Archiwum kategorii 'Aktualności'

Oto najnowszy tekst Jarosława Pytlaka, zamieszczony we wtorek 19 marca 2024 roku na jego blogu „Wokół Szkoły”:

 

 

Polska szkoła – cytat i zagadka

 

„Powiedzmy sobie wprost, bo ma to wielkie znaczenie dla zrozumienia obecnej sytuacji, że w ciągu  dziesięcioleci zbudowaliśmy w Polsce system edukacji oparty na trzech zgniłych fundamentach: strachu, hipokryzji i ignorancji pedagogicznej.

 

W oświacie króluje strach. Boją się wszyscy. Dyrektorzy – odpowiedzialności za niedopełnienie obowiązków, co z racji mrowia przepisów jest raczej standardem niż zjawiskiem nadzwyczajnym. Oskarżenia o niekompetencję. Skarg, które mogą trafiać do kuratorium, organu prowadzącego, związków zawodowych, a nawet lokalnego SANEPID-u. Kontroli, które zawsze mogą coś wykryć (znajomy strażak z północno-wschodniej Polski powiedział mi kiedyś, że w zasadzie powinien zamknąć 90% budynków szkolnych w swoim powiecie). Boją się również rodziców, a nawet problemów z uczniami, które coraz częściej wymykają się kontroli. Zbyt niskiego miejsca w rankingu. Obstawienia niewłaściwego w danym sezonie politycznym zestawu konkursów i uroczystości.

   

Strach dyrektorów promieniuje na podwładnych. Nauczyciele boją się o swoje miejsca pracy, które wciąż jeszcze w wielu miejscach stanowią przedmiot pożądania. Boją się stracić godziny ponadwymiarowe, które czynią mizerne wynagrodzenie znośniejszym. Boją się podpaść szefowi, dostarczając spóźnioną lub niepełną dokumentację, albo wchodząc w konflikt z rodzicami, co zakłóca i tak przecież niespokojny byt dyrektora. Boją się rodziców, którzy za nic mają ich autorytet, a nawet niektórych swoich podopiecznych – z tego samego powodu.

 

Strach nauczycieli przenosi się na dół. Choć uczniowie zdają się dzisiaj hardzi i bezkarni, to jednak często boją się nauczycieli, a już szczególnie ich zabójczego oręża, jakim jest możliwość postawienia złej oceny.

   

Można powiedzieć, że polska szkoła ufundowana jest na strachu i strachem się w niej zarządza. A jego wszechobecność rodzi hipokryzję, czyli powszechne udawanie, że stan rzeczy przedstawia się inaczej, lepiej, niż w rzeczywistości. Główną rolę w tym teatrze odgrywa sprawozdawczość. Pracownicy systemu oświaty tworzą sprawozdania na okrągło. W sprawozdaniach wszystko wygląda pięknie. Czystą hipokryzją jest coroczne oświadczanie, że podstawa programowa jest zrealizowana. Może i tak, ale jaka jest jakość tej realizacji?!

   

Pisząc o ignorancji pedagogicznej nie mam bynajmniej na myśli indywidualnych braków nauczycieli, choć każdy, kto ma do czynienia ze szkołą skwapliwie poda smakowite przykłady. Chodzi mi o niezgodność przyjętych rozwiązań systemowych z tym, co dyktuje wiedza pedagogiczna. Poszatkowanie nauki na kilkanaście przedmiotów nauczania. Ścisły reżim 45-minutowych lekcji, przedzielonych zbyt krótkimi zazwyczaj przerwami. Jednorodne wiekowo grupy, niezależnie od specyfiki zajęć. Prowadzenie dziewięciu i więcej godzin zajęć obowiązkowych dziennie, gdy wiadomo, że już na siódmej lekcji dziecko się nie uczy, a i nauczyciel odpływa. Milcząca zgoda na psychozę przedegzaminacyjną. Szkoła jest skansenem wielu złych rozwiązań, na które wszyscy godzą się bez wiary, że można coś zmienić.”

 

*       *      *

 

Pora zdradzić, że jest to fragment artykułu opublikowanego przeze mnie w marcu 2020 roku, dwa tygodnie po zamknięciu szkół z powodu pandemii. Natrafiłem na niego porządkując zasoby na swoim podręcznym pendrivie. W sumie – doskonale pasuje do tego, co dzieje się obecnie. W dalszej części owego artykułu opisałem wtedy sytuację nauczycieli, którzy w pierwszych tygodniach pandemii spotkali się z ogromną krytyką społeczną za swoje i nieswoje grzechy. I choć tamta przyczyna minęła, krytyka nadal ma się dobrze, a nawet mocno zyskała na intensywności. Jak ktoś ma ochotę przypomnieć sobie ówczesne klimaty, tutaj jest LINK do oryginalnego artykułu. Ale jeśli nawet nie, pozostawiam Czytelnika z zagadką: jak daleko zajedziemy na ciągłych pretensjach i połajankach pod adresem nauczycieli, bez zrozumienia całego kontekstu ich sytuacji społecznej? Dodam jeszcze pytanie pomocnicze: czy ten wózek, zwany polską oświatą, zmierza w tej chwili do jakiegoś celu, innego niż po prostu przetrwanie?!

 

 

 

Źródło:www.wokolszkoly.edu.pl/blog/

 

x          x          x

 

Dzień po tym jak na „Wokół Szkoły” pojawił się ten tekst, „Portal Samorządowy – Portal dla Edukacji” zamieścił  informację o wypowiedzi Wiceministry Edukacji Katarzyny Lubnauer podczas jej wizyty w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim w Kielcach. Oto co tam powiedziała, co koresponduje z problemem, na który zwrócił uwagę Jarosław Pytlak:

 

Koniec z hejtem wobec nauczycieli. Stanowcza deklaracja kierownictwa MEN

 

[…]

 

Podczas spotkania w urzędzie wiceminister Katarzyna Lubnauer mówiła o podwyżkach dla nauczycieli, wzroście subwencji oświatowej oraz zmianach w podstawie programowej i likwidacji prac domowych. Katarzyna Lubnauer zapowiedziała też zmianę w relacjach z nauczycielami.

 

Często nauczyciele spotykają się z sytuacją, że rodzice traktują ich gorzej niż kiedyś, ze względu na to co pojawiało się w przestrzeni publicznej. W związku z tym chcę jasno powiedzieć, nie będzie już nigdy więcej – ze strony władzy – hejtu w stosunku do nauczycieli – zapewniła Katarzyna Lubnauer.

 

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/

 

 

 

 



Dzisiaj (20 marca 2202 r.) „Gazeta Wyborcza” zamieściła tekst Karoliny Słowik, z którego dowiadujemy się o tym jakie zmiany w przepisach o powoływaniu dyrektorów szkół zamierza wprowadzić aktualne kierownictwo MEN. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:

 

 

MEN uspokaja: Dyrektorzy szkół nie będą powoływani bez konkursu

 

PiS zarzuca MEN, że chce upolitycznić szkoły i wybierać ich dyrektorów bez konkursu. Wiceminister edukacji uspokaja jednak, że konkursy będą nadal obowiązywać.

 

Była małopolska kuratorka oświaty Barbara Nowak w alarmistycznym tonie pisze w portalu X, że […]:

 

 

Z tym że to nieprawda. Zarzut upolitycznienia szkół można by za to postawić poprzedniej ekipie. To PiS próbował powierzyć większe kompetencje kuratorom oświaty przy okazji wprowadzenia głośnej ustawy „lex Czarnek”. Chciał m.in., by samorząd mógł odwołać dyrektora bez wypowiedzenia tylko z pozytywną opinią kuratora. […]

 

O co chodzi w zmianach proponowanych przez obecną koalicję rządzącą?

 

Wiceminister edukacji Henryk Kiepura w Kłobucku w połowie marca rzeczywiście mówił, że wkrótce rozpoczną się prace nad tym, by samorządowcy mogli powierzać funkcje dyrektorów na kolejną kadencję. […] Ale nie oznacza to, że dyrektorzy szkół będą wybierani bez konkursu. Chodzi o ponowne powierzenie tej funkcji po skończeniu kadencji. Apelowały o to same samorządy, jak również środowisko dyrektorów. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO) wysuwało takie postulaty od dawna.

 

– Myślę, że możliwość przedłużenia kadencji może być zachętą do ubiegania się o to stanowisko – mówił „Rzeczpospolitej” Marek Pleśniar, dyrektor biura OSKKO. […]

 

Chcemy odwrócić te przepisy – tłumaczy w rozmowie z „Wyborczą”. I uspokaja: – Kandydat na dyrektora wciąż będzie musiał stanąć do konkursu. Po pięciu latach, jeśli dyrektor się sprawdzi i samorząd uzna, że warto powierzyć mu tę funkcję ponownie, będzie mógł to zrobić już bez konkursu. Jednorazowo. Oczywiście, będą bezpieczniki w postaci opinii kuratoriów, rodziców i związków zawodowych.

 

Nie będzie więc tak, że strona społeczna nie będzie mogła się wypowiedzieć. […]

 

 

 

Cały tekst „MEN uspokaja: Dyrektorzy szkół nie będą powoływani bez konkursu”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.wyborcza.pl



Foto  www.zambrowiacy.pl

 

Na portalu OKO.press znaleźliśmy zamieszczony wczoraj (18 marca 2024 r.) tekst Aliny Czyżewskiej współpracowniczki Fundacji Wolność od Religii, a także członkini Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, którego treść dotyczy aktualnego tematu, jakim są rekolekcje dla uczniów. Oto obszerne jego fragmenty i link do pełnej wersji:

 

 

Rekolekcje nie „po bożemu”. Szkoła nadal wynajęta do obsługi religijnego kultu

 

Czas rekolekcji to faktycznie wyjątkowe dni, kiedy masowo naruszane jest w Polsce prawo, a Kościół katolicki wdziera się na teren świeckiego rzekomo państwa. Nowa władza na to przyzwala. Czy rodzice, których to irytuje, są bezradni? Zobacz, co można zrobić. […]

 

To wszystko nie są zjawiska nowe – w stanie permanentnego i powszechnego ignorowania rozdzielności państwa od Kościoła katolickiego trwamy od wielu lat. Tak wielu, że stan łamania prawa stał się „ustawieniem domyślnym” wielu szkół i samorządów, tj. organów prowadzących szkoły. Stanem, który traktujemy jako normę. I na który milcząco przyzwala nowa władza.

 

Czasami jest to wręcz samowola prawna – do której niestety przywykliśmy. Przykładowe praktyki szkół, naruszające prawo w religijnym „sezonie rekolekcyjnym”, to:

 

-odwoływanie niektórych zajęć edukacyjnych w ciągu dnia,

 

-zobowiązywanie kadr nauczycielskich do odprowadzania dzieci do kościoła i do pilnowania dzieci podczas rekolekcji odbywających się w szkole,

 

-organizowanie rekolekcji w szkole z pominięciem przepisów,

 

-skracanie lekcji z powodu rekolekcji,

 

-finansowanie przez gminy dowozu dzieci autokarem do kościołów na rekolekcje,

 

-oczekiwanie od wszystkich rodziców wypełnienia oświadczeń o wyrażeniu bądź niewyrażeniu zgody na udział dziecka w rekolekcjach.

 

 

Jako że Polska nie jest krajem wyznaniowym oraz zapewnia w Konstytucji poszanowanie każdej religii (nie tylko katolickiej), to powstała ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. […]

 

Jak podaje Dorota Wójcik, prezeska Fundacji Wolność od religii, Fundacja odbiera obecnie – w czasie trwających rekolekcji wielkopostnych przed Wielkanocą – po kilkadziesiat sygnałów dziennie o nieprawidłowościach w szkołach. Zgłaszają je rodzice, osoby uczące się, a także nauczycielki i nauczyciele. Grupy rodzicielskie na Facebooku puchną od zapytań i przykładów naruszeń, lokalne media opisują absurdalne przykłady, jak np. zamknięcie basenu „z powodu rekolekcji”, a i do piszącej te słowa trafia kilka tygodniowo próśb o pomoc.[…]

 

Na razie nie widać, aby ministra edukacji Barbara Nowacka próbowała uporządkować bałagan związany z rekolekcjami i religią w szkołach. W rozmowie z Rzeczpospolitą 14 marca 2024 zapowiedziała nawet, że „na przyszły rok przygotuje przepisy, które pozwolą nauczycielom na podejmowanie autonomicznych decyzji, czy chcą uczestniczyć w rekolekcjach czy nie. Nikt nie może być do tego zmuszany. Praktyki religijne są dla wielu osób ważne, ale nie może się to odbywać kosztem edukacji”.

 

Nauczyciel jako obywatel czy obywatelka już obecnie może podejmować „autonomiczne decyzje”, czy w swoim czasie prywatnym ma sama lub sam uczestniczyć w praktykach religijnych, a także, czy odprowadzać do kościoła swoje dzieci, czy nie. Nie potrzebuje na to nowych przepisów.

 

Natomiast w czasie pracy – finansowanej ze środków publicznych, w ramach której ma realizować zadania publiczne, a nie zadania wybranego kościoła – nauczycielowi kategorycznie nie wolno, nawet gdyby bardzo chciał, ani też gdyby dyrekcja bardzo „prosiła” – odprowadzać dzieci na rekolekcje.

 

Podobnie jak nie można oczekiwać „autonomicznej decyzji” nauczycielki, że odprowadzi uczennicę do lekarza czy na aikido, ponieważ nauczycielka nie jest nianią, ani guwernantką.[…]

 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz z Konkordatem, do obowiązków i zadań szkoły nie należy (i nie może należeć) organizowanie życia religijnego ani Kościołowi katolickiemu i jego wiernym, ani żadnemu innemu z ponad 180 zarejestrowanych kościołów i związków wyznaniowych w Polsce. Organizowanie życia religijnego wiernych to wyłączna rola kościołów i związków wyznaniowych.

 

Natomiast rola państwa określona została w artykule 25 Konstytucji: „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”.

 

To oznacza, że państwo polskie zapewnia prawne ramy, aby każdy z kościołów i związków wyznaniowych mógł bez przeszkód praktykować swoją religię, oraz zapewnia każdemu obywatelowi wolność sumienia i wyznania. Natomiast nie organizuje życia religijnego, ponieważ… Polska nie jest państwem wyznaniowym.[…]

 

Rola państwa powinna się kończyć na umożliwieniu kościołom i związkom wyznaniowym nauczania swojej religii w ramach państwowego systemu oświaty, przy czym pamiętać należy, że jest to nauczanie “gościnnie”. Każdy Kościół, nauczający swojej religii w szkole, jest swoistym “gościem” w systemie oświaty.

 

Dlatego oczekiwanie od szkół, dyrektorek czy nauczycieli wzięcia współodpowiedzialności za rekolekcje, jest absurdalnym roszczeniem. […]

 

Mamy już rok 2024, nowy rząd i nowe MEN, i nic nie stoi na przeszkodzie, by ministra Barbara Nowacka jednym podpisem usunęła z rozporządzenia bezprawny i dyskryminujący inne wyznania paragraf, ale niestety, nie zamierza tego zrobić. Dlatego ten tekst nie kończy się w tym momencie (a mógłby).

 

I musimy dalej jakoś mierzyć się z tym wadliwym zapisem i całą masą wynikających z niego patologii, dyskryminacji i naruszeń, mających codziennie miejsce w polskich szkołach.

 

Wychodząc więc od obowiązujących przepisów sformułuję trzy zasady, organizujące rekolekcyjny bałagan, a wynikające z prawa:

 

-Organizowanie rekolekcji nie jest zadaniem państwa.

 

-Szkoła nie jest organizatorem rekolekcji. Jest nim Kościół (parafia, proboszcz).

 

-Życie religijne to sprawa związku wyznaniowego, rodziców i dziecka. Nie szkoły.

 

Z nich wynika, że szkoła, w związku z rekolekcjami, jedynie:

 

-przyjmuje powiadomienie od związku wyznaniowego organizującego rekolekcje na co najmniej miesiąc przed terminem rozpoczęcia rekolekcji;

 

-w dniach rekolekcji zwalnia z obecności w szkole na trzy dni te dzieci, które chodzą na religię i uczestniczą w rekolekcjach.To znaczy, że w rubryce obecności wpisuje: “zwolniony/a”. Nie znaczy to, że szkoła prowadzi dzieci do kościoła albo wynajmuje busa, aby je zawieźć do sąsiedniej wsi do kościoła;

 

-jeżeli szkoła przewiduje, że zwolnionych dzieci będzie dużo, może – zgodnie z procedurami – zarządzić o odwołaniu zajęć dydaktycznych w te dni.

 

Każde inne działanie szkoły będzie naruszaniem prawa.[…]

 

Czytaj dalej »



Foto: www.dentonet.pl

 

Bartłomiej Chmielowiec – Rzecznik Praw Pacjenta

 

 

26 stycznia 2024 wiele mediów poinformowało o wystąpieniu Rzecznik Praw Pacjenta  do Barbary Nowackiej, aby rozważyła włączenie do programu nauczania nowego przedmiotu o nazwie „Wiedza o Zdrowiu”. Oto informacja o tej inicjatywie RPP, zaczerpnięta z oficjalnej strony Rzecznika: 

 

 

Edukacja zdrowotna w polskich szkołach. Rzecznik Praw Pacjenta wnioskuje o zmiany

 

Bartłomiej Chmielowiec – Rzecznik Praw Pacjenta, zwrócił się z apelem do Barbary Nowackiej, Ministry Edukacji Narodowej, o rozważenie włączenia do programu nauczania nowego przedmiotu o nazwie „Wiedza o Zdrowiu”, wzorowanego na przedmiocie „Wiedza o Społeczeństwie”. […]

 

W przesłanym piśmie, Rzecznik wyjaśnił, że wprowadzenie przedmiotu edukacji zdrowotnej do szkół umożliwi uczniom zdobycie umiejętności niezbędnych do podejmowania właściwych decyzji związanych m.in. ze zdrowiem, prawidłowym odżywianiem się, prawami i obowiązkami pacjenta, zrozumieniem znaczenia działań profilaktycznych oraz oceną skuteczności szczepień ochronnych. […]

 

W wielu rozwiniętych krajach Europy i na świecie praktykuje się edukowanie młodzieży w zakresie wiedzy o zdrowiu. Rzecznik przekazał również Pani Ministrze już opracowane scenariusze lekcji edukacyjnych oraz informator z zakresu praw pacjenta dla klas 1-3 szkół podstawowych, wraz z plakatem zawierającym opracowane prawa dziecka-pacjenta. Materiały zostały przygotowane wspólnie z Ośrodkiem Rozwoju Edukacji.

 

 

Treść wystąpienia RPO do Barbary Nowackiej   –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/rpp

 

x          x          x

 

 

9 marca 2024 roku na portalu „TERMRDIA” zamieszczono tekst zatytułowany „Szlachetne zdrowie – dziecko się nie dowie”.  Tekst zaczyna się od takiego podtytułu:

 

 

 Nie będzie dodatkowej godziny nauczania o zdrowiu w szkole

 

[…]

 

Kształcenie kompetencji zdrowotnych oraz budowanie właściwych postaw u dzieci i młodzieży przyczyni się do lepszego zarządzania własnym zdrowiem, częstszego unikania ryzykownych zachowań i ukształtowania otwartej postawy pełnej szacunku wobec innych – uzasadnił Bartłomiej Chmielowiec.

Czy rzecznik przekonywał polityków koalicji rządzącej? O to pytała w interpelacji Anna Dąbrowska-Banaszek z Prawa i Sprawiedliwości.

 

Odpowiedziała wiceminister w Ministerstwie Edukacji Narodowej Katarzyna Lubnauer.

 

[…]

 

Z uwagi na fakt, że w szkołach są już obowiązkowo realizowane treści nauczania z zakresu szeroko rozumianego zdrowia na wielu zajęciach edukacyjnych, a nauczyciele są zobowiązani dostosować realizowany program nauczania do potrzeb danej grupy uczniów, nie przewiduje się wprowadzania odrębnego, obowiązkowego przedmiotu w tym zakresie – stwierdziła w odpowiedzi na interpelację.

 

 

Cały tekstSzlachetne zdrowie – dziecko się nie dowie”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.termedia.pl

 

x          x          x

 

 

A tu dzisiaj taka niespodzianka, o której poinformował „Portal Samorządowy – Portal dla Edukacji”:

 

 

[…] Nowy przedmiot – edukacja o zdrowiu – będzie dobrze przygotowany i według obecnych szacunków wejdzie do szkół w 2026 r. – poinformowała w poniedziałek  w Wałbrzychu szefowa resortu edukacji Barbara Nowacka. […]

 

Jak zauważyła szefowa MEN, młodzi ludzie podkreślają, że szkoła musi przygotować się do XXI w. Szkoła musi dawać uczniom wiedzę, która pozwoli odnaleźć się w przyszłym, bardzo niewiadomym, jeszcze rynku pracy – mówiła.

 

Nowacka zwróciła też uwagę, że podczas spotkań z młodymi ludźmi poruszają oni bardzo często temat zdrowia. – Mówią o zdrowiu, w tym o zdrowiu psychicznym i odporności na otaczający świat, zdrowiu fizycznym i potrzebie rozwoju fizycznego – powiedziała.

 

Przypomniała, że kierowany przez nią resort oraz Ministerstwo Zdrowia pracują nad programem edukacji o zdrowiu dla młodych ludzi. –  O zdrowiu fizycznym, seksualnym, żywieniowym. Chcemy przez to wspierać młode osoby w tych wszystkich obszarach, które oni sami zgłaszają jako potrzebne w programie edukacji-powiedziała.[…]

 

 

Cały tekst „Edukacja o zdrowiu nie wejdzie do szkół w przyszłym roku”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/

 

 



Oto informacja, zamieszczona 15 marca 2024 na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich:

 

 

W kolejce po miejsce. Rzeczniczka Praw Dziecka interweniuje w sprawie MOW

 

Proces umieszczania dzieci w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych (tzw. MOW) jest zaburzony i nie następuje niezwłocznie – wynika z sygnałów przekazywanych przez sądy do Biura RPD. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do Ministerstwa Sprawiedliwości o pilną interwencję w tej sprawie.

 

Komisja do spraw kierowania nieletnich do młodzieżowego ośrodka wychowawczego została powołana przez Ministra Sprawiedliwości w związku z Ustawą z czerwca 2022 r. o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Do jej zadań należy m.in. kierowanie danej osoby do właściwej placówki z uwzględnieniem sytuacji nieletniego i ewentualnego stopnia stwarzanego zagrożenia.

 

Monika Horna-Cieślak, Rzeczniczka Praw Dziecka, zwraca uwagę, że brak pilnych rozstrzygnięć komisji stwarza ryzyko dla nieletniego. Opieszałość w wyznaczeniu właściwego ośrodka dostosowanego do indywidualnych potrzeb dziecka może opóźniać podjęcie przez niego nauki i realizację innych obowiązków nałożonych przez sąd.

 

Rzeczniczka zaapelowała do resortu sprawiedliwości o podjęcie w tej sprawie działań naprawczych oraz o informowanie Biura RPD o ich efektach. Jednocześnie poprosiła o przekazanie danych, ile aktualnie wniosków czeka na rozpatrzenie przez komisję.

 

 

Apel do MS ws. młodzieżowych ośrodków wychowawczych  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.brpd.gov.pl

 

 

 



Przed tygodniem informowaliśmy, że na nowych kuratorów oświaty czekają jeszcze województwa: lubuskie, mazowieckie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie oraz zachodniopomorskie. W tym tygodniu ta liczba zmalała do trzech. Oto Informacje, jakie wyczytaliśmy na stronie MEN:

 

 

2.03.2024

 

 

[…] Minister Barbara Nowacka wręczyła dzisiaj akt powołania na Mazowieckiego Kuratora Oświaty Wioletcie Krzyżanowskiej.[…]

 

Wioletta Krzyżanowska jest absolwentką Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego na kierunku pedagogika w zakresie kształcenia zintegrowanego. Ukończyła również studia podyplomowe w zakresie organizacji i zarządzania placówką oświatową, doradztwa zawodowego i personalnego oraz kadrowo- płacowym. Od 2007 roku pełniła funkcję Dyrektora Szkoły Podstawowej nr 323 im. Polskich Olimpijczyków w Warszawie. Jest prekursorem ograniczenia obowiązkowych prac domowych.

 

Od 8 stycznia 2024 r. Wioletta Krzyżanowska była pełniącą obowiązki mazowieckiego kuratora.

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/

 

x           x           x

 

15.03.2024

 

 

Sekretarz Stanu w MEN Katarzyna Lubnauer wręczyła dzisiaj w Ełku Jolancie Skrzypczyńskiej akt powołania na Warmińsko-Mazurskiego Kuratora Oświaty

 

-Jestem przekonana, że współpraca dyrektorów szkół z panią kurator będzie teraz lepsza. Rolą kuratora jest nadzór, ale przede wszystkim współpraca i wspomaganie szkół  – mówiła wiceminister Katarzyna Lubnauer. […]

 

Jolanta Skrzypczyńska jest nauczycielką chemii. Od 2010 roku pełniła funkcję dyrektora I LO im. Adama Mickiewicza w Olsztynie. W oświacie pracuje od ponad 40 lat.

 

Od 8 stycznia 2024 r. była pełniącą obowiązki Warmińsko-Mazurskiego Kuratora Oświaty.

 

x          x          x

 

Już tylko w trzech województwach kuratorami oświaty są osoby pełniące te obowiązki. Czekamy na powołanie  szefów tych urzędów, którzy wygrali konkursy  w województwach: lubuskim, świętokrzyskim oraz zachodniopomorskim.

 

 



W tym roku władze Łodzi ostatecznie zrezygnowały z organizowania scentralizowanych Targów Edukacyjnych i postanowiły, że będą się one odbywały w pięciu szkołach podstawowych, zlokalizowanych na terenie  pięciu byłych dzielnic miasta.  Oto plakat, informujący o lokalizacji i terminach tych wydarzeń:

 

 

Do dzisiaj takie „dzielnicowe” Targi Edukacyjne odbyły się w dwu szkołach:

 

 

28 lutego – w Szkole Podstawowej nr 33 przy ul. Lermontowa na Widzewie Wschodzie



 

 

 

 

 

Więcej zdjęć  – na fanpage SP nr 33 i filmik na Fb ŁCDNiKP

 

 

 

 

13 marca  –  w Szkole Podstawowej nr 169 przy ul. Napoleońskiej na Nowym Złotnie.

 

 

 

Czytaj dalej »



Dzisiaj, na wspólnej konferencji prasowej, Barbara Nowacka i Adam Szłapka zachęcali  do zakładania Szkolnych Klubów Europejskich.  Oto co o tym można przeczytać w najnowszej informacji zatytułowanej „Załóż Szkolny Klub Europejski”, zamieszczonej na stronie MEN:

 

 

Konferencja prasowa Adama Szłapki i Barbary Nowackiej

 

 

-Polska młodzież powinna mieć możliwość rozmawiania o przyszłości, a tą przyszłością dla Polski jest Unia Europejska. Dlatego zachęcamy z ministrem Adamem Szłapką do aktywizacji w ramach klubów europejskich powiedziała Minister edukacji*. – Zachęcamy nauczycieli i młodzież do włączenia się w inicjatywę rozbudowy i odbudowy Klubów Europejskich – dodała.

 

Barbara Nowacka podkreśliła, że na temat Unii Europejskiej funkcjonują szkodliwe stereotypy i fake newsy. – Jeżeli szkoła jest miejscem, w którym uczyć mamy odporności młodzieży na fake newsy, to też jest miejscem na dobrą debatę i rzeczowe argumenty w sprawach obywatelskich i europejskich – dodała.

 

Minister Adam Szłapka – Minister ds. UE przypomniał, że 1 maja będziemy obchodzić 20. rocznicę wejścia Polski do Unii Europejskiej. – Dwadzieścia lat temu weszliśmy do Unii Europejskiej, a rok wcześniej tę niezwykle ważną decyzję podjęliśmy w referendum akcesyjnym – podkreślił Adam Szłapka.

 

Dodał, że dołączenie do struktur europejskich i świata zachodniego było marzeniem pokoleń Polaków, marzyliśmy o rozwoju gospodarczym, o bezpieczeństwie, a także o wartościach. Niezwykle ważną rolę w tamtych czasach odegrały szkolne i uniwersyteckie kluby europejskie. To one edukowały i informowały społeczeństwo o Unii i miały wpływ na poparcie dla naszej integracji. Przypomniał, że Szkolne i Uniwersyteckie Kluby Europejskie powstały ponad 20 lat temu i miały umożliwić zdobywanie i utrwalanie wiedzy o Europie, Unii Europejskiej i o jej instytucjach.

 

Masz pytania jak założyć Szkolny Klub Europejski? Napisz: ske@kprm.gov.pl 

 

 

 

List Barbary Nowackiej i Adama Szłapki do dyrektorów szkół*, nauczycieli* i uczniów*  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/

 

 

*Nas zaskoczył w tym teście nie tylko brak ulubionej w tej ekipie formy feminatywu i tytułowanie pani Nowackiej ministrem, ale także skierowanie listu wyłącznie do adresatów płci męskiej….

 

 

 

Relacja z konferencji prasowej Adama Szłapki i Barbary Nowackiej n.t. „Szkolne Kluby Europejskie”  –  TUTAJ

 

 



Wczoraj (12 marca 2024 r.) na stronie MEN zamieszczono informację o konferencji prasowej

 

Zadbamy o sprawność fizyczną uczniów – program Sportowe Talenty

 

 

Jednym z zadań edukacji jest troska o dobre zdrowie i o dobrą sprawność ruchową dzieci i młodzieży – powiedziała Minister Edukacji Barbara Nowacka podczas wspólnej konferencji z Ministrem Sportu i Turystyki Sławomirem Nitrasem na temat programu Sportowe Talenty.

 

 

-Jeśli młodzież ma być zdrowa, odporna i silna, musi mieć zapewnione dobre zajęcia ruchowe dostosowane do ich potrzeb, możliwości i wiekupowiedziała minister Nowacka.

 

Począwszy od roku szkolnego 2023/2024 nauczyciele wychowania fizycznego w marcu i kwietniu będą monitorować sprawność fizyczną uczniów szkół podstawowych (IV-VIII) i ponadpodstawowych. Monitoring będzie polegał na przeprowadzaniu na zajęciach wychowania fizycznego czterech testów, których wyniki nauczyciel wpisze do specjalnie przygotowanej bazy.

 

-Podjęliśmy się ambitnego zadania, przebadania, zbudowania systemu diagnozy umiejętności kompetencji ruchowych wszystkich uczniów od IV klasy szkoły podstawowej wzwyżpowiedział minister Nitras. Dodał, że badania rozpoczęły się 1 marca i będą przeprowadzane we wszystkich szkołach w Polsce

 

Minister Nowacka podkreśliła, że z testu sprawności nie będzie oceny i test nie będzie wpływał na ocenę z przedmiotu wychowanie fizyczne. – Nie chodzi o rywalizację, nie chodzi o ocenę. Chodzi o podnoszenie kompetencji sportowych dzieci i młodzieży – doprecyzowała.

 

Barbara Nowacka zapewniła, że dane uczniów będą bezpieczne.

 

-Zainteresowany konkretnym wynikiem klub będzie mógł zostawić swoje dane kontaktowe w systemie, a zgłoszenie zostanie przekazane do szkoły ucznia. To rodzice lub opiekunowie zdecydują, czy chcą odpowiedzieć w imieniu dziecka na ofertę klubu lub związku sportowego. Przeprowadźmy testy i zobaczmy, w jakim miejscu są polskie dzieci i w jaki sposób możemy je wspomóc w rozwoju ruchowym – zaapelowała do nauczycieli minister Nowacka.

 

-Zdrowe dziecko, uczestniczące w zajęciach sportowych to dziecko znacznie lepiej się uczące. Znacznie lepiej przyswajające wiedzę i pewne siebie – podsumowała.

 

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/



7 marca na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich opublikowano informację o piśmie, jakie Marcin Wiącek skierował do Ministry Barbary Nowackiej w sprawie projektu rozporządzenia MEN, zmieniającego rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów, a także treść odpowiedzi, jaką otrzymał z MEN. Oto fragmenty tej informacji oraz linki do obu tych pism:

 

 

Uwagi Rzecznika dla MEN do projektu zmian rozporządzenia o pracach domowych.

Odpowiedź resortu

 

 

Foto:  no limit pictures/iStock

 

> Całkowity zakaz prac domowych – nawet jeśli dotyczyłby jedynie klas I-III szkoły podstawowej – oraz odstąpienie od ich oceniania może być postrzegane jako niezgodne z deklaracjami o potrzebie wzmocnienia pozycji nauczycieli oraz autonomii szkół

 

> Tworzenie propozycji reform oświaty powinno dokonywać się z udziałem ekspertów, m.in. z dziedziny dydaktyki. Zasadne byłoby również przeprowadzenie szerokich konsultacji społecznych.

 

> Z ankiet dla nauczycieli wynika, że większość popiera jedynie ograniczenie prac domowych (68,5 proc.), a za całkowitą ich likwidacją opowiada się tylko ok. 8 proc. Nauczyciele chcieliby, aby w pierwszej kolejności zmieniły się podstawy programowe, a dopiero potem zadań do wykonania w czasie wolnym.

 

> AKTUALIZACJA 7.03.2024: Projekt rozporządzenia zostanie zmodyfikowany: w przepisie mówiącym o pisemnych i praktycznych pracach domowych termin „prace praktyczne” zostanie zastąpiony terminem „prace praktyczno-techniczne”. Druga modyfikacja dotyczyć będzie dopuszczenia zadawania przez nauczycieli w klasach I-III szkoły podstawowej prac domowych usprawniających tzw. motorykę małą – odpowiada wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer

 

[…]

 

Tworzenie propozycji reform oświaty powinno dokonywać się z udziałem ekspertów, m.in. z dziedziny dydaktyki. Zasadne byłoby również przeprowadzenie szerokich konsultacji społecznych. Wyniki ankiety dla „Dziennika Gazety Prawnej” wskazują, że większość nauczycieli popiera jedynie ograniczenie prac domowych (68,5 proc.), podczas gdy za całkowitą ich likwidacją opowiedziało się tylko ok. 8 proc. Ankietowani nauczyciele chcieliby, aby w pierwszej kolejności zmieniły się podstawy programowe, a dopiero potem nastąpiła redukcja zadań do wykonania w czasie wolnym.

 

Uzasadnienie projektu stwierdza, że efektywność prac domowych zależy od ich jakości, a nie liczby. Przepisy o randze ustawowej wskazują jednak, że ocena, czy zadanie domowe spełni swoją funkcję, powinna należeć do nauczyciela. Zgodnie bowiem z art. 12 ust. 2 Karty nauczyciela, ma on prawo do swobody stosowania takich metod nauczania i wychowania, jakie uważa za najwłaściwsze spośród uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne, oraz do wyboru spośród zatwierdzonych do użytku szkolnego podręczników i innych pomocy naukowych.

 

Zgodnie z Prawem oświatowym szkoła ma prawo nakładać obowiązki na ucznia poprzez określenie ich w swoim statucie. Całkowity zakaz prac domowych – nawet jeśli dotyczyłby jedynie klas I-III szkoły podstawowej – oraz odstąpienie od ich oceniania mogą być zatem postrzegane jako niezgodne z deklaracjami o potrzebie wzmocnienia pozycji nauczycieli oraz autonomii szkół. Z uwagi zaś na uregulowanie tych kwestii w ustawie, projektowane rozporządzenie może zostać ponadto uznane za wkraczające w materię ustawową, co nie powinno mieć miejsca z uwagi na hierarchię źródeł prawa w Polsce.

 

Stosowanie projektowanych przepisów może powodować pewne trudności. Wyrażenie „praktyczne prace domowe” może być bowiem rozumiane w różny sposób. […]

 

Nie ulega wątpliwości, że dzieci i młodzież mają prawo do wypoczynku i czasu wolnego, a także do rozwijania zainteresowań. Z badań wynika, że uczniowie i uczennice często są przemęczeni, a ponadto nie wierzą, że ich wysiłek w domu ma sens i że zostanie doceniony. Prace domowe nie mogą być również traktowane jako sposób radzenia sobie ze zbyt rozbudowaną podstawą programową.

 

Problemy te są zgłaszane od dawna. W związku z tym w 2019 r. RPO skierował wystąpienie generalne do MEN, w którym apelował o analizę kwestii zadań domowych w świetle aktualnych badań naukowych. W sprawie tej interweniowali także poprzedni Rzecznicy Praw Dziecka.

 

Kolejnym działaniem Rzecznika było zorganizowanie spotkań z przedstawicielami edukacyjnych organizacji społecznych. W ich wyniku powstał poradnik #zadaNIEdomowe, zawierający propozycję opracowania reguł dotyczących prac domowych w taki sposób, aby były one rzeczywiście dostosowane do indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz możliwości psychofizycznych uczniów danej szkoły.

 

Na stronie promującej poradnik zamieszczono m. in. narzędzia debat, pomocne w procesie wspólnego ustalenia reguł, a także dobre praktyki, czyli relacje szkół, którym już udało się inaczej zorganizować kwestię prac domowych. Informacje o inicjatywach podejmowanych przez szkoły zebrano na stronie RPO pod adresem https://www.rpo.gov.pl/pl/content/men-z-sympatia-o-akcji-zadaniedomowe. Jedną z propozycji autorów poradnika było wpisanie własnego modelu pracy do dokumentów szkolnych (statutu, regulaminu, systemu oceniania).

 

 

Odpowiedź Katarzyny Lubnauer, sekretarz stanu w MEN

 

Napływające od lat do Ministerstwa Edukacji Narodowej zgłoszenia o nadmiernym obciążeniu uczniów pracami domowymi wskazują, że dotychczasowe rozwiązanie polegające na tym, że szkoły same decydowały o szczegółowych warunkach i sposobie oceniania wewnątrzszkolnego, w tym o tym, czy wśród nich stosować ocenianie prac domowych, nie zdaje egzaminu. Również wyjaśnienia udzielane przez MEN w tej kwestii, podkreślające że liczba i zakres prac domowych powinny być dostosowane do wieku i możliwości psychofizycznych uczniów, nie odnoszą skutku.

 

Czytaj dalej »