
Archiwum kategorii 'Aktualności'
Foto: Instagram.com/stowarzyszenie_tolerado
Na stronie OKO.press zamieszczono dziś tekst Antona Ambroziaka, zatytułowany „Tęczowy Piątek już jutro: cztery największe przekłamania i manipulacje przeciwników akcji”. Uwzględniając aktualność tego tematu – zamieszczamy jego fragmenty i link do jego pełnej wersji:
Na dzień przed „Tęczowym Piątkiem” w sabotaż akcji wspierającej młodzież LGBT w szkołach zaangażowali się wszyscy przeciwnicy.
MEN wymyślił konkurencyjne święto – „Szkoła Pamięta” – poświęcone zmarłym bohaterom. Zachęca, by tego dnia nauczyciele i uczniowie wybrali się np. na cmentarz. Kuratoria podległe ministerstwu straszą dyrektorów dołączających do akcji złamaniem przepisów oświatowych.
Fundacja „Mamy i Taty” prosi rodziców, żeby zostawili dzieci w domach, a „Ordo Iuris” przygotowuje dla nich „gotowce” – oświadczenia o konieczności wydania każdorazowej zgody na prowadzenie zajęć antydyskryminacyjnych czy edukacji seksualnej.
Rzecznik Praw Dziecka w krótkim wpisie na twitterze dyscyplinuje dyrektorów, MEN oraz Rzecznika Praw Obywatelskich: „Szkoła musi być wolna od ideologii”.
Episkopat w podobnym tonie przypomina oświadczenie Komisji Wychowania Katolickiego z 2018 roku, w którym stwierdza, że „szkoła nie jest miejscem na propagowanie środowisk LGBT”.
Na posterunku są też prawicowe media. TVP Info w alarmistycznym tonie nadaje: „Uwaga, nadciąga tęczowy piątek. Rodzicu, możesz ochronić swoje dziecko”.
OKO.press chroni przed bzdurami i chaosem informacyjnym. Obalamy cztery największe przekłamania i manipulacje dotyczące „Tęczowego Piątku” w szkołach:
„Antykoncepcja i nauka o współżyciu seksualnym nie jest namawianiem do seksu” – uważają Polacy pytani przez IBRiS na zlecenie DGP i RMF FM.
To lead artykułu Klary Klinger i Patrycji Otto, zamieszczonego wczoraj w „Gazecie Prawnej” pod tytułem „Czy chcemy dzieci uczyć o seksie?”. Powstał on na podstawie badania, przeprowadzonego na zlecenie „Dziennika Gazety Prawnej” i RMF FM przez sondażownię IBRiS. Oto fragmenty tej publikacji:
Źródło: www.twitter.com/IBRiS_PL
Z sondażu przeprowadzonego przez IBRiS dla DGP i RMF FM wynika, że niemal 80 proc. uważa, że zajęcia z edukacji seksualnej powinny być prowadzone w szkole – i to już od podstawówki. Za takim rozwiązaniem optuje niemal 47 proc. badanych. Ale widać wyraźny podział wiekowy oraz ze względu na płeć: aż 94 proc. ankietowanych między 25. a 29. rokiem życia jest za edukacją od podstawówki. Również kobiety częściej niż mężczyźni są za wcześniejszym rozpoczęciem tego rodzaju nauki – różnica wynosi 10 pkt proc. (52 versus 42 pkt proc.).
Jednocześnie badani przyznają, że to rodzice nadal powinni pozostawać głównym źródłem informacji o seksie – tak uważa 60 proc. badanych. Dla prawie 30 proc. główną odpowiedzialność ponosić powinna szkoła. Wszyscy są natomiast zgodni, że dzieci nie powinny czerpać wiedzy od rówieśników czy z internetu.
Zapytaliśmy również o to, co może stanowić zachętę do seksu. […]
Zdaniem ankietowanych przez IBRiS – nauczanie o współżyciu seksualnym czy o antykoncepcji nie stanowi zachęty do seksu. Tak mówiło 68 proc. respondentów. Jednak już jedna piąta (ok. 20 proc.) uważała, że może taką zachętą być. Najbardziej zgodni z taką opinią są zwolennicy PiS i osoby po pięćdziesiątce. […]
Cały artykuł „Czy chcemy dzieci uczyć o seksie?” – TUTAJ
Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl
Wczoraj na oficjalnej stronie ZG ZNP pojawił się komunikat: ”Zarząd Główny ZNP podjął dziś uchwałę ws. kontynuowania protestu”. Oto jego treść:
– Zarząd Główny ZNP postanowił kontynuować Ogólnopolską Akcję Protestacyjną Pracowników Oświaty – poinformował dziś prezes ZNP Sławomir Broniarz. – W ankiecie, którą Związek przeprowadził we wrześniu, 55 proc. respondentów opowiedziało się „za niewykonywaniem pozastatutowych zadań w swojej szkole/przedszkolu/placówce”. Umownie nazwaliśmy tę formę akcji protestacyjnej protestem włoskim. Jest to protest w obronie godności i prestiżu zawodu nauczyciela. Protest w obronie podstawowych praw pracowniczych. […]
– Chodzi nam o pokazanie, jak wiele rzeczy nauczyciele zwyczajowo wykonują, choć nie należą one do ich obowiązków. Chodzi o przestrzeganie przepisów dotyczących czasu pracy nauczycieli – mówił szef ZNP. – Dlatego tak ważne jest by wiedzieć, które zadania zlecane przez dyrektora nie należą do naszych obowiązków (jak np. dokonywanie wewnętrznej ewaluacji szkoły, spisywanie wyposażenia sali lekcyjnej), albo za które możemy domagać się wynagrodzenia (np. za godziny nadliczbowe przepracowane w czasie kilkudniowej wycieczki szkolnej*).
Udział w tzw. proteście włoskim jest indywidualną decyzją nauczyciela-nauczycielki. Przystępowanie do niego będzie procesem rozłożonym w czasie.
Źródło: www.kph.org.pl
Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar po raz kolejny wystąpił dziś do MEN w sprawie bezprawnych działań resortu i kuratorów oświaty, ukierunkowanych na uniemożliwianie organizowania w szkołach tzw. „Tęczowych Piątków”:
Przed „Tęczowym Piątkiem” Rzecznik przypomina MEN, jak przestrzegać praw uczniów i rodziców oraz dlaczego ważna jest edukacja antydyskryminacyjna
Kuratorzy mogą kontrolować szkoły, ale nie mogą tropić „Tęczowych Piątków”;
Szkoła może zaprosić do udziału w akcji wychowawczej organizację pozarządową za zgodą rady rodziców. Nie jest wymagana zgoda wszystkich rodziców;
Przeciwdziałanie akcjom antydyskryminacyjnym godzi w prawa uczniów – obowiązkiem szkół jest edukacja antydyskryminacyjna, a udział rodziców w wychowaniu dzieci należy wspierać poprzez większy udział rad rodziców w życiu szkoły ;
To kolejne wystąpienie RPO do MEN w tej sprawie, ale pierwsze do obecnego szefa resortu Dariusza Piontkowskiego
Jak stanowi Prawo oświatowe, do wychowawczych zadań szkoły należy rozwijanie wśród uczniów postaw tolerancji i otwartości światopoglądowej, a także zapewnienie każdemu uczniowi bezpieczeństwa i warunków do prawidłowego rozwoju – przypomina RPO Adam Bodnar na wstępie wystąpienia do szefa MEN przed kolejnym „Tęczowym Piątkiem” (25 października 2019 r.).
Zwraca uwagę, że dzieci nie będą bezpieczne i nie zrealizują swego prawa do edukacji, jeśli nie wyeliminujemy ze środowiska szkolnego dyskryminacji, uprzedzeń i motywowanej nimi przemocy. Jedynym sensownym narzędziem jest tu edukacja antydyskryminacyjna.
– Kwestii wychowawczej roli szkoły nie sposób rozpatrywać jednak bez uwzględniania prawa rodziców do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami – dodaje RPO. – Prawo to wynika zarówno z Konstytucji, jak i wiążącego Polskę Protokołu nr 1 do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
Jak zauważa RPO, musimy zatem zrównoważyć prawo rodziców do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami oraz prawo dziecka do otrzymania edukacji. Dlatego w szkole potrzebna jest rada rodziców, bo to ona gwarantuje rodzicom realny wpływ na działania wychowawcze szkoły. A zatem MEN – jeśli naprawdę chce wspierać prawa rodziców – powinien przede wszystkim zachęcać szkoły do tworzenia takich rad.
Analiza działań kuratorów po Tęczowym Piątku 2018
RPO wyjaśnia, dlaczego zwalczanie przez MEN akcji „Tęczowy Piątek” budzi jego poważne zastrzeżenia. Po zeszłorocznej akcji RPO prosił resort edukacji o wyjaśnienia działań podjętych wobec szkół. Nie doczekawszy się zadawalających odpowiedzi, zaczął sam zbierać informacje w kuratoriach. Odpowiedzi wzbudziły wątpliwości, więc RPO chce je zawczasu przypomnieć szefowi MEN :
Jak zapowiedział Prezes ZNP Sławomir Broniarz: „22 października Zarząd Główny ZNP podejmie uchwałę o projekcie obywatelskim. – Pójdziemy do nowo wybranego Sejmu i poprzez tryb procedowania sejmowego będziemy chcieli zwiększyć poziom wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli.” [Źródło: www.prawo.pl/oswiata/]
Problem w tym, że jutro w Sejmie nie będzie nowowybranych posłów i senatorów, że nie będzie ich tam do 12 listopada, że nowego rządu, a więc i nowego ministra edukacji nie będzie jeszcze przez wiele następnych tygodni.
Powstaje pytanie: Jaki sens ma rozpoczynanie właśnie teraz protestu, określanego przez centrale związkowe „strajkiem włoskim”. I co to właściwie jest ten „włoski strajk”?
Sporo wyjaśnia tekst „Strajk włoski to nie strajk”, zamieszczony dzisiaj na portalu PRAWO.PL, którego autorem jest Robert Stępień – radca prawny w Kancelarii Raczkowski Paruch. Przytaczamy ten artykuł w całości – pogrubienia czcionek jego fragmentów – także (bo niektóre to redakcja portalu PRAWO.PL) redakcja OE:
Foto: www.raczkowski.eu
Robert Stępień – radca prawny w Kancelarii Raczkowski Paruch
Strajk włoski narusza prawo. Jest sprzeczny z podstawowymi obowiązkami pracownika wynikającymi z istoty stosunku pracy. Stanowi naruszenie w szczególności obowiązku wykonywania pracy rzetelnie, zgodnie z umową o pracę – uważa radca prawny Robert Stępień z Kancelarii Raczkowski Paruch.
Strajk włoski jest nielegalny. Nazwa strajk jest w tym przypadku myląca. Nie jest to bowiem typowy strajk, ale de facto inna niż strajk akcja protestacyjna w rozumieniu przepisów o rozwiązywaniu sporów zbiorowych – prowadzenie akcji protestacyjnej w takiej formie jest niezgodne z tymi przepisami.
Strajk włoski bez podstawy prawnej
Stan zawieszenia trwa…
Jak informowaliśmy – dzień po „Dniu Edukacji Narodowej” Prezydium ZG ZNP przyjęło uchwałę ws. przeprowadzenia ogólnopolskiej akcji informacyjnej w ramach Ogólnopolskiej Akcji Protestacyjnej Pracowników Oświaty.
Także wtedy władze ZNP poinformowały, że wystąpiły do Ministra Edukacji Narodowej o podjęcie rozmów na temat wprowadzenia rozwiązań, gwarantujących nauczycielom i innym pracownikom pedagogicznym wynagrodzenie za pracę powyżej 40 godzin tygodniowo (w tym podczas wycieczek i tzw. zielonych szkół), oraz zapewniających nauczycielom i innym pracownikom pedagogicznym minimalne dobowe i tygodniowe okresy odpoczynku.
Dzień później, 16 października, „Gazeta Prawna” zamieściła artykuł Artura Radwana, zatytułowany „Niepewny strajk włoski w szkołach i przedszkolach. Krytyka płynie ze wszystkich stron”. Oto jego pierwsze akapity:
Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) zdecydował w ostatniej chwili, że strajk włoski nie rozpocznie się 15 października, ale tydzień później, czyli 22 października. Do tego czasu ma być prowadzona kampania informacyjna dla nauczycieli.
Oficjalnym powodem takiej decyzji jest mnogość pytań z terenu o zasady protestu. Sławomir Broniarz, szef ZNP, zaznaczył również, że nauczyciele mają obawy, czy z powodu strajku nie spotkają ich szykany ze strony pracodawców – postępowania dyscyplinarne lub nawet zwolnienia (pisaliśmy o tym wczoraj). Szefowie placówek oświatowych mają jednak nadzieję, że pomysł strajku umrze śmiercią naturalną.
–Dyrektorzy i nauczyciele wcale nie żyją tym protestem. Wydaje się, że nawet związkowcy zdają sobie sprawę, że nie cieszy się on dużym poparciem. Kwietniowy strajk udało się zorganizować na fali nastrojów wśród pracowników oświaty. Ale po podwyżkach i zapowiedzi kolejnych wzrostów wynagrodzeń już nie ma takich planów – mówi Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. Tłumaczy, że nauczyciele wolą poczekać na zmiany zapowiadane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.[…]
Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl
x x x
W czwartek ta sama gazeta zamieściła informację, zatytułowaną „Nauczyciele z Forum Związków Zawodowych prowadzą własny protest w oświacie”. Oto jej fragmenty:
Wczoraj „Dziennik Łódzki” zamieścił artykuł Macieja Kałacha o długim, lecz zawierającym pełną informację o jego treści tytule: „Licea Ogólnokształcące w Łodzi z największym przyrostem wiedzy. Badanie Edukacyjnej Wartości Dodanej dla łódzkich LO. 17 szkół z EWD na plus”. Oto jego fragmenty i link do całości:
Źródlo: www.dzienniklodzki.pl
Eksperci podlegli Ministerstwu Edukacji Narodowej wyliczyli właśnie Edukacyjną Wartość Dodaną (EWD) dla liceów ogólnokształcących za lata 2017-2019. Ten wskaźnik ma – lepiej niż „goły” wynik matury – oceniać pracę szkoły. Prezentujemy 17 z 43 przebadanych w Łodzi ogólniaków, w których łączne EWD (z przedmiotów humanistycznych i matematyczno-przyrodniczych) jest dodatnie. […]
EWD mierzy się w punktach. Ich liczbę przytoczyliśmy w tabelach na slajdach w galerii do tego artykułu. Są tam m.in. kolumny z danymi dotyczącymi przedmiotów humanistycznych oraz matematyczno-przyrodniczych. Natomiast w ostatniej kolumnie dodaliśmy dane z dwóch poprzednich – i według tego posegregowaliśmy szkoły.
W naszych tabelach uwzględniliśmy 17 z 43 łódzkich ogólniaków, bo tylko w ich przypadku wynik z ostatniej kolumny jest dodatni. […]
Specjaliści od EWD podają jej wartość dla każdej ze szkół jedynie oddzielnie (bez tworzenia rankingów). Nasze tabele to opracowanie tych danych przez redakcję „Dziennika Łódzkiego”.[…]
Z naszych tabel wynika, że największy łączny przyrost wiedzy zapewnia Publiczne Liceum Ogólnokształcące Politechniki Łódzkiej. Warto zauważyć, że szkoła podległa uczelni technicznej odnotowała, nie tylko najwyższą EWD „ścisłą”, ale i z przedmiotów humanistycznych. […]
Cały artykuł Macieja Kałacha „Licea Ogólnokształcące w Łodzi z największym przyrostem wiedzy…” – TUTAJ
Źródło: www.dzienniklodzki.pl
Minister Dariusz Piontkowski 15 października br. powołał IV kadencję Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministrze Edukacji Narodowej.
Do zadań Rady należy wyrażanie opinii, w tym przedstawianie propozycji w kwestiach dotyczących dzieci i młodzieży w zakresie spraw objętych działem administracji rządowej oświata i wychowanie, w szczególności przedstawianie opinii na temat planowanych zmian, w tym propozycji rozwiązań.
Kadencja nowej Rady potrwa do 14 października 2020 r.
W skład Rady IV kadencji wchodzi 16 członków i 16 ich zastępców (po jednym z każdego województwa) [Wykaz imienny – TUTAJ ]
Województwo łódzkie jest reprezentowane w RDiM przez:
>Piotra Nowaka – jako członka Rady,
>Jagodę Kmitę – jako zastępcę członka Rady. Uzupełnienia redakcji
Źródło:www.gov.pl/web/edukacja/
Uzupełnienia redakcji „Obserwatorium Edukacji”:
Niestety – MEN podało jedynie imiona i nazwiska, nie tylko nie informując jakie kryteria zadecydowały o wyborze właśnie tych kandydatów, ale nawet nie wiemy kim są „wybrańcy”.
Podjęliśmy trud ustalenia – na początek – kim są „radni” wywodzący się z województwa Łódzkiego. Owocem naszych internetowych poszukiwań jest informacja, iż Piotr Nowak (ur. 12 czerwca 2000 roku), to sekretarz Fundacji „Osnowa”, aktualnie studiuje na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Jest on absolwentem IV Liceum Ogólnokształcące w Łodzi. Ale o wiele więcej wyjaśni poniższe zdjęcie:
Źródło:www.facebook.com/ogolnopolskistrajkkobiet/
Poniżej zamieszczamy informację, zaczerpniętą z portalu Prawo.pl, o losach społecznego projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny, która ma za cel nie tylko karanie za czyny pedofilne, ale także karanie więzieniem tego, kto – jak to nazwano w tym projekcie – „ propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego* obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowanym stanowiska, wykonywaniem zawodu, lub działalności związanej z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej”.
Oto fragmenty tej publikacji, zatytułowanej „Więzienie za edukację seksualną – będą dalsze prace nad projektem”. Podkreślenia i pogrubienia fragmentów przytoczonego tekstu – redakcja OE:
[…] Projekt, jeszcze zanim trafił do Sejmu, komentowała dla Prawo.pl Katarzyna Banasiak z Grupy Ponton. Jej zdaniem pomysł jest absurdalny i stwarza niebezpieczeństwo dla nauczycieli, pedagogów, psychologów szkolnych, edukatorów i edukatorek, ale przede wszystkim jest ogromnym zagrożeniem dla dzieci i młodzieży. – To rozwiązanie niezgodne z Konstytucją, gdyż ogranicza prawo do edukacji i ochrony zdrowia – podkreśla Katarzyna Banasiak. –Obecnie w Polsce można legalnie uprawiać seks od 15 roku życia. W tym projekcie nie ma ani słowa o tym, jak pomysłodawcy zamierzają rozwiązać sytuację, gdzie legalnie nastolatek może uprawiać seks, ale jakiekolwiek udzielenie mu informacji jak ma przy tym zadbać o swoje zdrowie i bezpieczeństwo, będzie zagrożone pozbawieniem wolności. To zdumiewające, że są osoby, które za szerzenie wiedzy medycznej, psychologicznej, popartej badaniami naukowymi, dostosowanej do zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia zrzeszającej 194 kraje, chcą kogokolwiek karać czy piętnować takie postawy. Pokazuje to absolutne odrealnienie i nieznajomość świata dzisiejszych nastolatków – podkreślała.











