Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'

Screen z pliku na Yoy Tube [www.youtube.com]

 

Jarosław Pytlak – dyrektor Zespołu Szkół STO na Bemowie – „u siebie”

 

 

W miniony piątek (11 września) Jarosław Pytlak zamieścił na swoim blogu post, zatytułowany „Nie organizujmy dzieciom życia za bardzo!Dla „małoczasowych” Czytelniczek i Czytelników przygotowaliśmy jego skróconą wersję, zachęcając jednak do lektury całości tego tekstu:

 

Niespełna rok temu opublikowałem na blogu artykuł „Pozwólcie swoim dzieciom mrużyć oczy!”. Wezwałem w nim do ograniczenia wszechogarniającej rodzicielskiej opieki i pozwolenia dzieciom (choćby tylko czasami) na przeżywanie dyskomfortu w zwykłych, codziennych sytuacjach. Bezpośrednim powodem mojego apelu było konkretne zdarzenie, ale wypłynął on z wieloletniego doświadczenia pracy w STO na Bemowie, z uczniami w zdecydowanej większości otoczonymi ogromną troską swoich rodziców. Dzisiaj powracam do tego tematu.

 

Ze smutkiem stwierdzam, że kolejne roczniki dzieci i młodzieży przejawiają coraz mniejszą samodzielność i inicjatywę, wszechstronnie obsługiwane przez liczne grono dorosłych: rodzinę, nauczycieli, osoby prowadzące zajęcia pozaszkolne oraz innych usługodawców. W opiekuńczej gorliwości widzę wyraz bardziej ogólnego zjawiska społecznego, jakim jest powszechne dzisiaj dążenie do optymalizacji życia, zgodnie z popularnymi sloganami (powstałymi w sferze reklamy, a sprytnie wykorzystywanymi przez polityków), takimi jak „Zasługujesz na to!”, „To  ci się po prostu należy!”, „Masz do tego prawo!”. Współcześni rodzice odczuwają ogromną potrzebę podania swoim dzieciom na tacy wszystkiego co wydaje im się najlepsze, traktując to jako warunek sine qua non osobistego sukcesu w realizacji projektu „Dziecko”. Często wręcz cierpią z powodu lęku przed niewykorzystaniem jakiejś szansy lub możliwości.

 

Z rozmów z dyrektorami innymi szkół wiem, że wielu ma podobne spostrzeżenia. Niektórzy tak jak ja, widzą w rosnącym „przezaopiekowaniu” dzieci poważny problem społeczny.*

Obawiam się, że obserwowana przeze mnie tendencja przyniesie w przyszłości znaczne nasilenie zjawiska zauważalnego już dzisiaj – dzieci, które po osiągnięciu dorosłości mają kłopot z usamodzielnieniem się i odnalezieniem swojego miejsca w życiu.* Niestety, wielu rodziców sumiennie na to pracuje. W najlepszej wierze dążą oni do zapewnienia progeniturze optymalnych warunków rozwoju, nie sięgając jednak myślą do bardziej odległych w czasie skutków swoich działań.

 

Od lat staram się z pozycji dyrektora szkoły powściągać rodzicielskie zapędy totalnego organizowania dzieciom życia i usuwania wszystkich przeszkód, jakie napotykają na swojej drodze. Coraz częściej mam poczucie walki z wiatrakami. […]

 

Czytaj dalej »



Przed tygodniem, a dokładnie1 września, Danuta Sterna zamieściła na swoim blogu „Moja oś świata” tekst, zatytułowany „7 praktycznych pomysłów na budowanie społeczności w klasie, podczas zdalnego i rzeczywistego kontaktu.”. Choć z kilkudniowym „poślizgiem” postanowiliśmy zainteresować nasze Czytelniczki i naszych Czytelników tym prawie w całości „ściągniętym” z The New York Times’a, ale jak napisała autorka – „spolszczonym” do naszych warunków – pomysłem na budowanie z klasowej grupy formalnej – społeczności.

 

 

Oto fragmenty tego tekstu i linki do polskiego, ale i amerykańskiego źródła:

 

 

Screen ze strony: www.nytimes.com

 

Powrót do szkól stawia nas w trudnej sytuacji. Możliwe, że relacje pomiędzy uczniami uległy osłabieniu, a uczniowie w nowych klasach jeszcze nawet nie mieli okazji się poznać i tych relacji nawiązać.

W The New York Times znalazłam artykuł, w którym przedstawiono siedem sposobów na budowanie społeczności w klasie szkolnej. Są one bardzo praktyczne i sądzę, że mogą się przydać nauczycielom, także podczas lekcji w klasach. Dostosowałam je do polskich warunków. Siódmy całkowicie zmieniłam. Zachęcam do zapoznania się z oryginałem.

 

1.Rozmowa w parach

2.To ja!

3.Przedstaw się filmowo

4.Bingo

5.Napisz i pokaż

6.Co się dzieje na tym obrazku

7.Ankieta

 

 

1.Rozmowa w parach

 

Na czym pomysł polega:

 

Czytaj dalej »



Wczoraj (4 września 2020 roku) na portalu < JUNIOROWO > Elżbieta Manthey zamieściła tekst, zatytułowany „Nastolatki, nauka, pasja – obóz naukowy i program edukacyjny ADAMED SmartUP”. Oto jego fragmenty:

 

 

Foto: www.adamedsmartup.pl

 

28 sierpnia zakończył się szósty obóz naukowy ADAMED SmartUP dla uzdolnionej młodzieży. Wzięło w nim udział 50 nastolatków, pełnych naukowych pasji i ciekawości otaczającego ich świata. Ostatnie dwa tygodnie wakacji zdecydowali się spędzić na nauce biologii molekularnej i fizyki kwantowej, robotyki i nanotechnologii, czy podstaw nauk medycznych. Z prowadzącymi zajęcia łączyli się z własnych domów – wyjątkowo tegoroczny obóz był wydarzeniem online.

 

Co roku uczestnicy programu ADAMED SmartUP spędzają dwa letnie tygodnie na rozwijaniu swoich zainteresowań w ramach obozu naukowego. Do tej pory odbywał się on w Warszawie, a uczniowie pracowali m.in. w laboratoriach Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. W związku z pandemią COVID-19, Fundacja Adamed, będącą organizatorem programu, podjęła decyzję o zmianie formuły obozu ze stacjonarnej na online. Nie przeszkodziło to jednak w ćwiczeniach praktycznych i przeprowadzaniu eksperymentów ani w pracy w grupie i integracji uczestników.

 

 

Zdalne zajęcia praktyczne

 

Uczniowie w swoich zaimprowizowanych domowych laboratoriach, dzięki przesłanym pomocom naukowym, uczyli się m.in. szycia chirurgicznego, analizowali skład różnych roztworów czy programowali roboty. Pod opieką wybitnych ekspertów w swoich dziedzinach, pracowali podzieleni na cztery grupy: chemia i biochemia, medycyna i nauki medyczne, inżynieria i robotyka oraz fizyka i nowe technologie. […]

 

W trakcie dwóch tygodni uczestnicy wykazali się olbrzymim zaangażowaniem. Aktywnie brali udział w zajęciach i wykładach, podejmowali dyskusje z prowadzącymi, a „po godzinach” długo rozmawiali we własnym gronie o swoich zainteresowaniach i inspiracjach.

 

Czytaj dalej »



Dzięki portalowi EDUNEWS.PL trafiliśmy na opublikowany przed kilkoma tygodniami przez think tank Open Eyes EconomyRAPORT EDUKACJA – Między pandemią COVID-19 a edukacją przyszłości”. Zawiera on szerokie spojrzenie na polską oświatę w perspektywie kryzysu wywołanego pandemią COVID-19 oraz proponuje szereg rozwiązań, które mogą być pomocą w usprawnić i dopasować ją do nadchodzących wyzwań i zmian wynikających z potrzeb rynku pracy przyszłości.

 

Odsyłając do jego lektury – proponujemy na początek jego dwa fragmenty: pierwszy – informujący o jego przesłaniu i celach, jakie przyświecały jego autorom* oraz drugi – końcowy, zawierający najważniejsze rekomendacje:

 

 

 

[…] Przesłanie Raportu wynika z przekonania, że pandemia uwypukliła mankamenty i słabości systemu edukacji, a reagowanie w trybie doraźnym może je – w sposób zamierzony lub nie – utrwalić. Sytuacja nad-zwyczajna powoduje zazwyczaj dwie przeciwstawne reakcje. Jedni dążą do przywrócenia i utrzymania istniejącego wcześniej status quo. Tak właśnie zachowuje się teraz – na początku nowego roku szkolnego i akademickiego – władza oświatowa. Inni natomiast dostrzegają konieczność wprowadzenia zasadniczych zmian i traktują działania wymuszone epidemią jako ich początek. Stawiamy tezę, że właściwy i niezbędny jest ten drugi rodzaj reakcji. Tylko wyciągając wnioski z kryzysu, możemy przebudować szeroko rozumiany system edukacji tak, by był zdolny do elastycznego reagowania na przyszłe nadzwyczajne sytuacje i nieznane okoliczności, których z pewnością należy się spodziewać. I tylko w ten tylko sposób możliwe staje się, choćby częściowe, wyeliminowanie mankamentów systemu i konstruktywne wykorzystanie dobrych praktyk, które pojawiły się w czasie pandemii.

 

W Raporcie akcent położony jest nie tylko na to, co pilne. Zależy nam przede wszystkim na wywołaniu głębszej refleksji i dyskusji. Nie możemy pozwolić, aby te trudne doświadczenia i czas poświęcony na zmaganie się z problemami zostały zaprzepaszczone, lecz powinniśmy możliwie najlepiej je spożytkować. Dlatego, układając treść Raportu, staraliśmy się, aby ukazywała ona problemy w trzech perspektywach: „dzisiaj” – co najpilniejsze, „jutro” – co przygotować i wprowadzić wkrótce, a także „pojutrze” – w jakim kierunku podążyć, jak trwale zmienić system edukacji w Polsce. Ponieważ te trzy orientacje wzajemnie się uzupełniają i są od siebie zależne, chcielibyśmy opisać system kształcenia i wychowania jako spójną koncepcję i podstawę, z której powinny wynikać działania zmieniające zarówno system oświaty, jak i szkolnictwa wyższego.

 

Raport ten przeznaczony jest przede wszystkim do użytku dwóch ministerstw zajmujących się edukacją: Ministerstwa Edukacji oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. To od ministrów, a następnie wiceministrów i dyrektorów departamentów oczekujemy, że zainicjują niezwykle potrzebną, szeroko zakrojoną debatę, zapraszając pozarządowe, instytucje edukacyjne, nauczycieli, rodziców, studentów, uczniów i przedstawicieli biznesu). Odbiorcami raportu mogą być także samorządy lokalne, które obecnie w znacznym stopniu finansują oświatę ze środków własnych i odpowiadają za jej organizację.

 

Dlaczego to takie ważne? Jeśli edukacja ma odpowiadać całkiem nowym (i nie do końca rozpoznanym) potrzebom, które wiążą się z przyspieszającym rozwojem technologicznym, procesami globalizacji, zmianami w kulturze i funkcjonowaniu społeczeństw, to należy we współpracy z różnymi podmiotami stworzyć całościową strategię jej rozwoju uzupełnioną o odpowiednie programy szczegółowe. Same szkoły, nawet współpracując z uniwersytetami, nie stworzą takiej strategii w czasach, w których wiele treści (informacji) szybko się dezaktualizuje, a znaczenia nabierają raczej kompetencje niż informacje. Ważne są: zdolność do przekształcania informacji w wiedzę naukową oraz umiejętność zastosowania takiej wiedzy do rozwiązywania problemów i stawiania następnych pytań. Ta perspektywa rozwoju edukacji w modelu wide-life-learning wymaga zaangażowania potencjałów przynależnych rozmaitym instytucjom, organizacjom i społecznościom. Edukacja powinna być jednym z priorytetów o charakterze strategicznym, rodzi się więc potrzeba włączenia do dyskusji i działań wszystkich zainteresowanych. […]

 

 

X           X           X

 

 

Najważniejsze rekomendacje (dziś, jutro, pojutrze)

 

Czytaj dalej »



Źródło: www.ja-nauczyciel.pl

 

 

Na portalu „Ja Nauczyciel’ka” zamieszczono przed dwoma dniami (1 września 2020 r.) informację, zatytułowaną „Nauczycielskie obawy. Raport Ja, Nauczyciel”. Można się tam dowiedzieć o wynikach przeprowadzonego w dniach 25.08 – 31.08. 2020 pod kierunkiem dr hab. Iwony Chmura-Rutkowskiej badania, które miało na celu wypracowanie – na podstawie jego wyników – katalogu obaw i przewidywanych problemów związanych z koniecznością pracy w szkole w rygorze epidemiologicznym – z perspektywy nauczycielek i nauczycieli. Drugim ważnym celem było zdiagnozowanie w okresie poprzedzającym rozpoczęcie roku szkolnego 2020/21 najważniejszych potrzeb środowiska nauczycielskiego oraz sposobów przygotowania się przez nauczycielki i nauczycieli do rozpoczęcia roku szkolnego w warunkach trwającej pandemii.

 

W badaniu wzięły udział 203 osoby – nauczycielki i nauczyciele (z dużą przewagą kobiet) reprezentujący różne typy szkół, przedmioty i etapy kształcenia. Badanie przeprowadzono metodą sondażu diagnostycznego w formie elektronicznej. Skonstruowano kwestionariusz ankiety, składający się z trzech otwartych pytań problemowych

 

Poniżej zamieszczamy końcowy fragment raportu „Powrót do szkoły – obawy i potrzeby środowiska nauczycielskiego”:

 

[…]

 

Główne wnioski z badań

 

1.Nauczycielki i nauczyciele przygotowując się do rozpoczęcia roku szkolnego,we własnym zakresie​ doposażyli swój warsztat pracy w sprzęt cyfrowy, zdobyli różnego typu kompetencje w zakresie prowadzenia edukacji zdalnej a także zadbali o wsparcie ze strony koleżanek i kolegów po fachu i zebranie wiedzy na temat problemów, jakich doświadczali ich uczniowie i uczennice w czasie zamknięcia szkół.

 

 

2.Główne obawy, z którymi nauczycielki i nauczyciele rozpoczynają rok szkolny:

 

Czytaj dalej »



Foto: www.facebook.com/search/top?q=bogusław śliwerski

 

Prof. dr hab. Bogusław Sliwerski

 

Wczoraj, 2 września, na blogu < pedagog > prof. Śliwerski zamieścił post, zatytułowany „Miejscami fatalny początek roku szkolnego 2020/2021”. Uznaliśmy, że Profesor zawarł w nim wiele interesujących refleksji, co spowodowało, że postanowiliśmy udostępnić ten tekst na naszej stronie. Podkreślenia fragmentów – redakcja OE:

 

Kiedy redaktorka jednej z telewizyjnych redakcji zapytała mnie, czy polska szkoła zdała egzamin z rozpoczęcia roku szkolnego, musiałem częściowo zaprzeczyć. Po pierwsze nie istnieje taki twór jak polska szkoła czy szkoła w Polsce, gdyż jest ich ponad 20 tysięcy i są rozlokowane w tak różnych miejscach naszego państwa, w wielkich aglomeracjach, miastach, powiatach, gminach, wsiach, że każda z nich jest inna. 

 

Nie można postrzegać szkół z perspektywy centrum Warszawy, Łodzi, Wrocławia czy Krakowa.  Także w wielkich ośrodkach miejskich występują znaczące różnice między szkołami, które dzieli zaledwie kilka przecznic. Centralistyczne, etatystyczne postrzeganie szkoły i myślenie o niej jako czymś jednolitym, tożsamym, względnie podobnym jest absurdalne, nonsensowne, a jednak wszyscy posługujemyO jakości organizacji pracy się takim skrótem myślowym.

 

Tym, co łączy wszystkie szkoły, niezależnie od tego, gdzie się znajdują, jest m.in. obowiązująca ich nauczycieli w przedszkolach – podstawa programowa wychowania przedszkolnego; w szkołach ogólnodostępnych  (publicznych i niepublicznych z uprawnieniami szkół publicznych) – podstawa programowa dla szkoły podstawowej kształcenia ogólnego (klasy I-III i IV-VIII), a w szkolnictwie branżowym inna jest podstawa programowa dla branżowej szkoły I stopnia; dla czteroletniego liceum ogólnokształcącego,  pięcioletniego technikum i branżowej szkoły II stopnia, nieco inna dla szkoły policealnej i dla szkoły specjalnej przysposabiającej do pracy.

 

O jakości organizacji pracy dydaktycznej, wychowawczej, opiekuńczej a nawet częściowo socjalnej przedszkola i szkoły decyduje kadra pedagogiczna oraz administracyjno-techniczna. Minister edukacji nie ma tu zbyt wiele do powiedzenia, gdyż z godnie z Kartą Nauczyciela to od każdego nauczyciela (także dyrektora) zależy efektywność pracy pedagogicznej.

 

Czytaj dalej »



Wczoraj na fanpage grupy „Myśląc Korczakiem” Marcin Stiburski zamieścił taki apel, skierowany do nauczycieli:

 

Błagam Was, czytajcie Wasze statuty szkolne i szczególnie WZO lub WSO, czyli Wewnątrzszkolne Zasady Oceniania, lub Wewnątrzszkolne Systemy Oceniania. Czytajcie też PZO czyli Przedmiotowe Zasady Oceniania.

 

Przeglądam statuty, które są dostępne w internecie, gdyż każda szkoła ma obowiązek upublicznić je. I oto jaki kwiatek tam znajduję.

 

Fragment jednego ze statutów szkolnych:

 

 

Zrozumieliście!?

 

Na TRÓJĘ zalicza się opanowania podstawy programowej.

 

Oczywiście na SZÓSTKĘ, PIĄTKĘ, CZWÓRKĘ są WYŻSZE wymagania!!!

 

Podstawa programowa w polskiej szkole to nie baza, podstawowe wymagania. Podstawa programowa to komplet całej wiedzy przekazywanej w szkole.

 

Za jej opanowanie powinna być tylko jedna MAKSYMALNA ocena. Ocena 6!

 

Oczywiście w przypadku jeżeli jeszcze chcemy stawiać inne oceny.

 

Ja w dalszym ciągu będę konsekwentnie stawiał wszystkim uczniom jedyną ocenę na jaką zasługują. Stawiał będę wszystkim jedynie ocenę 6 !

 

 

Źródło: www.facebook.com/groups/

 



W przededniu rozpoczęcia roku szkolnego, z prawie tygodniowym opóźnieniem, ale jednak, postanowiliśmy udostępnić link z nagraniem programu „BEZ ETATU” w TV TOYA, w którym redaktor Marek Krzciuk rozmawiał – głównie, ale nie tylko, o przygotowaniach do nowego roku szkolnego w szkołach zawodowych z wiceprezydent m.Łodzi Małgorzatą Moskwa-Wodnicką i dyrektorem Zespołu Szkół Rzemiosła w Łodzi Marcinem Józefaciukiem.

 

 

Plik z programem „BEZ ETATU” – „Przygotowania do nowego roku szkolnego w szkołach zawodowych”  –  TUTAJ

 



Foto: www.google.com/search?q=Adam

 

Adam Leśniewicz dyrektor Kongresu Obywatelskiego. Z Instytutem Badań nad Gospodarką Rynkową związany jest od 2014 r. Jest absolwentem Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego.

 

W piątek 27 sierpnia na portalu EDUNEWS.PL zamieszczono artykuł Adama Leśniewicza – dyrektora Kongresu Obywatelskiego, organizowanego od kilkunastu lat przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, zatytułowany Posklejać podzielone – jakie „razem” w edukacji?”. Jak poinformowano, artykuł ten pochodzi z z książki,wydanej po XIV Kongresie Obywatelskim pt. „Jakie ‚Razem’ Polaków w XXI wieku”, którą bezpłatnie można pobrać TUTAJ. Program

 

Postanowiliśmy zaproponować lekturę tego tekstu, gdyż na progu nowego roku szkolnego może stanowić doskonałą okazję do oderwania się od aktualnych tematów i problemów „kowidowej” edukacji i powrotu do szerszej refleksji o istocie i sensie współczesnej edukacji.

 

Oto obszerne fragmenty tego tekstu – podkreślenia i pogrubienia – redakcja OE:

 

[…] Ostatnie zmiany w systemie edukacji ujawniły wiele nowych podziałów. W wyniku reformy likwidującej gimnazja dekompozycji uległy zespoły pedagogiczne oraz relacje zbudowane pomiędzy szkołami a samorządami. Masowemu strajkowi nauczycieli w 2019 r. towarzyszyły zaś skrajne postawy zwolenników i przeciwników takiej formy walki o poprawę warunków pracy i zmianę w edukacji widoczne wśród samych nauczycieli, dyrektorów szkół, a także uczniów i rodziców. Jesteśmy podzieleni jak nigdy wcześniej, podczas gdy współczesne globalne wyzwania, tj. rewolucja technologiczna, zmiany klimatyczno środowiskowe, nowego rodzaju konflikty społeczne itp., wymagają porozumienia i wielopoziomowej współpracy.

 

W warunkach wspólnej troski i kooperacji najlepiej można rozwijać kompetencje konieczne do zmierzenia się z wyzwaniami przyszłości. Dlaczego potrzebujemy współpracy w różnorodnych obszarach edukacyjnych? Jak zjednoczyć się dla dobra naszych dzieci? Nowego „Razem” w edukacji szukaliśmy wspólnie w szerokim gronie nauczycieli, edukatorów, uczniów, przedstawicieli organizacji pozarządowych, aktywnych rodziców i samorządowców podczas warsztatu Kongresu Obywatelskiego i Centrum Nauki Kopernik. […]

 

Prace w ramach warsztatu odbywały się w pięciu grupach tematycznych, wokół następujących pytań kierunkowych:

1.Jak na nowo zbudować zespoły nauczycielskie?

2. Jakie współdziałanie rodziców i nauczycieli najlepiej wspiera uczniów?

3.O jakiej szkole uczniowie powiedzą „nasza”?

4.Szkoła w społeczności lokalnej – jaka współpraca z samorządem lokalnym?

5.Jaka współpraca szkoły z innymi środowiskami edukacyjnymi (NGO, biblioteki, domy kultury itp.)?

 

Kluczowym założeniem było wydobycie „zbiorowej mądrości”, podjęcie próby wyjścia poza osobistą perspektywę i zrozumienia optyki innych podmiotów ekosystemu edukacji. Dlatego też w pierwszym etapie warsztatu uczestnicy byli przydzielani do grup warsztatowych losowo, dopiero w kolejnych rundach dołączali do grup, które sami wybrali. Wnioski z prac każdej z grup, odpowiadające na pytanie nadrzędne całego warsztatu – w jakich obszarach i w jaki sposób można zbudować edukacyjne „Razem” – były zapisywane w oparciu o model start-stop-continue.

 

 

I. Jak na nowo zbudować zespoły nauczycielskie?

 

Uczestnicy dyskusji w tej grupie zauważali, że zespoły nauczycielskie są podzielone tak głęboko jak nigdy w historii. Nałożyły się na to różne czynniki. Bardzo wiele relacji rozsypało się w wyniku likwidacji gimnazjów, ponieważ zespoły nauczycielskie zmieniły skład, nauczyciele przenosili się do innych szkół albo rezygnowali z zawodu. Nowe zespoły nie zdążyły się jeszcze „zgrać”. Niezwykle głęboką i trwałą osią podziału okazał się również stosunek nauczycieli do ostatniego strajku (osoby, które podjęły strajk, vs. osoby, które nie włączyły się w tę formę protestu). W wielu szkołach te podziały trwają do dziś. [,…]

 

Warto zadbać o współpracę międzypokoleniową zespołów nauczycielskich. Młodzi nauczyciele mogą ułatwić zrozumienie technologii cyfrowych i dzielić się informacjami na temat nowych badań i metodologii. Nauczyciele bardziej doświadczeni stażem są zaś naturalnym partnerem wskazującym metody dydaktyczne i wychowawcze, które sprawdziły się podczas ich wieloletniej pracy w szkole. […]

Za czynnik niesprzyjający budowaniu zespołów nauczycielskich uczestnicy warsztatu uznali przeciążenie nauczycieli różnorodnymi obowiązkami daleko wykraczającymi poza 40 godzinny tydzień pracy nauczyciela. Zgłaszano w związku z tym postulat zmniejszania biurokracji, zdjęcia z nauczycieli części zobowiązań związanych z organizacją wydarzeń szkolnych na rzecz zwiększenia partycypacji rodziców i uczniów w życiu szkoły, a nawet postulowano rezygnację z wystawiania ocen śródrocznych.

 

II. Jakie współdziałanie rodziców i nauczycieli najlepiej wspiera uczniów?

 

Jak zauważono już na początku prac tej grupy, niezwykle ważne jest, aby rodzice zrozumieli wspólnotę wartości i celów z nauczycielem, ponieważ kierunkuje to do dalszej pracy. Aby mogło to nastąpić, konieczna jest jednak zdrowa relacja rodziców i nauczycieli. W przeciwnym wypadku rodzice przyjmują postawę „trudnego klienta” lub „krytycznego recenzenta” i ich działania mogą sabotować pracę szkoły i wysiłki nauczycieli.

 

Obie strony powinny zauważyć, że pewne cele szkoły i oczekiwania rodziców są zbieżne – np. dobro dziecka, przygotowanie do dorosłego życia, zapewnienie jak najlepszych warunków do rozwoju talentów itp., ale są też cele rozbieżne. Zadaniem szkoły jest jak najlepsze przygotowanie do życia we wspólnocie, społeczeństwie – realizacji tego celu zostają podporządkowane interesy jednostkowe. Rodzice koncentrują się jednak przede wszystkim właśnie na jednostkowym dobru własnych dzieci, ich wynikach i perspektywie, dlatego też często trudno im zaakceptować, że interes klasy wymaga kompromisu, za który odpowiada nauczyciel. Ta znacząca różnica perspektyw powoduje, że już na etapie wzajemnego poznawania się rodziców i nauczycieli obie strony zamiast nastawić się na współpracę, przewidują krytykę i przyjmują defensywne, „zamykające” postawy. Warto o tej różnicy ról i interesów porozmawiać już na pierwszym zebraniu klasowym, ma to często zbawienny wpływ na współdziałanie. […]

 

Czytaj dalej »



Foto: www. www.svtstatic.se

 

Dr Sergio Brusin – ekspert w Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).

 

 

Dzisiaj na stronie „Gazety Prawnej” zamieszczony został zapis wywiadu, jakiego udzielił dr Sergio Brusin, przedstawiony tam jako szef zespołu ds. koronawirusa w Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC). Zalecając lekturę całego tekstu, dla „posmakowania” jakości wypowiadanych przez dr Brusina tez, zamieszczamy kilka wybranych jego odpowiedzi na zadawane pytania:

 

 

[…]

 

Ostatnio też napisaliście, że to młodzi ludzie są główną siłą napędową stojącą za tym ponownym wzrostem w Europie.

 

Prawda jest taka, że widzimy o wiele więcej przypadków wśród młodych ludzi niż było wcześniej. I nic dziwnego – to oni najwięcej podróżują, spędzają wspólnie czas – w klubach, spotkaniach towarzyskich i niestety – prawdopodobnie nie stosują wszystkich środków ostrożności, które powinni. Nie czują takiego zagrożenia. W efekcie średni wiek chorego się obniżył, a większość wykrywanych przypadków jest w grupie 20-30 latków. Plusem jest to, że przechodzą chorobę o wiele łagodniej niż starsze osoby.[…]

 

 

Minęło 9 miesięcy od początku choroby, na początku mówiło się, że wygrać z chorobą możemy myjąc ręce. Mamy już jakieś lepsze sposoby?

 

Nic się nie zmieniło. To nadal główny sposób walki z chorobą. Mówimy o takiej trójcy: dystans społeczny, maseczki, no i właśnie mycie rąk. To są, jak do tej pory, najbardziej skuteczne i wydajne sposoby zapobiegania chorobie. Utrzymywanie odległości 1,5 metra do 2 metrów od innych ludzi, stosowanie maseczek, chociażby w zamkniętych pomieszczeniach, częste mycie rąk, nie wkładanie rąk do buzi, kasłanie do chusteczki czy łokieć etc. To podstawa, bez tego nie ograniczymy liczby przypadków. Kolejnym elementem jest testowanie – apelujemy do wszystkich krajów, żeby przeprowadzały jak najwięcej testów. Oczywiście najpierw chorych z symptomami, ale jeśli jest tylko taka możliwość to przesiewowe sprawdzanie najpierw w najbardziej zagrożonych grupach.

 

 

Co nas czeka w najbliższych miesiącach?

 

Prognozy są oczywiście trudne. Ale mamy kilka gotowych scenariuszy. Jeśli zdołamy utrzymać zasady epidemiczne – które wcześniej wymieniłem, to nadal będzie wzrost liczby przypadków… […]

 

 

Wrzesień to początek roku szkolnego. Otwierać szkoły?

 

Zamknięcie szkół nie poprawi w zasadniczy sposób sytuacji epidemicznej. Szkoły były już otwierane w niektórych państwach przed wakacjami i nie zaobserwowaliśmy, żeby stały ogniskami czy też miejscem rozprzestrzeniania się choroby. Tylko znów: najważniejsze jest, żeby przestrzegać środków ostrożności

 

Jak to może wyglądać w szkołach?

 

Czytaj dalej »