Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'

Na ciekawy tekst trafiliśmy podczas przeglądania fejsbukowych profili naszych znajomych – tym razem jest to z Fb Jędrka Witkowskiego. Oto ten wpis – bez skrótów, a także bonus w postaci linku do podstawowego tekstu na ten temat, opublikowanego przez tegoż autora na blogu CEO:

 

 

Wszyscy próbujemy sobie wyobrazić, jak może wyglądać szkoła w perspektywie dwóch dekad od dzisiejszego dnia. W 2020 roku Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju opublikowała cztery możliwe scenariusze rozwoju edukacji do roku 2040.

 

 

SCENARIUSZ 1: Szkoła rozszerzona

 

Edukacja formalna i uczenie się w szkole pozostaje główną formą nabywania kompetencji w młodości, szkoły nadal odgrywają ważną rolę opiekuńczą oraz integrują społeczeństwo.

 

 

SCENARIUSZ 2: Edukacja outsourcowana

 

Dochodzi do załamania tradycyjnego modelu szkoły wskutek rosnącego bezpośredniego zaangażowania rodziców w edukację dzieci i stopniowego przenoszenia edukacji poza szkołę,

 

 

SCENARIUSZ 3: Szkoły jako centra uczenia się

 

Szkoły zachowują większość funkcji, ale otwierają się na społeczność i tworzą przestrzenie do eksperymentowania i innowacji. Systemy ulegają decentralizacji, decyzyjność przenoszona jest do społeczności i regionów, które realizują własne koncepcje edukacyjne.

 

 

 

SCENARIUSZ 4: Uczenie na bieżąco

 

Edukacja odbywa się wszędzie i w trybie ciągłym. Zacierają się różnice między edukacją formalną a nieformalną. Kluczową rolę w edukacji odgrywają maszyny a procesy edukacyjne opierają się o sztuczną inteligencję, rozszerzoną i wirtualną rzeczywistość.

 

 

 

 

 Więcej w moim tekście na blogu CEO  –  TUTAJ

 

 

Komentując te scenariusze zwracam uwagę na kilka istotnych elementów:

 

1.W każdym z tych scenariuszy widoczne są konsekwencje trendów, które widzimy już teraz także w Polsce.

 

2.Możliwy, również w naszym kraju, jest każdy z tych scenariuszy oraz dowolne ich połączenie.

 

3.Jeśli będziemy wiedzieć, co powinien wiedzieć, umieć i kim być młody człowiek kończący szkołę, będziemy potrafili ocenić, który z modeli będzie najskuteczniej realizował te założenia. To z kolei pozwoli nam wzmacniać trendy kierujące szkołę w pożądanym przez nas kierunku i hamować, te które nas od pożądanego kształtu oświaty oddalają. Wtedy (być może tylko wtedy) bieżące decyzje dotyczące polityki edukacyjnej zyskają większy sens – staną się puzzlami, składającymi się na większy obrazek.

 

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/jedrek.witkowski.3/

 

 

 

 

 



Wczorajsze (28 lutego 20244 r.)  spotkanie w „Akademickim Zaciszu” było poświęcone procesowi socjalizacji. Prof. Roman Leppert, w rozmowie z zaproszoną  gościnią –  dr Barbarę Chojnacką z Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego, poszukiwali odpowiedzi na pytanie: „Co wiemy o współczesnej rodzinie?”. A szczególnie dociekano w tej rozmowie w jaki sposób rodzina realizuje funkcję edukacyjną.

 

Tradycyjnie  „dzień po” – udostępniamy na naszej stronie możliwość wysłuchania i obejrzenia tej rozmowy w dogodnym dla siebie czasie:

 

 

Co wiemy o współczesnej rodzinie?  –  TUTAJ

 



Z przykrością muszę poinformować, że nadal nie mogę przygotowywać materiałów do zamieszczenia ich na tej stronie. To co poniżej to taka wersja awaryjna, czyli informacja, która hula po fejsbuku:

 

 

Zobacz  TUTAJ

 



TEN MATERIAŁ MIAŁ BYĆ ZAMIESZCZONY WCZORAJ – TAK SIĘ NIE STALO –  PRZYCZYNĄ AWARIA KOMPUTERA:

 

Na stronie < lodz.naszemiasto.pl > zamieszczono wczoraj (23 lutego 2024 r.) tekst, który jest materiałem promocyjnym  programu „Kubusiowi Przyjaciele Natury”. Uznaliśmy, ze jest to kolejny głos w sprawie kierunku zmian, jakie powinny zajść w szkolnej edukacji. Oto jego fragmenty:

 

 

Jak edukować dzieci i dorosłych na temat ekologii? Radzą eksperci UNEP/GRID-Warszawa

 

Jak uczyć dzieci ekologii, aby motywować je do działania? Program „Kubusiowi Przyjaciele Natury” daje przedszkolakom i dzieciom z klas 1–3 szansę na edukację ekologiczną, która pobudza ich ciekawość i kreatywność. O tym, jak opowiadać najmłodszym o klimacie i czego dorośli mogą nauczyć się od dzieci, mówią Elżbieta Wołoszyńska-Wiśniewska i dr Piotr Mikołajczyk z UNEP/GRID-Warszawa, partnera merytorycznego XVI edycji akcji „Kubusiowi Przyjaciele Natury”.

 

 

 

O programie, który nie obiecuje, a  już proponuje zmiany  w edukacji przyrodniczej

 

Teoretyczne lekcje bez praktycznych zajęć nie trafiają do najmłodszych tak skutecznie, jak te spotkania, na których mogą sami doświadczyć natury i zachodzących w niej procesów. Tak wyjaśniają to eksperci:

 

Gdy jako nauczyciele przekazujemy dzieciom wiedzę na temat przyrody, jeśli to możliwe, wybierajmy lekcje odbywające się na świeżym powietrzu. To pozwala najmłodszym zobaczyć omawiane zagadnienia na własne oczy i doświadczyć ich. Nauka poprzez działanie jest najbardziej efektywna, dlatego też zawsze pokazujmy, w jaki sposób zdobyta wiedza może być użyteczna w życiu codziennymmówi Elżbieta Wołoszyńska-Wiśniewska, dyrektorka ds. edukacji z UNEP/GRID Warszawa.

 

Głównym celem jest unikanie odtwórczego przekazywania informacji. Starajmy się zaangażować dzieci, umożliwiając im bezpośredni kontakt z przyrodą, pokazywać zależności pomiędzy faktami, uczyć dokonywania obserwacji przyrodniczych, interpretowania uzyskanych wyników i weryfikowania informacji pozyskanych z innych źródeł. Krótko mówiąc, zamiast biernego przyswajania i zapamiętywania informacji, warto oprzeć edukację o budzenie ciekawości, emocji, eksplorację wiedzy i bezpośrednie zaangażowanie w prawdziwym świecie za oknami domów czy sal przedszkolnych i szkolnych. W naukach przyrodniczych, gdzie te zależności są szczególnie silne, można też zauważyć, że konwencjonalne metody testowego sprawdzania wiedzy mogą być ograniczające. Dlatego okres wczesnej edukacji stwarza okazję do kreatywnego podejścia i eksperymentowania z różnymi formami przekazu wiedzy mówi Piotr Mikołajczyk, główny specjalista ds. biologii i ochrony środowiska z UNEP/GRID Warszawa.Niezależnie od tego, czy jesteśmy nauczycielem, czy rodzicem, możemy nawet małym dzieciom mówić o tak złożonych i „dorosłych” rzeczach jak np. usługi ekosystemowe czy rozwiązania oparte na przyrodzie, ale musimy to robić w sposób dla nich zrozumiały i przystępny, odwołujący się do ich horyzontu poznawczego – dodaje.

 

Kluczem do sukcesu jest stosowanie zróżnicowanych metod nauczania, dostosowanych do potrzeb i zdolności każdego ucznia. UNEP/GRID-Warszawa rekomenduje używanie metod, które angażują dzieci w praktyczne doświadczenia i zachęcają do samodzielnego myślenia oraz odkrywania świata. Jednak edukacja ekologiczna trwa całe życie: stan wiedzy społeczeństwa o zmianach zachodzących w klimacie ewoluuje i dorośli poszerzają wiedzę wraz z dziećmi. Czym różni się edukacja ekologiczna dorosłych od edukacji ekologicznej dzieci? […]

 

Największym projektem w Polsce wspierającym edukację na temat życia w zgodzie z naturą jest program „Kubusiowi Przyjaciele Natury”. Jest to bezpłatny program edukacyjny, który pomaga najmłodszym uczyć się ekologii w bezpośrednim zetknięciu z naturą. Projekt realizowany jest już od 16 lat przez markę Kubuś, która należy do Grupy Maspex.

 

W tegorocznej edycji (2023/2024) bierze udział ponad 1,2 mln dzieci z prawie 9 tys. przedszkoli i ponad 5,5 tys. szkół podstawowych – to co drugie przedszkole w Polsce i co trzecia szkoła podstawowa. Projekt koordynuje ponad 52 tys. nauczycieli w przedszkolach i 28 tys. nauczycieli w klasach 1–3. […]

 

 

 

Cały tekst „Jak edukować dzieci i dorosłych na temat ekologii? Radzą eksperci UNEP/GRID-Warszawa”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.lodz.naszemiasto.pl

 



Wczoraj (22 lutego 2024 r.) Jędrek Witkowski – Prezes Zarządu Fundacji CEO – zamieścił na swoim Fb profilu informację o panelu, poświęconym debacie o edukacji dzieci ukraińskich w Polsce. Oto ten tekst:

 

 

DZIECI UKRAIŃSKIE W POLSKIEJ SZKOLE – „OBECNY” i „NIEOBECNY”

 

 

 

 

Dzisiaj, w przededniu 2. rocznicy pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę, rozmawialiśmy w panelu o edukacji dzieci ukraińskich w Polsce.

 

Zwracałem w tej dyskusji uwagę na najważniejsze wyzwania związane z zapewnieniem, że wszystkie dzieci z Ukrainy mogą realizować swoje prawo do edukacji:

 

>Polski system edukacji stał się na dobre różnorodny, choć nie wszyscy w tym systemie zdają sobie z tego sprawę.

 

>Już teraz mamy w szkołach prawie 4 proc uczniów z Ukrainy, a powinniśmy zakładać wzrost do prawie 8 proc. z Ukrainy, a przecież są także inne narodowości.

 

>Nasze badania pokazują, że szkoły próbują „wrócić do normalności”, choć nie ma powrotu do starej normalności, jedyna zasadna strategia to normalizacja różnorodności

 

>Różnorodnością trzeba (umieć) zarządzać, na poziomie klasy (nauczyciele), szkoły (dyrektorzy), systemu (MEN i kuratoria oświaty)

 

>W więcej niż co 4. klasie w Polsce jest już przynajmniej 1 uczeń z Ukrainy. To oznacza, że nawet 3/4 nauczycieli może uczyć uczniów z Ukrainy. Potrzebny jest im nowy zestaw umiejętności:

 

– dydaktyka i ocenianie w klasie zróżnicowanej,

 

– praca z uczniem z doświadczeniem migracji,

 

– upraszczanie j. instrukcji,

 

– identyfikowanie i rozwiązywanie konfliktów międzykulturowych

 

>Druga fundamentalna potrzeba to standaryzacja wsparcia dla integracji edukacyjnej. Szkoła zgodnie z polskim prawem ma obowiązek odpowiadania na szczególne potrzeby edukacyjne uczniów. Nie możemy się godzić na to, że jedne szkoły robią to świetnie, a inne ignorują. Wiemy już, jak to trzeba robić i to trzeba opisać w standardach najpierw rekomendowanych a potem wymaganych od szkół.

 

>System edukacji sam się nie zaadaptuje lub będzie to adaptacja polegająca na marginalizacji lub wyrzuceniu tych dzieci. Już to widzimy w danych, szczególnie w szkołach średnich.

 

>System potrzebuje wsparcia. Potrzebuje odważnej wizji zmian i wzięcia odpowiedzialności za dzieci, które są na terenie kraju. Potrzebuje też zmiany legislacyjnych oraz wsparcia dyrektorów i nauczycieli.

 

>Priorytetem numer jeden powinno być włączenie do polskiego systemu oświaty publicznej 150 000 dzieci które nadal (czasem nawet w trzecim roku pobytu w Polsce) są dla polskiego systemu niewidoczne i prawdopodobnie w dużej części w ogóle nie realizują swojego prawa do edukacji.

 

>Straciliśmy dwa lata. Nie mamy już ani minuty do stracenia. Potrzebujemy woli politycznej, odwagi i konsekwencji w działaniu.

 

 

W silnej ekipie Centrum Edukacji Obywatelskiej (CEO) (Kasia Grubek, Paulina Chrostowska, Elżbieta Świdrowska) mówiliśmy o naszych badaniach i naszych doświadczeniach pracy ze szkołami. […]

 

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/jedrek.witkowski.3/

 

 

 

W nawiązaniu do tego panelu proponujemy zapoznanie się z tekstem,

zamieszczonym na stronie CEO:

 

 

Dzieci z Ukrainy w polskich szkołach – jak pomaga Centrum Edukacji Obywatelskiej

 

Od pierwszego dnia po eskalacji wojny prowadzimy działania, które odpowiadają na potrzeby szkół związane z napływem uczennic i uczniów z Ukrainy. Szacujemy, że korzysta z nich 4000 szkół w całym kraju.

 

Wraz z naszymi partnerami (Norwegian Refugee Council, Plan International, Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności i UNICEF Polska) projektujemy programy dla nauczycieli i dyrektorów, organizujemy szkolenia oraz przygotowujemy materiały edukacyjne. Prowadzimy też badania i monitorujemy dostępne dane na temat dzieci w wieku szkolnym, które uciekły przed wojną do Polski.

 

Podstawą naszych działań, które wspierają szkoły w kryzysie uchodźczym, jest model integracji edukacyjnej uwzględniający potrzeby uczniów: i ukraińskich i polskich. […]

 

 

 

Cały tekst  –  TUTAJ

 

 

x               x              x

 

 

Udostępniamy także raport, jaki na progu tego roku szkolnego zamieściło CEO na swojej stronie:

 

 

 

Raport „Uczniowie uchodźczy w polskich szkołach. Gdzie jesteśmy u progu kolejnego roku szkolnego?” 

–  TUTAJ

 

 



Postanowiliśmy udostępnić dzisiaj (22 lutego 2024 r.) fragmenty  tekstu, zamieszczonego na stronie  dziennik.pl, w którym poruszony został najczęściej ostatnio występujący w mediach, kiedy podejmują one tematykę oświatową – zmian w podstawach programowych. Jednak tym razem jego autorka Sylwia Bagińska nie podjęła najczęściej dyskutowanych programów języka polskiego lub historii, a mniej nagłośnionych opinii o koniecznych zmianach w podstawach przedmiotów przyrodniczych.  Oto fragmenty tego tekstu:

 

 

Nauczyciele apelują o zmiany. „Mamy zapaść”

 

[…]

 

Już na początku 2024 roku Polskie Stowarzyszenie Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych (PSNPP) zwróciło się do Ministerstwa Edukacji z apelem o zwrócenie szczególnej uwagi na edukację przyrodniczą, która była „marginalizowania przez ostatnie lata”.

 

Po ostatnich wywiadach prasowych i rozmowach radiowych Nauczyciele przyrodnicy z dużym zainteresowaniem wsłuchują się w głos Pań Minister (Barbara Nowacka, Katarzyna Lubnauer – red.) Mając na uwadze nasze doświadczenia z działań poprzedniej władzy politycznej, wyrażamy szczególną obawę, że nasz głos zostanie pominięty” – czytamy w piśmie PSNPP.

 

W związku z tym stowarzyszenie zaapelowało o udział w konsultacjach dot. zmian w edukacji. Nauczyciele przedmiotów przyrodniczych wskazali problemy i propozycje zmian.

 

O proponowane zmiany w podstawie programowej przedmiotów przyrodniczych przedstawionych przez resort redakcja Dziennik.pl zapytała dr. Karola Dudka-Różyckiego, nauczyciela chemii w krakowskim liceum i przewodniczącego Stowarzyszenia Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych.[…]

 

Zdaniem dr. Karola Dudka-Różyckiego redukcja treści z przedmiotów przyrodniczych w szkole podstawowej jest dobrym pomysłem. Nie do końca konieczne jest zmniejszanie podstawy programowej z przedmiotów rozszerzonych w szkołach ponadpodstawowych, ale ze względów jakościowych można i temu przyklasnąć – kontynuuje przewodniczący PSNPP.

 

W opinii nauczyciela zaproponowane zmiany przez ME nie są ogromną zmianą, bo tę przewiduje się w 2026 roku. Ministerstwo Edukacji zapowiedziało nie tylko nową podstawę programową, ale także unowocześnienie systemu edukacji. […]

 

Ubolewamy nad tym, że próbuje się wykreślić aspekty związane z doświadczeniami w niektórych działach. A nauki przyrodnicze są naukami doświadczalnymi i tego nie należy robić – mówi przewodniczący PSNPP.

 

Istotne jest to, co ME postanowi uczynić od 2026 roku. Mamy zapaść przedmiotów przyrodniczych. Postępuje ona od wielu lat. Nauki przyrodnicze są w fatalnym stanie. Dlatego resort powinien szczególnie skupić się na podstawach programowych związanych z naukami przyrodniczymi. Te, razem z matematyką, są odpowiedzialne za rozwój społeczeństwa. Państwo nie może dobrze funkcjonować, jeśli w odpowiedni sposób nie zainwestuje się warunki przyrodnicze i uczniów, które te nauki będą rozwijać na dalszym etapie edukacji – słyszymy.

 

Rozmówca Dziennik.pl podkreśla, że nauki przyrodnicze wymagają rewolucji, bo „aktualnie lekcje są oderwane od rzeczywistości”. […] Społeczeństwo i władza często mówi o tym, jak ważne są doświadczenia i eksperymenty. Te jednak i tak znikają. Nie mamy nawet obowiązków na lekcji chemii ich przeprowadzenia. Wiele szkół nie ma zaplecza laboratoryjnego. Nie mają odczynników. Nauczycielom brakuje też czasu na przygotowanie do doświadczenia, bo to jest czasochłonne – wymienia. […]

 

Chemik wskazuje, że w naukach przyrodniczych bardzo ważne są także zajęcia na zewnątrz – w naturalnym otoczeniu środowiska. Mamy uczniów, którzy kończą biologię rozszerzoną, a idąc do parku, nie potrafią rozpoznać drzew po liściach. Istotne jest to, aby uczeń mógł wykonywać część zajęć w terenie. To jest popularne w wielu krajach europejskich i przynosi wiele korzyści – stwierdza nauczyciel.

 

 

Cały tekst „Nauczyciele apelują o zmiany. ‘Mamy zapaść’”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.edukacja.dziennik.pl

 

 

 

 



Także wczoraj – 21 lutego 2024 roku, jak w każdą środę, w „Akademickim Zaciszu” jego gospodarz – prof. Roman Leppert prowadził rozmowę – tym razem na temat „Edukacja: pomiędzy tym, co prywatne a tym, co publiczne”. Było to pierwsze spotkanie z nowego cyklu poświęconego  edukacyjnemu procesowi socjalizacji.

 

Rozmówczynią profesora była Zofia Grudzińska, nauczycielka języka angielskiego, ale także psycholożka. Jej zainteresowania koncentrują się na demokracji i autonomii uczniowskiej oraz na zagadnieniach związanych z psychologią uczenia się. Jest ona współzałożycielką i koordynatorką Ruchu Społecznego Obywatele dla Edukacji oraz wice-prezeską Fundacji Przestrzeń dla Edukacji. W latach 2018 – 2019 koordynowała prace ekspertów Zespołu Parlamentarnego ds. Przyszłości Edukacji.

 

I tym razem „Obserwatorium Edukacji” umożliwia wszystkim czytającym nasz informator oświatowy, których ta problematyka wczorajszego spotkania zainteresowała, a którzy wczoraj nie śledzili „na żywo” tego spotkania, aby mogli to bez dodatkowych operacji uczynić, klikając załączony poniżej link:

 

 

Edukacja: pomiędzy tym, co prywatne a tym, co publiczne  –  TUTAJ

 

 



Zwyczajowo w poniedziałki zamieszczaliśmy teksty, publikowane przez Jarosława Pytlaka na jego blogu „Wokół Szkoły”. Tym razem mamy dzień spóźnienia, ale nic z tego co tam w sobotę napisalł nie straciło na aktualności. Także i tym razem  zamieściliśmy fragmenty, odsyłając  w celu przeczytania całości do źródła, czyli na stronę bloga:

 

 

                                               W ramach prekonsultacji – o wierności narracji

 

Prace nad „odchudzaniem” podstaw programowych ruszyły pełną parą, dzięki czemu poznaliśmy już wstępne propozycje dietetyczne kilkunastu zespołów przedmiotowych. Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało je 12 lutego, wraz z zaproszeniem do zgłaszania uwag w ramach tzw. prekonsultacji. Aby vox populi mógł wybrzmieć wystarczająco donośnie, do dyspozycji internautów oddano specjalny formularz. Dostępna w nim kafeteria autorów wypowiedzi świadczy o otwartości władz na opinie szerokich kręgów społeczeństwa, bowiem wyróżniono: uczniów, studentów, nauczycieli, rodziców, metodyków, członków organizacji pozarządowych oraz innych.

 

Jestem przekonany, że poszczególne zespoły specjalistów sumiennie odpracowały swoją porcję sporów, by w końcu uzgodnić kształt przedstawionych propozycji. Mimo to z internetu niechybnie spadnie na nie lawina uwag i postulatów. Najwięcej respondentów odniesie się zapewne do zestawu lektur, bo w tej kwestii niemal każdy ma wyrobiony pogląd. Będzie też wiele innych opinii, sugestii i pytań, dlaczego dokonano takiej czy innej zmiany, z reguły odpowiednio uzasadnionych, choć często wzajemnie sprzecznych. Jeśli zespołom przedmiotowym uda się z tej kakofonii wyodrębnić jakąś esencję i dokonać sensownych korekt, ofiara na rzecz publicznej debaty zostanie sumiennie spełniona.

 

Niestety, dla mnie osobiście formularz prekonsultacji okazał się bezużyteczny. Problem, jaki chciałbym zgłosić, nie dotyczy żadnego z uwzględnionych w nim przedmiotów szkolnych. Postanowiłem więc zabrać głos za pośrednictwem tego artykułu, w nadziei, że moje uwagi dotrą do sfer decyzyjnych. W dziele odchudzania podstawy programowej bardzo nurtuje mnie bowiem pominięcie edukacji wczesnoszkolnej.

 

Przyznam, że nie mogę pojąć przyczyn tego stanu rzeczy, nie znalazłem też nigdzie jego wyjaśnienia. Być może uznano, że ów dokument nie wymaga żadnych korekt. Jeśli tak, byłby to błąd, jest w nim bowiem wiele zapisów zasługujących na zmianę. […]

 

Zapisałem tu kilka uwag szczegółowych, ale mój sprzeciw wobec pominięcia edukacji wczesnoszkolnej jest natury bardziej fundamentalnej. Otóż podejmując taką decyzję władze MEN zaprzeczyły swojej własnej narracji.

 

Czytaj dalej »



Dziś, choć to sobota, nie proponujemy obszernego tekstu, podejmującego ważkie problemy edukacji, lecz aktualną informacje z łódzkiego podwórka oświatowego. A po niej parę jej kontekstów:

 

Foto: www.instytut-heweliusza.pl

 

Dyrektorki i dyrektorzy łódzkich placówek oświatowych podczas uroczystego wręczenia dyplomów ukończenia kursu „Akademia Lidera Edukacji” w łódzkim Pałacu Młodzieży

 

 

 

15.02.2024 – portal ŁÓDŹ.pl

 

 

Dyrektorzy szkół i przedszkoli w Łodzi skończyli specjalny kurs

 

 

Kilkudziesięciu dyrektorów łódzkich placówek edukacyjnych może pochwalić się nowymi umiejętnościami. Ukończyli oni Akademię Lidera Edukacji, czyli specjalistyczny kurs, który pozwoli im lepiej kierować szkołą lub przedszkolem.

 

Rozwój zawodowy wymaga ciągłego pogłębiania wiedzy i zaangażowania. Akademia Lidera Edukacji to cykl szkoleń z zakresu zarządzania, sprzedaży, marketingu, prawa i mediów. Dyrektorzy, którzy je ukończyli, zdobyli kompleksową wiedzę o różnych aspektach funkcjonowania swojej placówki po to, by szybko reagować na wszystkie problemy, a jednocześnie tworzyć bezpieczne i empatyczne środowisko dla łódzkich uczniów. Dyplomy ukończenia kursu odebrało niemal 60 dyrektorów.

 

 

 

Źródło: www.lodz.pl/

 

x          x          x

 

 

Dużo więcej o tym szkoleniu można dowiedzieć się na portalu INFORMATOR LOKALNY, gdzie zamieszczono w dniu 15 lutego 2024 r. taki materiał:

 

 

Nowe umiejętności dla dyrektorów łódzkich placówek edukacyjnych

 

Kilkudziesięciu dyrektorów łódzkich placówek edukacyjnych ukończyło Akademię Lidera Edukacji, specjalistyczny kurs, który pozwoli im doskonalić swoje umiejętności w zarządzaniu i organizacji placówek oświatowych.

 

Nowo zdobyte umiejętności pozwolą dyrektorom skuteczniej kierować swoimi placówkami, zapewniając uczniom lepszą jakość edukacji. W ramach kursu dyrektorzy uczestniczyli w wielu praktycznych zajęciach, warsztatach oraz seminariach, zdobywając wiedzę z zakresu zarządzania i liderowania.

 

Celem Akademii Lidera Edukacji jest stworzenie solidnej i profesjonalnej kadry zarządzającej w łódzkich placówkach edukacyjnych. Program kursu obejmuje tematy takie jak efektywne planowanie i organizacja pracy, rozwijanie umiejętności komunikacyjnych, zarządzanie zespołem, oraz budowanie pozytywnej atmosfery w placówce.

 

Dyrektorzy, którzy ukończyli ten kurs, zyskali nowe narzędzia i strategie, które przyczynią się do podniesienia efektywności pracy placówki. Dzięki Akademii Lidera Edukacji łódzkie placówki oświatowe będą mogły lepiej wpływać na rozwój swoich uczniów.

 

FAQ:

 

Q: Czego nauczyli się dyrektorzy w ramach Akademii Lidera Edukacji?

A: Dyrektorzy zdobywali nowe umiejętności z zakresu zarządzania i liderowania w placówkach oświatowych.

 

Q: Jakie są korzyści z ukończenia kursu?

A: Ukończenie kursu pozwala dyrektorom skuteczniej zarządzać placówką i wpływać na jakość edukacji uczniów.

 

Q: Czy kurs jest dostępny dla wszystkich dyrektorów placówek edukacyjnych?

A: Akademia Lidera Edukacji jest skierowana do dyrektorów łódzkich placówek edukacyjnych.

 

Definicje:

 

Akademia Lidera Edukacji: specjalistyczny kurs dla dyrektorów placówek edukacyjnych mający na celu doskonalenie umiejętności w zarządzaniu i organizacji placówek oświatowych.

 

 

 

Źródło:  www.informacja-lokalna.pl

 

 

x          x          x

 

 

I jeszcze jeden materiał o tym uroczystym wręczaniu dyplomów ukończenia szkolenia – tym razem z „firmowej” strony Instytutu Heweliusza:

 

 

Dyrektorzy szkół i przedszkoli w Łodzi ukończyli Akademię Lidera Edukacji

 

Czytaj dalej »



 

Przed tygodniem – 9 lutego 202 roku – na portalu Prawo.pl/ zamieszczono tekst Moniki Sewastianowicz, zatytułowany „Rzecznik praw ucznia potrzebny coraz pilniej”. Nie informowaliśmy o nim wcześniej, gdyż postanowiliśmy poczekać na medialne reakcje na tę propozycje. I dziś doczekaliśmy się!

 

Ale zanim o tej publikacji – najpierw przytoczymy fragmenty tekstu poprzedzających ów dzisiejszy tekst:

 

 

Rzecznik praw ucznia potrzebny coraz pilniej

 

[…]

 

We wrześniu 2023 r. Stowarzyszenie Umarłych Statutów przygotowało swoje propozycje dotyczące powoływania rzecznika praw ucznia. O ile przed wyborami realizacja tego pomysłu była mało prawdopodobna, to po zmianie koalicji rządzącej są szanse, by się ziścił. Choć nie do końca w proponowanej formie.

 

Stowarzyszenie Umarłych Statutów w połowie zeszłego roku rozpoczęło prace nad projektem założeń projektu ustawy o prawach uczniowskich i Rzeczniku Praw Uczniowskichmówi Prawo.pl Łukasz Korzeniowski, prezes zarządu Stowarzyszenia Umarłych Statutów. We wrześniu opublikowaliśmy założenia i poddaliśmy je konsultacjom społecznym. Na bazie tego procesu powstały założenia ustawy, które opublikowaliśmy na początku tego roku. Wedle naszych założeń Rzecznik Praw Uczniowskich powinien być centralnym organem, niezależnym od Ministerstwa Edukacji Narodowej, powoływanym przez parlament. Postulujemy także, aby nie tylko powołać RPU, ale także jednocześnie uchwalić ustawę o prawach uczniowskich – konieczne jest, by tę problematykę wreszcie uporządkować – podkreśla. […]

 

Pomysł popiera również Mikołaj Wolanin z Fundacji na rzecz Praw Ucznia. – Wiedza o uczniowskich prawach jest coraz bardziej powszechna w szkołach. Nie dziwi zatem, że tworzą się też instytucje, które mają stać na ich straży. […] Trzeba jednak przemyśleć rolę rzecznika w systemie oświaty po to, by nie była to wyłącznie kopia Rzeczniczki Praw Dziecka, ponieważ wtedy równie dobrze moglibyśmy powołać zastępcę/czynię RPD ds. praw uczniowskich. Może zatem powinien to być organ bardziej zajmujący się prawną częścią tego zagadnienia: reformą Prawa oświatowego, legalnością szkolnych statutów, wypracowywaniem ogólnokrajowych standardów, wraz z nieustannym edukowaniem i uświadamianiem? – wskazuje. […]

 

Czuwanie nad prawami ucznia leży w gestii ministra edukacji, kuratoriów i dyrektorów szkółmówi Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. – I ten obszar się bada – robi to dyrektor, robi to kurator w ramach nadzoru pedagogicznego. Natomiast jeżeli faktycznie istnieje potrzeba wzmocnienia pieczy nad prawami uczniów, to nie widzę przeszkód. Uważam jednak, że powinien się tym zająć przede wszystkim minister edukacji, może faktycznie – za pośrednictwem specjalnie utworzonego biura, czy właśnie wyznaczonego pełnomocnika. Osobiście nie widziałbym przeszkód dla utworzenia takiego organu, choć właśnie przy resorcie oświaty, a nie na zasadach podobnych do rzecznika praw dziecka czy rzecznika praw obywatelskich, którzy przecież też się prawami ucznia zajmują – wskazuje. […]

 

 

 

Cały tekstRzecznik praw ucznia potrzebny coraz pilniej”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.prawo.pl/oswiata/

 

 

x           x          x

 

Na tym samym portalu, w miniony poniedziałek –  12 lutego , opublikowano tekst Mikołaja Wolanina –  prezesa Fundacji na rzecz Praw Ucznia, zatytułowany „Katalog praw ucznia powinna określać ustawa”. Oto jego wybrane fragmenty:

 

Czytaj dalej »