Foto:www.facebook.com/Ministerstwo.Edukacji.Narodowej/

 

Anna Zalewska podczas dzisiejszej konferencji prasowej

 

 

Dziś, w ósmym dniu strajku nauczycieli, MEN poinformowało, że 377 tys. uczniów w prawie 13 tys. szkół podstawowych przystąpiło do pierwszego, z przewidzianych trzech. egzaminu ósmoklasisty. Był to egzamin z języka polskiego.

 

Oto fragmenty z informacji Anna Zalewska: padają niepokojące deklaracje”, zamieszczonej na portalu ONET.PL :

 

[…] – W przestrzeni medialnej z ust przedstawicieli związków zawodowych padają niepokojące deklaracje – oświadczyła minister Anna Zalewska, odnosząc się na konferencji prasowej do pytań o przebieg matur ze strajkiem nauczycieli w tle. – Myślę, że w tym tygodniu rodzice będą rozmawiać z dyrektorami szkół, jeżeli będą zaniepokojeni. Matura przebiegnie, mam nadzieję, bez zakłóceń – podkreśliła.

-Wszystkie egzaminy we wszystkich szkołach odbyły się zgodnie z procedurami i zgodnie z prawem, bez jakichkolwiek zakłóceń – powiedziała minister. – Chcemy po pierwsze: pogratulować uczniom pierwszego dnia. (Po drugie) podziękować dyrektorom, nauczycielom, tym nauczycielom, którzy są przy swoich uczniach, wolontariuszom, kuratorom i wojewodom – dodała.

 

Czy MEN przewiduje kary dla nauczycieli, jeśli matury się nie odbędą? – System edukacji jest zdecentralizowany w Polsce. Każdy ma swoją odpowiedzialność. MEN nie ingeruje wprost w życie szkoły. Kompetencje każdego są opisane w przepisach. Wszystko w tej chwili w rękach dyrektorów – wskazała Zalewska.[…]

 

W przestrzeni medialnej z ust przedstawicieli związków zawodowych padają niepokojące deklaracje – wskazała minister Zalewska, odnosząc się na konferencji prasowej do pytań o przebieg matur ze strajkiem nauczycieli w tle. – Myślę, że w tym tygodniu rodzice będą rozmawiać z dyrektorami szkół, jeżeli będą zaniepokojeni. Matura przebiegnie, mam nadzieję, bez zakłóceń – podkreśliła.[…]

 

 

Źródło: www.wiadomosci.onet.pl

 

 

Wypowiedź minister Anny Zalewskiej podczas dzisiejszej konferencji prasowej na fanpage MEN    TUTAJ



Wczoraj wieczorem dr Marzena Żylińska zamieściła na swym fejsbukowym profilu post, którego treść potwierdza rozterki, zaprezentowane we wczorajszym felietonie na OE. Zamieszczamy ten tekst w całości – podkreślenia i pogrubienia fragmentów – redakcja OE:

 

 

„Zgadzam się z żądaniami. Zdecydowałam się wspierać dzieci w tym najgorszym dla nich czasie. Straciłam szacunek koleżanek …”

 

Znajoma nauczycielka przesłała mi dziś takie słowa. Napisała więcej, ale w tych trzech zdaniach zawarty jest cały dramat.

 

Ile takich dramatów rozgrywa się dziś w szkołach i w sercach nauczycieli? Dlaczego przepaść, która dzieli dziś nasz naród wciąż jest pogłębiana? Czy umiemy i – czy chcemy – zatrzymać ten proces. Gdy rany będą zbyt głębokie, ich gojenie będzie trwało latami. Wtedy, zamiast o rozwoju i przyszłości, będziemy żyć przeszłością, będziemy rozpamiętywać ból i planować …

 

Zróbmy wszystko, byśmy w szkołach nie zadawali sobie wzajemnie ran, które będą się goić latami. Wiele osób, które popierają postulaty nauczycieli, nie przyłączyło się do strajku. Spróbujmy je zrozumieć, nie oceniajmy, nie wykluczajmy ich z naszej wspólnoty. W tych trudnych chwilach musimy działać mądrze i rozważnie. Wiem, że to trudne, gdy jest się tak traktowanym, jak dziś traktowani są nauczyciele. Ale strajk się kiedyś skończy, a Wy zostaniecie w swoich szkołach i będziecie dalej razem żyć. Czy warto się ranić? Czy warto kopać rowy, które podzielą szkolną społeczność na długi czas?

 

Jesteśmy dziś jako naród głęboko podzieleni, bo są ludzie, którym dzielenie Polaków politycznie się opłaca. Miejmy nadzieję, że dojdą kiedyś do władzy ludzie, którzy pozwolą na to, byśmy zasypali dzielącą nas przepaść, którzy pomogą nam wygasić nienawiść w naszych sercach, i złe słowa, które dziś pod swoim adresem wypowiadamy.

 

W każdym z nas jest i dobro i zło. Co się ujawnia, co w danym momencie dochodzi do głosu, zależy od okoliczności, od ludzi, którzy nadają ton publicznej debacie. Dziś wychodzi z nas to, co najgorsze. Trudno tak żyć. Zróbmy wszystko, byśmy byli mądrzejsi od ludzi, którzy chcą nas podzielić, którzy traktują nas z pogardą, którzy odmawiają nam szacunku. Nauczyciele zostali postawieni w niezwykle trudnej sytuacji, dlatego tak wielu jest rozdartych i nie potrafiło znaleźć dobrego rozwiązania. Może w tej sytuacji dobrego rozwiązanie w ogóle nie było i nie maWięc nie dajmy się podzielić i nie rańmy się nawzajem. Wystarczy, że robią to politycy.

 

Źródło:www.facebook.com/marzena.zylinska

 



Zacznę nietypowo – od przytoczenia definicji pewnego pojęcia:

 

Ambiwalencja (intencjonalność dwuwartościowa) (łac. ambo – obaj + valens, valentis – mocny, skuteczny) – postawa charakteryzująca się jednoczesnym występowaniem pozytywnego jak i negatywnego nastawienia do obiektu, jednoczesne uczucie…

 

Bo właśnie to słowo najlepiej określa mój stosunek do wydarzeń minionego tygodnia. O ile w pierwszych trzech dniach nauczycielskiej akcji strajkowej byłem pozytywnie i bezwarunkowo nastawiony do tej inicjatywy i emocjonalnie identyfikowałem się z postawami typu „Jeśli nie my to kto, jeśli nie teraz to kiedy?” iAni kroku wstecz!”, to już w czwartek wieczorem zacząłem dostrzegać etyczną dwuznaczność nawoływania do konsekwentnego bojkotu egzaminów – tych piątkowych w gimnazjach, a później egzaminów ósmoklasisty. A gdy rozgorzał spór między rządem a liderami „strajkujących” związków zawodowych o rady klasyfikacyjne maturzystów – „posypałem się” w mojej dotąd niezachwianej postawie wspierania całym sercem nauczycielskiego strajku.

 

Bo z jednej strony doskonale rozumiem strategię kierownictwa akcji strajkowej, że tylko sytuacja potencjalnie wielkich strat społecznych jakie niesie ze sobą strajk nauczycieli właśnie o tej porze roku szkolnego, zmusi rząd do ustępstw („Bo kiedy mają nauczyciele strajkować – w czasie wakacji?”), to – z drugiej strony – skoro egzaminy gimnazjalne, tak czy siak, jednak się odbyły, to czy przywódcy strajku powinni apelować o bojkot egzaminów w szkołach podstawowych? To co, teraz gimnazjaliści pójdą do szkół ponadgimnazjalnych, a ósmoklasiści zostaną powtarzać klasę ósmą?

 

A maturzyści, nie mając wystawionych ocen, nie mogąc otrzymać świadectwa ukończenia liceum czy technikum – także staną się repetentami? Czy o „podwójne roczniki”, w klasach ósmych podstawówek i trzecich w LO a czwartych w technikach, chodzi?

 

Nie mogę udawać, że moje pedagogiczne sumienie (z silnym genem pedagogiki społecznej ze szkoły prof. Aleksandra Kamińskiego) nie widzi zła, które tak realizowany protest czyni setkom tysięcy uczniów i ich rodzinom.

 

Jeszcze mogą te moje zastrzeżenia zagłuszać liczne manifestacje poparcia dla strajkujących nauczycieli, także te, inicjowane przez uczniów. Mogą sugerować poparcie społeczne dla tej akcji owe ponad 3 miliony złotych, zgromadzone w bardzo krótkim czasie na ad hoc utworzonym koncie Społecznego Komitetu „Wspieram Nauczycieli”. Ale każdy następny dzień tego strajku będzie dostarczał kolejnych argumentów nie tyle stronie rządowej, co rodzicom uczniów, a zwłaszcza rodzicom maturzystów, że największą cenę za ten protest poniosą nie nauczyciele, tracący z każdym dniem jedynie ok. 100 zł. na swych wynagrodzeniach, ale właśnie niedoszli absolwenci szkół średnich, których wszystkie plany życiowe mogą zostać zniweczone – nie z ich winy!

 

Jakoś nie potrafię wyobrazić sobie maturzystów, organizujących marsze poparcia dla strajkujących nauczycieli ich szkół, którzy uniemożliwili im ukończenie szkoły i przystąpienie do egzaminu maturalnego, a później rozpoczęcie wymarzonych studiów…

 

I z tego powodu, a także z kilku innych, może o mniejszej wadze, ale zawsze (np. strajk w bursach i internatach, strajk w przedszkolach, „czarne szpalery” na powitanie osób, dzięki którym odbyły się egzaminy w gimnazjach), jestem bardzo negatywnie nastawiony do owej „twardej” linii, narzucanej przez przywódców strajku.

 

Ale jednocześnie jestem nadal przekonany, że poprawa warunków finansowych nauczycieli jest ze wszech miar słusznym postulatem tego środowiska, że nie o płace tu jedynie idzie, a o pozycję zawodu „nauczyciel” wśród innych profesji wymagających wyższego wykształcenia, czego skutkiem może być – najpierw zatrzymanie, a później odwrócenie zjawiska negatywnej do niego selekcji. A to, patrząc na problem w dłuższej perspektywie czasowej, jest warunkiem sine qua non poprawy jakości polskiej edukacji. I dlatego jestem jak najbardziej za walką o te cele!


Tylko…. Tylko czy „za wszelką cenę”, „po trupach” marzeń maturzystów? Czy nawet w sytuacji gdyby matury nie odbyłyby się – doprowadzi to do realizacji żądań strajkujących? Czy rząd ugnie się, gdy już „mleko się wyleje”? Jak zmienią się wtedy postawy ogółu społeczeństwa?

 

Prześladuje mnie taka wizja:

 

Matur nie było, podwyżek innych niż te, na które zgodziła się „Solidarność” także nie udało się wywalczyć. PiS przegrywa wybory, nowy rząd oświadcza, że zastał kasę państwową pustą, olbrzymi dług publiczny i że przez następny rok (albo i dłużej) nie ma żadnych szans na podwyższenie wynagrodzeń w budżetówce w ogóle, a nauczycielom w szczególności. Bo już w 2019 dostali….

 

Weteranka strajków pielęgniarek, dziś przewodnicząca Rady Dialogu Społecznego – Dorota Gardias – powiedziała: „Proszę pamiętać, że łatwo rozpocząć strajk, ale trudno go zakończyć.”. Wygląda na to, że wiedziała o czym mówi….

 

 

Włodzisław Kuzitowicz



Foto: BSP Nr 2

 

Wejście do zamkniętej z powodu strajku Bursy Szkolnictwa Ponadpodstawowego Nr 2 w Krakowie

 

 

Oto fragment artykułu „Strajk nauczycieli 2019. Sławomir Broniarz wyjaśnia, co nauczyciele robią w weekend”, zamieszczonego na portalu WIRTUALNA POLSKA:

 

-Jeżeli placówki funkcjonują w reżimie tygodniowym*, to nauczyciele tam strajkują – powiedział Sławomir Broniarz. Przewodniczący ZNP przyznał, że pozostali pedagodzy mają po prostu wolne. Skrytykował również propozycję premiera Mateusza Morawieckiego. […]

 

W ocenie przewodniczącego ZNP poniedziałkowy egzamin ósmoklasisty może przebiec bez większych przeszkód, bo dyrektorzy „stają na głowie”, by tak było. Zaznaczył jednak, że nie wszystkie osoby, które zasiądą w komisjach, są do tego uprawnione.

 

 

Cała informacja „Strajk nauczycieli 2019. Sławomir Broniarz wyjaśnia, co nauczyciele robią w weekend”    –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.wiadomosci.wp.pl

 

 

*”W reżimie tygodniowym” pracują nauczyciele w bursach oraz internetach specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych i ośrodków socjoterapii.

 

 

 

Zobacz także: „Strajk nauczycieli coraz poważniejszy. Uczniowie musieli opuścić bursę i szukać dachu nad głową”   –  TUTAJ



Najnowszy post na blogu PEDAGOG, choć został zatytułowany „XIX Festiwal Nauki, Techniki i Sztuki w Łodzi”, tak naprawdę jest autopromocją talentów profesora (i jego wydanej w GWP) książki. Oto obszerny fragment tego tekstu i kilka zamieszczonych tam zdjęć (nie znamy ich autora):

 

 

 

[…] Na Wydziale Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego gościliśmy dzieci i młodzież, nauczycieli i rodziców, wszystkich tych, którzy byli zainteresowani udziałem w wybranych przez siebie formach i metodach zajęć, spotkań, warsztatów czy prelekcji. W najbliższą sobotę i niedzielę będzie ten Festiwal kontynuowany już na na głównym rynku Manufaktury w namiocie. Tam też będzie przegląd nie tylko najciekawszych ofert poszczególnych wydziałów UŁ, ale także i innych szkół wyższych w moim mieście.

 

 

Sam poprowadziłem dla uczniów z XXIII Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi grę decyzyjną „GRYWALIZACJA”, która miał być dla nich symulacyjnym doświadczeniem kluczowych do rozwiązywania problemów technicznych procesów społecznych, organizacyjnych i z zakresu komunikacji międzyludzkiej. Scenariusz gry jest w mojej książce Myśleć jak pedagog” (Gdańsk: GWP 2010).

 

 

Czytaj dalej »



Foto: www. glos.pl

 

  Konferencja prasowa prezesa Sławomira Broniarza – 12 kwietnia 2019 r.

 

ZNP chce przerwać rządową grę na czas” – to tytuł artykułu Joanny Ćwiek, zamieszczonego w dzienniku „Rzeczpospolita”. Oto jego fragmenty:

 

Związkowcy domagają się od rządu jak najszybszego podjęcia działań zmierzających do zakończenia strajku. Przepychanki między rządem z strajkującymi nauczycielami trwają już piąty dzień. I nic nie wskazuje na to, że szybko się zakończą. Rząd nadal próbuje przeczekać moment najsilniejszego oporu ze strony pedagogów. A zlekceważeni i konsekwentnie ignorowani nauczyciele powoli tracą ducha walki.

 

W tej sytuacji, mimo wcześniejszych zapowiedzi, Związek Nauczycielstwa Polskiego zdecydował o niezawieszaniu działań na okres świąt. – Prezydium Zarządu Głównego ZNP podjęło uchwałę o kontynuowaniu strajkupowiedział podczas konferencji prasowej Sławomir Broniarz. […]

 

Przeciąganie protestu w czasie to także problem z maturami. Coraz więcej szkół średnich informuje, że jeśli będzie się on przedłużał, uczniowie mogą być nieklasyfikowani i tym samym nie dopuszczeni do egzaminu. – Tam, gdzie rady pedagogiczne podejmują uchwały o nieklasyfikowaniu, siłą rzeczy nie będzie klasyfikacji uczniów w tym czasiemówił Broniarz w czasie konferencji.[…]

 

Cały artykuł „ZNP chce przerwać rządową grę na czas”    –    TUTAJ

 

 

Źródło: www.rp.pl

 



Foto: www.booking.com/hotel/pl

 

 

Dziś, w Hotelu Ambasador Premium w Łodzi spotkali się na Ogólnopolskiej Konferencji „Od Nauczenia do Uczenia się – Daltońskie Inspiracje” nauczyciele i dyrektorzy szkół i przedszkoli, którzy już realizujący, lub są zainteresowani wprowadzaniem do swej codziennej praktyki edukacyjnej elementy systemu Halen Parkurst, nazwanego Planem Daltońskim – od nazwy miasta Dalton, gdzie twórczyni tego systemu  pracowała w szkole średniej.

 

 

 

W jednej z hotelowych sal konferencyjnych zasiadła ponad setka uczestniczek i uczestników pierwszego dnia tej konferencji, aby wysłuchać sześciu wykłado-gawęd zaproszonych ekspertów-praktyków oraz siedmiu prezentacji przedstawicieli szkół i przedszkoli, realizujących – w różnym zakresie – edukację według metody Planu Daltońskiego. Jutro drugi dzień konferencji – zajecia warsztatowe w SP nr 137 i PP nr 152 na łódzkim osiedlu Retkinia.

 

 

 

Uczestnicy konferencji tuż przed jej rozpoczęciem potwierdzają swoją obecność i otrzymują identyfikatory oraz materiały konferencyjne.

 

 

 

Konferencję otworzyli i powitali wszystkich jej uczestników inicjatorzy i organizatorzy tego przedsięwzięcia – Anna i Robert Sowińscy.

 

 

Więcej informacji (i zdjęć) o przebiegu pierwszego dnia „Daltońskich Inspiracji” znajdziecie Szanowni Czytelnicy w relacji, którą zamieścimy w „Obserwatorium Edukacji” na początku przyszłego tygodnia.

 

 

Tekst i zdjęcia

Włodzisław Kuzitowicz



Portal na:Temat zamieścił informację, której tytuł jest wszystkomówiący: „Powstał fundusz dla strajkujących nauczycieli. Jest konto, na które można wpłacać pieniądze”. Poniżej przytaczamy jej pierwszą część:

 

 

Stajemy po stronie nauczycieli także z wdzięczności za to, że codziennie wspierają nasze dzieci i wnuki. Teraz to oni potrzebują naszego wsparcia. Okażmy im pomoc, solidarność. Walczą o lepszą szkołę, o lepszą Polskę” – czytamy w oświadczeniu społecznego komitetu, który zdecydowały o utworzeniu funduszu strajkowego, mającego wspomóc protestujących nauczycieli.

 

 

 

Inicjatorzy Społecznego Komitetu „Wspieram Nauczycieli”

 

 

Udział w Społecznym Komitecie Wspieram Nauczycieli zadeklarowali – jak podaje oko.press – dr Henryka Bochniarz, Hanna Bortnowska, prof. Jerzy Bralczyk, Wojciech Chmielarz, prof. Andrzej Friszke, Sylwia Gregorczyk-Abram, Zbigniew Hołdys, Szymon Hołownia, prof. Maria Janion, Joanna Kos-Krauze oraz Czesław Mozil,

 

Są w nim także prof. Lech Mankiewicz, Wojciech Maziarski, Katarzyna Nowak-Zawadzka (Nauczyciel Roku 2015), Piotr Pacewicz, Paweł Pawlikowski, Krystyna Starczewska, prof. Adam Strzembosz, Monika Strzępka, Olga Tokarczuk, Wanda Traczyk-Stawska, prof. Łukasz Turski, Marcin Wicha czy Jacek Żakowski.


Członkowie komitetu wytłumaczyli, dlaczego zdecydowali się wesprzeć nauczycieli. „Z wdzięczności za to, że codziennie wspierają nasze dzieci i wnuki. Teraz to oni potrzebują naszego wsparcia” – wyjaśnił komitet w swojej odezwie. Jego członkowie wyrażają solidarność ze strajkującymi nauczycielami także w imię najlepiej pojętego patriotyzmu, czyli troski o przyszłość Polski.[…]

 

 

Numer konta funduszu strajkowego to: 13 1240 5934 1111 0010 8960 6877

 

 

Źródło: www.natemat.pl



 

I jeszcze post z profilu-bloga Ewy Radanowicz – także z minionej nocy:

 

Wczoraj w telewizji …

 

Wczoraj w telewizji, z ust „poważnych” ludzi świata nauki i polityki usłyszałam takie oto słowa „Jeśli nauczyciele odmówią klasyfikowania i promocji uczniów to przecież można zmienić rozporządzenia i dyrektorzy to zrobią…”

 

Rety! Może zwolnijmy wszystkich nauczycieli i dyrektorzy zrobią wszystko !!!

 

Ludzie! Jakieś granice rozsądku powinny wszystkich obowiązywać! Zarzuca się nauczycielom, ze szafują dziećmi ale mam wrażenie, że już dla wszystkich dzieci i jakość w edukacji stała się bez znaczenia i można zrobić wszystko, żeby tylko jedni drugim „coś” udowodnili …

 

APELUJĘ O ROZSĄDEK I ROZWAGĘ!

 

APELUJĘ O TO, ŻEBY WSZYSCY! Z NACISKIEM NA WSZYSCY! PAMIĘTALI, ŻE SZKOŁA JEST DOBREM NARODOWYM I TRZEBA ROZMAWIAĆ, ROZMAWIAĆ, ROZMAWIAĆ AŻ DOJEDZIEMY DO POROZUMIENIA !!!

 

DZISIAJ POTRZEBNA JEST NOWA SZKOŁA PUBLICZNA!
SZKOŁA WOLNA OD EGZAMINÓW, PRESJI I WYŚCIGÓW SZCZURÓW!

 

DBAJMY O DZIECI, NAUCZYCIELI I RODZICÓW, BO TO ONI BĘDĄ WPŁYWAĆ NA PRZYSZŁOŚĆ NASZEJ OJCZYZNY ???

 

NIGDY NIE MYŚLAŁAM, ZE DOCZEKAM CZASÓW KIEDY BĘDZIE TAK DUŻA ZGODA SPOŁECZNA NA TO, ŻEBY POCHYLIĆ SIĘ NAD EDUKACJĄ … ALE NADESZŁY I SĄ ? NIE ZMARNUJMY TEGO TYLKO DLATEGO, ŻEBY SOBIE „COŚ” UDOWADNIAĆ ???

 

Rodzicom i wszystkim ludziom dobrej woli dziękuję, że wspierają głos nauczycieli! To bardzo ważne w tej trudnej sytuacji

 

 

Źródło: www.facebook.com/Ewa-Radanowicz-blog



Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty

 

 

Poniżej przytaczamy (w całości) wpis, jaki się po północy pojawił na fanpage OSKKO

 

Dziś i wczoraj miałem wiele rozmów telefonicznych i na żywo z dyrektorami… Jak nigdy. A dyrektorzy mówili głównie o nauczycielach i swoich uczuciach w czasie trwającego protestu.

 

Dotknęło mnie jedno – nie było ani jednej osoby, która by nie rozmawiała jak ktoś dotknięty wręcz traumą, czułem się jakbym miał do czynienia z uczestnikami licznych pogrzebów. Wszyscy są przytłoczeni, jest im niezwykle ciężko, nie leży w ich naturze unikanie pracy z uczniami i nauczycielami. Nigdy tego nie robili. Wszyscy też mówili, że masę energii kosztuje ich wspieranie nauczycieli. Że potem sami potrzebują wsparcia.

 

Każdy uczestnik strajku co dzień traci z budżetu domowego ponad 100PLN… My to wiemy, wiemy jak obawiają się rodziny nauczycieli. Sami braliśmy udział w strajkach nauczycielskich w latach 90. Wysłuchałem też relacji o tym co przeżywają nauczyciele szkół, w których strajk, protest nie doszedł do skutku. Z powodów proceduralnych, ze względu na wyniki głosowań… Wszyscy mówią, że czują się podle i mają głębokie wyrzuty sumienia.

 

Generalnie – czy ktoś protestuje, czy nie – każdy silnie to przeżywa, nie znajduje sposobu by się wydobyć z matni rozważań, trudnych wyborów, niezgodności tego co się dzieje, z tym co chcieliby robić nauczyciele, w zgodzie ze swym powołaniem i pasją.

 

Nie ma nikogo, kto lekce by sobie ważył to co się dzieje. Wszyscy są zmęczeni wyjątkowo i ponad normę.

 

Czytaj dalej »