
Moje wspomnienia w dniu 1. Maja – głównie nie o pierwszomajowych pochodach
Data 1 maja wywołuje u mnie dwa skojarzenia: pochody pierwszomajowe w peerelowskich latach mojej młodości oraz wczesnej dorosłości, ale i dzień wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Mając świadomość, że czytają te moje teksty ludzie w różnym wieku (i z różną pamięcią) postanowiłem dzisiaj przypomnieć te dwie okazje.
Pierwszym jest, nieomal odruchowe, wspomnienie pochodów pierwszomajowych. Nie mam żadnych prywatnych zdjęć, aby zilustrować jak one się prezentowaly i jaki był ich „wydźwięk ideowy”, przeto posłużę się fotką z archiwum „Dziennika Łódzkiego”:
Więcej zdjęć – TUTAJ
W mojej pamięci pochody te utrwaliły się jako wspomnienie z dwu okresów mojej w tym dniu aktywności. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku byłem ich uczestnikiem jako instruktor ZHP, która to organizacja młodzieżowa musiała wystawiać w nich swoją reprezentację. Nie mam w domowym archiwum zdjęć z tego okresu, więc zilustruję to zdjęciem zaczerpniętym z Internetu:
Jako osoba już w tej organizacji niezrzeszona także kilkakrotnie byłem uczestnikiem tych pochodów – już w roli pracownika naukowo-dydaktycznego Uniwersytetu Łódzkiego. Ostatni raz uczestniczyłem w takim przemarszu ulicą Piotrkowską 1 maja 1981 roku wraz z moim, wtedy ośmioletnim, synkiem. Szliśmy wtedy z flagę biało czerwoną, którą zabrałem do domu – wywieszałem ą przez wiele lat na balkonie, ale nie . a 3. maja. Niestety – zaginęła gdzieś fotka, dokumentująca to ,historyczne, wydarzenie.
Ale po trzykroć wolę dzisiejszą datę łączyć z dniem wejścia Polski do Unii Europejskiej. I dlatego wszystkim, którzy tego dnia nie pamiętają (lub nie chcą pamiętać), albo nie mogą pamiętać – bo byli za mali, przywołam dziś kilka faktów, poprzedzających ten dzień.
Aby mógł on nastąpić musieliśmy, my dorośli obywatele Rzeczpospolitej Polskiej, wypowiedzieć się „za” czy „przeciw” – w referendum. Odbyło się ono w dniach 7-8 czerwca 2003 roku. Polacy opowiedzieli się w nim za członkostwem w UE: 13 516 612 (77,45%) głosów było na „tak”, a tylko 3 936 012 (22,55%) głosowało na „nie”. Jako że w referendum uczestniczyło 58,85% uprawnionych do głosowania – referendum było wiążące z dniem 1 maja 2004 roku Polska stała się członkiem Unii Europejskiej.
Ale zanim ten dzień nadszedł, patronowałem – w kierowanej przeze mnie „Budowlance” – projektowi edukacyjnemu „Żyjemy w Europie”, którego intencją było przygotowanie uczniów do wejścia Polski do Unii Europejskiej. Finałem projektu był konkurs „Znaszli ten kraj, czyli z UE na ty…” , w którym uczestniczyły reprezentacje klas. Polegał on na tym, że każda klasa wylosowała jedno z 15-u państw należących do Unii i podczas finału konkursu musiała zainscenizować kilka charakterystycznych dla tego państwa scenek, pieśni i zwyczajów. Impreza odbyła się w sali gimnastycznej – wszyscy świetnie się bawili i wyszli bogatsi w wiedzę o naszych przyszłych partnerach. Powstał także Szkolny Klub Europejski. Owocem tych działań było otrzymanie z rąk wojewody certyfikatu „Wolontariusza Europejskiego”.
I dlatego 1 maja 2024 roku mogłem, wraz z liczną reprezentacją nauczycieli i uczniów naszej szkoły uczestniczyć w fetowaniu na głównych ulicach naszego miasta tej donioslej chwili, jaką był pierwszy dzień członkowstwa Polski w Unii Europejskiej.
Znając mnie – nie zdziwicie się, że w tym miejscu przywołam, dla porządku, dwa fakty, które musiały mieć miejsce, zanim to stało się możliwe.
Źródło: https://commons.wikimedia.org/
Oto zdjęcie wykonane 23 lipca 2003 roku podczas uroczystości podpisania dokumentu ratyfikacji Traktatu dotyczącego przystąpienia Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej w Pałacu Prezydenckim. Od lewej: Premier Leszek Miller, Prezydent Aleksander Kwaśniewski (siedzi), Marszałek Sejmu Marek Borowski i szefowa Kancelarii Prezydenta RP Jolanta Szymanek-Deresz
Źródło: https://wiadomosci.wp.pl/
A w maju 2004 roku, Premier Leszek Miller, Prezydent Aleksander Kwaśniewski i szef MSZ Włodzimierz Cimoszewicz, podczas ateńskiego szczytu UE, podpisali traktat o rozszerzeniu Unii Europejski. Przypominam ten fakt, ilustrując to zdjęciem, na przekór tym wszystkim, którzy dzisiaj nazywają ich postkomunistami i przeciwnikami Wolnej Polski
Od tamtej pamiętnej daty mijają dzisiaj 22 lata, dlatego zakończę ten esej takim, świątecznym, akcentem:
Włodzisław Kuzitowicz
Zostaw odpowiedź






