
Archiwum kategorii 'Aktualności'
Portal Prawo.pl zamieścił dzisiaj tekst Moniki Sewastianowich, informujący o najnowszym raporcie z kontroli NIK w szkoach Województwa Pomorskiego. Oto jego obszerny fragment:
NIK punktuje nieprawidłowości w zarządzaniu szkołami
Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę nadzoru nad publicznymi szkołami podstawowymi i ponadpodstawowymi w Szczecinie, Świnoujściu i w Koszalinie. Wynika z niej, że nadzór był nieskuteczny. Według NIK doszło do nierzetelnej weryfikacji arkuszy organizacyjnych i braku analiz pogarszających się wyników egzaminów ósmoklasisty – to część nieprawidłowości, które NIK wykryła podczas kontroli w trzech miastach woj. zachodniopomorskiego.
– Przyczyną były liczne błędy w weryfikacji danych zawartych w arkuszach organizacyjnych szkół oraz w ich aneksach – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Jak przekazała NIK, dyrektorzy placówek nie uwzględniali w arkuszach organizacyjnych informacji o liczbie godzin pracy finansowanych z Unii Europejskiej, rezerwy subwencji ogólnej i środków własnych, mimo że obligowały ich do tego przepisy.
– Ponadto w Koszalinie i Świnoujściu wykryto przypadki niewłaściwego ujmowania kwalifikacji nauczycieli. Brakowało np. informacji o ukończonych studiach, co naruszało obowiązujące przepisy – dodano w raporcie. W raporcie czytamy, że w Koszalinie szkoły przetwarzały dane wrażliwe uczniów, co jest sprzeczne z RODO. W tym mieście i w Szczecinie wypłacono wynagrodzenia za zajęcia dodatkowe niezgodnie z Kartą nauczyciela. Władze trzech skontrolowanych miast dopuściły m.in. do sytuacji, w której wynagrodzenia nauczycieli były ustalane niezgodnie z obowiązującymi przepisami i nie prowadziły analizy pogarszających się wyników egzaminów ósmoklasisty. Tak było w Szczecinie. – Choć średnie wyniki uczniów tego miasta były na poziomie krajowym i przewyższały średnie wojewódzkie, to w niektórych szkołach odnotowano stałe pogarszanie się wyników. Mimo to miasto nie poddawało tych danych wystarczającej analizie i nie formułowało wniosków do dyrektorów szkół w sprawach dydaktyczno-wychowawczych – przekazała NIK. W Szczecinie realizowano miejskie programy jakościowe, które wiążą się z dodatkowym finansowaniem dla szkół. NIK wskazała jednak, że ich efekty nie były oceniane, co utrudniało ocenę skuteczności wydatkowania publicznych pieniędzy. Wszystkie kontrolowane miasta terminowo przedstawiały informacje o stanie realizacji zadań oświatowych, jednak dokumenty te zawierały istotne braki. W Szczecinie brakowało danych o organizacji kształcenia uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. […]
Źródło: www.prawo.pl/oswiata/
Z dwudniowym opóźnieniem udostępniamy życzenia dla Nauczycielek i Nauczycieli oraz Pracowników Administracji Obsługi, jakie w dniu 2 września 2024 r. zamieścił dr Waldemar Jakubowski – Przewodniczący Krajowej Sekcji Oświata i Wychowanie NSZZ „Solidarność” na internetowej stronie tego związku zawodowego
Źródło: https://snio-solidarnosc.pl/sekcja-oswiaty
Wczoraj (3 września 2024 r.) „Portal Samorządowy – Portal dla Edukacji” zamieścił tekst „bardzo na czasie”. Oto jego obszerne fragmenty:
MEN pracuje nad rewolucyjnymi przepisami. Koniec z lekcjami w upałach
– Musimy mieć przepisy regulujące, co się dzieje, kiedy w szkole jest za gorąco – mówiła w Radiu ZET minister edukacji narodowej Barbara Nowacka. Może to oznaczać, że z powodu wysokich temperatur lekcje będą odwoływane, tak jak dzieje się to, gdy w klasach jest za zimno. – Pewne jest, że tak jak są przepisy regulujące, co dzieje się w szkole, kiedy jest zimno, musimy mieć przepisy regulujące, co się dzieje, kiedy w szkole jest za gorąco – mówiła na antenie Radia ZET Barbara Nowacka, minister edukacji narodowej.
Zmiany miałyby wejść w życie na początku przyszłego roku, a to oznacza, że mogą mieć zastosowanie już późną wiosną – w maju i czerwcu, kiedy zdarza się, że lekcje odbywają się przy temperaturach powyżej 30 stopni.[…]
Obecnie w przepisach BHP nie ma określonej maksymalnej temperatury, w której może być wykonywana praca. Ustalona za to jest jej minimalna wysokość, zależna od wykonywanych zadań.
W prawie pracy są za to przepisy odnoszące się do warunków pracy w wysokich temperaturach, takie jak obowiązek zapewnienia pracownikom dostępu do napojów czy możliwość skrócenia czasu pracy, gdy temperatura w miejscu pracy przekracza 28 st. C. Są jednak rozproszone po różnych rozporządzeniach i kodeksach.
Niewykluczone więc, że już w przyszłym roku w upalne dni lekcje byłyby krótsze, albo odbywały się zdalnie. Być może z powodu upałów zajęcia w szkołach będą odwoływane.
Temat ten wraca od lat w dyskusjach nauczycieli. Niedawno w dyskusji na facebookowej grupie „Ja, nauczyciel” jedna z nauczycielek zapytała, jaka może być maksymalna temperatura w sali lekcyjnej? „Widzę tylko zapis o minimalnej 18°C ???? Pracuję w sali na najwyższym piętrze, słońce świeci prosto w okna, rolety są uszkodzone, nie ma ani wentylatorów, ani klimatyzatora. Przy obecnych prognozach pogody, to będzie piekarnik…”
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/
Proponujemy jeszcze lekturę materiału z trgo samego portalu p.t. „Z powodu upału skrócone lekcje w szkołach w Myśliborzu” – TUTAJ
Poniżej publikujemy obszerne fragmenty zamieszczonego wczoraj na potralu Oświata.pl tekstu Moniki Sewastanowicz, zawierającego naprawdę istotne, a przemilczane wątki, dotyczące żywotnych problemów, od lat gnębiących polską oświatę:
Nie prace domowe, a zmiany w finansowaniu – oświata czeka na reformę
Przed wyborami zwycięskie partie obiecywały, że na poważnie wezmą się za zmiany poprawiające jakość polskiej oświaty – wśród nich miało być choćby zwiększenie swobody samorządów przy kształtowaniu sieci szkół i przywrócenie prestiżu zawodu nauczyciela. Póki co, pomysłu na realizację tych założeń nie widać – samorządowcy i nauczyciele oczekują, że rząd będzie miał na to jakiś pomysł w nowym roku szkolnym.
Braki kadrowe, negatywna selekcja do zawodu nauczyciela, niskie wynagrodzenia – to problemy, z którymi polska oświata mierzy się od lat. Choć w czasie kampanii wyborczej partie jak z rękawa sypią pomysłami, jak rozwiązać te problemy, to gdy przychodzi do ich wdrażania, kolejne rządy zaliczają twarde zderzenie z rzeczywistością. Nie wygląda na to, by w nowym roku szkolnym coś się miało zmienić, bo do obiecanych reform resort zabiera się dość opieszale.
Sporym i pogłębiającym się problemem jest spadek liczby uczniów, co wpływa na zapotrzebowanie na nauczycieli. Problem z liczbą uczniów będzie się pogłębiał – o ile, według danych GUS, do tej pory rodziło się średnio ok. 300 tys. dzieci rocznie, to od tego roku przyrost będzie spadać. I to systematycznie do 2034 roku, kiedy nieznacznie ustabilizuje się na poziomie nieco ponad 270 tys. urodzin rocznie. Spadek ten widać w prognozie liczby uczniów w klasach pierwszych w szkołach podstawowych w poszczególnych rocznikach od 2025 r.:
2024 r. – 412 tys.
2025 r. – 394 tys.
2026 r. – 375 tys.
2027 r.– 350 tys.
2028 r. – 334 tys.
2029 r. – 299 tys.
2030 r.– 302 tys.
2031 r. – 297 tys.
2032 r.– 294 tys.
2034 r. – 291 t
[…]
Konieczna decentralizacja oświaty
– Z powodu niżu demograficznego liczba dzieci będzie stale spadać i nie uchronią się przed tym ani wsie, ani miasta – mówi serwisowi Prawo.pl Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. – Te ostatnie ten problem dotknie w większym stopniu, ale można sobie z nim radzić, konsolidując zasoby. W gminach wiejskich jest inaczej, bo decyzja jest zero-jedynkowa – utrzymujemy szkołę, albo ją zamykamy, bo nie ma uczniów. Uważam, że samorząd lokalny najlepiej wie, jak dostosować sieć szkół do swoich potrzeb, dlatego powinno się ograniczyć uprawnienia kuratoriów. W tej kwestii prosimy o zaufanie dla samorządów, że na pewno nie będziemy pochopnie decydowali o tym, że szkoła będzie zamknięta, jednak tak ten, jak inne nasze postulaty nie są na razie realizowane – wskazuje Marek Wójcik. […]
Dużo bardziej oczekiwana jest reforma finansowania edukacji – MEN zapowiedział, że jest to jeden z priorytetów rządu. – Jeżeli chodzi o małe szkoły, to będziemy w ramach dyskusji o ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, dyskutować na temat nowego systemu finansowania oświaty. Mam nadzieję, że ze stroną rządową spotkamy się już we wrześniu. Jednym z postulatów jest określenie minimalnej liczby dzieci na oddział, bo obecnie określona jest tylko maksymalna – mówi Marek Wójcik. Wskazuje, że kolejnym kluczowym tematem reformy, będzie kwestia relacji ze szkołami prowadzonymi przez podmioty inne niż jednostki samorządu terytorialnego. – Liczymy, że MEN przyjrzy się tym mechanizmom, bo obecnie pozostawiają wiele do życzenia – podkreśla. Chodzi tu o kwestię dotowania szkół niesamorządowych, obecnie JST ma związane ręce, nawet gdy ma wątpliwości co do wydatkowania tych pieniędzy. […]
Związkowcy, samorządowcy i dyrektorzy jednym głosem mówią natomiast, że nauczyciele muszą więcej zarabiać. Po pierwsze dlatego, by skończyć z negatywną selekcją do zawodu, po drugie – by zapełnić wakaty w największych ośrodkach miejskich, gdzie koszty wynajęcia lub zakupu mieszkania mocno odbiegają od możliwości finansowych przeciętnego pedagoga.
– Choć duże miasta płacą często większe kwoty dodatków, to i tak nie jest to atrakcyjne dla osoby, która nie ma rodziny lub własnego mieszkania w tym mieście. Za nauczycielską pensję trudno jej będzie się utrzymać. Oczywiście można przemyśleć stworzenie jakiejś formy „benefitów”, zapewnienie mieszkania, ale moim zdaniem nigdy nie będzie to tak dobre rozwiązanie, jak atrakcyjne wynagrodzenia – wskazuje Marek Pleśniar, który podkreśla też, że popiera projekt powiązania nauczycielskich pensji ze średnią w gospodarce narodowej.
W tym kontekście niezbyt zachęcająco wygląda budżet na 2025 r., który przewiduje 5 proc. (równą inflacji) waloryzację nauczycielskich pensji. To o 10 proc. mniej, niż oczekiwali nauczyciele i o połowę mniej, niż chciał resort edukacji. […]
Cały tekst „Nie prace domowe, a zmiany w finansowaniu – oświata czeka na reformę” – TUTAJ
Źródło: www.prawo.pl/oswiata/
Oto fragmenty najnowszej informacji, zaczerpniętych ze strony gazety „FAKT”:
Wściekły tłum przed szkołą w Mielcu. Tak powitano minister Nowacką
Foto: Darek Delmanowicz/PAP[ www.fakt.pl/polityka/]
W całej Polsce odbywają się dzisiaj uroczystości z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego. W jednej z nich udział wzięła Barbara Nowacka. Minister edukacji pojawiła się w Mielcu na Podkarpaciu — tam jednak czekał na nią rozgniewany tłum. „My chcemy Boga w książce, w szkole!” — domagali się protestujący.
Protestujący przed Zespołem Szkół Technicznych mieli ze sobą transparenty, na których widniały hasła sprzeciwiające się wprowadzanym przez resort edukacji reformom. Wśród zebranych byli rodzice i dziadkowie uczniów. Nie zabrakło także przedstawicieli sejmowej opozycji. Obecna była małopolska kurator oświaty Barbara Nowak (obecnie małopolska radna PiS).[…]
W czasie protestu przeciwnicy minister Barbary Nowackiej odmówili różaniec. Podkreślali, że nie zgadzają się na zmniejszenie roli religii w szkołach, zmiany w kanonie lektur czy wprowadzanie „lewicowej propagandy” do edukacji.
Demonstrację poparł w mediach społecznościowych Marek Kuna, były doradca Przemysława Czarnka. „Piękne przywitanie ministry Nowackiej na inauguracji roku szkolnego!” – napisał na X. […]
Cały tekst „Wściekły tłum przed szkołą w Mielcu. Tak powitano minister Nowacką” – TUTAJ
Źródło: www.fakt.pl/polityka/
Zobacz także: „‚Jest mi przykro””. Nowacka reaguje na wydarzenia w Mielcu” – TUTAJ
Oto fragmenty najnowszej informacji, zaczerpnięte z oficjalnej strony MEN:
Ogólnopolska Inauguracja roku szkolnego 2024/2025 z udziałem Minister Edukacji Barbary Nowackiej
Ponad 6,6 mln dzieci i młodzieży rozpoczęło dziś zajęcia dydaktyczno-wychowawcze w szkołach i przedszkolach. Minister Edukacji Barbara Nowacka wzięła udział w ogólnopolskiej inauguracji roku szkolnego 2024/2025 w Mielcu.
„Zespół Szkół Technicznych w Mielcu jest przykładem tego, jak ważne jest zaangażowanie dyrektorów, a także współpraca z samorządem, przemysłem i nowymi technologiami. To dzięki temu szkoła rozwija się i jest wzorem dla całego kraju, a młodzież, która z niej wychodzi jest pełna ambicji, wiedzy i umiejętności kluczowych na rynku pracy – powiedziała minister Nowacka.
W swoim wystąpieniu podkreślała, że priorytetem działań podejmowanych przez MEN będzie rozwój nowoczesnych technologii oraz wsparcie szkół prowadzących kształcenie w zawodach. – Niezwykle ważne jest, by kierunki kształcenia w szkołach były przystosowane do wyzwań współczesnego świata. W najbliższym czasie MEN przeprowadzi szerokie konsultacje z różnymi środowiskami, w tym z pracodawcami, by jak najlepiej móc przygotowywać młode osoby do wejścia na rynek pracy – podkreślała Barbara Nowacka.
Badania kompetencji przyszłości pokazują, że do najbardziej pożądanych cech zaliczana jest umiejętność komunikacji, współpracy w zespole, adaptacji do nowej rzeczywistości i znajomość języków, w tym języków programowania. To ważne, by szkoła wyposażała młodzież w takie umiejętności – dodała.[…]
Cały tekst „Ogólnopolska Inauguracja roku szkolnego 2024/2025 z udziałem Minister Edukacji Barbary Nowackiej”
– TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
UWAGA REDAKCJI
Szkoda tylko, ze do tej informacji dołączono 11 zdjęć, których pierwsze dokumentują . . . uroczystą inaugurację Nowego Roku Szkolnego w Szkole Podstawowej nr 41 w Łodzi z udziałem Wiceministry Barbary Lubnauer, Hanny Zdanowskiej – prezydentki Lodzi oraz Janusza Brzozowskiego – Łódzkiego Kuratora Oświaty, a także w Ludwinie w województwie lubelskim i gdzieś w Kujwako-Pomorskiem….
Minister Edukacji Barbara Nowacka przygotowała nagranie z życzeniami dla uczniów i uczennic z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego oraz skierowała list do dyrektorów i pracowników szkół i placówek, nauczycieli, uczniów, rodziców z okazji rozpoczęcia roku szkolnego 2024/2025. Zapowiedziała w nim najważniejsze zmiany, jakie czekają na członków szkolnych społeczności od 1 września. […]
Plik na YoyTube wystąpienia Ministry Barbary Nowackiej z życzeniami z okazji rozpoczęcia Roku Szkolnego 2024/2025 — TUTAJ
Plik tekstowy „List Ministry Nowackiej do uczniów na rozpoczęcie roku szkolnego – TUTAJ
x x x
Życzenia od Łódzkiego Kuratora Oświaty
x x x
Cały tekst życzeń – TUTAJ
x x x
UWAGA
Na stronie Krajowej Sekcji Oświata i Wychowanie NSZZ „Solidarność” życzeń z okazji Nowego Roku Szkolnego nie zamieszczono. Zobacz – TUTAJ
Oto obszerne fragmenty tekstu Moniki Sewastianowicz, zamieszczonego wczoraj (29 sierpnia 2024 r.) na portalu Prawo.pl, informującego o aktualnym zamieszaniu prawnym wokół decyzji MEN w sprawie uprawnienia dyrektorów szkół i przedszkoli do łączenia uczniów nawet z trzech roczników w jedną grupę na lekcje religii. Oto obszerne fragmenty tego tekstu:
Jest zabezpieczenie TK w sprawie lekcji religii
Trybunał Konstytucyjny przychylił się do wniosku I prezes SN i wydał postanowienie zabezpieczające, zawieszając stosowanie rozporządzenia MEN w sprawie warunków organizowania lekcji religii. Chodzi o ułatwienia w łączeniu klas – prezes SN uważa, że doszło do złamania ustawy zasadniczej, bo nie osiągnięto porozumienia ze związkami wyznaniowymi. Za wątpliwą uważa też możliwość realizacji podstawy programowej w tych warunkach.
Poinformowała o tym na antenie Telewizji wPolsce prezes TK Julia Przyłębska. – W dniu dzisiejszym Trybunał przychylił się do wniosku I prezes Sądu Najwyższego i wydał postanowienie zabezpieczające. Zabezpieczył, poprzez zawieszenie stosowania tego aktu prawnego, czyli rozporządzenia, do czasu wydania orzeczenia przez TK – wskazała.
Obecnie przedszkola i szkoły są zobowiązane do organizowania lekcji religii w oddziale przedszkola lub klasie szkoły, jeśli zgłosi się co najmniej siedmiu wychowanków danego oddziału w przedszkolu lub uczniów danego oddziału (klasy) w szkole. Jeśli liczba zgłaszających się jest mniejsza, przedszkole lub szkoła muszą zorganizować lekcje religii w grupie międzyoddziałowej lub międzyklasowej. Od 1 września 2024 r. tworzenie łączonych grup ma być łatwiejsze. […]
W sprawie rozporządzenia – jeszcze na etapie konsultacji – interweniował też rzecznik praw obywatelskich. W wystąpieniu podkreślał, że nowa organizacja lekcji religii będzie skutkować zmniejszeniem się liczby godzin, a co z tym związane, redukcją zatrudnienia katechetów – a to budzi, jego zdaniem, wątpliwości konstytucyjne (art. 24 ustawy zasadniczej). – Proponowane zmiany mają wejść w życie już od 1 września 2024 r., co stawia zarówno katechetów, jak i dyrektorów szkół, w trudnym położeniu. Należy pamiętać, że planowanie pracy szkoły odbywa się na długo przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego – podkreśla rzecznik praw obywatelskich. Przypomina, że do 29 maja organy prowadzące szkołę musiały zatwierdzić arkusze organizacji, w których określono m.in. liczbę nauczycieli, rodzaj prowadzonych przez nich zajęć i liczbę godzin tych zajęć, tygodniowy wymiar godzin zajęć religii dla poszczególnych oddziałów. W związku z obecną polityką oświatową mogą pojawić się zarzuty nierównego traktowania oraz marginalizowania lekcji religii.[…]
Odpowiadając na te zarzuty, resort edukacji poinformował, że zmiany nie spowodują większych redukcji etatów katechetów, ale jeżeli już do tego dojdzie, to resort zadba o to, by pomóc im się przekwalifikować. Ministra edukacji Barbara Nowacka pytana o tę sprawę zapewniła, iż ma świadomość, że dla wielu osób, szczególnie tych wierzących, Kościoły są szalenie ważne. – Natomiast to nie decyzje episkopatu wpływać będą na kształt polityki oświatowej państwa. To rząd będzie decydował o sprawach związanych z funkcjonowaniem państwa – powiedziała.[…]
Prezes SN skarży tryb i krótkie vacatio legis
Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska zarzuciła rozporządzeniu m.in. naruszenie zasady „konsensualnego sposobu regulowania relacji między państwem a Kościołami” oraz uniemożliwienie „nauczania religii w sposób określony programem nauczania tego przedmiotu” w związku ze stworzeniem podstaw do organizowania nauki religii w grupach międzyoddziałowych lub międzyklasowych.
Jednocześnie I prezes SN wskazała, że stosowanie rozporządzenia „prowadzić będzie do niespodziewanej, wobec jedynie miesięcznej vacatio legis, redukcji zapotrzebowania na pracę nauczycieli religii w placówkach oświatowych, co – wobec niezapewnienia nauczycielom możliwości zdobycia kwalifikacji do nauczania innych przedmiotów – stanowi dla nich realne zagrożenie nagłej utraty zatrudnienia„.
Spór o uzgodnienia
O ile kwestię związaną ze zbyt krótkim vacatio legis i ryzykiem redukcji zatrudnienia katechetów MEN dementuje, podkreślając, że szkoły musiały do 31 maja zaplanować swoją strukturę zatrudnienia, więc niezależnie od daty wejścia w życie rozporządzenia, minie rok zanim się coś w tej materii zmieni, bardziej dyskusyjny jest ten drugi zarzut. Według art. 12 ust. 2 ustawy o systemie oświaty minister, wydając rozporządzenie określające warunki i sposób organizowania nauki religii, ma działać „w porozumieniu z władzami Kościoła Katolickiego i Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oraz innych Kościołów i związków wyznaniowych”.
Według niektórych prawników – w tym prof. Pawła Boreckiego z Katedry Prawa Wyznaniowego Uniwersytetu Warszawskiego – bez osiągnięcia porozumienia nie ma mowy o zgodnej z prawem noweli rozporządzenia. W tym wypadku resort edukacji ograniczył się jedynie do konsultacji rozporządzenia, co nie jest do końca z porozumieniem tożsame. Innego zdania jest resort edukacji.
– Nie widzę więc żadnego powodu, żeby zmieniać zdanie i zmieniać rozporządzenie, tym bardziej że Trybunał pani Julii Przyłębskiej – jak powiedzieliśmy w uchwale sejmowej – nie stanowi dla nas ciała, które ma prawo stanowić prawo w Polsce – powiedziała ministra edukacji Barbara Nowacka. – Nie widzę więc żadnego powodu, żeby zmieniać zdanie i zmieniać rozporządzenie, tym bardziej że Trybunał pani Julii Przyłębskiej – jak powiedzieliśmy w uchwale sejmowej – nie stanowi dla nas ciała, które ma prawo stanowić prawo w Polsce – podsumowała. Prezes SN wystąpiła również z wnioskiem o zabezpieczenie – zawieszenie stosowania rozporządzenia do czasu rozstrzygnięcia sprawy.
Cały tekst „Jest zabezpieczenie TK w sprawie lekcji religii” – TUTAJ
Źródło: www.prawo.pl/oswiata/
Na stronie „Expressu Ilustrowanego” zamieszczono dzisiaj (29 sierpnia 2024 r.) tekst Magdaleny Jach, informujący o może drobnym problemie, który jednak dla wielu nauczycieli jest bardzo ważny. Oto jego fragmenty:
Nie zdążą z zaświadczeniami o niekaralności przed 1 września. Kolejki oczekujących nauczycieli
[…]
Ostatnie dni wakacji dla wielu nauczycieli oraz innych osób, które od 1 września mają być zatrudnione w łódzkich placówkach oświatowych są nadzwyczaj nerwowe. Wszystko przez brak możliwości dostarczenia na czas zaświadczenia o niekaralności. Zaświadczenia wydawane są przez sąd na podstawie informacji z Krajowego Rejestru Karnego (na mocy „ustawy Kamilka” obowiązek dostarczenia ich do pracodawcy dotyczy osób, które w pracy mają kontakt z małoletnimi).
W Łodzi nauczyciele muszą najpierw zarejestrować się elektronicznie przez stronę Sądu Rejonowego dla Łodzi Śródmieścia, a po rejestracji system generuje termin odbioru dokumentu. Kto zarejestrował się np. w poniedziałek 26 sierpnia – dostawał termin na środę 4 września, a kto później – np. w czwartek 29 sierpnia – według relacji zainteresowanych – na nawet 12 września. […]
Bez zaświadczenia o niekaralności dyrektor szkoły nie może podpisać umowy z nowym pracownikiem albo z pracownikiem, któremu chce przedłużyć umowę na kolejny rok. Za samo podejrzenie o niedopełnienie tego obowiązku grozi odpowiedzialność karna – od grzywny 250 złotych po nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Nauczyciele, którym zależy na utrzymaniu ciągłości zatrudnienia, a nie mieli szans na czas uzyskać zaświadczenia w Łodzi po zaświadczenia udają się aż do Piotrkowa Trybunalskiego. O tej możliwości informują się nawzajem. W Piotrkowie znajduje się Punkt Informacyjny Krajowego Rejestru Karnego przy Sądzie Okręgowym.
– Można tam sprawę załatwić od ręki – relacjonuje łódzki nauczyciel, który wybrał się tam w czwartek 29 czerwca. – Trzeba tylko zdążyć. Pod sądem kolejki ustawiają się już nad ranem. Słyszałem, że pierwsza osoba przyjechała o godzinie 1. w nocy, następne – około 4. Około godziny 6. zebranych było już około 150 osób. Problem w tym, że wydawanych jest 55 tylko numerków. Jedna z kobiet opowiadała, że przyjeżdża trzeci dzień z rzędu. […]
Cały tekst „Nie zdążą z zaświadczeniami o niekaralności przed 1 września. Kolejki oczekujących nauczycieli” – TUTAJ
Źródło: www.expressilustrowany.pl
Foto: www.gov.pl/web/edukacja/
Paulina Piechna-Więckiewicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej (Nowa Lwica)
Oto fragmenty tekstu zamieszczonego dzisiaj (29 sierpnia 2024 r.) na „Portalu Samorządowym – Portalu dla Edukacji:
Psycholog szkolny nie będzie już nauczycielem na zastępstwo. Nowe standardy już od września
W obliczu pogłębiającego się kryzysu zdrowia psychicznego dzieci oraz niedoboru psychologów szkolnych MEN planuje wprowadzenie programu wsparcia rówieśniczego i nowych rozwiązań dla psychologów. Jednym z nich jest ograniczenie obowiązków niezwiązanych bezpośrednio z pracą psychologiczną.
>W 308 gminach w Polsce nie ma ani jednego psychologa szkolnego.
>- Jeszcze czekamy na ustawę o zawodzie psychologa, ale od września będą obwiązywały wstępne wytyczne do standardów pracy psychologów. Wypracowaliśmy pewne standardy i myślę, że na początku września one trafią do szkół – mówi Paulina Piechna-Więckiewicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej (MEN), w rozmowie z PortalSamorzadowy.pl.
>- Chodzi o to, żeby psycholog rzeczywiście mógł pracować, żeby nie nadużywać, nie obarczać go zobowiązaniami, które nie są bezpośrednio związane właśnie ze wsparciem psychologicznym – uważa.
[…]
Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad dalszymi rozwiązaniami, które mają na celu zwiększenie liczby psychologów w szkołach. Piechna-Więckiewicz podkreśla, że kluczowym elementem reformy jest umożliwienie psychologom nabywania przygotowania pedagogicznego już w trakcie studiów, co pozwoli im podjąć pracę w szkołach zaraz po ich ukończeniu. […]
W ministerstwie trwają też prace nad poprawą warunków pracy psychologów w szkołach, co ma na celu zmniejszenie obciążenia obowiązkami niezwiązanymi bezpośrednio ze wsparciem psychologicznym. Ministerstwo pracuje nad nowymi rozporządzeniami, które mają umożliwić psychologom skupienie się na swojej głównej roli – pomaganiu uczniom w ich problemach.
– Jeszcze czekamy na ustawę o zawodzie psychologa, ale od września będą obwiązywały wstępne wytyczne do standardów pracy psychologów. Wypracowaliśmy pewne standardy i myślę, że na początku września one trafią do szkół. To jest o tyle ważne, że to kwestia po prostu dobrych warunków pracy psychologów i jeden z warunków tego, iż psycholodzy będą chcieli podejmować pracę w polskich szkołach – podkreśla podsekretarz stanu w MEN.
Ministerstwo zdaje również sobie sprawę z tego, że psychologowie szkolni są przeciążeni zadaniami niezwiązanymi bezpośrednio ze wsparciem psychologicznym. Dlatego jednym z rozważanych rozwiązań jest ograniczenie ich udziału w zajęciach zastępczych na rzecz większego zaangażowania w pracę z uczniami. […]
Cały tekst „Psycholog szkolny nie będzie już nauczycielem na zastępstwo. Nowe standardy już od września”
– TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja












