Zdjęcie pochodzi z portalu pedagogika.pl

 

Jest to ilustracja tekstu Klasa o zróżnicowanym poziomie – jak pracować, oceniać i motywować uczniów”.

 

 

Na poniedziałkowe przedpołudnie proponujemy lekturę, która po półrocznej klasyfikacji może okazać się przydatna. Zaczerpnęliśmy go z portalu <nowa era>. Poniżej zamieściliśmy kilka fragmentów tego tekstu, zalecając po ich przeczytaniu do kliknięcia w link, otwierający jego pełna wersje:

 

 

Katarzyna Rygiel, Jak pracować z uczniem mającym trudności w nauce?

 

W każdej klasie szczególną uwagę nauczyciela zwracają uczniowie najsłabsi, którzy nie osiągają zadowalających wyników. Jak pracować z uczniem mającym trudności w nauce, by go wspierać, motywować do pracy i wzmacniać w nim poczucie własnej wartości?

 

Każdy uczeń, niezależnie od swoich zdolności i możliwości intelektualnych, potrzebuje odpowiedniego podejścia i takich metod nauczania, które jak najlepiej odpowiadają jego potrzebom. Uczeń słaby, mający trudności w nauce wymaga nie tylko większej uwagi nauczyciela niż jego zdolniejsi koledzy, lecz także stałego motywowania do pracy i doceniania jego wysiłków, nawet jeśli efekty wciąż nie są zadowalające. Warto zadać sobie pytania: Co sprawia, że postrzegamy go w taki sposób? Co jest przyczyną jego trudności w nauce? I wreszcie: Jak można mu pomóc?

 

Charakterystyka ucznia z trudnościami w nauce  […] 

 

Jakie mogą być przyczyny trudności w uczeniu się?

 

Na rozwój uczniów wpływ mają przede wszystkim dwa środowiska: domowe i szkolne. I to w nich w pierwszej kolejności należy szukać przyczyn trudności w uczeniu się uczniów słabych. Często nie zdajemy sobie sprawy, że niepowodzenia szkolne mają różne uwarunkowania. Warto przyjrzeć się, co może je powodować. Możemy wyodrębnić trzy grupy:

 

1.Trudności w uczeniu się wynikające z rozwoju ucznia, jego osobowości (cech, zdolności, umiejętności) czy też stanu zdrowia (np. słaby wzrok, obniżona sprawność intelektualna, deficyty rozwojowe, słaba wytrwałość przekładająca się na problemy z motywacją).

 

2.Trudności w uczeniu się będące skutkiem sytuacji rodzinnej (np. złej sytuacji materialnej, braku warunków do nauki, wielodzietności, zaniedbania przez rodziców, konfliktów w domu, wychowywania się w dysfunkcyjnej rodzinie).

 

3.Trudności w uczeniu się wynikające z warunków panujących w szkole (np. złych warunków lokalowych i niedostatecznego wyposażenia szkoły, nieprzyjaznej atmosfery, wpływu rówieśników oraz pracy i postawy nauczycieli).

 

Czytaj dalej »



Foto: www.znajdzparagraf.pl/produkt/rezygnacja-ze-szkoly-sredniej-wzor/

 

W piątek 27 stycznia 2023 roku zamieściłem na OE tekst z fb profilu dr Marzeny Żylińskiej. Materiał ten zatytułowałem Dr Żylińska, przywołując artykuł Aleksandry Pezdy, o skutkach rankingów”, i – tradycyjnie – poinformowałem o nim na moim fb profilu. Jako że nie wszyscy z czytających ten felieton są moimi znajomymi na fejsbuku, informuję, że pod tym linkiem rozwinęła się wymiana poglądów miedzy Jarosławem Pytlakiem – którego przedstawiać nie muszę, a Karolem Cudny – kierownikiem  Zespołu Informatyzacji Oświaty w  Biurze Edukacji Urząd Miasta st. Warszawy. Zanim przejdę do podzielenia się z Wami moimi na ten temat refleksjami – przeczytajcie ową wymianę myśli  –  TUTAJ

 

Przypominam, że Aleksandra Pezda opisała proceder stosowany w niektórych liceach ogólnokształcących, który polega na zmuszaniu uczniów, którzy zdaniem nauczycieli mogą swoim wynikiem maturalnym zaniżyć szkole miejsce w rankingu, do zmiany szkoły.

 

W swoim komentarzu dyrektor Pytlak zarzucił autorce, że ta, opisując szereg przypadków indywidualnych, uogólniła je w sposób tendencyjny.

 

I ta właśnie uwaga spowodowała reakcję Karola Cudnego, który zaprotestował,  twierdząc: „Niestety nie. Dane o liczbie uczniów klas ostatnich i liczby przystępujących do matury bywają jednoznaczne.”

 

Pierwszą moją uwagą do tego komentarza jest „wytknięcie” panu Karolowi, że – chyba przez pomyłkę – napisał, iż to z porównania liczby uczniów klas ostatnich  z liczbą absolwentów, ,którzy przystąpili do matury, jest dowodem na proceder, o którym pisała pani Pezda. Wniosek mój, że to pomyłka, opieram na dalszej części jego komentarza, w którym napisał:

 

Rozwiązanie jest bardzo proste. Powszechnie dostępna baza danych o liczbie uczniów w klasach 1, liczbie uczniów w klasach ostatnich, liczbie przystępujących do matury/egzaminu zawodowego i liczbie tych którzy zdali.”

 

Bo właśnie zestawienie tych dwu liczb: liczby uczniów, którzy rozpoczęli naukę w tej szkole z liczbą absolwentów, korzy ukończyli w niej naukę w klasie IV, pozwoliłoby na powstanie, lub nie, podejrzenia o stosowaniu w tej szkole procederu, o którym pisała Aleksandra Pezda.

 

Jednak tylko podejrzenie, bo słusznie napisał pod tym tekstem Jarosław Pytlak, że „…odsiew po drodze ma swoje przyczyny, nie tylko wymuszone przez szkoły, ale także spowodowane złymi wyborami uczniów na starcie…”

 

A teraz już moje bardziej ogólne refleksje wokół problemu, na który zwróciła uwagę czytelników Aleksandra Pezda w swoim artykule „Nie spałam, włosy wypadały mi garściami,. Nauczyciele gnębią uczniów. Mają ukryty cel.” Zgadzam się z Kolegą Pytlakiem, że opisane tam sytuacje nie są masowo występującym zjawiskiem, ale… Ale nie mam wątpliwości, że taka  „polityka kadrowa” jest stosowana w wielu szkołach średnich, których kierownictwa  wpadły w tryby systemu rankingowego, gdzie najbardziej liczy się pozycja jaką ta szkoła zajmie w kolejnej edycji owego rankingu „Perspektyw”, a nie indywidualny rozwój ich uczniów.

 

I nie mam pretensji do autorki owego artykułu w „NEWSWEEKU”, że opisując ten proceder trochę przesadziła – co zarzucił jej Kolega Pytlak. Na jej obronę powiem, że ujawniając jakikolwiek szkodliwy proceder, nie tylko w oświacie, lepiej go wyolbrzymić, aby został zauważony przez większą liczbę czytelników, niż twierdzić, że jest to zjawisko marginalne, „niszowe”, bez znaczenia dla OGÓŁU.

 

A swoją drogą chciałbym dożyć czasów, kiedy spełni się wizja Karola Cudnego, że będę mógł, w ramach prawa o dostępie do informacji publicznej, poznać dane statystyczne każdej szkoły średniej: ilu w każdym roczniku było uczniów przyjętych do klas pierwszych, ilu i kiedy zrezygnowało z nauki, ilu ją ukończyło i ilu z nich przystąpiło do matury. I – oczywiście – ilu ją zdało i z jakimi wynikami.

 

 

Włodzisław Kuzitowicz

 

 

P.s.

 

Nawiasem mówiąc opisany powyżej proceder namawiania ucznia do zmiany szkoły, aby się go pobyć, bo ma słabe wyniki w nauce i może zaniżyć liczbę punktów w przyszłym rankingu, może bezkarnie odbywać się tylko w szkołach publicznych, których budżet nie jest ściśle powiązany z liczbą uczniów. Szkoły prywatne i społeczne muszą dbać o to, aby nikt nie rezygnował z nauki, bo ich budżet, powstaje z opłat czesnego i jest wprost proporcjonalny do liczby uczniów, ale także „ otrzymują one na każdego ucznia dotację z budżetu jednostki samorządu terytorialnego, będącej dla tych szkół organem rejestrującym, w wysokości równej kwocie przewidzianej na takiego ucznia w części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostki samorządu terytorialnego*”.

* https://www.prawo.pl/oswiata/dotowanie-szkol-i-placowek-niepublicznych-i-publicznych,115083.htm

 

 

 

P.s.  2

 

Polecam lekturę tekstu z portalu <nowa era>: „Zmiana szkoły średniej – czy warto?” – TUTAJ

 



Foto: www.linkedin.com/in/

 

Magdalena Boćko-Mysiorska – blogerka, autorka i współautorka podręczników, programów nauczania i licznych artykułów.

 

 

Dzisiaj 28 stycznia 2023 r.)  proponujemy zapoznanie się z opracowaniem Magdaleny Boćko-Mysiorskiej pt. „7 błędów systemu powszechnej edukacji (i 7 sposobów na poprawę jakości życia w szkole)” –  blogerki, autorki serii książek o Tosi i Julku –  o problemach rozwoju i wychowania małych dzieci, oraz kilku innych – także o problemach wychowania

 

Dla wzbudzenia zainteresowania tą publikacja zamieszczamy poniżej kilka jej  fragmentów, z nadzieją, że spowodują one chęć zapoznania się z jej  pełną wersją – zamieszczamy do niej link:

 

 

7 błędów systemu powszechnej edukacji (i 7 sposobów na poprawę jakości życia w szkole)

Magdalena Boćko-Mysiorska

 

Współczesne badania potwierdzają, że system edukacyjny nie sprzyja naturalnym procesom uczenia się oraz zdrowemu i twórczemu rozwojowi. Szkoła nie uczy ważnych życiowych cech i umiejętności, a tym samym nie najlepiej przygotowuje do swobodnego i odważnego poruszania się we współczesnym świecie. Zgodnie z opiniami licznych naukowców system edukacyjny skutecznie zabija w dzieciach wrodzony geniusz oraz wewnętrzną motywację do nauki i działania.

 

Szkoła, jaką znamy, jest przestarzałą, bo prawie dwustuletnią instytucją, ale jej główne idee systemowe i duch dawnych czasów ciągle jeszcze znajdują swoje odbicie w codziennej praktyce edukacyjnej. Można dostrzec w niej wiele schematów, w które muszą wpisywać się wszyscy uczestnicy procesu edukacyjnego. Każdy z nas zgodzi się ze stwierdzeniem, że funkcjonowanie w szkole i nauka w niej sprawiają wiele trudności zarówno dzieciom, jak i samym nauczycielom. Również dorośli mierzą się ze zniechęceniem ze strony dzieci i ich brakiem chęci do nauki. Młodzi ludzie narażeni są na przebywanie w otoczeniu pełnym presji i rywalizacji. Wszyscy funkcjonują w niełatwych warunkach, całymi dniami przebywając w świecie, którego odzwierciedlenia próżno szukać w realnym życiu. […]

 

Dzieci NIE uczą się efektywnie, słuchając monologowej wypowiedzi nauczyciela, wykonując żmudne zadania w zeszycie ćwiczeń czy ucząc się na pamięć – często zupełnie bez zrozumienia – setek definicji i reguł, których treści w żaden sposób nie da się wykorzystać w naturalnym kontekście sytuacyjnym. Zapamiętują – i to tylko na chwilę – jedynie to, co naprawdę konieczne, aby zaliczyć test i dobrze napisać egzamin. Kiedy są nieustannie zmuszane do nauki, ich mózg przestaje efektywnie pracować – nie zapisuje na stałe nowych informacji i nie tworzy cennych reprezentacji w swoich określonych strukturach.

 

Mózg młodego człowieka nie jest w stanie na długo zakodować informacje, jeśli:

 

1.Nie są one dla niego wystarczająco interesujące, zrozumiałe i nie odnoszą się do jego aktualnej wiedzy o sobie i świecie.

 

2.Dziecko samo ich nie odkryje przez działanie (np. podczas swobodnej zabawy, doświadczeń czy eksperymentów) oraz nie będzie miało okazji sprawdzić ich sensu i znaczenia.

 

3.Prezentowany materiał jest niejako wyrwany z kontekstu (z pewnej całości);

 

4.Nowe wiadomości odnoszą się jedynie do wiedzy nauczyciela, który o nim opowiada, a sama nauka ma odbywać się na podstawie tylko jego doświadczeń.

 

5.Dziecko uczy się w atmosferze pełnej lęku i stresu. W takich warunkach w jego mózgu zaczynają wydzielać się tzw. hormony stresu (kortyzol, adrenalina), osłabiające aktywność dopaminy oraz części mózgu (hipokampa) odpowiedzialnej za produktywne uczenie się i zapamiętywanie.[…]

 

 

Wnioski płynące z badań nad mózgiem jasno wskazują, że aktywność dopaminy i hipokampa, a w rezultacie uczenie się i trwałe zapamiętywanie mogą nastąpić tylko wówczas, kiedy dzieci:

 

Czytaj dalej »



Foto: www.facebook.com/MoskwaWodnicka/

 

Małgorzata Moskwa-Wodnicka (stoi za grupą uczniów) – z  półkolonistami z Centrum Zajęć Pozaszkolnych Nr3 w Łodzi,  z wizytą w Mediateka MeMo – na zakończenie miejskich półkolonii. W tym roku rekordowa liczba – ponad 2,5 tysiąca uczniów klas I – VI szkół podstawowych – świetnie się bawiło choć spędzali ferie w Łodzi.

 

[Źródło: www.facebook.com/MoskwaWodnicka/]

 

 

x           x           x

 

 

O tej wizycie Pani Wiceprezydent Łodzi poinformowało także na swej stronie Radio Łódź

 

 

Zwiedzanie Mediateki to jedna z atrakcji dla dzieci biorących udział w łódzkich półkoloniach

 

Dzieci biorące udział w łódzkich półkoloniach  nie tylko poświęcały czas na zabawę, ale również zwiedzały najciekawsze miejsca Łodzi i integrowały się. Jak mówi wiceprezydent Łodzi Małgorzata Wodnicka – najważniejszy cel został osiągnięty.

 

Foto: www.facebook.com/MoskwaWodnicka/

 

Małgorzata Moskwa-Wodnicka – wiceprezydentka m. Łodzi – udziela wywiadu w Mediatece

 

 

Dzieci się nie nudzą, każdego dnia jest wyjście, warsztaty taneczne, teatralne. W tym roku zwiedzają Mediatekę, zaraz rozpoczną przygodę i lekcję biblioteczną żeby wiedziały jak wypożyczyć książkę, jak zachowywać się w bibliotece, ale również będą miały zajęcia z budowania klocków czyli kreatywność i wyobraźnia. Naszym celem było przede wszystkim to, żeby odciągnąć dzieci od komputerów od smartfonów i nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić na edycję letnią – mówi Małgorzata Moskwa-Wodnicka.

 

W półkoloniach brała udział setka dzieci z Ukrainy

 

W półkoloniach wzięło udział także około stu dzieci z Ukrainy. To ważne żeby dzieci integrowały się na wszystkich płaszczyznach – mówi Magdalena Misiakiewicz z Wydziału Edukacji w UMŁ.

 

Żeby budować relacje, budować przyjaźnie, żeby te dzieciaki czuły się jak w domu i żeby mogły na równi z naszymi dzieciakami rozpoczynać nie tylko to edukacyjne ale i społeczne życie towarzyskie – mówi Magdalena Misiakiewicz.

 

 

 

Źródło: www.radiolodz.pl

 

 



Oto zamieszczony wczoraj (26 stycznia 2023 r.) przez dr Marzenę Żylińską na jej fb profilu post, który przytaczamy w całości:

 

 

„Tam, gdzie liczą się tylko wyniki, traci się z oczu człowieka” – to jedno z haseł Budzącej Się Szkoły. Czy często szkoły tracą z oczu człowieka? Jak reagować, gdy coś takiego ma miejsce? Zamknąć oczy i uszy, bo tak nam dorosłym wygodniej?

 

Aleksandra Pezda w artykuleNie spałam, włosy wypadały mi garściami. Nauczyciele gnębią uczniów. Mają ukryty cel” – opisała proceder stosowany w niektórych liceach ogólnokształcących, który polega na zmuszaniu uczniów, którzy zdaniem nauczycieli mogą swoim wynikiem maturalnym zaniżyć szkole miejsce w rankingu, do zmiany szkoły.

 

Taki młody człowiek słyszy: Albo zmienisz szkołę, albo …

 

Problemu by nie było, gdyby nie było rankingów. Są one powodem wielu złych praktyk i ogromu cierpienia dzieci i młodych ludzi. Ale rankingi są i pewnie dużo wody w Wiśle upłynie, zanim niektórzy zrozumieją ich szkodliwość.

 

Jednak toksyczność rankingów można zmniejszyć, wprowadzając karne punkty dla każdej szkoły, w której w roku kończącym się maturą, uczniowie odchodzą do innych placówek. Bo to oczywiste, że oficjalnie ci uczniowie sami rezygnują. Do nacisków i zorganizowanych akcji nikt się nie przyzna.

 

I proszę nie piszcie, że to hejt, że wrzucam wszystkich do jednego worka (tak niektórzy piszą, gdy opisuję jedną konkretną sytuację). Aleksandra Pezda opisała znany proceder.

 

Jak długo takie niegodne praktyki będą tolerowane, tak długo nauczyciela jak grupa zawodowa będą mieć złą opinię. Jedna szkoła zmuszająca uczniów do odejścia, niszczy opinię stu świetnym.

 

Jeśli chcemy, żeby nauczyciele cieszyli się poparciem społecznym – a mnie na tym bardzo zależy – to musimy zrobić wszystko, żeby wyeliminować ze szkół przemoc emocjonalną, żeby osoby ją stosujące nie niszczyły uczniom życia, a wspaniałym nauczycielom opinii.

 

 

Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska/



Foto: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

 

Na tegorocznych maturach wymagania obniżone o 20-25 proc


Na wszystkich egzaminach maturalnych, z wszystkich przedmiotów, tegoroczne wymagania są obniżone o ok. 20-25 proc
. – poinformował w czwartek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. […]

 

Informacje na ten temat zostały przedstawione podczas poświęconej maturom z 2023 r. konferencji prasowej ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, wiceszefa MEiN Dariusza Piontkowskiego i dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcina Smolika.

 

Jej uczestnicy mówili też, że ta decyzja wynika również z tego, że tegoroczni absolwenci liceów ogólnokształcących są pierwszym rocznikiem, który kończy edukację w systemie 8 plus 4, czyli ośmiu lat szkoły podstawowej i czterech – średniej, po reformie PiS. – Chcę przypomnieć, że w związku z tym, że tegoroczni maturzyści byli w liceach i to na początku swojej przygody z liceami, w okresie pandemii koronawirusa i nauki zdalnej, toteż nie obowiązują wymagania takie, jakie obowiązywałyby, gdyby nie czas pandemii i nauki zdalnej – podkreślił.

 

Minister poinformował również, że w związku z tym, że tegoroczni maturzyści na początku swojej przygody z liceami uczyli się zdalnie, zadecydowano o odejściu od wymogu zdawania egzaminu na poziomie rozszerzonym z progiem 30 proc. – Tak jak w latach ubiegłych do zdania egzaminu na poziomie rozszerzonym wymagane jest przystąpienie do tego egzaminu, a nie osiągnięcie progu 30 proc. – sprecyzował.[…]

 

Natomiast dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik poinformował, że ze względu na zawirowania, które spowodowało kształcenie zdalne, zakres wymagań, czyli umiejętności sprawdzanych w zadaniach egzaminacyjnych, jest dostosowany do wszystkich maturzystów. Powiedział podczas konferencji prasowej, że matura w 2023 i 2024 r. będzie przeprowadzana nie na podstawie pełnego zakresu wymagań podstawy programowej, tylko na podstawie wymagań określonych w rozporządzeniu o wymaganiach egzaminacyjnych. – Dotyczy to zarówno matury w formule 2023, czyli matury, do której będą przystępowali absolwenci czteroletniego liceum, jak i matury, do której będą przystępowali absolwenci jeszcze techników, czyli w formule 2015. Ze względu na zawirowania, które spowodowało kształcenie zdalne, zakres wymagań, czyli wiadomości i umiejętności sprawdzanych w zadaniach egzaminacyjnych, jest dostosowany do wszystkich maturzystów, którzy przystępują do egzaminu maturalnego w tym roku i w przyszłym roku – powiedział Smolik.

 

Dyrektor CKE zaznaczył, że nie zmienił się czas, w którym maturzyści będą pisali ten egzamin – to jest 40 min., natomiast zmniejszona została liczba zadań, które maturzyści muszą rozwiązać w tym czasie. Maturzysta nie będzie mógł uzyskać, tak jak to było planowane, 70 punktów, tylko 60 punktów. – Na rozwiązanie tej mniejszej liczby zadań czas pozostał taki sam – podkreślił Smolik.

 

Przypomniał, że w przypadku wypowiedzi pisemnej plany były takie, że maturzysta będzie musiał napisać wypracowanie na 400 słów i odwołać się do lektury wskazanej w poleceniu.To również w roku 2023 i 2024 zostało zawieszone. Maturzysta będzie musiał napisać prace liczącą minimum 300 słów i będzie mógł się odwołać do dowolnej lektury z kanonu lektur obowiązkowych przekazał szef CKE. Zaznaczył, że podobne dostosowania zostały wprowadzone w egzaminie z matematyki na poziomie podstawowym. – Oprócz ograniczenia samych wymagań ograniczona została liczba zadań z 50 punktów, które były planowane, maturzyści będą mogli uzyskać 46 punktów, czyli cztery zadania mniej – wyjaśnił.

 

 

Źródło: www.prawo.pl/oswiata/

 

 

 

Więcej informacji z tej konferencji prasowej na stronie MEiN. Poniżej zamieszczamy jedynie dwa syntetyzujące informację plakaciki:

 

Egzamin maturalny w roku 2023 oraz 2024

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/



Wczoraj (25 stycznia 2023 r.) w „Akademickim Zaciszu” toczyła się rozmowa, której tematem był jeden z budzących najwięcej emocji element systemu edukacji, czyli stosowane  w sformalizowanej edukacji praktyki testowania, oceniania i egzaminowania”.

 

Do udziału w spotkaniu jego Gospodarz – prof. Roman Leppert –  zaprosił trzy badaczki:

 

 

Prof. dr hab. Agnieszkę Gromkowską-Melosik z Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM, autorkę książki „Testy edukacyjne. Studium dynamiki selekcji i socjalizacji”;

 

-Prof. Ateneum – Akademii Nauk Stosowanych w Gdańsku –  Marię Groenwald, autorkę książki „Etyczne aspekty egzaminów szkolnych”;

 

– Doktor Grażynę Szyling z Uniwersytetu Gdańskiego, autorkę książki „Nauczycielskie praktyki oceniania poza standardami” .

 

Zaproszenie przyjął także

 

Dr Marcin Smolik –  Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. (od 2014 roku).

 

 

 

Tradycyjnie – umożliwiamy wszystkim czytelniczkom i czytelnikom OE, którzy z różnych przyczyn nie mogli wczoraj obejrzeć i wysłuchać tej ciekawej wymiany poglądów:

 

 

Jawne i ukryte aspekty testowania, oceniania i egzaminowania  –  TUTAJ



Dzisiaj (26 stycznia 2023 r.) proponujemy zapoznanie się z tekstem, który wczoraj zamieściła na swoim fb profilu dr Marzena Żylińska, a następnie obejrzenie i wysłuchanie dyskusji, do której w tym poście nawiązała, która odbyła się przed dwoma tygodniami na temat „Nowe kryteria oceniania prac maturalnych, czyli pytanie o sens”.

 

Tekst ten w swym końcowym fragmencie jest apelem o podpisanie petycji „O LUDZKI WYMIAR NOWEJ MATURY Z JĘZYKA POLSKIEGO, CZYLI MUREM ZA MATURZYSTAMI (ALBO GŁOWĄ W MUR”, adresowanej do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej:

 

 

To rozmowa o nowych kryteriach oceniania egzaminu maturalnego z języka polskiego, którą przeprowadziłam z nauczycielami języka polskiego dwa tygodnie temu. Posłuchajcie jej, jeśli chcecie wiedzieć, dlaczego poloniści protestują!

 

 

Plik z filmem-relacją z tej rozmowyTUTAJ

 

 

Jeśli chcecie się dowiedzieć, dlaczego nauczyciele protestują przeciwko tej nowej formule i dlaczego uważają, że nowe zasady są krzywdzące dla uczniów, posłuchajcie rozmowy.

 

Nauczyciele języka polskiego wysłali do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, która opracowała nowe zasady, petycję. Niestety do dziś nie dostali żadnej odpowiedzi. Dla mnie ta sytuacja, kiedy z dyskusji o zmianach systemowych wyklucza się praktyków, jest wyjątkowo deprymująca.

 

Czy możemy coś zrobić, żeby sprzeciwić się zarówno pogarszającemu sytuację uczniów systemowi oceniania ich prac maturalnych z języka polskiego (bynajmniej nie dlatego, że wymagania są wyższe), jak również zaprotestować przeciwko wykluczaniu z procesu zmian nauczycieli i ignorowaniu ich głosu?

 

Petycję dotychczas podpisało ponad 37 tysięcy osób!

 

Możemy! Okażmy polonistom solidarność i podpiszmy petycję, którą skierowali do CKE!

 

Nauczycieli jest około 600 tysięcy! To ogromna siła. Pytanie, czy nauczyciele będą chcieli okazać solidarność. Bo dziś te sformalizowane, zbiurokratyzowane i odczłowieczone zasady oceniania dotyczą polonistów z liceów, a jutro będą już dotyczyć wszystkich.

 

Link do petycji*  –  TUTAJ 

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska/

 

 

 

 

*Petycja została już złożona do CKE – składane pod nią podpisy będą miały jedynie symboliczne znaczenie

 

 

 

 



Wczoraj na portalu TVP3 REGIONY zamieszczono informację o konferencji prasowej ministra Czarnka. Oto jej fragment:

 

Foto: Tomasz Gzell/PAP[www.regiony.tvp.pl]

 

Wcześniejsze emerytury dla nauczycieli. Minister zapowiada spotkanie

 

[…] Szef MEiN był pytany na konferencji prasowej o projekt ustawy przywracający nauczycielom wcześniejsze emerytury. Minister poinformował, że na 1 lutego zaplanowano spotkanie ze związkami zawodowymi, na którym ten temat będzie poruszony.

 

Projekt jest bardzo prosty. Treść artykułu 88 Karty nauczyciela, który nauczyciele stracili w 2009 r., za czasów rządów Donalda Tuska i pani Katarzyny Hall z Platformy Obywatelskiej, byłej minister edukacji, jest prosty. Nie treść tego projektu jest problemem – zaznaczył szef MEiN.

 

Jak dodał, do przeanalizowania zostały zagadnienia dotyczące do tego, „czy, kiedy, których roczników nauczycieli i od którego roku – miałby ewentualnie dotyczyć przywilej przejścia na emeryturę nauczycielską, w związku również z tym, co jest absolutnie nieuniknione, czyli dużo mniejszą liczbą dzieci w polskich szkołach na przestrzeni kolejnych 4-5 lat„.

 

Czarnek oświadczył, że w tej sprawie toczą się też rozmowy z prezes ZUS prof. Gertrudą Uścińską.

 

 

 

Źródło: www.regiony.tvp.pl

 

x           x          x

 

 

A tak o tym samym zapowiedzianym spotkaniu informuje ZNP:

 

[…] Po interwencji ZNP, 1 lutego 2023 r. w Ministerstwie Edukacji i Nauki odbędzie się spotkanie grupy roboczej powołanej w ramach Zespołu do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty, w którym udział wezmą przedstawiciele oświatowych związków zawodowych.

 

Przedmiotem spotkania będą podnoszone przez Związek Nauczycielstwa Polskiego kwestie dotyczące:

 

>uzgodnienia projektu rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagrodzenia za pracę w dniu wolnym od pracy (ZNP przedstawi propozycje korzystniejszych rozwiązań płacowych niż proponowane w tym projekcie),

 

>zmiany rozporządzenia w sprawie oceny pracy nauczyciela (projekt nowelizacji zgodny jest z postulatem ZNP – likwiduje wartości punktowe przy dokonywaniu oceny pracy!),

 

>zmiany przepisów w sprawie emerytury „stażowej” dla nauczycieli.

 

 

13 stycznia 2023 r. Sejm przyjął propozycję ZNP, która umożliwia powrót do pracy w szkole większej grupie nauczycieli pobierających świadczenia kompensacyjne. O zniesienie zakazu pracy w szkole w czasie pobierania kompensówki Związek zabiegał od dawna. 30 listopada 2022 roku podczas ostatniego spotkania w MEiN przedstawiciele ZNP złożyli na ręce ministra edukacji taką propozycję.[…]

 

 

 

Źródło:  www.znp.edu.pl

 

x         x         x

 

 

Na stronie Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” nie ma na ten temat żadnej informacji – zobacz  TUTAJ

 

 



Dzisiejsza (25 stycznia 2023 r.) propozycja lektury „poradnikowej” pochodzi z fb profilu Borysa Bińkowskiego. Tekst ten, wraz z ilustracją, zamieścił tam w piątek ub. tygodnia:

 

 

Zamiast przedmiotów?

 

Wiecie, że pracuję w szkole „Kooperatywa Akacja” w której w zasadzie nie ma przedmiotów?

 

Nie, nie jestem zwolennikiem wrzucania dzieciaków w przestrzeń bez organizacji i zasad. Raz tak spróbowałem i nie mam ochoty próbować ponownie.

 

Zamiast przedmiotów mamy kursy. Np. kurs astronomii, biegów na orientację, historii starożytnego Rzymu, kabaretu etc. Trwa on zwykle 4 spotkania i kończy się egzaminem dla chętnych. Egzamin może być różny – tradycyjny (karta i długopis), praktyczny (zrób coś na zaliczenie), projektowy (przedstawienie teatralne).

 

Ale nie o tym. Chciałbym Wam pokazać mój pomysł na notowanie przeprowadzonych zajęć.

 

1.biorę dużą kartkę papieru i wpisuję na niej temat,

 

2.dzielę ją na tyle części ile zajęć planuję,

 

3.w każdej kratce wpisuję planowany temat/tematy,

 

4.realizując zajęcia, wpisuję najważniejsze rzeczy w odpowiednie części kartki (najlepiej

stosując metodę mapy myśli),

 

5.na każdych kolejnych zajęciach robię krótkie powtórzenie z poprzednich,

 

6.po każdych zajęciach dzieciaki mają czas na przepisanie tego, co uznają za ważne,

 

7.na koniec robię podsumowanie i przypomnienie, a potem egzamin dla chętnych.

 

 

Metoda wyszła mi przypadkiem (zepsuła się nam tablica) i zaskakująco dobrze się sprawdza. Wydaje mi się, że umożliwia bardzo łatwe sięgnięcie pamięcią do tego, czego uczyliśmy się ostatnio i sprawne zapamiętywanie. Dzieciaki mogą się skupić na uczestniczeniu w zajęciach, zamiast na notowaniu, a notowanie po zajęciach jest już pierwszym przypomnieniem.

 

Może się wam spodoba? […]

 

Pozdrawiam, Borys Bińkowski

 

 

.

Źródło:  www.facebook.com/borys.binkowski.9/