Archiwum kategorii 'Aktualności'

Na oficjalnej stronie Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” także znaleźliśmy materiał, informujący o jej aktywności w sprawach środowiska nauczycielskieo. Lecz w jakże innych obszarach….

 

 

 

 

Warszawa, 31 stycznia 2025 r.

 

Spotkanie połączonych Rad do Spraw Rodziny, Edukacji i Wychowania oraz Rady do Spraw Ochrony Zdrowia działających  w ramach Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie Rzeczypospolitej

 

Spotkanie miało miejsce 31 stycznia 2025 roku w Pałacu Prezydenckim. Krajowy Sekretariat Nauki Oświaty NSZZ „Solidarność” reprezentował przewodniczący Waldemar Jakubowski.

 

Obrady poświęcone zostały nowemu przedmiotowi: edukacja zdrowotna w odniesieniu do projektu Rozporządzenia MEN z dnia 15 listopada 2024 roku zmieniającego rozporządzenie w sprawie ramowych planów nauczania dla publicznych szkół. Zagadnienie zostało poddane analizie z perspektywy medycznej, pedagogicznej oraz psychologii rozwojowej. Obrady prowadzili prof. dr hab. Andrzej Waśko Przewodniczący Rady do Spraw Rodziny, Edukacji i Wychowania oraz prof. dr hab. Piotr Czauderna Przewodniczący Rady do Spraw Ochrony Zdrowia.

 

Perspektywę pedagogiczną i psychologiczną przedstawili dr Szymon Grzelak Prezes Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej oraz dr Zbigniew Barciński Prezes Stowarzyszenia Pedagogów „Natan”.

 

Doktor Grzelak, na wstępie swojej wypowiedzi, stwierdził, że najbardziej aktualne badania IBE wyraźnie wskazują, że wychowanie do życia w rodzinie spełnia swoją funkcję i jest w pełni akceptowalne w środowisku. Zaznaczył także, że ewentualne wprowadzenie edukacji zdrowotnej będzie sprzeczne z art. 48 Konstytucji, a także będzie istotnym źródłem konfliktów wśród rodziców, kadry pedagogicznej i uczniów, ponieważ nie bierze pod uwagę różnych poglądów na sprawę seksualność, jakie istnieją w polskim społeczeństwie.  Problemów takich nie sprawia zaś WDŻ. Edukacja zdrowotna w swojej istocie jest też sprzeczna z wyzwaniami demograficznymi i kulturowymi, przed jakimi stanie, a właściwie już staje, nasze społeczeństwo. Ignorowane są też dwudziestopięcioletnie zasoby przedmiotu WDŻ w postaci programów, podręczników, kadry, doświadczeń, dostępnych pomocy. Stwierdził także, że założony  przez MEN brak kosztów regulacji w żaden sposób nie przystaje do rzeczywistości, koszty będą musiały być i to niemałe.[…]

 

Dr Zbigniew Barciński w swoim wystąpieniu „Zmiana ideału wychowawczego” dokonał porównania podstaw przedmiotu WDŻ i edukacja zdrowotna. W wychowaniu do życia w rodzinie wartością podstawową była rodzina i małżeństwo, wzorcem aktywności seksualnej była miłość małżeńska i płodność, podobnie jak panowanie nad popędami, akceptacja własnej płci i świadomość dojrzałości. […]

 

W drugiej części wystąpień dr n. o zdr. Magdalena Krysińska – Pisarek kierownik Zakładu Kształcenia i Komunikacji w Zdrowiu Publicznym – Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego przekazała wiele cennych informacji i analiz dotyczących obecnego stanu zdrowia dzieci młodzieży. […]

 

Podczas spotkania wyraźny sposób zarysowała się rozbieżność między postrzeganiem problemów związanych z edukacją zdrowotną przez lekarzy i pedagogów. Większość członków Rady do Spraw Ochrony Zdrowia wyrażała akceptację i zrozumienie dla edukacji zdrowotnej, natomiast pedagodzy, wpisując przedmiot w szerszy kontekst i rozumiejąc lepiej i dojrzalej problemy edukacji i wychowania, byli przeciwni temu przedmiotowi. Najlepszym tego przykładem było wystąpienie pana Piotra Hartmanna Sekretarza Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, który stwierdził, że upowszechnienie wiedzy o zdrowiu automatycznie zapewni jego poprawę, co wzbudziło rozbawienie wśród doświadczonych pedagogów.

 

Dr Waldemar Jakubowski Przewodniczący Krajowego Sekretariatu Nauki i Oświaty zreferował z kolei opinie KSOiW na temat edukacji zdrowotnej, jakie zostały przesłane do MEN. Na wstępie stwierdził, że konstrukcja podstaw jest wewnętrznie sprzeczna, jedne ich elementy nie wynikają z drugich, zawierają wiele zapisów przeniesionych bezpośrednio z dokumentów WHO, tłumaczonych zresztą dość niechlujnie i bez związku z obecną rzeczywistością szkolną. Zapisy podstaw są wzajemnie wykluczające się i budzą zaniepokojenie także w aspekcie wychowawczym, autorzy  podstaw zakładają akceptację zachowań i postaw, które w żadnym przypadku nie są zgodnie ze zdrowym rozsądkiem i akceptowane. Dotyczy to przede wszystkim zachwiania własnej podmiotowości, która ma zostać podporządkowana założeniom inkluzji. Deklarowany optymizm życiowy, panowanie nad emocjami w sposób redukujący osobowość,  niejasny model rodziny, zachwianie proporcji między obowiązkami rodziców i uczniów, afirmacja postaw anormatywnych seksualnie i społecznie, a także elementy ideologii klimatyzmu, wyrażające się na przykład w zalecanej diecie planetarnej. Sama konstrukcja dokumentu budzi wątpliwości, a podział na 5 różnych rodzajów zdrowia nie wytrzymuje krytyki naukowej. Zagadnienia konieczne ze względu na naukę o zdrowiu są już nauczane od przedszkola do klas szkoły podstaw ponadpodstawowej, nie ma żadnego żadnej potrzeby tworzenia nowego przedmiotu. Funkcję tę spełniają przedmioty już istniejące tak obowiązkowej jak i nadobowiązkowe: biologia, EDP, WOS, podstawy przedsiębiorczości, godziny do dyspozycji wychowawcy, czy też WDŻ. Nie ma obecnie w systemie też odpowiednio wykwalifikowanych specjalistów, którzy mogliby na tak wysokim, założonym poziomie, nauczać planowanego przedmiotu. Przewodniczący KSNiO stanął także w obronie nauczycieli WDŻ, ich dorobku i zaangażowanie w proces wychowania dzieci młodzieży, jego bagatelizowanie jest skandaliczne.

 

 

Przewodniczący KSOiW

dr Waldemar Jakubowski

 

 

 

Komunikat ze spotkania w pałacu prezydenckim 31 – 01-2025   –  TUTAJ

 

 

 

 

 

Źródło: www.snio-solidarnosc.pl

 



 

Prezydium ZG ZNP stwierdza, że stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli przedstawione przez Ministra Edukacji w projekcie rozporządzenia w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagradzania za pracę w dniu wolnym od pracy, nie spełniają oczekiwań środowiska nauczycielskiego i nie wypełniają deklaracji rządu o godnym wynagradzaniu i odbudowaniu prestiżu zawodu nauczyciela.

 

Proponowane rozwiązanie pogarsza sytuację nauczycieli w stosunku do innych grup zawodowych, nie niweluje też spłaszczenia wynagrodzeń między nauczycielami rozpoczynającymi pracę w zawodzie a nauczycielami mianowanymi. Potwierdza to konieczność wprowadzenia systemowych i długofalowych rozwiązań w zakresie wynagrodzeń nauczycieli.

 

W związku z tym Prezydium Zarządu Głównego ZNP domaga się niezwłocznego rozpoczęcia procedowania obywatelskiego projektu ZNP „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli” – zgodnie z deklaracją przyspieszenia sejmowych prac nad obywatelskim projektem ZNP złożoną przez premiera Donalda Tuska w listopadzie 2024 r. podczas XLIII Krajowego Zjazdu Delegatów ZNP. […]

 

 

 

 

Źródło: znp.edu.pl

 

 

 

 



Takie inicjatywy –  i działania – jak to o które opisała na swoim fejsbukowym profilu Ewa Radanowicz zasługują na upowszechnienie. Co niniejszym czynimy – yrożnienie fragmentów tekstu podkreśleniami i pogrubioną czcionką – redakcja OE:

 

 

Cała prawda na stół … muszę, bo się uduszę …

 

Od kilku miesięcy wędrujemy z Pawłem Palczyńskim – Zachodniopomorskim Kuratorem Oświaty w Szczecinie po województwie zachodniopomorskim i robimy tysiące kilometrów …

 

Dlaczego?

 

Dlatego, żeby poznać realne warunki funkcjonowania edukacyjnego świata w naszym województwie i zaplanować kierunki rozwoju, które pozwolą na zmianę, ale po swojemu! Bez presji, ale krok po kroku do przodu!

 

Jak?

 

Odbywając spotkania z:

– dyrektorami,

– organami prowadzącymi,

– zainteresowanymi nauczycielami, psychologami, pedagogami, osobami, którym zależy … zależy na sensownym działaniu… cokolwiek by to nie miało oznaczać.

 

Organizując:

– nadradydyrektorów,

– Hackathony edukacyjne,

– wizyty w szkołach, przedszkolach,

– powiatowe debaty.

 

Szkoląc się razem z pracownikami KO.

 

Organizując wsparcie.

 

Po co?  – Po to,

 

-aby „zobaczyć” jak jest!

 

-aby usłyszeć jak jest!

 

-aby podejmować działania, które będą odpowiedzią na realne potrzeby! ZADANIE z gatunku MEGA TRUDNYCH! zadań specjalnych typu „sprawy niemożliwe załatwiamy od ręki! Na CUDA trzeba poczekać”

 

-aby … chodź to BARDZO TRUDNE … usłyszeć czego ludzie potrzebują od Kuratora, żeby było im lepiej, sensowniej, efektywniej …

 

A tymczasem … tymczasem ZBIERAMY PRAWDĘ o tym jak funkcjonują przedszkola i szkoły (chyba tak jest w całej Polsce … chyba…)

 

-Ludzie mówią, a kurator (I ZA TO GO BARDZO PODZIWIAM!!!) uważnie słucha i NIE DAJE ZŁOTYCH RAD … słucha i czasami zabiera głos w tej dyskusji … ze zrozumieniem i empatią … w prawdzie i dużym zaufaniem do ludzi, którzy na codzień ROBIĄ EDUKACJĘ!

 

-Ludzie mówią … o brakach kadrowych, agresywnych rodzicach i bezsensie prawnego chaosu!

 

-Ludzie mówią … o potrzebie „WYSPY SPOKOJU” (to teraz będzie moje ulubione i często wypowiadane stwierdzenie!!!!) O potencjale jaki mogliby wykorzystać, ale nie mają kiedy, bo pomysły gonią pomysły … a za rogiem kolejna reforma i dalej zmiany, zmiany, zmiany …

 

Co z tym wszystkim zrobimy … zrobimy to co się da:

 

-kurator przekazuje potrzeby w MEN ,

 

-dyrektorzy wydziałów Wspamagania i Nadzoru Iwona Rydzkowska, Mariusz Dubojski czuwają nad sprawną komunikacją i „ociepleniem” … to ocieplenie nie oznacza kryzysu

 

-wizytatorzy moderują swoją pracę i nawiązują współpracę, relacje i szeroko rozumiane wsparcie (trudne, trudne, trudne..)

 

-ekspertki ds. rozwoju Ewa Radanowicz – blog i Anna Walkowiak składają wizyty w szkołach, wspierają w planowaniu rozwoju, uczestniczą w spotkaniach … rozmawiają … „zarażają entuzjazmem”, proponują, pomagają, słuchają …

 

-zespół ludzi zaproszonych do współpracy POMAGA, DORADZA i jest GOTOWY do wsparcia!

 

Czy to wszystko wystarczy???????? Pewnie nie, ale jesteśmy w drodze … tymczasem:

 

-wzmocniło się ZAUFANIE … dyrektorzy mówią: „już się nie boję jak dzwoni telefon z Kuratorium Oświaty”, „Dziękuję, że mi pani pomogła w wytyczaniu kierunków rozwoju… teraz robimy mniej, a efektywniej”, „tak, tak wiem, że mogę spokojniej realizować plan rozwoju, który miałam/miałem na konkursie … kurator mówił, żeby to robić to robię”, itp.

 

-dyrektorzy zaczęli się sieciować … tak oddolnie!

 

-można poprosić o pomoc,

 

-w sprawach trudnych nie szukamy winnych, szukamy rozwiązań!!!!

 

 

Za chwilę kończą się powiatowe debaty … jeszcze kilka i zacznie się czas INTENSYWNEGO ROZWOJU … Jak? Po swojemu !!! Bo dyrektorzy i nauczyciele w zachodniopomorskim to profesjonaliści ! Tego się trzymamy! […]

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/ewa.radanowicz.1/



Oto zamieszczona dzisiaj (10 lutego 2025r.) na stronie MEN informacja:

 

Zespół do spraw edukacji klimatycznej

 

Wiceminister Joanna Mucha wręczyła powołania członkom zespołu do spraw edukacji klimatycznej. Nominacje odebrało 36 osób. Członkami zespołu zostali przedstawiciele organizacji klimatycznych, przedstawiciele świata nauki, nauczyciele, przedstawiciele samorządów.

 

 

-Edukacja klimatyczna jest nam wszystkim niezwykle potrzebna. Musimy przygotować uczniów do życia w zmieniającym się świecie i na rynku pracy, gdzie tzw. zielone kompetencje mogą okazać się kluczowemówiła wiceminister Joanna Mucha i poinformowała o powołaniu zespołu ds. edukacji klimatycznej, w skład którego wchodzi 36 specjalistów z bardzo różnych dziedzin.

 

-Chcemy, aby ten zespół wspierał Ministerstwo Edukacji Narodowej w tworzeniu podstawy programowej. Nie planujemy nowego przedmiotu – zależy nam na tym, by edukacja klimatyczno-środowiskowa była obecna na każdym etapie kształcenia i pojawiała się w różnych przedmiotachdodała wiceminister i podkreśliła, że edukacja klimatyczno-środowiskowa ma być holistyczna, interdyscyplinarna i ponadprzedmiotowa, a jednocześnie osadzona w kontekście lokalnym, tak by dawała uczniom poczucie sprawczości.

Zadania Zespołu

 

Zadaniem Zespołu jest przygotowanie propozycji rozwiązań w zakresie edukacji klimatycznej w szkołach, w szczególności w obszarach dotyczących: podstawy programowej kształcenia ogólnego, infrastruktury szkolnej, współpracy z organizacjami pozarządowymi, szkolenia i przygotowania kadry pedagogicznej, współpracy z rodzicami uczniów.

 

W posiedzeniach zespołu mogą uczestniczyć, z głosem doradczym, osoby zaproszone, których kwalifikacje, wiedza lub doświadczenie mogą być przydatne w realizacji zadań zespołu, oraz przedstawiciele organizacji młodzieżowych działających na rzecz klimatu w Polsce.

 

 

Zarządzenie Ministra Edukacji z dnia 20 grudnia 2024 r. w sprawie powołania Zespołu do spraw Edukacji Klimatycznej  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/

 

 

x           x           x

 

 

Ten kolejny przejaw aktywności MEN odnotowano dzisiaj także na „Portalu dla Edukacji”. Oto kilka fragmentów tego tekstu i link  do jego pełnej wersji:

 

Edukacja na nowych zasadach. MEN wprowadzi zmiany w każdym przedmiocie

 

[…]

 

>Edukacja klimatyczna jest nam wszystkim niezwykle potrzebna. Zmiana, która wiąże się z trendem klimatycznym, zdefiniuje nasze życie – powiedziała Joanna Mucha.

 

>Nie chcemy tworzyć oddzielnego przedmiotu edukacja klimatyczna, chcemy, by edukacja klimatyczna pojawiała się na każdym przedmiocie – zaznaczyła.

 

>Poinformowała o powołaniu zespołu do spraw edukacji klimatycznej. – Chcemy, żeby zespół stanowił wsparcie dla Ministerstwa Edukacji Narodowej przy tworzeniu podstawy programowej – wskazała.

 

[…]

 

Wiceszefowa MEN zapytana przez dziennikarzy, ile godzin w semestrze będzie poświęconych temu tematowi, zaznaczyła, że trudno byłoby to określić.

 

Czyli np. wtedy, kiedy mówimy o stosunkach wodnych, żebyśmy mogli o tym mówić na bardzo różnych przedmiotach. Nawet na historii można sięgnąć do przykładów różnych wydarzeń klimatycznych i pokazać, w jaki sposób one zadziałały i jakie konsekwencje spowodowały” – dodała.[…]

 

 

Cały tekst „Edukacja na nowych zasadach. MEN wprowadzi zmiany w każdym przedmiocie”  –  TUTAJ

 

 

 



 

Siedziba Wydziału Edukacji UMŁ przy ul. Krzemienieckiej 2B

 

 

Z prawie tygodniowym opóźnieniem udostępniamy Raport z konsultacji społecznych dotyczących projektu Polityki rozwoju edukacji Miasta Łodzi 2030+. Za jego opracowanie odpowiadał Wydział Edukacji UMŁ. Aby czytający, zwłaszcza nie będący mieszkańcami tego miasta, byli lepiej wprowadzeni w meritum, przypominamy nasze poprzednie informacje o owym przedsięwzięciu władz Miasta Łodzi:

 

14 stycznia 2025 r.

O projekcie Polityki rozwoju edukacji Miasta Łodzi 2030+  –  TUTAJ

 

28 stycznia 2025 r.

Czy łódzki Magistrat już systemowo lekceważy prawo dostępu do informacji publicznej!  –  TUTAJ

 

 

Oto ten, tak długo wyczekiwany, raport:

 

 

Konsultacje społeczne miały na celu zebranie od mieszkańców Miasta Łodzi propozycji i opinii na temat projektu rozwoju edukacji Miasta Łodzi 2030+. Formularz konsultacyjny wraz z materiałami informacyjnymi dotyczącymi przedmiotu konsultacji były dostępne w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Łodzi (http://bip.uml.lodz.pl/; na stronie internetowej Urzędu Miasta Łodzi (www.lodz.pl/decydujemy; www.uml.lodz.pl/edukacja); w sekretariacie Wydziału Edukacji w Departamencie Pracy, Edukacji i Kultury Urzędu Miasta Łodzi przy ul. Krzemienieckiej 2B.Ponadto materiały informacyjne zawierające projekt Polityki rozwoju edukacji Miasta Łodzi 2030+ dostępne były na tablicach ogłoszeń Urzędu Miasta Łodzi oraz rozesłane do jednostek pomocniczych Miasta Łodzi – Rad Osiedli.

 

Przebieg konsultacji

 

Konsultacje społeczne dotyczące projektu rozwoju edukacji Miasta Łodzi 2030+ prowadzone były w okresie od dnia 9 grudnia 2024 r. do dnia 9 stycznia 2025 r. w następujących formach:

 

1) spotkania konsultacyjnego umożliwiającego wymianę propozycji i opinii, które odbyło się w dniu 16 grudnia 2024 r. w sali warsztatowej przy ul. Juliana Tuwima 10 w Łodzi w godzinach 17.00-19.00;

 

2) zbierania propozycji i opinii drogą elektroniczną z wykorzystaniem formularza konsultacyjnego w terminie od dnia 9 grudnia 2024 r. do dnia 9 stycznia 2025 r. Spotkanie konsultacyjne w dniu 16 grudnia 2024 r. prowadzili moderatorzy: Joanna Kamińska i Krzysztof Wilski.

 

Podczas spotkania konsultacyjnego obecni byli przedstawiciele Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Łodzi: […]

 

 

 

Pełna treść Raportu z konsultacji społecznych dotyczących projektu Polityki rozwoju edukacji Miasta Łodzi 2030+ 

 –  TUTAJ

 

x           x           x

 

 

Projekt „Polityka rozwoju edukacji Miasta Łodzi 2030+”  –   TUTAJ

 

 

 

P.s.

Komentarz redakcyjny do tej informacji opublikujemy w najbliższych dniach [WK]



Jak to najczęściej miewało miejsce – w poniedziałek przed południem zamieszczamy najnowszy tekst Jarosława Pytlaka z bloga „Wokół Szkoły”. Tym razem jest to krótka analiza reformatorskiej inicjatywy IBE skierowanej do środowiska przedszkoli oraz jego własny projekt ankiety do tego samego środowiska – z linkiem do jej kwestionariusza i narzędziem przesłania. Zachęcamy do spopularyzowania tego projektu wśród znanych sobie pracowników przedszkoli!

 

 

 

Pracownicy przedszkoli wobec planu reformy

 

W ramach prac nad reformą edukacji Instytut Badań Edukacyjnych skierował ankiety do nauczycieli przedszkoli, klas 1-3 oraz 4-8 szkoły podstawowej. W części wstępnej pierwszej z nich czytamy:

 

IBE-PIB szuka możliwości włączenia jak najszerszego grona nauczycieli do projektowania zapisów i rozwiązań, które:

a) przybliżą treść podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej do potrzeb i oczekiwań nauczycieli,

 

b) będą dobrym punktem wyjścia do organizacji pracy w przedszkolu i szkole i ułatwią wdrożenie proponowanych zmian, w tym wzmacnianie najważniejszych kompetencji i sprawczości.

 

W tak nakreślonych celach kryją się dwa założenia, które mogą być dyskusyjne dla adresatów. Po pierwsze, że treść podstawy programowej wychowania przedszkolnego jest odległa od ich potrzeb i oczekiwań. Po drugie, że niezbędna jest zmiana organizacji pracy nauczycieli w przedszkolu, w oparciu o nową podstawę programową, czyli podstawa wymaga zmiany.

 

Oczywiście cele te należy rozpatrywać w kontekście całej reformy, która – oparta o profil absolwenta, w tym wymienione w nim kompetencje oraz postawioną na piedestale sprawczość – ma objąć wszystkie etapy powszechnej edukacji, także przedszkole. O ile jednak w ostatnich latach mocno wybrzmiewał postulat zmiany podstaw programowych edukacji szkolnej (z wyjątkiem kształcenia zintegrowanego), o tyle o przedszkolach w tym kontekście nie było słychać. Nawet tzw. „odchudzanie podstaw programowych” w 2024 roku nie dotyczyło wychowania przedszkolnego i pierwszego etapu edukacji szkolnej. Po co więc ruszać coś, co, być może, funkcjonuje dobrze?! Niestety, ankieta IBE nie stwarza respondentom możliwości opowiedzenia się za pozostawieniem status quo. Co więcej, nie pozwala im również na zaprezentowanie opinii, jakich zmian potrzebują, żeby ich placówki mogły funkcjonować lepiej.

 

Trudno oczekiwać, że IBE nagle zmieni swój sposób komunikacji, poddając pod społeczną dyskusję istotę planowanych zmian, a nie tylko drugorzędne aspekty kwestii wcześniej odgórnie przesądzonych. Przygotowałem więc alternatywną ankietę, której celem jest wysondowanie nastawienia nauczycieli przedszkoli do planowanej reformy programowej, oraz danie im możliwości wskazania zmian najbardziej przez nich pożądanych.

 

Oczywiście nie mam takich możliwości organizacyjnych, jak IBE, ale liczę, że z pomocą ludzi dobrej woli i mediów społecznościowych uda mi się zebrać odpowiedzi, których zestawienie opublikuję następnie na blogu i przekażę do wiadomości osób prowadzących prace nad reformą.

 

Ankieta, która znajduje się po podanym poniżej linkiem, podobnie jak ta IBE, nie ma charakteru naukowego. Jest jedynie sondażem. Nie zbiera danych osobowych respondentów i nie pozwala ich później zidentyfikować; przetwarzanie udzielonych odpowiedzi ogranicza się do ich statystyki.

 

 

Ankieta „Pracownicy przedszkoli wobec planu reformy programowej”  –  TUTAJ

 

 

Źródło:www.wokolszkoly.edu.pl/blog/



Oto informacja, którą pozyskaliśmy z fejsbukowego profilu Konrada Ciesiołkiewicza:

 

 

 

 

Wystartował wielki pilotaż programu „Peer Support” * nastawiony na wsparcie rówieśnicze w sytuacjach kryzysów psychicznych oraz ich prewencję w szkołach ponadpodstawych.

 

Program zarządzany jest przez Fundacja Rozwoju Systemu EdukacjiMirosław Marczewski z Zespołem, Instytut Edukacji Pozytywnej wraz z Ministerstwo Edukacji Narodowej i Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej.

 

Jego celem jest zbudowanie systemu pomocy i praktyczne objęcie nim jak największego grona młodych ludzi. Jego efektem mają być także rekomendacje dla instytucji publicznych dla rozwoju systemu.

 

Dziękuję najmocniej za zaproszenie do rady eksperckiej programu. Mam i będę miał ogromną przyjemność współpracować, między innymi, z Min. Paulina Piechna-Więckiewicz, Prof. Jacek Pyżalski Dr Halszka Witkowska Dominik Kuc Lucyna Kicińska Justyna Żukowska-Gołębiewska Dr Aleksandra Lewandowska i wiele innych znakomitych osób.

 

Programy nastawione na sieć wsparcia rówieśniczego mogą być jednymi z najskuteczniejszych. Często (bez urazy) lamentujemy nad kryzysem kondycji psycho-spoļecznej młodych ludzi. Chcę wierzyć, że ich trudne i traumatyczne doświadczenia, przy mądrym wsparciu, mogą prowadzić do czegoś na wzór społecznego „wzrostu potraumatycznego” – pozytywnego przewartościowania. To oni będą siłą napędową bardziej empatycznego i refleksyjnego społeczeństwa w przyszłości.

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/permalink.php?story_

 

 

 

*Więcej o programie „Peer Support”  – TUTAJ, a także o 6 filarach tego projektu –  TUTAJ

 

 

 



W ramach naszych poszukiwań wartych upowszechnienia materiałów trafiliśmy na zamieszczony dzisiaj na portalu „Strefa Edukacji” tekst autorstwa Katarzyny Mazur, zatytułowany „Kto nie rokuje, musi odejść. Sekrety sukcesów elitarnych liceów”. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:

 

 

Rankingi liceów co roku wywołują duże emocje. Szkoły z czołówki chwalą się sukcesami swoich uczniów i przyciągają tłumy kandydatów. Ale czy wysoka pozycja w zestawieniu i złota odznaka jakości  rzeczywiście świadczy o jakości nauczania? A może to raczej rezultat indywidualnej pracy uczniów i wsparcia korepetytorów? A może jeszcze innych po cichu rozgrywanych praktyk?

 

[…]

 

Elitarne licea przyciągają najlepszych absolwentów szkół podstawowych. Proces rekrutacji sam w sobie tworzy selekcję, dzięki której w szkole uczą się osoby już zmotywowane i zdolne. Nauczyciele mogą więc pracować z grupą uczniów o wysokim potencjale intelektualnym, co bez wątpienia ułatwia osiąganie dobrych wyników. Wysoka konkurencyjność rekrutacji to jedna strona medalu, drugą jest cicha selekcja w trakcie trwania roku szkolnego. Ci, którzy nie wytrzymają tempa i presji odchodzą sami lub są do tego skłaniani.

 

Znam przypadki, w których osobom nie spełniającym pewnego pułapu oferowano „ultimatum”. W jednym skrajnym przypadku było to powiedziane wprost: zaliczę ci semestr, jeśli zmienisz szkołęwspomina absolwentka jednego ze złotych liceów. – Nie umiem tego jednoznacznie ocenić, rozumiem, że w szkole jest się po to, aby się uczyć. Jeśli ktoś nie chce tego robić, to ma setki innych możliwości do wyboru i to jest na swój sposób uczciwe, bo spotykamy się pod szyldem tej szkoły, aby realizować wspólny cel. Z drugiej jednak strony czułam, że łatwiej nauczycielom pozbyć się problemu niż go rozwiązywać. W końcu ktoś tę osobę tam przyjął.

 

Nagłe obniżenie poziomu lub brak zainteresowania nauką może być wynikiem złożonych problemów lub objawem wypalenia uczniowskiego. To stan, w którym uczniowie tracą motywację do nauki, odczuwają chroniczny stres oraz obniżoną samoocenę. Badania przeprowadzone przez Instytut Edukacji Pozytywnej wśród 9 tysięcy dzieci w wieku 6-17 lat wykazały, że aż 73% uczniów doświadcza objawów wypalenia uczniowskiego.

 

Niezdrową rywalizację między uczniami napędza system oceniania i społeczne oczekiwania. Psychologowie od lat zwracają uwagę, że takie podejście może prowadzić do przemęczenia, stresu oraz problemów emocjonalnych u dzieci. Problem w tym, że w „wyścigu szczurów” starują także nauczyciele.

 

Z przykrością obserwowałam napięcia wśród nauczycieli, którzy prześcigali się w osiągnięciach swoich uczniówwspomina emerytowana nauczycielka jednego z liceów oznaczonych złotą tarczą perspektyw. – Sukcesy kolegów i koleżanek potrafią pogłębiać poczucie własnej porażki i wzmagać potrzebę osiągnięcia podobnych. Oczywiście do pewnego stopnia jest to zdrowe i motywujące. Robi się jednak problem, gdy sukcesów nie potrafi się uwspólnić. A tak się dzieje w wielu, wielu szkołach. Jak gdyby nauczyciel tego czy innego przedmiotu miał monopol na kształcenie ucznia w danej dziedzinie.

 

Mało się mówi o rywalizacji nauczycieli, ale jest to problem, który da się zaobserwować. Wstydliwy problem, do którego nie łatwo przyznać się wprost. Ale który widać w mimochodem rzucanych pytaniach o stopień realizacji materiału, o ilość przeprowadzonych sprawdzianów, o zajęcia dodatkowe. Rywalizacji sprzyja też często sama dyrekcja.[…]

 

Badania i rozmowy z uczniami pokazują, że duża część maturzystów uczęszczających do najlepszych szkół korzysta z korepetycji. Zewnętrzni nauczyciele pomagają w indywidualnym przygotowaniu do egzaminów, nadrabianiu zaległości czy rozwijaniu talentów. Pojawia się więc pytanie: czy to liceum podnosi poziom ucznia, czy też uczniowie sami pracują na swoje wyniki, przy wsparciu pozaszkolnym?

 

Szacunki wskazują, że rynek korepetycji w Polsce może osiągać wartość nawet 4 miliardów złotych rocznie. I od dawna już nie są to zajęcia zarezerwowane dla uczniów z trudnościami w nauce. […]

 

Zapytaliśmy o tę kwestię panią Agnieszkę Potocką, dyrektor XIV LO im. Stanisława Staszica w Warszawie, szkoły, która zajęła pierwsze miejsce w Rankingu Liceów i Techników Perspektywy 2024.

 

Pewnie wielu naszych uczniów korzysta z korepetycji – zakłada dyrektorka „Staszica”. – Nie wiem tego. Wiem jednak, że tworzymy w szkole takie warunki, by korzystać nie musieli. Prowadzimy koła i warsztaty przygotowujące do wszystkich olimpiad w jakich biorą udział uczniowie. Mamy w tym ogromne doświadczenie. Co roku mamy listę chętnych do udziału w tych zajęciach również z innych warszawskich szkół. Każdy uczeń, który chce się uczyć uzyska w naszej szkole wsparcie i wskazówki do pracy tak, by mógł osiągnąć sukces na miarę swoich możliwości. […]

Nie jest jednak tak, że „złote licea” są jedynie ośrodkami wywierania presji lub że z uwagi na przyciągnięcie najlepszych uczniów są to „samograje”, nie wymagające od nauczycieli specjalnie wytężonej pracy. Byłoby to bardzo uproszczone i krzywdzące podsumowanie.

 

To efekt bardzo ciężkiej pracy nie tylko uczniów ale również nauczycieli naszej szkołymówi Agnieszka Potocka. – Mamy uczniów wyjątkowo uzdolnionych, ale jednocześnie wymagają oni od nas nauczycieli wyjątkowo dużo. Nauczyciele są mentorami uczniów i ich przewodnikami w przygotowaniu do konkursów i olimpiad.

 

Praca z uczniem zdolnym też jest dla nauczyciela wymagającym wyzwaniem. I wydaje się krzywdzące umniejszanie ich roli w osiąganych przez uczniów wynikach.[…]

 

Rankingi pokazują tylko fragment układanki

 

Ranking nie uwzględnia takich czynników jak atmosfera w szkole, poziom wsparcia psychologicznego czy rozwoju osobistego uczniów. Tymczasem sukces maturalny to tylko fragment edukacyjnej układanki. Ważne są także kompetencje społeczne, umiejętność współpracy czy zdolność radzenia sobie z presją.

 

Bez wątpienia sukces maturalny jest możliwy w każdym liceum. Droga jaką się do niego dochodzi jest indywidualna dla każdego z uczniów, a szkoła powinna mu na niej towarzyszyć.

 

 

 

Cały tekst Kto nie rokuje, musi odejść. Sekrety sukcesów elitarnych liceów”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.strefaedukacji.pl

 

 

 

 

 



Poniżej zamieszczamy wybrane fragmenty obszernego tekstu Piotra Brzózki, zamieszczonego dzisiaj na internetowej stronie < wyborcza.pl ŁÓDŹ >. Z całym tekstem można zapoznać się po kliknięciu linku do strony gazety:

 

 

„Niemożliwe, by nikt nie zauważył, że Wojtek chce uciekać od życia”. Po śmierci licealisty

 

Foto: shutterstock.com

 

– W „lepszych” szkołach przemoc jest bardziej wysublimowana. Może nie ma bicia, ale jest wykluczenie. Znam przykład dziewczynki zaszczutej przez grupę ze złotej warszawskiej dzielnicy tylko dlatego, że jej rodziców nie stać było na określone ubranie – mówi prof. Mariusz Jędrzejko. […]

 

15-letni Wojtek, uczeń drugiej klasy I liceum ogólnokształcącego im. Bolesława Chrobrego w Piotrkowie Trybunalskim, popełnił samobójstwo. Badając okoliczności tragedii, prokuratura sprawdza, czy chłopiec był wcześniej nękany przez rówieśników.

Szkoła, do której uczęszczał nastolatek, od lat jest wysoko notowana w edukacyjnych rankingach. Mówi się, że to „fabryka przyszłych prawników i lekarzy”. Jednocześnie jednak pojawiają się kolejne niepokojące doniesienia odnośnie przemocowych relacji między uczniami. Tuż po nagłośnieniu sprawy Wojtka, „Onet” opublikował wstrząsającą relację Joanny, byłej uczennicy „Chrobrego”, która w 2023 roku również targnęła się na swoje życie – na szczęście nieudanie. Wyznała, że była prześladowana latami. W jej sprawie interweniowało kuratorium. […]

Piotr Brzózka: – Piotrków Trybunalski wciąż przeżywa samobójczą śmierć 15-letniego Wojtka. Wiele osób twierdzi, że wcześniej chłopiec mógł paść ofiarą przemocy ze strony rówieśników. Prokuratura bada ten wątek. Ale też mówi się o innych uwarunkowaniach tragedii, pozaszkolnych, bardziej osobistych. Pracuje pan w tym mieście, z pewnością więc odbiera różne sygnały. Co dziś można odpowiedzialnie powiedzieć o sprawie?

 

Prof. Mariusz Jędrzejko: – To, że jest ona przedmiotem licznych komentarzy i domniemywań. Moi koledzy i koleżanki, którzy są pedagogami, obawiają się, czy sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan. Bo pojawiają się w mieście informacje, że chłopiec był ofiarą hejtu ze strony dwóch rówieśników, dzieci osób w Piotrkowie znanych. I tego nie mówią ludzie, którzy nie znają się na rzeczy. To są zawodowcy.

 

Generalnie natomiast trzeba szukać odpowiedzi na pytanie: dlaczego regularnie podejmujemy temat śmierci młodych ludzi, natomiast nie dociekamy istoty zjawiska? Czy to będą dziewczynki w Lublinie i Warszawie, czy chłopiec w Piotrkowie, mówimy zazwyczaj o skutkach. […]

 

P.B. – Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2024 roku życie odebrało sobie 127 osób poniżej 19. roku życia. W tej grupie wiekowej mieliśmy też ponad dwa tysiące prób samobójczych, szczęśliwie nieudanych.

 

M.J. – A to oznacza, że myśli samobójcze mogło mieć 20-40 tysięcy młodych ludzi. Aby oszacować tę wielkość, stosuje się przelicznik, mnożąc liczbę prób przynajmniej razy dziesięć. Jest to więc realny problem, niestety podejmowany dopiero wtedy, kiedy są ofiary śmiertelne. […]

 

P.B. – Liceum, do którego chodził Wojtek, uchodzi za elitarne. Choć mogłoby się wydawać, że w takich szkołach przemoc nie powinna występować, z tej konkretnej szkoły i z wielu innych podobnych w całej Polsce, docierają niepokojące sygnały. Dziwi to pana?

 

M.J. — Jaki jest miernik elitarności? Co to znaczy „elitarna szkoła? Jeśli to taka, po której więcej uczniów dostaje się na bardzo dobre uczelnie państwowe, to mówimy tylko o jednym wyznaczniku. Ale nie ma to nic wspólnego ze strukturą relacji społecznych.

 

W tak zwanych elitarnych szkołach kładzie się największy nacisk na edukację, bo to jest ambicją nauczycieli, uczniów, rodziców. Jest presja wewnętrzna i zewnętrzna na wyniki, ale często brakuje wsparcia społecznego dla dzieci.

 

Mam doświadczenie od 2007 roku w szkoleniach dla rad pedagogicznych. W ubiegłym roku byłem w 73 szkołach, więc mogę to stwierdzić w sposób odpowiedzialny.

 

Wiadomo, że dzieci z takich szkół potrzebują większego wsparcia w zakresie odreagowania po bardzo ciężkiej nauce. Żeby mówić o prawdziwej elitarności, musielibyśmy dokonać rzetelnej oceny: czy w tych placówkach są większe zespoły psycho-pedagogiczne, czy przeznacza się większe pieniądze na rozwiązywanie problemów i różnorodne wsparcie. Jeśli tego nie ma, można mówić jedynie o szkołach, które chcą mieć wysokie wyniki edukacyjne. […]

 

P.B. – Życie współczesnych nastolatków w dużej mierze toczy się poza szkołą, a nawet poza światem realnym. A ten wirtualny często okazuje się jeszcze bardziej niebezpieczny, choćby z tego względu, że trudniej jest dostrzec zjawiska takie, jak hejt.

 

M.J. – Nieprawda. My po prostu nie chcemy tego dostrzegać. Kluczowym elementem mojej pracy są cyber-zaburzenia. Zajmuję się ludźmi nadużywającymi oraz ofiarami technologii cyfrowych i wirtualnych sieci społecznych. Gdybyśmy tylko przyjęli zasadę, że wszystkie telefony dzieci i młodzieży do 18. roku życia mają wgrane i aktywne programy kontroli rodzicielskiej, nie mielibyśmy przynajmniej połowy występujących patologii.

 

Ale proszę spróbować wyjaśnić rodzicom, że 12-letnia córka nie może mieć Tik-toka. Matka mi mówi, że jestem ze średniowiecza, bo przecież wszyscy mają. Żyjemy w obłędzie.

 

System psychiatryczny, psychologiczny, logo-terapeutyczny nie wytrzymuje takiej liczby pacjentów. Nie dlatego, że jesteśmy mierni, tylko dlatego, że rodzice w ogóle nie chcą słuchać specjalistów. Kierują się filozofią materialną. Skoro możemy coś dać dziecku, to dajemy, bo jest XXI wiek. Ja zawsze wtedy odpowiadam: G… prawda, mózg dziecka rozwija się od tysięcy lat tak samo, nie można go przebodźcowywać. […]

 

P.B. – Jest też druga strona medalu. Dyrektor liceum, do którego chodził zmarły tragicznie Wojtek, jest zatrwożony skalą hejtu, który spadł teraz na szkołę i jej uczniów. Nie znamy jeszcze ustaleń prokuratury, nie ma niezbitych dowodów na to, że chłopiec był nękany, a jeśli tak – przez kogo konkretnie. Ale są spekulacje, po cichu padają nazwiska, a głośno dostaje się całej społeczności. Co dla większości dzieciaków jest sytuacja fatalną. Jest dobre rozwiązanie w tej chwili?

 

M.J. – Powinniśmy oczekiwać od prokuratury i policji, by sprawa została błyskawicznie rozwiązana. W pełni powinny zostać przejrzane zasoby social mediów chłopca, co pozwoli uzyskać odpowiedź na najważniejsze pytania. Czy prokuratura zaczęła to robić tego samego dnia, kiedy nastąpiła śmierć? Czy uwzględniono wszystkie możliwe czynniki? Czy po kilku tygodniach od tego zdarzenia na biurku prokuratora leży pełen przegląd zapisów z Messengera, Instagrama, Tik-toka i każdego innego miejsca, w którym był on zalogowany?

 

Nie chcę prorokować. Współczuję społeczności szkolnej, ale nie byłbym zwolennikiem formułowania dalekosiężnej myśli, że wszyscy uczniowie dramatycznie tę sytuację przeżywają. Życie po tylu dniach toczy normalnie.

 

Jestem za tym, by ze śmierci w szkole nie robić czarnego święta. Opieką trzeba otoczyć przede wszystkim najbliższych przyjaciół i rodzinę tego chłopca, to oni najbardziej cierpią. Nauczyciele powinni odpowiedzieć sobie na pytanie: czy był jakikolwiek sygnał? Uczniowie – czy ktoś słyszał coś niepokojącego? A jeśli słyszał, dlaczego nie zwrócił się do specjalistów: psychologa, pedagoga, wychowawcy. Moje doświadczenie wskazuje, że młodzi ludzie na ogół wiedzą o sygnałach zwiastujących tragedię i na ogół nie idą z tym do nauczyciela, który przecież powinien być edukacyjnym przyjacielem.

 

 

 

Cały tekst „”Niemożliwe, by nikt nie zauważył, że Wojtek chce uciekać od życia”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.lodz.wyborcza.pl/lodz/

 

 

 



Prawie 14 miesięcy po objęciu władzy przez rząd  „Koalicji 15 października” MEN wspólnie z CBA przekazały wczoraj taką informację:

 

 

W ramach realizacji porozumienia o współpracy pomiędzy Ministerstwem Edukacji Narodowej a Centralnym Biurem Antykorupcyjnym, CBA wszczęło 4 lutego br. kontrolę dotyczącą programu „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty znanego powszechnie jako „Willa plus”.

 

W czasie spotkania z przedstawicielami Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Ministerstwo Edukacji Narodowej zadeklarowało pełną współpracę w ramach działań kontrolnych podejmowanych przez CBA, w tym zapewnienie pełnego dostępu do dokumentacji.

 

W spotkaniu towarzyszącym wszczęciu kontroli wzięły udział m.in. sekretarz stanu Katarzyna Lubnauer oraz sekretarz stanu Joanna Mucha.

 

Celem obowiązującego porozumienia pomiędzy MEN a CBA jest współpraca w zakresie koordynowania działań i wymiany informacji dotyczących Programów: „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania” oraz „Inwestycje w Oświacie”.

 

Czynności kontrolne zostały przewidziane do realizacji do 4 maja 2025 r.

 

W związku ze stwierdzonymi licznymi nieprawidłowościami w realizacji programów inwestycyjnych, MEN złożyło też zawiadomienia do prokuratury oraz właściwych służb.

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/