Dzisiaj udostępniam najnowszy tekst Danuty Sterny, w którym przedstawia plusy i minusy stosowania sztucznej inteligencji w procesie uczenia się:

 

Jak ograniczyć czas spędzany przed ekranem w klasie

 

 

Toczy się dyskusja na ile wpuścić ekrany do szkól. Podnoszą się głosy nawet o wycofaniu ich ze stosowanie podczas lekcji. Ale jest też duża grupa w edukacji. która uważa, że AI jest bardzo pomocne i niezbędne we współczesnych czasach.

 

Zanim władze oświatowe coś postanowią (a na razie miotają się między dwoma opcjami) warto pomyśleć, co może  w tej sprawie zrobić sam nauczyciel.

 

Narzędzia cyfrowe mają swoich zwolenników, przede wszystkim z powodu oszczędności czasu i dostępu do danych, które bez nich byłoby trudno osiągalne. Przeciwnicy zaś cytują badania naukowe, pokazujące, że technologie ograniczają krytyczne myślenie uczniów i w nadmiarze źle wpływają na psychikę młodych ludzi.

 

Nie wiadomo, czy potencjalne korzyści ze stosowania sztucznej inteligencji przewyższają wady.

 

Jareda Cooneya Horvatha w swojej książce: „ The Digital Delusion: How Classroom Technology Harms Our Kids’ Learning—and How to Help Them Thrive Again”) , zajmuje się wyczerpująco tym problemem. Jednym z wniosków zamieszczonych w książce jest: Warto ograniczyć stosowania AI tylko do działań celowych. Więcej można przeczytać na ten temat w artykule Andrew Boryga – TUTAJ  Polecam też mój artykuł w języku polskim – TUTAJ

 

Warto uzmysłowić uczniom, że nie ma drogi na skróty w uczeniu się, kluczowe jest włożenie wysiłku. Widać to na przykładzie skrolowania filmików w mediach społecznościowych. Bardzo szybko wylatują z pamięci, tak samo jest z filmami, które obejrzeliśmy w kinie, trudno sobie przypomnieć, o czym były i mało się człowiek z nich uczy. Dawno też porzucono pomysł uczenia się z telewizji, jako mało skuteczny. Potrzebna jest zaangażowanie uczącego się.

 

Uczniowie uczą się nie po to, aby było łatwo, ale że warto. Nacisk powinien być położony na sens uczenia się właśnie tego, co proponuje program nauczania. Rola nauczyciela jest ten sens przybliżyć.

 

Można zaproponować uczniom eksperyment polegający na przygotowaniu się na dwa sposoby do sprawdzianu, jeden z AI, a drugi tradycyjny. Wyniki sprawdzianów powinny same świadczyć za wyborem.

 

> Prawdziwa nauka wymaga uwagi, wysiłku i produktywnej walki.

 

Można użyć też porównania z ćwiczeniem na siłowni. Samo ćwiczenie nie jest przyjemne i zabiera czas, ale efekt jest godny wysiłku.

 

Jednak nie oznacza to, że nauka nie może być przyjemna, a nawet radosna, ale przyjemność nie jest głównym celem. Celem jest rozwój, który wymaga wysiłku .

 

O tym świadczy teoria nastawienia na rozwój, która głosi profesor Caroll Dweck. Jeśli uczniowie ją poznają i uznają za trafną, to będą widzieli sens we wkładaniu wysiłku, a nie w skracaniu czasu nauki. Dodatkowo będę upatrywać sukces we włożeniu wysiłku, a nie we wrodzonych zdolnościach. Jest to duża zachęta do nauki, poprzez pracę, a nie dziedziczenie genów.

 

Nie ma sensu informowanie uczniów, że technologia jest „zła”, można razem z uczniami zastanawiać się gdzie jest dobra, a gdzie szkodzi.

 

Można podzielić się z uczniami wnioskami z badań , które mówią, że na tym etapie „ryzyko związane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji generatywnej w edukacji dzieci przyćmiewa korzyści”.

 

Takie same rozmowy warto przeprowadzić z rodzicami uczniów, aby byli sojusznikami decyzji, a nie oponentami.

 

Warto podzielić się powodami, dla których nauczyciel chce ograniczyć technologie na lekcji, celem jest ograniczanie, a nie karanie. Nauczyciel chce, aby uczniowie polegali na własnych, sprawnych umysłach, unikali natychmiastowego szukania pomocy w technologiach edukacyjnych i nie zastępowali własnego myślenia użyciem technologii.

 

> Drugi temat do rozmowy: zastępowanie własnej pracy użyciem technologii.

 

Kuszące jest zlecenie napisania wypracowania Chatowi GPT  lub rozwiązania zadania matematycznego, zrobienia pracy zamiast ucznia. To niczego nie uczy. Jeśli taką pracę daje uczeń do oceny nauczycielowi, to jest to praca w próżni i zupełnie niepotrzebna.

 

Wiele osób dorosłych korzysta z AI , na przykład, gdy mają napisać list, podanie lub odpowiedzieć na skargę. Po wykonanym dziele przez sztuczną inteligencje, dorosły człowiek dostosowuje je do swoich potrzeb.

 

Młodym ludziom wydaje się, że mogą też tak postępować. Jednak oni nie mają za sobą treningu tworzenia takich pism, więc nie poprawią propozycji AI. Uwierzą, że tak powinno być, jak proponuje maszyna. Działanie (nie można nazwać tego pracą) ucznia polega na zadaniu polecenia maszynie i skopiowania wyniku. Nie ma w tym nic kształcącego.

 

Problem ten jest bardzo istotny, gdyż nieomawiany z uczniami wprowadza w klasę szkolną zabawę w policjanta i złodzieja. Uczeń oszukuje, że sam wykonał pracę, a nauczyciel udowadnia mu, że zrobiła to maszyna. Technologia jest stale rozwijana, wiec jest coraz lepsza, a z nią również metody oszukiwania i wykrywania (patrz technologia egzaminów zewnętrznych). Warto wraz z uczniami poddać krytyce dzieło wyprodukowane przez maszynę, aby uczniowie zobaczyli, że „nie ma ono duszy”.

 

Takie postępowanie idzie w kierunku pracy dwóch awatarów, jeden reprezentujący ucznia, drugi nauczyciela. A najlepiej jeszcze online i mamy fikcyjną szkołę.

 

Temat zahacza o fundamentalne pytanie do uczniów: Po co przychodzisz do szkoły?

 

Sprawdziany w sali lekcyjnej mogą być przeprowadzane bez technologii. Wtedy uczeń (i też rodzic) ma dowody, czy uczeń się nauczył, czy nie, a informacja zwrotna nauczyciela dotyczy pracy ucznia, a nie maszyny.

 

Sprawdziany w szkole są potrzebne, uczeń powinien wiedzieć, jak postępuje jego proces uczenia się. W czasie sprawdzianu uczeń się dużo uczy, jeśli nie jest on zlecony do wykonania maszynie. Również powinien to wiedzieć nauczyciel, aby moc dobrze planować nauczanie. Dlatego sprawdzanie jest potrzebne w przeciwieństwie do oceniania, szczególnie na oceny sumujące, od których wiele w szkole zależy i których stosowanie zachęca uczniów do oszukiwania.

 

> Trzecia sprawa – kiedy korzystać z AI?

 

Ogólna wskazówka – po wprowadzeniu i opanowaniu materiału. Jako uzupełnienie, poszukiwanie informacji, zapoznawanie się z opiniami innych i przy powtórzeniu.

 

Uczniowie mogą również używać AI w domu, aby poddać recenzji to, co zrobili samodzielnie. Recenzja maszynowa może być pomocna i dać wskazówki na przyszłość.

 

Technologia może być również pomocna nauczycielowi przy sprawdzeniu testu, znając prawidłowe odpowiedzi maszyna sprawdza prace ucznia. Nie jest konieczna praca w tej materii samego nauczyciela.

 

Oznacza to, że nauczyciele nie powinni rozpoczynać nauki od technologii. Po utrwaleniu niezbędnych treści i umiejętności poprzez sprawdzone praktyki pedagogiczne, można zintegrować technologię, aby utrwalić postęp.

 

> Czwarte: POWOLI i z rozwagą

 

Nie zachłystywać się technologiami. Jak na razie i na szczęście człowiek wygrywa. Aby ograniczyć czas spędzany przed ekranem w klasie, można przeprowadzić jedną lekcję bez ekranów i zobaczyć, co się stanie. Porozmawiać z uczniami na ten temat.

 

Ważniejszy jest cel uświadomiony uczniom. Po pewnym czasie sami uczniowie mogą wybierać jaką lekcję wolą.

 

Sprawa używania technologii w klasie szkolnej nie może być załatwiona rozporządzeniem. Jest to sprawa dogadania się z uczniami i rodzicami, świadomości uczniów i zgodności nauczycieli i uczniów do tego – Po co jest szkoła?

 

Inspiracja  artykułem  Davida Cutlera

 

 

Źródło: www.oknauczanie.pl



Zostaw odpowiedź