O tym, że nie tylko uczniowie z wielkich miast mogą osiągać sukcesy

 

Wczoraj rano słuchałem „Radia 3 5 7”. W ramach porannej audycji redaktor rozmawiał z Witoldem Szabłowskim – dziennikarzem i reportażystą, laureatem, (w 2010 roku) Nagrody Dziennikarskiej Parlamentu Europejskiego za reportaż „Dziś przypłyną tu dwa trupy”. Od 2006 jest on związany z „Gazetą Wyborczą. Jednak obok tej dziennikarskiej aktywności jest on autorem 11 książek:

 

– To z miłości, siostro (2008) – debiutancka książka reporterska.

 

– Zabójca z miasta moreli. Reportaże z Turcji (2010) – wielokrotnie nagradzany zbiór reportaży o Turcji, nominowany m.in. do Nagrody Literackiej Nike.

 

– Nasz mały PRL. Pół roku w M-3 z trwałą, wąsami i maluchem (2012) – eksperyment reporterski napisany wspólnie z żoną, Izabelą Meyzą.

 

– Tańczące niedźwiedzie. Reportaże z transformacji (2014) – głośny reportaż o wolności i trudach transformacji ustrojowej w Europie Środkowo-Wschodniej, tłumaczony na wiele języków.

 

– Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia (2016) – przejmujący reportaż o Ukraińcach, którzy ratowali Polaków podczas rzezi wołyński

 

–  Merhaba. Reportaże z tomu Zabójca z miasta moreli i osobisty słownik turecko-polski (2018) – rozszerzone i uzupełnione o autorski słownik wydanie książki o Turcji.

 

–  Jak nakarmić dyktatora (2019) – światowy bestseller (prawa sprzedane m.in. do Hollywood), w którym autor rozmawia z osobistymi kucharzami najkrwawszych dyktatorów XX wieku.

 

– Rosja od kuchni. Jak zbudować imperium nożem, chochlą i widelcem (2021) – reportaż ukazujący historię Rosji i Związku Radzieckiego przez pryzmat kulinariów i ludzi gotujących na dworze m.in. Stalina czy Putina.

 

– What’s Cooking in the Kremlin (2023) – anglojęzyczne rozwinięcie i międzynarodowe wydanie tematów związanych z kuchnią Kreml

 

– Opowieści z Wołynia (2023) – kolejna publikacja autora podejmująca trudną tematykę wydarzeń na Wołyniu.

 

– Kucharze dyktatorów (2025) – najnowsza książka kontynuująca i pogłębiająca uwielbiany przez czytelników wątek historii widzianej od kuchni.

 

 

I właśnie  o tej ostatniej książce i o tym, że jako autor tej ostatniej dołączył do grona polskich pisarzy, których twórczość trafiła do Hollywood rozmawiano. Bo jego książka została zekranizowana i film dokumentalny miał swoją premierę 10 czerwca na festiwalu Tribeca w Nowym Jorku i że Robert De Niro, założyciel festiwalu, osobiście wspierał projekt. Jako że nie dysponuję nagraniem tego wywiadu, proponuję zapoznanie się z notatką o jego przebiegu [ TUTAJ ]  

 

Proponuję także obejrzenie i wysłuchanie rozmowy, odbytej jeszcze przed premierą tego filmu, którą z Szabłowskim przeprowadziła w studiu 1 Programu Polskiego Radia Slawa Bieńczycka  –  TUTAJ.  

 

Gdy wczoraj słuchałem jak Witold Szabłowski opowiada o swoich odczuciach, kiedy w małym pokoiku jednego z nowojorskich hoteli oczekiwał na światową premierę filmu „Jak nakarmić dyktatora” w reżyserii Andrew Neela na festiwalu ”Tribeca Film Festival” w Nowym Jorku, zwróciłem uwagę na takie jego wyznanie – cytuję z pamięci – „Kto by pomyślał, że do tego doszedł chłopak Ostrowi Mazowieckiej”.

 

I w tym momencie już wiedziałem o czym będzie dzisiejszy refleksyjny esej.  Że nie tylko z wielkich metropolii wywodzą się ludzie, którzy stają się znani na świecie i osiągają sukcesy w tym co robią.

 

Najpierw ustaliłem, że Witold Szabłowski maturę robił w jedynym w Ostrowi Mazowieckiej Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika. I już wiem, że nie zapomniał „skąd wyszedł” i regularnie odwiedza swoje dawne liceum. W murach szkoły organizowane są spotkania z pisarzem, podczas których opowiada on licealistom o kulisach swojej pracy reportażysty, dalekich podróżach oraz politycznej roli jedzenia.

 

Ale nie tylko historia Witolda Szabłowskiego zwróciła moją uwagę na fakt, że życiowe sukcesy mogą odnosić nie tylko uczniowie z wielkich miast. Zauważyłem to już wcześniej podczas prezentowania na OE polskich  laureatów olimpiad i konkursów międzynarodowych.

 

Oto przykłady tylko z 2026 roku:

 

37. Międzynarodowa Olimpiada Biologiczna. Brązowy medal zdobyi:

– Wiktor Górecki – Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej w Białobrzegach;

– Izabela Naumiuk – I Liceum Ogólnokształcące im. Bolesława Prusa w Siedlcach.

 

 10. Europejska Olimpiada Fizyczna. Srebrny medal zdobył:

– Adam Ben Saad, uczeń I Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. M. Kopernika w Krośnie

 

 32. Bałtycka Olimpiada Informatyczna. Srebrny medal zdobył:

– Jakub Woźniak, uczeń III klasy Liceum Ogólnokształcące TEB Edukacja w Świdnicy

 

 

A oto przykłady z lat poprzednich:

 

 

Międzynarodowa Olimpiada Fizyczna

– Filip Baciak, uczeń I liceum Ogólnokształcącego w Chrzanowie zdobył: w 2022 r. srebrny medal,  w 2023 – złoty.

 

Międzynarodowa Olimpiada Biologiczna 

 – Michał Kużmiński, uczeń I LO im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu zdobył:

   srebrny medal w 2024 r. i złoty medal w 2025 r.

– Juliusz Szczeszek-Bistuła, uczeń Zespół Szkół im. Henryka Sienkiewicza w Pajęcznie

  zdobył w roku 2025 srebrny medal.

 

Jaki z tego płynie wniosek?

 

Że na sukcesy uczniów, obok bezsprzecznych zdolności wrodzonych, olbrzymi wpływ na ich osiągnięcia ma szkoła, jako środowisko wspierające rozwój, ale przede wszystkim nauczyciele, ktorzy potrafią owe talenty rozpoznać, a następnie chcieć je – w indywidualnym trybie – rozwijać.

 

 

 

Włodzisław Kuzitowicz



Zostaw odpowiedź