W kontekście udostępnionej wczoraj informacji, że wg Raportu PISA 2025 polscy piętnastoletni uczniowie są jednymi z najlepszych na świecie z wiedzy matematycznej, proponuję zamieszczony wczoraj, obszerny tekst (we fragmentach oraz link do pełnej wersji) Tomasza Pintalanauczyciela, psychologa, trenera szachowego, a przede wszystkim  pasjonata matematyki:

 

 

Wybieramy dzisiaj kochani projekt, którym będziemy się zajmowali. Jego celem będzie to, żebyście mogli dać z siebie wszystko – chociażby tworzyć różne rozwiązania, podejścia, strategie oraz możliwości weryfikacji tego co otrzymamy w dowolnym etapie procesu wraz z końcowym zaprezentowaniem wyników w różnej formie.

 

To co kochani, jesteście gotowi?

No i teraz zastanawiacie się do kogo ja to mówię, z kim próbuję nawiązać kontakt oraz kto jest odbiorcą tych słów, prawda?

 

Już wyjaśniam. Otóż ten początkowy komunikat powinien być czymś co coraz mocniej gości w naszej edukacji. Z uwagi na to, że specjalizuję się w edukacji matematycznej, więc będę się do niej odnosił i na nie opierał, zgoda?

 

Być może pamiętacie jak w ciągu ostatnich 8 miesięcy tego roku pokazywałem wielokrotnie możliwości związane z tym, że edukacja matematyczna może być znacznie lepsza, ciekawsza oraz bardziej dopasowywana do potrzeb i możliwości danej grupy odbiorców (uczniów)? No to przypomnijmy sobie, że w ramach testu modelu Claude Sonnet, wygenerowałem bazę 1300 zdań, które mogą służyć jako punkt wyjścia do generowania pytań oraz zadań projektowych w ramach których można organizować sobie pracę, prawda?

 

Były przecież projekty matematyczne dla uczniów różnych klas i poziomów nauczania, więc reszta to właśnie zgoda na to, aby ta nasza matematyka (edukacja matematyczna) w końcu zaczęła ŻYĆ i TĘTNIĆ życiem!

 

Dzisiaj IBE opublikowało wyniki badania PISA 2025. W komentarzu załączę link zarówno do omówienia tych wyników przez IBE jak też do samego raportu.

 

W skrócie, narracja jest taka, że z edukacją matematyczną jest dobrze, bo nie pogarsza się znacznie czy też znacząco. Inaczej mówiąc, możemy być dumni z tego, że nie toniemy, więc jest dobrze, a zapewne będzie i lepiej. Warte podkreślenia jest to, że (cytuję IBE) „globalnie spadają jednak umiejętności matematyczne i rozumienie czytanego tekstu„.

 

Czy mnie to dziwi? Tak! Dlaczego? Bo dziwi mnie, że spadają TAK WOLNO! To, że spadają absolutnie mnie nie dziwi, ale dlaczego tak powoli??? Co jest tego przyczyną? Czy i jak można temu zapobiegać? No i w ogóle czy da się cokolwiek zrobić czy tylko załamać ręce i płakać?!

 

Trudno jest dzieci przyciągnąć do aktywności matematycznych jak sami nie bardzo mamy im co zaproponować, poza tym co proponujemy od powiedzmy 50 lat. Co się REALNIE zmieniło? Na pewno to, że szkoły w wielu wypadkach wyglądają lepiej, jest większy nacisk na to, żeby były bardziej nowoczesne oraz od około 15 lat zaczynamy dostrzegać to, że w szkole można używać czegoś takiego jak chociażby tablica multimedialna. Co jeszcze się zmieniło? Podstawa programowa zmieniła się w ten sposób, że niektóre tematy zostały przeniesione do szkoły średniej, część z nich została przerzucona na poziom rozszerzony, a przy okazji niektóre z zagadnień zostały rozbite na różne poziomy. Czy to jest istotna zmiana? W skali 5 lat raczej tak, ale w skali 50 niestety nie. […]

 

Pojawia się istotne pytanie, mianowicie czy dziś uczniowie uczą się stosowania matematyki poprzez realne działania, projekty, prace grupowe, własne opracowania, badania, analizy oraz prezentację wyników? Śmiem bardzo mocno wątpić. Pytanie czy byłoby to przydatne w obecnym świecie. Wydaje mi się, że jak najbardziej. Dziś nie potrzeba ludzi, którzy potrafią liczyć, tylko tych, którzy potrafią się uczyć, rozumieją trudne zagadnienia, podejmują próby ich rozłożenia na czynniki pierwsze, generowania a potem filtrowania czy też znajdowania najlepszych rozwiązań oraz także umiejętności ich prezentacji oraz tak zwanego sprzedania pomysłu.

 

Przykro mi to mówić, ale nie ma szans przyciągnięcia uczniów do matematyki, jeśli nie będzie to dla nich ważne, ciekawe, wciągające oraz możliwe do sprawdzenia, tworzenia oraz dzielenia się z innymi. Co mam na myśli? Chociażby to, że jeśli nie bierzemy pod uwagę tego jakie potrzeby, zainteresowania oraz możliwości mają nasi uczniowie i na tej podstawie nie dobieramy REALNYCH możliwości w których mogą się odnaleźć, to oni sami z siebie tego nie zrobią, a dwa – będą postrzegać matematykę jako zło konieczne. […]

 

O tych projektach nieco pisałem, ale teraz pokażę coś czego być może nie dostrzegamy, bo jesteśmy zbyt zajęci sprawdzaniem tego czy jak zmienimy tapetę w klasie na inny kolor, to czy nagle okaże się, że dzieci uczą się o niebo lepiej. Tak, teraz to delikatna ironia, bo inaczej się nie da. Wyjaśnię o co chodzi, bo zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy cały czas śledzą matematyczny świat oraz nie do końca mogą się orientować jak moje cudowne pomysły można byłoby REALNIE przemycić w naszych warunkach. Zdaję sobie sprawę kochani, że część osób, które czytują moje komentarze (tutaj i w innych miejscach FB) łapią się za głowę myśląc, że jestem kompletnie oderwany od rzeczywistości, bo przecież nie da się tego zrobić w naszych warunkach (szkole). […]

 

Podsumowując, zapewne możemy się zachwycać tym, że „edukacja matematyczna jest na dobrym poziomie, bo jesteśmy w czołówce” (to za IBE), ale wtedy nasz profesor Bogusław Śliwerski złapie się za głowę, pytając o jaką czołówkę chodzi! Możemy również pójść w ślady pasjonatów, ekspertów oraz praktyków, którzy pokazują i dzielą się sprawdzonymi pomysłami, badaniami, wnioskami oraz rekomendacjami. A przecież nie brakuje nam ani książek ani artykułów naukowych ani także różnorodnych opracowań, które możemy wykorzystywać do tego, żeby dawać naszym dzieciom REALNĄ okazję do tego, żeby mogły się cieszyć z odkrywania cudów, które oferuje MATEMATYKA, a jakoś długo broni się przed nimi (rękami i nogami) nasza systemowa edukacja matematyczna. Wymieniam naszego profesora, bo jest osobą, która znakomicie potrafi krytycznie oceniać to co się dzieje w naszej edukacji. Dodam, że profesor Śliwerski bardzo często gani i pokazuje bardzo wyraźnie braki, a szczególnie różne edukacyjne patologie, ale jak coś jest zrobione jak przysłowiowa książka pisze, to profesor wprost mówi, że tak właśnie być to powinno zrobione czy też (z)realizowane! A ja, jak już wielokrotnie wspominałem, staram się jak najczęściej otaczać ludźmi mądrymi, pasjonatami, ekspertami oraz praktykami, których uważnie słucham… dlatego jak Profesor Bogusław Śliwerski czy Roman Leppert mówi – to ja milknę oraz otwieram uszy… a niekiedy także i oczy ze zdziwienia!

 

Tutaj materiał filmowy, który pokazuje naukową stronę matematyki, ale każdy pasjonat matematyki będzie w stanie bez problemu go wykorzystać do tego, aby ze swoimi uczniami zrobić albo dokładnie ten sam projekt albo też bazując na tej inspiracji, dowolny inny, który ma duży potencjał rozwojowy. Już widzę oczami wyobraźni jak nasza pasjonatka Wiesława Mitulska, projektuje coś takiego dla swoich kochanych dzieciaczków!

 

 

Cały post  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.facebook.com/tomasz.pintal/posts/

 

 

 

Plik filmowy na YouTube „Odkryliśmy nową sieć”  –  TUTAJ

 

 

x           x            x

 

 

Przy tej okazji informuję, że przed rokiem także zamieściłem na OE w materiale zatytułowanym „Tomasz Pintal o nauczaniu matematyki w polskich szkołach: diagnoza i propozycje”  tekst Tomasza Pintala. Zainteresowanych tą problematyką odsyłam do jego lektury  – TUTAJ

 

 



Zostaw odpowiedź