dzisiaj, gdyż nie chcieliśmy zakłócać atmosfery ostatnich dni przed Świętami Wielkanocnymi:
Rekrutacja do Sejmu Dzieci i Młodzieży rozpoczęta!
Rozpoczęła się rekrutacja do tegorocznej edycji Sejmu Dzieci i Młodzieży. Mogą w niej wziąć udział uczniowie w wieku od 13 do 17 lat. Zgłoszenia przyjmowane są do 6 maja do godz. 15:00. Zapraszamy do udziału!
Śladami kardynała Stefana Wyszyńskiego
Na mocy uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, jednym z patronów 2021 roku został ustanowiony kardynał Stefan Wyszyński. Temat tegorocznej, specjalnej edycji Sejmu Dzieci i Młodzieży nawiązuje do tego wydarzenia i brzmi: Śladami kardynała Stefana Wyszyńskiego – w poszukiwaniu drogowskazów we współczesnym świecie według wartości i ideałów Prymasa Tysiąclecia. W jaki sposób możesz wykorzystać nauki kardynała Stefana Wyszyńskiego w obecnej rzeczywistości, w odniesieniu do swojego życia, do życia Twojej rodziny lub społeczności, w której mieszkasz?
Rekrutacja online
Do udziału w konkursie mogą przystąpić dwuosobowe zespoły uczniów z tej samej szkoły lub zespołu szkół. Rejestracja zespołu na platformie internetowej jest możliwa tylko do 6 maja do godz. 15:00. Natomiast zespoły mają czas na opublikowanie relacji z wykonania zadania rekrutacyjnego na platformie SDiM do 10 maja 2021 r. do godziny 13:00.
Na stronie internetowej sdim.sejm.gov.pl osoby zainteresowane znajdą, m.in. regulamin udziału w projekcie oraz informacje, w jaki sposób należy wykonać zdanie rekrutacyjne, aby zakwalifikować się do udziału. Zachęcamy do śledzenia oficjalnej strony Sejm Dzieci i Młodzieży na Facebooku.*
Organizatorem tegorocznej edycji Sejmu Dzieci i Młodzieży jest Kancelaria Sejmu, Ministerstwo Edukacji i Nauki oraz Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
Życzymy powodzenia!
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
*Oto najistotniejszy fragment informacji z fanpage <Sejm Dzieci i Młodzieży>:
[…] Ze względu na pandemię wirusa SARS-Cov-2 formuła konkursu uległa zmianie. Niestety nie spotkamy się w Sejmie.
1 czerwca 2021 r. opublikujemy listę laureatów na platformie internetowej SDiM oraz na stronach internetowych organizatora konkursu i współorganizatorów, 5 najlepszych zespołów z całej Polski zostanie zaproszonych na spotkanie z Marszałek Sejmu. Dodatkowo dla laureatów przewidziane są wartościowe nagrody rzeczowe – […]
Komentarz redakcji:
Trudno przewidzieć które wartości i ideały Prymasa Tysiąclecia, jako drogowskazy dla współczesnych młodych ludzi, mieli na myśli pomysłodawcy decyzji, aby to właśnie w jego naukach młodzież uczestnicząca w konkursie o prawo uczestniczenia w kolejnej odwołanej Sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży, szukała dla siebie wskazówek dla życia w kolejnych dekadach XXI wieku….
My postanowiliśmy przywołać tu fragment jego – naszym zdaniem proroczej – homilii, wygłoszonej 40 lat temu – 2 lutego 1981r. – w katedrze gnieźnieńskiej:
„Każdy musi zacząć od siebie, abyśmy się prawdziwie odmienili. A wtedy, gdy wszyscy będziemy się odradzać i politycy będą musieli się odmienić, czy będą chcieli, czy nie. Jeżeli człowiek się nie odmieni, to najbardziej bogate państwo nie ostoi się, będzie rozkradane i zginie. Cóż bowiem z tego – powiem może trywialnie – że krążąca butelka spirytusu przejdzie z rąk jednych pijaków, do rąk innych pijaków! Powiem jeszcze bardziej drastycznie: że klucz od kasy państwowej przejdzie z rąk jednych złodziei w ręce drugich złodziei?! Przecież chyba nie o to idzie, żeby wszyscy złodzieje mieli dostęp do kasy i wszyscy pijacy do wódki, tylko żeby sumienie wszystkich się obudziło, żebyśmy zrozumieli naszą odpowiedzialność za Naród, który Bóg wskrzesza. Pamiętajmy, że ludzie ze starymi nałogami nie odnowią Ojczyzny.*” [Źródło:www.wyszynskiprymas.pl]
*Podkreślenia fragmentów cytowanego tekstu – redakcja OE.
Gdy me życzenia Wam składałem
Przed rokiem – też pandemia była.
Przez chwilę wszak nie przypuszczałem,
Że jej po roku wzrośnie siła.
Dziś nadal życzę – bądźcie zdrowi,
Wierzcie, że idzie ku dobremu,
Że nie zagości w domach COVID,
A Święta będą „po dawnemu”…
Gdy wszyscy się już zaszczepimy,
Do szkół powrócą znów uczniowie,
Do naszych „rewolt” powrócimy,
Zrodzimy innowacji mrowie.
Włodzisław Kuzitowicz
3 kwietnia 2021 roku
Foto: www.polsatnews.pl
Prezydent Andrzej Duda podczas podpisywania ustaw w dniu 1 kwietnia 2021 roku.
Portal <Prawo.pl> zamieścił wczoraj materiał Moniki Sewastianowicz, zatytułowany „Ustawa podpisana – będzie monitoring losów absolwentów szkół ponadpodstawowych”. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:
Prezydent podpisał w czwartek nowelizację Prawa oświatowego, która przewiduje monitorowanie losów absolwentów szkół ponadpodstawowych.[…]
Za przyjęciem nowelizacji w Sejmie 25 lutego głosowało 446 posłów, pięciu było przeciw, jeden wstrzymał się od głosu. Senatorowie opowiedzieli się za nowelizacją Prawa oświatowego.
To, by takie informacje, zbierane były w jednym miejscu, zaleca Unia Europejska. Rozwiązania te są wzorowane na przepisach ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz. U. z 2020 r. poz. 85, z późn. zm.. W oparciu o które funkcjonuje ogólnopolski system monitorowania ekonomicznych karier absolwentów szkół wyższych – system ELA (Ekonomiczne Losy Absolwentów). […]
Jak podkreślono w uzasadnieniu, według analiz Instytutu Badań Edukacyjnych, choć 85% dyrektorów szkół branżowych bada i analizuje kariery absolwentów swoich szkół, to blisko 80% z nich wykorzystuje w tym celu głównie nieformalne rozmowy z rodzinami lub znajomymi pracodawcami. Natomiast dane gromadzone w ramach statystyki publicznej, np. Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności, obejmują zbyt małą liczbę absolwentów szkół, aby można było wyciągać na ich podstawie szczegółowe wnioski. […]
Monitoring prowadzić będzie resort edukacji – zbierane będą dane o karierach osób, które ukończyły zarówno szkołę publiczną, jak i niepubliczną. Prowadzony będzie na podstawie:
Źródło: www.archidiecezja.warszawa.pl
Archidiecezja Warszawska przygotowała pliki na You Tube Rekolekcji Wielkopostnych w formie online – oddzielnie dla uczniów szkół podstawowych, liceów, techników oraz studentów.
Zaczniemy od tego, że kolegium biskupów polskich, jakim jest Konferencja Episkopatu Polski nie wydała żadnego oświadczenia w sprawie rekolekcji wielkopostnych dla uczniów polskich szkół w okresie pandemii roku 2021. [Zobacz TUTAJ]
Pozostają nam poszukiwania informacji o tym jakie w tej sprawie stanowiska zajęli biskupi w konkretnych diecezjach. Zaczynamy od najbliższej nam Łódzkiej Kurii Metropolitalnej. Oto co znaleźliśmy na jej oficjalnej stronie internetowej:
Rekolekcje wielkopostne dla Łodzi w 2021 r.
Drodzy Księża Proboszczowie i Katecheci.
W związku z czasem pandemii w okresie Wielkiego Posty 2021 roku Wydział Katechetyczny Archidiecezji Łódzkiej proponuje rekolekcje w formie on-line. Jest to spowodowane brakiem możliwości zorganizowania stacjonarnych rekolekcji w świątyni. W najbliższym czasie księża Proboszczowie i Katecheci otrzymają linki z trzema naukami rekolekcyjnymi przeprowadzonymi przez ks. Ireneusza Węgrzyna skierowanymi do dzieci klas I – IV i trzy linki katechez przeprowadzonych przez ks. Arcybiskupa Grzegorza Rysia dla pozostałych uczniów.
Nauki rekolekcyjne katecheci będą mogli wykorzystać w dogodnym dla siebie czasie podczas prowadzonych zajęć on-line.
Źródło: www.katecheza.lodz.pl
A jak w tej samej sprawie decydowali inni biskupi lub ich upoważnieni do tej sprawy przedstawiciele?
Na stronie Archidiecezji Warszawskiej, którą zarządza ks. kardynał Kazimierz Nycz już 5 marca zamieszczono komunikat:
[…] Pandemia uniemożliwia zorganizowanie tradycyjnych rekolekcji dla dzieci i młodzieży w parafiach, dlatego Archidiecezja Warszawska przygotowała je w formie online, oddzielnie dla uczniów szkół podstawowych, liceów, techników oraz studentów. Na YouTube Archidiecezji Warszawskiej są już dostępne wszystkie odcinki.
Oddzielnie zostały przygotowane rekolekcje dla poszczególnych klas szkoły podstawowej, liceum i technikum oraz studentów. Wszystkie rekolekcje składają się z trzech odcinków i można je oglądać na YouTube Archidiecezji Warszawskiej.
-rekolekcje dla klas 1-4 przygotowały siostry salezjanki z parafii św. Zygmunta w Warszawie i z Łomianek >>ZOBACZ<<
-rekolekcje dla klas 5-6 przygotował ks. Marcin Żurek, lubiany katecheta z parafii bł. Władysława z Gielniowa na Ursynowie >>ZOBACZ<<
-rekolekcje dla klas 7-8 przygotowali ks. Jakub Pytlakowski i ks. Grzegorz Pakowski, duszpasterze młodzieży z parafii św. Szczepana w Raszynie >>ZOBACZ<<
-rekolekcje dla liceum i technikum przygotował ks. Kamil Falkowski, asystent diecezjalny Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży i Akcji Katolickiej >>ZOBACZ<<
-rekolekcje dla studentów przygotował ks. Artur Pająk, duszpasterz akademicki >>ZOBACZ<< […]
Źródło: www.archidiecezja.warszawa.pl
x x x
Arcybiskup Marek Jędraszewski – zarządzający Archidiecezją Krakowską – nie zajął w sprawie Rekolekcji Wielkopostnych dla uczniów żadnego stanowiska [Zobacz – TUTAJ]
Foto: www.google.com/
Czy po wymuszonych zwolnieniach klasy będą sprzątali dyżurni?
Dzisiaj „Dziennik Łódzki” opublikowała artykuł Macieja Kałacha zatytułowany „Jak wielkie będą zwolnienia w szkołach w Łodzi? Dyrektorzy: nawet do połowy pracowników niepedagogicznych! Urzędnicy: cięcia 12 proc. etatów.”. Oto obszerne fragmenty tego tekstu. Podkreślenia i pogrubienia w przytoczonym tekście – redakcja OE:
Związkowcy działający w łódzkiej oświacie oraz dyrektorzy szkół w Łodzi przestrzegają przed masowymi zwolnieniami ich pracowników – tzw. niepedagogicznych. Mają one wynikać z nowych wytycznych Urzędu Miasta Łodzi (UMŁ), które przyniosą skutek od września 2021 r. Zdaniem alarmujących, pracę z nowym rokiem szkolnym łącznie może stracić nawet połowa zatrudnionych w obsłudze (np. sprzątaczki, dozorcy) i w administracji (m.in. sekretarki). UMŁ wylicza natomiast, iż redukcja dotyczy ok. 12 proc. etatów. Jak dodają urzędnicy, „obecnie liczba etatów w tej grupie zawodowej wynosi 4250, dla porównania we Wrocławiu jest w tej grupie o 1500 etatów mniej. A liczba uczniów we Wrocławiu jest porównywalna z Łodzią”. A ponadto „to dyrektor szkoły jest gospodarzem i finalnie będzie decydował, czy zwolni kilku pracowników, czy zmniejszy wymiar zatrudnienia z całego etatu do części pozostawiając obecną liczbę pracowników”. Co w sprawie zapowiadanych cięć ustaliliśmy w środę (31 marca)?
[…] W środę z naszą redakcją skontaktowało się kilku łódzkich dyrektorów oraz jeden ze związkowców. Jak wyjaśnili, wiosna to czas przygotowania tzw. organizacji pracy przed nowym rokiem szkolnym. 31 marca zaskoczyło ich pismo w Wydziału Edukacji UMŁ zawierające nowe wytyczne dla takiego planowania. Urzędnicy m.in. zaostrzyli normy dotyczące powierzchni do sprzątania, które przekładają się na etaty dla niepedagogicznych w danej szkole.
„Obecnie mam 12 etatów niepedagogicznych: łącznie dla obsługi i administracji. W nowym roku szkolnym, zgodnie z nowymi wytycznymi, ma ich być sześć!” – alarmuje dyrektor jednej z podstawówek. Twierdzi też, że od września zabraknie przed nią „pana stopka”, czuwającego nad dziećmi, które przechodzą przez pasy – także za sprawą nowych wytycznych.
Inny z dyrektorów wyliczył, że nowe wytyczne przyniosą, w przypadku jego podstawówki, redukcję etatów o ok. 30 proc.
Stwierdzenia dyrektorów – te bardziej pesymistyczne – uważa za dobrze wyliczone Wiesław Łukawski, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty Łódź-Górna, Widzew. […]
W środowe popołudnie otrzymaliśmy komentarz z biura prasowego UMŁ. Urzędnicy zwracają uwagę na zbyt niską subwencję na łódzką oświatę od rządu, podają też dużo niższą skalę cięć, niż miałoby to wynikać z obliczeń dyrektorów i związkowców. Ponadto magistrat twierdzi, iż Wrocław radzi sobie z podobną liczbą uczniów w szkołach mając półtora tysiąca etatów dla niepedagogicznych mniej. Jednak dyrektorzy, którzy kontaktowali się z naszą redakcją nie ufają tym porównaniom i zamierzają gruntowanie zbadać sprawę we Wrocławiu. […]
Cały artykuł „Jak wielkie będą zwolnienia w szkołach w Łodzi? – TUTAJ
Źródło: www. dzienniklodzki.pl
Okładka książki Marka Budajczaka „Edukacja domowa”
Na dzisiejsze przedpołudnie proponujemy lekturę „jeszcze ciepłego” (bo zamieszczonego dziś w nocy) posta z bloga prof. Śliwerskiego, zatytułowanego „Jak pandemia pomogła edukatorom domowym”. Odsyłając do bloga „PEDAGOG”, dla zaciekawienia, poniżej zamieszczamy jedynie trzy jego fragmenty:
Wiele osób myli edukację domową z kształceniem na odległość. Nawet dziennikarze zaczynają posługiwać się tą kategorią jako tożsamą z realizacją obowiązku szkolnego przez dzieci szkół publicznych w warunkach domowych na skutek zamknięcia szkół.
Różnice jednak są kolosalne między tymi rozwiązaniami oświatowymi, a fundamentalna sprowadza się do tego, że EDUKACJA DOMOWA w ścisłym tego słowa znaczeniu jest realizowana przez środowisko rodzinne dziecka w wieku obowiązku szkolnego z własnej, nieprzymuszonej woli. W Polsce jest to prawnie dopuszczalne od nowelizacji ustawy oświatowej w 1991 r. […]
O ile pod koniec 2015 r. dane resortu edukacji wskazywały na wzrost liczby rodzin wyłączających swoje dzieci z uczenia się w szkole, by mogli zapewnić im edukację domową, a było i nadal jest możliwe dzięki wsparciu pozarządowych podmiotów (fundacji, stowarzyszeń oświatowych), o tyle z dniem 1 września 2016 r. zaczęło maleć zainteresowanie tym rozwiązaniem edukacyjnym z dwóch powodów: po pierwsze nowa minister edukacji prawicowego rządu Anna Zalewska obniżyła subwencję oświatową dla podmiotów prowadzących edukację domową do 40 % oraz wprowadziła jej rejonizację, tzn. nie można było rejestrować dziecka w szkole z innego województwa niż miejsce zamieszkania, a mającej za zadanie eksternistyczne sprawdzanie wiedzy i umiejętności dziecka edukowanego domowo, by można było mu wydać świadectwo ukończenia odpowiedniego poziomu kształcenia.
Prawicowa prasa grzmiała, że było to uderzeniem w interesy własnego elektoratu, bowiem zgodnie z Konstytucją i naturalnymi prawami rodziców do podejmowania decyzji w sprawie wychowania i kształcenia przez nich dzieci, rola państwa ma mieć jedynie charakter pomocniczy, a nie zawłaszczający. Jednak krążyły w środowisku władzy tłumaczenia powyższych obostrzeń, w świetle których ponoć chodziło tu o uderzenie (zemstę) w biznes b. ministry edukacji Katarzyny Hall. Ta bowiem po swojej kadencji rozwinęła Stowarzyszenie Dobra Edukacja, które świetnie prosperowało od 2013 r. dzięki finansowemu wsparciu z budżetu państwa dla prowadzonej przez to Stowarzyszenie edukacji domowej. […]
W politycznym klimacie i decyzji finansowych obecnej władzy – „RODZINA NA SWOIM” szef resortu P. Czarnek ogłosił, że podwyższa się subwencję dla edukatorów domowych do 60% oraz uwalnia przymus rejonizacji. […]
Cały tekst „Jak pandemia pomogła edukatorom domowym” – TUTAJ
Źródło: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com










