
Foto: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
W dniach 26 – 28 września 2023 roku w budynku Roma Office Center, który m.in. jest siedzibą Narodowego Centrum Badań i Rozwoju przy ul. Nowogrodzkiej 47A w Warszawie odbywa się V Ogólnopolski Kongres Pedagogiki Chrześcijańskiej *. V edycja tego Kongresu przebiega pod hasłem „Wychowanie w cyfrowym świecie”. Jak napisano w informacji zamieszczonej dzisiaj (27 września 2023 r.) na stronie MEiN „Kongres jest próbą znalezienia rozwiązań, które pomogą skuteczniej przygotować polską młodzież do funkcjonowania w cyfrowej rzeczywistości. Podczas debat rozważane są kwestie bezpiecznego korzystania z technologii komunikacyjnych, uzależnienia od Internetu oraz potrzebie kształtowania poczucia własnej wartości w dobie społeczeństwa cyfrowego.
W spotkaniu bierze udział kilkudziesięciu prelegentów (?) z całego kraju.
Wśród poruszanych tematów znalazły się m.in.:
-uzależnienia cyfrowe,
-wychowanie do świadomości,
-samowychowanie charakteru,
-generacja X vs. Y,Z i Płatki Śniegu – wojna pokoleń,
-sztuczna inteligencja,
-nowoczesne technologie szansą rozwoju i promocji przymiotów osoby ludzkiej,
-biologiczne uwarunkowania użytkowania technologii cyfrowych,
-rzeczywistość wirtualna w edukacji wczesnoszkolnej.
Organizatorami kongresu są: Fundacja Życie oraz Akademia Jagiellońska.
Foto: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
W inauguracji Kongresu uczestniczył Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek.
Oto informacje o jego wystąpieniu – ze strony MEiN:
Współczesny świat przepełniony nowoczesnymi technologiami stawia przed rodzicami, wychowawcami i opiekunami nowe wyzwania w kontekście kształtowania tożsamości młodego człowieka. Minister Przemysław Czarnek przypomniał o konieczności tworzenia mocnych fundamentów, które pozwolą dzieciom i młodzieży na pełny rozwój w świecie cyfrowej rzeczywistości.
– Wychowanie jest zadaniem podstawowym. Bez niego trudno mówić o przekazywaniu wartości, o pomnażaniu i przekazywaniu dziedzictwa, które otrzymaliśmy od naszych przodków. Ten czas, w którym żyjemy, jest szczególnie trudny. Ta epoka cyfrowa mediów różnego rodzaju, które przenikają do naszych domów to jest zarówno szansa jak i zagrożenie – wskazywał Minister Edukacji i Nauki.
Szef MEiN mówił również o potrzebie podtrzymywania i rozwijania więzi rodzinnych.
– Potrzeba nam wielkiego i stałego kontaktu z naszymi dziećmi, trzeba jeszcze bliższych relacji z naszymi dziećmi i wnukami, trzeba wielkiego zainteresowania ze strony rodziców, dziadków i wszystkich domowników tym, co nasze dzieci robią. I nie chodzi tu o inwigilację, ale o zainteresowanie i zdrowe relacje z najbliższymi.
Minister Przemysław Czarnek zaapelował również o odpowiedzialne i mądre korzystanie z innowacyjnych technologii, które mogą okazać się nieocenioną pomocą w procesie wychowawczym.
– Rodzice nie mogą dezerterować i zrzucać wychowania na szkołę, przedszkole czy środowiska, w których dzieci przebywają. Rodzice nie mogą abdykować ze swojej władzy wychowawczej. Muszą tę władzę unieść, muszą ją wykonywać, muszą się poświęcić jeszcze bardziej niż wcześniej, po to by te narzędzia cyfrowe wykorzystać dla wychowania, a nie dla antywychowania. […]
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
Program trzydniowego Kongresu „Wychowanie trwa wiecznie” – TUTAJ
*Porównajcie definicję słowa „KONGRES” z obrazem na zamieszczonych zdjęciach….
Na fejsbukowej stronie „Istota Rzeczy” trafiliśmy na informacje Borysa Binkowskiego o jego serii podcastów, zamieszczanych od miesiąca na YoyTube. Dla „posmakowania” tej oferty proponujemy wysłuchanie trzeciej części tej serii:
Czym jest wiedza? Jak sprawić, żeby uczyć się sprawniej i dłużej zapamiętywać.
W trzecim odcinku podcastu „ Istota Rzeczy” odpowiem na te pytania, będzie więc masa praktycznej wiedzy o tym… jak gromadzić wiedzę, w tym:
>znaczenie mistrza/nauczyciela/trenera,
>efekt wczesnej ekspozycji,
>motywacja wewnętrzna, wewnątrzsterowność,
>krzywa zapominania/zapamiętywania,
>natychmiastowy feedback,
>wielozmysłowość, angażowanie zmysłów,
>znaczenie emocji (rola dopaminy),
>nawyki i samokontrola,
>środowisko sprzyjające nauce,
>porady sprzyjające nauczaniu (czyli mini poradnik dla edukatorów).
Podcast: „Czym jest wiedza. Jak się uczyć sprawnie i szybko” – TUTAJ
x x x
Wszystkie zamieszczone dotąd na YouTube części serii podcastów „ISTOTA RZECZY” – TUTAJ
Wczoraj – 25 września (!) 2023 roku – w Urzędzie Miasta Łodzi, w Małej Sali Obrad, gdzie zazwyczaj zbierają się na swe posiedzenia komisje Rady Miasta, odbyło się pożegnanie dyrektorek i dyrektorów łódzkich szkół i innych placówek oświatowo-wychowawczych, którzy postanowili z końcem minionego roku szkolnego przejść na emeryturę.
Mimo usilnych starań nie udało się nam znaleźć w żadnym medium lokalnym informacji o tym wydarzeniu. Prezentowane poniżej zdjęcia pochodzą z Fb profilu pani Wiceprezydent Łodzi Małgorzaty Moskwa-Wodnickiej:
Widok ogólny zaproszonych emerytek i emerytów – jak na tak duże miasto nie jest to ilość, która upoważniałaby nas do mówienia o „masowym przechodzeniu kierownictw placówek na emeryturę”
Stoją (od lewej): Hanna Zdanowska – Prezydentka Miasta. Małgorzata Moskwa-Wodnicka – Wiceprezydentka Miasta i Jarosław Pawlicki –m Dyrektor Wydziału Edukacji UMŁ
Każda z zaproszonych osób otrzymywała z rąk Pani Prezydent dyplom pożegnalny i różę.
Ostatnim akcentem tego spotkania był poczęstunek.
Źródło: www.facebook.com/MoskwaWodnicka
Foto: Bastek Czernek[www.plus.polskanews.pl]
Jakub Tylman, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej im. Kawalerów orderu Uśmiechu w Śremie, autor edukacyjnych książek dla dzieci i nie tylko
Dzisiaj prezentujemy obszerne fragmenty wywiadu z Jakubem Tylmanem, zamieszczonego na stronie CEO:
Szkoła, do której każdy chce przyjść
Jak powinna być nowoczesna szkoła i jak ją zbudować? Przeczytaj wywiad z nauczycielem Jakubem Tylmanem, laureatem Nagrody im. Ireny Sendlerowej „Za naprawianie świata” za rok 2022. Zgłoś siebie lub inną osobę do nowej edycji Nagrody.
Bartosz Marzec: W 2022 roku otrzymałeś Nagrodę im. Ireny Sendlerowej „Za naprawianie świata”. Ciekawi mnie, jakim nauczycielem jesteś na co dzień.
Jakub Tylman: Stawiam na budowanie relacji z młodymi ludźmi. One są kluczowe. Staram się przy tym pokazać, że można uczyć w sposób inny niż standardowy, na przykład zastąpić książki działaniem i doświadczaniem. Jasne, trzeba realizować podstawę programową, ale warto robić to w sposób przyjazny dzieciom. Reżim, który panuje w szkołach prowadzonych według archaicznego, pruskiego modelu, powinien już dawno przejść do historii.
Nagroda im. Ireny Sendlerowej jest przyznawana nauczycielom i osobom pracującym z młodzieżą, którzy rozbudzają wrażliwość i empatię u swoich uczniów. Do nagrody można zgłosić siebie lub inna osobę – zgłoszenie musi zawierać opis dwóch działań na rzecz młodzieży. Wiem, że Ty zgłosiłeś się między innymi z kampanią społeczną „Szkoły bez zadań domowych”.
Tak, w 2018 roku byłem jednym z inicjatorów tej kampanii. Są badania, które udowodniły, że zadania domowe nie wpływają na poziom edukacji. By nie przytłaczały one dzieci i ich rodziców, wystarczy przemodelować lekcję. Nie twierdzę jednak, że powinniśmy całkiem odejść od zadań domowych. Warto jednak wykorzystać ich inne formy, na przykład długoterminowe zadanie domowe. Uczeń ma wtedy możliwość znaleźć czas i nabrać ochoty na wykonanie zadania. Inna forma to zadania dla chętnych. Jeśli dzieci znajdą przestrzeń i zechcą je wykonać, powinny być wynagradzane ocenami lub punktami. Jest dużo podobnych rozwiązań, które się sprawdziły. Niestety korzysta z nich tylko ułamek procenta szkół. Smuci mnie to jako inicjatora kampanii, która nie wyrządza krzywdy, ale pomaga wielu polskim rodzinom. […]
Jak rodzice reagują na Twoje podejście do uczenia? Spotykasz się z oporem czy raczej entuzjazmem?
Na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich znaleźliśmy informację z dnia 18 września 2023 r. o jego liście, wysłanym do Przemysława Czarnka w sprawie kontroli, jaką w MEiN przeprowadziła NIK na temat doboru rzeczoznawców do opiniowania podręczników. Oto obszerne fragmenty tego tekstu i linki do materiałów źródłowych:
Dobór rzeczoznawców do opiniowania podręczników dla szkół. Po informacji NIK Rzecznik pisze do MEiN
[…]
– Choć nauczyciele mają swobodę doboru metod nauczania, podręczniki są nadal podstawowymi środkami dydaktycznymi. Dla wykonania prawa do nauki ważne jest zatem, aby ich treść i poziom nie budziły istotnych zastrzeżeń – pisze Marcin Wiącek do ministra edukacji i nauk Przemysława Czarnka.
Najwyższa Izba Kontroli poinformowała o wynikach kontroli pn. „Dopuszczanie podręczników do użytku szkolnego”. Zgodnie z nią, w latach 2020-2022 dopuszczanie przez MEiN podręczników odbywało się zgodnie z przepisami, jednak organizacja tego nie zapewniała przejrzystości wyboru rzeczoznawców do opiniowania podręczników oraz stwarzała ryzyko wystąpienia konfliktu interesów.
[…] W Ministerstwie nie istniały procedury, które określałyby zasady i kryteria wyboru rzeczoznawców oraz sposób dokumentowania tego procesu. Kontrola wykazała, że nie brano pod uwagę doświadczenia ekspertów w prowadzeniu zajęć dydaktycznych na danym etapie edukacyjnym.
Jako kryteria wyboru rzeczoznawców do opiniowania konkretnego podręcznika pracownicy MEiN wskazali:
-dyspozycyjność czasową rzeczoznawców,
-brak przesłanek wykluczających możliwość sporządzenia opinii o podręczniku,
-możliwość wskazania rzeczoznawców specjalizujących się w danym obszarze,
-możliwość wskazania osoby z tytułem naukowym.
Jednak według NIK, „wybór rzeczoznawców nie był dokonywany w oparciu o ustalone i zobiektywizowane kryteria, lecz był realizowany przez pracowników Ministerstwa w sposób nieformalny (de facto subiektywny), tj. na podstawie ich indywidualnej wiedzy i doświadczenia oraz w drodze uzgodnień (ustnych, telefonicznych) z rzeczoznawcami. Skutkowało to brakiem przejrzystości procesu i ryzykiem konfliktu interesów„.
Jednym z efektów braku procedur postępowania i ich dokumentowania jest fakt, że jedynie 189 spośród 792 rzeczoznawców do kształcenia ogólnego, wpisanych na listę MEiN, mogło zaopiniować zgłoszone podręczniki. Niektórzy rzeczoznawcy sporządzali natomiast opinie wielokrotnie (nawet do 21 opinii), co może prowadzić do zarzutów faworyzowania konkretnych osób.[…]
Kontrola ujawniła przypadek wydania opinii o podręczniku przez osobę pozostającą w konflikcie interesów, co w konsekwencji obarczyło wadą prawną cały proces dopuszczenia podręcznika do użytku szkolnego. […]
RPO podkreśla, że powyższe wnioski mają znaczenie w kontekście wymogów, stawianych przed podręcznikami dopuszczanymi do użytku szkolnego. Przepisy rozporządzenia wymieniają m.in. poprawność pod względem merytorycznym, dydaktycznym, wychowawczym i językowym, dostosowanie zakresu materiału do liczby godzin przewidzianych na dane zajęcia edukacyjne, przedstawianie propozycji działań edukacyjnych aktywizujących i motywujących uczniów, umożliwienie uczniom ze zróżnicowanymi możliwościami nabycie umiejętności ustalonych w podstawie programowej kształcenia ogólnego, przedstawianie treści zgodnych z przepisami prawa, w tym ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi. […]
Należy zgodzić się z NIK, że związane z tym procedury, szczególnie tryb wskazania konkretnego rzeczoznawcy, powinny być sformalizowane i transparentne. Informacja na ten temat powinna być łatwo dostępna dla osób zainteresowanych. Choć nauczyciele mają swobodę doboru metod nauczania, podręczniki są nadal podstawowymi środkami dydaktycznymi. Dla wykonania prawa do nauki ważne jest zatem, aby ich treść i poziom nie budziły istotnych zastrzeżeń.
Marcin Wiącek pyta ministra, czy w związku z informacją NIK resort podjął działania w celu realizacji zawartych w niej rekomendacji.
Informacja o wynikach kontroli NIK w sprawie Dopuszczanie podręczników do użytku szkolnego” – TUTAJ
Pismo RPO do Ministra Przemysława Czarnka w sprawie wyników kontroli NIK – TUTAJ
Na stronie „Rozmowy o szczęściu” znaleźliśmy, zamieszczone tam wieczorem w sobotę 23 września 2023 r. zaproszenie na rozmowy o szczęściu właśnie. Mając w pamięci zakończony właśnie „Tydzień szczęścia w szkole” postanowiliśmy zamieścić informację o tej zapowiadanej rozmowie także na naszej stronie:
Wyjątkowe, powakacyjne spotkanie z samym współprowadzącym Rozmowy o Szczęściu czyli Piotrem Michoniem. O książce, podróżach i szczęściu, samym w sobie.
Jak pięknie napisano o Piotra najnowszej książce: „Życzę szczęścia! Paradoksy, dzięki którym zastanowisz się, co w życiu ważne i pożądane” w Wydawnictwie Znak:
„Od czasów Sokratesa filozofowie dociekają natury szczęścia. Zastanawiają się, czym jest i skąd się bierze. Badają to, jaką rolę w osiąganiu szczęścia odgrywają przypadkowe zdarzenia i dlaczego niektórzy mają w życiu większy fart niż inni. A dzisiaj zadają sobie pytanie, dlaczego w świecie, w którym – jak nigdy wcześniej w historii – możemy wybierać, co jest dla nas najlepsze, tak wielu ludzi jest nieszczęśliwych”.
Piotr Michoń ukazuje, co tak naprawdę kryje się pod hasłem „szczęście”. Dostarcza naukowych dowodów na to, że powszechne przekonania na temat szczęścia okazują się wgranym w nasze umysły złudzeniem. Odkrywa przed czytelnikami swoisty paradoks: choć zdajemy sobie sprawę z tego, że wybrane przez nas drogi do szczęścia nigdy nas do niego nie doprowadzą, nie przestajemy nimi podążać.
Bogactwo, sukces zawodowy, małżeństwo, rodzicielstwo, atrakcyjny wygląd, sława czy spełnienie marzeń o wejściu na Mount Everest nie tylko nie dają nam szczęścia, ale mogą wręcz powodować, że czujemy się nieszczęśliwi.
Może więc – paradoksalnie – szczęście nie jest tym, do czego powinniśmy dążyć?
Piotr Michoń bywa szufladkowany jako ekonomista, ale w swoich pracach łączy ekonomię z psychologią, socjologią, historią i filozofią. Stara się zrozumieć. Uwielbia się dowiadywać. Wątpi. Uważa, że nauka jest zbyt ciekawa, by pozostawiać ją naukowcom. To, o czym czyta, i to, co bada, opisuje na blogu i w podcaście Ekonomia Szczęścia. Na co dzień profesor Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu i członek zarządu International Society for Quality-of-Life Studies. Zapalony maratończyk. Fotograf amator. Czyta wszystko poza instrukcjami obsługi. W dzieciństwie zbierał plakaty z Madonną i marzył o byciu marynarzem. Zamierza wyruszyć w podróż dookoła świata.
Zapraszamy wraz z Piotrem Michoniem na spotkanie już w najbliższy wtorek, 26 września o 20.00 na naszym kanale Youtube – TUTAJ
Jak widzicie, pretekstów do rozmowy jest wiele…
Pozdrawiamy!
Anna Hildebrandt-Mrozek Happiness at School
Piotr Michoń Ekonomia szczęścia
Źródło: www.facebook.com/permalink.php?story
Dwa tygodnie powakacyjnej pracy szkół za nami, a jeszcze trzy tygodnie kampanii wyborczej przed nami. To taki czas, kiedy mam kłopot z podjęciem decyzji o czym powinien być ten felieton. I w tym samym czasie, trochę jak na przekór owej sytuacji – właśnie skończył się IV Ogólnopolski Tydzień Szczęścia w Szkole. I chyba nie przypadkowo przebiegał on w tym roku pod hasłem „Z OPTYMIZMEM I NADZIEJĄ!”.
Jak wiecie – od 1 września zaliczam19. rok w roli emerytowanego dyrektora szkoły, aa 0d 11 kwietnia – 80 rok życia. Coraz trudniej jest mi zdobywać informacje z pierwszej ręki o tym czym dzisiaj żyją nauczyciele, czym uczniowie, co o tym co w szkołach się dzieje sądzą rodzice. Dlatego nie wypada mi wypowiadać się – zwłaszcza arbitralnie – o codzienności szkolnej, o tym co jest tam, na dole systemu oświaty, największą bolączką, co najbardziej „dołuje” uczestników codziennych spotkań w klasach, a co jest najbardziej wyczekiwaną przez nich zmianą, na którą liczą po wyborach…
Dlatego w kolejnych dniach znajdujecie na stronach redagowanego przeze mnie „Obserwatorium Edukacji” zamieszczane tam „wypisy z lektur”, tyle, że nie szkolnych, a moich, fragmenty tekstów, które zainteresowały mnie podczas codziennego reaserch’u, jaki wykonuję buszując po Internecie w poszukiwaniu materiałów dotyczących edukacji, które nie są jednodniową sensacyjką, ciekawostką, a informują o ważnych wydarzeniach, wartościowych opracowaniach, wypowiedziach „liderów zmiany”.
I podczas takiego najnowszego przeglądu aktualności trafiłem na zamieszczoną wczoraj (23 września 2023 r.) na stronie naszego ministerstwa informację, zatytułowaną „Demokracja bezpośrednia” – konferencja prasowa szefa MEiN na temat broszury informacyjno-edukacyjnej. Już po przeczytaniu tego tekstu przypomniał mi się inny materiał, zamieszczony 17 sierpnia br. na stronie „Dziennika Gazeta Prawna”, zatytułowany „Czarnek chce uczyć Polaków demokracji bezpośredniej. „Na szczęście są eksperci Pawła Kukiza”.
I dopiero te dwie publikacje zestawione razem pozwoliły mi właściwie odczytać o co w tym nagłym zainteresowaniu ambitnego polityka PiS-u z zapędami do centralizowania zarządzana oświatą skłoniło do takiej „inicjatywy” popularyzowania demokracji bezpośredniej. To na stronie DGP znalazłem taki fragment:
„Kukiz zwrócił uwagę, że edukacja dotycząca demokracji bezpośredniej wejdzie do szkół dzięki jego umowie z Prawem i Sprawiedliwością. ‘Ja sam bym tego w życiu nie osiągnął, ale współpracując z Prawem i Sprawiedliwością i dotrzymywaniu umowy przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego uzyskałem możliwość tego, na czym mi zależy, czyli edukacji’ – podkreślał.”
Prezes kazał – Czarnek musi. Ale zrobił to na znanej z Sejmu zasadzie „głosowałem ale się nie cieszyłem”. Ową rozesłaną do kuratoriów broszurę przygotował istniejący dopiero od 3 maja 2023 roku Instytut Demokracji Bezpośredniej – fasadowy twór, działający za pieniądze rezerwy ogólnej budżetu państwa. Bo jak napisano na stronie MEiN „nie będzie żadnego zobowiązania nauczycieli do jej używania”. I w taki sposób Kukiz ma złudzenie zrealizowania jego idée fixe, co było elementem dilu z PiS-em w sprawie umieszczenia jego nazwiska na pisowskiej liście kandydatów na posłów – na pierwszym miejscu w Opolu, a rządząca dzisiaj partia – w tym i jej minister edukacji – tak naprawdę niczego nie musi zmieniać w swojej wizji edukacji, prowadzonej na „krótkiej smyczy” ustaw i rozporządzeń.
Jak dotąd nawet na stronie najbardziej propisowskiego kuratorium oświaty w Krakowie nie ma nawet wzmianki o tej broszurze. Wierzę, ze w wyniku najbliższych wyborów nawet tam zmieni się kierownictwo owego organu nadzoru i broszura ta pójdzie na makulaturę….
Włodzisław Kuzitowicz
P.s.
Śpieszę poinformować, że Dobrosława, o przypadku której opowiedziałem w poprzednim felietonie, po tygodniu uczęszczania na lekcje w nowym liceum jest zadowolona. To oznacza, że mogę sobie pogratulować misji, której się podjąłem….
Na sobotnią lekturę przygotowaliśmy tekst, który Dorota Sterna zamieściła wczoraj (22 września 2023 r.) na swoim blogu „Oś Świata”:
Rys. Danuta Sterna
Nauczanie przez dociekanie
Czy uczenie się oparte na dociekaniu jest skuteczniejsze niż bezpośrednie nauczanie? Debata toczy się od lat i nadal budzi wiele emocji. Ja również mam pewne wątpliwości.
Patrząc na tematy w matematyce, zastanawiam się, czy ma sens na przykład pozostawienie uczniom możliwości odkrywania własności logarytmów, gdy jeszcze nie wiedzą czym są logarytmy i czemu służą.
Nauczanie przez dociekanie staje się frazesem, który jest używany, aby skrytykować nauczycieli, którzy nie stosują zbyt często tej metody. W tym krótkim wpisie chciałabym zaapelować, aby tego nie robić.
Według badania przeprowadzonego w 2023 r . nauczanie oparte na dociekaniu skuteczniej pomaga uczniom w zdobywaniu wiedzy koncepcyjnej i wpływa na procesy głębokiego uczenia się.
Jednak krytycy często twierdzą, że przypomina to wysyłanie dzieci na pustynię bez narzędzi umożliwiających przetrwanie, wrzucanie uczniów na głęboką wodę w nadziei, że odkryją to, co naukowcom zajęło lata.
Być może jest to – wiele hałasu o nic.
W rzeczywistości uczenie się oparte na dociekaniu jest zwykle poprzedzone bezpośrednim nauczaniem. Nauczyciele mogą rozpocząć lekcję przekazując uczniom potrzebne informacje (np. wzór chemiczny wody) lub przedstawiając wyniki badań lub wyjaśniając koncepcję. Również pod koniec nauki opartej na dociekaniu mogą podsumować prace uczniów i dodać to, do czego uczniowie sami nie doszli.
Pewne jest, że uczniowie mogą mieć trudności z samodzielną pracą, potrzebują wielu bezpośrednich instrukcji.
Nie powinno się wykluczać żadnej z metod, a raczej łączyć to, co najlepsze z obu podejść.
Dla mnie ważne jest, aby nie zachłystywać się nauczaniem przez dociekanie i nie próbować go stosować w każdej sytuacji i do każdego tematu.
Bardzo ciekawa jestem waszej opinii.
Źródło: www.osswiata.ceo.org.pl
Foto: www.m.facebook.com/photo
W tym budynku mieści się Liceum Ogólnokształcącego nr 2 im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu
Oto fragmenty tekstu, znalezionego przez nas na portalu ONET, zamieszczonego tam wczoraj 21 września 2023 r.
Kilkoro rodziców związanych z PiS zablokowało całej szkole wyjście do kina na film Holland
[…]
Jak podaje portal opolska360.pl, uczniowie Liceum Ogólnokształcącego nr 2 im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu mieli zaplanowane wyjście do kina na najnowszy obraz Agnieszki Holland, ale ostatecznie filmu nie zobaczą. Wszystko z powodu kilku rodziców związanych z PiS, którzy zablokowali całej szkole wyjście do kina na „Zieloną granicę”.
– Tydzień temu, we wtorek, syn przyniósł mi do podpisania zgodę na wyjście na film Agnieszki Holland. Ucieszyłem się, bo uważam, że młodzież powinna zobaczyć obraz o dramacie uchodźców na granicy polsko-białoruskiej. Chodzi o to, że rolą sztuki jest, by prowokować do myślenia, dyskusji – mówi pan Krzysztof, ojciec jednego z uczniów. Tego samego dnia licealiści dostali wiadomość, że po „interwencji starostwa dyrekcja zdecydowała, iż grupowego wyjścia do kina nie będzie”. Potem przyszła kolejna wiadomość. Tym razem uczniowie dowiedzieli się, że to nie była decyzja starostwa, a Rady Rodziców.
– Jestem członkiem Rady Rodziców i nic nie wiem, żeby debatowała ona nad tym, czy licealiści mają pójść na ten film, czy nie. Widocznie postanowiło tak kilka osób z zarządu, bez konsultacji z innymi, ale jakim prawem uzurpują sobie prawo do decydowania za wszystkich? Nie chcą puszczać swoich dzieci na ten film, w porządku, szanuję ich decyzję. Tylko nie mogą narzucać swojej woli innym – twierdzi pan Krzysztof w rozmowie z portalem opolska360.pl.
Pan Krzysztof zdradził, że „licealiści są zniesmaczeni całą tą sytuacją. Autorytet dyrektora i grona nauczycielskiego padł… Smutny obraz naszego społeczeństwa – dodał mężczyzna, który skontaktował się z dyrektorką szkoły i napisał jej, że „niepotrzebnie cenzuruje kulturę„. Dostał odpowiedź.
– Odpisała mi, że film postrzega jako kontrowersyjny i nie chce upolityczniania szkoły w okresie przedwyborczym. Jak można postrzegać coś, czego się nie widziało? Myślę, że to właśnie tą decyzją pani dyrektor upolityczniła tę sprawę! – stwierdził pan Krzysztof. […]
Katarzyna Arciszewska-Stępień, dyrektorka szkoły twierdzi, że nikogo o radę w tej sprawie nie pytała. – To wyłącznie moja decyzja. Wiem, jakie są reperkusje, została dorobiona do tego polityka, a ja niejako zostałam w to wkręcona – mówi dyrektora.
Dodaje, że jest dyrektorem od 8 lat i nigdy dotąd rodzice nie zarzucili jej, że zrobiła coś wbrew nim. Zdradziła, że w sprawie wyjścia do kina skontaktowało się z nią kilka osób z Rady Rodziców. Nie zdradziła jednak ich nazwisk. – A żadnej cenzury u nas nie ma i nie będzie. W czwartek, 21 września będzie Rada Rodziców, zapoznam ich z sytuacją i moją decyzją. Na „Zieloną granicę” pójdziemy, ale po wyborach. Zdecydowałam, że pójdą ci uczniowie, którzy chcą – dodała Katarzyna Arciszewska-Stępień.
Cały tekst „Kilkoro rodziców związanych z PiS zablokowało całej szkole wyjście do kina na film Holland”
– TUTAJ
Źródło: www.kultura.onet.pl
Dzisiaj (22 września 2023 r.) dziennik „Rzeczpospolita” zamieścił informację o wynikach sondażu, przeprowadzonego na jej zlecenia oraz RMF FM przez IBRYS, dotyczącego oczekiwań od rządzących w sprawach edukacji. Oto fragmenty tego tekstu i link do jego pełnej wersji:
Sondaż. Polacy wskazują najpoważniejsze problemy oświaty
[…]
Na konieczność zadbania o dobrostan psychiczny uczniów ankietowani wskazali najwięcej razy – na ten aspekt zwróciło uwagę aż 62 proc. badanych – w tym 64 proc. zwolenników obozu rządzącego oraz 79 proc. popierających opozycję (KO, Lewica i Trzecia Droga). Wśród zwolenników Konfederacji na tę sprawę wskazała niemal połowa z nich. Co ciekawe, aż 92 proc. rodziców wychowujących co najmniej troje dzieci uważa, że dostęp do pedagoga i psychologa jest niezbędny.
Problemy psychiczne dzieci i młodzieży to obecnie jeden z najpoważniejszych problemów. Szacuje się, że w Polsce z depresją może zmagać się co piąty nastolatek. Rośnie także liczba samobójstw i prób samobójczych. W ubiegłym roku na własne życie targnęło się ponad 2 tys. nieletnich.
Więcej dla nauczycieli
Ankietowani dostrzegli także problem niskich płac nauczycieli. Taką odpowiedź wskazało 57,2 proc. respondentów – niemal połowa wyborców partii rządzącej i Konfederacji oraz 74 proc. popierających demokratyczną opozycję. W większości są to mieszkańcy średnich i dużych miast, w których problem z kadrą nauczycielską jest szczególnie widoczny.[…]
Nowoczesna placówka
Ale oświata to nie tylko wsparcie psychologiczne i płace – to także przyjazna szkoła na miarę XXI w. Zapytaliśmy więc respondentów, co powinno się w szkole zmienić. I tak 45 proc. ankietowanych wskazało, że podstawa programowa powinna zostać odchudzona. Takiego zdania jest 27 proc. wyborców PiS, 52 proc. wyborców opozycji i 58 proc. popierających Konfederację.
Za zlikwidowaniem systemu korepetycji i stworzeniem w szkole wsparcia uczniom nieradzącym sobie z nauką opowiedziało się 35,2 proc. ankietowanych – po ok. 40 proc. głosujących na PiS i opozycję, ale tylko 5 proc. wyborców Konfederacji. I aż 83 proc. rodziców co najmniej trójki dzieci.
Co czwarty ankietowany chciałby rezygnacji z prac domowych (wśród nich najmniej jest wyborców Konfederacji), a likwidacji świadectw z biało-czerwonym paskiem i ocen z zachowania – 14,5 proc. Z kolei na wycofanie ze szkół przedmiotu historia i teraźniejszość liczy 37,2 proc. badanych – w tym 13 proc. popierających PiS i co czwarty zwolennik Konfederacji. Religii w salkach katechetycznych, a nie w szkole, chce 48,4 proc. (z tego 17 proc. wyborców PiS, 76 proc. opozycji i 54 proc. Konfederacji). […]
Cały tekst Sondaż „Polacy wskazują najpoważniejsze problemy oświaty” – TUTAJ
Źródło: www.rp.pl/spoleczenstwo/

















