Archiwum kategorii 'Aktualności'

 

Minister Edukacji Barbara Nowacka wystosowała odpowiedź na list otwarty skierowany przez Prezesa Librus sp. z o.o. w sprawie bezpieczeństwa danych w dziennikach elektronicznych.

 

W liście otwartym Prezes Librus sp. z o.o. wskazał, że 81,37% kont nauczycieli w dzienniku elektronicznym prowadzonym przez tę spółkę nie używa dwuskładnikowego uwierzytelniania przy logowaniu się. List zawierał też domaganie się, by Ministerstwo Edukacji Narodowej „odrobiło swoje zadanie domowe z przedmiotu, jakim jest »bezpieczeństwo danych uczniów«”.

 

W odpowiedzi Minister Edukacji wskazuje, że bezpieczeństwo danych przetwarzanych w dziennikach elektronicznych powinno stanowić jeden z podstawowych priorytetów. Jednocześnie jednak podkreśla, że obecnie obowiązujące przepisy w sposób jednoznaczny nakładają obowiązek zabezpieczenia danych gromadzonych w dziennikach elektronicznych przed dostępem osób nieuprawnionych na dostawców tych dzienników.

 

Prawo, zdaniem Minister Edukacji, musi być proste i nieprzeregulowane. Dwuskładnikowe uwierzytelnianie może być bowiem już teraz wprowadzone obowiązkowo przy logowaniu się, bez oczekiwania na dodatkowe regulacje prawne. Wystarczy, że dostawca komercyjnego narzędzia sam podejmie taką decyzję. […]

 

W obliczu doniesień medialnych o nieuprawnionych logowaniach na konta nauczycielskie w dziennikach elektronicznych Ministerstwo Edukacji Narodowej widzi potrzebę stworzenia centralnego państwowego dziennika z bezpiecznym systemem logowania się opartym o systemy mObywatel. Wspólnie z Ministerstwem Cyfryzacji przygotowujemy pilotaż tego rozwiązania. 1 września 2027 roku planowana jest pierwsza faza wdrożenia państwowego dziennika elektronicznego w szkołach.

 

 

 

Źródło  www.gov.pl/web/edukacja/

 

 



 

Uczniu i nauczycielu! Wypowiedz się o projekcie ustawy o prawach i obowiązkach ucznia

 

Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt ustawy o prawach i obowiązkach ucznia, który niedługo trafi pod obrady Rady Ministrów i zostanie wniesiony do Sejmu. Zgodnie z zapowiedziami Minister Edukacji Barbary Nowackiej, w trakcie kolejnych etapów prac MEN chce wysłuchać opinii chętnych nauczycieli i uczniów na temat projektu ustawy. Czekamy na ich odpowiedzi w ankiecie na Zintegrowanej Platformie Edukacyjnej do końca lutego 2026 roku.

 

W lipcu 2025 r. przedstawiliśmy do konsultacji publicznych i opiniowania projekt ustawy o prawach i obowiązkach ucznia. Otrzymaliśmy wówczas ponad 700 opinii od instytucji, organizacji pozarządowych, związków zawodowych oraz uczniów, rodziców i nauczycieli.

 

Na Zintegrowanej Platformie Edukacyjnej, do której dostęp mają wszyscy nauczyciele i uczniowie w Polsce, uruchomiliśmy prostą prostą ankietę na temat zmian, jakie wprowadzamy w projekcie ustawy.

 

Dostęp do formularza jest intuicyjny: wystarczy zalogować się na swoje konto szkolne na Zintegrowanej Platformie Edukacyjnej (dane do logowania ma szkoła lub placówka). Po zalogowaniu się na ZPE wyświetlone zostanie specjalne powiadomienie, które pozwoli przenieść się do podstrony internetowej z ankietą. Można również uzyskać do niej dostęp bezpośrednio   –  TUTAJ:

 

Uwaga: ankiety nie można wypełnić bez zalogowania się na konto szkolne.

 

Na Platformie zamieściliśmy 21 pytań na temat projektu ustawy z różnymi wariantami odpowiedzi. Wypełnienie ankiety nie powinno zająć więcej niż kilkanaście minut. Formularz będzie aktywny do końca lutego 2026 roku.

 

Projekt ustawy o prawach i obowiązkach ucznia porządkuje zagadnienia, które dotąd pozostawały rozproszone w różnych aktach prawnych. Szczególnie zależało nam na tym, aby uporządkować chaos informacyjny i ułatwić każdemu z członków społeczności szkolnej dostęp do katalogów praw i obowiązków uczniowskich. Poza tym tworzymy strukturę rzeczników praw uczniowskich, normujemy kwestie konsekwencji niewłaściwych zachowań uczniów, jak również wzmacniamy wpływ rodziców i uczniów na działalność szkół i placówek oświatowych poprzez wprowadzenie obowiązkowego powoływania rad szkół i placówek od 1 września 2028 r.

 

W celu przybliżenia tematyki projektu ustawy, przygotowaliśmy broszury w wersjach dla uczniów oraz dla rodziców i nauczycieli, z którymi można zapoznać się poniżej.

 

W razie pytań dotyczących ankiety prosimy o kontakt drogą mailową na adres: konsultacje.DK@men.gov.pl

 

 

 

Materiały o których mowa są dostępne na stronie MEN

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/



Oto, zamieszczona dzisiaj na portalu „Strefa Edukacji”, opracowna na przez przez Katarzynę Mazur, na podstawie raportów kontrolnych NIK, informacja o tym czym w praktyce jest nadzór pedagogiczny, sprawowany przez kuratoria oświaty:

 

 

Nadzór pedagogiczny działa „sobie a muzom”. Realnie niewiele z niego wynika

 

 

Nadzór pedagogiczny ma być narzędziem czuwania nad jakością kształcenia, reagowania na problemy i wspierania szkół w poprawie wyników. Raporty Najwyższej Izby Kontroli dotyczące szkół ponadpodstawowych w trzech województwach pokazują jednak, że w praktyce często sprowadza się do wypełniania dokumentów, nie zaś do realnego zarządzania procesami edukacyjnymi. Kontrolerzy nie kwestionują faktu, że nadzór formalnie funkcjonuje. Problem w tym, że bardzo często nie spełnia swojej podstawowej roli. […]

 

W niemal wszystkich skontrolowanych szkołach sporządzano plany nadzoru pedagogicznego i sprawozdania z ich realizacji. NIK zwraca jednak uwagę, że dokumenty te rzadko pozwalały ocenić, czy nadzór był skuteczny.

 

Brakowało mierników, kryteriów oceny, danych liczbowych i jakościowych. Wnioski bywały ogólnikowe, a w sprawozdaniach ograniczano się do lakonicznych stwierdzeń typu „zadania zrealizowano”. W takiej formule nadzór nie daje dyrektorowi ani radzie pedagogicznej realnej wiedzy o tym, co w szkole działa, a co wymaga korekty.

 

Szczególnie niepokojące są ustalenia dotyczące reakcji szkół na pogarszające się wyniki egzaminów maturalnych. NIK opisuje przypadki znaczących spadków zdawalności, zwłaszcza z matematyki i języków obcych, które nie skutkowały pogłębioną oceną pracy dydaktycznej.

 

Analizy wyników bywały powierzchowne albo niepełne, a czasem w ogóle ich nie przeprowadzano. Nawet gdy dane egzaminacyjne wyraźnie wskazywały problem, nie przekładało się to na konkretne działania naprawcze ani zmiany w organizacji nauczania.

 

Dyrektorzy szkół rzadko wykorzystywali nadzór pedagogiczny jako narzędzie zarządzania jakością. Brakowało udokumentowanych obserwacji zajęć, analiz ryzyk, kontroli problemowych czy systemowego wspomagania nauczycieli.

 

Nadzór nie pełnił funkcji korygującej ani rozwojowej. Często był traktowany jako obowiązek administracyjny, a nie element realnej odpowiedzialności za proces kształcenia.

 

NIK zwraca uwagę, że również na poziomie nadzoru zewnętrznego dostępne narzędzia nie zawsze były wykorzystywane. Kuratoria, mimo posiadania danych o bardzo niskiej zdawalności egzaminów w części szkół, nie sięgały po instrumenty przewidziane prawem, takie jak programy poprawy efektywności kształcenia czy pogłębione kontrole w tym obszarze.

 

W efekcie system nadzoru nie domykał się ani na poziomie szkoły, ani na poziomie administracji oświatowej.

 

Z analizowanych raportów wyłania się spójny obraz: nadzór pedagogiczny w szkołach ponadpodstawowych działa formalnie, lecz zbyt rzadko reaguje na realne problemy. Dokumenty są tworzone, ale nie prowadzą do decyzji. Dane są zbierane, ale nie uruchamiają działań.

 

NIK opisuje systemowy problem, w którym nadzór przestaje być narzędziem poprawy jakości kształcenia, a zaczyna pełnić funkcję biurokratycznej formalności. To wnioski istotne nie tylko dla dyrektorów szkół, ale także dla całego systemu zarządzania oświatą.

 

 

 

Źródło: www.strefaedukacji.pl

 

 

 

Zobacz także na stronie NIK: „Organizacja i funkcjonowanie nadzoru pedagogicznego w szkołach ponadpodstawowych w województwach lubuskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim”  –  TUTAJ

 

 

 



Postanowiłem, choć z kilkudniowym opóźnieniem, zamieścić fragmenty teksu z portalu „epedagogika.pl”informujące o opublikowaniu przez MEN projektu rozporządzenia, na mocy którego ministerstwo zamierza z dniem 1 września 2026 roku rozpocząć wdrażanie reformy podstaw programowych, zwanej „Kompas jutra” , a także tekst tego projektu:

 

                                                               

Opublikowano projekt podstawy programowej. Jakie zmiany planuje Ministerstwo Edukacji Narodowej?

 

 

Opublikowano projekt rozporządzenia Ministra Edukacji w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, w tym dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym. Projekt jest elementem szerzej zapowiadanej reformy systemowej realizowanej w ramach prac nad Reformą 2026, a jego celem jest całościowe przebudowanie podstaw programowych – od wychowania przedszkolnego po II etap edukacyjny szkoły podstawowej. Sprawdź, jakie zmiany dla przedszkola i szkoły podstawowej przewiduje projekt nowej podstawy programowej.[…]

 

Kiedy zapowiadane zmiany wejdą w życie?

 

Projekt zakłada stopniowe wdrażanie nowej podstawy programowej:

 

-od roku szkolnego 2026/2027 w klasach I i IV szkoły podstawowej,

 

-w kolejnych latach – sukcesywnie w następnych klasach.

 

Jednocześnie przewidziano szczególne rozwiązanie dla przedmiotu edukacja dla bezpieczeństwa, którego nowa podstawa ma być stosowana już od roku szkolnego 2026/2027 w klasach VIII, niezależnie od pozostałych zmian.

 

W szkołach podstawowych dla dorosłych nowa podstawa ma być wdrażana od roku szkolnego 2029/2030. […]

 

 

Przeczytaj również:

 

Analizujemy projekt rozporządzenia w sprawie ramowych planów nauczania. Jakie zmiany planuje Minister Edukacji? –   TUTAJ

 

 

 

Cały tekst „Opublikowano projekt podstawy programowej. Jakie zmiany planuje Ministerstwo Edukacji Narodowej?”

–  TUTAJ

 

 

Źródło: www.epedagogika.pl

 

 

x           x           x

 

 […]

 

Projekt rozporządzenia w sprawie nowej podstawy programowej wychowania przedszkolnego

oraz kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej –  TUTAJ

 

 



Źródło: www.facebook.com/ministerstwo.edukacji/

 

 

Marcin Józefaciuk zamieścił dzisiaj po południu na swoim poselskim fb-profilu post, dzięki któremu przypomniałem sobie o tym szczególnym, nie tylko dla nauczycieli na całym świecie, dniu. Oto ten pst, w którym Pan Poseł wyraził przy tej okazji swoje poglądy na rolę  miejsce edukacji w społeczeństwie :

 

 

 

Dziś jest Międzynarodowy Dzień Edukacji.

 

Dzień, który powinien wybrzmieć głośno i mocno – bo edukacja to nie statystyka, nie tabelka w ministerstwie i nie hasło do politycznego sporu. Edukacja to ludzie. I przyszłość.

 

Na świecie wciąż są miejsca, gdzie dzieci nie mają dostępu do szkoły.  Gdzie edukacja nie istnieje albo jest luksusem. Ale nie oszukujmy się – również u nas pytanie nie brzmi „czy edukacja jest”, tylko „jaka ona jest i dokąd zmierza”.

 

Edukacja to fundament życia człowieka. Towarzyszy nam od pierwszych słów, przez młodość i dorosłość, aż po późne lata.. Buduje nie tylko kompetencje, ale kręgosłup moralny, ciekawość świata, odwagę myślenia i odpowiedzialność za innych. To ona decyduje, jakim społeczeństwem będziemy – mądrym czy podatnym na manipulację.

 

Dlatego edukacji nie wolno zawężać. To nie są wyłącznie szkolne ławki i podstawy programowe. To także przedszkola, ośrodki socjoterapii, szkoły niepubliczne, edukacja domowa, szkoły dla dorosłych, uniwersytety trzeciego wieku. Każde z tych miejsc ma znaczenie. Każde pracuje na wspólne dobro. A jednak o części z nich dziś wygodnie się milczy.

 

W centrum systemu stoją nauczyciele. Ludzie z pasją, wiedzą i ogromną odpowiedzialnością. Coraz częściej pozostawieni bez wsparcia, z ograniczaną autonomią, pomijani jako eksperci, za to wystawieni na hejt, agresję i publiczne oskarżenia.

Jeśli niszczymy autorytet nauczyciela – niszczymy szkołę od środka .

 

Są też dyrektorzy – ci, którzy każdego dnia biorą na siebie ciężar bezpieczeństwa dzieci, odpowiedzialności prawnej, organizacyjnej i pedagogicznej. To oni spinają system, który coraz częściej trzeszczy w szwach.

 

Są uczniowie – nie „materiał do uformowania”, lecz ludzie. Odbiorcy edukacji. Ich głos musi mieć znaczenie. Szkoła nie może produkować posłusznych wykonawców poleceń. Ma wychowywać ludzi, którzy potrafią myśleć, działać i brać odpowiedzialność.

 

Są rodzice – oddający szkole swoje najcenniejsze dobro. Każdy z nich ma prawo oczekiwać, że dziecko będzie bezpieczne, zauważone i zaopiekowane także emocjonalnie. Ich głos nie może być selektywnie wybierany pod tezę.

 

Są wreszcie samorządy i pracodawcy, którzy finansują system i później boleśnie weryfikują, czy edukacja rzeczywiście przygotowuje młodych ludzi do życia.

 

Edukacja to nie ideologia.

 

Edukacja to nie narzędzie walki politycznej.

 

Edukacja to nie poligon doświadczalny dla kolejnych reform pisanych zza biurka.

 

Dobrej edukacji nie da się zadekretować. Dobrą edukację buduje się zaufaniem, autonomią, szacunkiem i pasją. Buduje się ją, przyciągając najlepszych do zawodu nauczyciela, a nie wypychając ich frustracją i brakiem dialogu.

 

Jeśli dalej będziemy ignorować głos ludzi szkoły, zapłacimy za to wszyscy. W Międzynarodowym Dniu Edukacji nie składam pustych życzeń – zatrzymajmy się, posłuchajmy i zacznijmy naprawiać edukację mądrze – dla dzieci, dla nauczycieli, dla przyszłości Polski.

 

Życzę nam wszystkim jednego – odwagi, by słuchać ludzi szkoły i mądrości, by im zaufać.

 

Bo dobra edukacja to inwestycja, która zawsze się zwraca.

 

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/permalink.php?s

 

 

 



Oto (bez skrótów) zamieszczony wczoraj na portalu „Strefa dla Edukacji” tekst Magdaleny Konczal, informujący o najnowszej fazie prac sejmowych nad ustawą o zawodzie psychologa:

 

 

Pomoc dla dzieci w nowym wydaniu. Jest zielone światło dla zmian

 

Sejmowe komisje poparły wszystkie poprawki Senatu do ustawy o zawodzie psychologa. Najważniejsza zmiana dotyczy możliwości udzielenia pomocy dziecku bez zgody rodzica – ale tylko w sytuacji traumy lub kryzysu. Nowe przepisy mają uporządkować zasady wykonywania zawodu psychologa i powołać samorząd zawodowy.[…]

 

Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisja Zdrowia jednogłośnie poparły w piątek wszystkie siedem poprawek zaproponowanych przez Senat do ustawy o zawodzie psychologa oraz samorządzie zawodowym psychologów.

 

Jedna z kluczowych zmian dotyczy możliwości udzielenia pomocy psychologicznej osobie małoletniej lub ubezwłasnowolnionej bez zgody przedstawiciela ustawowego. Taka interwencja będzie jednak możliwa wyłącznie „doraźnie” – w sytuacjach nagłych, takich jak trauma lub kryzys.

 

Poprawka precyzuje, że wsparcie nie może być udzielane w przypadku „stresu”, który został wykreślony z katalogu sytuacji uprawniających psychologa do działania bez zgody rodziców. Pomoc będzie mogła być udzielona, gdy osoba małoletnia sama „z uzasadnioną potrzebą” zgłosi się po wsparcie.

 

Ustawa o zawodzie psychologa oraz samorządzie zawodowym psychologów wprowadza m.in. definicję świadczeń psychologicznych i zasady uzyskiwania prawa do wykonywania zawodu. Powstanie także rejestr psychologów, umożliwiający weryfikację kwalifikacji osoby oferującej pomoc psychologiczną.

 

Nowe przepisy przewidują również utworzenie samorządu zawodowego psychologów, który będzie podlegał nadzorowi ministra pracy. Uchwalony zostanie także Kodeks etyki zawodowej psychologów.

 

Podczas piątkowego posiedzenia komisji wsparcie dla wszystkich senackich poprawek wyraziła ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

 

Kontrowersje w środowisku psychologicznym wzbudziło usunięcie psychoterapii z wykazu świadczeń psychologicznych. Poprawkę w tej sprawie sejmowe komisje wprowadziły już na początku grudnia.

 

Zgodnie z nowym prawem, psycholog nie będzie mógł automatycznie prowadzić psychoterapii – będzie to możliwe jedynie na zasadach określonych w odrębnych przepisach.

 

Psychologowie nie kryją oburzenia. Zwracają uwagę, że obecne rozwiązania zmuszają nawet wysoko wykwalifikowanych specjalistów, np. psychologów klinicznych, do ponownego szkolenia się z psychoterapii, obok osób bez wykształcenia psychologicznego.

 

Ustawa ma uregulować sytuację prawną zawodu psychologa – dotąd obowiązywała ustawa z 2001 roku, która w praktyce nie funkcjonowała z powodu braku rozporządzeń wykonawczych.

 

 

 

Źródło: www.strefaedukacji.pl

 

x           x           x 

 

Z obowiązku odnotowania  jeszcze dwu innych tekstów, proponujemy zapoznać się z  poniżej udostępnionymi materialami”

 

 

Na oficjalnej stronie MEN

Rozporządzenie o wynagrodzeniach nauczycieli skierowane do uzgodnień i konsultacji  –  TUTAJ  

 

 

Na „Portalu dla Edukacji”:

Droższe podręczniki szkolne i większe dopłaty. MEN podnosi limity  –  TUTAJ



Jest jeszcze jeden waż y tekst, który nie powinien umknąć uwadze wszystkich, dla których ważna jest przyszłość polskiej oświaty. To opublikowany dziś na stronie MEN komunikat:

 

Kompas Jutra: konsultacje publiczne podstawy programowej i ramowych planów nauczania

 

 

[…]

 

Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawia do konsultacji publicznych, uzgodnień i opiniowania dwa projekty rozporządzeń Ministra Edukacji tj.:

 

1.w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, w tym dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym,

 

2.zmieniające rozporządzenie w sprawie ramowych planów nauczania dla publicznych szkół.

 

[…]

 

W wyniku zawetowania ww. ustawy przez Prezydenta RP konieczne stało się opracowanie nowych projektów rozporządzeń, w których uwzględniono niezbędne zmiany legislacyjno-prawne, a także zmiany wynikające z uwag zgłoszonych do poprzednich wersji projektu.

 

Z tego względu, konsultacje publiczne nowych projektów rozporządzeń Ministra Edukacji potrwają 7 dni, a ewentualne uwagi można przesyłać w terminie do dnia 28 stycznia br. na adres: konsultacje.dko@men.gov.pl

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/

 

 

Komentarz Redakcji:

 

Proponuję wszystkim czytającym ten komunikat, w ramach ograniczonego zaufania do sprawujących władzę, aby każdy kto postanowił przesłać na podany adres swoje uwagi, aby je zamieścił także na swoim fb-profilu, a jeżeli takiego nie posiada, aby przesłał  je na mój fb-profil – TUTAJ  [WK]

 

 



Oto fragmenty zapisu wywiadu, jaki red.Piotr Brzózka przeprowadził z Rektorem Politechniki Łódzkiej prof. Krzysztofem Jóźwikiem, jaki został opublikowany dzisiaj na stronie < wyborcza.pl.ŁÓDŹ

 

 

„To wykracza poza możliwości młodych ludzi”. Rektor obnaża słabość polskiej szkoły

 

 

Rektor Politechniki Łódzkiej o kandydatach na studia: – W rzeczach tak podstawowych, jak dodawanie czy mnożenie prostych liczb, pojawia się bariera nie do przeskoczenia.

 

Foto: Agencja Wyborcza.pl

 

Prof. Krzysztof Jóźwik – Rektor Politechniki Łódzkiej

 

Piotr Brzózka:  – Kryzys demograficzny, perspektywy rynku pracy, chroniczne niedofinansowanie, jakość kształcenia w szkołach. Z tym wszystkim musi się mierzyć uczelnia. Nie boli rektora głowa od nadmiaru problemów?

 

Prof. Krzysztof Jóźwik*: Odpowiedź jest bardziej złożona niż samo pytanie. Bo mamy kilka kryzysów. Pierwszym z nich jest fakt, że kształcenie podstawowe i średnie w niewielkim stopniu przygotowuje kandydatów do studiów technicznych. Nauczanie jest schematyczne, odtwórcze. Nie rozbudza się myślenia, analizowania i umiejętności działania nieschematycznego, tylko wręcz tłumi naturalne odruchy dzieci: poszukiwanie własnej drogi, poznawanie świata przez dotyk, zadawanie pytań, popełnianie błędów.

 

Matematyki uczymy na grafach, języka polskiego – na brykach. Angielski to nie realne opanowanie języka, tylko przygotowanie do zdania matury. To są schematy odtworzeniowe oparte na zadaniach, które wydają się logiczne, jednak wyjście poza te ramy bardzo często przekracza możliwości kandydatów.

 

P.B. – Rozwiniemy temat?

 

K.J. – Chemia w szkole średniej jest realizowana w wymiarze zaledwie dwóch godzin tygodniowo przez jeden rok. To jest taki zastrzyk wiedzy, że żaden kandydat, nie biorąc dodatkowych lekcji, nie będzie w stanie odnaleźć się na studiach chemicznych, biologicznych czy medycznych. Młodzi ludzie, wybierający te kierunki, są albo hobbystami uczącymi się na własną rękę, albo biorą korepetycje.

 

Fizyka, która powinna wyjaśniać otaczające nas zjawiska, jest tak okrojona, że wielu ludzi nie potrafi zrozumieć nawet podstawowych mechanizmów własnego funkcjonowania. Na pytanie, jakie zjawisko odpowiada za to, że chodzisz, poprawna odpowiedź pada jedna na tysiąc. Tarcie? Tak proste zjawisko, które zimą szczególnie daje się we znaki, absolutnie wykracza poza możliwości percepcyjne.

 

Matematyka? Kiedyś spotkałem studenta na rynku. Sprzedawca podał mi kwotę za zakupy, a ja zwróciłem uwagę, że się pomylił. Student był zdziwiony: skąd pan to wiedział, przecież nie liczył pan na kalkulatorze? I to jest sedno problemu. W rzeczach tak podstawowych, jak dodawanie czy mnożenie prostych liczb, pojawia się bariera nie do przeskoczenia. A co dopiero mówić o poważniejszych zagadnieniach matematycznych.

 

Funkcjonuje bardzo gorzki żart na temat zadań maturalnych z matematyki. Kiedyś była narysowana figura i zadanie brzmiało: oblicz pole wyznaczone przez linie oraz oś układu współrzędnych. W tej chwili jest: pokoloruj kwadrat. To jest zabawne, ale jednocześnie tragiczne.

 

W ten sposób mamy przygotowaną większość kandydatów na studia. Dążenie do zwiększenia współczynnika scholaryzacji powoduje spadek jakości kształcenia w szkołach średnich, co bezpośrednio przekłada się na możliwość kształcenia w uczelniach technicznych. Nie wiem, jak sobie radzą na filologii, kiedy młody człowiek nie czyta książek, tylko „analizuje” literaturę przy pomocy bryków. Wiem natomiast, co widzę, gdy sprawdzam prace pisemne, jakie „byki” się pojawiają. A tłumaczymy to wszystko tym, że ludzie mają dysleksję i inne dysfunkcje.

 

P.B. – Absolwenci szkół średnich trafiają na uczelnię i…

 

K.J. – I robimy różne rzeczy. Przede wszystkim dajemy możliwość wyrównania poziomu matematyki, fizyki i chemii.

 

P.B. – Lekcje wyrównawcze?

 

K.J. – Dokładnie. Bez nich ani rusz. Co więcej, zaobserwowaliśmy, że zapisywali się na nie ci, którzy wcale nie musieli. Wprowadziliśmy więc dodatkowe mechanizmy i postawiliśmy wymóg w pierwszym semestrze: jeżeli nie ukończysz kursu wyrównawczego, nie masz prawa iść dalej. Szkoda pieniędzy podatników, jeśli nie ma najmniejszej szansy, że ktoś te studia skończy.

 

Mówi się dziś o dużej skali drop outu [rezygnacja ze studiów przed uzyskaniem dyplomu]. On zawsze był na uczelniach technicznych i nie ma w tym nic zaskakującego, skoro mamy kandydata, który nie jest przygotowany do studiowania.

 

Wiadomo, że matura z języka obcego powinna się kończyć na poziomie A2. Załóżmy, że tak jest. Absolwent studiów powinien osiągnąć B2. To oznacza, że uczelnia techniczna powinna poświęcić określoną liczbę godzin na ogólne kształcenie językowe. A przecież to nie jest filologia, powinniśmy przede wszystkim uczyć języka technicznego. […]

 

 

*Prof. Krzysztof Jóźwik. Rektor Politechniki Łódzkiej od 2020 roku. Przewodniczący Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych w kadencji 2024-2028. W latach 2008-2012 był prorektorem ds. kształcenia, wcześniej przez sześć lat piastował stanowisko prodziekana Wydziału Mechanicznego PŁ, którego jest absolwentem. Od 2007 roku kieruje Instytutem Maszyn Przepływowych. Brał udział w pracach projektowych napędu śmigłowego dla najszybszego na świecie helikoptera X3; uczestniczył w strategicznym projekcie „Polskie sztuczne serce”.

 

 

Cały tekst „To wykracza poza możliwości młodych ludzi”. Rektor obnaża słabość polskiej szkoły”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.lodz.wyborcza.pl

 

 



Autopromocja, pustosłowie i niekompetencja w wypowiedziach Nowackiej i jej ludzi

 

Dzisiaj nie musiałem zastanawiać się  o czym będzie ten esej. Decyzja zapadła już wczoraj, kiedy zamieszczałem materiał, zatytułowany „W Lubrzy ministra zainaugurowała potkania z nauczycielami, dyrektorami i rodzicami”. Kto tego jeszcze  nie czytał niechaj to uczyni zanim zacznie kontynuować lekturę tego tekstu.

 

I teraz mogę już napisać, że pierwszą moją refleksją po zapoznaniu się z pełnymi wersjami tych trzech relacji było upewnienie się w moich wcześniejszych przypuszczeniach, że  ta cała  ogólnopolska trasa spotkań z – jak to ministra zapowiadała – nauczycielami, rodzicami i ekspertami, aby promować firmowaną przez nią Reformę 26. „Kompas Jutra”, jest jej kolejną „zasłoną dymną” przed zarzutami o autorytarne narzucanie ministerialnych projektów, bo wszak będzie spotykała się z co najmniej 20 tys. nauczycieli podczas minimum 70 spotkań w całej Polsce.

 

Po piątkowym spotkaniu w szkole w Lubrzy dopatrzyłem się jeszcze jednego celu tych wizyt: autopromocję – jej jako szefowej ministerstwa, a przy okazji pozostałych osób z jej ekipy.

 

Bo jak inaczej można zinterpretować fakt, że wszystkie te relacje opatrzone były zdjęciami tylko jednej strony tych spotkań – vipów zasiadających za stołem na estradzie….

 

I nie uważam, że zamieszczone w dołączonym do relacji na stronie MEN zestawie 12. zdjęć, gdzie tylko na 4 widać – jedynie część – widowni, a na kilku uczestników „z terenu” widać przy okazji pokazania ministry lub „prezydium” spotkania, zaprzeczają tej mojej tezie.

 

W nieuwzględnionej w moim piątkowym materiale relacji, zamieszczonej na  portalu „Prawo.pl”, zatytułowanej „Minister edukacji zainaugurowała kampanię dotyczącą Reformy26 Kompas Jutra”, przytoczono taki fragment wypowiedzi Nowackiej:

 

– Zaczynamy nie bez powodu, w mniejszej miejscowości, bo my chcemy dotrzeć do każdego nauczyciela i każdej nauczycielki i pokazać, co naprawdę jest w reformie „Kompas Jutra”.

 

Pani Ministra nie bez powodu to powiedziała. Chciała zademonstrować, że pamięta o nauczycielkach i nauczycielach nie tylko tych z wielkich miast, ale nawet z wiosek. Tylko, że takich wiejskich gmin jak ta w Lubrzy jest w Polsce 1 459!

 

A może szkoda Pani cennego czasu, Pani Minister (jak chce Pani, aby ją tytułować)? Może byłoby lepiej dla wszystkich, a przede wszystkim dla nauczycielek i nauczycieli, pracujących nie tylko na wsiach i w małych miasteczkach, ale i w tych wielkomiejskich szkołach – jeśli o wdrożeniu tej reformy, mimo veta Prezydenta,  skoro „klamka już zapadła”, aby najpierw przygotować merytorycznie i metodycznie odpowiednią liczbę ekspertów-edukatorów, którzy kompetentnie i ze znajomością tematu, podczas kilku spotkań informacyjno-szkoleniowych, w formule warsztatowej, organizowanych w niewielkich grupach przedmiotowych, umożliwiających rzeczywistą wymianę myśli,  wyposażyli owych realizatorów tej reformy nie tylko w wiedzę czego ona dotyczy, ale przede wszystkim zademonstrowali formy pracy z uczniami, dzięki którym będzie mogla być ona RZECZYWIŚCIE wdrożona.

 

Lecz to jeszcze nie wszystkie paradoksy i oszustwa, jakie głosi ministra edukacji. W tekście zamieszczonym na portalu „Prawo.pl” przeczytałem  zapis takiej wypowiedzi ministry na owym spotkaniu w Lubrzy:

 

„Przede wszystkim w tej reformie chodzi o to, żeby uczniowie zdobywali wiedzę i to tę wiedzę głęboką, czyli tę wiedzę, która pozostanie z nimi na całe życie, ale równocześnie zdobywali pewne kompetencje, kompetencje osobiste, kompetencje społeczne, umiejętności wykorzystania tej wiedzy i to poczucie sprawczości, czyli że szkoła i wiedza daje im to poczucie, że mają wpływ na swoją rzeczywistość i na rzeczywistość ją otaczającą”

 

 

Tylko jak taki – bardzo rozwojowy i szczytny – cel edukacyjny mają osiągać uczniowie, jak mają im to ułatwiać – stwarzając odpowiednie po temu warunki – nauczyciele, jeśli nadal najważniejszym w praktyce celem będzie uzyskanie  jak najlepszych wyników na egzaminach ósmoklasisty i maturalnym? Czy jeden w roku szkolnym „tydzień projektowy” to umożliwi, jeżeli w pozostałych tygodniach uczniowie będą czuli się zmuszeni do zdobywania (na zasadzie „trzech Z”) wiadomości, niezbędnych do zaliczenia kolejnego testu, uniknięcia „jedynki” na kolejnej kartkówce – bo to popsuje im „średnią ważoną” i wpłynie na klasyfikację końcoworoczną?

 

A o obietnicy że w wyniku wdrożenia tej reformy uczniowie zdobędą „pewne kompetencje, kompetencje osobiste, kompetencje społeczne, umiejętności wykorzystania tej wiedzy i to poczucie sprawczości, czyli że szkoła i wiedza da im to poczucie, że mają wpływ na swoją rzeczywistość i na rzeczywistość ją otaczającą” czyli że szkoła i wiedza daje im to poczucie, że mają wpływ na swoją rzeczywistość i na rzeczywistość ją otaczającą” nie podejmuję się komentować – niechaj wypowiedzą się eksperci – nie tylko od edukacji, ale przede wszystkim logicy…

 

 

To samo źródło {Prawo.pl] odnotowało wypowiedź Nowackiej, że pomimo tego, iż „prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Prawa oświatowego. Miała ona umożliwić m.in. wdrożenie etapami „Reformy 26. Kompas Jutra”, […] to reforma wejdzie w życie, a zmiany podstawy programowej mają być wprowadzane rozporządzeniami.”

 

I dlatego podzielę się z Wami jeszcze jedną refleksją:

 

Nie znam się na zasadach i regułach egzekwowania prawa, a prawa oświatowego w szczególności, ale pomyślałem sobie o takiej, hipotetycznej, możliwości, że ktoś, niezadowolony z takiej metody zmuszania pracowników systemu szkolnego do wdrażania tej reformy,  może zaskarżyć do sądu ten sposób działania władzy oświatowej, czyli do zmuszania ich, aby realizowali postanowienia zapisane w rozporządzeniu, które powinno  być aktem wykonawczym do zapisów ustawy –  w przypadku gdy takich zapisów w ustawie nie ma….

 

Włodzisław  Kuzitowicz



Wczoraj, jak zapowiedziała to 12 stycznia ministra Nowacka, w Szkole Podstawowej im. Arkadego Fiedlera   w Lubrzy – gminnej wsi (ok. 1000 mieszkańców), leżącej w powiecie Świebodzińskim, w Wojewodztwie Lubskim – odbyło się, pierwsze z zapowiedzianego cyklu,  spotkanie z nauczycielami, dyrektorami i rodzicami na temat reformy programowej Reforma26.”Kompas Jutra

 

Poinformowano o tym niezwłocznie na stronie MEN:

 

 

Inauguracja ogólnopolskiej trasy „Kierunek: Kompas Jutra” poświęconej Reformie26

 

 

W piątek spotkaniem w Lubrzy (woj. lubuskie) Minister Edukacji Barbara Nowacka rozpoczęła cykl spotkań z nauczycielami, dyrektorami i rodzicami na temat reformy programowej Reforma26. Kompas Jutra.[…]

 

Trasa „Kierunek: Kompas Jutra” dotrze do wszystkich województw. Aktualne informacje dostępne są na stronie Reforma26.

 

 

Cały tekst „Inauguracja ogólnopolskiej trasy „Kierunek: Kompas Jutra” poświęconej Reformie26”  –  TUTAJ

 

 

x           x           x

 

 

Jak dotąd na oficjalnej stronie Lubuskiego Kuratorium Oświaty nie zamieszczono informacji o przebiegu tego spotkania,  Za to Lubuski Urząd Wojewódzki poinformował o tym na swojej stronie internetowej:

 

 

Reforma26 „Kompas Jutra”. O przyszłości edukacji rozmawiano w Lubrzy

 

 

W Szkole Podstawowej im. Arkadego Fiedlera w Lubrzy odbyło się spotkanie pn. „Kierunek – Kompas Jutra”, inaugurujące ogólnopolską kampanię informacyjną dotyczącą Reformy26 – Kompas Jutra. Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli szkół i przedszkoli z całego województwa lubuskiego, ekspertów z Instytutu Badań Edukacyjnych – Państwowego Instytutu Badawczego, pracujących nad założeniami reformy, oraz Lubuskich Ambasadorów Reformy. Spotkanie stanowiło platformę do dialogu, wymiany doświadczeń i wspólnych przygotowań do wdrażania zmian w edukacji.[…]

 

Spotkanie w Lubrzy pokazało, że Reforma „Kompas Jutra” to nie tylko zmiana przepisów, ale przede wszystkim proces tworzony wspólnie z nauczycielami, dyrektorami, ekspertami i rodzicami, który ma przygotować szkoły do nowej rzeczywistości edukacyjnej.

 

 

 

Cały tekst „Reforma26 „Kompas Jutra”. O przyszłości edukacji rozmawiano w Lubrzy”  –  TUTAJ

 

 

x           x           x

 

 

I jeszcze jedną informację o owej „konsultacji społecznej” proponuję przeczytać. Jest to tekst zamieszczony na „Portalu dla Edukacji”:

 

 

Nadchodzi największa zmiana w szkołach od lat. Zamiast lekcji będą doświadczenia i projekty

 

[…]

>Reforma „Kompas Jutra” to wybranie najlepszych praktyk nauczycieli, które dają wysokiej jakości wiedzę, kompetencje, umiejętność zdobywania wiedzy, budowania zespołów, ale też wsparcie – mówi Barbara Nowacka.

 

>W podstawach programowych pojawiają się nowe rzeczy, które poza wiedzą pomogą uczniom na rozwój krytycznego myślenia i kreatywności – wskazuje wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer.

 

>Nowością będą m.in. doświadczenia edukacyjne, tydzień projektowy czy moduły przekrojowe na różnych przedmiotach, takie jak moduły edukacji medialnej, bezpieczeństwa, filozoficzny czy kulturowy.

 

[…]

 

MEN przekazało, że trasa „Kierunek: Kompas Jutra” dotrze do wszystkich województw, a po Lubrzy, kolejne spotkania w jej ramach zaplanowano w Leżajsku, Lublinie i Tarnobrzegu. Informacje na temat reformy są na stronie reforma26.gov.pl

 

 

 

Cały tekst „Nadchodzi największa zmiana w szkołach od lat. Zamiast lekcji będą doświadczenia i projekty”  –  TUTAJ

 

 

 

 

Post scriptum redaktora OE

 

Wszystkie te teksty informują jedynie o treściach, które przekazywały władze siedzącym na sali zaproszonym osobom. Nie wiemy kim oni byli, a przede wszystkim jedynym śladem, że mogli zabrać głos jest to zdjęcie, zamieszczone na stronie MEN:

 

Foto: www.gov.pl/web/edukacja/

 

Ale nie wiemy, czy owa osoba wypowiadała swoją opinię o projekcie „Reforma 26., czy jedynie o coś pytała….  [WK]