Z czym będą musieli poradzić sobie nauczyciele i uczniowie w nowym roku szkolnym

 

I tak oto mój „okrągły”, 30. refleksyjny esej pisżę w ostatnią niedzielę tegorocznych wakacji. A kalendarzowa loteria sprawiła, ze 1. września wypadł w tym roku we wtorek, co oznacza, ze właśnie tego dnia w szkołach odbędą się uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego.

 

Tradycja tego dnia nie wymaga sprawdzania listy obecności, ale za to wypada uczennicom i uczniom przyjść tego dnia w stroju „galowym”, a przynajmniej nie w jego wakacyjnej wersji. Różne szkoły, w zależności od liczby uczniów, warunków lokalowych i często także tradycj, organizuje ten dzień na dwa różne sposoby – i to na dokładkę w zależności od pogody.

 

Abo jest to jedna, wspólna dla wszystkich, uroczystość – w sali gimnastycznej, auli – jeśli szkoła taką posiada, lub  na boisku szkolnym, albo w formule zdecentralizowanej – klasy spotykają się ze swoimi wychowawcami w salach lekcyjnych. Często ta druga wersjia odbywa się – w zależności od proporcji liczby klas do liczby sal – w dwu, a nawet i w trzech terminach.

 

Oczywiście – nauczyciele są już, najprawdopodobniej, wszyscy po inaugurującym początek nowego roku szkolnego posiedzeniu rady pedagogicznej. I nie jest to tylko „obrzędowe” wydarzenie. To wtedy dowiedzieli się już na sto procent, w których klasach i czego będą uczyli, ile godzin mają w tym roku przydzielone, czy będą – w ramach kontynuacji, albo dostawszy nowy przydział, wychowawcami klas – i których. Może dyrekcja przydzieliła im jeszcze jakieś dodatkowe obowiązki.

 

Tradycyjnie podczas tej rady  żegnani są nauczyciele odchodzący na emeryturę, w tym – coraz częściej to się zdarza, także pożegnania dotychczasowych, bywa że wieloletnich, dyrektorek i dyrektorów. No i jest to także okazja, aby poznać się z nauczycielami nowozatrudnionymi, w  tym – co jest oczywistym priorytetem – z osobą, która właśnie z dniem 1 września rozpocznie pełnienie obowiązków dyrektorki/dyrektora tej szkoły. Bo nie zawsze to stanowisko obejmuje osoba, która już była już zatrudniona w tej szkole jako nauczyciel/ka.. Bywa, że jest to osoba wcześniej nieznana, która wygrała przed kilkoma miesiącami konkurs na dyrektora tej szkoły.

 

I tak oto wyczerpałem już „neutralne” wątki tematyczne eseju, pisanego z okazji nowego roku szkolnego. Wiem – biorę się do tego głównego tematu jak pies do jeża, ale już dłużej odwlekać nie mogę.

 

Z dniem 1 września w szkołach startuje program „Kompas Jutra” i wchodzi w życie kilka nowych ustaw i rozporządzeń. I z tym wszystkim (a jest tych zmianj ponoć 12) będą sobie musieli radzić i nauczyciele i uczniowie. Bo co prawda prezydent zawetował reformę „Kompas Jutra”, ale szefowa Ministerstwa Edukacji zapowiedziała, że reforma i tak będzie,  choć częściami, wprowadzana do szkół za pomocą rozporządzeń. Z innych zmian wymienię tylko:

 

Edukacja zdrowotna – będzie obowiązkowym przedmiotem. W związku z kontrowersjami wokół części jego treści resort edukacji zdecydował, że zagadnienia dotyczące seksualności pozostaną nieobowiązkowe. Nauczyciel będzie mógł realizować je także w ramach nieobowiązkowych godzin zajęć.

 

Tydzień projektowy – od 1 września 2026 roku będzie rozwiązaniem fakultatywnym, ale warto go „potrenować”, bo od 2027 roku ma stać się obowiązkowy.

 

W szkołach podstawowych uczniowie nie będą mogli korzystać z telefonów podczas lekcji i przerw. Będzie można je używać przed rozpoczęciem zajęć i po ich zakończeniu, a w trakcie lekcji tylko w uzasadnionych sytuacjach, np. podczas zajęć odbywających się poza szkołą.

 

Od roku szkolnego 2026/2027 w szkłach podstawowych zwiększono liczbę godzin zajęć, pozostających w gestii dyrektora. Będzie to łącznie dziewięć godzin tygodniowo, w tym sześć godzin w klasach IV–VIII, które będzie mógł on przeznaczyć na dodatkowe godziny z matematyki, języka polskiego, języków obcych lub zajęć cyfrowych, ale także na zajęcia tematyczne, projekty badawcze, warsztaty artystyczne, naukowe lub sportowe.

 

Zmienią się zasady dotyczące żywienia dzieci i młodzieży w placówkach oświatowych. Od 1 września szkolne i przedszkolne jadłospisy mają zawierać więcej produktów roślinnych, mniej cukru i ściślej określoną liczbę potraw mięsnych, rybnych czy smażonych.

 

Z dniem 20 sierpnia weszło w życie Rozporządzenie Ministra Edukacji zmieniające rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych. A to wymusi nie tylko zmianę trybu i formy przeprowadzania egzaminu klasyfikacyjnego, egzaminu poprawkowego i sprawdzianu wiadomości i umiejętności, ale także wprowadzenia do statutów szkół precyzyjnych zapisów jak będziemy oceniali „odpowiedzialność za własny rozwój ucznia”, a także jak czy uczeń „przestrzega normy społeczne” a przede wszystkim jak „zważyć” i  ocenić to przestrzeganie na oceny: kiedy było to zachowanie wzorowe, kiedy bardzo dobre, dobre lub choćby poprawna, a kiedy należy się ocena nieodpowiednia a nawet naganna.

 

Wchodzą także zmiany w zakresie zadawania pisemnych i praktyczno-technicznych prac domowych w szkole podstawowej. Zniesiona będzie możliwość zadawania w klasach IV-VIII praktyczno-technicznych prac domowych do wykonania w czasie wolnym od zajęć dydaktycznych.Doprecyzowano, że każda wykonana przez ucznia pisemna praca domowa musi być przez nauczyciela sprawdzona i uczeń musi otrzymać o niej informację zwrotną.

 

Jak by się kto pytał, to za ten dodatkowy obowiązek nauczyciele nie otrzymają większego wynagrodzenia…

 

I na deser – moduł medialny, który ma być, wg. wizji MEN, „wisienką na torcie” reformy programowej „Kompas Jutra”. Treści edukacji medialnej będą realizowane w ramach języka polskiego, informatyki, geografii, edukacji obywatelskiej oraz zajęć praktyczno-technicznych. Moduł obejmuje również bezpieczeństwo i higienę cyfrową, etyczne korzystanie z treści medialnych, komunikację i współpracę w środowisku cyfrowym oraz świadome korzystanie z narzędzi sztucznej inteligencji.

 

Ciekawe w jakich procedurach „międzyprzedmiotowych” wypracowany zostanie w każdej konkretnej szkole  ów multiprzedmiotowy program tego modułu. I kto będzie . całościowo,  za niego odpowiadał, w razie  czego – decydował które treści lepiej pasują do którego z pięciu przedmiotów…

.

 [Zobacz więcej informacji o zmianach które wymusza to rozporządzenie w moim materiale z dnia 22 sierpnia  –  TUTAJ]

 

 

Wystarczy!…

 

Powtórzę to co napisałem w eseju  nr 27 z 9 sierpnia: „Jak to dobrze że nie jestem już dyrektorem szkoły!” Ale to nie znaczy, ze nie myślę z troską o tych z Was, który właśnie, w tej roli, będą musieli podołać tym – dodatkowych w porównaniu do lat minionych, – obowiązkom.

 

Trzymajcie się, na złość tej która to wszystko zgotowała. Wszak dłużej „klasztora niż przeora”…

 

 

Włodzisław Kuzitowicz



Zostaw odpowiedź