Właśnie uświadomiliśmy sobie, że zamieszczamy zbyt dużo materiałów, których treści nie tylko ze nie motywują środowiska nauczycielskie do pozytywnych zmian w ich szkołach, ale wręcz przeciwnie – mogą mieć „dołujący” efekt.

 

Dlatego postanowiliśmy, ze od teraz dominować będą materiały o tym, że mimo tego co z edukacją dzieje się „na szczytach władzy”, to tu i teraz, w naszej szkole, wiele dobrego dla naszych uczennic i uczniów można zrobić.

 

Zaczynamy od zeszłotygodniowych materiałów z fejsbukowego profilu dr Marzeny Żylińskiej:

 

 

Oto link, którego kliknięcie umożliwi obejrzenie pliku, zawierającego filmowy zapis rozmowy dr. Marzeny Żylińskiej z Anną Szulc na temat: „Plan Procesu Uczenia Się – o autonomii uczniów.która odbyła się 12 stycznia 2022 roku – TUTAJ

 

 

A teraz proponujemy lekturę tekstu, który dr Źylińska zamieściła na swoim profilu dzień później:

 

 

Czytaj dalej »



Dziś (17 stycznia 2022 r.) na stronie MEiN zamieszczono taki materiał:

 

 

Inauguracja projektu „Specjalistyczne Centra Wspierające Edukację Włączającą”

 

Minister Przemysław Czarnek wziął udział w konferencji inaugurującej projekt „Specjalistyczne Centra Wspierające Edukację Włączającą” (SCWEW). Wydarzenie odbyło się w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnych im. Prof. Zofii Sękowskiej w Lublinie. Placówka będzie realizowała pilotaż SCWEW.

 

Foto: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

Przemysław Czarnek – Minister Edukacji i Nauki przemawia w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnych im. Prof. Zofii Sękowskiej w Lublinie.

 

 

Podczas inauguracji projektu Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek zwrócił uwagę na rolę nauczycieli w placówkach specjalnych. – Praca, jaką wykonujecie w specjalnych ośrodkach szkolno-wychowawczych, we wszystkich szkołach specjalnych w całej Polsce, jest pracą na najwyższym poziomie i godną wyłącznie promowania. Nie mamy zamiaru likwidowania szkół specjalnych – zapewniał szef MEiN. Oprócz tego, że musimy wspomagać szkoły ogólnodostępne w tym, ażeby dzieci z orzeczeniami miały pomoc i edukację na najwyższym poziomie, adekwatną do ich potrzeb, to musimy także promować szkoły specjalne – dodał minister Przemysław Czarnek. […]

 

 

Specjalistyczne Centra Wspierające Edukację Włączającą

 

Model SCWEW powstał w wyniku prac zespołów Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz Ośrodka Rozwoju Edukacji we współpracy m.in. z przedstawicielami szkół ogólnodostępnych, szkół specjalnych, organów prowadzących, placówek doskonalenia nauczycieli, poradni psychologiczno-pedagogicznych, bibliotek pedagogicznych, uczelni, organizacji pozarządowych oraz przedstawicieli partnerów społecznych. Celem SCWEW będzie m.in. wsparcie szkół w lepszej organizacji edukacji włączającej. […]

 

Jedną z placówek, która realizuje program pilotażowy, jest Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnych im. Prof. Zofii Sękowskiej w Lublinie.

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

 

x           x           x

 

 

Także dzisiaj (o 12:34) Radio Lublin zamieściło taką – przedziwną, bo zawierającą jedynie zdjęcia – informację:

 

 

Konferencja prasowa dotycząca projektu „Specjalistyczne Centrum Wspierające Edukację Włączającą w Lublinie”

 

 

x           x           x

 

 

Dziwnym (?) zbiegiem okoliczności – także dzisiaj – na stronie ORE pojawiła się taka informacja:

 

 

O SCWEW na konferencjach i szkoleniach OR

 

Ośrodek Rozwoju Edukacji we współpracy z Departamentem Wychowania i Edukacji Włączającej Ministerstwa Edukacji i Nauki był pomysłodawcą i realizatorem cyklu konferencji oraz szkolenia, których tematyka koncentrowała się wokół „Projektowane zmiany oparte na modelu edukacji dla wszystkich” Powyższe działania poświęcone były omówieniu wypracowanych rozwiązań prawnych i finansowych opartych na modelu edukacji dla wszystkich.Konferencje oraz szkolenia miały charakter informacyjno-konsultacyjny i odbywały się w październiku i grudniu 2021 roku, a ich adresatami byli  pracownicy jednostek samorządu terytorialnego odpowiedzialni za realizację zadań oświatowych, poradni psychologiczno-pedagogicznych, placówek doskonalenia nauczycieli, uczelni, kuratoriów oświaty, nauczyciele i dyrektorzy szkół oraz placówek oświatowych.

 

Czytaj dalej »



Wczoraj (16 stycznia 2022 r.) rano na fanpage grupy „Jestem rodzicem i jestem przeciw Lex Czarnek” pojawił się post, który bez skrótów zamieszczamy poniżej:

 

 

 

Anna Schmidt-Fic

 

Od czerwca różne protestujące środowiska – wśród nich także rodzice – zjednoczyły się przeciwko #LexCzarnek w kampanii Wolna Szkoła Jestem zaangażowana w te działania.

 

W kampanii powstały dwa spoty, w których dzieci mówią zdaniami Czarnka. Zabiegamy o uwagę mediów dla sprawy. Napisana została petycja, którą podpisało już blisko 40 tysięcy osób. Stworzyliśmy mechanizm wysyłki maili do posłów i posłanek. Spotkaliśmy się z wszystkimi klubami parlamentarnymi. Byliśmy na komisjach sejmowych i braliśmy udział w dyskusjach przed głosowaniem. A po pierwszym czytaniu w kolejnym liście wezwaliśmy premiera do wycofania się z projektu. Organizowaliśmy akcje uliczne, czyli manifestacje pod Sejmem i w innych miastach oraz przybiliśmy na drzwiach 16-tu kuratoriów w całej Polsce 3 tezy Wolna szkoła, wolni ludzie, wolna Polska. Dotarliśmy do Rady Europy, w efekcie czego przewodniczący ważnego ciała RE wysłał kategoryczny list do premiera i ministrów, krytykujący lexCzarnek. I dalej planujemy działania na czas procedowania ustawy w Senacie. Liczymy, że Senat ją odrzuci, więc jest sens działać dalej przed kolejnym głosowaniem w Sejmie, a później przed złożeniem podpisu przez PADa. Zrobiliśmy kosmicznie dużą pracę wysiłkiem stosunkowo niewielkiej grupy zaangażowanych osób.

 

Jestem skrajnie tym wszystkim wyczerpana. Wczoraj zrobiło mi się dziwnie i okazało się, że ciśnienie poszło w górę. Muszę zwolnić i iść do lekarza. Życie na nieustannej adrenalinie aktywistycznej nie jest dobre dla zdrowa. Ale w pokoju obok śpi moja córka. Więc walczę o nią jak lwica. Od kilku lat. Wszelkimi środkami. We wrześniu odeszłam z pracy w szkole – tam jest nie do wytrzymania! Tak, tam gdzie codziennie wysyłamy nasze dzieci.

Wychowując córki, jednym z priorytetów było dla mnie wybranie dla nich najlepszej możliwej szkoły, do której nauczyciele przychodzą z chęcią i są w dobrych emocjach. Bo wiem jakie to ważne i ile od nich zależy. Gdy starsza córka miała siedem lat, z tego właśnie powodu przeprowadziliśmy się do Poznania, bo tu wybrałam najlepszą szkołę. Nie żałuję. Dziś jest już na studiach za granicą, bezpieczna. Druga, w trzeciej klasie liceum, wciąż niestety doświadcza zapaści w polskiej szkole, jak wszystkie nasze dzieci. Odliczam dni, kiedy skończy się ten koszmar. Dobija mnie, że zamiast wspaniałych możliwości rozwoju, państwo cały czas pogarsza jej warunki i podcina skrzydła. A teraz jeszcze Czarnek pcha swoje łapska. Gdyby moje dzieci były młodsze, to dziś albo byłabym przykuta do bramy MEiN i krzyczała, albo pakowała walizki, żeby przeprowadzić się do innego kraju, w którym edukacja jest ważna, a jakość szkoły jest miarą mądrości rządzących i świadomości wyborców.

 

Myślę, że wielu nie zdaje sobie sprawy, w jakiej dziś kondycji jest polska szkoła i co nas czeka. Bo pewne procesy niszczące są moim zdaniem nie do zatrzymania, są jak reakcja łańcuchowa. Przerażają. Trochę zazdroszczę takim osobom, bo czuję się jakbym czekała na uderzenie meteorytu. Lepiej byłoby nie wiedzieć. Wiem, że trzeba już ratować siebie i swoje dziecko. Choć wciąż jeszcze próbuję ratować cały świat…

 

Jeśli pomyślałeś/aś – kurczę, może też mogę coś jeszcze zrobić, jakoś się włączyć, to tak, możesz zacząć od zwykłego poklikania, żeby na tej grupie było nas jak najwięcej. Gdyby był nas tu milion, to jest to poważny argument, żeby głosować przeciw ustawie, albo ją zawetować (będąc prezydentem). Media nas zauważą, będą o tym pisać, a posłowie, którzy kierują się słupkami poparcia i zabiegają o wyborców, na pewno się trzy razy zastanowią podczas głosowania.

 

Życzę Wam miłej niedzieli.

 

Ania – mama Kasi i Małgosi.

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/groups/

 

 

Komentarz redakcji:

 

Opublikowaliśmy ten tekst, choć jest on adresowany do rodziców uczniów polskich szkół, na naszym informatorze oświatowym, adresowanym głównie do środowiska zawodowo związanego ze szkolnictwem, z intencją, że upowszechnicie go – Czytelniczki i Czytelnicy OE – w Waszych szkołach, przede wszystkim wśród członków szkolnych rad rodziców, ale też w ogóle rodzicom Waszych uczniów. Przy tej okazji promujcie adres fanpage grupy „Jestem rodzicem i jestem przeciw Lex Czarnek” : www.facebook.com/groups/ [WK]



Nie! Nie będę komentował „oczywistej oczywistości”, jaką było przyjęci przez sejmową większość „Lex Czarnek”. Także tryumfu jego autorów, a zwłaszcza tytułowej postaci owego „kagańca oświaty”. Nawet „przecieki” z kancelarii Prezydenta RP o (rzekomych) zastrzeżeniach lokatora Pałacu Namiestnikowskiego do zawartych tam regulacji. Gdybym zajął się tym tematem, to musiałbym użyć kilku takich słów, które mogłyby spowodować zablokowanie mojego fejsbukowego profilu, a może nawet i strony OE.

 

Także „w temacie” rankingu, po raz dwudziesty czwarty ogłoszonego przez „PERSPEKTYWY” nie mam do powiedzenia nic więcej ponadto co napisałem już w pierwszym zdaniu zamieszczonego na OE materiału.

 

Za to od od środy 12 stycznia chodzę z głową pełną myśli o Radzie Dzieci i Młodzieży RP przy MEiN. I nadal nie udało mi się znaleźć żadnych bliższych informacji o Bartoszu Pałuckim, który jest członkiem RDiM, reprezentując tam województwo łódzkie. I coraz bardziej jestem przekonany że i on jest już studentem, gdyż gdyby był uczniem, to na pewno jego szkoła pochwaliłaby się tym na swojej stronie www. 

 

Natomiast udało mi się zebrać trochę więcej informacji o tym czym zajmowała się owa rada w zakończonej V kadencji. I stanowią one „materiałem dowodowym” mojej tezy, że jest to ciało „dekoracyjne”, którego członkowie są całkowicie powolni rządzącym i uwiarygadniają adresowaną do młodego pokolenia.politykę władzy. Mam nieodparte wrażenia, że dla tych młodych ludzi, przynajmniej dla części z nich którym udało się tam dostać, jest ta Rada przedsionkiem i „warsztatem szkoleniowym”, przygotowującym ich do ewentualnych przyszłych karier politycznych. A dla pozostałych – takim prestiżowym super-zwieńczeniem ich dotychczasowej uczniowskiej aktywności.

 

Teraz proponuję zapoznanie się z owocem moich połowów, jakie przeprowadziłem na fanpage Rady Dzieci i Młodzieży RP. Oto co wyłowiły moje sieci, w które wpadały jedynie najistotniejsze wydarzenia i ewenty niepełnego roku formalnej działalności owej Rady – TUTAJ

 

Przygotowując się do napisania tego felietonu pomyślałem, że nie pierwszy to raz temat Rady Dzieci i Młodzieży pojawił się na stronie OE. I to stało się bodźcem do dokonania przeglądu archiwum na panelu administracyjnym. Okazało się, że – nie licząc tego z minionej środy – takich publikacji było 11. Oto ich pełne zestawienie – TUTAJ

 

Po tym jak przejrzałem sobie te teksty muszę ze smutkiem stwierdzić, że proces odchodzenia od pierwotnej idei która przyświecała inicjatywie utworzenia Rady Dzieci i Młodzieży przy ministrze edukacji postępuje, i w coraz mniejszym stopniu to gremium jest reprezentacją poglądów rzeszy uczniów polskich szkół, a w coraz większym procencie składa się ono ze studentek i studentów oraz maturzystów, upatrujących w tym fasadowym tworze trampolinę do kariery politycznej.

 

Nie rozpisując się więcej na ten smutny temat dodam jeszcze, że będę nadal monitorował „działalność” tej kolejnej, już szóstej, ekipy owych „doradców” ministra i co bardziej godne upublicznienia fakty z tego pozorowanego przejawu partycypacji młodych w decyzjach, podejmowanych w obszarze oświaty i wychowania będę zamieszczał na stronie „Obserwatorium Edukacji”.

 

 

Włodzisław Kuzitowicz



 Przeglądając materiały, prezentujące doświadczenia nauczycielskich innowatorów, zamieszczane na OE uświadomiliśmy sobie, że pochodzą one w przeważającym procencie od nauczycielek i nauczycieli ze szkół podstawowych. Postanowiliśmy poszukać doniesień o innowacjach w szkołach średnich. I znaleźliśmy na portalu „Bezprawnik” tekst z 25 grudnia 2019 roku, zatytułowany „Szkoła w Sierpcu postanowiła, że nie będzie wystawiać ocen. Czy tak w ogóle można?”. Oto jego fragmenty:

 

Foto: www.tvn24.pl

 

Budynek w którym mieści się Liceum Ogólnokształcącym im. Biskupa Leona Wetmańskiego w Sierpcu

 

 

[…] W Liceum Ogólnokształcącym im. Biskupa Leona Wetmańskiego rada pedagogiczna podjęła decyzję o rezygnacji z dobrze znanego wszystkim systemu ocen od 1 do 6. Według dyrektora od przyszłego semestru uczniowie będą mogli skupić się na nauce, a nie na walce o lepsze stopnie. W rozmowie z portalem dyrektor szkoły ksiądz Michał Kiersnowski wskazał, że taką możliwość dała mu wnikliwa lektura prawa oświatowego. […]

Żeby umożliwić uczniom kontrole postępów w nauce szkoła wprowadzi sprawności, które będą wynikać z podstawy programowej. Opanowanie sprawności będzie oceniane od 0 do 100. Według dyrektora szkoły sprawności stworzono w oparciu o program nauczania. Jako przykład podał historię. W niej kolejne epoki będą tworzyć sprawności. Zarówno uczniowie, jak i rodzice będą widzieć w dzienniku elektronicznym jakie postępy ma w nauce.

 

Zmiana nie obejmuje jednak sprawdzianów i prac pisemnych – uczeń nadal będzie otrzymywał z nich oceny. Będą sygnalizować, co uczeń ma do nadrobienia. Nie zostaną również zlikwidowane oceny końcowe. Przy czym wpływ na nią będą miały osiągnięte sprawności, poziom zaangażowania ucznia w naukę przedmiotu oraz obowiązkowa rozmowa z uczniem o jego samoocenie i postępach w nauce. Dyrektor Liceum w Sierpcu porównał oceny końcowe do egzaminu na prawo jazdy.  Ocena ma pokazywać jak uczeń radzi sobie w ruchu drogowym, a nie jakie były jego umiejętności w trakcie kursu na prawo jazdy. […]

 

Zgodnie z art. 44b ust. 8 ustawy o systemie oświaty nauczyciele na początku roku szkolnego informują uczniów i rodziców o wymaganiach edukacyjnych niezbędnych do otrzymania przez ucznia poszczególnych śródrocznych i rocznych ocen klasyfikacyjnych z zajęć edukacyjnych, wynikających z realizowanego przez siebie programu nauczania. Ma to uniemożliwić zmianę zasad w trakcie roku szkolnego, zapewnić pewną stałość i równowagę. Zmiana zasad w trakcie roku szkolnego może uderzyć w poczucie bezpieczeństwa oraz zaufania do szkoły. Dlatego lepiej jest wprowadzać zmiany od nowego roku szkolnego, żeby cały okres podlegający ocenie był na takich samych zasadach. […]

 

 

 

Cały tekst „Szkoła w Sierpcu postanowiła, że nie będzie wystawiać ocen. Czy tak w ogóle można?”TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.bezprawnik.pl

 

 

x           x           x

 

 

Jako że informacja ta pochodziła sprzed ponad dwu lat postanowiliśmy poszukać nowszej informacji o tym eksperymencie. I znaleźliśmy na stronie TVN24. Był to, zamieszczony tam 2 września 2021 roku zapis rozmowy z dyrektorem tego liceum – palotynem księdzem Michałem Kiersnowskim, zatytułowany „Prawko” do nauki bez ocen i prac domowych. Ksiądz dyrektor: chodzi o to, żeby uczyć, nie straszyć”. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji tego tekstu:

 

Screen z pliku Yoy Tube [www.youtube.com]

 

Ks. Michał Kiersnowski – dyrektor Liceum Ogólnokształcącym im. Biskupa Leona Wetmańskiego w Sierpcu

 

[…]

 

Naukę w szkole porównuje do tej na kursie jazdy. Bo – jak mówi – nie liczy się to, co umiesz na początku, a to, jak jeździsz na egzaminie. Dlatego w liceum, które prowadzi, nie ma już ocen – zastępują je procenty. Rewolucję w szkole uzgodnił ze wszystkimi zainteresowanymi, a skonsultował z twórcą gier wideo. Wprowadził ją pomimo pandemii. Bo jak na księdza dyrektora przystało, wiarę, że się uda, miał niezłomną.

 

-Udało się? – pytam po roku.

 

Jestem dyrektorem szkoły ósmy rok. Na początku mojej drogi, gdyby mnie ktoś zapytał, co to znaczy dobra szkoła, odpowiedziałbym: taka, która osiąga świetne wyniki, jest wysoko w rankingach. Teraz odpowiadam: to taka szkoła, w której uczniowie dobrze się czują, mają radość ze zdobywania wiedzy, z poznawania czegoś nowego, a dotychczasowy system oceniana raczej tej radości nie przynosi. Uczniowie skupiają się na zdobywaniu stopni, a kiedy stopnie są słabe, tracą motywację – tłumaczył [Dyrektor Kiersnowski – WK]

 

Czytaj dalej »



Serwis Samorządowy PAP” opublikował dziś (14 stycznia 2922 r.) tekst zatytułowany „Ranking szkół, których uczniowie oddychają najbardziej zanieczyszczonym powietrzem”. Zainteresował on nas na tyle, że postanowiliśmy zamieścić jego fragmenty i link do pełnej wersji:

 

Źródło:www.samorzad.pap.pl

 

 

[…] Edukacyjna Sieć Antysmogowa to program na rzecz czystego powietrza realizowany przez Państwowy Instytut Badawczy NASK we współpracy z Polskim Alarmem Smogowym.

 

Szkoły biorące udział w projekcie ESA zostały wyposażone w mierniki służące do oznaczania jakości powietrza. Dane zbierane przez mierniki są udostępniane przez internet oraz prezentowane na wyświetlaczach w szkole, co umożliwia uczniom, nauczycielom i społeczności lokalnej bieżące monitorowanie jakości powietrza i adekwatne zaplanowanie aktywności.

 

Uczniowie, wykorzystując dane archiwalne, mogą wykonywać pod kierunkiem nauczycieli własne badania i analizy w korelacji z czynnikami atmosferycznymi. Najważniejszym celem projektu jest edukacja dzieci i młodzieży, rodziców oraz dostarczenie narzędzi dydaktycznych dla nauczycieli w obszarze ochrony czystości powietrza, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki smogu: przyczyn jego powstawania, wpływu na zdrowie oraz możliwych działań, które pozwalają na zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza

 

Obecnie w programie bierze udział 461 placówek z całego kraju – ale nabór dla szkół pragnących do niego dołączyć jest wciąż otwarty. Zgłoszenia przyjmowane są za pośrednictwem formularza elektronicznego dostępnego TUTAJ. […]

 

Zmierzone wielkości co 5 minut są przesyłane do centralnego serwera, który następnie prezentuje je na portalu projektu oraz na ekranach informacyjnych w wybranych szkołach. Dodatkowo na budynkach szkół instalowane są wyświetlacze LED podające aktualną wartość stężenia pyłu PM2,5 na zewnątrz szkoły.Jesteśmy przekonani, że rzetelna wiedza poparta obiektywnymi pomiarami to najlepszy sposób, aby wpływać na zmianę myślenia, a tym samym na postępowanie lokalnych mieszkańców. W końcu wszyscy oddychamy tym samym powietrzem” – mówi Barbara Leśniczak z NASK. […]

 

W dalszej części zamieszczona została lista 10-u szkół, w których w ostatnim tygodniu ich uczniowie oddychali najbardziej zanieczyszczonym powietrzem – zobacz TUTAJ

 

Artykuł kończy ta informacja:

 

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 8 października 2019 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie poziomów niektórych substancji w powietrzu (Dz. U. z 2019 r. poz. 1931) tzw. pułap stężenia ekspozycji dla pyłu PM2,5 wynosi wynosi 20 µg/m3. WHO ustaliło normę średniego dobowego stężenia pyłu zawieszonego PM2.5 na 25 mikrogramów na metr sześcienny, a roczna norma to 10 mikrogramów na metr sześcienny.

 

Uzupełniany na bieżąco ranking w ujęciu dziennym oraz tygodniowym można znaleźć TUTAJ

 

 

 

Cały tekst Ranking szkół, których uczniowie oddychają najbardziej zanieczyszczonym powietrzem” – TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.samorzad.pap.pl

 



 

Oto najważniejszy fragment dzisiejszego news’a ze strony portalu Dziennik.pl

 

 

Co dalej z Lex Czarnek? Szrot: Prezydent przeanalizuje ustawę

 

[…] Pan prezydent tę ustawę przeanalizuje, jak każdą ustawę, która trafia na jego biurko. Ustawa została uchwalona przez Sejm, jeszcze nie zakończyła się procedura w Senacie powiedział PAP Szrot (szef gabinetu prezydentaWK), pytany o opinię prezydenta w tej sprawie oraz o pojawiające się doniesienia medialne, według których Andrzej Duda ma wątpliwości odnośnie zbyt szerokich uprawnień kuratorów przewidzianych w nowelizacji.

 

Szrot przekazał również, że prezydent spotka się z ministrem edukacji i nauki Przemysławem Czarnkiem. Jak dodał, nowela Prawa oświatowego będzie jednym z kilku przedmiotów rozmowy. Nie widziałbym tu od razu jakiegoś zasadniczego sprzeciwu czy konfliktu. Przeanalizujemy ją bez żadnych uprzedzeń czy wstępnych założeń, taką, jaka trafi do nas z parlamentu – zaznaczył Szrot.

 

 

Cały tekst „Co dalej z Lex Czarnek? Szrot: Prezydent przeanalizuje ustawę” – TUTAJ

 

 

Źródło: www.edukacja.dziennik.pl

 



Foto: www.zankyou.pl

 

Budynek stylizowany na neoklasycystyczny pałac z XIX w., zwany „Białym Pałacem”, zbudowany w pobliżu trasy łączącej Aleksandrów Łódzki z Konstantynowem Łódzkim jest miejscem, w którym odbywają się wesela    i studniówki. Także „ta” studniówka maturzystów III LO w Łodzi.

 

 

Oto fragmenty informacji, zaczerpnięte ze strony RMF24:

 

 

Maturzyści na kwarantannie. Tak zakończyła się studniówka w Łodzi

 

[…] Uczniowie z łódzkich liceów bawili się lub za chwilę będą bawić się na studniówce poza budynkiem szkoły. Na imprezę w lokalu zdecydowała się także młodzież z III Liceum Ogólnokształcącego, ale to nie pomogło ustrzec się przed kwarantanną.

 

Studniówka uczniów mojej szkoły odbyła się 5 stycznia w restauracji i zapowiadało się całkiem obiecująco, bo na około 200 osób, 32 nie były zaszczepione mówi dyrektor III Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi – Maria Włodarczyk.

 

Komitet organizacyjny studniówki, czyli głównie rodzice, określił zasady uczestnictwa w balu i między innymi poproszono o okazanie paszportów covidowych zarówno uczniów szkoły, jak i ewentualne osoby towarzyszące. Były przestrzegane także wszystkie zalecenia rekomendowane przez Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Edukacji – dodaje. […]

 

Studniówka była bardzo udana i uczniowie byli niezwykle szczęśliwi, bo do końca nie wiedzieli, czy uda się w ogóle ją zorganizować. Ale niestety efekt jest tego taki, że od poniedziałku (10 stycznia) do piątku (14 stycznia) maturzyści są na kwarantannie, ponieważ jedna z osób ma pozytywny wynik testu na koronawirusa – opowiada o tej przykrej historii dyrektor liceum Maria Włodarczyk. […]

 

 

Cały tekst „Maturzyści na kwarantannie. Tak zakończyła się studniówka w ŁodziTUTAJ

 

 

Źródło: www.rmf24.pl

 



Dziś (14 stycznia 2022 r.) kontynuujemy nasze środowe odwiedziny na fejsbukowym profilu koleżanki Asi Hofman:

 

 

Kopali, kopali i się dokopali! Do czego?

 

Kontynuując czytanie fantastycznej książki „Życie to nie wyścigi” Marzeny Żylinskiej, mogliśmy dziś zacząć dzień od rozmowy o poszukiwaniu szczęścia, złości, żalu i smutku.

 

Jak myślicie, gdzie możemy znaleźć SZCZĘŚCIE? – zapytałam moich uczniów.

 

Odpowiedzi dzieci mnie bardzo ucieszyły, ponieważ Pierwszaki czują, że to, co daje nam prawdziwe szczęście, to nie są zabawki (chociaż również padła taka odpowiedź i to też dobrze).

 

Szczęście jest wtedy, gdy…

 

Jak bawię się z moimi przyjaciółmi, to jestem szczęśliwy”; „kiedy jadę na basen”; „Jak dałem mojemu bratu prezent, to ja też się ucieszyłem”; „gdy jem dobre rzeczy”; „jestem szczęśliwy, że mogę chodzić do szkoły”; „kocham Panią Asię!”.

 

Zaczęliśmy od poszukiwania SZCZĘŚCIA, a skończyliśmy na wyznaniu MIŁOŚCI, po czym nastąpiło…. TULENIE!

 

Niesamowicie dojrzałe odpowiedzi padały, gdy podobne pytanie zadałam o ŻAL.

 

Gdzie możemy znaleźć żal?

 

Ze smutną miną dzieci zaraz zaczęły mówić: „jak mojej sąsiadki świnki morskie umarły, to mi było jej żal”; „moi wszyscy dziadkowie umarli i mi też jest ich żal”.

 

-A ja, to chciałabym mieszkać w niebie!

-Dlaczego?

-Bo tam mogłabym wszystkich spotkać, którzy już umarli.

 

Rozmawialiśmy jeszcze o SMUTKU i ZŁOŚCI. Dzieci bardzo szybko zorientowały się, że mówimy o emocjach i chcąc podsumować ten wątek, zapytałam jeszcze raz…

 

-Gdzie możemy znaleźć te nasze emocje?

-Ja wiem! W mózgu, Pani Asiu! Ja wiem, że one tam są na pewno!

 

Czytaliśmy dalej o tym, jak Budełko – bohater książki, został wezwany do Szefa Szefunia. Dostał od niego „pilne zlecenie od jednej z najważniejszych klientek Kopalni Liter”.

 

Dalej wywiązała się rozmowa na temat presji czasu i pośpiechu podczas wykonywania różnych zadań. Dzieci doskonale potrafią odnieść się w takich chwilach do tego, czego doświadczają na co dzień.

 

Nie lubię, gdy mnie ktoś popędza”, „Jak się spieszę, to popełniam więcej błędów”.

 

Obiecałam uczniom, że dziś urządzimy własną kopalnię liter, ale… pod presją czasu. Kopalnia była na dworze, stąd mój pomysł. Co zorganizowaliśmy?

 

Czytaj dalej »



Foto: Radek Pietruszka/PAP[www.rp.pl]

 

Minister Przemysław Czarnek w chwilę po ogłoszeniu wyników głosowania nad projektem „jego” ustawy.

 

 

Lex Czarnek przyjęte przez Sejm. Co to oznacza dla polskich szkół?

 

To tytuł tekstu zamieszczonego na stronie dziennika „Rzeczpospolita”. Oto kilka jego fragmentów:

 

Nauczanie na odległość będzie miało podstawę ustawową. Tak wynika z przyjętej w czwartek przez Sejm z nowelizacji prawa oświatowego, tzw. lex Czarnek. Na naukę zdalną trzeba będzie przejść, jeśli zajęcia będą zawieszone dłużej niż dwa dni. […]

 

Szczegółowe warunki organizowania i prowadzenia zajęć z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość zostaną określone w rozporządzeniach ministra i statucie przedszkola lub szkoły. W statucie trzeba będzie opisać technologie informacyjno-komunikacyjne wykorzystywane przez nauczycieli w zajęciach, sposób przekazywania uczniom materiałów, warunki bezpiecznego uczestnictwa uczniów w tych zajęciach, mając na uwadze łączenie przemienne kształcenia z użyciem monitorów ekranowych i bez ich użycia. […]

 

Kurator będzie mógł złożyć wniosek do organu prowadzącego szkołę o odwołanie dyrektora w czasie roku szkolnego bez wypowiedzenia, jeśli ten nie zastosuje się do jego zaleceń. […]

 

Jednocześnie w ustawie przewidziano odebranie wójtom, burmistrzom i prezydentom uprawnień do odwołania dyrektora w przypadkach szczególnie uzasadnionych w czasie roku szkolnego bez wypowiedzenia. Konieczne się stanie uzyskanie pozytywnej opinii kuratora oświaty lub ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego. – Jest to postrzegane jako kolejny dowód na brak zaufania władz centralnych do samorządów – mówi Mirosław Wróblewski.(dyrektor zespołu prawa konstytucyjnego międzynarodowego i europejskiego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich – WK). […]

 

Ustawa ma wejść w życie 14 dni po ogłoszeniu.

 

 

 

Cały tekst „Lex Czarnek przyjęte przez Sejm. Co to oznacza dla polskich szkół?” TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.rp.pl

 

 

Komentarz redakcji:

 

Ale przedtem ustawa przyjęta przez Sejm trafi do Senatu, który najprawdopodobniej ją odrzuci, więc Sejm ponownie będzie musial się nią zająć – najprawdopodobniej odrzuci weto Senatu. I później jeszcze czas dla Prezydenta… [WK]