
Jak poinformował dziś łódzki Express Ilustrowany – „Ferie zimowe zaraz po przerwie świątecznej – 4-15 stycznia 2021. Miasto przygotowało 1068 miejsc dla uczniów klas I-IV szkół podstawowych W czwartek 17 grudnia ruszają zapisy na półkolonie. […] Z powodu pandemii zajęcia będą się odbywać w reżimie sanitarnym i tylko stacjonarnie – od poniedziałku do piątku w godzinach 7-17. Ich koszt to 15 zł dziennie – tylko za ciepły posiłek.” [Źródlo: www.expressilustrowany.pl]
X X X
Po szczegółowe informacje o lokalizacji szkół, które będą te półkolonie prowadziły sięgnęliśmy do materiału, zamieszczonego na stronie Urzędu Miasta Łodzi:
Źródło: www.uml.lodz.pl
Mapa Łodzi z zaznaczoną lokalizacją szkół podstawowych, które będą prowadziły zimowe półkolonie
W okresie ferii zimowych Miasto Łódź w 28 szkołach lub placówkach oświatowych będzie realizować zajęcia zamknięte w formie półkolonii Uczestnicy półkolonii będą mieć zapewnioną opiekę wychowawców w godz. 7 – 17.
Organizatorzy wypoczynku – Szkoły pobierają opłatę za pobyt dziecka w wysokości 15 zł za jeden dzień pobytu, która przeznaczana jest na zapewnienie uczestnikom wyżywienia. Rekrutacja rozpocznie się 17 grudnia 2020 roku i prowadzona będzie indywidualnie przez każdą placówkę.
Wykaz Organizatorów Wypoczynku w formie półkolonii dla dzieci i młodzieży w okresie ferii zimowych od 4 do 15 stycznia 2021 roku – na stronie UMŁ – TUTAJ
Źródło: www.uml.lodz.pl
Foto: Grzegorz Celejewski/Agencja Gazeta [www.polityka.pl]
Z kilkudniowym opóźnieniem prezentujemy fragmenty interesującego materiału, zamieszczonego w sobotę 12 grudnia na portalu OKO.ppress, zatytułowanego „Edukacja zdalna, to boli. 8 problemów, których władze nawet nie próbują rozwiązać”:
[…] Uwaga rządzących, a także opinii publicznej, skupia się na ochronie zdrowia, różnych sektorach gospodarki, a nawet otwieraniu stoków narciarskich. Kluczowa usługa publiczna, jaką jest edukacja wypadła z pola widzenia, a przecież długofalowe skutki społeczne, a nawet ekonomiczne zamknięcia szkół będą odczuwalne przez lata” – alarmują 22 organizacje społeczne, w większości edukacyjne.
Stanowisko „Polska edukacja w czasie i po pandemii. Problemy, zaniechania, pytania do władz” to efekt pracy kilkunastoosobowego zespołu utworzonego przez te organizacje. Specjalistki, które nad nim pracowały zachęcają do kontaktu polityków, edukatorów, nauczycieli i wszystkich zainteresowanych, aby rozwijać propozycje naprawy systemu, zarówno doraźnie, jak w dłuższej perspektywie (kontakty – na końcu tekstu).
Wobec braku rządowych analiz, konsultacji i strategii postępowania w okresie nauki zdalnej „Stanowisko” staje się też apelem do MEN, parlamentarzystów i władz lokalnych o otwartą debatę nad polską edukacją.
„Polska edukacja w czasie i po pandemii. Problemy, zaniechania, pytania do władz”.
Stanowisko organizacji społecznych
[…] Uwaga rządzących, a także opinii publicznej, skupia się na ochronie zdrowia, problemach różnych sektorów gospodarki, a nawet otwieraniu stoków narciarskich. Więcej wiadomo o planach znoszenia ograniczeń działalności w innych branżach usługowych, niż w kluczowej usłudze publicznej, czyli edukacji.[…]
Jako przedstawicielki i przedstawiciele organizacji społecznych zajmujących się edukacją, wyrażamy nasze zaniepokojenie sytuacją polskich szkół i przedszkoli oraz długofalowymi skutkami pandemii dla osiągnięć edukacyjnych uczniów, obciążenia nauczycieli oraz rodziców.
Pytamy więc o strategie, plany i konkretne działania, które powinny podjąć władze oświatowe – przede wszystkim na szczeblu centralnym, ale także wojewódzkim i lokalnym.
Oczekujemy bieżącej i pełnej informacji o tych działaniach, a także prowadzenia otwartej publicznej debaty na temat proponowanych rozwiązań. Postulujemy uwzględnienie głosu partnerów społecznych, w tym organizacji związkowych, samorządów lokalnych, a także wszystkich, których bezpośrednio dotyka obecny kryzys – dyrektorów, nauczycielek, uczennic i uczniów, ich rodziców oraz opiekunów.
[…]
Poniżej podajemy jedynie sformułowania owych 8 problemów edukacji zdalnej, których – zdaniem autorów – władze nawet nie próbują rozwiązać. Pod każdym z tych twierdzeń znajduje się rozbudowane omówienie:
We wtorek 15 grudnia na stronie „Gazety Prawnej”zamieszczono informację, zatytułowaną „Morawiecki: Od szczepień nauczycieli nie uzależniamy powrotu uczniów do szkół”. Oto jej fragmenty:
Stosunkowo szybko chcemy zaszczepić nauczycieli, ale nie od tego uzależniamy powrót uczniów do szkół – to będzie zależne od tego, jaki będzie przebieg pandemii w najbliższych 4-5 tygodniach – powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki. […]
„Oczywiście będziemy zaczynali od medyków. Chcemy też stosunkowo szybko zaszczepiać nauczycieli, ale nie od tego uzależniamy powrót do szkół, od razu to chce podkreślić, że powrót do szkół będzie zależny od tego, jaki będzie przebieg pandemii w najbliższych 4-5 tygodniach, a nie od samego procesu szczepień” – zapowiedział.[…]
Cały artykuł „Morawiecki: Od szczepień nauczycieli nie uzależniamy powrotu uczniów do szkół” – TUTAJ
Źródło: www.gazetaprawna.pl
X X X
Screen z programu w TVN „Dzień dobry” [www.dziendobry.tvn.pl]
Mikołaj Marcela w studiu TVN – 23 sierpnia 2020 roku
stronie „Krytyki Politycznej” zamieszczono w sobotę, 12 grudnia, zapis rozmowy Katarzyny Przyborskiej – redaktorki tej strony z doktorem Mikołajem Marcelą – pisarzem, wykładowcą akademickim, nauczycielem.
Poniżej zamieszczamy jedynie kilka, wybranych, pytań i odpowiedzi na nie, oraz link do pełnej wersji tego wwywiadu:
Ten model edukacji jest zabójczy i dla naszej psychiki, i dla naszego świata
Katarzyna Przyborska: Przed nami kolejne tygodnie zdalnej nauki, a potem jeszcze święta i ferie, które zgodnie z wolą rządu większość rodzin ma spędzić w domu. A pan niedawno napisał książkę: Jak nie zwariować ze swoim dzieckiem. Tytuł sugeruje, że to coś w sam raz na pandemię, o ile już jesteśmy na tyle dobrze zorganizowani, żeby znaleźć czas na czytanie książek. Przyznaję jednak, że na początku lektury ogarnęło mnie zwątpienie. I poczucie winy. Pisze pan bowiem dużo o tym, jak fajnie jest się uczyć, a tu przecież na co dzień mamy kulejącą szkołę zdalną z przeładowaną podstawą programową, nauczycieli, którzy czasem współpracują, a czasem nie, no i dzieci, które pracują bardzo ciężko… Na myśl, że w czasie wolnym miałabym im jeszcze pokazywać jakieś fajne sposoby nauki − jednak wolę dać im spokój. Po kolejnych stronach zrozumiałam jednak, że to jest właściwie główne przesłanie książki: dać dzieciakom spokój. Odczepić się od nich. Zaufać. Czy tak?
Mikołaj Marcela: Tak. To pomaga. Jedna z mam w czasie pandemii tak właśnie odpuściła swojemu dziecku. A jej syn, kiedy zobaczył, że ma czas, zainteresował się prawem oświatowym i tym, w jaki sposób szkoły je realizują. Obejrzał na YouTubie filmik o tym, jak uczeń, bodaj z Wielkiej Brytanii, wytoczył symboliczny proces szkole, pokazując, jak ona w bardzo wielu aspektach łamie prawo. Teraz przygotowuje się, żeby podobny proces przeprowadzić w Polsce, i dużo się przy okazji nauczył. Takie odpuszczenie powoduje, że dzieci mogą podążać za zainteresowaniami. To może truizm, ale często spotykamy rodziców, którzy podchodzą do dzieci jak do pewnego projektu do zrealizowania, co bywa zabójcze.[…]
Powiedział pan, że szkołę mamy XIX-wieczną − w tym czasie formowały się nowoczesne państwa, szkoła jest nieodłączną częścią projektu państwa. A podstawa programowa, która miała budować wspólnotę, jest jego składową. I nadal trudno byłoby nam to ominąć. Co nas, jako społeczeństwo, miałoby łączyć, gdybyśmy z tej podstawy zrezygnowali? Gdybyśmy poszli tropem, który zarysowuje pan w książce: wolności edukacyjnej?
Co miałoby łączyć? A zastanówmy się, po co nam edukacja. Czy chodzi nam o to, żeby celem była nauka? Wtedy uczymy dzieci, jak się uczyć. A może naszym celem jest − no właśnie − formowanie obywatela w ramach określonego systemu wartości? W naszej szkole widać, że nie chodzi o uczenie się, ale o posłuszeństwo. Uczymy posłuszeństwa i bierności. Zwłaszcza w tym modelu publicznym − piszę o tym w pierwszej mojej książce Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku. Problem szkoły polega na tym, że ona bardziej przygotowuje do życia w państwie autorytarnym niż w demokracji. Popatrzmy na to, jak działa samorząd szkolny. Często jeżdżę na rozmaite warsztaty do szkół, stosuję elementy design thinking i zadajemy sobie pytanie: jak sprawić, żeby szkoła była fajnym miejscem? I dzieciaki doskonale wiedzą, co jest problemem. Nazywają to…
Jak? Co mówią?
Że nikt ich nie słucha, że nie są realnym partnerem w dyskusji. Zdawać by się mogło, że dzieci są podmiotem, tym podstawowym powodem, dla którego szkoła w ogóle istnieje, ale nikt ich nie pyta, co im przeszkadza albo co mogłoby im pomóc w uczeniu się. Ja je czasem prowokuję, mówię: macie samorząd, wyślijcie przedstawicieli do dyrektora, żeby zmniejszyć liczbę ocen albo w ogóle je zlikwidować. Ale one doskonale wiedzą, że nie mogą tego zrobić, bo samorząd nie jest do mediowania czy dyskutowania. Taka jest rola samorządów uczniowskich w Wielkiej Brytanii. A u nas samorząd najczęściej pełni funkcję fasadową, organizuje rozmaite wydarzenia, ale nie prowadzi swojej polityki, jest zależny od dyrekcji szkoły. Jak chcemy potem mieć dojrzałe społeczeństwo, jak mamy nauczyć się ze sobą rozmawiać, jeśli w szkole nie prowadzimy dialogu? Ten system nigdy nie przeszedł prawdziwej reformy. Rozmawiamy, czy ma być liceum, czy gimnazjum, czy Gombrowicz, czy Sienkiewicz… […]
Ale nie zadaliśmy sobie tego zasadniczego pytania: jakie chcemy mieć państwo i czemu służyć ma szkoła?
Kuratorka Oświaty w Katowicach – Urszula Bauer
Dzisiaj na stronie „Gazety Prawnej” zamieszczono artykuł, zatytułowany „Postępowania wyjaśniające wobec 4 nau- czycieli w związku z manifestacjami po wyroku TK”. Zamieszczamy jego fragmenty i link do pełnej jego wersji:
[…] Jak poinformowało w poniedziałek kuratorium [Oświaty w Katowicach – OE] w odpowiedzi na pytania PAP, jedno postępowanie jest prowadzone na wniosek dyrektora placówki, jedno na podstawie zawiadomienia złożonego przez posłankę PiS Barbarę Dziuk, jedno w wyniku zawiadomienia telefonicznego i jedno w wyniku zawiadomienia nauczyciela.
W pierwszym przypadku zarzuty dotyczą pozostawienia przez nauczyciela pracującego w młodzieżowym ośrodku wychowawczym bez opieki grupy uczniów i udaniu się na manifestację z pozostałymi uczniami z grupy. W drugim przypadku – używania przez nauczyciela wulgarnego języka oraz umieszczania na portalu społecznościowym obraźliwych wpisów. W trzecim – publicznego udzielania poparcia dla aktów dewastacji biura poselsko-senatorskiego, a w czwartym – namawiania uczniów do udziału w demonstracjach.
Dzisiaj na stronie ŁKO, pod zakładką „Komunikaty” zamieszczono „Komunikat dotyczący wypoczynku dzieci i młodzieży w czasie ferii zimowych w 2021 r.”. Oto jego obszerne fragmenty:
Szanowni Państwo,
w związku z pojawiającymi się wątpliwościami interpretacyjnymi dotyczącymi wypoczynku dzieci i młodzieży w czasie ferii zimowych w 2021 r., Kuratorium Oświaty w Łodzi przedstawia stanowisko Ministerstwa Edukacji Narodowej i dodatkowe informacje w powyższym temacie.
Ze względu na określenie przez rząd jednego terminu ferii zimowych, tj. 4 – 17 stycznia 2021 r. oraz zezwolenie na organizowanie wyłącznie półkolonii w 2021 r., nie można organizować żadnych innych form wypoczynku, w tym wyjazdowych.*
W obecnej sytuacji, kiedy wiemy już, że wypoczynek dzieci i młodzieży może odbywać się wyłącznie w formie półkolonii, Kuratorium Oświaty w Łodzi nie będzie zatwierdzać pozostałych zgłoszeń form wyjazdowych, które organizatorzy przesłali za pomocą systemu bazy wypoczynku. […] Czynny jest wyłącznie formularz dla organizatorów półkolonii
Nadmieniam, że zgodnie z obowiązującymi w 2021 r. „Wytycznymi GIS, MZ i MEN dla organizatorów półkolonii w szkołach podstawowych”, będą one mogły być organizowane wyłącznie na terenie szkoły lub placówki przez dyrektora szkoły, organ prowadzący szkołę albo przez organizacje pozarządowe, za zgodą dyrektora szkoły lub placówki oświatowo – wychowawczej,* […]
Wytyczne GIS, MZ i MEN dla organizatorów półkolonii (obowiązujące w czasie ferii zimowych w 2021 r.) stanowią podstawę dla organizatorów wypoczynku do opracowania własnych procedur (regulaminów) bezpieczeństwa dzieci i młodzieży, adekwatnych do organizowanych różnych form półkolonii. Regulaminy powinny uwzględniać specyfikę, charakter planowanych zajęć, sposób i miejsce ich realizacji, inne lokalne uwarunkowania. […]
Odnosząc się do kwestii organizacji zgrupowań sportowych, obozów kondycyjnych, turniejów sportowych, zawodów i rozgrywek sportowych informuję, że zasady organizacji tych form nie należą do kompetencji Ministra Edukacji Narodowej, który określa wyłącznie zasady organizacji wypoczynku dzieci i młodzieży.
Z poważaniem,
Łódzki Kurator Oświaty
Waldemar Flajszer
Cały „Komunikat dotyczący wypoczynku dzieci i młodzieży w czasie ferii zimowych w 2021 r.” – TUTAJ
Źródło: www.kuratorium.lodz.pl
*Pogrubienia i podkreślenia fragmentów cytowanego tekstu – redakcja OE.
Foto: www.pistacja.tv
Na portalu „SPIDR’SWEB” znaleźliśmy tekst zatytułowany „Nauczycielka opowiada, jak wyglądają zdalne lekcje. ‚To festiwal problemów technicznych’”. Oto jego obszerne fragmenty:
[…] Pani Joanna uczy w jednej z lubelskich szkół podstawowych. Jak twierdzi, odkąd wprowadzono naukę zdalną nauczyciele doświadczają nie tylko niechęci, ale i wrogości
Uczę historii od 20 lat i nigdy nie spotkałam się z taką falą niechęci wobec nauczycieli. Skupiliśmy jak w soczewce wszystkie frustracje rodziców i dzieci – mówi. Rodzice mają pretensje o wszystko. O to, że ich dzieci muszą uczyć się w domu, o prace domowe, a nawet o prędkość internetu w ich domach. […]
Jakie są typowe problemy?
-Przykładowo wywołuję do odpowiedzi ucznia. Zanim włączy mikrofon upływa minuta lub dwie, a gdy już się odezwie do mnie i do reszty uczestników lekcji, jego głos dociera do nas niczym ze studni. Z wypowiedzi ucznia rozumiem co 4 słowo.
Problem nie zawsze leży po stronie aplikacji. Uczniowie często korzystają ze słabej jakości sprzętu lub łącza internetowego. Ich wypowiedzi są szarpane, obraz zamraża się. […]
Pytana o to, czy przeprowadza sprawdziany, odpowiada, że poddała się już dawno. – Dwójkowi lub trójkowi uczniowie w ciągu roku stali się geniuszami i z klasówek zaczęli dostawać dobre i bardzo dobre oceny. Lubię te dzieciaki, ale ucząc niektóre kolejny rok z rzędu, doskonale znam ich możliwości. […]
Na czym polega problem ze zdalnym nauczaniem?
Przed tygodniem, 6 grudnia, profesor Bogusław Śliwerski na swoim blogu, w tekście zatytułowanym „Związkowe gry w „oczko” z władzami oświatowymi w minionym trzydziestoleciu budowania demokracji w Polsce”, podjął problem, który – przyznam – że i mnie od czasu do czasu dręczy. Profesor kwestionuje prawo oświatowych związków zawodowych do wypowiadania się, postulowania lub podejmowania działań, wykraczających poza obronę interesów pracowniczych ich członków.
Wszystkich zainteresowanych odsyłam do tego posta prof. Śliwerskiego, zaś dla potrzeb felietonu przytaczam jego jeden fragment:
[…] Dziś postanowiłem przyjrzeć się oczekiwaniom/roszczeniom z punktu widzenia statutowych celów obu związków, które zgodnie ze statutowymi celami- są przecież związkami zawodowymi pracowników oświaty i wychowania, szkolnictwa wyższego i nauki, a nie obocznymi komisjami edukacji czy oświaty w Sejmie czy (ukrytym w swej formie) resortem edukacji.
Zastanawia mnie, dlaczego podmiot rejestrujący Statut związków zawodowych zaakceptował prawo organizacji związkowej (tak ZNP jak i NSZZ „Solidarność”) do ingerowania w sprawy, które wykraczają poza typowe dla związków zawodowych cele i zadania.
Absolutnie nie budzą żadnych wątpliwości zareoświatowe związki zawodowjestrowane cele obu Związków, gdyż są zgodne z ustanowionym prawem. Uważam jednak, że powinny one dotyczyć jego członków – nauczycieli, wychowawców, pedagogów, pracowników administracyjno-technicznych, ale już nie rozwiązań programowo-metodycznych polskiej edukacji. To nie jest rola związku zawodowego.[…]
Idąc tropem rozumowania prof. Śliwerskiego sięgnąłem do definicji związków zawodowych w encyklopedii PWN:
„Związki zawodowe – organizacje społeczne, zrzeszające na zasadzie dobrowolności pracowników najemnych w celu obrony i reprezentowania ich wspólnych interesów ekonomicznych i socjalnych, tworzone wg kryterium zawodu, gałęzi produkcji lub regionu.” [Źródło: www.encyklopedia.pwn.pl]
Jako legalista uczyniłem kolejny krok – sprawdziłem co o przedmiocie działania związków zawodowych mówi Ustawa z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych. I nie zawodłem się – już na samym początku tak został ten temat zapisany:
Art. 1.1. Związek zawodowy jest dobrowolną i samorządną organizacją ludzi pracy, powołaną do reprezentowania i obrony ich praw, interesów zawodowych i socjalnych. [Żródło: www.isap.sejm.gov.pl]
Po tej lekturze pomyślałem aby porównać zadania określone w statutach związków nauczycielskich [ZNP – TUTAJ], a skoro KSOiW NSZZ „Solidarność” nie ma odrębnego statutu, także w statucie jej „Centrali” – TUTAJ, z innym związkiem – np. związkiem zawodowym pracowników budownictwa (wiadomo, „po znajomości”)
Pokłosiem zamieszczenia na OE informacji o demokratycznych procedurach, e-debacie i wynikach głosowania na kandydatów do nowej kadencji Rady Uczniowskiej w XXXI Lo w Łodzi było przekazanie nam przez długoletnią (bo już od 18-u lat!) opiekunkę samorządów uczniowskich w tej szkole – koleżankę Renatę Majchrzak – informacji o wartym upowszechnienia pomyśle uhonorowania, zasłużonych dla szkolnych działań samorządowych, byłych przewodniczących Radu Uczniowskiej.
Tym projektem jest utworzenie honorowego ciała Samorządu Uczniowskiego, pod nazwą „Rada seniorska”, którą tworzyliby powołani do niej, zasłużeni dla samorządności uczniowskiej XXXI LO w Łodzi, członkowie zakończonych kadencji Rady Uczniowskiej.
Z uzyskanych informacji wiemy już, że jako pierwsi dostąpią tego wyróżnienia: Jakub Smakowski (przewodniczący) i Cezary Lasota (wiceprzewodniczący) – obaj liderzy Rady Uczniowskiej w kadencji 2018-2017, oraz Jan Zubalewicz – przewodniczący RU kadencji 209/2010.
Oto najważniejsze inicjatywy i działania RU tych dwu kadencji. Zaczynamy od tej z okresu 2018/2019
To pod przewodnictwem tych dwu, dziś już absolwentów: Jakuba Smakowskiego i Cezarego Lasoty, XXXI LO wzięło udział w nietypowym, bo powstałym z oddolnej inicjatywy samorządów uczniowskich, jedynym w swoim rodzaju przedsięwzięciu, jakim były Międzyszkolne Igrzyska Liceów Ogólnokształcących (MILO). Po sześcioetapowych zmaganiach reprezentacji sześciu uczestniczących w tych Igrzyskach liceów, po podliczeniu wszystkich etapowych punktacji, całe MILO wygrało XXXI Liceum Ogólnokształcące. [Zobacz także TUTAJ]
Foto: Grzegorz Gałasińsk www.dzienniklodzki.pl
Przewodniczący RU XXXI LO – Jakub Smakowski (z trofeum MILO), obok – z paczkami nagród – jego zastępca Cezary Lasota.
Kolejna kadencja RU – 2019/20220 – to okres szczególny, to czas epidemii COVID0-19, zamkniętych szkół i zdalnej edukacji. Nie był to także dobry czas dla pracy samorządu . Ale wyłoniona przezd rokiem Rada Uczniowska, której przewodniczącym został Jan Zubalewicz, i w tych warunkach potrafiła znaleźć formy dla swej aktywności. Przykładem takich działań są:
Lillian Hjorth– dyrektor generalna Human Rights Academy, fundacji non-profit, która zajmuje się nauczaniem praw człowieka i rozumienia wielokulturowości w kraju i za granicą.
W czwartek, 10 grudnia, na stronie :Blok CEO” zamieszczono wywiad z Lillian Hjorth, zatytułowany „Nauczanie o prawach człowieka może być łatwym zadaniem” – wywiad z Lillian Hjorth. Poniżej zamieszczamy fragmenty tego materiału: wprowadzenie oraz wybrane trzy pytania i odpowiedzi na nie:
W Dniu Praw Człowieka zapraszamy Was do lektury wywiadu z Lillian Hjorth z Menneskerettighetsakademiet (Human Rights Academy) w Oslo. Human Rights Academy jest partnerem projektu “Wychowanie to podstawa”, realizowanego w Centrum Edukacji Obywatelskiej w ramach obszaru Ucz otwartości. Organizacja działa na rzecz praw człowieka od 2008 roku, prowadząc szeroko zakrojoną działalność edukacyjną w Norwegii i innych państwach. Odbiorcami jej działań są takie grupy, jak dzieci i młodzież, uchodźcy i osoby ubiegające się o azyl oraz osoby niepełnosprawne, a także osoby o zdecydowanym głosie w społeczeństwie, takie jak nauczyciele, aktywiści i dziennikarze. W roku 2017 w Polsce została wydana książka “Buduj mosty, nie mury” (autorstwa Lillian Hjorth oraz Envera Djulimana). Zawiera ona blisko setkę ćwiczeń z edukacji w zakresie praw człowieka, promujących pedagogikę uczestnictwa. Wywiad przeprowadziła Elżbieta Grab.
E.G.: – Co przychodzi Ci do głowy, kiedy myślisz o edukacji w zakresie praw człowieka?
L.H.: – Myślę o tym, jak jest ważna – szczególnie dla dzieci i młodych ludzi. Jak ważne jest, by zdobyli wiedzę na temat praw człowieka. Dobra edukacja w tym zakresie nie opiera się jedynie na znajomości teorii, lecz także na rozmowie o prawach człowieka jako o wartościach i postawach. Uczenie się o prawach człowieka jest moim zdaniem równie ważne, co nauka pisania, czytania czy matematyki. Myślę też, że aby demokracja była pluralistyczna, konieczne jest większe skupienie się na prawach człowieka jako na wspólnych wartościach. […]
E.G.: – O jakich wartościach mówicie, kiedy rozmawiasz z uczniami i uczennicami o prawach człowieka?
L.H.: – Podstawowe wartości to godność ludzka, równość i niedyskryminowanie. Mimo że międzynarodowy system praw człowieka to skomplikowane zagadnienie, nauczanie o prawach człowieka może być łatwym zadaniem. Głównym celem jest szerzenie dwóch podstawowych wartości (praw człowieka i równości) oraz sposobu ich realizacji (zasada niedyskryminacji). Kiedy uczniowie i uczennice już to rozumieją, łatwiej jest iść dalej. Głównym celem praw człowieka i międzynarodowego systemu praw człowieka, który był kształtowany od czasów II wojny światowej, jest właśnie promowanie godności ludzkiej.
Kiedy mówimy, że prawa człowieka są wytycznymi dla naszych osobistych działań, ważne jest również, aby podkreślać, że wszyscy mamy obowiązek szanować prawa innych. Jeśli żądam, aby moje prawa były szanowane, muszę szanować prawa innych. Jeśli domagam się dla siebie wolności wyznania, muszę szanować wolność wyznania i przekonań innych. W tym sensie prawa człowieka wymagają czegoś też od nas. Wolność i osobista odpowiedzialność idą w parze. Potrzebny jest wzajemny szacunek. Zatem często, ucząc o prawach człowieka, pracujemy także z takimi wartościami jak szacunek, tolerancja, zrozumienie międzykulturowe (tożsamość, kultura), szacunek dla „inności”, dialog, pokojowe rozwiązywanie konfliktów itp. […]
E.G.: – Jak rozpoznajesz, czy twoje metody sprawdzają się w grupie? Czy możesz podzielić się przykładem z Twojego doświadczenia? Jakąś sytuacją edukacyjną, w której czułaś, że Twoje zajęcia umożliwiły osobom uczestniczącym zmianę?
L.H.: – Prowadzimy ewaluację każdego kursu i widzimy, że uczestnicy i uczestniczki w większości są z nich bardzo zadowoleni. Kilka naszych projektów – między innymi nasze kursy dla małoletnich bez opieki ubiegających się o ochronę międzynarodową, które organizujemy od ponad 10 lat w Norwegii oraz kursy dla nauczycieli w Rosji – były poddane badaniom i przyniosły bardzo dobre wyniki. Ponad 80% nauczycieli na naszych kursach w Rosji uznało, że nowa wiedza zainspirowała ich do podejmowania działań na rzecz zmiany społecznej. […]
x x x
Na stronie zamieszczono także linki do następujących materiałów:
Scenariusz lekcji „Prawa solidarnościowe we współczesnym świecie” – klasy VII-VIII szkoły podstawowej i szkoły ponadpodstawowe. WOS, godzina wychowawcza – TUTAJ
Scenariusz lekcji „Prawa dzieci, najmłodszych obywateli i obywatelek współczesnego świata. Praca z tekstem noweli Katarynka Bolesława Prusa” – klasy IV-VI szkoły podstawowej, język polski –TUTAJ
Scenariusz lekcji „Każdy człowiek ma prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa swej osoby” – szkoły ponadpodstawowe – WOS, godzina wychowawcza – TUTAJ
Ćwiczenie „Obywatele i obywatelki potrafią”. Ćwiczenie pokazuje na przykładach, w jaki sposób zwykli obywatele i obywatelki mogą wpływać na decyzje podejmowane przez władze publiczne w innych krajach – TUTAJ
Cały tekst „Nauczanie o prawach człowieka może być łatwym zadaniem” – wywiad z Lillian Hjorth – TUTAJ










