
Za nami ostatni tydzień tegorocznych wakacji. Upłynął on – przynajmniej z mojego, emeryckiego punktu oglądu rzeczywistości oświatowej – pod znakiem pożegnań wieloletniego dyrektora ŁCDNiKP – mgr inż. Janusza Mossa, wyczekiwania na decyzję „kto po nim”, a także spotkań i „narad” dyrektorów placówek oświatowych, tradycyjnie organizowanych przez organy: prowadzący – Urząd Miasta Łodzi i nadzoru – Łódzkiego Kuratora Oświaty.
Ale dla mnie jako osoby „prywatnej” był to czas wspomnień ważnego dla mojej biografii zawodowej wydarzenia sprzed równo trzydziestu lat. W dniu 1 września 1993 roku, objąłem obowiązki dyrektora Zespołu Szkół Budowlanych nr 2 w Łodzi. A że była to ta sama szkoła, której przed 65-oma laty – także 1 września 1958 roku – zostałem uczniem – tym większe było to osiągnięcie życiowe. Stali czytelnicy moich esejów wspomnieniowych znają ten rozdział mej biografii, a kto nie czytał, albo już nie pamięta szczegółów – odsyłam do owych tekstów – TUTAJ
Także 1 września, ale 20 lat wcześniej – w 1973 roku (czyli równo 50 lat temu) po raz pierwszy zwrócono się do mnie per „panie dyrektorze”. Pamiętam, ze przez kilka dni, zanim się do tego tytułu przyzwyczaiłem, oglądałem się za siebie – do kogo ta osoba się zwraca… To także ważna data na mojej drodze zawodowej – był to dzień, w którym – w wieku 29 lat – objąłem pierwszą kierowniczą funkcję w systemie łódzkiej oświaty – zostałem zastępcą dyrektora ds. domu dziecka w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 2 przy u. Praussa. Opisałem ten dwuletni okres w eseju zatytułowanym „Moje trzy lata pracy w opiece nad dzieckiem”.
Ale wracam do tego co wydarzyło się „tu i teraz”, czyli po 27 sierpnia tego roku, a co wywołało potrzebę mojego komentarza.
Po chwili zastanowienia postanowiłem nie rozwijać tematu braku koordynacji pomiędzy Wydziałem Edukacji UMŁ a Łódzkim Kuratorium Oświaty, bo w zasadzie już to skomentowałem – w tytule zamieszczonego na OE materiału: „Kto komu chciał zrobić „na złość”: ŁKO – UMŁ, czy UMŁ – ŁKO?
To retoryczne pytanie zawiera lekko zakamuflowany mój na ten temat pogląd, że oba te organy nie tylko że nie potrafią ze sobą współpracować, ale nawet porozumieć się w tak oczywistej sprawie, jaką było uzgodnienie niekolidujących ze sobą terminów zebrań kadry kierowniczej podległych im (w systemie dwuwładzy) placówek. No cóż – to jest efekt polityki, to znaczy że rządy PiS doprowadziły do takich podziałów, że nie tylko w Sejmie niemożliwe jest jakiekolwiek współdziałanie partii rządzącej z partiami opozycyjnymi, ale – okazuje się, że niemożliwe jest porozumienie w tej tak prostej sprawie pisowskiej władzy kuratoryjnej z „platformianą” władzą w Urzędzie Miasta Łodzi.
To teraz już najwyższy czas, abym napisał kilka dodatkowych informacji na temat owej niespodzianej decyzji o powołaniu pani Karoliny Południkiewicz na funkcję dyrektora ŁCDNiKP. Będzie to swoisty aneks do zamieszczonych wczoraj w materiale „Zaskakująca decyzja władz miasta w sprawie kierownictwa ŁCDNiKP” informacji.
Cytując notkę biograficzną, zaczerpniętą ze strony INNOPOLIS, po słowie „pedagog” dopisałem w nawiasie znak zapytania, gdyż według zdobytych przeze mnie „z dobrze poinformowanych źródeł” informacji dowiedziałem się, że nie ma ona uprawnień pedagogicznych, bo i ukończone przez nią studia przygotowały ją do zupełnie innej działalności – już wówczas poinformowano tam iż prowadzi ona warsztaty kulinarne z dziećmi i młodzieżą.
Natomiast zaistniała ona w łódzkim środowisku oświatowym dzięki zupełnie innym kompetencjom – pozyskiwaniu środków z projektów unijnych, a szczególnie dzięki umiejętności pisania owych projektów. I to spowodowało, że zainteresował się jej osobą ośrodek łódzkiej władzy oświatowej, co zaowocowało zatrudnieniem jej – w okresie gdy dyrektorką Wydziału Edukacji UMŁ była Beata Jachimczak (lata 2012 – 2015) – w tymże wydziale jako szefowej oddziału ds. projektów unijnych. Potwierdzeniem tego jest dostępna do dzisiaj w Internecie informacja o realizacji projektu „Kompleksowe wsparcie szkół – sukces edukacji” – gdzie występowała w roli, mającego swą siedzibę w ŁCDNiKP, koordynatora.[Więcej o tym TUTAJ]
Gdyby to wtedy dyrektor Moos wiedział, że to ona zasiądzie w gabinecie dyrektora ŁCDNiKP po jego odejściu ze stanowiska, to zapewne nigdy by jej na teren Centrum nie wpuścił…
To na razie tyle o owej pani od warsztatów kulinarnych i projektów unijnych. Będę obserwował jej działania w tej nowej roli i relacjonował na stronie OE.
Włodzisław Kuzitowicz
P.s.
Jutro – wyjątkowo – będzie jeszcze jeden „jubileuszowy” felieton. Bo 4 września przypada 10 rocznica zamieszczenia pierwszego materiału na stronie „Obserwatorium Edukacji”
Wczoraj (1 września 2023 r.) dotarła do nas treść zarządzenia w sprawie powierzenia obowiązków dyrektora ŁCDNiKP:
ZARZĄDZENIE Nr 1946/2023
PREZYDENTA MIASTA ŁODZI
z dnia 31 sierpnia 2023 r.
w sprawie powierzenia pełnienia obowiązków Dyrektora Łódzkiego Centrum
Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego w Łodzi
przy ul. dr. Stefana Kopcińskiego 29
Na podstawie art. 30 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2023 r. poz. 40, 572, 1463 i 1688) w związku z art. 92 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym (Dz. U. z 2022 r. poz. 1526 oraz z 2023 r. poz. 572) oraz art. 63 ust. 13 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe (Dz. U. z 2023 r. poz. 900 i 1672)
zarządzam, co następuje:
§ 1. Powierzam Karolinie Południkiewicz pełnienie obowiązków Dyrektora Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego w Łodzi przy ul. dr. Stefana Kopcińskiego 29, na okres od dnia 1 września 2023 r. do czasu powierzenia stanowiska dyrektora, jednak nie dłużej niż na okres 10 miesięcy.
§ 2. Wykonanie zarządzenia powierzam Dyrektorowi Wydziału Edukacji w Departamencie Pracy, Edukacji i Kultury Urzędu Miasta Łodzi.
§ 3. Zarządzenie wchodzi w życie z dniem wydania.
wz PREZYDENTA MIASTA
Adam PUSTELNIK
Pierwszy Wiceprezydent Miasta
x x x
Gdy tylko pozyskaliśmy informację o tej decyzji podjęliśmy poszukiwania wszelkich wiadomości kim jest owa pani Karolina Południkiewicz. Oto co udało się nam dowiedzieć:
Foto: www.innopolis.pl
Karolina Południkiewicz – pedagog (? – WK), specjalistka ds. projektów edukacyjnych i UE, absolwentka poradnictwa żywieniowego na SGGW. Od kilku lat prowadzi warsztaty kulinarne z dziećmi i młodzieżą, podczas których stara się przemycić ciekawe tematy nt. żywienia. Zajęcia charakteryzują się tematyką dostosowaną do potrzeb i wieku uczestników, ale zawsze zgodnie z zasadą zdrowo i smacznie. Podczas warsztatów poruszane są też ważne tematy, tj. problem marnowania żywności czy ochrony środowiska.
Źródło: www.nnopolis.pl
x x x
Źródło: www.m.facebook.com/people/
x x x
Znaleźliśmy także informację o tym, ze pani Karolina Południkiewicz miała już bliski kontakt z ŁCDNiKP:
Realizatorem projektu Kompleksowe wsparcie szkół – sukces edukacji jest
Miasto Łódź i Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego
Biuro projektu mieści się w siedzibie ŁCDNiKP:
Zespół projektu:
Koordynator – Karolina Południkiewicz
Specjalista ds. opracowania, monitorowania i raportowania realizacji Powiatowego Programu Wspomagania
– Zofia Teresa Dąbrowska [wicedyrektorka ŁCDNiKP (WK)]
Asystent koordynatora projektu – Edyta Lesiakowska
Specjalista ds. finansowo-rozliczeniowych – Aleksandra Wójcik
Źródło: www.kompleksowe-wsparcie.wckp.lodz.pl
x x x
Projekt „Kompleksowe wsparcie szkół – sukces edukacji” był realizowany od 1 lutego 2013 roku do 30 września 2014 r.
Źródło: www.innopolis.pl
x x x
Więcej informacje na temat „kto to Karolina Południkiewicz” – szukaj w Internecie – TUTAJ
Zgodnie z zapowiedziami dzisiaj (1 września 2023 r.) o godz. 12:00 rozpoczął się przed gmachem MEiN protest nauczycieli zrzeszonych w ZNP i wspierających ich rodziców i uczniów. Oto fragmenty relacji z tego wydarzenia, zaczerpnięte ze strony „Głosu Nauczycielskiego”:
Lekcja obywatelska przed MEiN. Ponad 4 tys. osób uczestniczyło w pikiecie ZNP.
“Edukacja jest najważniejsza”
Przyjechali z całego kraju. Niektórzy musieli wstać długo przed świtem, żeby w samo południe wykrzyczeć przed gmachem ministerstwa edukacji: MAMY DOŚĆ! Ponad 4 tys. osób wzięło udział w pikiecie pod hasłem “Lekcja obywatelska. Temat: Edukacja jest najważniejsza!” zorganizowanej przez ZNP 1 września przed gmachem MEiN.
Jak podkreślał Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, takiej zapaści kadrowej w oświacie jeszcze nie było. Tuż przed pierwszym szkołom brakuje 26 tys. nauczycieli, ale ta liczba nie oddaje skali problemu. – Gdybyśmy nie zgodzili się przyjąć nadgodzin, to najczęściej powtarzającym się na planach lekcji nazwiskiem byłby „Wakat” – mówił prezes ZNP. […] – Przychodzimy tu nie pierwszy raz i będziemy nadal przychodzić, aż ministerstwo uzna, że edukacja jest najważniejsza. A dobra edukacja zaczyna się od dobrego nauczyciela – deklarował prezes Broniarz.
Niestety, mimo deklaracji ministra Czarnka, że spotka się z protestującymi nauczycielami, wyjechał do Lublina. W środku dnia pracy w gmachu nie było też nikogo w wiceministrów. Petycję od protestujących przyjął jeden z ministerialnych urzędników. ZNP domaga się w niej m.in. 20-proc. podwyżek dla nauczycieli i pracowników wyższych uczelni, odchudzenia podstawy programowej, indywidualizacji kształcenia w klasach liczących do 20 uczniów, zwiększenia finansowania oświaty. Petycja zawierała postulaty i rekomendacje wypracowane przez Miasteczko Edukacyjne, które w ubiegłym roku przez kilka dni debatowało nieopodal ministerstwa o tym, jak podnieść jakość edukacji.
Choć kierownictwa resortu nie chciało wysłuchać nauczycieli, to tych, którzy przyjechali na pikietę powitały na frontonie gmachu olbrzymie banner, z których mogli się dowiedzieć, jak dobrze jest finansowana edukacja, a oni sami w ciągu ostatnich kilku lat dostali prawie 50 proc. podwyżki! – To ministerstwo propagandy, a nie edukacji – komentowali uczestnicy pikiety. […]
Źródło: www.glos.pl
Petycja uczestników i uczestniczek pikiety protestacyjnej ZNP – TUTAJ
Dzisiaj (1 września 2023 r.) proponujemy lekturę tekstu prezesa Zarządu Fundacji „Centrum Edukacji Obywatelskiej” – Jędrzeja Witkowskiego, w którym prezentuje on projekty edukacyjne CEO na rok szkolny 2023/2024:
Od 30 lat wspieramy szkoły, by z dobrych stawały się szkołami marzeń. Robimy to, wspierając ich kadry. Tak jest i tym razem. Projekty edukacyjne CEO na 2023/2024 są dla nauczycielek, nauczycieli, dyrektorów i dyrektorek, którzy chcą zadbać o siebie, znów czerpać radość z uczenia i czuć wdzięczność otoczenia.
Sprawczość i wzajemna troska to wartości, które przyświecały nam w pracy nad nowymi projektami edukacyjnymi
Jak wspierać kadrę szkoły, gdy co rok mamy inny kryzys? Każdy kryzys prędzej lub później odbija się na szkole. Jak budować odporność szkół, gdy te wciąż mierzą się z dużymi i nieprzewidzianymi zmianami? W ostatnich latach to chociażby pandemia, wojna w Ukrainie i migracje z nią związane oraz trudności ze skompletowaniem kadry.
Dlatego w tym roku wróciliśmy do podstaw naszej pracy. Za kluczowe w projektach edukacyjnych CEO uznajemy powstające dzięki ich realizacji: sprawczość i wzajemną troskę.
W nowych projektach edukacyjnych stawiamy na doświadczenie sprawczości
W świecie kryzysów bardzo łatwo uwierzyć w swoją bezradność. Tymczasem wiemy, że bezradność jest doświadczeniem urazowym. W CEO jesteśmy przekonani, że jedynym antidotum na bezradność jest działanie, dostrzeżenie swojej strefy wpływu i podjęcie w niej działań. Dlatego Was do tego zachęcamy.
Potrzeba sprawczości dotyczy w tym samym stopniu nauczycieli jak i młodych ludzi. Doświadczenie sprawczości dawane między innymi przez projekty CEO to najważniejsze doświadczenie edukacyjne, które młodzi ludzie mogą wynieść ze szkoły. A „nauczyciel, który miał na mnie wpływ” – jak mówią po latach uczniowie – to najlepszy nauczyciel. I zapamiętany na całe życie człowiek.
Troska i dbanie o siebie mają kluczowe znaczenie
Żeby zadbać o swoją strefę wpływu potrzebujemy energii. Jednak posiadanie siły w tych niepewnych czasach wcale nie jest oczywiste. Niepewność, ewolucyjnie utożsamiana z niebezpieczeństwem, nas po prostu męczy. Dlatego zadbanie o siebie jest kluczowe. A ludzie czujący się pewnie redukują niepewność w swoim otoczeniu także przez wpływ na innych. Na koleżanki i kolegów, dzieci, rodziców. Wtedy nagle zauważamy, że jest obok nas ktoś, kto emanuje energią i dostrzega innych. To impuls, by samemu poczuć się pewniej, korzystać ze wsparcia i dawać je innym.
Efektem naszych projektów jest m.in. wzrost poczucia sprawczości
Jedni nauczyciele – mamy nadzieję – zobaczą, że dołączenie do projektu CEO to szansa na dodatkowe uznanie i lepsze relacje w swoim otoczeniu: z uczniami, rodzicami, dyrekcją. Inni spojrzą na realizowany projekt jak na narzędzie do przywracania radości z uczenia. A jeszcze inne nauczycielki zobaczą w tym szansę na wymianę szkolnych doświadczeń, stworzenie wokół siebie środowiska i powiększenia obszaru troski. Powodów do uczestnictwa w projektach może być wiele. Jego efektem zawsze będzie większe poczucie sprawczości.
Przejdźcie Państwo do strony CEO z naszymi projektami na ten rok szkolny i dołączcie do tego, który wzmocni Was najbardziej. Po to – by w tych zmiennych czasach – zadbać o siebie, znów czerpać radość z uczenia i poczuć wdzięczność otoczenia.
Źródło: www.ceo.org.pl
Czwartek 31 sierpnia 2023 roku był dniem, w którym dyrektorki i dyrektorzy łódzkich szkół i przedszkoli musieli rozwiązać dylemat: tego samego dnia wyznaczyły im spotkania dwa organy: organ nadzoru oraz organ prowadzący.
Foto: M. Józefaciuk
Trwa zebranie kierownictw szkół ponadpodstawowych w auli Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego przy ul. Żeromskiego 115
Łódzki Kurator Oświaty wyznaczył na ten dzień dla szefów dwu typów szkół takie godziny „narad”:
> 11.30 – dyrektorzy szkół podstawowych;
> 14.00 – dyrektorzy szkół ponadpodstawowych, szkół specjalnych, placówek, poradni i placówek doskonalenia nauczycieli.
Foto: M. Józefaciuk
Trwa zebranie kierownictw szkół ponadpodstawowych w Sali obrad Rady Miasta Łodzi
Natomiast Urząd Miasta Łodzi zaprosił do dużej Sali obrad Rady Miasta kierownictwa prowadzonych przez siebie szkół :
>na godz. 12:30 dyrektorki i dyrektorów szkół ponadpodstawowych
>na godz. 14:00 dyrektorki i dyrektorów szkół podstawowych
Z informacji pozyskanych od uczestników tych spotkań/narad wiemy iż miały one nietrudny do przewidzenia, odmienny przebieg. I tak – wydarzenia zorganizowane przez ŁKO obyły się według od lat wypracowanego schematu: wystąpienie kuratora, przekonywującego o wielkich osiągnięciach edukacji pod rządami PiS, a później – jak zwykle – sprawozdanie z nadzoru pedagogicznego za ub. rok szkolny i inne „urzędowe” komunikaty.
Natomiast dominującym przekazem spotkań z władzami miasta była informacja, że rozpoczynający się rok szkolny będzie rokiem dużych niedoborów środków finansowych, które miasto może przeznaczyć na oświatę i apel do dyrektorów, aby starali się pozyskiwać dodatkowe środki na działalność ich placówek, w tym uczestniczenie w programach unijnych.
I jeszcze jedna „ciekawostka” zaobserwowana na „naradach” ŁKO: łódzkie szkoły w niewielkim stopniu były tam reprezentowane przez ich dyrektorki/ów – najczęściej były/li to zastępcy, albo nawet „szeregowe/i” nauczycielki/le…
Oto obszerne fragmenty tekstu, zamieszczonego wczoraj (30 sierpnia 2023 r.) przez Danutę Sternę na jej blogu „Moja oś świata”
Rys. Danuta Sterna
Dlaczego uczniowie zachowują się niewłaściwie?
Każdy z nauczycieli spotkał ucznia, który nie zamierza przestrzegać obowiązujących norm. Uniemożliwia innym uczniom naukę, a nauczycielowi prowadzenie lekcji.
Jednym ze sposobów zmiany tej sytuacji jest zrozumienie, dlaczego tak się zachowuje. Nie zawsze istnieje łatwa odpowiedź na to pytanie. Poszukiwanie odpowiedzi może pomóc nauczycielom rozwiązać wiele irytujących i frustrujących problemów związanych z zachowaniem w klasie.
Jednym z podstawowych podejść do problemu jest zmiana stosunku nauczyciela do ucznia – niegniewanie się na niego i niebranie jego zachowania jako działania przeciwko nauczycielowi. Najczęściej to negatywne zachowanie nie ma żadnego związku z nauczycielem. Może być często jedynie wołaniem o pomoc.
>Potrzeby nie są spełnione
[…] Kiedy bardzo podstawowe potrzeby uczniów nie są zaspokajane, zachowują się w sposób destrukcyjny. Samo patrzenia na ucznia od tej strony pomaga nauczycielowi nie denerwować się i może pomoc uczniowi.
>Problemy medyczne
Coraz więcej dzieci przychodzi do szkoły z chorobami współistniejącymi, które wpływają na ich zdolności do właściwego zachowywania się i funkcjonowania w klasie. […] Tacy uczniowie potrzebują wsparcia behawioralnego, aby pozytywnie funkcjonować. […] Stosunek nauczyciela do takich uczniów zmienia się, gdy zda on sobie sprawę, że zachowanie ucznia może nie być od niego zależne.
>Brak relacji
Najważniejsze są relacje ucznia z nauczycielem. Jeśli uczeń nie ma prawdziwego kontaktu z nauczycielem, to nie ma powodu, aby angażować się w naukę i przestrzegać ustalonych zasad. […]
Źródło: www.publicystyka.ngo.pl
Oto fragmenty tekstu, który dzisiaj (30 sierpnia 2023 r.) był „tematem dnia” na portalu „Prawo.pl”:
Rośnie popularność szkół niepublicznych, ale ich dyrektorzy niezbyt optymistycznie
oceniają sytuację w oświacie
[…]
W ramach najnowszej edycji „Barometru Edukacji Niepublicznej”, dwóch na trzech respondentów (63,4 proc.) uznało, sytuacja oświaty jest „zdecydowanie zła” lub „raczej zła”. Odmiennego zdania było 10,9 proc. ankietowanych dyrektorów szkół niepublicznych. Uzasadniając swoje negatywne oceny, badani dyrektorzy wskazywali przede wszystkim na deficyty kadrowe, ograniczanie autonomii szkół i próby upolitycznienia oświaty, nadmierną biurokrację i zbyt częste zmiany w przepisach, a także na przeładowaną podstawą programową, której skutkiem jest przemęczenie uczniów. […]
Wartość Indeksu Optymizmu wyniosła tym razem 5,9 (taki odsetek respondentów optymistycznie ocenia perspektywy polskiej oświaty w nadchodzących miesiącach). Co trzeci badany (34,7 proc.) uważa, że sytuacja ulegnie dalszemu pogorszeniu, a według prawie połowy ankietowanych (44,6 proc.) nie zmieni się. Zdaniem respondentów, na większy optymizm nie pozwalają m.in. wysoka inflacja, pogłębiające się trudności kadrowe i niedawne zmiany w prawie oświatowym. […]
Z badania wynika, że zainteresowanie tegoroczną rekrutacją do szkół niepublicznych różniło się w zależności od lokalizacji placówki. Ok. 20 proc. dyrektorów placówek wiejskich lub zlokalizowanych w miastach do 500 tys. mieszkańców podało, że o jedno miejsce w ich szkole starało się co najmniej 2 kandydatów. Podobnej odpowiedzi udzieliła tymczasem więcej niż połowa dyrektorów placówek z największych aglomeracji (59,1 proc.), a co piąty z nich (18 proc.) przyznał, że na jedno miejsce przypadało w tym roku ponad 4 chętnych.
Trzech na czterech dyrektorów szkół niepublicznych (74,3 proc.) pozytywnie oceniło tegoroczną rekrutację. Najbardziej usatysfakcjonowani są dyrektorzy szkół z największych miast – 9 na 10 z nich (91 proc.) jest zdecydowanie lub raczej zadowolonych z zainteresowania, jakim cieszyła się ich szkoła. W mniejszych ośrodkach ten odsetek nie przekracza natomiast 75 proc..
Tradycyjnie, badani ocenili także sytuację swoich szkół. Dwóch na trzech (64,4 proc.) określiło ją jako zdecydowanie dobrą lub raczej dobrą. Zapytani o zmianę sytuacji szkoły na przestrzeni ostatniego roku, dyrektorzy najczęściej wybierali odpowiedź: „nie zmieniła się” (42,6 proc.). […]
Tradycyjnie, Społeczne Towarzystwo Oświatowe zapytało dyrektorów szkół niepublicznych o trzy główne wyzwania, z jakimi mierzą się w pracy zawodowej. Mimo upływu czasu, wciąż kluczowe pozostaje zadbanie o stabilną sytuację kadrową szkoły. To wyzwanie, wskazane przez 74,3 proc. respondentów, jest równie istotne dla dyrektorów szkół podstawowych, jak i ponadpodstawowych (odpowiednio: 74,6 proc. i 73,7 proc. wskazań). Na kolejnych miejscach uplasowały się: zadbanie o stabilną sytuację budżetową placówki (60,4 proc.) i zapewnienie uczniom odpowiedniego wsparcia psychologiczno-pedagogicznego (44,6 proc.). Ważna jest także dbałość o dobrostan psychofizyczny nauczycieli (32,7 proc.) i skuteczna komunikacja z rodzicami uczniów (25,7 proc.).
Cały tekst „Rośnie popularność szkół niepublicznych, ale ich dyrektorzy niezbyt optymistycznie oceniają sytuację w oświacie” – TUTAJ
Źródło: www.prawo.pl/oswiata/
x x x
Więcej o tym badaniu, prowadzonym przez Społeczne Towarzystwo Oświatowe – TUTAJ
[…] „Badanie pt. „Barometr Edukacji Niepublicznej” zostało zrealizowane metodą CAWI w dniach 22-25 sierpnia 2023 r. W ankiecie skierowanej do dyrektorów szkół niepublicznych wzięło udział 101 dyrektorów, reprezentujących niepubliczne szkoły podstawowe, ponadpodstawowe i artystyczne.
Społeczne Towarzystwo Oświatowe bada nastroje dyrektorów szkół niepublicznych od września 2021 r. Kolejne odsłony „Barometru Edukacji Niepublicznej” są realizowane co kwartał.[…]
Źródło:www.sto.org.pl
Oto nowa propozycja Centrum Edukacji Obywatelskiej, adresowana do nauczycielek i nauczycieli:
Jak dobrze zacząć? Nauczyciel na początku roku szkolnego
Podcast „Po dzwonku. Rozmowy z ciałem pedagogicznym” powstał z potrzeby rozmowy z nauczycielami i nauczycielkami. Rozmowy osobistej, troskliwej, prowadzonej w przyjaznej atmosferze.
Chcemy, aby był przestrzenią, w której nauczyciele i nauczycielki mogą bezpiecznie dzielić się swoim doświadczeniem pracy w szkole. Jesteśmy ciekawi, z jakimi trudnościami i wyzwaniami mierzą się na co dzień i jak sobie z nimi radzą. Naszych gości i gościnie zapytamy między innymi o to, co myślą o dzisiejszej szkole i jak się w niej czują.
W trakcie każdego odcinka będziemy polecać materiały edukacyjne ze zbiorów internetowej Biblioteki CEO. Mamy dla Was gotowe scenariusze lekcji, zapisy webinariów oraz skuteczne narzędzia, które pomogą w codziennej pracy w szkole. Możecie skorzystać z nich już teraz na stronie internetowej biblioteka ceo org pl
Zapraszamy do wysłuchania pierwszego odcinka podcastu. Naszą rozmówczynią jest Natalia Boszczyk, nauczycielka, psycholożka, założycielka Szkoły dobrej relacji, autorka poradników, które pomagają budować trwałe relacje w szkole i w domu.
Temat odcinka to Jak dobrze zacząć? Nauczyciel na początku roku szkolnego. Rozmawiamy w nim o miękkim lądowaniu po wakacjach. O tym:
-gdzie szukać motywacji do pracy w nowym roku szkolnym
-jak utrzymać motywację przez kolejne miesiące pracy
-gdzie w razie potrzeby szukać wsparcia i pomocy
-co zrobić, aby nie czuć się samotnym w szkole
Kolejny odcinek już wkrótce!
„Po dzwonku. Rozmowy z ciałem pedagogicznym” – Podcast 001 (37’03”) – TUTAJ
(Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się)
Źródło: www.ceo.org.pl
Wczoraj (28 sierpnia 2023 r.) lokalne media łódzkie podały informację, której fragment, zaczerpnięty ze strony „Dziennika Łódzkiego”, przytaczamy poniżej:
Foto: Google Street View
Szkoła Podstawowa im. Jana Brzechwy w Justynowie w gminie Andrespol
Dyrektor Szkoły Podstawowej w Justynowie złożyła rezygnację
[…]
W dniu 23 sierpnia 2023 r. wpłynęła do Urzędu Gminy Andrespol uchwała nr 1/2023/2024 Rady Pedagogicznej Szkoły Podstawowej z oddziałami przedszkolnymi im. Jana Brzechwy w Justynowie w sprawie wniosku do Wójta Gminy Andrespol o odwołanie Pani Ewy Dereckiej ze stanowiska dyrektora szkoły – informuje Urząd Gminy w Andrespolu. – W dniu 24 sierpnia 2023 r. powołany został zespół kontrolny celem przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, w tej sprawie, zgodnie z art. 72 ust.2 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe. Uchwała Rady Pedagogicznej wraz z wnioskiem o odwołanie przesłana została do wiadomości Kuratorium Oświaty w Łodzi, z informacją o podjęciu postępowania wyjaśniającego w zakresie właściwości organu prowadzącego.
W dniu 28 sierpnia 2023 r. Pani Dyrektor Ewa Derecka złożyła rezygnację z funkcji Dyrektora Szkoły w Justynowie.
Źródło: www.dzienniklodzki.pl
O sprawie informowaliśmy już 23 sierpnia br. w materiale „Palący problem ŁKO i gminy Andrespol – na progu roku szkolnego”.
W minioną sobotę (26 sierpnia 2023 r.) na fanpage grupy „Protest z Wykrzyknikiem” zamieszczono tekst, który uznaliśmy, iż należy go upowszechnić także wśród naszych Czytelniczek i Czytelników. Podkreślenia i pogrubienie czcionek fragmentow tekstu – redakcja OE:
Paweł Lęcki opisał historię osoby, która w lipcu dowiedziała się, że nie zdała matury, a w sierpniu – po rozstrzygnięciu Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego – okazało się, że egzamin jest zdany na poziomie 72%. Dramatyzmu sytuacji dodaje fakt, że pozytywny wynik dotarł do maturzystki w dniu egzaminu poprawkowego i oczywiście po zamknięciu rekrutacji na studia.
W licznych komentarzach pojawiają się głosy, że takich przypadków jest wiele, że niekompetentni egzaminatorzy, że nauczycielom brak empatii. Warto jednak zwrócić uwagę na absolutną wyjątkowość tego właśnie przypadku.
Jak napisał Paweł Lęcki – „ostatnia komisja arbitrażowa zakwestionowała kryteria oceniania nowej matury z języka polskiego.”
O co chodzi?
>Zgodnie z poleceniem do wypracowania na poziomie podstawowym zdający ma w swojej pracy odwołać się do wybranej lektury obowiązkowej – utworu epickiego albo dramatycznego.
>Według zasad oceniania praca musi spełniać formalne warunki polecenia – to słynna „bramka”, którą trzeba przejść, aby otrzymać jakiekolwiek punkty. Jeżeli wypracowanie nie spełnia któregokolwiek z warunków – czyli np. brak odwołania do lektury obowiązkowej wybranej z listy lektur zamieszczonej w arkuszu egzaminacyjnym – we wszystkich pozostałych kryteriach przyznaje się 0 pkt, co w praktyce oznacza niezdany egzamin.
>Tu mamy pierwszą istotną sprzeczność – polecenie zawęża listę lektur obowiązkowych do utworów epickich lub dramatycznych, chociaż to zawężenie nie znajduje odzwierciedlenia w kryteriach oceniania.
>Na liście zamieszczonej w arkuszu znajdują się również utwory liryczne, a nad poleceniem zapisana jest uwaga nadrzędna: Jednym z utworów literackich musi być lektura obowiązkowa, wybrana spośród lektur wymienionych na stronach 3 i 4 tego arkusza egzaminacyjnego.
>Egzaminatorzy nie mogą jednak uznawać utworów niezgodnych z poleceniem. Otóż bohaterka tej historii odwołała się do „Trenów” Jana Kochanowskiego, dlatego Paweł Lęcki nawet nie doradzał podważenia oceny wypracowania – chociaż podkreśla, że praca była mądra i dobrze napisana – tylko szukał punktów w odpowiedziach z części testowej.
>Egzaminator nie popełnił błędu – ocenił pracę zgodnie z obowiązującymi kryteriami. Tę ocenę podtrzymali eksperci OKE.
>Natomiast eksperci Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego ocenili wypracowanie wbrew kryteriom CKE.
Paweł Lęcki pisze:
Otóż ostatnia komisja arbitrażowa zakwestionowała kryteria oceniania nowej matury z języka polskiego. Szok, co nie? Uznała bowiem, że Treny Jana Kochanowskiego, które owszem, są lekturą obowiązkową wymienioną w arkuszu, i o których pisał ten uczeń, choć niezgodnie z zapisem zawartym w poleceniu do tematu, bo nie są utworem dramatycznym lub epickim, ale, według ostatecznej komisji, sądu jakiegoś boskiego, są jednak do zaliczenia. Dlatego pierwszy egzaminator wyzerował pracę i druga komisja podtrzymała ten wynik. Trzecia komisja uznała, że jednak Treny Kochanowskiego jako cykl to już jednak mogą być. Która więc komisja ma rację?
Ta historia jest koronnym dowodem na to, że nowa matura z języka polskiego została źle skonstruowana, a głównym problemem są kryteria oceny wypracowania z języka polskiego – wyjątkowo uznaniowe, niejasne, a często niepozwalające na sprawiedliwą ocenę pracy.
Nie chodzi o to, żeby niczego nie wymagać. I należy oczywiście wymagać od maturzystów umiejętności czytania poleceń i udzielania precyzyjnych odpowiedzi zgodnych z założeniami zadania. Jeśli jednak kryteria nie pozwalają należycie wycenić pracy poprawnej merytorycznie i językowo, chociaż nieuwzględniającej jakiegoś elementu polecenia, to znaczy, że nie są dobrym narzędziem pomiaru dydaktycznego.
Osobną sprawą – chociaż równie kompromitującą – jest ewidentna sprzeczność w poleceniach, z których jedno odsyła do całej listy lektur, a drugie zawęża tę listę do utworów epickich i dramatycznych.
Ta historia stawia pod znakiem zapytania wszystkie wyniki matur, bo może w innej pracy eksperci arbitrażowi również podważyliby sens stosowania kryteriów, których CKE broni jak niepodległości.
Paweł Lęcki pisze z goryczą:
Mamy wiele problemów w polskiej edukacji. CKE jest jednym z kluczowych. Powoduje, że uczenie języka polskiego w szkole nie ma większego sensu.
Źródło: www.protestzwykrzyknikiem.pl












