Kiedy przeczytałem wczoraj ten post na fb-profilu dr Marzeny Żylińskiej nie miałem wątpliwości, że muszę go zamieścić na „Obserwatorium Edukacji”:

 

 

Ta książka zaprasza do spojrzenia na dorobek reformatorów edukacji przez pryzmat neuronauk i aktualnej wiedzy o procesach uczenia się. Jakie wnioski można wyciągnąć z badań nad mózgiem, czy badania neurobiologów, neuropsychologów czy kognitywistów przynoszą coś, o czym dotychczas nie wiedzieliśmy?

 

Odpowiedź na to pytanie może być dla wielu osób zaskakująca, ale to, co dziś wiemy o procesach uczenia się, jedynie potwierdza intuicje reformatorów edukacji i dostarcza naukowych wyjaśnień, dlaczego mieli rację.

 

Niestety edukacyjny główny nurt idzie dziś dokładnie w przeciwnym kierunku. Odrzucając z jednej strony dorobek takich ludzi jak Rudolf Steiner, Maria Montessori, Friedrich Froebel czy Celestyn Freinet, a z drugiej wiedzę płynącą z neuronauk, czynimy system edukacji coraz trudniejszym i mniej przyjaznym.

 

Nasze mózgi zostały stworzone do tego, żeby się uczyć i niczego nie robią lepiej, twierdzi Manfred Spitzer, autor książki Jak uczy się mózg, ale w naturalny sposób uczą się inaczej, niż wymaga tego obecna szkoła. A jak wygląda naturalny sposób uczenia się, wiemy już od dawna. My dorośli mamy wybór, możemy kazać uczniom płynąć pod prąd, co jest męczące i mało efektywne, ale czy nie lepiej pozwolić im płynąć z prądem? Ta książka właśnie po to powstała, żeby dostarczyć argumentów na rzecz zmiany.

 

Autorami tej książki są osoby stosujące w swojej praktyce określone nurty:

 

-pedagogika Friedricha Froebla – Sylwia Kustosz,

 

-pedagogika waldorfska  Maria Borzęcka,

 

-pedagogika Marii Montessori – Ewa Nikołajew-Wieczorowska,

 

-pedagogika Celestyna Freineta  – Marzena Kędra,

 

-plan daltoński – Anna i Robert Sowińscy,

 

-unschooling i edukacja demokratyczna  – Marianna Kłosińska,

 

A z drugiej takie osoby jak:

 

 –prof. Marek Kaczmarzyk  – biolog, neurodydaktyk, ewolucjonista),

 

  -prof. Marcin Jaracz  – neuropsycholog

 

 i ja, b  która złożyłam całość z perspektywy metodycznej.

 

Mój rozdział, który zamyka cały tom, poświęcony jest metodyce kultury uczenia się, która niemal w każdym aspekcie różni się od tradycyjnej metodyki typowej dla kultury nauczania.

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska/

 

 

 

Więcej informacji o tej książce –  ze strony „Edukatorium”  –  TUTAJ

 

 

 

 



Zostaw odpowiedź