Oto najważniejsza wiadomość tygodnia:

 

Prezydent zawetował ustawę o prawach i obowiązkach ucznia

 

 

Zacznę od fragmentów informacji ze strony dziennika „Rzeczpospolita”, zamieszczonej pod tym właśnie tytułem:

 

 

Prezydent Karol Nawrocki przekazał w czwartek, że zawetował ustawę o prawach i obowiązkach ucznia, która m.in. katalogowała je oraz powoływała sieć rzeczników, w tym – Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich. Zdaniem Nawrockiego, ustawa nie chroni praw, a zwiększa biurokrację. […]

 

Nawrocki zaznaczył, żenie kwestionuje potrzeby ochrony praw uczniów”. – Wręcz przeciwnie. Młodzi ludzie zasługują na bezpieczeństwo, ochronę i szacunek” – zaznaczył. Tylko tu – ocenił – „nie chroni się praw, a zwiększa biurokrację i zmierza do ideologizacji”. – To będzie szkolna prokuratura od tropienia anonimowych donosów i budowania systemu antagonizowania, a nie współpracy środowiska szkolnego” – argumentował. Zaznaczył, że „polska szkoła potrzebuje dziś przede wszystkim stabilności, dobrego poziomu nauczania, budowy autorytetu nauczyciela, a nie rozwiązań, które każdą decyzję wychowawczą mogą zamienić w przedmiot formalnego sporu”.

 

W czasie, gdy szkoły potrzebują lepszego wyposażenia, w dobie kryzysu i braku kadry pedagogicznej, rząd chce wydawać kilka milionów złotych rocznie na dublowanie instytucji Rzecznika Praw Dziecka czy wizytatorów kuratoriów. To niegospodarność – ocenił. Zdaniem prezydenta „te pieniądze powinny być lepiej wydane niż na budowę maszyny urzędniczej do politycznego wpływu ministra edukacji”. – Polska szkoła powinna opierać się na zaufaniu, odpowiedzialności, trosce uczniów, autorytecie nauczycieli oraz partnerskiej współpracy z rodzicami – dodał.

 

[…]

 

Cały tekst „Prezydent zawetował ustawę o prawach i obowiązkach ucznia”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.rp.pl/oswiata-i-nauczyciele/

x           x           x

 

W czasie kiedy przygotowuję ten materiał nie znalazłem żadnej rekcji MEN, nie tylko na oficjalnej stronie, ale i na fejsbukowym fanpage.

 

 

Przypominam, że 16 czerwca zamieściłem na OE materiał, zatytułowany „Trzy główne nauczycielskie trade unions liczą zgodnie na weto Prezydenta. Dlatego poszukałem, czy są już informacje jak nauczycielskie związki zawodowe zareagowały na to weto. Niestety – nigdzie nic nie znalazłem.

 

x           x           x

 

Ale za to nie zwlekał z opublikowaniem swojej reakcji Pan Poseł Marcin Józefaciuk:

 

 

 

WETO NIE ODBIERA UCZNIOM PRAW. ZATRZYMUJE ŹLE SKONSTRUOWANĄ USTAWĘ.

 

Popieram decyzję @prezydentpl o zawetowaniu ustawy o rzecznikach praw uczniowskich. Sam skierowałem do Prezydenta pismo z argumentami, dlaczego ten projekt nie powinien wejść w życie.

 

Nie dlatego, że kwestionuję prawa uczniów. Przeciwnie – uczeń musi być bezpieczny, szanowany i traktowany podmiotowo. Problemem nie były cele ustawy, lecz sposób ich realizacji.

 

Prezydent wskazał, że projekt zwiększał biurokrację, dublował istniejące instytucje, mógł zamieniać każdą decyzję wychowawczą w formalny spór i prowadzić do antagonizowania uczniów, nauczycieli, dyrektorów oraz rodziców. Zwrócił też uwagę na wielomilionowe koszty w czasie, gdy szkoły potrzebują lepszego wyposażenia i rozwiązania problemów kadrowych.

 

To argumenty bardzo bliskie tym, które sam przedstawiałem.

 

Ustawa budowała rozbudowany, wielopoziomowy system rzeczników, skarg, postępowań i odwołań. Wzmacniała jedną stronę relacji szkolnej, ale nie tworzyła porównywalnych narzędzi ochrony nauczycieli i dyrektorów.

 

A właśnie tego dziś brakuje.

 

Nauczyciel również może doświadczać agresji, hejtu, presji, pomówień czy fałszywych oskarżeń. Ma ogromną odpowiedzialność, ale w sytuacji kryzysowej często pozostaje sam. Nie ma niezależnego i skutecznego systemu wsparcia porównywalnego z tym, który projektowano dla uczniów.

 

Najważniejsze: uczniowie niczego nie tracą.

 

Weto nie odbiera prawa do bezpieczeństwa, godności, równego traktowania, pomocy psychologiczno-pedagogicznej, sprawiedliwego oceniania ani ochrony przed przemocą i dyskryminacją.

 

Nadal obowiązują przepisy prawa oświatowego, statuty szkół, standardy ochrony małoletnich i procedury interwencyjne. Uczeń nadal może zwrócić się do wychowawcy, pedagoga, psychologa, szkolnego rzecznika, dyrektora, kuratorium, Rzecznika Praw Dziecka czy Rzecznika Praw Obywatelskich.

 

Weto nie sprawia, że szkoła staje się mniej bezpieczna. Szkoła nadal ma obowiązek reagować, chronić ucznia i zapewniać mu wsparcie.

 

Uczniowie mają prawa, ale mają także obowiązki. Nauczyciele mają obowiązki, lecz powinni mieć również prawa i realną ochronę.

 

Potrzebujemy nowej, lepszej ustawy – opartej na równowadze, mediacji, odpowiedzialności i współpracy, a nie na rozbudowie biurokracji i wzajemnej podejrzliwości.

 

Praw ucznia nie buduje się przeciwko nauczycielowi.

 

Bezpieczny uczeń potrzebuje bezpiecznego nauczyciela.

 

A bezpieczna szkoła potrzebuje zaufania, szacunku i równowagi.

 

 

Źródło: www.facebook.com/permalink.php?

x           x           x

 

Ale są też tacy, których ta decyzja oburzyła i zmotywowała do opublikowania swojego o tej decyzji zdania:

 

 

Krotko i treściwie napisał na swoim fb-profilu  Kacper Nowicki:

 

 

Prezydent Nawrocki zawetował właśnie ustawę wprowadzającą instytucję Rzeczników Praw Uczniowskich.

 

Zablokował ważną dla 5 milionów uczniów i uczennic reformę o którą walczyliśmy od lat.

 

Przyłożył rękę do dalszego krzywdzenia polskich dzieci przez szkoły łamiące prawo.

 

Prezydent posłuchał dziś polityków prawicy dla których przemoc na dzieciach to chleb powszedni pod warunkiem, że łamiący prawo ma krzyżyk na szyi. Dla których lincze, przemoc rówieśnicza i instytucjonalne okradanie uczniów jest w porządku, pod warunkiem, że program nauczania ma w nazwie „Narodowy”.

 

Nie posłuchał organizacji, które od lat wyręczają państwo w walce o respektowanie prawa w szkołach.

 

Bredził o szkolnej prokuraturze, anonimowych donosach i konsultacjach z ekspertami. Na zaproszenia do dialogu od organizacji prawnouczniowskich działających w naszym kraju (SUS, Varia Posnania, Kogutorium, PROM i Precedens) nie raczył odpowiedzieć.

 

Posłuchał apeli części nauczycielskich związków zawodowych, które nie są zainteresowane żadną reformą polskiej szkoły. Chcą tylko paść się na składkach i udawać, że walczą o interes grupy zawodowej pozostając hermetycznymi klikami obsługującymi swoich działaczy. To oni powinni być tak często podnoszonymi „Rzecznikami Praw Nauczyciela”. Najwyraźniej jako grupa zawodowa nauczyciele nie nauczyli się kontrolować swoich organizacji związkowych – to nie jest moja walka.

 

Wstyd mi, że stałem z tymi związkami na protestach nauczycielskich. Wstyd mi, że uwierzyłem kilka lat temu, że wspólnie walczymy o Wolną Szkołę. Wstyd mi, że uwierzyłem, że chodzi wam o coś więcej niż pasek z wypłatą. Że wyrzuciliście przez okno pracę tysięcy wspaniałych nauczycieli i nauczycielek, którzy rozumieją, że szkoła to nie tylko ich zakład pracy, ale instytucja stworzona dla dzieci.

 

Walczyliśmy o wasz chleb, a wy naszą wolność sprzedaliście.

 

Nie będę się tu rozwodził nad głupotą decyzji Pałacu Prezydenckiego i zakłamaniem ZNP i Solidarności. Nie mogę już patrzeć na bezmyślne tańczenie wokół praw milionów młodych ludzi przez miernych, biernych, ale wiernych polityków i co gorsze polityczki. Mam dość marnowania życia na działalność społeczną niszczoną przez pokolenie moich rodziców i dziadków.

 

Prezydent Nawrocki jest nieczułym na ludzką krzywdę i polskie prawo podłym człowiekiem.

 

Ci, którzy blokowali tą reformę stoją dziś z nim w jednym rzędzie.

 

A ja będę stał naprzeciw, ale już w innym charakterze. […]

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/kacperadamnowicki/

 

 

 

Zakończę ten materiał od przytoczenia tekstu, który przeczytałem jako pierwszy, dzięki któremu w ogóle dowiedziałem się o tym prezydenckim wecie –  postem z fb-rofilu Pawła Mrozka:

 

 

 

Prezydent Karol Nawrocki właśnie oficjalnie olał miliony uczniów i zawetował ustawę o prawach ucznia. To, co zrobił, to brutalny, polityczny mord na naszej godności i zatrzaśnięcie polskiej szkoły w mrokach głębokiego PRL-u.

 

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że podjął tę decyzję w całkowitej izolacji, bez ani jednej rozmowy z nami, bez jakichkolwiek konsultacji z młodzieżą, której to bezpośrednio dotyczy. Po prostu zamknął się w gabinecie i zdecydował o naszym losie za naszymi plecami.

 

Słabo się robi, kiedy patrzy się na to, jak Pałac Prezydencki nas potraktował. To nie jest żadna „merytoryczna ostrożność”, tylko jawne, w pełni świadome skazywanie nas na bezbronność. Przez tę decyzję w szkołach dalej będzie panować bezwzględna „wolna amerykanka”, w której widzimisię dyrektora czy chory, archaiczny statut są ważniejsze niż Konstytucja RP…

 

Nawrocki zwyczajnie uciekł i ukrył się przed nami, bo zabrakło mu cywilnej odwagi, żeby spojrzeć nam w oczy i wytłumaczyć się z tego weta. A oficjalne uzasadnienie? Totalny analfabetyzm. Prezydent jak papuga powtarza absurdalne hasła, że niby „zmieniamy szkołę w prokuraturę”.

 

Zadajmy wreszcie proste pytanie: skoro nauczyciel przestrzega prawa i szanuje drugiego człowieka, to czego on się właściwie boi? Skąd ten paranoiczny, wręcz histeryczny lęk przed cywilizowanymi zasadami? Ta ustawa miała uderzyć wyłącznie w bezkarność tych, którzy od lat mylą autorytet z terrorem i psychicznym znęcaniem się nad uczniami.

 

Organizacje pozarządowe wywalczyły te zmiany w ogromnych bólach, harując przez dwa lata i składając setki poprawek do Ministerstwa Edukacji. Nawrocki jednym podpisem wrzucił ten tytaniczny wysiłek młodych ludzi bezpośrednio do śmietnika. Ta reforma miała dać nam niezależnych Rzeczników Praw Ucznia i skończyć z patologią przy ocenianiu czy czepianiem się o wygląd. Zamiast tego zostaliśmy rzuceni na pożarcie, bez żadnego wsparcia w starciu z psychiczną przemocą, która w wielu szkołach jest zamiatana pod dywan.

 

Prezydent wolał bronić XIX-wiecznego, pruskiego systemu, w którym uczeń ma być tylko posłusznym, bezgłośnym robotem bez żadnych praw. Karol Nawrocki bezpowrotnie skrzywdził całe nasze pokolenie.

 

 

Źródło: www.facebook.com/pawelmrozek07/



Zostaw odpowiedź