
Oto krotki, ale „na czasie”, ilustrowany tekst wypatrzony wczoraj wieczorem (4 grudnia 2022 r.) na fb-profilu Zyty Czachowskiej:
Niedzielna inspiracja dla Was, może ktoś wykorzysta jeszcze przed świętami.
To prezent od serca, zamknięty w słoiczku.
Bycie sprawcą, mieć poczucie własnej wartości, bycie komuś potrzebnym, ale także poczucie, że mogę zrobić coś dla kogoś, jest niezwykle ważne w kontekście rozwijania kompetencji emocjonalno- społecznych.
Okres Bożego Narodzenia sprzyja rozwijaniu wielorakich kompetencji emocjonalno- społecznych w przeróżnych obszarach.
To czas, w którym możemy rozwijać u naszych uczniów umiejętności manualne przygotowując stroiki, ozdoby, czy dekoracje. Ale to także moment, kiedy możemy wzmacniać poczucie sprawstwa i bycia dla innych ważnym. To dokonały moment, aby wykształcić w uczniach poczucie wdzięczności, szacunku, ale także potrzebę obdarowywania.
Nie chodzi tutaj o drogie, kupione prezenty, ale właśnie zrobione samodzielnie. Prezenty od serca, które mają ogromne znaczenie i wartość. Moi uczniowie przygotowali symbole BN za pomocą długopisów 3D i efekt pracy poniżej.
Szablony do pobrania na – TUTAJ lub – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/marta.florkiewiczborkowska
Postanowiłem, że ten prawie jubileuszowy – bo zamykający pierwszą połowę piątej setki – felieton, będzie o kształceniu zawodowym pod rządami kolejnych ministrów Prawa i Sprawiedliwości. Myśl o tym, aby tym tematem się zając towarzyszyła mi od ponad dwu miesięcy – zawsze po kolejnej informacji o tym co nowego w sprawie kształcenia zawodowego ogłoszono na stronie MEiN.
Najnowszą taką informacją był materiał z 29 listopada „Konkurs ‘Pracodawca Godny Zaufania’ rozstrzygnięty”. To tam już w pierwszym akapicie napisano: „Uroczystość poprzedziła debata ekspercka pt.: „Zawodowcy potrzebni od zaraz – kształcenie zawodowe jako remedium na braki kadrowe w branżach strategicznych” z udziałem Marzeny Machałek, Sekretarz Stanu w MEiN.”
Nie mogę nie przypomnieć, ze pani Machałek wiceministrem została w marcu 2017 roku, zastępując na tym stanowisku Teresę Wargocką , mającą w swoim dorobku zawodowym sprawowanie w latach 2000 – 2007 funkcji dyrektorki Zespołu Szkół nr 1 im. Kazimierza Wielkiego w Mińsku Mazowieckim, w skład którego – obok LO – wchodziło technikum i zasadnicza szkoła zawodowa. A jakie doświadczenie „w temacie” szkół zawodowych ma pani Marzena Machalek? Fakt, była nauczycielką – w latach 1983-2006 jako nauczycielka języka polskiego – w szkole podstawowej w Kamiennej Górze. Ale od ponad pięciu lat robi w MEiN jako „ta od kształcenia zawodowego”.
Wracam do głównego wątku, czyli tematu owej debaty: „Zawodowcy potrzebni od zaraz – kształcenie zawodowe jako remedium na braki kadrowe w branżach strategicznych”. Dla mnie to brzmi jak pokrętne przyznanie się do klęski koncepcji pani minister Zalewskiej, (także byłej nauczycielki j. polskiego w LO w Świebodzicach), która z dniem 1 września 2017 (!) roku dotychczasowe 3-letnie zasadnicze szkoły zawodowa przekształciła w 3-letnie branżowe szkoły I stopnia. Bo nie na zmianie nazwy polega doskonalenie systemu kształcenia zawodowego. I już to do władzy dotarło…
Widać to po serii inicjatyw i ewentów, którymi na swej stronie w ostatnich dwu miesiącach chwaliło się MEiN:
12 października – informacja o konferencji prasowej wiceminister Bożeny Machalek, podczas której ogłosiła konkurs dla nauczycieli przedmiotów zawodowych „Zawodowiec Roku 2022”. Sekretarz Stanu w MEiN przybliżyła również założenia dotyczące utworzenia Branżowych Centrów Umiejętności.
12 października – informacja, ze minister Czarnek w Zespole Szkół Powiatowych w Drzewicy uczestniczył w podpisaniu porozumienia pomiędzy szkołą a firmą POLREGIO. Porozumienie jest efektem programu „Kadry dla Przemysłu” zainicjowanego przez Agencję Rozwoju Przemysłu S.A.
24 października – informacja, że zainaugurowano projekt ,,Widzę siebie w tym zawodzie. Nowoczesne technologie w poradnictwie zawodowym” , który ma być odpowiedzią na potrzebę unowocześnienia i uatrakcyjnienia doradztwa zawodowego.
28 października – informacja, ze w Teatrze Starym w Bolesławcu wręczono nagrody w organizowanym przez Cech Rzemiosł Różnych i Małej Przedsiębiorczości z Bolesławca oraz Powiat Bolesławiecki konkursie „Najlepszy Nauczyciel Zawodu w roku szkolnym 2021/2022”.
22 listopada – informacja o wydłużeniu do 31 grudnia terminu zgłoszeń w konkursie „Zawodowiec Roku 2022”.
Do czego było mi potrzebne to długie „przygotowanie artyleryjskie”? Abym nie był posądzony, ze „się czepiam”, bo wszak dla ministerstwa szkolnictwo zawodowe jest ważnym elementem systemu oświaty i intensywnie zajmuje się jego doskonaleniem.
A teraz co ja o tym myślę, jak postrzegam i oceniam te działania.
Zanim jednak o tym, muszę przypomnieć, że nie wypowiadam się na temat szkół zawodowych jako dyletant – magister pedagogiki, który w szkołach wyższych wykładał pedagogikę społeczną i opiekuńczą. Mam w tym obszarze niepodważalne doświadczenie – 12 lat dyrektorowania (w latach 1993 – 2005) dużym zespołem szkół budowlanych, w którym funkcjonowało technikum, zasadnicza szkoła zawodowa i policealne studium zawodowe. Ale także j – jeszcze wcześniejsze – osobiste doświadczenie, z pozycji ucznia: jestem absolwentem 3-letniej Szkoły Rzemiosł Budowlanych w zawodzie murarz (rocznik 1961), bo tak na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych nazywała się zasadnicza szkoła zawodowa.
I jako absolwent i dyrektor tej samej szkoły zawodowej nie mam wątpliwości, że – począwszy od decyzji pani minister Zalewskiej o zmianie nazewnictwa – „przechrzczenie” ZSZ w szkoły branżowe I stopnia, a 3-letnie technika w szkoły branżowe II stopnia, a skończywszy na najnowszych pomysłach, to cały czas jedynie działania pozorne, takie „zaklinanie deszczu”, a nie rzeczywista reforma, która dostosuje to szkolnictwo do współczesnych i przyszłych potrzeb dynamicznie zmieniającej się gospodarki, a przede wszystkim rewolucyjnych zmian technologii…
Bo owi liderzy z centrali przy ul. Szucha w Warszawie do dzisiaj nie zauważyli najważniejszej cechy, różniącej kształcenie w szkołach zawodowych od tego w szkołach ogólnokształcących: że tu głównym celem jest wyposażenie uczniów nie tylko w kompetencje, ale przede wszystkim w kwalifikacje – adekwatne do oczekiwań pracodawców!
Dlatego, chcąc realnie udoskonalić system szkół zawodowych powinni zacząć od dwu kluczowych elementów: kadry nauczycieli kształcenia zawodowego i bazy do nauki praktycznej.
Dzisiaj zapraszamy do lektury obszernych fragmentów opracowania, jakie znaleźliśmy na dawno nieodwiedzanej stronie Instytutu Badań Edukacyjnych. To tam, pod zakładką Publikacje, gdzie zamieszczono e-wersję najnowszego numeru „Kwartalnika Edukacja”, zainteresował nas tekst autorstwa dr Beaty Rola – adiunkta w Katedrze Pedagogiki Małego Dziecka Instytutu Wspomagania Rozwoju Człowieka i Edukacji Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie.. Oto kilka fragmentów tego tekstu i link do jego pełnej wersji:
Edukacja dla wszystkich – kompetencje absolwentów szkół i metody pracy nauczycieli
[…]
2.Nauczyciel jako animator i kreator uczniowskich kompetencji
Relacja nauczyciel – uczeń jest tak mocno wpleciona w namysł nad tym, czym jest wychowanie i nauczanie, że nie jest możliwe wyobrażenie sobie edukacji bez tego aspektu. W zawodzie nauczycielskim, jak w żadnym w tej mierze, z trudem można odróżnić to, co indywidualne, co zaświadcza o nauczycielu jako człowieku, od tego, co zawodowe, a co wskazuje na nauczyciela jako przedstawiciela profesji (Kwiatkowski, 2005). Istnieje wiele odniesień i klasyfikacji nauczycielskich umiejętności. Poczynając od kompetencji bazowych (określających poziom intelektualny, moralny, społeczny i etyczny nauczyciela), poprzez kompetencje konieczne (umiejętności interpersonalne i wiedza merytoryczna w tym także umiejętności informatyczne), kończąc na kompetencjach pożądanych (zaangażowanie społeczne, umiejętności wynikające z indywidualnych pasji czy zainteresowań) (Gajdzica, 2008). Możemy również uwypuklić psychologiczny kontekst kompetencji, odnosząc się do poznawczych, emocjonalnych, społecznych umiejętności oraz zachowań, które przyczyniają się do właściwego przystosowania jednostki do środowiska społecznego (Kowalik, 2002). Tak rozumiane kompetencje utożsamiane są również z efektywnością działań, na którą składa się umiejętność realizacji celów oraz określone predyspozycje jednostki (Gaś, 1995). To, co stanowi szczególny warunek Edukacji dla wszystkich, wiąże się z koniecznością skutecznego współdziałania w grupie i radzeniem sobie z problemami w wielowymiarowej rzeczywistości.
Dlatego spośród wielu przywołanych umiejętności, które mogą modelować zachowania absolwenta szkoły przyszłości, warto wyeksponować zaangażowanie. Motorem zaangażowania jest bowiem działanie społeczne, a jego wyznacznikami są empatia, umiejętność rozwiązywania problemów społecznych i sposoby spostrzegania społecznej rzeczywistości (Gajdzica, 2007). Ponadto uruchomienie procesu zaangażowania wymaga zaprzestania porównań i porzucenia kryteriów oceny wyników. Wiąże się z wyłączeniem kontroli i nieprzewidywalnością charakterystyczną dla zaangażowanej pracy twórczej. Powyższa postawa pozwala na rozpoczęcie jakiegoś pomysłu i zgodę na to, aby po jakimś czasie znaleźć się w miejscu, o którym poprzednio się nawet nie śniło (Lewicka, 1993). Zaangażowanie daje zatem szanse na wytwarzanie nowych rozwiązań wynikających jedy[1]nie z działania, nie zaś z wizji ostatecznego celu. Modelowanie tego typu zachowań przez nauczycieli jest niezwykle cenne dla niekontrolowanych działań poznawczych wśród uczniów, ich otwartości oraz zaciekawienia problemem. Uczestnicy tego procesu uczą się wykorzystywać emocje, podtrzymywać zainteresowanie, poszukiwać nowych informacji czy w końcu nabierać odwagi twórczej. Ta szczególna umiejętność nauczycieli wiąże się z ich poziomem samooceny. Niska samoocena włącza mechanizmy kontrolne i prowokuje działania testujące. Natomiast umiejętność dostrzegania i akceptowania różnych niuansów danej sytuacji, a także akceptowanie i dostosowanie się do okoliczności, to warunek zaufania do siebie i do dziecka. Jeśli nauczyciel jest elastyczny, to nie uważa, że istnieje tylko jeden sposób działania czy reagowania, nie odrzuca sprzecznych sygnałów i róż[1]nych form komunikowania potrzeb. Tak manifestująca się pozytywna samoocena stanowi przykład dla mało stabilnego emocjonalnie ucznia i stwarza mu okazję do sprawdzenia się w sytuacjach nieznanych, zmiennych, wypełnionych emocjami zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi.[…]
3.Autonomia i podmiotowość jako nowa jakość Edukacji dla wszystkich
Poszerzanie warunków swobody, autonomii, sprawstwa i poczucia podmiotowości w sposób oczywisty służy realizacji celów Edukacji dla wszystkich. Podstawowym wyznacznikiem doświadczania różnorodności jest bowiem działanie, wymiana, interakcja, ilość dokonywanych wyborów oraz jakość relacji z rówieśnikami oraz dorosłymi. Wśród czynników środowiskowych wpływających na poczucie autonomii i podmiotowości wymienia się te, które zależą od postępowania edukacyjnego nauczycieli. Akcentuje się między innymi: akceptację wychowanka, autentyzm i rozumienie empatyczne (Wag[1]ner, 2000). Inni wskazują na znaczenie partnerskiej reakcji między uczniem a nauczycielem. Upodmiotowienie ucznia w tego typu relacji wyraża się zauważeniem i uaktywnieniem jego mocnych stron oraz nawiązaniem autentycznego kontaktu, który pozwala uczniowi dostrzec własną wartość (Kosakowski, 2003).
„Portal Samorządowy” poinformował dziś (2 grudnia 2022 r.) o wypowiedziach ministra Przemysława Czarnka podczas jego wizyty w Technikum im. Św. Józefa w Kaliszu, (szkoła niepubliczna, której organem prowadzącym jest Diecezja Kaliska), gdzie przybył, aby osobiście przekazać szkole 2 000 000 zł., przyznane w ramach słynnego programu „Inwestycje w Oświacie”.
Foto: Danuta Synkiewicz/Radio Poznań[www.radiopoznan.fm]
Minister Czarnek pozuje do pamiątkowego zdjęcia z dyrektorem szkoły – ks. dr Janem Kraską, jej nauczycielami i uczniami.
Oto obszerne fragmenty informacji „Portalu Samorządowego”:
Czanek: nie będzie weta prezydenta w sprawie nowelizacji Prawa oświatowego
Projekt ustawy Prawo oświatowe został opracowany we współpracy z Kancelarią Prezydenta. To daje mi podstawę, żeby mieć nadzieję, że absolutnie w tym wypadku weta prezydenckiego nie będzie – skomentował w piątek w Kaliszu minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.[…]
Prezydent poinformował wówczas, że miał do niej zastrzeżenia i spełnił apele środowisk opozycyjnych. Jednocześnie zaznaczył, że w nowelizacji było szereg rozwiązań, które popierał i które powinny zostać wprowadzone. Zdecydował o zwróceniu jej do ponownego rozpatrzenia przez Sejm. Zaapelował do parlamentarzystów o jedność i spokój ze względu na sprawy bezpieczeństwa Polski i o przyjęcie bardzo ważnej ustawy o obronie ojczyzny.
„Głównym motywem weta było tworzenie jedności wokół ważniejszych w tamtym momencie spraw, ponieważ to był początek wojny na Ukrainie” – potwierdził minister Czarnek.
Dodał, że nad nową treścią ustawy – żeby nie było żadnych wątpliwości – wspólnie pracowali posłowie z sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży wraz z ministrami z Kancelarii Prezydenta.
„Jestem pewien, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy wykonaliśmy dokładnie to, co z panem prezydentem zaplanowaliśmy. To daje mi podstawę, żeby mieć nadzieję, że absolutnie w tym wypadku weta prezydenckiego nie będzie” – oświadczył szef MEiN. […]
Cały tekst „Czarnek: nie będzie weta prezydenta w sprawie nowelizacji Prawa oświatowego” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
Oto informacja zaczerpnięta ze strony „Głosu Nauczycielskiego”:
Sejm ostatecznie przyjął lex Czarnek. Do zablokowania ustawy zabrakło zaledwie 2 głosów…
Sejm odrzucił uchwałę Senatu o odrzuceniu nowelizacji ustawy – Prawo oświatowe, czyli tzw. lex Czarnek. PiS wygrał głosowanie zaledwie dwoma głosami! Kilkoro posłów opozycji nie wzięło udziału w głosowaniu…
Ustawa lex Czarnek, która odbiera rodzicom prawo do decydowania o zajęciach dodatkowych dla swoich dzieci oraz podporządkowuje szkoły kuratorom, wróciła do z Senatu do Sejmu wraz z wnioskiem senatorów o odrzucenie jej w całości. Sejm głosował nad odrzuceniem tego wniosku. Środowiska oświatowe, w tym ZNP oraz organizacje pozarządowe, apelowały do posłów o zablokowanie tej szkodliwej dla edukacji ustawy.
Prawie się udało…
Sejm głosował dziś (1 grudnia 2022 r.) wieczorem nad wnioskiem o odrzucenie wniosku Senatu o odrzucenie ustawy w całości (tak brzmiał ten punkt obrad Sejmu). Do obalenia senackiego weta potrzebna była w Sejmie większość bezwzględna.
Większość ta wynosiła w tym głosowaniu 223.
Za odrzuceniem wniosku Senatu głosowało 224 posłów, czyli zaledwie 1 ponad wymaganą większość. Przeciw było 218, a 2 wstrzymało się od głosu. Aż 16 posłów nie wzięło udziału w głosowaniu.
Część z nich to posłowie opozycji. W głosowaniu nie uczestniczyło 3 posłów KO, 1 Lewicy, 1 Konfederacji, 1 Polski 2050.
Szczegółowe wyniki głosowania można znaleźć TUTAJ.
Źródło: www.glos.pl
Wczoraj rano zamieściliśmy materiał o nauczaniu matematyki, a ściślej tabliczki mnożenia, więc – dla równowagi – dzisiaj proponujemy tekst Asi Krzemińskiej pt.”Zielona ortografia”, który zamieściła na swoim blogu „Zakręcony Belfer” 27 listopada 2022 roku:
Zielona ortografia
Gdybym miała wskazać obszar, z którym uczniowie mają najwięcej kłopotów, wybrałabym bez wahania ortografię (no, może interpunkcja, której nieustająco brakuje, mogłaby jej dorównać). Dlatego staram się wplatać ćwiczenia utrwalające przy różnych okazjach i w różnej formule. Tym razem mieliśmy powrót do koloru zielonego
Metoda zielonego ołówka jest dość znana, ale chyba niedoceniana (więcej na jej temat zobaczycie TUTAJ). Najogólniej chodzi o to, by koncentrować się na tym, co uczeń wykonał poprawnie, a nie na błędach. Jednak to dopiero miało miejsce w ostatnim etapie naszego działania, bo wcześniej… Wcześniej działo się dużo i raczej wesoło.
Odwrócona lekcja
Być może zorientowaliście się już, że w pracy stawiam na zrównoważoną różnorodność. Czerpię inspiracje w wielu form i metod pracy, przy założeniu jednak, że mniej znaczy więcej. Staram się podążać za młodym człowiekiem, wyjść na wprost jego oczekiwaniom (przy mądrym gospodarowaniu czasem i dopasowaniu treści do potrzeb jest to możliwe).
Na stracie poprosiłam, by dzieciaki same poszukały informacji o tym, kiedy stosujemy “ó”, a kiedy “u”. Na zgłębienie zagadnień teoretycznych miały wyznaczony czas. Pracując w parach, notowali najważniejsze reguły, ilustrując je właściwymi przykładami. Można by rzec- łatwizna. Wziąwszy pod uwagę, że uczniowie już w klasach 1-3 rozpoczynają swoją przygodę z ortografią, nie powinno być żadnych kłopotów i wątpliwości. Na gruncie teoretycznym faktycznie ich nie było
Praktycznie i z pomysłem
Po takim wstępie, w ramach którego omówiliśmy dodatkowo zgromadzony materiał, przyszła pora na praktykę. Nic nie wpływa na młodzież tak dobrze, jak oddanie sprawstwa w jej ręce. Dlatego też w kolejnym kroku poprosiłam, by wciąż pracując w parach klasa ułożyła krótkie teksty, w których wykorzystają słownictwo zgromadzone podczas wstępnych poszukiwań. Pobudzając wyobraźnię i zachęcając do aktywności własnej, otrzymałam znacznie większe zaangażowanie, niże wtedy, gdyby przyszło nam działać odtwórczo.
Nie było to jednak nasze ostatnie słowo. Idąc za ciosem, przeprowadziliśmy rundkę, dzięki której powstał wspólny tekst dyktanda. Każda kolejna osoba wybierała słowa zawierające omawianą trudność i budowała z nimi łączące się logicznie z poprzednimi. Całość pracowicie notowałam na tablicy, tak by każdy uczeń mógł poprawnie zapisać całość do zeszytu. Po co? Bo już kolejnego dnia zmierzyli się z własnym dyktandem.
Sprawdzam
By przystąpić do sprawdzania, co zapamiętali młodzi ludzie, przeniosłam wspólne dzieło na papier, pozostawiając do uzupełnienia wyłącznie luki z omawianymi literami. Wiem, że jest wielu przeciwników tak tworzonych dyktand, tym razem jednak akurat na takie rozwiązanie się zdecydowałam. Czytając uzupełnione przez uczniów zdania, zakreślałam na zielono wszystko to, co zostało poprawnie wpisane. Okazało się, że było tego całkiem sporo. A niezakreślone słowa należało poprawić i ułożyć z nimi dodatkowe zdanie.
Mam nadzieję, że dzięki takim aktywnościom wiedza z zakresu ortografii zostanie utrwalona (przede wszystkim w jej praktycznym wymiarze). Przed nami jeszcze daleka droga, ale wierzę, że z każdym krokiem będzie łatwiejsza. A jeśli chcielibyście zobaczyć, jak już kiedyś wykorzystywałam metodę zielonego ołówka, kliknijcie TUTAJ
Źródło: www.zakreconybelfer.pl
Wczoraj – 30 listopada 2022 roku – w siedzibie MEiN odbyły się rozmowy kierownictwa MEiN z przedstawicielami trzech nauczycielskich związków zawodowych. Oto informacje o tym wydarzeniu – z różnych punktów widzenia:
Ministerstwo Edukacji i Nauki
Foto: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
Spotkanie kierownictwa MEiN ze związkami zawodowymi
Świadczenia kompensacyjne, ocena pracy nauczycieli i podział subwencji oświatowej to główne tematy rozmów ministra Przemysława Czarnka i wiceministra Dariusza Piontkowskiego z nauczycielskimi związkami zawodowymi. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego, Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” oraz Forum Związków Zawodowych.
– Będziemy proponowali zmiany przepisów dotyczących pewnego niewielkiego rozszczelnienia świadczeń kompensacyjnych. Myślimy tutaj o kontekście zatrudniania nauczycieli w szkołach, w których są uczniowie ukraińscy oraz objęcia tym świadczeniem także tych grup nauczycieli, którzy dotąd z takiego świadczenia nie mogli korzystać – zaznaczył wiceminister Dariusz Piontkowski po rozmowach ze związkami zawodowymi.
Jak przekonywał Sekretarz Stanu w MEiN, spotkanie przebiegło w dobrej, merytorycznej atmosferze. Podkreślił, że podczas rozmów przedstawiciele resortu i związków zawodowych znaleźli punkty wspólne. […]
Strony umówiły się na robocze spotkania dotyczące rozporządzenia o ocenianiu pracy nauczycieli oraz projektu rozporządzenia w sprawie podziału subwencji oświatowej w 2023 roku.
Wiceminister Dariusz Piontkowski zapowiedział kolejne spotkanie na początku przyszłego roku. Zaznaczył, że jego tematem będzie m.in. kwestia wymagań biurokratycznych: – Tematem, który ciągle powraca jest sprawa wymagań biurokratycznych pojawiających się w niektórych placówkach, często z inicjatywy dyrektorów. Do tego tematu wrócimy na początku przyszłego roku. […]
Cały tekst „Spotkanie kierownictwa MEiN ze związkami zawodowymi” – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
x x x
Związek Nauczycielstwa Polskiego
Relacja: Rozmowy MEiN – ZNP
W minionym roku szkolnym systematycznie zamieszczaliśmy kolejne odcinki „Poradnika Wiesławy Mitulskiej”. Ostatni – 30 czerwca 2022r. Dzisiaj proponujemy najnowszy post z Jej fb-proflilu, tym razem już nie z klasy szkolnej, a z udziału w konferencji n.t.. „Wstrzymaj matematyczną rutynę, ucz aktywnie„:
Czy matematyka jest trudna?
To pytanie zadałam dziś uczestnikom moich warsztatów podczas konferencji „Wstrzymaj matematyczną rutynę, ucz aktywnie„. Przyjmując zaproszenie Joanna Świercz do Opola, musiałam wybrać tylko jeden mały fragment edukacji matematycznej. Postanowiłam zająć się mnożeniem, bo wiem, że dzieciom, rodzicom, nauczycielom również, kojarzy się z tabliczką mnożenia, której trzeba nauczyć się na pamięć, a dla wielu to jest nudne i trudne do przejścia.
Niektórzy nazywają tabliczkę mnożenia zmorą.
Dziś moim celem było odczarowanie tabliczki mnożenia i pokazanie, że jej znajomość potrzebna jest dopiero na końcu edukacji wczesnoszkolnej, a pamięciowe jej opanowywanie może zniechęcić dzieci, może wręcz utrudnić zrozumienie na czym polega mnożenie.
Mnożenie to czynność, dlatego trzeba zacząć od wykonywania czynności, manipulowania, symulowania historyjek matematycznych, samodzielnego układania i rozwiązywania zadań.
Tabliczka mnożenia, to nie wierszyk, żeby uczyć się jej na pamięć. Jej znajomość można nabyć przy okazji samodzielnie lub wspólnie wykonywanych zadań, przy okazji konstruowania gier i grania w nie.
Mamy na to trzy lata. A gdy przyjdzie już czas, by doskonale posługiwać się tabliczką mnożenia, to do jej utrwalania warto uruchomić całe ciało.
Ruch i rytm pomagają zapamiętać.
Ruch i rytm pomagają przypominać.
Ja wypróbowałam jeszcze jeden sposób: pary lub małe grupy zawodników pod opieką trenerów. Trenerzy, to oczywiście te dzieci, które już doskonale znają tabliczkę mnożenia i wiedzą jak nauczyć kolegów, bo sami już ten proces przeszli.
Dziś na warsztatach powstały piękne łańcuchy (nie tylko) matematyczne.
Źródło: www.facebook.com/wiesia.mitulska
Foto: Roman Zawistowski,PAP[www.pap.pl]
„Dziennik Łódzki” zamieścił dzisiaj (30 listopada 2022 r.) informację o niespodziewanych skutkach szczytu OBWE w Łodzi dla niektórych łódzkich szkół:
Szkoły przechodzą na zdalną naukę – w dniach szczytu OBWE w Łodzi
Niektóre szkoły, zlokalizowane w samym centrum Łodzi, podjęły decyzję o przejściu na zdalną naukę w związku z utrudnieniami komunikacyjnymi podczas szczytu OBWE.
W środę 30 listopada już skróciliśmy lekcje do godziny 14., aby wszyscy mogli spokojnie wrócić do domów – mówi Maria Włodarczyk, dyrektor III Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Sienkiewicza. – Mamy 125 osób spoza Łodzi, pozostałe zjeżdżają z różnych części miasta. Przeanalizowaliśmy sytuację, konsultowaliśmy się z policją i doszliśmy do wniosku, że najlepiej będzie jeśli na te dwa dni – 1 i 2 grudnia – przejdziemy na pracę zdalną. Dziś i jutro wszyscy nauczyciele oraz uczniowie zostaną w domach i będą mieć lekcje online. Wystąpiłam z tą decyzją do wydziału edukacji, powiadomiłam kuratorium oświaty.
W IV LO przy ul. Pomorskiej i XII LO przy ul. Anstadta wczoraj także lekcje zostały skrócone, a do końca tygodnia wprowadzono tryb zajęć zdalny. […]
Organizacja pracy została zmieniona też w Zespole Szkół Salezjańskich przy ul. Wodnej. Klasy VIII i licealne – mają lekcje zdalne, klasy IV-VII – hybrydowe, a I-III – stacjonarne.
Dyrektorzy szkół nie kryli, że już od kilku dni odbierali telefony i maile od rodziców, którzy martwili się nadchodzącymi utrudnieniami w związku ze szczytem OBWE.
Kuratorium Oświaty w Łodzi przyjęło wczoraj zgłoszenia o przejściu na zdalną naukę m.in. jeszcze przez VIII LO, XI LO, Zespół Szkół Przemysłu Mody. […]
Cały tekst „Szkoły przechodzą na zdalną naukę – w dniach szczytu OBWE w Łodzi” – TUTAJ
Źródło: www.dzienniklodzki.pl
x x x
Więcej informacji o tym jak bardzo szczyt OBWE utrudni komunikację w Łodzi zamieszczono informację na portal <wieluń naszemiasto> :
Zajęte hotele, zamykane ulice, tłok na lotnisku. Szczyt OBWE w Łodzi to skomplikowana operacja na bardzo dużą skalę
Rozpoczyna się 29. Rada Ministerialna Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Już w środę (30 listopada) do Łodzi przyjadą delegacje 57 państw, a wieczorem odbędzie się nieformalne powitanie ich w Teatrze Wielkim. W czwartek i w piątek na terenie EC1 i części dworca Łódź Fabryczna trwać będą oficjalne obrady szczytu OBWE. To będzie mieć wpływ także na mieszkańców Łodzi. […]
Na potrzeby szczytu wykorzystano miejsca w 12 łódzkich hotelach. Noclegi trzeba było bowiem znaleźć nie tylko dla rządowych delegacji, ale też dla personelu pomocniczego, tłumaczy, pracowników technicznych i tysiąca funkcjonariuszy, którzy będą dbać o bezpieczeństwo. Dlatego na najbliższe dni w łódzkich hotelach zostały już tylko pojedyncze miejsca.
Dla bezpieczeństwa w rejonie niektórych hoteli od dziś do piątku wprowadzono zakazy parkowania. Tak jest m. in. koło hotelu Andel’s na ul. Ogrodowej, koło Double Tree by Hilton na ulicy Łąkowej oraz na sąsiadującej z Ambasadorem ulicy Orlej. Zakaz parkowania będzie też na pl. Dąbrowskiego, ul. Tuwima od Targowej do Kilińskiego oraz na Kilińskiego przy parku Sienkiewicza. […]
Dodatkowo w tym czasie zamknięta zostanie dla ruchu ul. Sass-Zdort, pl. Dąbrowskiego a czasowo też Orla i Tuwima. Nieczynna będzie autobusowa część dworca Łódź Fabryczna, autobusy odjeżdżać będą z krańcówki przy ul. Wydawniczej, uruchomiona będzie komunikacja zastępcza. Odjazdy do Piotrkowa odbywać się będą z ul. Rodziny Poznańskich.
Delegacje rządowe poruszać się będą w kolumnach, na czas ich przejazdu zamykane będą główne ulice oraz ich przecznice. W ten sposób po Łodzi poruszać się ma aż 500 pojazdów. Największe utrudnienia będą dziś po południu na trasie dojazdu z lotniska i węzłów autostradowych do centrum. Problemy będą też w czwartek i w piątek w godzinach porannego i wieczornego szczytu.
Czasowo może też być wstrzymany ruch pojazdów MPK.
Cały tekst „Zajęte hotele, zamykane ulice, tłok na lotnisku. Szczyt OBWE w Łodzi to skomplikowana operacja na bardzo dużą skalę” – TUTAJ
Źródło: www.wielun.naszemiasto.pl
Rysunek: Danuta Sterna
Ćwiczyć wdzięczność
Według Character Lab wdzięczność to po prostu „docenianie tego, co otrzymałeś”. Istnieje wiele sposobów na wplecenie wdzięczności w codzienną praktykę szkolną. Badania pokazują, że młodzież, która celowo praktykuje wdzięczność, doświadcza więcej pozytywnych emocji i ostatecznie żyje bardziej sensownie. Ponadto wdzięczność wśród uczniów szkół średnich może sprzyjać zwiększonemu poczuciu nadziei i zaufania do innych oraz podsycać chęć odwdzięczenia się.
Warto dać szansę wdzięczności.
W tym wpisie siedem sposobów kultywowania wdzięczności w szkole.
1.Intencje, koszty i korzyści.
Badacz Giacomo Bono sugeruje, aby uczniowie wyrażając wdzięczność, dostrzegali
-intencję poprzedzającą działanie, czyli myśl stojącą za prezentem, który otrzymali,
-doceniania poniesionych kosztów – ktoś zatrzymał się, aby pomóc,
-korzyści jakie otrzymali – ktoś podarował uczynił dobry uczynek, który ma dla nich wartość osobistą.
To są dobre wskazówki dla wdzięczności: dlaczego uczyniono mi dobro, docenienie poniesionych koszów i moja korzyść.
Praktycznie, może to wyglądać tak, że polecamy uczniom przywołanie sytuacji i osoby, dla której czujesz wdzięczność. Następnie prosimy o odpowiedź na trzy pytania:
1.Dlaczego ta osoba zdecydowała się uczynić Ci dobry uczynek?
2.Co ta osoba musiała zrobić, co poświecić i jakie koszty poniosła?
3.Jakie ty korzyści odniosłeś/aś?
Już sama odpowiedź samemu sobie na te pytania jest cenna, ale można zapytać uczniów, czy nie chcieliby podzielić się swoją historią z drugim uczniem lub na forum klasy.
Wprowadzenie takiego zwyczaju sprzyja codziennemu życiu w we wdzięczności.
2.Dziennik wdzięczności.
Jest to praktyka polegająca na prowadzeniu przez uczniów dzienników wdzięczności. W badaniu z 2008 r. gimnazjaliści, którzy regularnie pisali o tym, za co są wdzięczni, byli bardziej optymistyczni i bardziej pozytywne nastawienie do swoich doświadczeń szkolnych.
Można poświęcić część lekcji wychowawczej na wypełnienie założonych przez uczniów dzienników wdzięczności. W zależności od relacji w klasie można pokusić się o dzielenie zapisami z innymi uczniami. Za to, na pewno, można zachęcać uczniów do wyrażenia wdzięczności w cztery oczy.
Dziennikowi wdzięczności poświęcę niedługo inny wpis pt. Dziennik wdzięczności.










