Archiwum kategorii 'Aktualności'

Screen z publikacji: „Prawa dziecka. Materiały dydaktyczne dla nauczycieli. UNICEF [Źródło: TUTAJ]

 

 

Na portalu „Obywatele Dla Edukacji” zamieszczono wczoraj (3 listopada) tekst, którego autorką jest Zofia Grudzińska, zatytułowany „Minister się łudzi…”. Jest to przede wszystkim treściwa analiza niekompetencji aktualnego szefa edukacji w obszarze prawa międzynarodowego, a konkretnie Konwencji o Prawach Dziecka. Poniżej zamieszczamy ten tekst w całości:

 

Pan Czarnek, który bardzo niedawno dostał tekę ministra edukacji, niewiele miał czasu, aby się zapoznać ze specyfiką resort, którym zarządza. Wszyscy mamy oczywiście nadzieję, że w pracujący w Ministerstwie urzędnicy znają Prawo Oświatowe. Najwyraźniej jednak zabrakło znajomości innego, absolutnie podstawowego, międzynarodowego aktu prawnego – Konwencji o Prawach Dziecka (całość dostępna TUTAJ ). Artykuł 29  stanowi mianowicie:

 

Państwa-Strony są zgodne, że nauka dziecka będzie ukierunkowana na: a) rozwijanie w jak najpełniejszym zakresie osobowości, talentów oraz zdolności umysłowych i fizycznych dziecka; b) rozwijanie w dziecku szacunku dla praw człowieka i podstawowych swobód oraz dla zasad zawartych w Karcie Narodów Zjednoczonych.

 

Można by więc dowodzić, że nauczyciele i nauczycielki, którzy – zgodnie z domniemaniami pana Czarnka – namawiają uczniów i uczennice do udziału w protestach, działają zgodnie z zapisami Deklaracji i nie mogą być za te czyny pociągania do odpowiedzialności karnej. Wszak rozwijają w dziecku szacunek dla podstawowych swobód człowieka.

 

Można by zadać inne pytanie – czy “dzieciaki” mają prawo brać udział w protestach? Otóż artykuł 12 Konwencji stanowi,

 

Państwa-Strony zapewniają dziecku, które jest zdolne do kształtowania swych własnych poglądów, prawo do swobodnego wyrażania własnych poglądów we wszystkich sprawach dotyczących dziecka

 

Kwestia prawa aborcyjnego dotyczy nie tylko przyszłości obecnej młodzieży, ale i ich obecnego życia – skoro współżycie płciowe osób powyżej 15 roku życia jest legalne (pod warunkiem, że druga osoba ma co najmniej 17 lat). To jest więc powód, dla którego personel szkół nie może odwodzić swoich wychowanków od udziału w protestach społecznych.

 

Ale naprawdę nie trzeba wdawać się w zawiłości interpretacji prawnej. Fakty są bowiem takie, że uczniowie masowo, z własnej inicjatywy biorą udział w protestach Strajku Kobiet. Panie ministrze, skoro już podjął się pan zarządzania resortem edukacji, niechże pan działa na podstawie rozeznania rzeczywistości, a nie przekazu dnia płynącego z Nowogrodzkiej!

 

Co do osobistego udziału w protestach, nauczyciele też mają swoje prawa – prawo do swobodnego wyrażania poglądów też do nich należy.

 

Gdyby zaś ktokolwiek z nauczycielskiej rzeszy przestraszył się ministerialnego pohukiwania, Związek Nauczycielstwa Polskiego informuje, że pan Czarnek nie ma narzędzi prawnych, by realizować swoje pogróżki (zajrzyjcie TUTAJ ).

 

Minister się łudzi, że gdy tupnie wiernopoddańczą nóżką, masy uczniowskie i świadomi swoich praw oraz obowiązków nauczyciele posłusznie zatańczą w takt.

 

Cóż, marzyć każdy może. Co innego – odpowiedzialnie rządzić polską oświatą.

 

Jako świadomi i odpowiedzialni obywatele – nie damy się zastraszyć. Ani jako uczniowie, ani jako rodzice, opiekunowie i dziadkowie, ani jako nauczyciele.

 

 

 

Źródło: www.obywateledlaedukacji.org

 

 

Zobacz także:

 

Portal „mama:Du”: Dyrektor warszawskiego LO odpowiedział na groźby ws. strajku kobiet. Jego list to mistrzostwo świataTUTAJ

 

Źródło: www.mamadu.pl

 



Oto tytuł najnowszej informacji, zamieszczonej dzisiaj w „Dzienniku Łódzkim”, autorstwa Macieja Kałacha: „Strajk kobiet. Łódzki kurator oświaty zgłosił do MEN trzy przypadki namawiania uczniów przez nauczycieli do wzięcia udziału w protestach”. Poniżej

 

Foto:Dariusz Piekarczyk [www.dzienniklodzki.pl]

 

Łódzki kurator oświaty poinformował, że zgłosił do Ministerstwa Edukacji Narodowej trzy przypadki namawiania uczniów – przez nauczycieli – do wzięcia udziału w protestach trwających w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Według Hanny Zdanowskiej, prezydent Łodzi, zbieranie danych o uczestnictwie w protestach to „niczym nieusprawiedliwiona forma represji”. […]

 

Już w piątek (30 października) Kuratorium Oświaty w Łodzi stwierdziło, iż wie o kilkunastu sygnałach na temat zachęcania uczniów w placówkach edukacyjnych do brania udziału w aktualnych protestach. Dlatego kurator Waldemar Flajszer napisał list do dyrektorów szkół. Zaapelował w nim „o nieangażowanie uczniów w spory światopoglądowe”.

 

We wtorek uzyskaliśmy nową wypowiedź kuratora.

 

„Na podstawie kilkunastu zgłoszeń od zaniepokojonych zaistniałą sytuacją rodziców – podjęto czynności monitorujące, w konsekwencji czego weryfikowano liczbę przypadków do trzech, w których zaszły nieprawidłowości w pracy szkoły w przedmiotowej materii” – poinformował Waldemar Flajszer.

 

Kurator nie sprecyzował, w jakich placówkach oświatowych miało dojść do zgłoszonych MEN „nieprawidłowości”.[…]

 

Na pytanie o formę przekazywania danych do ministerstwa Waldemar Flajszer odpowiedział krótko, iż określiło ją ministerstwo.

 

Ale – jeśli ta procedura jest identyczna w różnych rejonach Polski – pełniejszej odpowiedzi dostarczył Bartosz Arłukowicz, poseł Koalicji Obywatelskiej ze Szczecina.[…]

 

We wtorkowe popołudnie głos zabrała Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi:

Panie Ministrze, bardzo proszę nie straszyć i nie prześladować uczniów, rodziców i nauczycieli! Drodzy łodzianie, każdy uczeń, nauczyciel i rodzic ma konstytucyjne prawo wyrażania swoich poglądów, a zbieranie jakichkolwiek informacji na temat ich udziału w protestach przez kuratorium i Ministerstwo Edukacji Narodowej, to niczym nieusprawiedliwiona forma represji” – zaapelowała prezydent.

 

Hanna Zdanowska przekonuje też do nieprzekazywania żadnych danych w związku z protestami, zaś Urząd Miasta Łodzi ma wspierać dyrektorów podległych mu szkół w takim podejściu.

 

 

Cały artykuł „Strajk kobiet. Łódzki kurator oświaty zgłosił do MEN trzy przypadki namawiania uczniów przez nauczycieli do wzięcia udziału w protestach TUTAJ

 

 

Źródło: www.dzienniklodzki.pl

 

 

Zobacz także:

 

EPAinfo: „Nowy kurator oświaty chce zdyscyplinować nauczycieli”  –  TUTAJ



Minionej nocy na fanpage MEN, a nie na oficjalnej stronie ministerstwa, zamieszczono taką informacje:

 

https://www.facebook.com/ministerstwo.edukacji

 

 

Więcej o tym na stronie TVN24 w materiale, wW nocnym komunikacie MEN grozi konsekwencjami nauczycielom. Rano wyjaśnia: nie będzie zbierania nazwisk. Oto jego fragmenty:

 

[…]

 

Kilka godzin przed publikacją wpisów na koncie MEN poseł Bartosz Arłukowicz opublikował w sieci pisma, które według niego resort miał rozsyłać do dyrektorów szkół. Odbiorcy pisma, które miało powstać z inicjatywy MEN, byli zobowiązani do przekazania „informacji dotyczącej sytuacji związanej z manifestacjami z udziałem uczniów, nauczycieli i dyrektorów”. W tabelce miały pojawić się dane szkoły, skrócony opis zdarzenia i podjęte działania.

 

 

[…] Gdy rano zapytaliśmy rzeczniczkę MEN Annę Ostrowską, czy nocne komunikaty na Twitterze resortu to odpowiedź na wpisy Arłukowicza, odpowiedziała: „wpisy są odpowiedzią na post pana Arłukowicza. Przy okazji dodam, że chcieliśmy sprawdzić sytuację w regionach, ale nie ma mowy o zbieraniu nazwisk uczniów czy nauczycieli – o czym poinformował w swoim pierwszym poście Pan Arłukowicz”. […]

 

 

Cały materiał „W nocnym komunikacie MEN grozi konsekwencjami nauczycielom. Rano wyjaśnia: nie będzie zbierania nazwisk

– TUTAJ

 

 

Źródło:tvn24.pl

 



Foto: Jakub Orzechowski/Agencja Gazeta [www.mamadu.pl]

 

Oto obszerne fragmenty zamieszczonego dziś na portalu mama:Du artykułu Sandy Skorupy, zatytułowanego Teksty świętych w kanonie lektur i na uniwersytetach. ‚Postępowa’ edukacja Czarnka nabiera rozpędu”:

 

[…] Przemysław Czarnek wspominając o odbudowie polskiego systemu edukacji i szkolnictwa wyższego zaznaczał, że stłamszona jest myśl humanistyczna, że nie dopuszcza się do głosu wykładowców ze środowisk chrześcijańskich i prawicowych. Co więcej, wskazując na upadek polskiego systemu edukacji, ubolewał, że młodzi nie znają daty śmierci żołnierza niezłomnego Józefa Franczaka (pseudonim Laluś).

 

Niewątpliwie nauki humanistyczne, patrząc od góry, w szkolnictwie wyższym i nauce, będą wzmacniane przez obecnego ministra edukacji i nauki — mówił w Polskim Radiu 24 Czarnek.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.g.gazetaprawna.pl

 

 

Wczoraj na portalu EDUNWES.PL zamieszczono artykuł jego redaktora naczelnego – Marcina Polaka, zatytułowany „Jak zarażamy się w klasie?” Jako że jest to niedługi tekst – publikujemy go bez skrótów:

 

Wraz z upływem czasu pojawia się więcej danych uzyskanych z badań, które mogą nam pomóc w walce z COVID-19, także w szkołach. Albo jeszcze bardziej nas nastraszyć… Z badań naukowych wynika, że najczęściej zarażamy się w zamkniętych pomieszczeniach (czyli jednak nie w parkach, lasach, na cmentarzach, placach zabaw, manifestacjach itp.). W klasie szkolnej dość łatwo się mogą zarazić się wszyscy, jeśli wśród obecnych jest osoba emitująca zaraźliwe wirusy, a nie przestrzegamy podstawowych zasad. Maski i właściwie rozumiana wentylacja to klucz do zapobiegania dalszym zarażeniom.

 

W hiszpańskim portalu El Pais ukazała się rozmowa z profesorem José Luisem Jiménezem, chemikiem atmosferycznym na Uniwersytecie Colorado Boulder w Stanach Zjednoczonych, który jest specjalistą od badania aerozoli.

 

Ryzyko infekcji w zamkniętych pomieszczeniach jest największe, ale można je zdecydowanie zmniejszyć. W czerwcu br. profesor Jiménez udostępnił narzędzie do symulacji roznoszenia się wirusa w różnych sytuacjach (COVID Airborne Transmission Estimator). Symulacja ta korzysta z różnych opublikowanych danych, choć jak przyznaje jej twórca, dokładność estymacji jest ograniczona, ponieważ poszczególne, nawet podobne, sytuacje mogą się znacząco różnić, np. nie wiadomo, ile zaraźliwych wirusów emituje zakażająca osoba (pacjent 0). Naukowcy prowadzili różne symulacje dla zamkniętych pomieszczeń, zakładając, że w opisywanych sytuacjach wszystkie osoby zachowują dwumetrowy dystans i wszystkie są tak samo narażone na zakażenie. Przyjęto też, że wszyscy korzystają ze zwykłych masek materiałowych lub chirurgicznych oraz mówią głośno – co sprzyja rozprzestrzenianiu się aerozoli w pomieszczeniu.

 

Czytaj dalej »



Dzisiaj na portalu Prawo.pl, jako „temat dnia” zamieszczono zapis rozmowy Beaty Igielskiej z prof. Bogusławem Śliwerskim, zatytułowany „Prof. Śliwerski: Zmiany w podstawie programowej będą ideologiczne”. Oto kilka fragmentów tego tekstu i link do jego pełnej wersji:

 

Foto: Tomasz Stańczak,Agencja Gazeta [www.lodz.wyborcza.pl]

 

Rozmowa z profesorem Bogusławem Śliwerskim, wieloletnim przewodniczącym Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk.

 

Beata Igielska: – Napisał pan ostatnio Kontrrewolucja oświatowa. Studium z polityki prawicowych reform edukacyjnych”. W publikacji jest pan bezlitosny dla prawicowych rządów i ich pomysłów oświatowych. Jaka jest pana ocena podstawy programowej kształcenia ogólnego stworzonej przez ekipę Anny Zalewskiej? Ta podstawa ma być właśnie z powodu pandemii „odchudzana”.


Bogusław Śliwerski: – Podstawy programowe ekipy Anny Zalewskiej były cięte nożyczkami. Minister Przemysław Czarnek potwierdzając „odchudzanie”, potwierdził, że reforma została źle wprowadzona, bo sama zmiana ustroju szkolnego nie może być wskazywana jako osiągnięcie, pomijając zasadność jej wprowadzenia. Jeśli wydłużamy tryb kształcenia w szkole podstawowej i wydłużamy go również w szkołach ponadpodstawowych, to taka zmiana ustroju szkół powinna być bardzo silnie skorelowana z podstawami programowymi kształcenia ogólnego. Tymczasem Zalewska wraz z gronem swoich współpracowników wprowadziła nowe podstawy programowe w sposób bardzo chaotyczny, pobieżny. W dodatku gremium je tworzące było przez ponad rok ukrywane, nie chciano ujawnić, kto je utworzył, tę informację trzeba było uzyskać sądownie. To pokazuje, jak rządzący resortem edukacji robią to powierzchownie, chaotycznie, bez rzetelnego naukowego uzasadnienia. Nauczyciele od początku sygnalizowali, że podstawy są źle skonstruowane, niespójne, czego skutkiem będą poważne problemy na poziomie szkoły ponadpodstawowej: liceum czy szkoły branżowej. Zamiast stworzyć logiczną strukturę, mechanicznie zestawiono pewne treści.[…]

 


B.I.: – Jacy eksperci nie byliby, swoi czy obcy, przez dwa miesiące nikt nie jest w stanie napisać dobrej podstawy programowej.

 

B.Ś.: – Tak, bo to jest bardzo poważny proces. Kiedy w 1999 r. była wprowadzana zmiana również ustrojowa, to jednak zmiany programowe poprzedzono badaniami naukowymi zleconymi Instytutowi Spraw Publicznych. Nad podstawami pracował świetny dydaktyk, profesor Krzysztof Konarzewski, późniejszy dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Wtedy opierano się na rzetelnych badaniach, na ekspertach. Tamtej ekipie chodziło o to, żeby reforma szkolnictwa miała charakter kompetencyjny, a nie światopoglądowo-ideologiczny. Żeby dobór treści był uzasadniony stanem wiedzy naukowej. Bo ta nieprawdopodobnie szybko rozwija się w niektórych dziedzinach, dane się dezaktualizują, dlatego potrzebna jest jej aktualizacja w uzgodnieniu z badaczami z fizyki, chemii, geografii. Nie wolno tworzyć podstawy na zasadzie: tu coś dodam, tu coś nożyczkami wytnę, bo komuś wydaje się, że tak się robi poprawną reformę.[…]

 

Czytaj dalej »



Foto: www.cdn.galleries.smcloud.net

 

Portal EDUNEWS.PL zamieścił wczoraj artykuł Moniki Wysockiej i Justyny Wojteczek, zatytułowany „COVID-19 groźny dla psychiki młodych ludzi”.Jest to, oparta o publikację z portalu PAP „Serwis Zdrowie” tekstu, także autorstwa Moniki Wysockiej, o takim samym tytule.

Oba teksty informują o wnioskach z badania, jakie prof. Zbigniew Izdebski przeprowadził w okresie od marca do maja br., którego przedmioteb był stan zdrowia, relacje w związkach i zachowania seksualnych Polek i Polaków w pierwszych miesiącach epidemii w Polsce. W badaniu uczestniczyło(zdalnie) 3 tys. osób, w różnych przedziałach wiekowych kategorii 18+. Wnioski te zostały opublikowane w raporcie „Zdrowie, relacje w związkach i życie seksualne Polek i Polaków w czasach epidemii COVID-19”.

 

 

[…]

 

Młodzi znoszą gorzej

 

Wyniki są dla wielu zaskakujące i muszą napawać niepokojem. Okazuje się, że największe problemy z emocjami związanymi z pandemią mają osoby młode. Badanie ujawniło, że 39 proc. osób w wieku od 18 do 29 lat uważa, że w czasie pandemii zwiększyły się u nich odczucia przewlekłego zmęczenia, osłabienia, senności, trudności z koncentracją.

 

Foto: Infografika/PAP/Serwis Zdrowie/A. Zajkowska

 

Respondenci z tej grupy wiekowej wskazywali też, że częściej zdarzały im się napady złości, agresji czy frustracji. Młodzi najsilniej odczuli również samotność. Zwiększenie tego odczucia deklarowało 41 proc. badanych, a 44 proc. przeżywało silniej okresy przygnębienia czy nawet stany depresyjne. […]

 

Podobne doniesienia płyną z innych krajów: Chin, USA, Wielkiej Brytanii, Włoch. Badacze raportują, że zdrowie psychiczne w grupie młodych dorosłych pogorszyło się szczególnie wśród kobiet oraz młodych dorosłych obu płci, którzy wcześniej doświadczyli zaburzeń psychicznych. Kolejne doniesienia wskazują, że więcej osób niż przed pandemią doświadcza pogorszenia snu, nasilenia lęku, pogorszenia nastroju. […]

 

Psychiatrzy zalecają, by nie rezygnować z możliwej aktywności fizycznej, ograniczać czas poświęcany śledzeniu najnowszych informacji na temat rozwoju pandemii, starać się dbać o relacje towarzyskie za pomocą telefonu czy innych sposobów zdalnej komunikacji, nie zaniedbywać wyglądu zewnętrznego. […]

 

 

Cały tekst „COVID-19 groźny dla psychiki młodych ludzi”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.edunews.pl

 

 

Streszczenie raportu z badania „Zdrowie, relacje w związkach i życie seksualne Polaków” TUTAJ

 



Foto:Łukasz Kaczanowski/Polska Pres [www.dzienniklodzki.pl]

 

Waldemar Flajszer – od 28 października Łódzki Kurator Oświaty

 

 

Wczoraj, na oficjalnej stronie Kuratorium, pod zakładką „Komunikaty”, został zamieszczony list Waldemara Flajszera – Łódzkiego Kuratora Oświaty, skierowany do dyrektorów szkół i placówek.

 

O fakcie tym poinformował dziś „Dziennik Łódzki” w materiale Macieja Kałacha „Protest kobiet. Łódzki kurator prosi, by nauczyciele nie zachęcali uczniów do wzięcia udziału w manifestacjach. Powinni „uspokajać nastroje”. Oto jego fragmenty:

 

W związku z dynamicznie rozwijającą się sytuacją epidemiczną w kraju i wprowadzonymi w tym kontekście ograniczeniami w zakresie funkcjonowania szkół i placówek oraz organizowania spontanicznych zgromadzeń publicznych przypominam, że udział w tego typu zgromadzeniach – w bieżącej sytuacji – jest niezgodny z prawem. Apeluję do Państwa o uspokojenie nastrojów wśród Waszych uczniów

 

Potem Waldemar Flajszer stwierdza w piśmie, iż kuratorium dostaje sygnały „o sytuacjach, w których Nauczyciele nawołują i zachęcają uczniów oraz wychowanków do zaangażowania się w różnego rodzaju manifestacje, strajki i protesty, mające charakter zgromadzeń„.

 

Konkluzją listu kuratora jest prośba i apel:

 

W trosce o swoich podopiecznych proszę o nieangażowanie uczniów w spory światopoglądowe w w/w formule i w związku obowiązującymi obostrzeniami” – nalega Waldemar Flajszer. – „Apeluję do Państwa o uspokojenie nastrojów wśród Waszych uczniów oraz podkreślanie, że udział w zgromadzeniach odbywa się z naruszeniem obowiązującego dziś stanu prawnego i generuje realne zagrożenie dla życia i zdrowia ich uczestników.”

 

Cały materiał „Protest kobiet. Łódzki kurator prosi, by nauczyciele nie zachęcali uczniów…” – TUTAJ

 

 

Odsyłamy do pełnego tekstu tego listu na stronie ŁKO – TUTAJ

 



Sytuacja epidemiczna w Polsce w dniu 30 października

 

21 629 nowych przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 i 202 kolejne zgony – to dzienny bilans epidemii w Polsce 30 października 2020 r. W sumie w naszym kraju odnotowano 340 834 zakażeń, a 5351 pacjentów z COVID-19 zmarło. Wyzdrowiały 134 724 osoby. Źródło www.wydarzenia.interia.pl

 

 

Podjęliśmy decyzję, że zarówno w Dzień Wszystkich Świętych, a także dzień przed i dzień po cmentarze będą zamknięte – poinformował dziś premier Mateusz Morawiecki.

 

Źródło: www.onet.pl

 

 

 

Raport COVID w Łodzi (30.10)

 

Dane z łódzkiego sanepidu ws. osób chorych i ozdrowieńców w Łodzi:

-zakażeni w Łodzi – 7412

-od 26 do 27 października przybyło 639 zakażonych w Łodzi 

-ozdrowieńcy od początku pandemii w Łodzi – 1850

-zgony od początku pandemii – 120 osób

 

COVID-19 w łódzkich placówkach edukacyjnych

 

30 nowych przypadków zakażenia COVID 19: 1 przedszkolak, 6 uczniów i 23 pracowników placówek edukacyjnych. Ponadto 26 osób: 4 przedszkolaków, 9 uczniów, 13 pracowników jest na kwarantannie z powodu kontaktu z osobą zakażoną. […]

 

 

Więcej: www.uml.lodz.pl/aktualnosci/

 



 

Portal „Fundacja Przestrzeń dla Edukacji” zamieściła w środę 28 października obszerny tekst Igi Kazimierczyk prezeski tej fundacji, zatytułowany „Jak powstała wrześniowa strategia „przytłaczającej większości szkół”. Poniżej zamieszczamy dwa fragmenty: początkowy i końcowy, ale zachęcamy do zapoznania się z całością – podajemy link do źródła cytowanego tekstu:

 

Niestety, „dobra strategia”, na którą powoływano się na licznych konferencjach prasowych pracowników resortu, nie była w żaden sposób konsultowana z ekspertami i lekarzami. Decyzję o powołaniu Rady do spraw bezpieczeństwa, która ma doradzać ministrowi, podjęto dopiero 23 października, już po decyzji o zamknięciu szkół.

 

10 października czekaliśmy na wystąpienie premiera Morawieckiego. W tym dniu liczba nowych pozytywnych testów wynosiła 5300.  Większość z osób, śledzących działania MEN spodziewało się, że premier Morawiecki ogłosi zawieszenie pracy szkół. Premier jednak, zamiast spodziewanego ograniczenia funkcjonowania placówek edukacyjnych oznajmił, że strategia wypracowana dla szkół na jesień, sprawdza się. […]

 

 

Prosiłyśmy także o udostępnienie ekspertyz na podstawie których podejmowane są decyzje, dotyczące tworzenia strategii zarządzania kryzysowego, związanego z pandemią koronawirusa. Niestety Ministerstwo Edukacji Narodowej nie zamawiało ekspertyz w przedmiotowym zakresie. Właściwymi organami, które wykonują m.in. badania, testy w zakresie rozpoznawania oraz organizowania działania zapobiegającego występowaniu i rozprzestrzenianiu się chorób są epidemiolodzy/wirusolodzy. Zatem ministerstwo nie zamówiło żadnych ekspertyz naukowych, dotyczących tego, w jakim modelu ma od września funkcjonować szkoła ani nie dysponowało stałym zespołem naukowców, którzy we wrześniu i w październiku byliby gotowi do bezpośrednich konsultacji z decydentami. Decyzje podejmowano wewnętrznie.

 

Resort, udzielając odpowiedzi na nasze pytanie o ekspertyzy i analizy zauważa, że należy podkreślić, że rozwiązania dotyczące powrotu uczniów do szkół zastosowane w Polsce były podobne do rozwiązań przyjętych w innych państwach europejskich. Jakich państw europejskich? Niestety nie wiemy.

 

Na koniec – dla porządku – dodajmy, że do pierwszych dni października jedynym komentarzem ministra Piontkowskiego, dotyczącym wątpliwości co do obranej przez MEN strategii, było stwierdzenie, że „przytłaczająca większość szkół pracuje normalnie” ilustrowane codziennie grafikami, przygotowywanymi w resorcie.

 

Iga Kazimierczyk

 

 

Źródło: www. przestrzendlaedukacji.org