Już tradycyjne w czwartkowe przedpołudnie proponujemy wszystkim którzy z różnych powodów nie mogli wczoraj wieczorem zajrzeć do „Akademickiego Zacisza”, aby o dowolnej porze kliknęli w załączony na końcu tego materiału link. A rozmówczynią prof. Romana Lepperta była Marta Florkiewicz-Borkowska – wyjątkowa nauczycielka j. niemieckiego, ale także zajęć rozwijających kreatywność, pracująca w niewielkiej szkole podstawowej w  Pielgrzymowicach – wsi  w powiecie pszczyńskim, w województwie śląskim. Należy jeszcze dodać, ze ma Ona także tytuł „Nauczyciela Roku 2017”

 

Oto co o pani Floriewicz-Borkowskiej (występującej także jako Marta FloBo) zamieszczono na stronie Yoy Tube:

 

Pani Marta jest ubiegłoroczną Laureatką Nagrody imienia Ireny Sendlerowej przyznawanej „Za naprawianie świata”. Centrum Edukacji Obywatelskiej napisało na swojej stronie po ogłoszeniu rozstrzygnięcia: „Kim jest ta niezwykła nauczycielka, która uczy i wychowuje w duchu otwartości i poszanowania dla innych”.

 

Marta Florkiewicz-Borkowska jest nauczycielką języka niemieckiego i zajęć rozwijających kreatywność  w Szkole Podstawowej im. Karola Miarki w Pielgrzymowicach. Realizuje projekty społeczne, charytatywne, arteterapeutyczne i algorytmiczne. Jest autorką cyklu rozwojowego z elementami arteterapii „Jesteś Ważna” – pomaga dziewczynom uwierzyć w siebie oraz wzmocnić ich poczucie własnej wartości. Od 8 lat szyje przytulanki „Pożeracze Smutków”, przekazując je m.in. dzieciom na oddziałach onkologicznych, angażując w to pielgrzymowicką młodzież, lokalną społeczność, a obecnie również ponad 100 szkół w całej Polsce.”

 

 

 

 

Właśnie o naprawianiu świata – na skalę bardzo lokalną – prof. Leppert rozmawiał wczoraj

z Panią Martą FloBo – zobacz i posłuchaj na You Tube  – TUTAJ



Oto fragmenty, zamieszczonego 19 kwietnia 2022 roku przez Roberta Raczyńskiego na jego blogu „Eduopticon” tekstu:

 

 

Szkoła powinna…

 

Od momentu, w którym pedagogiczni luminarze odkryli, że w curriculach zawarta jest jedynie śladowa ilość zagadnień wystarczająco nowoczesnych, praktycznych, interesujących i łatwo przyswajalnych, i okazało się, że szkoła nie ma już praktycznie czego uczyć, nie chcąc sprzeniewierzać się nowemu paradygmatowi, trwają intensywne poszukiwania zagadnień, którymi mogłaby się zająć między przerwami. Pomysłów jest bez liku, bo kiedy kolejny drwal zostanie już zespołowo i projektowo pokolorowany, suweren znów zacznie się zastanawiać, za co właściwie tym leniom-nauczycielom płaci.

 

Z rozważań pedagogów, psychologów, socjologów i innych specjalistów, niemogących spać po nocach wynika, że „szkoła powinna”. Co? To już w sumie mniej ważne, bo realizacji tych powinności i tak nikt nie będzie mógł sprawdzić, a już z pewnością nie będzie w stanie udowodnić, że realizowane nie są. Jeśli tylko dotyczą czegokolwiek poza wiedzą merytoryczno-przedmiotową i weryfikacją tejże, mają zapewnione poczesne miejsca w planach nadzoru pedagogicznego i oczywiście w planach rozwoju nauczycieli. Do owych planów, niemal codziennie dopisywane są nowe punkty i praktycznie nie sposób włączyć komputer i nie dowiedzieć się o kolejnych obszarach szkolnej powinności, leżących dotąd odłogiem.

 

Zastanawiając się niedawno nad tematyką godzin wychowawczych i wszelkimi innymi „treściami”, adresowanymi do przebodźcowanych Internetem, życiem i szkolną aktywizacją nastolatków, doszedłem do wniosku, że, my, nauczyciele, przypisujemy sobie rolę większą niż w istocie jest nam dana i zdecydowanie przeceniamy wpływ (lub brak wpływu) jaki wywieramy na społeczeństwo. […]

 

Jako człowiek najwyraźniej dotknięty przypadłością zwaną idiopatycznym zespołem szyderczo-malkontenckim (copyright by śp. Daniel Passent), zapytam, gdzie w tym wszystkim, u diabła, rola i udział rodziców, domu, rodziny? Czy nie stawiamy świata na głowie? Czy rzeczywiście powinniśmy traktować ludzi jak glinę do systemowego formowania? Mam wrażenie, że w obliczu dojmującej, niemal totalnej klęski przekazu merytorycznego (brak potrzeb wspierany przez tanią ideologię), gorączkowo szukamy czegoś, co mogłoby tę pustkę wypełnić. Nie chce mi się nawet wymieniać (z pewnością nie udałoby mi się spisać nawet drobnej części takiej listy) zagrożeń, przed którymi chcemy ucznia chronić, wyzwań, na które chcemy go przygotować, ideałów, które chcemy mu wpoić i.… rozczarowań, których siłą rzeczy doznamy, nie przyjmując do wiadomości, że to wszystko jest niewykonalne. Za dużo bierzemy na wątłe barki, za dużo dajemy sobie tam nakłaść – obecnie, szkoła została obarczona odpowiedzialnością za wszystko, co jeszcze kilkadziesiąt lat temu było domeną normalnie funkcjonującej rodziny: kształtowaniem postaw, dostarczaniem wzorców osobowych, budowaniem relacji, etc. To chore! I tak nie damy rady, ale zawsze już będziemy wygodnym chłopcem do bicia, kiedy (wcale nie „jeśli”) nasz target wszystkich tych skrojonych na geniuszy i wzorowych obywateli celów nie osiągnie. Chłopcem, który usłużnie się nadstawia i woła o jeszcze. […]

 

Tymczasem, od szkoły wymaga się teraz działań, które nie mają najmniejszych szans powodzenia i to w obliczu trwającego już całe dekady odzierania jej i nauczycieli z jakiejkolwiek sprawczości. W społeczeństwie wykształcono za to odruch cedowania na szkołę wszelkich trudnych i niewdzięcznych zadań, które od zawsze leżały i leżą(?) w kompetencjach domu rodzinnego. Szkoła okrężną drogą wraca więc do skompromitowanej koncepcji tabula rasa, tyle że w politycznie poprawnej wersji dla mas powoli odzwyczajanych od myślenia, zakładającej, że wszyscy są już zgodni, jakie oprogramowanie powinno być w mózgach instalowane (oczywiście bezstresowo i neurodydaktycznie), a mózgi są tej instalacji spragnione i odpowiednio zaciekawione poproszą o kolejną aktualizację. […]

 

 

Czytaj dalej »



Foto: www.wiadomosci.wp.pl

 

                                 Uczniowie z Ukrainy w Szkole Podstawowej nr 12 im. J. Korczaka w Krakowie

 

 

Dzisiaj rano (20 kwietnia 22022 r.) na stronie „Gazety Prawnej” zamieszczono tekst, zatytułowany „Jak ósma klasa, to egzamin. Ukraińscy uczniowie wystartują o miejsca w szkołach średnich”. Oto jego fragmenty:

 

[…] 7,1 tys.  uczniów z Ukrainy, którzy po 24 lutego znaleźli się w Polsce, zadeklarowało chęć przystąpienia do egzaminu ósmoklasistymówi DGP Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. A to oznacza, że taką decyzję podjęła zdecydowana większość osób, które trafiły do naszych klas ósmych (ok. 6,7 tys. uczniów), a także część tych, które postawiły na oddziały przygotowawcze. Zainteresowanie maturą jest mniejsze. Przystąpi do niej 47 osób z Ukrainy.

 

W tym roku do egzaminu dojrzałości zgłosiło się łącznie 347 tys. osób. A do ósmoklasisty – 507, 8 tys. Nie zapominajmy, że w tym drugim przypadku mamy do czynienia z półtora rocznika – dodaje Smolik.

 

Dyrektorzy szkół spodziewali się mniejszej liczby zgłoszeń. Jak mówią, nie bez znaczenia okazał się argument, że rezygnacja z egzaminu ósmoklasisty skutkuje nieskończeniem szkoły, czyli pozostaniem na drugi rok w tej samej klasie. […]

 

Minister nie przewiduje odrębnych kryteriów rekrutacji do szkół ponadpodstawowych dla dzieci uchodźcówmówi DGP Adrianna Całus, rzeczniczka MEiN. Podkreśla, że rekrutacja odbywa się na zasadzie równej i powszechnej dostępności. Oznacza to, że aplikować o przyjęcie może każdy, kto spełnia jednakowe dla wszystkich kryteria. – Rozwiązania nie należy zatem poszukiwać w tworzeniu specjalnych warunków, ale we wspomaganiu uczniów w sposób, który pozwoli im zdać konieczne egzaminy i pokonać bariery rekrutacyjne w możliwie krótkim czasie. Warunki rekrutacyjne ustala się bowiem nie po to, aby były barierą, ale po to, aby mieć gwarancje, że uczeń, który je pokona, ma odpowiednie kompetencje (w tym językowe) do podjęcia nauki na kolejnym etapie – mówi. […]

 

Pytani przez nas dyrektorzy uspokajają też, jeśli chodzi o polskich uczniów, którym za miesiąc przyjdzie się zmierzyć z egzaminem ósmoklasisty. Zwracają uwagę, że w ostatnich tygodniach udało się wrócić do przedpandemicznego rytmu szkolnego. Przeprowadzono wszystkie egzaminy próbne, które wypadły porównywalnie z tymi sprzed koronawirusa.

 

 

 

Cały tekst  „Jak ósma klasa, to egzamin. Ukraińscy uczniowie wystartują o miejsca w szkołach średnich”TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl

 



Oto ważna dla tegorocznych ósmoklasistów i ich rodziców informacja, zaczerpnięta z portalu <łódź naszemiasto>:

 

 

W środę, 20 kwietnia br. rozpoczyna się rekrutacja do szkół średnich w Łodzi. Kandydaci mają czas do 17 maja na zalogowanie się w elektronicznym systemie naboru oraz wybranie szkół, zgodnie ze swoimi preferencjami – na pierwszym miejscu wstawiając tę, na której najbardziej im zależy. Mogą wybrać dowolną liczbę szkół oraz oddziałów w każdej z nich.

 

W szkołach ponadpodstawowych, prowadzonych przez samorząd, jest przygotowanych 7 539 miejsc, w tym: 3 930 w liceach ogólnokształcących, 2 880 w technikach oraz 729 w szkołach branżowych I stopnia.

 

W Łodzi ósme klasy ukończy w tym roku 6 289 uczniów, ale o miejsca w szkołach średnich będą się ubiegać też kandydaci spoza miasta, drugoroczni oraz absolwenci szkół niepublicznych. Rekrutacja będzie się odbywać za pośrednictwem strony: lodzkie.edu.com.pl[…]

 

Warto odwiedzać szkoły w ramach tzw. dni otwartych oraz zapoznać się z ich ofertą na stronach internetowych. Również na stronie naboru elektronicznego zamieszczono informator o szkołach.

 

Egzamin ósmoklasisty w tym roku odbędzie się w dniach 24 – 26 maja. Kandydaci do szkół średnich będą mieli możliwość, po uzyskaniu wyników sprawdzianu, ponownie zalogować się do systemu rekrutacyjnego i ewentualnie zmodyfikować swoje preferencje. Listy zakwalifikowanych do szkół średnich zostaną opublikowane 19 lipca br.

 

 

 

Cały tekst „Rusza nabór do szkół średnich w Łodzi – od środy 20 kwietnia” – TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.lodz.naszemiasto.pl

 



Wczoraj (19 kwietnia 2022 r.) na fanpage społeczności „Nie dla chaosu w szkole  zamieszczono tekst autorstwa Ewy Radanowicz

 

 

Najpilniejsze jest to, żeby ludzie przestali działać w chaosie. Wiele polskich szkół, gmin podjęło się pomocy Ukraińcom, wszystko odbyło się na zasadzie zrywu, poczucia, że musimy szybko i koniecznie już teraz zrobić różne rzeczy. To się znowu zemściło.

 

Proste pytanie, czy dzieciom z Ukrainy najbardziej były potrzebne lekcje i wkładanie ich na siłę do szkół, gdy oni byli w drodze? Nie wiedzieli, czy zostaną, czy pojadą dalej, chodzili po dwa, trzy dni do szkoły, po tygodniu. Mam poczucie, że wszyscy dziś powinniśmy uczyć się spokojnego i refleksyjnego podchodzenia do różnych sytuacji.

 

Bardzo pilne jest danie nauczycielom nie kolejnych kursów, jak uczyć języka polskiego jako obcego albo jak było za pandemii, jak zdobywać kompetencje cyfrowe, tylko wyposażenie nas w kompetencje radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych. To jest najpotrzebniejsze.

 

Proponowałabym też, żeby wszyscy przyjrzeli się kondycji psychicznej nauczycieli. Bo siedzimy na beczce prochu, która wybuchnie. Kumulacja problemów, pozostawianie nauczycieli bez pomocy, konkretnych wytycznych powoduje, że mają serdecznie dosyć. Jeżdżę dużo po Polsce. Standard, o którym dziś mówią dyrektorzy: nauczyciele idą masowo na zwolnienia lekarskie. W każdej szkole nie ma po ileś procent nauczycieli, bo nie dają rady, a ci, którzy zostają też nie dają rady obsłużyć szkół w takim stanie, w jakim one obecnie funkcjonują.

 

Dziś jest potrzebna dużo większa pomoc prawna niż wydawałoby się. Nam się mówi: działacie w kryzysie, nie bójcie się, podejmujcie decyzje. Ale niestety, każda decyzja ciągnie za sobą pewne konsekwencje i odpowiedzialność, choćby finansową. Czy zrobisz klasę przygotowawczą czy dasz więcej godzin języka polskiego jako obcego, czy włożysz dzieci do klas, to każda taka sytuacja generuje konsekwencje finansowe i organizacyjne.

 

Dzisiaj dyrektorowi trudno podjąć decyzję, z którą czułby się dobrze. Czasami są bezradni. (…) Zrzuca się wszystko na nich. Sytuacja jest bardzo trudna. Jest w dodatku presja etyczna, że dyrektorzy boją się powiedzieć: naprawdę już nie możemy przyjąć ani jednego dziecka więcej, bo nie mamy miejsca, naprawdę nie możemy szukać pomocy u rady rodziców, bo już wszyscy nam odmawiają. To jest bardzo obciążające. Nie ma systemowych rozwiązań, które wspierałyby te wszystkie środowiska.

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/NIEdlachaosuwszkole/

 

 

Przeczytaj także zapis wywiadu, jaki z Ewą Radanowicz przeprowadziła Beata Igielska, który został zamiesz- czony na portalu Prawo.pl/oswiata, a z którego pochodzą powyższe, zacytowane przez fanpage „Nie dla chaosu w szkole”, fragmenty:

 

 

Ewa Radanowicz: Dzisiaj dyrektorowi trudno podjąć decyzję, z którą czułby się dobrze

 

[…]

 

Beata Igielska: Obecnie bodaj najpilniejszą sprawą w polskiej edukacji są ukraińscy uczniowie…

 

Ewa Radanowicz: Najpilniejsze jest to, żeby ludzie przestali działać w chaosie. Wiele polskich szkół, gmin podjęło się pomocy Ukraińcom, wszystko odbyło się na zasadzie zrywu, poczucia, że musimy szybko i koniecznie już teraz zrobić różne rzeczy. To się znowu zemściło. Proste pytanie, czy dzieciom z Ukrainy najbardziej były potrzebne lekcje i wkładanie ich na siłę do szkół, gdy oni byli w drodze? Nie wiedzieli, czy zostaną, czy pojadą dalej, chodzili po dwa, trzy dni do szkoły, po tygodniu. Mam poczucie, że wszyscy dziś powinniśmy uczyć się spokojnego i refleksyjnego podchodzenia do różnych sytuacji.

 

B.I. Podobnie jak do sytuacji z Ukrainą nauczyciele i dyrektorzy podeszli do pandemii, a przecież nie wiemy, co nas jeszcze spotka… […]

 

 

Cały wywiad z Ewą Radanowicz  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.prawo.pl/oswiata/

 

 



Screen z: www.bibliotekako.prawo.link

 

 

„Portal Samorządowy” zamieścił dziś (19 kwietnia 2022 r.) bardzo ważną dla przyszłości zawodu nauczyciel informację, której najważniejsze fragmenty publikujemy poniżej:

 

MEiN szykuje kolejne zmiany w awansie zawodowym nauczycieli

 

To nie plotki! Mimo przerwania rozmów między resortem oświaty a samorządami i związkowcami na temat zmian w systemie wynagradzania nauczycieli oraz zmian w pragmatyce zawodowej, resort szykuje zmiany w systemie awansu zawodowego nauczycieli. […]

 

Dwa stopnie awansu zawodowego – nauczyciel mianowany oraz nauczyciel dyplomowany z ewentualną specjalizacją I i II stopnia, poprzedzone 4-letnim okresem przygotowania do zawodu. Tak może wyglądać już niebawem system awansu zawodowego nauczycieli.

 

W Ministerstwie Edukacji i Nauki przygotowywany jest bowiem projekt kolejnej nowelizacji Karty Nauczyciela, który ma zmienić dotychczasowe rozwiązania.[…]

 

Jednak ani wtedy, ani 12 kwietnia podczas uzgodnienia publicznego treści projektu rozporządzenia w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia dla nauczycieli, nie ujawnił szczegółów. Dariusz Piontkowski dopytywany o to, jakie będą te zmiany, potwierdził jedynie, że niebawem ustawa o awansie będzie gotowa i że będzie ona zawierała rozwiązania, które zostały już przedstawione na zespole roboczym w sprawie awansu, który obradował w ramach zespołu trójstronnego ds. statusu zawodowego pracowników oświaty w czerwcu. Dodał, że w kwestii omawianych rozwiązań nie było kontrowersji ze strony zespołów. Skoro tak, to należy się spodziewać rozwiązań, które mocno zmienią system awansu zawodowego nauczycieli, znacząco utrudniając dostęp do zawodu, a jednocześnie wydłużając ścieżkę kariery. Jego główne założenia, to:

 

Czytaj dalej »



 

Okładka książki dr hab. Moniki Wiśniewskiej-Kin „Skuteczne zdziwienie. Wyzwalająca myślenie nauka czytania

 

 

Jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi (14 kwietni 2022 r.) prof. Bogusław Śliwerski poinformował na swoim blogu PEDAGOG o wartym  upowszechnienia  dokonaniu dwu autorek – pracownic naukowych Uniwersytetu Łódzkiego. Oto fragmenty tego posta:

 

 

Zachęcam nauczycieli przedszkoli w kraju do aplikacji nowej metody w edukacji przedszkolnej

 

 

Innowacyjny projekt do nauki czytania i pisania dla dzieci w wieku przedszkolnym Skuteczne zdziwienie. Wyzwalamy myślenie został opracowany przez Zespół pracowników Uniwersytetu Łódzkiego (dr hab. Monikę Wiśniewska-Kin, prof. UŁ oraz mgr Weronikę Kisiel).

 

Pakiet wdrożeniowy zrecenzowała wybitna znawczyni wczesnej edukacji prof.  zw. dr hab. Dorota Klus-Stańska. Zdaniem Pani Profesor: „nowatorstwo projektu jest bezsprzeczne. Jego założenia i wynikający z nich materiał lingwistyczny, wizualny i konstrukcyjny znakomicie wpisują się w najbardziej nowatorskie rozwiązania dla dzieci i są bardzo dobrą odpowiedzią na wyniki badań prowadzonych w Polsce i na świecie. Całość jest spójna, konsekwentna, znakomicie przemyślana i dostosowana do możliwości edukacji instytucjonalnej”.

 

Projekt Skuteczne zdziwienie. Wyzwalamy myślenie został dwukrotnie wyróżniony na INTARG – Międzynarodowych Targach Wynalazków i Innowacji. Zdobył  nagrodę międzynarodową World Invention Intellectual Property Associations przyznaną przez Międzynarodową Organizację WIIPA (World Invention Intellectual Property Associations z Tajwanu) oraz złoty medal International Invention and Innovation Show Intarg. […]

 

Obecnie projekt jest na etapie wdrożenia o zasięgu krajowym (ok. 3500 dzieci objętych jest wsparciem). W ramach miejskiego programu wyrównywania szans projekt został wdrożony w Łodzi w 10 przedszkolach miejskich dla pół tysiąca dzieci oraz w szkołach podstawowych publicznych i niepublicznych na terenie Łodzi i województwa łódzkiego (Zgierz, Pabianice, Tuszyn, Sieradz) w ramach wdrażania innowacji pedagogicznej.

 

Podmioty wdrażające metodę w kraju to Ogólnopolska sieć Przedszkoli KIDS&Co. Centrum Rozwoju Dziecka Sp. z o.o. (13 placówek w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Suwałkach, Ostrowi Mazowieckiej, Gdańsku, Bydgoszczy) oraz Niepubliczna Szkoła Podstawowa COGITO w Poznaniu (10 oddziałów).

 

Wnioski z badań pilotażowych i wdrożeniowych wykazały, że koncepcja Skutecznego zdziwienia rozbudza zainteresowanie czytaniem i pisaniem,  dzieci doświadczają przyjemności z czytania, satysfakcji z samodzielnego odkrywania świata dźwięków i liter, dowartościowane zostają niekonwencjonalne zachowania, dziecięcy entuzjazm poznawczy i co najważniejsze radość z uczenia się! […]

 

Zainteresowanych podjęciem współpracy, aplikacji nowej metody we własnym przedszkolu zachęcam do nawiązania kontaktu z Autorką prof. UŁ dr hab. Moniką Wiśniewska-Kin – monika.kin@now.uni.lodz.pl 

 

 

Cały tekst „Zachęcam nauczycieli przedszkoli w kraju do aplikacji nowej metody w edukacji przedszkolnej” 

–  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com

 

 

Link do informacji na stronę projektu – TUTAJ

 

 



 

Niech te Święta Wielkanocne, chociaż słychać wojnę,

Będą tak jak dotąd były – radosne, spokojne.

 

Wszak te Święta są symbolem, że życie zwycięża.

Więc i pokój będzie górą, nie siła oręża!

 

Niechaj będą  tradycyjne – za stołem, z rodziną,

No i to co najważniejsze – w zdrowiu niech upłyną!

 

                                               Włdzisław Kuzitowicz



 

 

 



Właśnie dotarła do nas informacja o tym jak zakończyła się sprawa byłego już Łódzkiego  Kurator Oświaty Grzegorza Wierzchowskiego vs Fundacja SPUNK. O sprawie informowaliśmy 25 listopada 2020 roku:Sami swoi, czyli jak Ordo Juris wspiera w sądzie b. KO Grzegorza Wierzchowskiego:

 

Foto: www.facebook.com/fundacja.spunk/

 

 Aleksandra Dulas i Anna Jurek przed budynkiem sądów przy pl. im. H. Dąbrowskiego – po ogłoszeniu wyroku

 

 

Powództwo o naruszenie dóbr osobistych oddalone. Pan były Kurator jako urzędnik państwowy musi brać krytykę na klatę, nawet jeśli jego serduszko jest wrażliwe jak płatek śniegu.

 

Sąd uznał, że były Kurator Oświaty pomylił swoją funkcję publiczną z prywatnymi, konserwatywnymi, fundamentalistycznymi poglądami na temat edukacji seksualnej.

 

Zasądzono 1600 zł na naszą rzecz.

 

To była przygoda, choć momentami stresująca. Czasem było zabawnie, czasem strasznie, biorąc pod uwagę poziom wiedzy nt. edukacji seksualnej i argumentacji po drugiej stronie.

 

Dziękujemy wszystkim naszym świadkom: było merytorycznie, zgodnie z prawdą i dystansem. Miałyśmy super wsparcie ze strony mecenasów: Marcina Górskiego i Michała Kaszubskiego.

 

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/fundacja.spunk/