Archiwum kategorii 'Aktualności'

Foto: www.glos.pl

 

Dariusz Martynowicz – nauczyciel języka polskiego w Małopolskiej Szkole Gościnności im. Tytusa Chałubińskiego w Myślenicach, podczas uroczystej Gali na Zamku Królewskim w Warszawie otrzymał tytuł Nauczyciela Roku 2021

 

 

Wczoraj (14 czerwca 2022 r.) Dariusz Martynowicz na swoim fejsbukowym profilu zamieścił taką oto, smutną, informację:

 

 

Dzisiaj pożegnałem się z rodzicami, a przede mną ostatnie dni pracy w Zespół Szkół – Małopolska Szkoła Gościnności – szkole prowadzonej przez Witold Kozłowski Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego.

 

Z tej szkoły wraz ze mną odchodzi kilku naprawdę sensownych i świetnych nauczycieli. Kolejnych kilku wybiera się na urlopy dla poratowania zdrowia i urlopy bezpłatne. Nie wszyscy wrócą.

 

Spotkało mnie w tej szkole wiele dobra ze strony uczniów, uczennic i rodziców – jesteście wspaniali – i to im chciałbym przede wszystkim serdecznie podziękować.

 

Dziękuję za wsparcie wielu koleżankom i kolegom z pracy – z niektórymi połączyła mnie przyjaźń – będę tęsknić.

 

Odchodzę ze szkoły publicznej po 15 latach pracy.

 

Nie odchodzę z nauczycielstwa, ponieważ to moja pasja i nie potrafię zostawić zawodu, który kocham.

 

Idę jednak do przestrzeni, w której będę mógł z pasją, ale przede wszystkim ze spokojem i wsparciem, działać dalej i robić coś małego, ale jednak ważnego dla świata. Bo zawód nauczyciela taki jest – mimo różnych trudności, to naprawdę piękny zawód.

 

Nie mam wątpliwości. Jeśli obecne trendy się utrzymają, nie będzie realnego dialogu z nauczycielami, jeśli uczący będą dostawać… 4-procentowe podwyżki, a w szkołach zamiast kultury współpracy, dialogu i wsparcia, nasilać się będzie kultura kontroli, strachu i zarządzania, nauczycieli (nie mówię nawet o tych dobrych) … po prostu niedługo już nie będzie.

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/DarekkM

 

 

 

x           x          x

 

 

Niechaj tłem dla tej – jednostkowej zdawałoby się – decyzji będzie wywiad, jaki „Głosowi Nauczycielskiemu”, z okazji dwudziestolecia przyznawania tytułu „Nauczyciele Roku”, udzielił jego pierwszy posiadacz – Grzegorz Lorek.

 

Zamieszczamy tylko dwa fragmenty tego tekstu, odsyłając do pełnej wersji na stronę GN:

 

 

Foto: www.glos.pl

 

Grzegorz Lorek – „Nauczyciel Roku 2002”, nauczyciel biologii w I Liceum Ogólnokształcącym w Lesznie

 

 

Z Grzegorzem Lorkiem, Nauczycielem Roku 2002, nauczycielem biologii w I Liceum Ogólnokształcącym im. Rodu Leszczyńskich w Lesznie, rozmawia Jarosław Karpiński

 

 

Mija 20 lat, od kiedy Głos Nauczycielski zaczął przyznawać tytuł Nauczyciela Roku. Został Pan w 2002 r. pierwszym laureatem naszego Konkursu. Jak Pan wspomina tamten czas, co szczególnie utkwiło Panu w pamięci?

 

– To było jeszcze przed epoką smartfonów. Nawet w Unii Europejskiej wtedy nie byliśmy, poczta mailowa dopiero raczkowała, na pewno nie było mediów społecznościowych. Przypominam sobie małą, kameralną, „rodzinną” uroczystość. Byłem zdziwiony otrzymanym tytułem i dziennikarze byli zdziwieni, bo pytali mnie, ile zarabiam, a ja nie wiedziałem. Nie dlatego, że byłem taki zamożny, tylko po prostu nie miało to dla mnie jakiegoś specjalnego znaczenia. Przypominam też sobie, że o dostaniu się do grona finalistów Konkursu Nauczyciel Roku 2002 dowiedziałem się będąc z uczniami na Rugii. Zadzwonił do mnie wtedy chyba dyrektor szkoły, a może uczniowie zostali wcześniej zawiadomieni. W każdym razie byliśmy w trakcie realizacji programu turystycznego „Trzy wyspy – Wolin, Uznam, Rugia”. Na Rugii była nawet mała impreza z tego tytułu, że zostałem wyróżniony. […]

 

 

Jak z dzisiejszej perspektywy widzi pan rolę Nauczyciela Roku w środowisku, w dyskursie publicznym poświęconym edukacji?

 

Odkąd zostałem Nauczycielem Roku, doświadczyłem 12 systemów ministerialnych, ministerstwo edukacji trzy razy zmieniało nazwy, ale ja nie poczułem żadnych istotnych zmian. Nazwisk następujących po sobie ministrów nie jestem w stanie wymienić w kolejności. Ale jestem przekonany, że – wbrew temu, co się mówi – te cztery tryby systemu edukacji, a więc nauczyciele, uczniowie, rodzice oraz organy zarządzające na czele z MEiN nie są kompatybilne, nie współpracują. Brak jest myślenia wspólnotowego, może poza nauczycielami i uczniami, choć nauczyciele też pracują solo. Świat osób, które zarządzają edukacją, kompletnie nie jest zainteresowany pracą nauczycieli.[…]

 

 

Cały wywiad „Grzegorz Lorek, Nauczyciel Roku 2002: Nic dwa razy się nie zdarzy, trzeba przeżyć swoje życie po swojemu”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.glos.pl

 



Foto: archiwum RZ/Centrum Zdrowia Tuchów[www.rynekzdrowia.pl]

 

 

Portal Samorządowy”, opierając się na publikacji „Dziennika Gazety Prawnej”, zamieścił dzisiaj (14 czerwca 2022 r.) materiał informacyjny, zatytułowany „Psycholog w każdej szkole? Będzie problem ze skompletowaniem kadry”. Oto jego obszerny fragment:

 

 

Dyrektorzy placówek wskazują, że nie ma terapeutów, chętnych do pracy. Plany MEiN niewiele mogą zmienić. Szkoły w dużych miastach może i sobie poradzą. Te w mniejszych będą miały problem ze skompletowaniem kadry.

 

Od września liczba specjalistów w szkołach ogólnodostępnych ma wzrosnąć z obecnych 22 tys. do 38 tys., a od 1 września 2024 r. – do 51 tys.

 

Przy założeniu, że pensum specjalistów liczy 22 godziny tygodniowo, oznacza to co najmniej 8,25 godzin dla psychologa, 8,25 godzin dla pedagoga specjalnego oraz 16,5 godzin dla pozostałych specjalistów.

 

Pytanie, który ze specjalistów zdecyduje się na ułamkowy etat. Na dodatek pieniądze dużo niższe niż wolnym rynku.

 

„Dziennik Gazeta Prawna” wskazuje, że założenia resortu są ambitne – od września liczba specjalistów w szkołach ogólnodostępnych ma wzrosnąć z obecnych 22 tys. do 38 tys., a od 1 września 2024 r. – do 51 tys.

 

Co to oznacza w praktyce? Jak tłumaczy MEiN, jeśli np. w szkole uczy się 180 uczniów, a obecnie ma ona 11 godzin dla pedagoga i 11 godzin dla logopedy, to zgodnie z przepisami przejściowymi od najbliższego września powinna mieć co najmniej 1,5 etatu specjalisty” – pisze „DGP”.

 

Jak tłumaczy, przy założeniu, że pensum specjalistów liczy 22 godziny tygodniowo, oznacza to co najmniej 8,25 godzin dla psychologa, 8,25 godzin dla pedagoga specjalnego oraz 16,5 godzin (łącznie) dla pozostałych specjalistów (pedagoga, logopedy lub terapeuty pedagogicznego).

 

A to nic innego, niż zatrudnianie na ułamkowe etatu. Pytanie, który ze specjalistów się na to zdecyduje, skoro praca w szkole może oznaczać bieganie z jednej placówki do drugiej? Zatem ogromny wysiłek w skali miesiąca, by dostać pieniądze za cały etat” – mówi cytowany przez dziennik Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. […]

 

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

 



 Foto: Bartosz Bańka/Agencja Wyborcza.pl[www.wiadomosci.gazeta.pl]

 

 

Na portalu eDziecko zamieszczono w piątek 10 czerwca 2022 r. artykuł Anity Skotarczyk, zatytułowany „Oceny wystawione. Czy trzeba chodzić do szkoły? Wielu uczniów chciałoby odpuścić”.

 

Oceny wystawione. Wielu uczniów zastanawia się, czy trzeba chodzić do szkoły, skoro lada moment zaczynają się wakacje, a nauczyciele już oficjalnie wpisali wszystkie stopnie do dziennika. Jednak nadal – do ostatniego dnia przed zakończeniem roku – w szkołach odbywają się lekcje, które co prawda przyjmują charakter nieco luźniejszy. Wystawienie ocen końcowych nie zwalnia uczniów z obecności na zajęciach. […]

 

Oceny wystawione. Czy trzeba chodzić do szkoły?

 

Oceny wystawione i wpisane do dziennika, średnia policzona, zachowanie również podsumowane. Czy trzeba chodzić do szkoły? Pytają uczniowie, którzy już na horyzoncie widzą wakacje. Obecność na zajęciach, które mają miejsce po fakcie wystawienia ocen, jest wciąż obowiązkowa i każdy nauczyciel ma prawo nadal prowadzić lekcje, robić podsumowania, czy wprowadzać nowe zagadnienia. Cały czas jest sprawdzana także obecność i ten fakt odnotowany w dzienniku. Natomiast jeśli Rada Pedagogiczna już się odbyła, to teoretycznie frekwencja się już nie liczy, ale to od podejścia uczniów i nauczycieli w konkretnych placówkach zależy to, jak te ostatnie dni wyglądają.

 

Faktem jest, że do zwołania Rady muszą być już wystawione wszystkie oceny – zarówno z przedmiotów, jak i z zachowania, a także powinny zostać rozstrzygnięte wszystkie inne problematyczne kwestie związane z uczniami, a także ich frekwencją.

 

Prawo oświatowe a nieobecność na zajęciach

 

Zgodnie z prawem oświatowym na dzieciach oraz młodzieży szkolnej od 7. do 18. roku życia spoczywa obowiązek szkolny. Niedopełnienie tego obowiązku przez ucznia podlega karze. Organ miejscowy administracji publicznej właściwy do spraw edukacji (zazwyczaj referat ds. edukacji w urzędzie miasta bądź gminy) może nałożyć na rodziców karę grzywny w celu przymuszenia dziecka do realizowania tego obowiązku. W skrajnych przypadkach sąd opiekuńczy może nawet pozbawić rodziców władzy rodzicielskiej.

 

Nieobecności się zdarzają, choroba, przyczyna losowa – jednak musi ona zawsze zostać wytłumaczona i wyjaśniona przez rodzica. W żadnym artykule ustawy czy rozporządzenia, ani też w żadnym statucie szkolnym nie znajdziemy informacji odnośnie możliwości nie uczęszczania na zajęcia po wystawieniu ocen, nawet jeśli są już to lekcje w nieco luźniejszej formie.

 

Zostało już kilka dni do wakacji – odliczanie ruszyło

 

Koniec roku szkolnego 2021/2022 zbliża się wielkimi krokami. Widmo późnego wstawania, lenistwa, wakacyjnych wyjazdów i spotkań wyłania się zza horyzontu. Koniec roku szkolnego wyznaczono na 24 czerwca (piątek) bieżącego roku, czyli wakacje potrwają od 25 czerwca do 31 sierpnia. Oznacza to, że uczniowie będą mieli 66 dni odpoczynku od nauki. Jednak dobra informacja jest taka, że już za niespełna tydzień przed uczniami jeszcze jeden długi weekend. Dokładnie za tydzień, 16 czerwca będziemy obchodzić Boże Ciało (wolne od pracy i nauki), a kolejny dzień, czyli piątek – również jest dniem wolnym od zajęć szkolnych. Uczniowie i młodzież szkolna będą mieć długi weekend – na równo tydzień przed oficjalnym zakończeniem roku szkolnego.

 

 

Cały tekst „Oceny wystawione. Czy trzeba chodzić do szkoły? Wielu uczniów chciałoby odpuścić”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.edziecko.pl

 

 



 

Zanim podamy skład powołanej dzisiaj (13 czerwca 2022 r.) Rady Programowej Fundacji Orange – przypomnimy kilka podstawowych informacji, które zaczerpnęliśmy z oficjalnej strony Fundacji::

 

Fundacja Orange działa na rzecz nowoczesnej edukacji. Została założona w 2005 roku przez Orange Polska S. A. do realizacji celów zgodnych ze strategią społecznej odpowiedzialności firmy.

 

Uczymy, jak korzystać z nowych technologii w sposób odpowiedzialny i wartościowy. Prowadzimy autorskie projekty edukacyjne, w których dbamy o cyfrowe kompetencje dzieci, młodzieży i nauczycieli. Z nami poznają podstawy edukacji medialnej, programowania, sztucznej inteligencji i realizują kreatywne pomysłów z wykorzystaniem ICT.

 

 

Programy Fundacji Orange

 

Nasze programy powstają w oparciu o badania, analizy i konsultacje eksperckie, aby skutecznie odpowiadały na potrzeby społeczne. Są darmowe i ogólnopolskie. Projektujemy je, myśląc w sposób długofalowy, nie akcyjny. Wszystkie podlegają ewaluacji.

 

W ich realizacji współpracujemy z nauczycielami i nauczycielkami w całej Polsce, z liderami i liderkami z małych miejscowości, z wolontariuszami i wolontariuszkami z Orange, a także z innymi organizacjami pozarządowymi.

 

 

Więcej o programach – TUTAJ

 

 

 

 

 

Witamy na pokładzie Fundacji Orange Radę Programową, która będzie naszym głosem doradczym, wsparciem merytorycznym i źródłem przyjaznej krytyki. W jej skład wchodzą osoby o uznanym autorytecie w dziedzinie edukacji, rozwoju kompetencji cyfrowych, działań lokalnych i wyrównywania szans społecznych. Cieszymy się, że wszyscy, do których adresowaliśmy zaproszenie do Rady, z entuzjazmem je przyjęli.

 

To dla nas wielki zaszczyt, że w Radzie Programowej są:

 

Magdalena Bigaj – medioznawczyni, edukatorka i działaczka społeczna. Specjalizuje się w temacie cyfrowego obywatelstwa, higieny cyfrowej i wpływie technologii na ludzi. Współautorka badań, publikacji naukowych i autorka bloga cyfrowiimigranci.pl

 

dr Anna Buchner – socjolożka i antropolożka, współtwórczyni grupy badawczo-projektowej „Ciekawość”, członkini Centrum Humanistyki Cyfrowej IBL PAN, realizatorka projektów badawczych i autorka raportów.

 

Zyta Czechowska – Nauczyciel Roku 2019. Współautorka książki “Jak nie zgubić dziecka w sieci?”. Dyrektor Niepublicznego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli specjalni.pl, terapeutka i nauczycielka w szkole specjalnej, zaangażowana w wiele inicjatyw edukacji cyfrowej.

 

dr hab. Grażyna Gajewska – dr hab., prof. Uniwersytetu Zielonogórskiego, Instytutu Pedagogiki, kierownik Zakładu Pedagogiki Opiekuńczej i Rodziny. Autorka publikacji i projektów badawczych – naukowych i metodycznych.

 

Oktawia Gorzeńska – autorka książki „Projekt zmiana – od frustracji do satysfakcji z pracy w szkole – warsztatownik”. Absolwentka Leadership Academy for Poland, założycielka dwóch szkół w Gdyni, liderka zmian w polskim szkolnictwie, wspierająca szkoły i ich kadry.

 

Jan Herbst – socjolog, autor książek i artykułów nt. kapitału społecznego, nierówności społecznych i przestrzennych, współautor raportu o wykluczeniu społeczno-cyfrowym. Ekspert i dyrektor ds. badań w Fundacji “Stocznia”. Laureat nagrody im. F. Znanieckiego.

 

Anna Mierzyńska –  analityczka dezinformacji w sieci oraz funkcjonowania polityki i marketingu sektora publicznego. Specjalistka ds. mediów społecznościowych i komunikacji społecznej, dziennikarka.

 

Joanna Mikusek-Przystajko – pedagożka i nauczycielka etyki w Społecznym Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Kudowie-Zdroju, animatorka społeczno-kulturalna, psychoterapeutka uzależnień w trakcie certyfikacji. Laureatka tytułu Nauczyciel Jutr@ 2021.

 

dr hab. Jacek Pyżalski – dr hab., prof. na Wydziale Studiów Edukacyjnych UAM w Poznaniu. Specjalista Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN. Pomysłodawca, kierownik i wykonawca projektów badawczych, w tym prestiżowych projektów międzynarodowych.

 

Łukasz Szczepańczyk – związany z sektorem pozarządowym, koordynator i trener projektów rozwoju kompetencji społecznych i cyfrowych – skierowanych głównie do młodzieży i seniorów, lider Stowarzyszenia Inkubator Kreatywności Społecznej w Stoczku Łukowskim.

 

Kamil Śliwowski – trener kompetencji cyfrowych i kompetencji przyszłości, specjalizuje się w wykorzystaniu technologii w edukacji, prawie autorskim, Creative Commons oraz ochronie prywatności, związany z wieloma organizacjami pozarządowymi. Autor na otwartezasoby.pl

 

 

WIĘCEJ INFORMACJI O OSOBACH KTÓRE WESZŁY W SKŁAD RADY PROGRAMOWEJ  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.fundacja.orange.pl

 

 

 

 

 



Dzięki Serwisowi Samorządowemu PAP”, bo nie ze strony MEiN, wiemy o kolejnej „epokowej” inicjatywie Ministra Edukacji:

 

 

Ruszyły konsultacje społeczne projektu edukacja.gov.pl – platformy dla uczniów na wzór usługi pacjent.gov.pl

 

 

Foto: Paweł Supernak/PAP[www.samorzad.pap.pl]

 

 

Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek i pełnomocnik ministra do spraw Transformacji Cyfrowej Justyna Orłowska.

 

 

[…] W czasie czwartkowej konferencji prasowej szef MEiN poinformował o rozpoczęciu konsultacji społecznych nowego projektu edukacja.gov.pl.

 

Bazując na naszych dotychczasowych doświadczeniach, które skupiały się wokół Systemu Informacji Oświatowej i Krajowego Systemu Danych Oświatowych chcemy stworzyć portal edukacja.gov.pl i indywidualne konto dla każdego ucznia i absolwenta, coś na wzór (usługi – PAP) mObywatel bądź pacjent.gov.pl” – powiedział szef MEiN.

 

Podkreślił, że „jest to kolejny krok w kierunku unowocześnieniu polskiej szkoły i lepszego dostępu wszystkich obywateli do swoich dokumentów związanych z wykształceniem”.

 

Pełnomocnik Ministra Edukacji i Nauki do spraw Transformacji Cyfrowej Justyna Orłowska powiedziała, że do konsultacji zaproszone są wszystkie gremia nauczycieli, uczniów, rodziców, absolwentów, uczuleni wyższych, jak też przedsiębiorcy, którzy już dostarczają pewne rozwiązania edukacyjne dla szkół. Zaznaczyła, że konsultacje „potrwają tyle, ile będzie potrzeba”. „Projekt budujemy modułowo, więc każdy moduł będzie konsultowany z użytkownikami, tak jak tworzy się nowoczesne oprogramowanie” – wyjaśniła Orłowska. […]

 

Udział w konsultacjach mogą wziąć uczniowie, studenci, rodzice, nauczyciele, korepetytorzy, dyrektorzy szkół. Na tej stronie znajduje się specjalny formularz, który umożliwia zgłoszenie propozycji funkcjonalności i oczekiwań wobec portalu. Jego wypełnienie zajmuje kilka minut. W przypadku wątpliwości zespół portalu będzie kontaktował się z autorami propozycji. Konsultacje nie mają wyznaczonego terminu zakończenia, ale propozycje zgłaszane wcześniej będą szybciej uwzględniane. […]

 

 

 

Cały tekst „Ruszyły konsultacje społeczne projektu edukacja.gov.pl – platformy dla uczniów na wzór usługi pacjent.gov.pl”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.samorzad.pap.pl

 



Wczoraj (9 czerwca 2022 r.) portal OKO.press zamieścił tekst Antona Ambroziaka Karać i zamykać. Resort Ziobry przepycha anachroniczną ustawę o resocjalizacji”. Oto jego obszerne fragmenty:

 

 

[…] Projekt ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich, którym zajmuje się Sejm, liczy 913 stron, a prace nad nim trwały od 2016 roku. Jak przekonywał minister Michał Woś, celem zmian jest dostosowanie środków resocjalizacyjnych do współczesności, ale z uwzględnieniem stopnia demoralizacji dzieci i młodzieży.

 

Przepisy, które dziś obowiązują faktycznie są archaiczne – pochodzą z 1982 roku, ale eksperci martwią się, że nowy projekt wcale nie przybliży nas do nowoczesnych metod resocjalizacji. Raczej pogłębi system restrykcyjnych kar i zamknie dzieciaki w alienującym systemie, co zamiast ułatwić, tylko utrudni im powrót do życia społecznego.

Paralizator, kajdanki, izba adaptacyjna

 

Resort Ziobry chce, by sprawcy najcięższych przestępstw, takich jak zabójstwo, gwałt, czy pedofilia, trafiali obligatoryjnie do zakładów poprawczych, a nie do objętych mniejszym rygorem, półotwartych młodzieżowych ośrodków wychowawczych.

 

Ustawa obniża też wiek, w którym nieletni może odpowiadać przed sądem rodzinnym, np. za kradzież – z 13 do 10 lat. Ministerstwo chce również, by w ośrodkach resocjalizacyjnych kary obowiązywały do 24., a nie 21. roku życia. To oznacza, że najmłodsze i najstarszego wychowanka może dzielić aż 14 lat różnicy.

 

W ustawie jest też długa lista środków przymusu bezpośredniego, które mogą być użyte wobec nieletniego przebywającego w placówce wychowawczej:od siły fizycznej, po obezwładnienie, kajdanki na ręce lub nogi, kaftan bezpieczeństwa, pas obezwładniający, pałki, pociski niepenetracyjne, chemiczne środki obezwładniające, paralizatory.

 

W ustawie legalizuje się też instytucję izby adaptacyjnej, czyli izolatki. Odosobnienie w systemie więziennym jest uznawane za surowy środek dyscyplinujący. W zakładach wychowawczych będą do izb będą trafiać osoby w okresie adaptacji, z którymi trzeba przeprowadzić wywiad, ale także wychowankowie, którzy potrzebują „indywidualnej pracy”. Twórcy projektu założyli, że do takiej sytuacji może dojść, jeśli „wcześniejsze oddziaływania psychologiczno-pedagogiczne i środki dyscyplinarne okazały się nieskuteczne”. Jest to więc najsurowsza ze wszystkich możliwych kar przewidzianych dla nieletnich w systemie, który ustawodawca nazywa resocjalizacją. […]

 

W bogatym katalogu środków dyscyplinarnych znajdują się: upomnienie, nagana, zawiadomienie rodziców lub sądu rodzinnego, cofnięcie zezwolenia na rozmowy telefoniczne, korzystanie z internetu lub udział w zajęciach kulturalnych. Dyrektor placówki może też podjąć decyzję o ograniczeniu kontaktu małoletniego z rodzicami lub opiekunem prawnym. Musi co prawda przedstawić powody i wysłać informację do sądu rodzinnego, ale de facto ma kompetencje, by odizolować wychowanka od najbliższych.

 

 

Szkoły zastąpią sądy?

 

Zupełną nowością jest za to przyznanie części kompetencji właściwych wymiarowi sprawiedliwości dyrektorom szkół. Podczas pierwszego czytania ustawy w Sejmie, w kwietniu 2022, minister Michał Woś tłumaczył, że chodzi o to, by „zatrzymać machinę państwa wobec występków na właściwym poziomie”. Tym właściwym poziomem ma być więc szkoła, a nie sąd rodzinny. Chodzi oczywiście o mniej poważne czyny, nieściganie z urzędu.

 

W takiej sytuacji dyrektor będzie miał możliwość zastosowania „środków oddziaływania wychowawczego”. Przepisy te dotyczą więc wszystkich uczniów, nie tylko tych objętych nadzorem kuratorskim. Czym są środki oddziaływania wychowawczego? Głównie pracami społecznymi na rzecz szkoły. […]

 

Przepisy pozwalają też na zastosowanie „środków oddziaływania wychowawczego” w sytuacji, gdy dyrektor zaobserwuje u ucznia „przejawy demoralizacji”. Nie trudno wyobrazić sobie konserwatywnego nauczyciela, dla którego tatuaż u nastolatka, czy nieszablonowy strój będzie właśnie przejawem demoralizacji. Organizacje uczniowskie, w obawie przed nadużywaniem władzy przez szkoły, domagały się, by zamknąć katalog kar i wymierzać je za zgodą rodzica (co toku prac nad ustawą udało się w części osiągnąć). […]

 

System uczy adaptacji do systemu, nie do życia

 

Agnieszka Sikora, z Fundacji „Po drugie”, która zajmuje się problemem bezdomności wśród młodych, uważa, że jednym z największych problemów polskiej resocjalizacji jest fakt, że system wsparcia po prostu się urywa. „Ludzie opuszczają placówkę, wracają do domów, do tego samego środowiska – jak matka piła, tak dalej pije, jak ojciec bił, tak dalej bije. I te osoby nie mają możliwości same zacząć żyć inaczej” –  mówi OKO.press.

 

System jest też silnie zinstytucjonalizowany. Opiera się na placówkach, w których są kary i nagrody. Ludzie uczą się adaptacji do instytucji, a nie życia w społeczeństwie. Do naszej fundacji często trafiają osoby, które teoretycznie zamknęły proces resocjalizacji, ale jedyne, czego się po drodze nauczyły to, jak lawirować, by dostać przepustkę. Zmiana w ich głowach, czy w ich kompetencjach jest żadna.

 

Być może w Fundacji Po Drugie mamy spaczony obraz polskiej resocjalizacji, bo nie trafiają do nas „gwiazdy” systemu, ci który się udało, tylko ci, którzy sobie nie poradzili. Ale najlepszą metaforą tego zamkniętego świata jest dziewczyna, która całe dzieciństwo spędziła w placówce, a gdy wyszła dziwiła się, że w sklepach sprzedają kajzerki nieprzecięte na pół. Bo u niej w okienku na stołówce zawsze wydawali inaczej” — dodaje Sikora. […]

 

Także pomysł oddanie w ręce szkół kompetencji sądu uważa za nietrafiony. „Szkoła powinna być miejscem, w którym się uczy, a nie karze. Nawet jeśli dziecko popełni błąd, zrobi coś złego, powinno mieć możliwość naprawy. Konsekwencje są ważne, ale w innym duchu niż zamiatanie korytarzy. Jaką lekcję wyniesie z tego młodzież? Wydaje mi się, że ktoś chciał wprowadzić do systemu sprawiedliwość naprawczą, ale nie do końca zrozumiał jej istotę” — mówi Sikora. […]

 

 

Cały tekst „Karać i zamykać. Resort Ziobry przepycha anachroniczną ustawę o resocjalizacji”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.oko.press

 

 

 

Plik PDF z projektem Ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich  –  TUTAJ

 



Jak wiedzą wszyscy stali czytelnicy „Obserwatorium Edukacji”, od lat towarzyszymy uroczystościom wręczania certyfikatów z okazji kolejnych Podsumowań Ruchu Innowacyjnego w Edukacji, których organizatorem od chwili swego powstania jest Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego, a pomysłodawcą i organizatorem tego wydarzenia był i jest jego dyrektor – mgr inż. Janusz Moos – jeszcze w czasach gdy działał jako dyrektor Wojewódzkiego Centrum Kształcenia Praktycznego, a nawet jako wicedyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli.

 

 

Dzisiejsze, już 35. Podsumowanie odbyło się w od lat tradycyjnym miejscu – w Sali Lustrzanej Pałacu Poznańskiego, czyli w siedzibie Muzeum Miasta Łodzi. Przypominamy, że ostatni raz relacjonowaliśmy stamtąd to wydarzenie w czerwcu 2020 roku: Już po raz 33 podsumowano dziś Ruchu Innowacyjny w Edukacji – nie tylko szkolnej…

 

Przed rokiem, z powodu pandemii, XXXIV Podsumowanie odbyło się w formule hybrydowej,  co  zrelacjonowaliśmy  „z drugiej ręki”: XXXIV Podsumowanie Ruchu Innowacyjnego – hybrydowo, głównie zdalnie”.

 

Po tygodniu dołączyliśmy do tego materiał, zawierający wykaz wszystkich wyróżnionych certyfikatami.: Laureaci XXXIV Podsumowania Ruchu Innowacyjnego w Edukacji – 15.06.2021 r.

 

Niestety, także i w tym roku, choć impreza ta powróciła do dawnego miejsca i formuły,  nie uczestniczyliśmy tam w  wersji reporterskiej – jesteśmy więc  skazani na „obce” źródła. Problem polega jednak na tym, że  – jak nigdy – żadne łódzkie lokalne medium – nawet TV TOYA – nie zamieściło relacji. Także organizator, który na swoim fanpage transmitował przebieg uroczystości,  do chwili zamieszczenia tego materiału nie zadbał o to, aby ta relacja dostępna była post fatum. Jest tam dostępna tylko niespełna dwuminutowa relacja, która poprzedzała właściwą transmisję [Zobacz TUTAJ]

 

Z konieczności naszą informację musimy oprzeć na udostępnionym przez WCDNiKP materiale, zawierającym wykaz osób i instytucji, wyróżnionych certyfikatami we wszystkich kategoriach. Dokonaliśmy selekcji, zamieszczając szczegółowe informacje jedynie w wybranych kategoriach. Nieliczne zdjęcia pochodzą z Facebooka – zamieszczali je niektórzy z wyróżnionych  – nasi, także fejsbukowi,  znajomi:

 

 

LAUREACI XXXV PODSUMOWANIA RUCHU INNOWACYJNEGO W EDUKACJI

 

TALENT UCZNIOWSKI

 

TALENT ARTYSTYCZNY 

 

NAUCZYCIEL INNOWATOR

 

1.Katarzyna Derdzikowska, Szkoła Podstawowa Specjalna nr 146 w Łodzi

2.Bogusława Wielkopolan, Zespół Szkół Edukacji Technicznej w Łodzi

3.Anna Życka, XVIII Liceum Ogólnokształcące w Łodzi

4.Aneta Rapalska, XXIV Liceum Ogólnokształcące w Łodzi

5.Agnieszka Piekarska, Szkoła Podstawowa nr 153 w Łodzi

6.Agnieszka Przybylak, Szkoła Podstawowa nr 162 w Łodzi

7.Renata Rucka-Prill, Zespół Szkolno-Przedszkolny w Bedoniu Wsi

8.Antoni Markiewicz, II Liceum Ogólnokształcące w Łodzi

9.Henryk Kwitowski, Zespół Szkół Przemysłu Mody w Łodzi

10.Paulina Rybińska, Państwowa Szkoła Muzyczna I St. w Łodzi

 

 

PARTNER PRZYJAZNY EDUKACJI

 

 

ORGANIZATOR PROCESÓW INNOWACYJNYCH

 

1.Beata Styrzyńska, Szkoła Podstawowa nr 65 w Łodzi

2.Karolina Janowska, Przedszkole Miejskie nr 9 w Łodzi

3.Dorota Stefaniak, dyrektor Zespołu Szkół Edukacji Technicznej w Łodzi

4.Zespół Szkół Ekonomii i Usług im. Natalii Gąsiorowskiej w Łodzi

5.Zespół Szkół Edukacji Technicznej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi

6.JWP Engineering Sp. z o.o.

 

 

ORGANIZACJA INNOWACYJNA

 

INNOWACYJNY PRACODAWCA

 

 

 

KREATOR KOMPETENCJI ZAWODOWYCH

 

1.Ryszard Mirys, Zespół Szkół Politechnicznych w Łodzi

 

 

KREATOR KOMPETENCJI SPOŁECZNYCH

 

KREATOR KOMPETENCJI ARTYSTYCZNYCH

 

 

KREATOR INNOWACJI

 

 

 

1.Bożena Krupa, Szkoła Podstawowa nr 1 w ZS-P nr 8 w Łodzi

2.Ewelina Woniak-Pietraszko, Przedszkole Miejskie nr 110 w Łodzi

3.Michał Różański, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 26 w ZS-P nr 4 w Łodzi (czwarty)

4.Maria Hanna Pielas, dyrektor Szkoły Podstawowej Specjalnej nr 128 w Łodzi

5.Janusz Brzozowski, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Łodzi

6.Zofia Wrześniewska, dyrektor Zespołu Szkół Gastronomicznych w Łodzi (szósta)

7.Iwona Brzózka-Złotnicka, prezes zarządu Stowarzyszenia Cyfrowy Dialog

8.Training4people Agnieszka Kluszczyńska

9.Moje Bambino Sp. z o.o. sp.k.

 

ZŁOTY CERTYFIKAT KREATORA INNOWACJI

 

1.Stanisław Polit, absolwent I Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi

 

Czytaj dalej »



 Foto: Paweł Supernak/PAP(www.portalsamorzadowy.pl)

 

 

Przemysław Czarnek  – minister w stylu Stefka Burczymuchy?…

 

 

 

Dzisiaj (9 czerwca 2022 r.)  „Portal Samorządowy” zamieścił  ważny tekst, którego obszerne fragmentu udostępniamy  poniżej:

 

 

Minister edukacji: kolejna nowela prawa oświatowego nie będzie różnić się od poprzedniej

 

 

Co do zasady kolejny projekt noweli prawa oświatowego nie będzie różnić się od poprzedniego – zawetowanego przez prezydenta Andrzeja Dudę – powiedział w czwartek szef MEiN Przemysław Czarnek.

 

>Szef MEiN dodał, że w nowym projekcie będą różne poprawki dotyczące m.in. terminu przedkładania materiałów organizacji pozarządowych do publicznej wiadomości.

 

>Skrócony będzie termin na ewentualną reakcję ze strony kuratora oświaty, ale w pozostałym zakresie tam zmian szczególnych nie ma – powiedział Przemysław Czarnek.

 

>Zobaczymy jaki będzie końcowy efekt uzgodnień, które będą prowadzili posłowie, bo to jest poselski projekt ustawy – przypomniał minister.

 

[…]

 

Co do zasady niczym, bo istota jest taka, żeby organizacje pozarządowe, które chcą wchodzić do szkół i prowadzić zajęcia pozalekcyjne, żeby po prostu najpierw informowały o tym, czego chcą uczyć nasze dzieci i podawały do publicznej wiadomości materiały, które chcą używać na tych lekcjach” – powiedział Czarnek. Dodał, że to „nic nadzwyczajnego”, bo znane są przecież podstawy programowe z obowiązkowych przedmiotów.

 

Szef MEiN dodał, że w nowym projekcie będą różne poprawki dotyczące m.in. terminu przedkładania materiałów organizacji pozarządowych do publicznej wiadomości. „Skrócony będzie termin na ewentualną reakcję ze strony kuratora oświaty, ale w pozostałym zakresie tam zmian szczególnych nie ma. Zobaczymy jaki będzie końcowy efekt uzgodnień, które będą prowadzili posłowie, bo to jest poselski projekt ustawy” – przypomniał minister.

 

Czarnek dodał, że spotkał się w sprawie ustawy z szefem kancelarii prezydenta. „Pewne rzeczy sobie powyjaśnialiśmy i uzgodniliśmy, że teraz będą pracować posłowie z urzędnikami i jak dopracują szczegóły, to na kolejnym posiedzeniu będzie to na Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży” – przekazał.

 

Pytany był też o to, jaka była merytoryczna przyczyna weta noweli prawa oświatowego, zwanego Lex Czarnek. „Nie było merytorycznej przyczyny weta pana prezydenta. Pan prezydent to zresztą powiedział, że on uważa, że te przepisy powinny wejść w życie, bo mają bardzo duże znaczenie, tylko to nie był czas na spory polityczne. To był początek wojny (…) i prace nad ustawą o obronie ojczyzny na której panu prezydentowi bardzo zależało i tym uzasadniał swoje weto” – podkreślił Czarnek. „Stwierdziliśmy, że te przepisy będą procedowane później i to jest ten czas na to procedowanie” – wyjaśnił. […]

 

Mówiąc o roli kuratorów oświaty w związku z zaproponowanymi w projekcie przepisami, powiedział, że „dołożone są kompetencje, żeby można było ewentualnie zareagować wówczas, kiedy treści przekazywane w szkole, byłyby demoralizujące, czy niewłaściwe dla dzieci„.

 

 

 

Cały tekst „Minister edukacji: kolejna nowela prawa oświatowego nie będzie różnić się od poprzedniej”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

 

 

 



Wczoraj (8 czerwca 2022 r.) na fanpage Centrum Doskonalenia Nauczycieli Razem Lepiej  można było obejrzeć i wysłuchać Annę Jurewicz i zaproszoną przez nią Wiesławę Mitulską, które dzieliły się swoimi pomysłami na bardzo aktualny temat:

 

 

ZAKOŃCZ ROK SZKOLNY Z POLOTEM!

Ożywcze pomysły na rewelacyjne zakończenie roku w klasie i szkole!

 

 

Plik z Yoy Tube z nagraniem tego webibaru – TUTAJ



Foto: Robert Woźniak[www.gloswielkopolski.pl]

 

 

Dzisiaj (8 czerwca 2022 r.) „Portal Samorządowy” poinformował o kolejnym kroku ZNP w od wielu lat podnoszonej sprawie: Kto FAKTYCZNIE jest pracodawcą nauczyciela, od którego zależy jego wynagrodzenie. Oto fragmenty tego tekstu:

 

 

Z kim mają toczyć spór o płace? Nauczyciele chcą zmiany pracodawcy

 

Związek Nauczycielstwa Polskiego szykuje się do zmiany ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, która zdejmie z dyrektorów szkół miano pracodawców. Tak naprawdę chodzi o to, na kim ma spocząć obowiązek reprezentowania właściciela w sporze ze związkowcami. Mimo ustawowego umocowania dyrektorzy nie mogą podejmować decyzji w kwestii wynagrodzeń. W tle tego proceduralnego sporu widać protest płacowy o nieustalonej jeszcze formie.

 

>Związkowcy chcą zmiany przepisów, które nakazują im spierać się o wynagrodzenia z dyrektorami, mimo iż nie są oni faktycznymi pracodawcami i wynagrodzenia od nich nie zależą.

 

>Związek Nauczycielstwa Polskiego wspierany przez Forum Związków Zawodowych zamierza złożyć taki wniosek do Rady Dialogu Społecznego oraz zainteresować nim parlamentarzystów.

 

>Projekt zmian już jest przygotowany – chodzi tylko o jego zatwierdzenie.

 

Po spotkaniu kierownictwa Związku Nauczycielstwa Polskiego z przedstawicielami Forum Związków Zawodowych, ustaliliśmy, że pójdziemy z tym projektem dwutorowo – po pierwsze poprzez Radę Dialogu Społecznego, gdzie złożymy wniosek o nowelizację ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, a po drugie spotkamy się z klubami parlamentarnymi i będziemy chcieli posłów zainteresować tym projektemwyjaśnia Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZNP.  […]

 

Naszym zdaniem stroną sporu powinien być albo rząd czy resort, albo organy prowadzące różnego szczebla. Oczywiście nas interesuje tylko nasz kontekst, ale wniosek będzie dotyczył wszystkich grup zawodowych, gdzie pracodawca ma tylko określone kompetencje, a nie jest władny do prowadzenia negocjacji płacowych, nawet jeśli bardzo by tego chciał – podkreśla.

 

Kluczem jest tu pojęcie pracodawcy. Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych wyraźnie wskazuje, że spór może być prowadzony z pracodawcą lub pracodawcami, a tym w rozumieniu art. 5 jest podmiot, o którym mowa w art. 11 pkt 2 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 263). […]

 

Wiceprezes związku podkreśla, że gdy już projekt trafi do parlamentarzystów, będą czekać, co dalej się z nim stanie. Pytanie, co zrobi z tym sam ZNP. Bo o konieczności zmiany tego przepisu związkowcy mówią już prawie od roku. Obecna inicjatywa jest więc tylko postawieniem kropki nad „i”. Ostateczną decyzję w sprawie projektu nowelizacji i skierowania go dalej podejmie Prezydium Zarządu Głównego ZNP, które zbierze się w najbliższy poniedziałek.[…]

 

 

 

Cały tekst „Z kim mają toczyć spór o płace? Nauczyciele chcą zmiany pracodawcy”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl