O skutkach nieogłoszenia w Dz. U. ważnego rozporządzenia MEN

i o tym czyją zasługą są olimpiady – nie tylko przedmiotowe.

 

Wakacje wakacjami, ale nie mogę pozwolić, aby jedynym moim refleksyjnym esejem był ten z niedzieli 12 lipca. Dlatego już od kilku dni poszukiwałem tematu, którym mógłbym Was zainteresować, mimo urlopowego okresu i ciągle zagrażającym nam saharyjskim upałom.

 

Nie będę udawał – jedynym co i mnie w tych dniach było w stanie pobudzić do redaktorskiej aktywności były teksty z oficjalnej strony Ministerstwa Edukacji Narodowej. Przeto nie dziwcie się, że znajdziecie poniżej kilka refleksji, powstałych podczas zbierania materiałów do zamieszczenia ich na OE, które wtedy nie zostały przeze mnie skomentowane.

 

Nie będą to informacje o projekcie likwidacji Domów Wczasów Dziecięcych, ani o przygotowaniu 5-ciu Rozporządzeń MEN. Tak naprawdę pierwszą informacją o której podczas tych przeszukiwań Internetu się dowiedziałem, która takowe refleksje wzbudziła, była ta, o ciągle nieopublikowanym rozporządzeniu, wprowadzającym z dniem 1 września nowe zasady oceniania uczniów i słuchaczy. Już poprzedzając tę informację zaczerpniętą z „Portalu dla Edukacji” napisałem:

 

„Postanowiłem jednak dłużej nie czekać i poinformować o tych – wcale nie kosmetycznych – zmianach, choć nadal owo rozporządzenie nie zostało opublikowane w Dz. U. Na tą decyzję wpłynęła świadomość, że do rozpoczęcia nowego roku szkolnego pozostał już TYLKO MIESIĄC !”

 

Czy coś w tej sprawie zmieniło się w czasie minionego tygodnia? Otóż nic! Nadal to rozporządzenie nie ma statusu obowiązującego aktu prawnego.  Zobaczcie – TUTAJ

 

Ja dzisiaj wypowiem się jedynie o tym fragmencie owego nowego aktu prawnego, o którym tak napisała pani Kalina Olejniczak na „Portalu dla Edukacji”:

 

Projekt modyfikuje również katalog kryteriów uwzględnianych przy ustalaniu oceny zachowania. Nowe rozwiązania mają odzwierciedlać wartości, na których oparta została reforma programowa. Oprócz wywiązywania się z obowiązków ucznia większy nacisk zostanie położony na odpowiedzialność za własny rozwój, współpracę z innymi, budowanie dobrych relacji, aktywność na rzecz klasy, szkoły i społeczności lokalnej oraz przestrzeganie norm społecznych. W katalogu pozostają także bezpieczeństwo, kultura języka i szacunek wobec innych osób. Nowością jest wyraźne wskazanie znaczenia odpowiedzialności za własny rozwój oraz zaangażowania w życie wspólnoty szkolnej.”

 

Gdy to przeczytałem, to pomyślałem sobie – jak to dobrze że nie jestem już dyrektorem szkoły! Bo jak bym się teraz czuł w tej roli gdybym miał świadomość, że przed rozpoczęciem  roku szkolnego musiałbym na najbliższym posiedzeniu Rady Pedagogicznej przeprowadzić zmiany w Statucie Szkoły – w tej jego części, w której zapisano owe zasady ustalania ocen zachowania uczniów. Powiedzmy, że byłoby tam teraz zapisane coś na podobieństwo tego przykładu  – TUTAJ. Ale skoro nadal nie znam ostatecznego tekstu rozporządzenia które ma wprowadzić w tym obszarze nowe zasady, to jak mielibyśmy zmieniać statut naszej szkoły?.

 

Bo – przykładowo – mielibyśmy zdecydować jak będziemy oceniali „odpowiedzialność za własny rozwój ucznia”. Jako że mam w bagażu moich doświadczeń pracę w Katedrze Pedagogiki Społecznej na UŁ, to wiem, że aby cokolwiek zdiagnozować trzeba posiadać odpowiednio dobrane wskaźniki.

 

[Wskaźnikiem jest takie zjawisko (W), którego zaobserwowanie pozwala nam – w sposób bezwyjątkowy lub z określonym prawdopodobieństwem statystycznym – wnioskować, że wystąpiło diagnozowane przez nas zjawisko (Z) ]

 

W tej chwili nie potrafiłbym zapisać w statucie wskaźników, pozwalających na stopniowanie – n.p. odpowiedzialności ucznia za jego rozwój, pozwalające na zaklasyfikowanie u nego poziomu tej cechy do którejś z ocen: wzorowej, b. dobrej, dobrej, poprawnej lub nagannej.

 

Myślę, że jeszcze większym problemem byłoby znalezienie wskaźników, pozwalających na ocenienie stopnia „przestrzegania norm społecznych”. Zwłaszcza, kiedy uświadomiłbym Radzie, że „normy społeczne to ogół nakazów, zakazów i oczekiwanych sposobów zachowania, które obowiązują w danej grupie lub społeczeństwie.”

 

A przecież nie są to jedyne nowe elementy, które ma wprowadzić to nieogłoszone do dzisiaj w Dz. U. rozporządzenie MEN…

 

I już jedynie wspomnę, że od dawna wśród pedagogów, nie tylko tych z tytułami profesorów, ale także tych z wieloletnim doświadczeniem, powstał postulat o całkowitej likwidacji uczniowskiej oceny zachowania….  [Na przykład:  TUTAJ TUTAJ]

 

 

x            x           x

 

 

Nie potrafiłem pozostawić bez komentarza mojej piątkowej informacji o zamieszczeniu na stronie MEN „Podsumowania olimpiad przedmiotowych i interdyscyplinarnych w roku szkolnym 2025/2026”. I nie mam tu na myśli złośliwostki już tam „sprzedanej” w tytule: Najważniejsze, że gale finałowe zaszczycało kierownictwo MEN”.

 

Zauważyłem, że ostatnio ministerstwo lubi nagłaśniać sukcesy polskich uczniów – nie tylko na olimpiadach międzynarodowych. Bo ostatnio postanowili także zebrać „do kupy” informacje o laureatach wszystkich olimpiad krajowych – tych dla uczniów szkół średnich, ale i tych dla uczniów szkół podstawowych. Jeśli tego zestawienia jeszcze nie widzieliście – zachęcam do zapoznania się z nim – link podam w zakończeniu eseju.

 

A będzie co czytać, bo jest to zestawienie informacji o laureatach 21 olimpiad ze szkół średnich, 6 Olimpiad Juniorów, a także 2 olimpiad o bardzo regionalnym zasięgu (Olimpiada Prawosławnej Wiedzy Religijnej i Olimpiada Języka Białoruskiego) i jednej, bardzo „specjalistycznej” – Olimpiadzie Teologii Katolickiej.

 

Ja – w ramach pogłębionej faktami refleksji – zająłem się zaprezentowaniem zestawienia informacji o tym w jakich miastach działają szkoły średnie, z których rekrutowali się zwycięzcy i laureaci zorganizowanych dla nich olimpiad:

 

Stolica Warszawa  –   17 osób

 

Miasta – siedziby stolic województw *  –  31 osób (w tym dwa licea przy tamtejszych Politechnikach)

 

Inne miejscowości   –  21 osób

 

 

Jedna laureatka była uczennicą warszawskiego „I Liceum w Chmurze” – II miejsce w Olimpiadzie Filozoficznej)

 

*Uszczegółowię tę informację, podając które to miasta:

                                                       

Kraków  –   6 osób

 

Wrocław  –  5 osób

 

Toruń  –  5 osób

 

Poznań  –  4 osoby

 

Łódź  –  3 osoby

 

Katowice  –  2 osoby

 

Szczecin  1  osoba

 

Gdańsk  1  osoba

 

Rzeszów  –  2 osoby

 

 

Jakie z tej statystyki nasuwają się spostrzeżenia i wnioski?

 

Że polski system szkolny nadal nie stwarza warunków do wyrównywania młodym ludziom startu w dorosłość, bez względu na miejsce w którym się urodzili. Nie wymieniłem w kategorii „Inne miejscowości” ich nazw, ale jedynym małym miastem są tam Białobrzegi – 6,6 tys. mieszkańców.(I miejsce w Olimpiadzie Biologicznej).

 

A na zakończenie taka moja generalna refleksja:

 

Sukcesy odnoszone w olimpiadach są przede wszystkim zasługą pracujących tam nauczycieli, i pracowitości tych uczniów, którzy – nie zapominajmy i o tym – prawdopodobnie otrzymali od swoich rodziców geny, które stały się fundamentem ich zdolności i zainteresowań, ale przede wszystkim rodziców, którzy potrafili stworzyć w rodzinie odpowiedni klimat do motywowania swoich córek i synów oraz  wspierania ich w rozwoju.

 

Jedyną zasługą MEN jest to, że ogłasza konkursy ofert na ich finansowanie i organizowanie, a także koordynuje ich kalendarz, bo organizatorami owych olimpiad są szkoły wyższe, instytuty naukowo-badawcze, stowarzyszenia naukowe i naukowo-techniczne oraz fundacje prowadzące działalność oświatową lub naukową.

 

No, i że kierownictwo ministerstwa znajduje czas, aby zaszczycić swoją obecnością gale ogłaszania ich wyników i wręcza zwycięzcom i laureatom nagrody i dyplomy….

                                                   

 

Link do tekstu „Podsumowanie olimpiad przedmiotowych i interdyscyplinarnych w roku szkolnym 2025/2026”,

który należy wkleić do wyszukiwarki:

 

 

file:///C:/Users/Sprzetowo/Downloads/Podsumowanie_olimpiad_2025-2026-6.pdf

 

 

 

Włodzisław Kuzitowicz



Zostaw odpowiedź