Nowy tydzień proponuję zaczynam od  zamieszczenia tekstu, który wczoraj zamieszczony zostalł na fb-profilu grupy „Nie dla chaosu w szkole”. Dowiecie się tam o jeszcze jednym punkcie widzenia na przyczyny fali agresji w szkołach:

 

 

W 2025 r. Europol stworzył nową kategorię przestępstwa – Violence-as-a-service (VaaS) – przemoc jako usługa.- pisze Karolina Słowik. Mówił o tym w lutym na łamach „Wyborczej” dr Konrad Ciesiołkiewicz z Uczelni Korczaka, wiceszef państwowej komisji ds. pedofilii.

 

Nazwał to „weaponizacją dzieci. – Mamy bardzo duży wzrost działań, w których dzieci są wykorzystywane przez różne osoby, grupy, ruchy przestępcze. Dzieci otrzymują płatne zlecenia najczęściej na komunikatorach. My to znamy z wojny hybrydowej z Rosją: robienie zdjęć, działania dywersyjne, podpalenia. Na Telegramie, Discordzie ktoś zlecił młodym ludziom takie zadanie za pieniądze – wyjaśniał.

 

Opisywał, jak to przebiega: sprawca nawiązuje kontakt z dzieckiem w grze online lub platformie społecznościowej, potem przechodzi się na komunikator. Najpierw dziecko jest uwodzone, a potem jest szantażowane i zmuszane do przestępstw za pomocą tych materiałów. Chodzi o różne występki: sprzedaż narkotyków, aktów dywersji, samookaleczania się, ataków nożowniczych, nawet zleceń zabójstwa.

 

Szefowa Europolu alarmuje, że skala tych zjawisk jest bardzo duża. Że w ciągu pierwszego pół roku zatrzymali około 270 osób wciąganych w działania przestępcze – mówił Ciesiołkiewicz. – W 2025 r. w całej Europie zatrzymano 63 osoby jako sprawców, 40 koordynatorów, 84 rekruterów. – To brzmi jak scena z filmu, ale o tym mówią dokumenty Europolu, o tym mówi też raport koordynatora UE ds. przeciwdziałania terroryzmowi czy FBI – podkreślał.

 

Według Ciesiołkiewicza najbardziej narażoną grupą są dzieci z defaworyzowanych środowisk albo takie, które mają swoje trudności. Są w spektrum, mają obniżoną samoocenę. Sprawcy wyszukują je na grupach wsparcia i łatwo nimi manipulują. – Ważny jest też wiek podatności, wiek nastoletni jest najbardziej podatny – to grupa 14-16 lat. Charakteryzuje się brakiem refleksyjności i krytycznego podejścia oraz kształtowaniem własnej tożsamości na podstawie grupy rówieśniczej – podkreślał dr Ciesiołkiewicz.

 

Wojtasik  z  Fundacji „Dajemy Dzieciom Siłę”  podkreśla, że szkodliwe wzorce, w tym treści promujące przemoc i skrajne postawy, są łatwo dostępne w internecie. Sprzyjają temu grupy na komunikatorach czy w portalach społecznościowych. – Te treści tam są. A algorytmy mogą dodatkowo wciągać młodych w podobne treści i środowiska. Z czasem stają się one częścią obrazu świata i wartości, które ich otaczają. Stwarza to pozór jakiejś normy. Mogą być tam osoby, które wspierają i wzmacniają zachowania radykalne. I jest to trudne do skontrolowania – mówi Wojtasik.

 

Radykalizacja w sieci może dotyczyć również osób, które na co dzień nie sprawiają żadnych kłopotów i nie przejawiają niepokojących zachowań. Taki proces może rozwijać się stopniowo i przez długi czas pozostawać niezauważony przez otoczenie – dodaje.

 

O ile trudno skontrolować to, co dziecko robi w sieci, rodzice mogą zauważyć wcześniej jakieś sygnały w zachowaniu nastolatka. Na co zwracać uwagę? – To uniwersalna rada. Ale przede wszystkim trzeba być w kontakcie, w relacji. Jeśli dziecko się z niej wycofuje albo zaczyna zachowywać się inaczej niż zwykle, to może być pierwszy sygnał, że dzieje się coś niepokojącego. Nie musi to oznaczać radykalizacji, ale powinno zwrócić naszą uwagę. Niepokojące mogą być również narastająca agresja, fascynacja przemocą czy usprawiedliwianie jej. Jeśli rodzic jest w kontakcie z dzieckiem, rozmawia z nim regularnie, ma szansę coś zauważyć. Ma szansę być przeciwwagą dla treści, które dziecko spotyka w internecie. Wtedy można coś tłumaczyć, prostować czy polemizować, ale też przedstawiać swoje wartości i obraz świata – mówi Wojtasik.

 

– Natomiast jeśli mówimy o dzieciach, które spędzają nawet kilkanaście godzin dziennie w sieci, to wtedy mniej jest czasu na relację z rodzicem, a dużo większe ryzyko zanurzenia w szkodliwych treściach. Uważność rodziców to jeden z kluczowych czynników chroniących dziecko – podkreśla

 

 

Źródło: www.facebook.com/NIEdlachaosuwszkole/

 

 

Artykuł w GW „Weaponizacja dzieci to nie sci-fi. Sprawcy wyszukują ofiary w sieci i je szantażują”  –  TUTAJ

 

 



Zostaw odpowiedź