
Przed tygodniem informowaliśmy, że na nowych kuratorów oświaty czekają jeszcze województwa: lubuskie, mazowieckie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie oraz zachodniopomorskie. W tym tygodniu ta liczba zmalała do trzech. Oto Informacje, jakie wyczytaliśmy na stronie MEN:
2.03.2024
[…] Minister Barbara Nowacka wręczyła dzisiaj akt powołania na Mazowieckiego Kuratora Oświaty Wioletcie Krzyżanowskiej.[…]
Wioletta Krzyżanowska jest absolwentką Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego na kierunku pedagogika w zakresie kształcenia zintegrowanego. Ukończyła również studia podyplomowe w zakresie organizacji i zarządzania placówką oświatową, doradztwa zawodowego i personalnego oraz kadrowo- płacowym. Od 2007 roku pełniła funkcję Dyrektora Szkoły Podstawowej nr 323 im. Polskich Olimpijczyków w Warszawie. Jest prekursorem ograniczenia obowiązkowych prac domowych.
Od 8 stycznia 2024 r. Wioletta Krzyżanowska była pełniącą obowiązki mazowieckiego kuratora.
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
x x x
15.03.2024
Sekretarz Stanu w MEN Katarzyna Lubnauer wręczyła dzisiaj w Ełku Jolancie Skrzypczyńskiej akt powołania na Warmińsko-Mazurskiego Kuratora Oświaty
-Jestem przekonana, że współpraca dyrektorów szkół z panią kurator będzie teraz lepsza. Rolą kuratora jest nadzór, ale przede wszystkim współpraca i wspomaganie szkół – mówiła wiceminister Katarzyna Lubnauer. […]
Jolanta Skrzypczyńska jest nauczycielką chemii. Od 2010 roku pełniła funkcję dyrektora I LO im. Adama Mickiewicza w Olsztynie. W oświacie pracuje od ponad 40 lat.
Od 8 stycznia 2024 r. była pełniącą obowiązki Warmińsko-Mazurskiego Kuratora Oświaty.
x x x
Już tylko w trzech województwach kuratorami oświaty są osoby pełniące te obowiązki. Czekamy na powołanie szefów tych urzędów, którzy wygrali konkursy w województwach: lubuskim, świętokrzyskim oraz zachodniopomorskim.
Na dzisiejszą poranną lekturę proponujemy dwa teksty z profilu Jędrka Witkowskiego:
Z 13 marca 202 r.
KOMPETENCJE, WSPÓŁPRACA
Jest wiele powodów, które sprawiają, że o kompetencjach w szkole głównie się mówi zamiast je faktycznie rozwijać. Jedną z nich jest brak jasnych, zrozumiałych i użytecznych dla nauczycieli definicji tych kompetencji.
W Centrum Edukacji Obywatelskiej (CEO) w programie Szkoła dla innowatora (we współpracy z Szkoła Edukacji, Zwolnieni z Teorii i Deloitte Polska) pracowaliśmy nad definicjami kompetencji przyszłości.
Współpraca to zdolność jednostki do podejmowania działań wspólnie z innymi i zespołowego dążenia do osiągnięcia określonego celu (autorkami tej definicji są: Agnieszka Arkusińska i Magdalena Bogusławska).
Na kompetencję współpracy składają się:
-umiejętność komunikacji;
-umiejętność podejmowania działań nastawionych na osiągnięcie synergii;
-umiejętność regulowania współpracy;
-postawa indywidualnej odpowiedzialności. […]
Cały tekst – TUTAJ
Z 14 marca 2024 r.
CZY RELACJE W SZKOLE SĄ WAŻNE?
Od kilku lat coraz powszechniejsze jest, także w Polsce, przekonanie o kapitalnym znaczeniu relacji w procesie edukacji. Jak nam w praktyce idzie stawianie na relacje? Odpowiedź na pytanie znajdziemy m.in. w badaniach ICCS przeprowadzonych przez IBE Instytut Badań Edukacyjnych na ósmoklasistach wiosną 2022 roku.
Prawie 150 000 ósmoklasistów (prawie co trzeci) nie czuje się traktowanych sprawiedliwie przez nauczycieli a prawie 230 000 uważa, że uczniowie w ich szkole nie traktują się z szacunkiem (prawie co drugi!)
Młodzi ludzie krytycznie oceniają relacje z nauczycielami:
-21% uczniów nie dostrzega dodatkowej pomocy nauczycieli, gdy jej potrzebuje;
-30% uczniów nie czuje się traktowana sprawiedliwie przez swoich nauczycieli.
-30% uczniów nie czuje, by nauczyciele słuchali tego, co uczniowie mają do powiedzenia
… oraz relacje pomiędzy samymi uczniami:
-32% uważa, że uczniowie w ich szkole nie dogadują się ze sobą;
-45% nie uważa, by większość uczniów w ich szkole traktowała się z szacunkiem. […]
Cały tekst – TUTAJ
W tym roku władze Łodzi ostatecznie zrezygnowały z organizowania scentralizowanych Targów Edukacyjnych i postanowiły, że będą się one odbywały w pięciu szkołach podstawowych, zlokalizowanych na terenie pięciu byłych dzielnic miasta. Oto plakat, informujący o lokalizacji i terminach tych wydarzeń:
Do dzisiaj takie „dzielnicowe” Targi Edukacyjne odbyły się w dwu szkołach:
28 lutego – w Szkole Podstawowej nr 33 przy ul. Lermontowa na Widzewie Wschodzie
Więcej zdjęć – na fanpage SP nr 33 i filmik na Fb ŁCDNiKP
13 marca – w Szkole Podstawowej nr 169 przy ul. Napoleońskiej na Nowym Złotnie.
Wczorajsza rozmowa w „Akademickim Zaciszu” była nietypowa – wielokrotne przerwy w połączeniu z rozmówcą prof. Romana Lepperta, którym był prof. Tomasz Szkudlarek z Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Gdańskiego powodowały, że trudno było zrealizować zaplanowany tok tego spotkania. Uprzedzamy o tym, aby dzisiejsi słuchacze zapisu tej niezwykle interesującej prezentacji opinii znakomitego uczonego z Gdańskie uczelni nie zniechęcili się tymi trudnościami, bo dużo stracą.
Zapowiedzianym tematem owej rozmowy było poszukiwanie odpowiedzi na pytanie „Czy w imię progresywnej polityki trzeba odświeżyć konserwatywne idee szkoły?”, a z powodu owych niezamierzonych przerw były to trzy o mediach społecznościowych, o świecie w którym przyszło nam żyć i o tym czym jest dziś, a czym może stać się w przyszłości edukacja.
Ale zanim klikniecie w link do zapisu wczorajszej rozmowy przeczytajcie na portalu „Kontakt” gdzie jest tekst wywiadu, jakiego w lipcu ub. roku prof. Tomasz Szkudlarek udzielił Marii Rościszewskiej, który został tam zatytułowany „Jak zmieniający się świat ostatnich lat wpłynął na szkołę i system edukacji?” – TUTAJ
O deficycie publicznego rozumu i jego edukacyjnych konsekwencjach – TUTAJ
Oto wpis, jaki we wtorek 12 marca 2024 r. zamieściła Wiesława Mitulska na swoim Fb profilu:
Wczorajsze spotkanie z Oktawią Gorzeńską „Edukacja, rozwój, zmiana” i Wasza liczna na nim obecność, wywołało moją refleksję na temat pracy z dziećmi. Uświadomiłam sobie, jak wielką rolę odgrywało pytanie: PO CO?
Mój drogowskaz w poszukiwaniu sensu pracy w szkole.
Moja kotwica, nie pozwalająca odpłynąć na manowce.
Dziś zapraszam do lektury artykułu „Da się! Praca bez stopni, podręczników, metodą projektu w edukacji wczesnoszkolnej”, który napisałam do magazynu Trzy Klucze wydawanego przez Kuratorium Oświaty w Poznaniu Znajdziecie w nim garść inspiracji i grafiki mojej córki Kasi Lisickie Kasia Lisicka – nauczycielki języka angielskiego w Szkole Podstawowej w Słupi Wielkiej. […]
Zdjęcie notatki wykonanej przez Asię Komorek podczas Konferencji WNET w Wodzisławiu Śląskim.
Źródło: www.facebook.com/wiesia.mitulska/
Informacja z fanpage Kuratorium Oświaty w Poznaniu: www.facebook.com/kopoznanpl/
Nowy numer magazynu „Trzy Klucze”, wydawanego przez Kuratorium Oświaty w Poznaniu – TUTAJ
Dzisiaj, na wspólnej konferencji prasowej, Barbara Nowacka i Adam Szłapka zachęcali do zakładania Szkolnych Klubów Europejskich. Oto co o tym można przeczytać w najnowszej informacji zatytułowanej „Załóż Szkolny Klub Europejski”, zamieszczonej na stronie MEN:
Konferencja prasowa Adama Szłapki i Barbary Nowackiej
-Polska młodzież powinna mieć możliwość rozmawiania o przyszłości, a tą przyszłością dla Polski jest Unia Europejska. Dlatego zachęcamy z ministrem Adamem Szłapką do aktywizacji w ramach klubów europejskich – powiedziała Minister edukacji*. – Zachęcamy nauczycieli i młodzież do włączenia się w inicjatywę rozbudowy i odbudowy Klubów Europejskich – dodała.
Barbara Nowacka podkreśliła, że na temat Unii Europejskiej funkcjonują szkodliwe stereotypy i fake newsy. – Jeżeli szkoła jest miejscem, w którym uczyć mamy odporności młodzieży na fake newsy, to też jest miejscem na dobrą debatę i rzeczowe argumenty w sprawach obywatelskich i europejskich – dodała.
Minister Adam Szłapka – Minister ds. UE przypomniał, że 1 maja będziemy obchodzić 20. rocznicę wejścia Polski do Unii Europejskiej. – Dwadzieścia lat temu weszliśmy do Unii Europejskiej, a rok wcześniej tę niezwykle ważną decyzję podjęliśmy w referendum akcesyjnym – podkreślił Adam Szłapka.
Dodał, że dołączenie do struktur europejskich i świata zachodniego było marzeniem pokoleń Polaków, marzyliśmy o rozwoju gospodarczym, o bezpieczeństwie, a także o wartościach. Niezwykle ważną rolę w tamtych czasach odegrały szkolne i uniwersyteckie kluby europejskie. To one edukowały i informowały społeczeństwo o Unii i miały wpływ na poparcie dla naszej integracji. Przypomniał, że Szkolne i Uniwersyteckie Kluby Europejskie powstały ponad 20 lat temu i miały umożliwić zdobywanie i utrwalanie wiedzy o Europie, Unii Europejskiej i o jej instytucjach.
Masz pytania jak założyć Szkolny Klub Europejski? Napisz: ske@kprm.gov.pl
List Barbary Nowackiej i Adama Szłapki do dyrektorów szkół*, nauczycieli* i uczniów* – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
*Nas zaskoczył w tym teście nie tylko brak ulubionej w tej ekipie formy feminatywu i tytułowanie pani Nowackiej ministrem, ale także skierowanie listu wyłącznie do adresatów płci męskiej….
Relacja z konferencji prasowej Adama Szłapki i Barbary Nowackiej n.t. „Szkolne Kluby Europejskie” – TUTAJ
Wczoraj (12 marca 2024 r.) na stronie MEN zamieszczono informację o konferencji prasowej
Zadbamy o sprawność fizyczną uczniów – program Sportowe Talenty
Jednym z zadań edukacji jest troska o dobre zdrowie i o dobrą sprawność ruchową dzieci i młodzieży – powiedziała Minister Edukacji Barbara Nowacka podczas wspólnej konferencji z Ministrem Sportu i Turystyki Sławomirem Nitrasem na temat programu Sportowe Talenty.
-Jeśli młodzież ma być zdrowa, odporna i silna, musi mieć zapewnione dobre zajęcia ruchowe dostosowane do ich potrzeb, możliwości i wieku – powiedziała minister Nowacka.
Począwszy od roku szkolnego 2023/2024 nauczyciele wychowania fizycznego w marcu i kwietniu będą monitorować sprawność fizyczną uczniów szkół podstawowych (IV-VIII) i ponadpodstawowych. Monitoring będzie polegał na przeprowadzaniu na zajęciach wychowania fizycznego czterech testów, których wyniki nauczyciel wpisze do specjalnie przygotowanej bazy.
-Podjęliśmy się ambitnego zadania, przebadania, zbudowania systemu diagnozy umiejętności kompetencji ruchowych wszystkich uczniów od IV klasy szkoły podstawowej wzwyż – powiedział minister Nitras. Dodał, że badania rozpoczęły się 1 marca i będą przeprowadzane we wszystkich szkołach w Polsce
Minister Nowacka podkreśliła, że z testu sprawności nie będzie oceny i test nie będzie wpływał na ocenę z przedmiotu wychowanie fizyczne. – Nie chodzi o rywalizację, nie chodzi o ocenę. Chodzi o podnoszenie kompetencji sportowych dzieci i młodzieży – doprecyzowała.
Barbara Nowacka zapewniła, że dane uczniów będą bezpieczne.
-Zainteresowany konkretnym wynikiem klub będzie mógł zostawić swoje dane kontaktowe w systemie, a zgłoszenie zostanie przekazane do szkoły ucznia. To rodzice lub opiekunowie zdecydują, czy chcą odpowiedzieć w imieniu dziecka na ofertę klubu lub związku sportowego. Przeprowadźmy testy i zobaczmy, w jakim miejscu są polskie dzieci i w jaki sposób możemy je wspomóc w rozwoju ruchowym – zaapelowała do nauczycieli minister Nowacka.
-Zdrowe dziecko, uczestniczące w zajęciach sportowych to dziecko znacznie lepiej się uczące. Znacznie lepiej przyswajające wiedzę i pewne siebie – podsumowała.
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
Wczoraj (12 marca 2024 r.) Tomasz Tokarz na swoim Fb profilu napisał:
Jednym z częstszych „rozwiązań” problemów polskiej edukacji jest postulat upraktycznienia edukacji. A sztandarowym przykładem takiego upraktycznienia jest hasło: „zamiast … niech uczniowie uczą się wypełniać PiTY”.
Szczerze to chyba nie znam bardziej niepraktycznego działania niż uczenie się wypełniania pitu. Sam nie pamiętam kiedy samodzielnie liczyłem pit i właściwie po co miałbym to robić. Jak ktoś jest na jednym etacie to mu z automatu księgowość rozlicza pit, jak na samozatrudnieniu czy w innych formach działalności gospodarczej to zajmuje się też tym księgowa.
Może to jeszcze miałby sens, gdyby uczniowie liczyli podatek od własnych zarobionych pieniędzy. Ale liczenie na fikcyjnych przykładach? Strata czasu. Problem jest w ogóle szerszy i dotyczy myślenia magicznego typu: wprowadzimy naukę tego i owego i nagle wszyscy to opanują.
Ot, na przykład wprowadzenie ‚biznesu i zarządzania”. Poważnie brzmi? Tak praktycznie? A furda praktycznie… Dla większości młodych to abstrakcja. Nie nauczą się realnego biznesu bez podejmowania działań biznesowych. Nawet symulacje do końca nie zadziałają.
Na lekcjach będą przerabiać rozdziały, że warto oszczędzać.
Tak, szczególnie przy wysokiej inflacji i podatku Belki.
A czego się dowiedzą o inwestowaniu? O stopie ryzyka? Bez realnych doświadczeń to będzie większa abstrakcja niż lekcje o Juliuszu Cezarze. Nawet jak się im rozda po 1000 zł, by pobawili się na giełdzie, to doświadczą co najwyżej szortów. To samo znajdą w grach.
A wszystko będą prowadzić osoby, które często same w nic nie inwestowały ani nie mają głębokiej wiedzy biznesowej.
Zamiast wymyślać nowe dziwne przedmioty już lepiej, żeby było więcej lekcji polskiego, angielskiego i matmy.
Proponujemy także lekturę komentarzy do tego tekstu – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/tomasztokarzIE/
7 marca na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich opublikowano informację o piśmie, jakie Marcin Wiącek skierował do Ministry Barbary Nowackiej w sprawie projektu rozporządzenia MEN, zmieniającego rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów, a także treść odpowiedzi, jaką otrzymał z MEN. Oto fragmenty tej informacji oraz linki do obu tych pism:
Uwagi Rzecznika dla MEN do projektu zmian rozporządzenia o pracach domowych.
Odpowiedź resortu
Foto: no limit pictures/iStock
> Całkowity zakaz prac domowych – nawet jeśli dotyczyłby jedynie klas I-III szkoły podstawowej – oraz odstąpienie od ich oceniania może być postrzegane jako niezgodne z deklaracjami o potrzebie wzmocnienia pozycji nauczycieli oraz autonomii szkół
> Tworzenie propozycji reform oświaty powinno dokonywać się z udziałem ekspertów, m.in. z dziedziny dydaktyki. Zasadne byłoby również przeprowadzenie szerokich konsultacji społecznych.
> Z ankiet dla nauczycieli wynika, że większość popiera jedynie ograniczenie prac domowych (68,5 proc.), a za całkowitą ich likwidacją opowiada się tylko ok. 8 proc. Nauczyciele chcieliby, aby w pierwszej kolejności zmieniły się podstawy programowe, a dopiero potem zadań do wykonania w czasie wolnym.
> AKTUALIZACJA 7.03.2024: Projekt rozporządzenia zostanie zmodyfikowany: w przepisie mówiącym o pisemnych i praktycznych pracach domowych termin „prace praktyczne” zostanie zastąpiony terminem „prace praktyczno-techniczne”. Druga modyfikacja dotyczyć będzie dopuszczenia zadawania przez nauczycieli w klasach I-III szkoły podstawowej prac domowych usprawniających tzw. motorykę małą – odpowiada wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer
[…]
Tworzenie propozycji reform oświaty powinno dokonywać się z udziałem ekspertów, m.in. z dziedziny dydaktyki. Zasadne byłoby również przeprowadzenie szerokich konsultacji społecznych. Wyniki ankiety dla „Dziennika Gazety Prawnej” wskazują, że większość nauczycieli popiera jedynie ograniczenie prac domowych (68,5 proc.), podczas gdy za całkowitą ich likwidacją opowiedziało się tylko ok. 8 proc. Ankietowani nauczyciele chcieliby, aby w pierwszej kolejności zmieniły się podstawy programowe, a dopiero potem nastąpiła redukcja zadań do wykonania w czasie wolnym.
Uzasadnienie projektu stwierdza, że efektywność prac domowych zależy od ich jakości, a nie liczby. Przepisy o randze ustawowej wskazują jednak, że ocena, czy zadanie domowe spełni swoją funkcję, powinna należeć do nauczyciela. Zgodnie bowiem z art. 12 ust. 2 Karty nauczyciela, ma on prawo do swobody stosowania takich metod nauczania i wychowania, jakie uważa za najwłaściwsze spośród uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne, oraz do wyboru spośród zatwierdzonych do użytku szkolnego podręczników i innych pomocy naukowych.
Zgodnie z Prawem oświatowym szkoła ma prawo nakładać obowiązki na ucznia poprzez określenie ich w swoim statucie. Całkowity zakaz prac domowych – nawet jeśli dotyczyłby jedynie klas I-III szkoły podstawowej – oraz odstąpienie od ich oceniania mogą być zatem postrzegane jako niezgodne z deklaracjami o potrzebie wzmocnienia pozycji nauczycieli oraz autonomii szkół. Z uwagi zaś na uregulowanie tych kwestii w ustawie, projektowane rozporządzenie może zostać ponadto uznane za wkraczające w materię ustawową, co nie powinno mieć miejsca z uwagi na hierarchię źródeł prawa w Polsce.
Stosowanie projektowanych przepisów może powodować pewne trudności. Wyrażenie „praktyczne prace domowe” może być bowiem rozumiane w różny sposób. […]
Nie ulega wątpliwości, że dzieci i młodzież mają prawo do wypoczynku i czasu wolnego, a także do rozwijania zainteresowań. Z badań wynika, że uczniowie i uczennice często są przemęczeni, a ponadto nie wierzą, że ich wysiłek w domu ma sens i że zostanie doceniony. Prace domowe nie mogą być również traktowane jako sposób radzenia sobie ze zbyt rozbudowaną podstawą programową.
Problemy te są zgłaszane od dawna. W związku z tym w 2019 r. RPO skierował wystąpienie generalne do MEN, w którym apelował o analizę kwestii zadań domowych w świetle aktualnych badań naukowych. W sprawie tej interweniowali także poprzedni Rzecznicy Praw Dziecka.
Kolejnym działaniem Rzecznika było zorganizowanie spotkań z przedstawicielami edukacyjnych organizacji społecznych. W ich wyniku powstał poradnik #zadaNIEdomowe, zawierający propozycję opracowania reguł dotyczących prac domowych w taki sposób, aby były one rzeczywiście dostosowane do indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz możliwości psychofizycznych uczniów danej szkoły.
Na stronie promującej poradnik zamieszczono m. in. narzędzia debat, pomocne w procesie wspólnego ustalenia reguł, a także dobre praktyki, czyli relacje szkół, którym już udało się inaczej zorganizować kwestię prac domowych. Informacje o inicjatywach podejmowanych przez szkoły zebrano na stronie RPO pod adresem https://www.rpo.gov.pl/pl/content/men-z-sympatia-o-akcji-zadaniedomowe. Jedną z propozycji autorów poradnika było wpisanie własnego modelu pracy do dokumentów szkolnych (statutu, regulaminu, systemu oceniania).
Odpowiedź Katarzyny Lubnauer, sekretarz stanu w MEN
Napływające od lat do Ministerstwa Edukacji Narodowej zgłoszenia o nadmiernym obciążeniu uczniów pracami domowymi wskazują, że dotychczasowe rozwiązanie polegające na tym, że szkoły same decydowały o szczegółowych warunkach i sposobie oceniania wewnątrzszkolnego, w tym o tym, czy wśród nich stosować ocenianie prac domowych, nie zdaje egzaminu. Również wyjaśnienia udzielane przez MEN w tej kwestii, podkreślające że liczba i zakres prac domowych powinny być dostosowane do wieku i możliwości psychofizycznych uczniów, nie odnoszą skutku.
W minioną środę 6 marca informowaliśmy o posiedzeniu parlamentarnego Zespołu ds. Nowoczesnego Kształceni* o którym dowiedzieliśmy się z poselskiego Fb proflily posła Marcina Józefaciuka, który jest przewodniczącym tego zespołu. Trzy dni później, w sobotę 9 marca na blogu „Wokół Szkoły” Jarosław Pytlak podzielił się swoimi refleksjami z uczestniczenia w tym spotkaniu. Oto obszerne fragmenty tego tekstu i link do pełnej jego wersji:
W Sejmie o prawach ucznia
5 marca wziąłem udział w spotkaniu Parlamentarnego Zespołu ds. Nowoczesnego Kształcenia. Tematem było „Kształcenie praworządne”, czyli statuty szkół, przestrzeganie praw ucznia w praktyce, mechanizmy ochrony praw ucznia w szkole i poza nią, skuteczność kontroli tych praw. Funkcję gospodarza pełnił przewodniczący Zespołu, nauczyciel-poseł Marcin Józefaciuk, a zaproszenie skierowane zostało do organizacji pozarządowych, działających w zakresie powyższej tematyki. […]
Absolutnie nie żałuję poświęconego czasu. Wysłuchanie opinii i postulatów, zgłaszanych przez przedstawicieli różnych organizacji, było bardzo pouczające. Nie zamierzam ich relacjonować, ani tym bardziej recenzować, bo każdy zainteresowany może zapoznać się z pełnym nagraniem TUTAJ (5 marca, od 14:00), a ja nie poszedłem na to spotkanie, by kogokolwiek oceniać, ale żeby posłuchać. Napiszę tylko o czym sam powiedziałem, a było to – z przyczyn dość oczywistych – nieco inne, choć nie konfrontacyjne, spojrzenie na temat, niż prezentowali przedstawiciele organizacji uczniowskich i pro-uczniowskich.
Na początek, niewątpliwie mało elegancko, zwróciłem uwagę prowadzącemu, że dziękując za wystąpienie najmłodszej uczestniczce obrad, wyraził uznanie dla wypowiedzi „tak młodej osoby”, co można uznać za protekcjonalne. Mam nadzieję, że Marcin Józefaciuk nie poczuł urazy; w każdym razie nie dał po sobie poznać, a ja od razu zastrzegłem, że to nie krytyka, tylko refleksja. Przeciętny nauczyciel, a nieprzeciętny tym bardziej, ma z tyłu głowy poczucie odpowiedzialności za młodych, co w tej sytuacji mimowolnie się ujawniło. Póki nauczyciele są obciążeni w jakimkolwiek zakresie zadaniami opiekuńczymi, dydaktycznymi i wychowawczymi, a tych nie da się zrealizować bez elementów nadzoru, instruktażu i informacji zwrotnej, to raczej nie można oczekiwać pełnej komuny w relacjach z uczniami. Osobiście sądzę zresztą, że dzieci tego nie potrzebują, bo pewien konflikt pokoleń wpisany jest w naturalny rozwój społeczny. Taka moja opinia może być jednak dzisiaj ryzykowna, więc od razu dodam, że życzliwość i wzajemny szacunek są pożądane jak najbardziej.
W nawiązaniu do lejtmotywu większości wystąpień, jakim była bezprawność wielu zapisów w szkolnych statutach, poparłem pomysł certyfikowania tych dokumentów pod względem prawnym, choć nie – jak ktoś zaproponował, przez organizacje pozarządowe (bo będzie tyle interpretacji, ilu w nich prawników), ale przez organ nadzoru, czyli kuratorium. Szukamy dzisiaj nowej, wspierającej szkoły formuły działania tego urzędu – być może rutynowa kontrola zgodności każdej nowelizacji statutu z prawem byłaby przydatną jego funkcją? Nawiasem mówiąc, byłoby super, gdyby również w kuratoriach można było znaleźć profesjonalnych mediatorów do rozwiązywania konfliktów w szkołach oraz wsparcie dla rozpowszechnienia idei i praktyki mediacji rówieśniczych. […[
W kilku zdaniach zasygnalizowałem, że wiarygodność informacji na temat tego, co dzieje się w szkołach, jest – delikatnie mówiąc – dyskusyjna. Brakuje wiarygodnych badań, choćby sondażowych, ale profesjonalnie przeprowadzonych przez wyspecjalizowane w tym ośrodki, na temat szeroko dyskutowanych obecnie zjawisk, jak choćby obciążenie uczniów pracami domowymi, ich kondycja psychiczna, jakość relacji z nauczycielami, rówieśnikami czy rodzicami. Chałupnicze sondaże internetowe zyskują duży rozgłos dla swoich autorów, ale nie dają rzetelnego obrazu sytuacji. […]
Na zakończenie spotkania zabrali głos przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej. Pragmatycznie. Kontrola statutu jest zawsze – przy zakładaniu placówki. Dalej jest już jej autonomia. W kuluarach usłyszałem do tego refleksję, że nie bardzo kto miałby zapewnić tak wielki prawniczy „przerób” (cóż – my w szkole zapewniamy, choć oczywiście niekompetentnie, bo nie mamy wyboru). Rzecznik Praw Ucznia? Jeśli będzie wola polityczna, ale są już dwa urzędy Rzeczników, czy naprawdę trzeci ma szansę coś zmienić?! Izby Nauczycielskie? No, raczej nikt nad tym nie pracuje. Może w przyszłości… A w ogóle, to wszystkie zgłoszone uwagi zostały skrupulatnie zanotowane i będą przekazane „do góry”, która zadecyduje, jakie zostaną podjęte działania.
Kończąc tę relację, pozwolę sobie wystawić najwyższą notę posłowi Józefaciukowi za sposób poprowadzenia spotkania – sprawnie, kompetentnie i z wyraźnie objawianym zainteresowaniem tym, co mieli do zakomunikowania goście. Pozostaje życzyć, aby wraz z Parlamentarnym Zespołem zdołał wywrzeć wpływ na kierunek zmian w polskiej edukacji, i żeby udało się przy tym zachować równowagę w słuchaniu głosów wszystkich jej interesariuszy.
Cały tekst „W Sejmie o prawach ucznia” – TUTAJ
Źródło: www.wokolszkoly.edu.pl
*Przy tej okazji postanowiliśmy poinformować Czytelniczki i Czytelników o dającym duże pole do domysłów składzie owego zespołu, który tworzy 10-oro posłanek i posłów – wszyscy z Koalicji Obywatelskiej. Informacja ta jest dostępna na stronie Sejmu – TUTAJ Możecie tam sprawdzić ile z tych osób ma lub miało kontakt ze szkolnictwem….

















