Zgodnie z zapowiedzią – w poniedziałek 21 stycznia, w Szkole Podstawowej nr 35 w Łodzi Tomasz Bilicki – prezes Fundacji „INNOPOLIS” przeprowadził lekcję otwartą nt. „Hejt i mowa nienawiści”.

 

 

Foto: www.facebook.com/profile.php?id

 

Jak poinformował na swym profilu prowadzący to spotkanie Pan Tomasz – wzięło w niej udział – obok kilkunastu uczniów – około 70 gości.

 

 

Poniżej zamieszczamy konspekt tej lekcji, zaczerpnięty z fejsbukowego profilu Tomasza Bilickiego:


                        TEMAT LEKCJI: HEJT I MOWA NIENAWIŚCI



Czytaj dalej »



Foto: Sebastian Szwajkowski [www.radiolodz.pl]

 

Grzegorz Wierzchowski – Łódzki Kurator Oświaty

 

 

Dziennik Łódzki” zamieścił dziś artykuł Macieja Kałacha, zatytułowany „Belferska grypa. Łódzki kurator oświaty pyta, dlaczego nie było lekcji i jak dzieci uzupełnią braki. Dyrektorzy: To „zastraszanie”. Oto jego fragmenty:

 

Kurator oświaty zwrócił się do dyrektorów 74 szkół i przedszkoli w województwie łódzkim o wytłumaczenie, dlaczego odwołali zajęcia, czy kontrolowali nauczycieli na zwolnieniach lekarskich i jak będą nadrabiane zaległości w nauce. Dla części dyrektorów to kolejna „próba zastraszenia”. Natomiast kuratorium tłumaczy, że to rodzice uczniów i przedszkolaków są zaniepokojeni „belferską grypą”.

 

List podpisany przez Grzegorza Wierzchowskiego, łódzkiego kuratora oświaty, nadszedł w piątek (18 stycznia) po południu pocztą elektroniczną do 74 szkół i przedszkoli. Kurator zobowiązał dyrektorów do „wskazania podstawy prawnej zawieszenia/odwołania zajęć dydaktycznych”. Chodzi o placówki, w których normalny plan przestał obowiązywać, bo tak wielu nauczycieli przebywało na zwolnieniu lekarskim, że pozostali musieli skupić się na zapewnieniu opieki przyprowadzanym dzieciom, np. na świetlicy (w przedszkolach często była obecna tylko dyrekcja).[…]

 

Łódzcy dyrektorzy, którzy poinformowali nas o piśmie kuratora, twierdzą, że jest to kolejna próba ich zastraszania – po niedawnym liście z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. ZUS przypominał w nim dyrektorom, że mają obowiązek kontrolować podwładnych przebywających na zwolnieniach lekarskich i przesyłać raporty z takich domowych wizyt (według oświatowych związkowców to tylko prawo szefa, a nie obowiązek).[…]

 

Cały artykułBelferska grypa. Łódzki kurator oświaty pyta, dlaczego nie było lekcji i jak dzieci uzupełnią braki. Dyrektorzy: To „zastraszanie”       –       TUTAJ

 

 

Źródło: www.dzienniklodzki.pl

 

 

Odpowiedź Marka Ćwieka – Prezesa Zarządu Okręgu Łódzkiegi ZNP na „inicjatywę” ŁKO

 

Czytaj dalej »



Foto: www.znp.edu.pl

 

ZNP: Rozmowy 22 stycznia – komunikat

 

22 stycznia 2019 r. w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” odbyły się kolejne rozmowy kierownictwa Ministerstwa Edukacji Narodowej i przedstawicieli reprezentatywnych związków zawodowych działających w oświacie: Związku Nauczycielstwa Polskiego, Forum Związków Zawodowych, oświatowej „Solidarności”. MEN reprezentowali minister Anna Zalewska i wiceminister Maciej Kopeć.

 

Związek Nauczycielstwa Polskiego reprezentowali: wiceprezes ZG ZNP Krzysztof Baszczyński oraz członkowie Zarządu Głównego ZNP – Joanna Wąsala, Adam Młynarski i Zbigniew Błasiński.

 

Podczas dzisiejszych rozmów minister edukacji zaproponowała przyspieszenie wypłacenia 5% podwyżki zaplanowanej na rok 2020 o cztery miesiące i wypłacenie jej we wrześniu 2019 roku.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.radiolodz.pl

 

Tomasz Bilicki – pedagog, terapeuta – zapytał ekspertów o hejt i mowę nienawiści. Gdzie są granice wolności słowa? Czy nienawiść i dyskryminacja to przestępstwa? A może to porażka szkoły, rodziców, wychowania, kościoła? Czy historie zabójstw Gabriela Narutowicza, Marka Rosiaka, Pawła Adamowicza czegokolwiek Polaków nauczyły?

 

W debacie udział wzięli: dr hab. prof. Beata Jachimczak z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, rzecznik Caritas fundacji Archidiecezji Łódzkiej Tomasz Kopytowski, ks. Arkadiusz Lechowski z łódzkiego klubu „Tygodnika Powszechnego” i młodszy inspektor Włodzimierz Sokołowski, pełnomocnik komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi ds. ochrony praw człowieka.

 

 

Więcej o tej debacie – także nagrania wypowiedzi    –    TUTAJ

 

 

Źródło: www.radiolodz.pl



 

 

Dobro dzieci to nasz najważniejszy obowiązek – Rzecznik Praw Dziecka podejmuje się mediacji między nauczycielami a rządem

 

Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak podjął się mediacji między protestującymi nauczycielami a Ministerstwem Edukacji Narodowej. Zaapelował, aby w ferworze walki politycznej i narastającego sporu wokół funkcjonowania systemu oświaty nie umknęło to, co najważniejsze – dobro dzieci oraz ich prawo do edukacji i wychowania.

 

Chciałbym wierzyć, że racje uczestników sporu, ich argumenty, obawy, wszystkie decyzje i plany są podyktowane wyłącznie troską o dzieci. Jednak przebieg konfliktu i jego dotychczasowe skutki wskazują, że przy wzroście napięcia coraz bardziej znika z horyzontu nadrzędny priorytet, jakim jest dbałość o młode pokolenie” napisał Rzecznik Praw Dziecka w zaproszeniu na spotkanie mediacyjne, które rozesłał do uczestników konfliktu – nauczycieli, związkowców, samorządowców, przedstawicieli ministerstw finansów oraz edukacji narodowej, a także rodziców.

 

Jako reprezentant i obrońca praw dzieci chciałbym zaoferować mediację – proszę wszystkich o spokojną rozmowę, refleksję, chwilę zastanowienia, czy zaplanowane działania rzeczywiście są konieczne, czy argumenty trafne, czy nie warto dać sobie jeszcze trochę czasu, kolejne szanse na rozwiązanie problemów, ale w taki sposób, w którym żadne dziecko, żaden uczeń nie ucierpi” – zaproponował w liście do stron sporu Mikołaj Pawlak.

 

Wszak, jak mawiał Janusz Korczak, wszyscy jesteśmy niewolnikami naszych obowiązków. A dobro dzieci to nasz najważniejszy obowiązek” – podkreślił Rzecznik Praw Dziecka.

 

Spotkanie mediacyjne ma się odbyć w Biurze Rzecznika Praw Dziecka w czwartek 24 stycznia 2019 r.

 

Źródło: www.brpd.gov.pl



Foto: www.juniorowo.pl

 

 

Przed kilkoma dniami na stronie portalu „Jubiorowo” zamieszczony został artykuł Elżbiety Manthey, zatytułowany „Nauka przed egzaminem – co zrobić, by była efektywna, a nawet przyjemna?” Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:

 

Czy dla dziecka lub nastolatka nauka jest przyjemnością, czy raczej złem koniecznym? Często niestety tym drugim, choć jest to zupełnie wbrew naturze. Ciekawość świata i chęć zdobywania wiedzy i umiejętności są u dzieci naturalne. Szkolna nauka jednak nie sprawia frajdy. A już szczególnie nauka do egzaminu – ósmoklasisty, czy maturalnego. Przygotowanie do niego w nierzadko jest drogą przez mękę, towarzyszy mu stres, zniechęcenie i poczucie, że wysiłek wkładany w naukę jest nieadekwatny do efektów. Dlaczego tak się dzieje i czy można uczyć się inaczej – efektywniej, przyjemniej i z większą satysfakcją? Psycholog Elżbieta Zubrzycka wyjaśnia to w swojej książce „Egzaminy bez spiny”, w której pisze, dlaczego nauka do egzaminów często bywa udręką, ale przede wszystkim przedstawia wiele sposobów, by to zmienić – by uczyć się efektywnie, a nawet z przyjemnością. Nie tylko przed egzaminem, ale w ogóle.

 

Szkoła nie uczy jak się uczyć

Pierwszym powodem problemów z nauką jest fakt, że młodzież nie potrafi się uczyć. Chodzi o dosłownie rozumianą umiejętność uczenia się. O techniki zapamiętywania, sposoby rozbienia notatek, o umiejętność wykorzystania tego, jak uczy się mózg, tego, co sprzyja procesom pamięciowym, a unikania tego, co je blokuje.

 

To absurdalne lecz prawdziwe: szkoła nie uczy, jak się uczyć.

 

Spośród wielu sposobów uczenia się, szkoła kładzie nacisk tylko na jedną – naukę na pamięć. Dziś wiemy już o procesie uczenia się bardzo dużo. Wiemy, jak działa mózg i opracowaliśmy wiele różnorodnych sposobów i technik uczenia się. Wiemy też, jak je dopasować do indywidualnych cech ucznia. A w szkole wciąż każemy dzieciom zakuwać. […] Trzeba nauczyć młodych ludzi, jak się uczyć – efektywnie i z przyjemnością.

 

Lęk zabija motywację

 

Czytaj dalej »



Gdy przed tygodniem zamieszczałem felieton, w którym zająłem się rozgrywką między minister Zalewską a nauczycielskimi związkami zawodowymi oraz prezentowałem mój pogląd na ranking szkół średnich, po raz 21. przygotowany przez tygodnik „Perspektywy”, na gdańskich ulicach kwestował z puszką WOŚP prezydent tego miasta Paweł Adamowicz, a na Targu Węglowym przygotowywano finał tej akcji z tradycyjnym „światełkiem do nieba”. I tylko jeden człowiek już wtedy wiedział co się w tym miejscu – na kilka chwil przed dwudziestą – stanie…

 

Był nim 27-letni Stefan W., sprawca napadów na banki, który po odbyciu zasądzonej w 2013 roku kary 5,5 roku więzienia, od ponad miesiąca cieszył się wolnością. I „nakręcał się” do realizacji pragnienia zemsty, zemsty wymierzonej w „system”, system. który – jego zdaniem – tak strasznie go skrzywdził, który w jego świadomości nosił nazwę „Platforma Obywatelska”. Z nieznanych do końca powodów personifikacją tego „systemu” stał się – w jego przekonaniu – prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

 

I stało się. Na oczach setek gdańszczan obecnych na Targu Węglowym, a później milionów telewidzów, którzy mogli to obejrzeć dzięki przekazom telewizyjnym, przez nikogo nie powstrzymany, wskoczył na estradę i sprawnie, a przede wszystkim skutecznie, zadał Panu Prezydentowi, śmiertelne jak się okazało, ciosy nożem. Przez następne kilkadziesiąt sekund biegał po estradzie z podniesionymi w geście tryumfu rękoma, wykrzykując: „Halo, halo! Nazywam się Stefan W(…). Siedziałem niewinny w więzieniu. Siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała. Dlatego właśnie zginął Adamowicz

 

 

Nie zamierzam kontynuować tego felietonu, rozważając czy i w jakim stopniu za to co się wydarzyło w Gdańsku odpowiadają politycy, z partii sprawującej władzę lub z partii opozycyjnych, nie będę także snuł marzeń o Polsce bez mowy nienawiści… Nie podejmę się tego, bo ani nie mam o całym zdarzeniu wystarczających, wiarygodnych informacji, ani nie czuję się „w tym temacie” kompetentny. I nie wierzę, że wypowiedziane podczas pogrzebu Prezydenta Adamowicza słowa arcybiskupa Głódzia i dominikanina ojca Zielińskiego spowodują jakąkolwiek realną zmianę w stylu uprawiania rywalizacji politycznej przez polityków i sprzyjające im media – zwłaszcza w roku dwu kampanii wyborczych.

 

Ale jeden aspekt tej tragedii chciałbym tu podjąć i przedstawić mój pogląd na ten temat. Będąc z wykształcenia i zawodowego doświadczenia pedagogiem, pracującym także kilka lat w obszarze resocjalizacji, nie mogą nie zastanowić się nad problemem etiologii czynu Stefana W. I nie interesują mnie ewentualne błędy w procesie resocjalizacji, jak i możliwe skutki oglądania w zakładach karnych – najprawdopodobniej – jedynie programów TVP. Interesuje mnie to, co było wcześniej, zanim Stefan W. stał się przestępcą. Jak dotąd skąpe są informacje o jego dzieciństwie i młodości, a to przecież wtedy formułowały się jego przekonania i systemy wartości, które stoją za takim sposobem zaspokojenia jego potrzeby „bycia kimś”, jaki wybrał i zrealizował.

 

Czytaj dalej »



 

 

Żegnamy Go pieśnią, która w Polsce już zawsze będzie kojarzyła się z dniami żałoby po tragicznej śmierci tego Mądrego, Dobrego Człowieka    –    TUTAJ

 



Foto: www.www.google.com

 

Anna Zalewska i Marzena Machałek w ławach poselskich

 

 

Oto fragment – kluczowej dla dalszego rozwoju nauczycielskiej akcji protestacyjnej – informacji ze strony WIEŚCI24:

 

Podczas głosowań nad budżetem posłowie PiS odrzucili poprawkę, która umożliwiłaby wzrost wynagrodzeń nauczycieli w tym roku. Przeciwko podwyżce głosowała między innymi Anna Zalewska i Marzena Machałek. Tymczasem sytuacja wielu nauczycieli jest dramatyczna a ich zarobki nie wystarczają na życie. Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiada w związku z tym strajk ogólnopolski.

 

Cała informacja „Posłowie PiS odrzucili propozycję podwyżek dla nauczycieli”    –    TUTAJ

 

Źródło: www.wiesci24.pl



Foto:www.google.com/maps/

 

Budynek w którym działał zlikwidowany Dom Dziecka nr 8 w Łodzi

 

 

Oto fragmenty artykułu, zatytułowanegoZamknięto dom dziecka, bo jego wszyscy podopieczni trafili do rodzin, jaki dzisiaj zamieszczono na stronie „Gazety Prawnej”:

 

W Łodzi zlikwidowano dom dziecka, którego 25 podopiecznych trafiło do rodzin biologicznych bądź zastępczych spokrewnionych i zawodowych. To pierwszy znaczący krok w realizacji planu władz miasta, aby do 2021 roku zlikwidować większość miejsc w domach dziecka i zastąpić je rodzinami. […]

 

Zlikwidowany Dom Dziecka nr 8, w którym przebywały dzieci w wieku od 6 do 18 lat, to duży, piętrowy obiekt z 27 miejscami dla podopiecznych. Pusty już budynek przy ul. Zuchów zaprezentowano mediom, aby dziennikarze na własne oczy przekonali się, jak bardzo to miejsce różniło się od warunków domowych.

 

„Chcemy skończyć z sytuacją, gdy dzieci żyją w molochach – w dużych placówkach nie ma się poczucia domu, brakuje przytulności i komfortu. Domy dziecka w przyszłości mają być maksymalnie 14-osobowe; obecnie w naszych placówkach przebywa od 10 do 30 dzieci” – zaznaczył (wiceprezydent Łodzi Adam) Wieczorek.

 

 

Czytaj dalej »